Zobacz pełną wersję : Pruszków i okolice /od Ursusa po Żyrardów/
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
[
17]
18
19
madagaskar
28-03-2012, 14:24
Iza -no nie pamietam -bo mialy byc serducha, a nie chmurki;)
pewna mama-faktycznie niezle zes Ize poznala, a o naszym morowym powietrzu mozna poczytac ze dwie strony wczesniej i zdrowka
Iza -no nie pamietam -bo mialy byc serducha, a nie chmurki;)
:hide:
Hej dziewczyny ... Ja z innej bczkii wiecie gdzie w naszej okolicy można kupić mleko kozie???
madagaskar
02-04-2012, 13:21
w Piastowie w sieci Awak tez bez problemu, ale Olsia do Warusa chyba najblizej masz
dziewczyny nie chce ktoras Bambinexu?za rozsadana cene?ja kupilam , ale nie moge zniesc tego zapachu, jakis chyba za intensywny. W ciazy nie jestem, ale ja taka nadpobudliwa zapachowo i jak mi cos nie podchodzi to nie daje rady i juz-pisze tu a nie na bazarku na razie, bo moze jakos odebrac samemu mozna bez wysylania:)
i kiedy ta wiosna bedzie? no wiecie ,ze cieplej bym juz chciala i wogole....
Zyg Zag w Brwinowie koło cmentarza (taki duży samoobsługowy), chyba najbliżej masz :-) Świeże mleko do kupienia codziennie na trasie Brwinów - Pruszków (tej przez Parzniew, w połowie drogi od Brwinowa do mostku w Parzniewie).
Także Warus w Kaniach.
Jadę po Wielkanocy do rodziców na Warmię a tam po drugiej stronie jeziora jest farma kozio - owcza - robią swój własny nabiał (sery, jogurty, twarogi, masło, kefiry) i tam się zaopatruję raz na jakiś czas hurtem. Ich produkty możesz kupić także w sklepie eko w Milanówku.
Nabiał kozi też masz w sklepie Eko w MIlanówku - naprzeciw stacji PKP.
Kozie produkty masz też z dostawą do domu w internetowym Bomi tj. a.pl :-)
Chyba wyczerpałam możliwości okolic Brwinowa i Podkowy Leśnej ;)
Dzięki ... Zajade więc do Warusa ... Kiedyś na drodze do Brwinowa przez parzniew wisiało ogłoszenie ze ktoś ma świeże ale juz go nie ma .... Chciałam wprowadzić młodej i pomyslam ze zacznę od Koziego ...
jeżdżę do Brwinowa przez Parzniew prawie codziennie, i to ogłoszenie o świeżym kozim widuję często :)
niestety nie akceptuję smaku koziego mleka :D ale ponieważ wyeliminowałam nam z diety mleko jako takie, to nie mam problemu :ninja:
Iza z rozsądku tez bym wywalila mleko bo mam o nim marne zdanie ... Ale smakowo - uwielbiam
madagaskar
04-04-2012, 21:56
czy Ktos nam sie urodzil:ninja:?
mamy juz sie cieszyc i gratulowac?czy mi sie wydaje?
madagaskar - się chyba wydaje :D
kochane, życzę Wam spokojnych świąt, żebyście znalazły choć chwilkę dla siebie :kiss:
I ja życzę Zdrowych Świąt,
w poniedziałek dużo pracy - Halinkowe 1 urodzinki,
a ponieważ wstałam dzis o 6 żeby jechać z Halą do lekrza to zażądałam godziny drzemki popołudniowej- więc po godzinie małż powiedział żebym nie przesadzała - także odpoczynek w święta to już byłaby znaczna przeginka :nono:
Cześć, Dziewczyny, rzadko zaglądam na forum (z braku czasu oczywiście), a szczególnie, że żadnych powiadomień o nowych wpisach nie dostaję, co mnie wkurza! :mighty:
Już myślałam, że wątek pruszkowskich mam wygasł... ;)
Korzystając z okazji- Spokojnych Świąt Wam i Waszym rodzinom życzę :)
IzaBK, gratuluję odpieluchowania. Moje dzieci jakoś wyjątkowo niedojrzałe pod tym względem, pomimo wielorazówek :(
Co do spotkań Mam Pruszkowskich- jak będzie jakiś dzień wymiankowy, to daj znać, bo rzeczy po dzieciach do pozbycia przybywa, a niestety czasu brak, żeby zdjęcia robić i wystawiać gdzieś na stronach...
dziewczyny
mam nadzieje, ze mi. sie nie pogniewa
od dzisiaj rano mamy kolejnego chusciocha!
Tadzio urodzil sie o 8 rano :)
gratulacje dla calej familii! :)
madagaskar
09-04-2012, 22:44
no czyli jednak juz mozna gratulowac? to gratulujemy!!!!!witaj Tadziu!
To ja ponownie przyłączę się do gratulacji :-)
się nie gniewa :)
dziękuję!
LittleMonster
11-04-2012, 19:36
mi., gratulacje :mrgreen:
To jednak poczekałaś aż wrócę ;-), ale do szpitala nie zdążyłaś :lol:. Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń z domowego porodu.
I gratuluję, bardzo, bardzo :fire:
:dancing:te ludki są od Hektora :-)
mi. - masz dziś neizwykle dwójkowo w sygnaturce :omg::D
Serdeczne Gratulacje - :high::high::high:
A My Dzisiaj Obchodzimy Pierwsze Urodzinki !!:beat::beat::beat:
Serdeczne Gratulacje - :high::high::high:
A My Dzisiaj Obchodzimy Pierwsze Urodzinki !!:beat::beat::beat:
:kiss:
i ja świętuję - scertyfikowałam się :lol:
jakoś niebiesko na forum jest, cyz mi się zdaje?
LittleMonster
12-04-2012, 11:17
i ja świętuję - scertyfikowałam się :lol:
jakoś niebiesko na forum jest, cyz mi się zdaje?
Eeeee? Nic nie rozumiem :dunno:
Iza gratulujemy :-)
U nas wylazł kolejny ząb - górna jedynka więc już rozumiem dlaczego moja Panna Idealna stała się takim potworkiem w ostatnich dniach...
W domu bałagan bo pani sprzątająca ma miesięczny wyjazd do domu i nie wiem już od czego zaczynać... Tym bardziej, że pilna praca w tekstem fachowym przede mną na dziś. Na szczęście przychodzi nasza niania i jakoś może to ogarnę do 16.
Na szczęście na jutro mam wielką relaksację w planie to się odstresuję - umówiłam się do fryzjera żeby własnych dzieci nie straszyć odrośniętą fryzurą :-)
Niewiadomo komu gratulować najpierw ;)
OLSIA 100lat! :hbd:
IzaBK brawo za certyfikat!:high:
i ja świętuję - scertyfikowałam się :lol:
o rany!
super :)
to jednak jest nadzieja, że idzie to szybciej :D
no to czekam i ja :whistle:
mi. - masz dziś neizwykle dwójkowo w sygnaturce :omg::D
prawda? :lol:
mi. ja nie chce Cie zameczac telefonami ale... czekam na relacje! i jak sie czujesz kochana? jak Zbyszek? :) sciskam
oj dawno mnie nie było tu na forum...
mi. gratulujemy!!!! niech Tadzio zdrowo rośnie!!
a czy to mleko kozie na drodze z Brwinowa to na Działkowej? tu jest taki Pan który kozy hoduje. na tej działce bajzel straszny jest...
i jeszcze jedno pytanie - czy możecie polecić jakiegoś alergologa? lokalizacje obojętna...tzn w granicach rozsądku :D
bo Kubie w testach z krwi nic nie wyszło, ale ostatnio miał katar i kaszel, a po podaniu Xyzalu przeszło...i już nie wiem czy ma jakąś alergię, czy nie ma?
i jeszcze jedno pytanie - czy możecie polecić jakiegoś alergologa? lokalizacje obojętna...tzn w granicach rozsądku :D
bo Kubie w testach z krwi nic nie wyszło, ale ostatnio miał katar i kaszel, a po podaniu Xyzalu przeszło...i już nie wiem czy ma jakąś alergię, czy nie ma?
Babka Medica - dr Chełchowska
LIM na Domaniewskiej - dr Rabczuk
Początkowo prowadziła nas dr z Babki ale po zmianie ubezpieczenia medycznego mamy teraz LIM + Lux Med.
egla, ile kosztuje wizyta w Babka Medica? i czy długo czeka się na wizytę?
egla, ile kosztuje wizyta w Babka Medica? i czy długo czeka się na wizytę?
Ceny zabij mnie ale nie znam - zadzwoń: http://babkamedica.pl/?dzial=KONTAKT
A terminy - dr Chełchowska przyjmuje w niemal każdy piątek i problemów z wizytami nie było nigdy :-)
Wszelkich specjalistów tam poszukuję, uwielbiam tę przychodnię, nie znam lepszej dla mam i dzieci ;)
WY też na przednówku macie czarno w duszy? :sick:
WY też na przednówku macie czarno w duszy? :sick:
ja nigdzie nie mam czarno :mrgreen:
mam na sobie chabrową bluzkę, krwistoczerwoną spódnicę, Tadka i Katję :)
ja nigdzie nie mam czarno :mrgreen:
mam na sobie chabrową bluzkę, krwistoczerwoną spódnicę, Tadka i Katję :)
Magda, Ciebie niosą hormony, jesteś poza konkursem ;)
zresztą pytałam o to co w środku...
w środku mam mleko :) białe :lol:
:kiss:
oj... no z cieczy to ja mam w sobię krew, być może błękitną ;) ale poza tym ciemność widzę :/
ten błękit we krwi? nie, to od księcia w drzewie genealo :mrgreen:
no dobra, chwilowo mi się polepszyło,nawet cień uśmiechu przemknął mi prawie przez facjatę.. ale to było chwilowo :neutral:
w środku mam mleko :) białe :lol:
:kiss:
Ja w sumie też :love: A teraz mam błogostan bo przyszło coś mojego wymarzonego chustowego - kupione i wyczekane więc mam dzień z gatunku "szczęśliwy bardzo" :rolleye:
Nawet biorąc poprawkę na to, że Kasia po dwukrotnym szczepieniu bo już okres karencji po ospie minął.
Mi - u nas też kolorowo ale dziś mam ochotę na Annę :ninja: znowu :ninja::ninja::ninja::ninja:
ten błękit we krwi? nie, to od księcia w drzewie genealo :mrgreen:
no dobra, chwilowo mi się polepszyło,nawet cień uśmiechu przemknął mi prawie przez facjatę.. ale to było chwilowo :neutral:
ja mam rycerza :D
uszy do góry, Iza :kiss:
ja jestem sama z Chłopcami dziś :whistle: żyję wciąż... jeszcze nikt nie płakał :ninja:
Annę mam za długą na noworodeczka...
rycerza? :thumbs up:
nikt nie płakał, gdyż skoro Ty masz rycerza, ro chłopcy też mają :-)
A ja mam Annę, którą miałam dziś śmigać na konsultacji w towarzystwie Ullki, i zachustować małą Ulę, ale... z powodu deszczu zrobił się taki korek, że po godzinie prób dojechania na Ursynów zawróciłam w Michałowicach do domu. Ten sam dystans pokonałam w 5 minut :evil: ale zamiast zająć się czymś sensownym pielęgnuję szarość w sobie tylko...
jade fog, się znaczy?
czy leosia cz-b? :ninja:
Gaja przyjęta do państwowego :mrgreen:
Gaja przyjęta do państwowego :mrgreen:
Izu cóż można napisać - no nie dziwi mnie to matko trójki ;) byłabym zdumiona gdyby było inaczej ;)
niemniej gratuluje bardzo :)
Izu cóż można napisać - no nie dziwi mnie to matko trójki ;) byłabym zdumiona gdyby było inaczej ;)
niemniej gratuluje bardzo :)
dzięki :hello: czy to CIę motywuje? :ninja:
dzięki :hello: czy to CIę motywuje? :ninja:
tak oczywiście dzisiaj zachodze ;) :D
tak oczywiście dzisiaj zachodze ;) :D
:slingtwins: :mrgreen:
:slingtwins: :mrgreen:
:help:
szkoda że nie ma ikonki matki ujezdzanej przez troje małych dzieci ;) takiej ledwo żyjącej :)
olcia, a u Was doopa? czy jednak jakoś się udało?
olcia, a u Was doopa? czy jednak jakoś się udało?
doopa
doopa
:(
a jakie są widoki? odwołanie?
:(
a jakie są widoki? odwołanie?
długi temat
my wyniki mieliśmy 11.04
odwołania nie skladalam
dopóki Jula się leczy będzie w domu
bo tu ważne żeby była zdrowa i o czasie przyjmowała chemię
leczenie do końca roku
dopiero na wiosnę ją więc puscimy
myślimy o montessori w ursusie
Ada też by od razu tam poszła do maluchów
o!
och, żeby urealnić sytuację zwierzę się, że wcale nie jest fajnie... przyjęli Gaję, ale jest ale.
Przyjęli ją do 3 grupy żłobkowej (taki myk niby:roll:) w ogóle przyjęli tylko 12 dzieci z jej rocznika, a nie przyjęli 48!
I w grupie ma być 36 dzieci!!! aaa!!! :hide:
och, żeby urealnić sytuację zwierzę się, że wcale nie jest fajnie... przyjęli Gaję, ale jest ale.
Przyjęli ją do 3 grupy żłobkowej (taki myk niby:roll:) w ogóle przyjęli tylko 12 dzieci z jej rocznika, a nie przyjęli 48!
I w grupie ma być 36 dzieci!!! aaa!!! :hide:
Ja nie umiem liczyć ale skoro przyjęli 12 to jak może być ich 36? Jakaś głupia dziś jestem... Kilka roczników razem? No to zostaw ją w Brwinowie na kolejny rok.
madagaskar
25-04-2012, 23:14
Ola -jakbys cos chciala o Montessori Ursuskim -o ile to nad torami prawie masz na mysli to moge miec jakies wiesci z pierwszej reki:)
ja też się pochwale - Kuba przyjęty do przedszkola na Prusa!!!
a drugie pytanie mam:
czy któraś z Was moze udzielić informacji na temat oddziału laryngologicznego w Dziekanowie? bo Kubie szykuje się zakładanie drenów w uszy... płyn mu zalega od jakiegoś czasu, nos zatkany, oddycha buzią i nasza p. laryngolog wydała wyrok: dreny wentylacyjne!
nasza laryngolog pracuje w Dziekanowie i to jest pocieszające, bo moze uda się termin przyspieszyć (bo np. w Kajetanach czeka się podobno rok!!!!), ale nic nie wiem o tym szpitalu...
o! wątek ożył :mrgreen:
Madzior - nie umiem pomóc niestety. To będzie zabieg i od razu do domu? czy Was położą?
DO Dziekanowa najszybciej dojechać można chyba przez Leszno.
z tego co wiem, to po zabiegu dziecko zostaje dobę lub dwie na obserwacji, bo to niestety w narkozie jest zabieg.
Na razie dopiero musimy się zapisać do Dziekanowa, więc później jeszcze trochę czekania na zabieg.
Mój starszy syn miał robiony taki zabieg w Kajetanach. Na drugi dzień po zabiegu byliśmy już w domu. Później tylko kontrole do momentu wypadnięcia drenów. Jeśli chodzi o Dziekanów to nasza pediatra kiedyś wspominała że to dobry szpital. Także uszy do góry i wszystko będzie dobrze.
dzięki za wsparcie!
a ile czasu te dreny są w uszach? to już musi być "na zawsze"?
Dreny same wypadają. Nam jeden wypadł po ok. 4 miesiącach, a drugi dość długo siedział. Na szczęście też wypadł bo już zaczęli lekarze przebąkiwać o zabiegu.
Ty nie będziesz wiedziała że wypadły bo tego nie widać, stąd kontrole po zabiegu. I naprawdę nie ma się czego bać. Po zabiegu nic dziecko nie boli. Jak już się otrząśnie po narkozie to normalnie funkcjonuje.
I udało się Wam umówić termin?
ja jestem od wczoraj zachwycona! pogoda jest pod psem, a mnie nie boli głowa! jak nigdy!! nieustannie konstatuję przyjemność płynącą z braku bólu głowy :twisted:
mamy termin zabiegu na 20 czerwca! wyszłodość szybko, bo byliśmy prywatnie u laryngologa, który jest "szpitalny" i ominęło nas czekanie na wizytę w poradni szpitalnej. Tylko do przedszkola Kuba sobie już za długo nie pochodzi, bo dwa tygodnie przed zabiegiem mamy go przetrzymać w domu, żeby nie złapał infekcji.
SUper, że tak szybko! :D no to teraz trzymam kciuki, żeby żaden katar się nie przypałętał :thumbs up:
No, już myślałam, że ospę mamy... ale pani doktor obejrzawszy krostki stwierdziła raczej odczyn alergiczny. Podejrzewam te dwa kilo truskawek, w których zjadaniu Gaja wczoraj miała duży udział :roll:
weź mnie nie wnerwiaj truskawkami :mad
u nas całe szczęście brak reakcji na truskawki :) i u starszej jedzacej bezpośrednio i u młodszej jedzacej pośrednio ;) uff :)
ja się zastanawiam na ile winne są same truskawki, a na ile to czym są posypane :roll:
jakkolwiek pomimo diagnozy która została na bieżąco skonsultowana z drugim lekarzem (akurat pojawił się w gabinecie, to konsylium się zebrało), ja wciąż patrzę na krostki podejrzliwie :hide:
nieno... posypka, to raczej jasne...
nieno... posypka, to raczej jasne...
Pestki raczej - ten sam mechanizm co z maliną, porzeczką i innymi drobnopestkowymi u dzieci. Posypki tylko mogą zwiększyć reakcję.
OT: Wracam chwilowo do żywych. Małż w dłuuugiej delegacji, ja sama z dziećmi, domem i teściową co w ostatnim punkcie wygląda mniej więcej tak: :argue: a następnie tak :mad:
I w tych warunkach zakładam swoją własną firmę i mam pomysł na życie, dodam że wreszcie ma pomysł :twisted: i od razu jest mi lepiej.
Iza - przeczytałam dziś z opóźnieniem Twojego maila i jutro się odezwę. Masz u mnie dobrą flaszkę w przeprosiny :hide::hide::hide::hide::hide::hide:
madagaskar
06-06-2012, 09:36
ale ze co -pestki sa uczulajace?ale mi sie wydawalo ze truskawki najgorsze , a maliny i porzeczki nie uczulaja-tyle ze ja mam odporne dzieci w kwestiach alergicznych
Egla dasz rade, a jak nie to wiej do mnie ;)
mnie się zawsze wydawało, że to jest taka sama zasada jak z kurczakami - rosną zbyt krótko, żeby wydalić z siebie syf :hmm:
malinom i porzeczkom potrzeba więcej czasu niż truskawkom żeby dojrzeć. no i muszę przyznać, że rzadko kiedy osoby z uczuleniem "na truskawki" mają je na poziomki...
ciekawa jestem czy LM tu wpadnie i napisze co wie. bo o alergiach wiele wie :D
LittleMonster
06-06-2012, 12:43
Hehe, dziękuję za inspirację do pogłębienia mojej widzy nt. alergii na truskawki :lol:
Najnowsze badania wskazują, że alergenem w truskawkach jest najprawdopodobniej białko podobne do tego, które wywołuje uczulenie na brzozę (więc przypuszczam, że wystepuje w pyłku brzozowym) - uczuleni na brzozę mają większe szanse byc uczulonymi na truskawki. Białko to w truskawkach jest zwiazane z czerwonym barwnikiem - okazuje się, ze istnieja białe truskawki, ktore prawie nie mają właściwości alergizujących.
A jak juz sobie poczytałam, to chyba różne czerwone kropki, które nasze dzieci dostają (moje też :twisted:) po zjedzeniu truskawek nie są nawet alergią, tylko jakąś nietolerancją albo reakcją "niby-alergiczną" (nazwa moja ;-)) powstającą poprzez inny mechanizm niż alergia. Albo to reakcja bardziej na chemię na truskawkach niż truskawki.
Bo okazuje się, że alergia na truskawki może miec bardzo nieprzyjemne objawy: opuchnięcie, podrażnienie ust, gardła, objawy jak katar sienny, nawet wstrząs anafilaktyczny (w sumie logiczne - jak kazdy alergen).
Ciekawe, że polskie strony podają jako podstawowe objawy pokrzywkę i łagodne objawy skórne, a amerykańskie - opuchliznę, astmę i inne "heavy duty". Czyżby amerykańskie truskawki były tak inne od polskich? A może Amerykanie są bardziej wrażliwi? ;-)
Niestety, zalecenie jest żeby truskawki odstawić :-( A jak ja mam to zrobić, jak małe potwory się nimi zażerają? No jak kurcze dziecku truskawek nie dać???
no i właśnie :mrgreen:
no, moje darło się przez cały dzień tak, że nie mam wątpliwości ;)
mój Kuba jak skończył rok miał alergię na maliny i truskawki - objawem było mega-zaczerwienienie wokół oczu i swędzenie. Podejrzewaliśmy jakies trawska, bo to był czerwiec, ale na badaniach wyszły maliny i truskawki. I rzeczywiście jak pojechałam na wieś (gdzie nic nie opryskiwane) i zjadł 1!! malinę, to po kilku godzinach mało co oczu sobie nie wydrapał!
Ale już rok później nie miał żadnych objawów, i w tym roku też spokój. A sok malinowy pije i truskawki jadł.
a uszy Kuby leczą się same pomalutku i p. Laryngolog ostatnio aż sie zdziwiła, że płyn się osusza! wiec zobaczymy czy będzie zabieg wszczepiania drenów, bo to jeszcze dwa tygodnie zostały :)
już mam 32 słoiki dżemu truskawkowego na koncie w tym sezonie. Nie przestaję :mrgreen: a Wy?
madagaskar
20-06-2012, 18:08
o matusiu!!!! ja jeszcze nie zaczelam! a zeszlorocznych mialam 140 sloikow dzemowych roznosci i 3 mi jeszcze zostaly;to zaczac chyba musze, ale te truskawki w tym roku jakies takie ceny malo zachecajace do przetworow maja:omg:
ja zrobiłam 8 truskawkowo - rabarbarowych z czego zostało 7
Ola - ha! to już ponad 12% przetworów zjedliście :D
Magdagaskar - ja wczoraj kupowałam po 5 zł/kg :high:
Izu pocieszające to nie jest ;) ma starczyć do wiosny ;)
no to lepiej by było dla tej wiosny, żeby trochę się pospieszyła ;) może na jesień przyjdzie? (bo wolałabym, żeby w lipcu i sierpniu jednak trzymała się ode mnie z daleka)
dziewczyny - kto lubi takie robótki - do zakupów! - przesympatyczna pani z okolicznego warzywniaka twierdzi, że truskawki powoli się kończą:-(
ja nie smażę, ale rąbiemy dziennie 1 do 2 kg - tzn głównie ja i Jasiek - a że ostatnio zainteresował się widelcem - to mogę powiedzieć, że dziecko rąbiące ćwiartki truskawek widelcem to fajny widok;-)
Lena - przesadziłaś ;-) ja nei lubię takiej robótki - ja lubię dżemy :-)
LittleMonster
21-06-2012, 12:07
Ja w zeszłym roku zrobiłam 5 słoików truskawek (tylko dlatego, że kupiłam nieco przypadkiem tanio przepyszne aromatyczne truskawki) i do dzis mam jeszcze pół słoika ;-)
Nie jestesmy dżemowi :lol:
Więc w tym roku chyba oleję, albo zrobię z borówki amer., którą kupuję w hurtowej cenie od sąsiadki plantatorki.
Ja robiłam słoiki w ilościach hurtowych ale w tym roku nie mam zamiaru wekować niczego poza wiśnią, jagodą, kurkami i własną truskawką (o ile Helenka całej nie wyżre z krzaczka bo ma takie zapędy).
Ja ciągle u rodziców na Mazurach :-) I chyba pobędę tu jeszcze z kilka miesięcy a może nawet pójdzie to w lata :-)
Me'shell
21-06-2012, 13:12
dziewczyny! wyrazy uznania i podziwu
ja dżemy uwielbiam :)
ale poczekam aż mi mama zrobi, bo mnie już nie starczy energii i czasu
madagaskar
21-06-2012, 13:25
a ja faktycznie bardziej lubie robic niz jesc-jakos mnie to relaksuje-za to mam malego 3 letniego dzemojada w domu-jakby dac lyzke i sloik do lapek-bez obaw na raz sobie poradzi i troche wiekszego dzemojada dobrze po trzydziestce;), 5 sloikow to u nas na tydzien albo dwa moze by starczylo
Iza -a gdzie?w piastowie na targu wczoraj po 6,5 byly?a w sklepach i po 8:omg:
LittleMonster-a mozna sie pod te borowki podpiac?
Egla -ja Ci dam gadac takie rzeczy:nono:
LittleMonster
21-06-2012, 14:03
LittleMonster-a mozna sie pod te borowki podpiac?
Myślę, że tak, ale jeszcze nie jest pełnia sezonu, to raz. A dwa, że ja to od Was spory kawałek mieszkam, koło Żabiej Woli :-)
Me'shell chciałam pytać na priv ale... znalazłam pewien post :ninja: więc :high: gratuluję Kochana :kiss:
w temacie dżemów - ja nie robię ;) truskawki pożeramy prosto z durszlaczka
Madagaskar - na targu na Matnhatanie. przy wejściu od Ceglanej stoi baba, co ma "do jedzenia" po 7 i "do weków" po 5 :lol: te do weków są super - mniejsze i mniej wodniste :thumbs up: W piątek też ma być (mam jej oddać łubianki )
Me'shell :applause:
Dziewczyny a ja zapakowałam do słoików sok z kwiatów dzikiego bzu i robiłam z nich też nalewki ;) Helenka zachwycona, sokiem oczywiście nie nalewką ;)
ja nei lubię takiej robótki - ja lubię dżemy :-)
ja też lubię dżemy - ale bardziej mi się nie chce;-)
sok z bzu? ciekawe...
zrobiłam sobie rollup (taki wielki plakat stojący) z moim zdjęciem. Przyniosłam do domu, rozstawiłam. Gaja: "ooo! Mama teraz będzie zawsze w domu i od razu będzie lepieeej!"
hmmmmm
madagaskar
22-06-2012, 18:37
oj Egla -ja uwielbiam ten syrop- u mnie to zawsze nalogowo schodzi-dziewczyny kto nie zna polecam , ma dosc niespotykany smak i wszyscy sie zawsze dziwia z czego to-ale w tym roku nie dalam rady:(
LittleMonster
23-06-2012, 15:34
Me'shell gratuluję :high:
Me'shell
24-06-2012, 23:06
:oops: Dziękuję
no brakuje mi trochę tego wątku no... :-(
tak. moim zdaniem czas najwyzszy na maszyne do podrozy w czasie! :)
tak. moim zdaniem czas najwyzszy na maszyne do podrozy w czasie! :)
że ciąża? :-D wątek jest zaciążony przecież ;)
raczej nie o to ;)
to se nevrati :(
A jak ktoś migrował daleko daleko to może mimo wszystko tu zostać? ;)
LittleMonster
24-07-2012, 15:51
Niestety, podzielam opinię mi. - to se nevrati :-(
i dobrze, bo nie chodzi mi o żaden cholerny dzień świstaka ;)
egla - no pewnie :) kiedy wrócisz?
choco - :vagen: Tamarko - witaj :dancing:
madagaskar
26-07-2012, 22:47
gratulacje:)
Oj dopiero doczytałam - Choco gratuluję :-)
Iza - ja nie wracam ;)
brzmi intrygująco. :ninja:
dziewczyny, dzięki za gratulacje :kiss: dopiero zauważyłam :hide:
się znaczy jest jazda ;)
jest różnie :lol: ale miałam wyłączoną subskrybcję, nie wiem dlaczego
Jazda to jest dopiero jak młodsze staje się mobilne i dobiera się do ukochanych zabawek tego nieco starszego ;) Póki młode siedzi w chuście, mamle pierś i nie wrzeszczy za dużo nocą jest super. Zapewniam :twisted:
Mi a co jest intrygującego w moim poście bo ja zapytana odpisałam Izie, że nie wracam do miasta B. bo wyprowadziłam się z niego do miasta O. :hmm:
gwałtowność i nietymczasowość przeprowadzki :)
jest różnie :lol: ale miałam wyłączoną subskrybcję, nie wiem dlaczego
może wyłączyłaś na fali wyłączeń po zaobserwowaniu umieralności wątku ;)
trzymaj się! u nas jest lepiej i myślę, że będzie jeszcze lepiej! no, ale będzie też trudnawo i trudno bywało.
egla, to chyba jednak troszkę zależy ;)
wszyscy w kółko i na około opowiadali mi jak to będzie trudno i strasznie i w ogóle kiedy Kajetan zacznie być mobilny, a tymczasem jednak u nas samodzielność jest plusem. myślę sobie, że takie negatywne myślenie "jest źle, ale będzie jeszcze gorzej" nie jest perspektywą którą warto sobie stawiać przed sobą :) owszem, jest inaczej niż było i już się nie da iść na spotkanie na kocu i patrzeć jak dziecko leży/je/mamla ale jednak są inne możliwości :)
może wyłączyłaś na fali wyłączeń po zaobserwowaniu umieralności wątku ;)
trzymaj się! u nas jest lepiej i myślę, że będzie jeszcze lepiej! no, ale będzie też trudnawo i trudno bywało.
egla, to chyba jednak troszkę zależy ;)
wszyscy w kółko i na około opowiadali mi jak to będzie trudno i strasznie i w ogóle kiedy Kajetan zacznie być mobilny, a tymczasem jednak u nas samodzielność jest plusem. myślę sobie, że takie negatywne myślenie "jest źle, ale będzie jeszcze gorzej" nie jest perspektywą którą warto sobie stawiać przed sobą :) owszem, jest inaczej niż było i już się nie da iść na spotkanie na kocu i patrzeć jak dziecko leży/je/mamla ale jednak są inne możliwości :)
raczej nie wyłączyłam, choć dopisuję się do opinii Twej i LM, że to se nevrati ;)
na szczęście mało optymistyczne podejście egli przebijające z poprzedniej wypowiedzi :twisted: jest mi obce, choć jestem nastawiona na najgorsze :lol:
gwałtowność i nietymczasowość przeprowadzki :)
A tak czasami się niestety przytrafia. Grunt to odzyskać grunt pod nogami ;) Już jest dobrze a mieszkanko dla mnie i dzieci będzie po prostu przepiękne :-)
Ja nie pesymistycznie a humorystycznie do kwestii dziecięcej podchodzę bowiem:
- Kasia obudzona złazi z mojego łóżka, na czworakach zasuwa pod łóżko Helenki i drze się jej do ucha do chwili aż starsza się sama obudzi ;)
- Kasia zabiera Helenki ukochanego chomika Zhu Zhu albo jak widzi go gdziekolwiek zasuwa tam z prędkością światła ;) i zadyma gotowa
W ogóle odkąd Kasia się zrobiła mobilna jest wesoło - dzieci razem szaleją na tarasie, huśtają się, jeżdżą na zjeżdżalni itd. Oczywiście Kasia wymaga nieustannej asysty i mojej obecności ale do łazienki mogę chodzić już sama bo starsza siostra przez minutę przypilnuje "słodkiego bobasa" :hide: No i punktów zapalnych jest tym samym więcej bo wieksze jest pole rażenia Kasi ;)
Dziewczyny co tam u Was? Wątek zamarł ;)
o jaa!!!! ożywiłaś wątek! ;)
teraz trzeba zmienić nazwę - od Żyrardowa po Olsztyn :bliss:
Ano właśnie :-) "Jaka u Was pogoda?" jakby to moje starsze dziecię od razu zapytało ;)
Iza widzę, że dzielnie szkolisz a obiecane coś na nóżki maluszki dla mnie masz?
kochana, jakbym miała, to Ty pierwsza byś się o tym dowiedzała!
uprzejmy pan anglik wczoraj wysłał do mnie info, że paczka jest w drodze, ech... nie lubię importować, bo to zawsze trwa i trwa i trwa ...
a pogoda uprzejma jest dziś, aczkolwiek nader powściągliwa w ilości kresek na termomtrze. A u Was?
Me'shell
24-10-2012, 15:17
ooooooo! wątek ożywiony :)
Donoszę, że pogoda uprzejmie się pogarsza :)
eeeeee taaaam ;) ja teraz patrzę na pogodę pod kątem idealności do założenia polaru dla dwojga ;)
jest :thumbs up:
Ooo, skoro już wątek ożył, to powituję z dosyć chmurnego dziś Ursusa :)
Ire, pamiętam o Tobie, ale ten tydzień mam jakoś wybitnie zaplanowany :roll:
odreagowuję po chorobach ;)
me'shell - hmm... faktycznie się ściemnia :?
jestem pod wrażeniem Twojego suwaczka!! Toż Ty zaraz witać będziesz nowego człowieka!! Zosia gotowa? ;)
ire - :D
mi. - rzeczywiście cora mniej purpurowa jestem :hide:
jak wszyscy to i choco też :hey:
mi. - rzeczywiście cora mniej purpurowa jestem :hide:
to się cieszę :)
Me'shell
24-10-2012, 16:13
me'shell - hmm... faktycznie się ściemnia :-?
jestem pod wrażeniem Twojego suwaczka!! Toż Ty zaraz witać będziesz nowego człowieka!! Zosia gotowa? :wink:
No rosnę, rosnę, tego się już nie da ukryć ;). Ale nie tak już, termin za 3 miesiące mam a przecież to jeszcze baaaaaardzo dużo czasu ;)
Zosia w trakcie gotowania :D
ale fajnie :) ja też trochę urosłam - otłuszczam się chyba na zimę, pewnie to znak, że ostra będzie ;)
całkiem się zachmurzyło i u mnie :/ to przez Was ;)
o nienienie :nono: ja tam chudnę, więc w Ursu będzie łagodna :rolleyes:
Witam! To jedyny wątek w którym odnalazłam Grodzisk. Przygarniecie?
:)
Dziewczyny u mnie szaro buro i ponuro ale za około 2 tygodnie uaktywnię się zawodowo więc już nogami pod stołem z radości przebieram :-)
Kasia rośnie, nadal żmija nie chodzi samodzielnie (14,5 mca ma już!!!!) i w tym tygodniu znowu przemarsz neurolog i fizjoterapeuci i żeby było weselej to wszyscy nowi bo w Olsztynie...
pewna_mama
24-10-2012, 19:21
Dziewczyny u mnie szaro buro i ponuro ale za około 2 tygodnie uaktywnię się zawodowo więc już nogami pod stołem z radości przebieram :-)
Kasia rośnie, nadal żmija nie chodzi samodzielnie (14,5 mca ma już!!!!) i w tym tygodniu znowu przemarsz neurolog i fizjoterapeuci i żeby było weselej to wszyscy nowi bo w Olsztynie...
Egla30 - toz to na pewno od noszenia w chustach! Jeszcze Cię nikt nie oswiecil do tej pory ? :)
IzaBK - Koszalin dziękuje za proszki i zapytuje czy nie mogłabys mieć bambinexu i pasty do zębów lavery truskawkowo-malinowej bez fluoru. Wtedy juz żaden inny sklep nie byłby nam potrzebny :)
mi - też pamiętam!! :D Ale żeby nie było żem nie empatyczna, najpierw wydobrzej i odpocznij, zdążymy!
Ja tam raczej też nie rosnę (ani wzdłuż ani wszerz), więc popieram - w Ursusie ma być łagodnie ;)
gouomb - dołączaj :D jest szansa, że pozostaniemy aktywne przez dłuższą chwilę, bo z nami to nigdy nic nie wiadomo :hmm:
egla - no bez przesady.. 14,5 miesiąca nie musi jeszcze chodzić! Ela w tym wieku jeszcze nie chodziła, co niczego nie zdeterminowało bo teraz akrobatka z niej pierwsza klasa :mrgreen: no chyba że u Was coś jeszcze jest na rzeczy co Cię martwi, bo samo niechodzenie to phi :znaika:
pewna_mama - och, bambinex miałam i on zniknął z hurtowni, a nie szukałam go w innych, Ale poszukam, i tej pasty też poszukam :rolleye:
jesczze taz dzięki za autograf, hihi :lol: Ela chwilowo rzuciła zbieranie ich, ale pewnie wróci do tego jeszcze ze dwa razy...
[QUOTE=IzaBK;2031692]gouomb - dołączaj :D jest szansa, że pozostaniemy aktywne przez dłuższą chwilę, bo z nami to nigdy nic nie wiadomo :hmm:
dziękuję serdecznie:)
co do chodzenia, to niedawno w przychodni spotkałam dziewczynę z córeczką, która zaczęła chodzić jak miała 18 miesięcy. wcześniej nie chciała, mimo, ze wszystko było ok. także chyba nie ma żadnych prawidłowości.
ja się powoli przymierzam do odpieluszkowywania, ale sama myśl o niezbędnym refleksie powoduje, że przekładam działanie z dnia na dzień:P
No ja mam świadomość przecież, że wszyscy za moimi plecami mówią, że nie chodzi bo po co ma chodzić jak jest noszona a do tego do niedawna byłą taka w tej chuście pościskana z każdej strony ;)
Ale na poważnie to my już nie w chuście a jedynie w nosidłach bo odkąd zaczęłam nosić ją w ten sposób przestały mnie plecy boleć. I nie kumam z czego to wynika ale mała żmija i tak nadal nie toleruje noszenia na plecach. Co przy 11 kg bywa mooocno uciążliwe :whistle:
śnieży, a ja wciąż na letnich oponach :hide: jeszcze nigdy mi się nie udało zmienić na czas..
Od rana sypie i zawiewa, już ładne kilka cm śniegu leży, a my nie dość że dla autka zimówek nie mamy, to dla Miłosza też nie. Echhh, tak niedawno chodziłam w bluzkach na ramiączkach po Bieszczadach...
U nas śnieżyło wczoraj a dziś zimno jak nie powiem co :-) Ale dziś moje opony zimowe z Brwinowa przyjechały więc pojutrze zainstaluję ;)
o rany! pogoda jest obłędna :rolleye:
pojechaliśmy sobie z Kajem we dwójkę na popołudniowy wypad szopingowy i miałam wrażenie, że za trzy dni Święta. tylko muza nie ta ;)
pierwszy raz nastrój nadszedł szybciej niż ten na siłę wciskany muzycznie - od zaraz po Wszystkich Świętych :lol:
A tu sypie jak ta lala. Ale ja siedzę teraz w krainie białych niedźwiedzi :rolleye:
Egla, znaczy na Suwalszczyźnie? :D
Egla, znaczy na Suwalszczyźnie? :D
Nie do końca - na Warmii i Mazurach ale do Suwałk to już niemal rzut beretem ;) W nocy padało że hej i zimno dziś nieludzko. Jutro jadę opony zmieniać na okoliczność zmian pogodowych.
Pochodzę zza Suwałk i wczoraj Mama mówiła, że tam śnieg szybko stopniał. A tu w Wawie leży i jest go sporo... Tylko patrzeć tych białych niedźwiedzi...;)
Egla - paputy w drodze już są, oby im śnieg tej drogi nie zawiał :roll:
ja przez tenśnieg też uległam dugestii - wczoraj urodzinki Gai, goście prezenty dali, Gaja zgromadziłą je przed sobą, a mnie się wypsnęło "ale bogaty Mikołaj w tym roku :rolleye:"
"ale bogaty Mikołaj w tym roku :rolleye:"
Dobre! :thumbs up:
Ja wczoraj usiadła z kartką i długopisem żeby zaplanować dzieciom prezenty pod choinkę i na Mikołajki. Też uległam magii śniegu :lol:
chi, chi, ja też wczoraj zaczęłam obmyślać prezenty mikołajkowo-choinkowe. na fali śniegu i refleksji, że jeszcze nawet sanek nie mamy...
nota bene, zimowych opon tez nie mam w samochodzie, ale po Grodzisku i tak dziś wszyscy rano jechali maksimum 40 km/h, więc na razie nie będę stawać w gigantycznych kolejkach do wymiany. może zaraz się pięknie zrobi, kolejki znikną i wtedy wymienię? :P
Elga - a w jakim nosidle się nosicie? bo ja od dłuższego już czasu uskuteczniam Bondolino i zachwycona jestem :)
Me'shell
29-10-2012, 20:42
Izuuuuu, Ty mi się tu nawet w lokalnej przychodni warsztatowo pojawiłaś i Platany skoroszewskie podbijasz, ale ekspansja! ;)
Elga - a w jakim nosidle się nosicie? bo ja od dłuższego już czasu uskuteczniam Bondolino i zachwycona jestem :)
chwilowo w TULA leluja ale za kilka dni czas na zmiany, dłużej niż 2 mce z jednym nosidłem nie wytrzymuję (w tym roku to już trzecie nosidło Tula ;-) ) miałam też kilka storczowych ale jakoś wolę takiego typu jak tula.
Izuuuuu, Ty mi się tu nawet w lokalnej przychodni warsztatowo pojawiłaś i Platany skoroszewskie podbijasz, ale ekspansja! ;)
Iza jest wszędzie ;)
A jak się spotkamy to poproszę o jakieś krótkie warsztaty indywidualne ;)
to musisz dać znać czy chcesz towarzysko czy "zawodowo" się spotykać ;) bo ja to lubię z Izą towarzysko :D
btw - Ire, może Chwila Moment jutro?
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=86135&p=2039212#post2039212
Jak spotykać się to towarzysko! (No chyba, że da się towarzysko a jednocześnie z poboczną korzyścią to jeszcze lepiej :D)
Ta Chwila Moment chyba daleko a Mały około południa śpiący się robi, chyba odpadam, choć bym chciała... Dzięki za zaproszenie!
Iza jest wszędzie ;)
hehe, gdzieniegdzie jednakowoż jeszcze mnie nie ma ;)
Me'shell - w platanach mają cuuudowne (czyli podobne do mojego ) podejście do noszenia i pielęgnacji niemowląt :) nie mogło i mnie tam zabraknąć ;)
Ire - konsultacji nei robi się "przy okazji" bo to jej szkodzi ;)
Me'shell
30-10-2012, 09:52
Ja lubię Platany endokrynologicznie i laboratoryjnie ;), właśnie sie tam przepisałam do lekarza POZ, ale rozważam lekarza dzieciowego. Znasz tam kogoś polecenia godnego?
A ja chorutka, zresztą u nas wszyscy zakaszlani :(
Dobra, obiecuję nie łączyć spotkań towarzyskich z konsultacjami. Słowo skauta! ;)
chwilowo w TULA leluja ale za kilka dni czas na zmiany, dłużej niż 2 mce z jednym nosidłem nie wytrzymuję (w tym roku to już trzecie nosidło Tula ;-) ) miałam też kilka storczowych ale jakoś wolę takiego typu jak tula.
te nosidła są piękne. ale aż tak nie wsiąkłam, żeby wymieniać regularnie, a jak przechodziłam z chusty na nosidło to tylko Bondolino było dla tak małych rozmiarowo chuściochów...
a teraz już i tak nogi najfajniejsze.
co do konsultacji, to sie nie wypowiadam, bo nigdy w żadnych nie uczestniczyłam :P
Wam to dobrze a ja na towarzyskim wygnaniu...
me'shell - nie potrafię jeszcze polecić, jestem tam z doskoku :ninja: ale mają fajnych fizjoterapeutów :thumbs up:
egla - przy kilkunastu kilogramach faktycznie tula jest wygodniejsza z powodu tego szerokiego sztywnego pasa biodrowego :D
gouomb - heh, uświadomiłaś mi niechcący, że ja uczestniczyłam w kilkuset! i każda inna była :rolleye:
Iza - oj tak, pas biodrowy jest rewelacyjny :-) A Kasia to waży dopiero 10,5 kg - odkąd się przemieszcza na 4 kończynach to albo zasuwa albo je lub śpi. I niewiele przybiera przez te szaleństwa podłogowe więc już nie taka kluska jak niegdyś bywało. Już tych fałdek na nózkach nie ma Moja Droga :ninja: Ale straszliwa z niej przylepa, normalnie jak wypadek przy pracy z AP :rolleye:
Jak to Kasia bez fałdek? nie starcza mi wyobrażni ;)
Jak to Kasia bez fałdek? nie starcza mi wyobrażni ;)
No dobra, jednej fałdki to może i dałoby radę się doszukać :-) Fotkę młodej spionizowanej i zębatej Ci podeślę to może wyobraźnia Ci lepiej zadziała ;)
spionizowana, zębata - phi spodziewałąm się, ale że bez fałdek? czekam na fotę.
egla - paputy są!! nawet w rozmiarze xxl ;) http://naturalnamama.pl/index.php?d=szukaj&szukaj=paputki&kategoria=34&producent=&cena_min=&cena_max=&c%5B1%5D=0&c%5B2%5D=22&operator=0
Możesz mi już odłożyć granatowe w serducha na 12-18 mcy? :-) Kliknę dopiero późnym wieczorem ale chcę mieć pewność, że nie znikną :duh: Tylko ustalę czy K. może je od Ciebie odebrać bo będzie do nas jechał za tydzień.
mesimarja
09-11-2012, 22:51
Zaproszona przez Choco, dołączam do wątku :)
Co prawda w międzyczasie zmieniłam miejscówkę - ale tylko na chwilę. Przez to przeprowadzkowe zamieszanie też długo wiadomości nie odczytywałam. Ale moje miejsce na ziemi buduje się właśnie w okolicy Grodziska, także do wątku się dopisuję :)
mesimarja - witaj :)
choco - co u CIebie? słyszałam, że węzeł wiskitki otworzyli, to stwarza pewne nowe możliwości :-D
egla - i co? nie mógł? ;)
Nie pytałam bo mnie wkurzał strasznie :-) Jeszcze jedną parę potrzebuję do żłobka więc pewnie sobie sama wszystko wysyłkowo zorganizuję z Tobą.
A właśnie, napisałabyś, jak się zorganizowałyście :) ten żlobek zabrzmiał ciekawie..
Zaproszona przez Choco, dołączam do wątku :)
Co prawda w międzyczasie zmieniłam miejscówkę - ale tylko na chwilę. Przez to przeprowadzkowe zamieszanie też długo wiadomości nie odczytywałam. Ale moje miejsce na ziemi buduje się właśnie w okolicy Grodziska, także do wątku się dopisuję :)
a w której stronie Grodziska? obok mnie się teraz dużo buduje - w kierunku na Odranowolę :) miło by było mieć sąsiadkę, bo wprawdzie się przeprowadziłam już prawie 2 lata temu, ale z zabieganą ciążą, a potem niemowlęcym brzdącem jakoś nie rozwinęłam oszałamiającego życia towarzyskiego. choć nie powiem - robię postępy :P
u nas niestety też glut:/ jadę właśnie sprawdzić u lekarza, czy nieszkodliwy, czy uziemiający:(
A właśnie, napisałabyś, jak się zorganizowałyście :) ten żlobek zabrzmiał ciekawie..
Iza w zasadzie nic wielkiego - buduję życie od nowa, chodzę na psychoterapię żeby się po tym wszystkim pozbierać i od 2 grudnia zaczynam swoją działalność gospodarczą, a do końca stycznia oddaję doktorat. Ogólnie wracam do życia i do ludzi :-)
Mieszkam jeszcze w moim własnym domu ale de facto oddałam go dawno temu rodzicom więc nie mogę się teraz o niego upominać. Do Świąt powinnam już wprowadzić się do mieszkania po babci w centrum Olsztyna (tylko 38 m2 ale za to z ogrodem, w centrum ale w zacisznej i bocznej ulicy i na dodatek to kamienica pełna staruszków więc jest duży spokój). Helenka od lipca w przedszkolu w Olsztynie a od stycznia Kasia w tym samym miejscu w grupie żłobkowej (kończy 17 mcy więc się już zgodzili).
No i zakomunikuję uroczyście - od minionego piątku mój nielot zaczyna samodzielnie chodzić. Ruszyła mając 15m i 2d :rolleye: Lepiej późno niż później :roll:
choco - co u CIebie? słyszałam, że węzeł wiskitki otworzyli, to stwarza pewne nowe możliwości :-D
sugerujesz, że powinnam obie panny na siebie zarzucić i pobiec autestradą zbaczając na odpowiednich zjazdach? ;)
:kiss: jakoś dajemy radę. choć wciąż coś wyskakuje i poznaję wciąż nowych lekarzy :roll:
dziewczyny z Gro - piszę ogólnie bo może ktoś podczytuje a nie pisze :ninja:
jakbyście były chętne na jakiś spacerek przy sprzyjającej aurze to proszę o cynk. na sobotę/niedzielę mogę podjechać a niedługo będę w Gro 2x w tyg na rehabilitacji więc i w tyg chętnie się spotkam. tylko przypominam - mam na stanie niemowla :lol:
egla - nielot? :lool: gratuluję udanego startu zatem! lepszy późny start niż falstart :znaika:
choco - nooo.. niezupełnie to miałam na myśli, ale jeśli potrafisz rozwinąć szybkość minimalną na autostradzie, to pozostaje nam tylko umówić termin :mrgreen:
egla - nielot? :lool: gratuluję udanego startu zatem! lepszy późny start niż falstart :znaika: moja Ela też zaczęła chodzić w 15 miesiącu, ale szybko moja akrobatka motorycznie poszła baardzo do przodu.
W weekend na weselu szalała na parkiecie do 4 :hide:
choco - nooo.. niezupełnie to miałam na myśli, ale jeśli potrafisz rozwinąć szybkość minimalną na autostradzie, to pozostaje nam tylko umówić termin :mrgreen:
choco - nooo.. niezupełnie to miałam na myśli, ale jeśli potrafisz rozwinąć szybkość minimalną na autostradzie, to pozostaje nam tylko umówić termin :mrgreen:
matki umią wszystko :lol:
a to weselne foto na fb? fiufiu ;)
to prawda jest! dobiegniesz na jutro? :) 0 9.30 hipertanio warsztaty shantalowe w domu robie ;)
nooo, fota weselna, na kominku powinnam postawić chyba!
Me'shell
19-11-2012, 21:34
to prawda jest! dobiegniesz na jutro? :) 0 9.30 hipertanio warsztaty shantalowe w domu robie ;)
A będzie powtórka z tych warsztatów jeszcze? Jakoś w lutym może? ;) Chyba, że uważasz, że lepiej przed porodem się z tym ogarnąć?
A będzie powtórka z tych warsztatów jeszcze? Jakoś w lutym może? ;) Chyba, że uważasz, że lepiej przed porodem się z tym ogarnąć?
pewnie, ze bedzie powtórka ;) ale oferte dla Ciebie będę miała dopiero po porodzie :kiss:
jak się czujesz? pracujesz jeszcze?
Me'shell
19-11-2012, 22:59
Pracuję, pracuję. Muszę dociągnąć do 3 stycznia, wtedy mam ostatnie zajęcia i mogę ze spokojnym sumieniem na L4 się udać :)
Coraz ciężej mi na moje 5 piętro bez windy się wdrapać i ważę już straaaaaasznie dużo :hide:, ale poza tym wszystko w porządku.
Po porodzie, to Ty Kochana przyjedziesz mnie kangurka uczyć ;) a i ofertę masażową przyjmę z ochotą! :kiss:
ojtam, ojtam ;) rozpieściła Cię wagowo pierwsza ciąża :rolleyes: na pewno nie jest tak źle z tą wagą. i pamiętaj, że wrażenie "ciężkości" w ciąży głównie jest w głowie, a nie w wyglądzie :kiss:
to prawda jest! dobiegniesz na jutro? :) 0 9.30 hipertanio warsztaty shantalowe w domu robie ;)
kurczaki, dopiero przeczytałam - jedną mam w chuście już ale druga śpi ;) jakbym teraz wybiegła to na 9:30 pewnie bym była :lol:
Me'shell jakie kilogramy; na bank ślicznaś jak zawsze :kiss:
me'shell- no to długie l4 to to nie będzie :omg: cieszę się, że się tak dobrze czujesz! a waży w Tobie zmagazynowana woda przecież, no ma prawo :twisted: a na piąte to ja i bez ciąży nie umiem wejść bez zadyszki i bez przystanku..
choco - no i nie dobiegłaś :whistle: ale nic to, Gaję w nocy bolało ucho, i musiałam wszystko odwołać :-( zamiast tego lecimy do lekarki, tej samej, co wczoraj obejrzała Gaję i uznała, że nic jej nie jest..
Me'shell
20-11-2012, 15:06
ojtam, ojtam :wink: rozpieściła Cię wagowo pierwsza ciąża :rolleyes: na pewno nie jest tak źle z tą wagą. i pamiętaj, że wrażenie "ciężkości" w ciąży głównie jest w głowie, a nie w wyglądzie :kiss:
Me'shell jakie kilogramy; na bank ślicznaś jak zawsze :kiss:
Aż się zarumieniłam :oops: Dzięki mi., dzięki choco :kiss:
Fakt, że w porównaniu z poprzednią ciążą, w której przytyłam 8, teraz już jestem z 11-12kg do przodu, a to nie koniec przecież!
Wody pewnie trochę jest, chociaż ja z tych "niepuchnących".
IzaBK - a ta lekarka to Gajce w ucho otoskopem zajrzała w ogóle wczoraj? Bo trochę trudno mi uwierzyć, że wczoraj jeszcze nic nie było...
Aż się zarumieniłam :oops: Dzięki mi., dzięki choco :kiss:
Fakt, że w porównaniu z poprzednią ciążą, w której przytyłam 8, teraz już jestem z 11-12kg do przodu, a to nie koniec przecież!
Wody pewnie trochę jest, chociaż ja z tych "niepuchnących".
IzaBK - a ta lekarka to Gajce w ucho otoskopem zajrzała w ogóle wczoraj? Bo trochę trudno mi uwierzyć, że wczoraj jeszcze nic nie było...
wczoraj nie zajrzała. Ona zagląda tylko tam, gdzie ja mówię, żeby zaglądała:roll: i aby czegoś się dowiedzieć, należy wiedzieć o co zapytać:roll:
No ale dziś zajrzała, dała antybiotyk i ani trochę nie dyskutowałam z tą decyzją :-( ale za to w poczekalni obejrzałam sobie karty moich dzieci, i zdziwiłam się ilością wpisów "nie zgłosiła się na szczepienie", "odwołała wizytę w por dzieci zdrowych"... nie wiedziałam, że to wszystko jest zapisywane do karty :ninja:
Me'shell
20-11-2012, 15:41
wczoraj nie zajrzała. Ona zagląda tylko tam, gdzie ja mówię, żeby zaglądała:roll: i aby czegoś się dowiedzieć, należy wiedzieć o co zapytać:roll:
No ale dziś zajrzała, dała antybiotyk i ani trochę nie dyskutowałam z tą decyzją :-(
Z tego wynika, że masz być mądrzejsza od niej, wrrrrr.... Tylko, że to jej za robotę płacą
Ja przy uchu też bym nie dyskutowała. Nasza pediatra mega anty-antybiotykowa, a też przy uchu powiedziała, że musi być bezdyskusyjnie, bo to się lubi komplikować, nawracać i poważne konsekwencje dla słuchu mogą być.
PS Własnie zostałam "chustomanką" ;)
no właśnie. i nie da się rozpędzić domowymi sposobami. i każe dziecku płakać z bólu przez pół nocy :/
A w ogóle musze zmienić przychodnię, bo szlag jasny mnie trafia. Niestety tam gdzie się przepisałam do internisty, nie mają pediatrów. Polecicie coś w Pruszkowie?
Me'shell
20-11-2012, 15:47
My jeździmy do Michałowic, pediatra fajna, ale tłok do niej straszny, przyjmuje tylko 3 dni w tygodniu i ciężko sie dostać, zwłaszcza do zdrowych dzieci na bilans czy szczepienie.
nam michałowicka pediatra bardzo podpadła ostatnimi czasy. i wszystko wskazuje na to, że się przenosimy :) do... uwaga Piastowa :rolleyes:
choć ja marzę o pediatrze w zasięgu spaceru, przyznam...
a gdzie w Piastowie dobry pediatra jest? dostępny łatwo?
tylko... on jest prywatny. ma umowę z LuxMedem, ale jest prywatny, nie NFZowy... chcesz namiar?
madagaskar
21-11-2012, 09:40
Iza , agdzie Ty chodzisz?Ja jestem zapisana na Drzymaly i nie narzekam ( za bardzo:ninja:)
me'shell-co to 14-ja tam po 25 tyje-za kazdym razem:hide:, ale juz wiem jak sie to zrzuca:whistle:
mi-o Piotrowskim mowisz?
madagaskar
21-11-2012, 11:45
to ja w takim razie potwierdzam ze on super jest :thumbs up:
madagaskar - no włąśnie na drzymały, wrrrrrr... siebie stamtąd dawno wypisałam, bo znalazłam fajną przychodnię w Piastowie, A dla dzieci nie mogę znaleźć nic fajnego w cenie podatków :ninja:
madagaskar
22-11-2012, 13:15
madagaskar - no włąśnie na drzymały, wrrrrrr... siebie stamtąd dawno wypisałam, bo znalazłam fajną przychodnię w Piastowie, A dla dzieci nie mogę znaleźć nic fajnego w cenie podatków :ninja:
a nie nie,siebie na Drzymaly to ja nawet nie probowalam zapisywac, bo to zejsc mozna od pierwszej wizyty-he,he,he;)
natomiast dzieci mam zapisane i jestem zadowolona-ale tylko do Abramskiej
moja kumpela mieszka przy targu i chyba gdzies tez tam chodzi z maluszkami i zadowolona , to moge jeszcze i ja podpytac
a nie nie,siebie na Drzymaly to ja nawet nie probowalam zapisywac, bo to zejsc mozna od pierwszej wizyty-he,he,he;)
natomiast dzieci mam zapisane i jestem zadowolona-ale tylko do Abramskiej
moja kumpela mieszka przy targu i chyba gdzies tez tam chodzi z maluszkami i zadowolona , to moge jeszcze i ja podpytac
och, Abramska jako lekarz jest ok, ale zasady panujące w przychodni, i traktowanie pacjentów przez pracownice rejestracji jest karygodne :-( podpytaj i daj znać!!
mesimarja
22-11-2012, 16:01
a w której stronie Grodziska? obok mnie się teraz dużo buduje - w kierunku na Odranowolę :)
Okolice Książenic :) Czyli w sumie dość niedaleko Ciebie :)
Edit: czy to forum się jakoś ustawia, żeby powiadomienia o odpowiedzi przychodziły? Bo na razie jestem tu jak dziecko we mgle :)
Edit 2: Choco - rehabilitujesz się czy Małe? W sensie jest gdzieś w GM sensowna rehabilitacja dla Małych?
madagaskar
22-11-2012, 21:27
Iza -no fakt-przedarcie sie przez rejestracje bywa hmmm....ciezkie?ja problemy mam faktycznie wtedy kiedy sie dodzwonic probujeale ,ale i tak wole to niz super sprawna rejestracje i dennego lekarza jak mialam po mojej stronie miasta;)-po pierwszej wizycie sie zawinelam i tyle mnie widzieli, albo moze my za malo chorujemy zeby mnie to wpieniac zdazylo
mesimarja na gorze watku-nad pierwszym postem widocznym na stronie masz narzedzia watku i tam mozna wlaczyc subskrypcje z opcja powiadamiania na mail np.
Edit 2: Choco - rehabilitujesz się czy Małe? W sensie jest gdzieś w GM sensowna rehabilitacja dla Małych?
małe mniejsze ;) w grodziskim szpitalu
wczoraj pierwsze zajęcia, rehabilitantka bardzo sympatyczna i pro-chustowa :D
i spacerowałyśmy samotnie bo nikt nie chce poznać choco chlip
mesimarja
23-11-2012, 15:36
małe mniejsze ;) w grodziskim szpitalu
wczoraj pierwsze zajęcia, rehabilitantka bardzo sympatyczna i pro-chustowa :D
i spacerowałyśmy samotnie bo nikt nie chce poznać choco chlip
Ajajaj, jaka szkoda, że nas czasowo stamtąd wywiało... To może i rehabilitację byśmy tam zrobili i na spacer byśmy poszły :)
Panie w Grodzisku baaardzo prochustowe :-) Bywałam u nich wiosną z Kasią.
och, Abramska jako lekarz jest ok, ale zasady panujące w przychodni, i traktowanie pacjentów przez pracownice rejestracji jest karygodne :-( podpytaj i daj znać!!
my jesteśmy zapisani na Helenowską i z Pani Doktor jestem zadowlona dziecięcej (tzn z Tomaszewska i Tkaczuk), bo dobrze osłuchują, a my mamy probl;emy oskrzelowo-astmatyczne. Ale problem jest jeden - z zapisaniem się!!! Teraz robimy tak, że mój mąż później idzie do pracy i idzie rano przed 7 "w kolejkę" i zapisuje Kubę, bo inaczej nie ma szans... a dostać się dodatkowo graniczy z cudem, bo ludzie nie chcą wpuszczać w kolejkę (nawet jak Kuba miał gorączkę 39 i kaszel straszny!!!!!!). Ale akurat te lekarki dobre :) (nawet nasza pani pulmunolog pochwaliła za dobre osłuchiwanie)
madzior - dzięki. Nie no, trochę z deszczu pod rynne chyba by trafiła :/ do dr A przynajmniej dodatkowo umiem się dostać i co do jej leczenia w sumie też nie mam zastrzeżeń ...
madagaskar
30-11-2012, 22:05
o tak,tak-na Helenowska ta moja kolezanka chodzi-przypomnialam sobie wlasnie
a u nas tak-bilans po dzisiejszej wizycie u lekarza
zapalenie ucha x2
ostre zapalenie gardla x2
zapalenie spojówek-na razie x1-ale jak bezdomne kocie moj dziec wyglada i dostalam zalecenia jak leczyc reszte jak juz sie zaraza:duh:
jakies wirusy zoladkowex3
rozwalone sciegno achillesa i kolanox1 ( to ja)
matka siwa i ledwo zywa-tez raz
Madagaskar ale za to matka jak bardzo lubiana przez co niektórych :kiss:
madagaskar - no to hurtowo widzę chorowanie załatwiasz? ;) kumulacja konkretna :rolleye:
madagaskar
01-12-2012, 14:54
taaaaaaaaaaaa-sensacje zoladkowe juz razy 4-cala noc nie spalam:(
Pamiętaj Madagaskar - wszystko mija, nawet najdłuższa żmija... Trzymaj się dzielnie!
madagaskar
03-12-2012, 12:41
zmija sie dzis wydluzyla i konca nie widac
zmija sie dzis wydluzyla i konca nie widac
ups, walcz dzielnie zatem!
dziewczyny, które będą do mnie pasowały najlepiej? pomarańćzowe, wiosenne, czy pomarańczowe ceglaste?
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=76269
help!
Me'shell
04-12-2012, 10:12
ja Cie widzę w ceglastych:)
dziewczyny, które będą do mnie pasowały najlepiej? pomarańćzowe, wiosenne, czy pomarańczowe ceglaste?
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=76269
help!
noęc gdyby iść tropem tego, co zazwyczaj lubisz i naszasz to bym poszła w pomarańcz ceglasty, ALE po tym co zobaczyłam w czasie naszych niedawnych harców stylizacyjnych, to ja bym poszła w wiosenne :)
a! jak Ci nie podejdzie i będziesz cierpieć, to Cię wybawię i wezmę odpowiedzialność za swą radę odkupując od Ciebie ten zestaw ;)
Kurcze Iza a IMO żadne :-) Ale ja może tego koloru po prostu nie lubię.
Dziewczyny z innej beczki - macie może jakieś nieduże ilości barwników Wiltona do tortu tęczowego? Nie muszą być całe skoiczki, wystaczy mała ilość do ciasta. Moje się przeterminowały a mam w styczniu pieczenie urodzinowe... Jakoś nie widzę sensu kupowania nowego kompletu dla jednego tortu.
komplet, czyli 3?
pamiętam, że byłam nastawiona na to, że "tyle mi zostanie", a mi zeszło sporawo, muszę przyznać... czerwonego praktycznie już nie mam... na pewno nie tyle, żeby wystarczyło na drugi tort.
Znalazłam zestawy po chyba 8 szt: http://allegro.pl/wilton-barwniki-spozywcze-zestaw-8-szt-03-610-i2841131812.html
ale z tego co piszesz Mi wynika, że wystarczy kupić kolory podstawowe żółty czerwony i niebieski i mieszać? :duh: Bożżżżże, ja bo szkole plastycznej i na to nie wpadłam... :hide: Jak to życie rozleniwia i ciało i umysł... ;)
No to luzik 3 kolory kupię i na różowy jeszcze mi dla księżniczki na ciasteczka wystarczy :bliss:
pewno, że wystarczy podstawowe ;)
ja kupiłam w jakimś takim sprytnym centrum zaopatrywania cukierników na Ochocie. zapłaciłam grosze. no, ale - jak pisałam - czerwonego sporo schodzi, bo do wszystkich poza żółtym, zielonym i niebieskim blatem...
Hehehehe na Ochotę to ja mam teraz kilkastek kilometrów. Poszukam czegoś lokalnego w Olsztynie. Chociaż Wiltona używam lata całe i szkoda mi szukać zamiennika bo może okazać się znacznie gorszy. A BTW pieczecie pierniki? Ja się powoli przymierzam ale najpierw muszę odzyskać moją kolekcję foremek bo została w Brwinowie...
wiem, że masz kilkaset kilometrów, ale oni sprzedają online, a może ktoś Ci będzie mógł kupić, no wiesz... są opcje :) ja tam tylko podpowiadam.
pierniki pewnie jakieś machniemy, a co :D ale raczej papparkakor niż dojrzewające ;)
dziewczyny, które będą do mnie pasowały najlepiej? pomarańćzowe, wiosenne, czy pomarańczowe ceglaste?
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=76269
help!
imo pozytywne nr 4 :kiss:
dzięki kochane ;) jednak zdecydowałam się na wiosenne i na ceglaste ;)
hmm...
Me'shell
05-12-2012, 22:33
dzięki kochane ;) jednak zdecydowałam się na wiosenne i na ceglaste ;)
hmm...
I bardzo słusznie! :thumbs up: wiosenne to był mój drugi wybór ;)
pewno, że wystarczy podstawowe ;)
ja kupiłam w jakimś takim sprytnym centrum zaopatrywania cukierników na Ochocie. zapłaciłam grosze. no, ale - jak pisałam - czerwonego sporo schodzi, bo do wszystkich poza żółtym, zielonym i niebieskim blatem...
mi. zdradzisz adres mi? ;)
mam Was! :) ;)
hej hej :)
boszzz... ale tu ruch... a ja powiadomień nie otrzymywałam, wchodzę a tu takie rewolucje ;)
choco urodziła już! gratulacje kochana!
Egla się wyprowadziła...
Iza kupiła dwa zestawy
a me'shell zaraz rodzi...
wow!
ja też za chwilę piekę tęczowy tort
dr Piotrowskie b. fajny, choć nie wysłuchał zapalenia oskrzeli Julce, a powinien (zdziwiło mnie to mocno bo on pulmunolog też) - w zeszłym roku to było
ufff...
pozdrawiam prawie świątecznie :)
mam Was! :) ;)
hej hej :)
boszzz... ale tu ruch... a ja powiadomień nie otrzymywałam, wchodzę a tu takie rewolucje ;)
choco urodziła już! gratulacje kochana!
Egla się wyprowadziła...
Iza kupiła dwa zestawy
a me'shell zaraz rodzi...
wow!
ja też za chwilę piekę tęczowy tort
dr Piotrowskie b. fajny, choć nie wysłuchał zapalenia oskrzeli Julce, a powinien (zdziwiło mnie to mocno bo on pulmunolog też) - w zeszłym roku to było
ufff...
pozdrawiam prawie świątecznie :)
Olcia!!! Choco już prawie młodszą za mąż wydaje ;) dawno CIę tu nie było!
co za Piotrowski?
Olcia!!! Choco już prawie młodszą za mąż wydaje ;) dawno CIę tu nie było!
co za Piotrowski?
Hihi
no dawno, fakt
a Ciebie kochana dawno nie było u mnie ;)
Piotrowski to pediatra w Piastowie, mi. o nim pisała
pieczecie już pierniki ?
Me'shell
07-12-2012, 21:46
oj zatęskniłam za naszym wigilijnym "suszeniem" dwa lata temu... ech
:kiss:
strasznie ten czas leci, dziś byłam u Zosi w przedszkolu na balu mikołajkowym i jak popatrzyłam na to moje dziecię jak piosenki śpiewa i wierszyk mówi, to aż mi łzy poleciały ze wzruszenia, trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno takie maleństwo było
mi. zdradzisz adres mi? ;)
Lechicka 14a
noęc ja niby widzę, że Kaj rośnie, ale ani nie śpiewa (no znaczy tego tam... zawodzi coś tam, zwłaszcza Tadziowi w ramach rozrywki podróżnej w aucie) ani nie recytuje wierszyków, gdyż nadal mówi w języku kajetańskim :roll:
ale suszową imprezę i tak bym powtórzyła :D
tego no.... zapraszam! :D może mi znów nie wyłączą wody, i nie będę musiała zapomnieć ryżu :hide:
jaaa... nie do wiary, że to dwa lata temu było aż :omg:
Me'shell
07-12-2012, 22:23
jaaa... nie do wiary, że to dwa lata temu było aż :omg:
prawda? też nie mogłam uwierzyć jak sobie policzyłam!
To już 2 lata? Rety...
Ale ten czas leci...
Chętnie bym zjadła suszaka fakt
to jak? Organizujemy się jakoś? ;)
mi. Może kajetanski nie taki zły ;) Jula jak zaczyna gadać to:
1. Nie przestaje
2. Nie odpuszcza - musisz jej słuchać
cóż.... Czasami ma się dość bo słyszysz już tylko ją ;)
olcia, jeśli sądzisz, że kajetański = spokój i cisza, to nic bardziej mylnego :nono:
czyli, że się ustawiamy? :ninja:
To już 2 lata? Rety...
Ale ten czas leci...
Chętnie bym zjadła suszaka fakt
to jak? Organizujemy się jakoś? ;)
mi. Może kajetanski nie taki zły ;) Jula jak zaczyna gadać to:
1. Nie przestaje
2. Nie odpuszcza - musisz jej słuchać
cóż.... Czasami ma się dość bo słyszysz już tylko ją ;)
ja mam łatwiej, bo u mnie się przekrzykują, i rzadko słyszę tylko jedno ;) i wszyscy żądają, żeby słuchać właśnie ich, i koniecznie uważnie... w tym dwea egzemparze nie ustające w śpiewaniu ;)
to kiedy? sroda 19 grudnia?
my 19ego mamy już ustawioną wigilię zakładową :(
---------------------
po analizie i przegadaniu z Izą...
TO SUPER TERMIN, bo mamy po południu wigilię zakładową :D
zatem - jeśli pasuje Wam przedpołudnie w środę, to my się z Tadziem piszemy i po drodze zgarniemy Olcię z Julą i Adą :)
Me'shell
08-12-2012, 22:10
Ja nie mogę 19 :cry:, najpierw mam wizytę kwalifikacyjna w Domu Narodzin, a potem wigilię w pracy, tak do 13, do Izy dotarłabym na 14 :(
mi. Kochana a jak byscie nas zgarneli ? Toc my 3... Co z fotelami?
No i nie wiem jak Jula będzie się czuła bo we wt ma chemię. Tym razem było słabo przez 3 dni.
A może 21? W pt nawet samochód będę miała :)
Me'shell
08-12-2012, 22:38
Oooooo! Mnie też by piątek pasował, bo mam wolne!
kurczę... nie wiem.
może i ok? :hmm:
3 fotele wejdą :) 2 mam ja, trzeci weźmiesz dla Ady :)
btw, dr Piotrowski :heart:
mnie w piątek pasuje, ale czy mi pasuje?
Ech to super by było :) i dużo czasu żeby dzieci się wykurowaly :)
no, żeby tylko nie zachorowały znów ;)
póki co - chorujemy wszyscy, a ja najbardziej :roll:
w związku z tym jutro planuję głównie leżakować pod kołdrą :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.