PDA

Zobacz pełną wersję : Pruszków i okolice /od Ursusa po Żyrardów/



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 [14] 15 16 17 18 19

mi.
08-11-2011, 14:30
dzięki za namiary!

ja tym razem kupuję same krócizny, bo w ogóle nie planuję kieszonki, więc raczej jestem nieobiektywna ;)

IzaBK
08-11-2011, 14:39
egla - chust nigdy dosyć, zawsze możesz później sprzedać...
a krótsze chusty też już czas zacząć kupować, jakkolwiek myślę, że jedno nie wyklucza drugiego :mrgreen:

egla30
08-11-2011, 14:54
Dziewczyny, a któraś nie może napisać - pohamuj się wariatko? :oops:
Czy zawsze jest tak, że chęć posiadania kolejnej chusty musi oznaczać niemożność zakupu pięknej starej garderoby - wieszaka do korytarzyka na piętrze? :-? Straszne to jest żeby kawał szmaty był ważniejszy od mebla...

olcia
08-11-2011, 19:48
to ja doniose co ze mną ;) u mnie ok, ciśnienie dzisiaj już ok, leki łykam...
byłam na usg - z moją nie taką małą jak się okazuje dziewczynką wszystko w porządku, z łożyskiem też
Ada waży obecnie ok 3100 g, więc jeśli doniosę do końca (na koniec listopada) - to może być słuszna waga ;)
Jula zostaje w szpitalu jeszcze tydzień - do wyników, nóżkę ma w gipsie na dwa tyg. podobno
cały czas śpi - tzn. przysypia, tak odpada, niewiele je...
ja jutro ponownie na ktg :/ mimo, że wychodzi w porządku, to mnie cały czas wysyłają... w końcu to ich wysyłanie skończy się tym, że mnie położą na patologii normalnie! no nic to, jak jutro będzie ok, to może dadzą mi spokój? :)
egla - kupuj, potem będziesz sprzedawała (na wiosnę, bo po świętach zacznie się martwy okres na bazarku ;) )

mi.
08-11-2011, 20:05
a wiesz, że w tym roku jest inaczej trochę :omg:

trochę już się zaczął... korzyść z tego taka, że można negocjować ostro ceny :ninja:
no i ciekawe kiedy się zacznie na nowo kręcić - obstawiam, że w marcu.

wiecie, Kajetan coraz bardziej zaczyna gadać. i to jest ogromnie fajne :D

olcia
08-11-2011, 20:07
a wiesz, że w tym roku jest inaczej trochę :omg:

trochę już się zaczął... korzyść z tego taka, że można negocjować ostro ceny :ninja:
no i ciekawe kiedy się zacznie na nowo - obstawiam, że w marcu.

wiesz, no niby tak... ale... w sumie mi. - nie ma nic ciekawego na bazarku ;) albo nowości, które kupują, a potem okazuje się, że nie są takie fajne; albo same natki! ;)

mi.
08-11-2011, 20:12
jest mój bandaż ;)

olcia
08-11-2011, 20:14
jest mój bandaż ;)
no tak, zapomniałam o bandażu :) a na wymiance nie chce nikt?

IzaBK
08-11-2011, 22:56
ja nawet nie wiem co na bazarku słychać :hide:
egla - no i to jest ta dobra wiadomość - z czasem szaleństwo przechodzi :ninja: u mnie najpierw przeszło w pieluchy, a potem w działalność :mrgreen: wreszcie w sklepie jakieś zabawki mam :rolleye: jutro może dojdą inne :rolleye:

olcia - a w jakim szpitalu bywasz?

mi.
08-11-2011, 23:01
nooo przechodzi, przechodzi...
tylko trzeba się namacać i namotać. nie? :ninja:

ostatnio próbowałam policzyć ile mi się przewinęło chust przez dom :roll: ale to chyba nie do odtworzenia już :|

IzaBK
08-11-2011, 23:04
hahaha, fakt... parę cudzesów motnęłam :-D
niemniej jednak przeszło... a najwięcej naraz miałam tylko 10, i żadnych wypasionych, więc jednak obyło isę u mnie bez szaleństw.

mi.
08-11-2011, 23:09
hahaha, fakt... parę cudzesów motnęłam :-D

ale tylko parę :D

ustaliłaś cukiernię?

IzaBK
08-11-2011, 23:11
Fawor :-D

http://www.fawor.com.pl/arts.php?dID=4&aID=89

egla30
09-11-2011, 10:18
Olcia - powiem Ci z tym KTG na pocieszenie, choć pewnie niewiele Cię to pocieszy, że jeździłam obowiązkowo na KTG raz w tygodniu od 34 tc bo cukrzyca ciężarnych a od 36 tc niemal codziennie bo miałam spadki tętna u małej spowodowane chyba stresem. Położyli mnie na patologii dopiero w ostatnim tygodniu ciąży i poród indukowali. Trzy dni im to zajęło a już pierwszego mówiłam, że mam skurcze i nikt mi nie wierzył (tylko przez telefon moja położna). Rodziłam obie córy na Żelaznej a Ty gdzie się wybierasz? A Jula pewnie śnięta i bez apetytu przez te zabiegi i lekarstwa przeciwbólowe.

Mi. i Iza - tak kupować żeby potem się martwić o sprzedawanie to chyba nie dla mnie... Mam już dość wypychania rzeczy po dziewczynach na allegro. Na szczęście BB Prunellę przygarnęła koleżanka z forum młodszej córki i dzięki temu kupiłam sobie Laurę. A jak długo Kasię jeszcze w długich mam nosić? To chyba nie jest rozwojowa długość chusty a szkoda ciąć na krótsze. Chyba... Kasia ma skończone przedwczoraj 3 miesiące i zaczyna mi się prężyć w kieszonce i robi się naprawdę ciekawska świata. No i uwielbiam to jej gadanie do lustra gdy siedzi mi w chuście :heart::heart::heart: Z emocji cała wierzga :-) Jako że mam na stanie kółkową (z którą się jeszcze nie zaprzyjaźniłam bo nie umiem jej obsługiwać...) i liczę na poucha po Nowym Roku to krótkich chyba tylko 1 będę miała. No bo jeszcze będzie nosidło Storcha i pewnie przetestuję też Manducę. Może Girasola Tulipany spróbuję ostro negocjować i jak zejdą do 180 zł to wtedy kupię :ninja:

mi.
09-11-2011, 10:30
no tak, ale... możliwe jest, że w którymś momencie odkryjesz, że jednak parę tysięcy ulokowane w (głównie) bawełnianych bieżnikach to już enough, a jeszcze parę wzorów chciałabyś mieć możliwość pomotać ;-)
jeśli chodzi o długie - to ja Ci już pisałam ;)

teraz mam trzy długie (chyba :hmm::hide:) i bardzo się zastanawiam po co i co ja z nimi zrobię. jedną potnę na bank, a resztę :dunno:

egla30
09-11-2011, 14:33
Odpuściłam Girasola... Wolę kupić Helence nowe książki - jest teraz mnóstwo nowości wydawniczych... No i upatrzyłam najpiękniejszy na świecie wieszak (secesyjny!!!) tzw. garderobę na moje 1 piętro w domu i nie odpuszczę. Muszę go mieć ;-) Mąż będzie miał piękny prezent na Mikołajki :-)

egla30
10-11-2011, 10:05
Mi. coś dla Ciebie :-)
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=68699

mi.
10-11-2011, 10:15
widziałam. ale ja chciałam tylko na chwilę ;)
no, ale wiesz do jakich doszłam wniosków...

egla30
10-11-2011, 12:00
Wiem ale kobieta zmienną jest :-) A moje już poszłooooo w eter i mam spokój.
Mam jakiś gorszy dzień dzisiaj. Mieliśmy jechać do moich rodziców na weekend a tu przeguby poszły w samochodzie małża... Wymiana to jakieś 600-700 zł. A jego samochód na gaz a mój na benzynę (czyli wycieczka ze 3-4 razy droższa) i chyba nam się odechciewa bo wydatki na dzieci się mnożą w oczach - za tydzień konsultacje okulistyczne Helenki i kupowanie jej okularków, Kasia za 2 tygodnie ma być szczepiona.
Dziś jest jeden z tych paskudnych dni, kiedy wszystko wydaje się DO DUPY :cry:
A i jeszcze podarły się moje ukochane spodnie...
I ten cudny wieszak mi wczoraj sprzątnęli w ostatniej chwili sprzed nosa, nie wart był takich pieniędzy więc pewnie jakiś naiwniak go nabył.
I jeszcze muszę się zająć obiadem.
Wniosek - chyba muszę odpocząć.

Me'shell
10-11-2011, 21:16
Fawor :-D

http://www.fawor.com.pl/arts.php?dID=4&aID=89
Izu - dziś w Almie na Skoroszach kupiłam rogale marcińskie i było napisane producent: FAWOR :)

IzaBK
10-11-2011, 21:24
SZYT!!! ja pojechałam do PiPa, ale te ichnie rogale dalekie od ideału:hide:
o almie nie pomyślałam! myślisz ze w sobotę jesczze będą mieli?:hmm: ech :-(

mi.
10-11-2011, 21:25
mam iść/jechać?
pytam serio.

IzaBK
10-11-2011, 21:31
mi. - dziękuję :kiss: na ale nie będę przecież kobiety w ciąży po nocy ganiać za rogalami :bduh::mrgreen:

mi.
10-11-2011, 21:32
ona ma męża, który dostał dziś od niej bardzo miłe zakupy ;)

Berenike
10-11-2011, 21:33
mam nadzieję, że w sobotę będą jeszcze mieli, bo to nasz pierwszy św. Marcin, kiedy rogali niet :cry:

mi.
10-11-2011, 22:17
za nutą starej kibolskiej przyśpiewki - nie ma i nie będzie" :(

jeesssuuuu! co tam się dzieje! tradycyjny przedświąteczny Almaggedon :omg:

panie na pieczywie dyskutowały z panią z mięsa o tym, które miały bardziej przechalpane przez ostatnie dwie godziny - wygrały panie od pieczywa argumentem, że przez ostatnie półtorej godziny nie miały czasu nawet perdnąć :lol:

(ej, o co to kaman? o ten jeden wolny dzień???)
czy tam teraz tak jest? :ninja:

IzaBK
11-11-2011, 11:56
mi. - wielkaś!!! :kiss:
za rok będzie inaczej :mrgreen:
ja wczoraj padłam z Gają przed 22, o 5 się obudziłam na szczęście i wstawiłam pranie pieluch, no ale i tak teraz Gaja w jednorazówie biega, nic nei wyschło :hide:

olcia
13-11-2011, 21:51
hej dziewczyny
ja już w domu od piatku, mój tato do mnie przyjechał
czekamy na wyniki Julci - jutro bądź we wt powinny być
no i ja czekam dodatkowo - kiedy ich wypuszczą do domu
bardzo się za nimi stęskniłam! już 2 tyg. nie widziałam Julci - okropne
weszłam już w taki etap ciąży, kiedy czuję się jak wielka słonica i mam dość :)
ale już niedługo...

mi.
13-11-2011, 22:02
wytrzymaj jeszcze choć 4 dni :kiss:

olcia
13-11-2011, 22:06
wytrzymaj jeszcze choć 4 dni :kiss:
no mam nadzieję, że wytrzymam ;) chciałabym nawet chwilę dłużej, żeby pobyć jeszcze trochę z Julcią, zanim Ada do nas przybędzie...
no nic... zaciskam, trzymam, nie daję się! ;) :D

mi.
13-11-2011, 22:16
kurczę, kurczę... teraz sobie pomyślałam jak by to było nie być dwa tygodnie z Kajetanem :hmm:

póki co - nasza najdłuższa rozłąka trwała jakieś 15 godzin...

olcia
13-11-2011, 22:20
kurczę, kurczę... teraz sobie pomyślałam jak by to było nie być dwa tygodnie z Kajetanem :hmm:

póki co - nasza najdłuższa rozłąka trwała jakieś 15 godzin...
no ciężko jest, ciężko... nawet bardzo
rozmawiam z nią przez tel. i Julcia mówi: mamusiu, popatrz, Elmo też ma bandaż... i to mamusiu popatrz! jest takie cudowne...
tak strasznie za nią tęsknię... okropne to...
ale nie mogę sobie za bardzo pozwalać na przeżywanie tej tęsknoty, bo bym się zapłakała, a tu siły spokoju mi trzeba!
nic to, mam nadzieję, że już bliżej niż dalej

żeby było ciekawiej - zanim poszli do szpitala jeszcze nigdy nie rozstałam się z Julcią! no oczywiście na czas pracy, ale ZAWSZE, dzień w dzień ją widziałam...

IzaBK
13-11-2011, 22:27
Ola - spokój bije z Twoich postów :thumbs up:

olcia
13-11-2011, 22:29
bije, bo i spokojna jestem - o dziwo :)
chyba powinnam jakąś joginką zostać - emocje opanowywać już umiem, nawet te skrajne :)
zobaczymy, jak pójdzie na porodówce hahahhahaa :D

IzaBK
14-11-2011, 10:52
joginko - na porodówce będzie luzzzz!!! :ninja: w każdym razie - do pewnego momentu i od pewnego momentu będzie luzzz ;)

dziś szaaarooo potrzebujęświatłaikolorów


edit - Gaja mi pokolorowała :-)
pytanie: Gaja, co robisz?
odpowiedż: włożam kulkę do pupy mamo

:omg:

olcia
14-11-2011, 17:14
Izu - jaką kulkę??????? :D

wieści Julkowe
dzisiaj juz sa wyniki, ogolnie zapalenie kosci polaczone z obronna reakcja organizmu, wiec jest to choroba z tych autoimmunologicznych
leczenie: albo radioterapia 2 tyg, albo lekami - moze dojsc i do roku
zadecydowali, ze dla tak malego organizmu bedzie lepsze leczenie lekami
oczywiscie zaczynamy sterydami, ale nic to, grunt, ze bedzie leczona!
jutro dostanie pierwsza dawke
bedzie dostawala raz w tygodniu - i tak przez 12 tyg., potem 4 tyg. przerwy, a potem 4 tyg. leku i tak moga powtarzac 3 razy.
bedziemy jezdzili do jakiejs poradni / kliniki na te dawki
w kazdym razie jutro w szpitalu pierwsza dawka
no i jutro po poludniu moga isc do domu! :)
za tydzien chyba zdjecie gipsu i szwow

ależ się cieszę, że ich zobaczę, już się nie mogę doczekać - najchętniej bym wsiadła w pociąg i po nich pojechała!

mi.
14-11-2011, 17:21
olcia! czekałam i czekałam ;)
dobrze, że napisałaś!

czyli dobrze, że jest diagnoza, dobrze, że wychodzą, dobrze, że wiedzą jak leczyć!

a Ty? nadal nastawienie joginki?


:rolleyes: Iza.... a skąd ona tę kulkę? :ninja: i skąd pomysł co z nią uczynić? :ninja:
czy wątek zmierza w seks-szopowym kierunku? :rolleyes:

olcia
14-11-2011, 17:43
mi. - dobrze, że zaczynamy leczenie, jakie by ono nie było! o!
ja obecnie w euforii bardziej, aniżeli w sile spokoju ;) najchętniej bym wsiadła w pociąg i pojechała tam do nich! :) już tak bardzo bym chciała, żeby byli...
wczoraj ciśnienie mi świrowało, mimo podwójnej dawki leku jaką biorę, było wysokie - już myślałam, że będę jechała na IP. Ale wzięłam kolejną dawkę, odczekałam godzinkę, zmierzyłam i spadło trochę. Ale nie powiem, zdenerwowałam się trochę. A w nocy jakieś skurcze mnie męczyły... ech... nie wiem jak to z tym moim spokojem zatem będzie ;)
mi. - czy już wiadomo coś - chłopak / dziewczyna? :)

Izu - jak się ma kulka?

mi.
14-11-2011, 17:51
nie. nic na temat płci nie wiadomo :)

IzaBK
14-11-2011, 18:17
Ola - suuper wieści :high: bardzo się cieszę :bliss:

hmm.. nie zainteresowałam się losem kulki... przepadłą bez wieści :hide:
to był koralik, który mała "włożała" sobie między pośladki, tam gdzie przedziałek przeistacza się w plecy.. a jest to łatwe, gdyż chodzi goła :sick: ja w dwóch bluzach i polarze, a ona goła :shock:

Berenike
14-11-2011, 20:15
olcia, bardzo się cieszę, że Julcię zdiagnozowali i że zaczynacie leczenie i że Mała wraca do domu! :high:

Iza, ma pomysły Gaja nie ma co! ;)

A my zaczynamy temat rozszerzania diety i powiem tak: gubię się w tym strasznie. Niby to mało skomplikowane, ale ja mam problem. :) W każdym razie - córcia marchewki nie lubi. A tu jeszcze czytam o wprowadzaniu glutenu, czyli kaszki manny. I oczywiście sprzeczne dane.

IzaBK
14-11-2011, 20:24
Berenike - polecam Ci http://naturalnamama.pl/p55,bobas-lubi-wybor-gill-rapley-tracey-murkett.html :-D i pogawędkę ze mną oczywiście. Wciąż mam Twój paragon!!

mi.
14-11-2011, 21:20
skoro nie lubi, to - za Izą - polecam (choć częściowe) BLW :)

tu wątek o marchewce startowej ;) (http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=66701)

a tu moje ulubione tabelki do rozszerzania diety (http://www.osesek.pl/)

egla30
14-11-2011, 21:46
Olcia - super, że zaczynacie leczenie ale ciągle nie piszesz gdzie się wybierasz rodzić :-)

Dziewczyny a z tą rozszerzaną dietą to ^&^$%#$ itd. - ja mam zalecenie rozszerzenia diety Kasi już za miesiąc. Nie żeby nie przybierała na wadze, wręcz odwrotnie, jak ma dobry tydzień to potrafi przybrać nawet 500 ;-) Ma ledwie skończone 3 mce a już waży 3,200. Sęk w tym, że między 5 a 7 mż jest jakaś luka immunologiczna i dzieci z rodzin obciążonych alergiami powinny mieć rozszerzoną dietę o pokarmy stałe + gluten. Bo ten podawać mamy w zupce jarzynowej. Chodzi o wykształcenie mechanizmu obronnego przed alergenem właśnie w tym czasie. Helenka ma 3 i 8/12 a do dziś nie je nabiału. No i zaczynam kolekcjonować z rodzinnego ogrodu dynie i cukinie, ekologiczną marchew i ziemniora nabędę w sklepie eko w Milanówku. Tylko przeraża mnie ta nauka jedzenia - z pierwszym dzieckiem byłam pełna entuzjazmu a teraz wiem jakie alergie pokarmowe + AZS są koszmarne... :-?

A kulka to pikuś - dziś przed kąpielą zauważyliśmy, że Helenka ma brudne majteczki więc uprzedziliśmy że nastąpi porządne mycie pupy. Oświadczyła z rozbrajającą szczerością, że papier toaletowy w przedszkolu był dziś szorstki więc wytarła się... ręczniczkiem Małgosi... Ręce nam opadły.

A ja mam jutro nalot od 10 do 15 mam z forum rówieśniczego Kasi i dzielnie dziś dom sprzątam bo jutro zalegnie na podłodze na matach od 10 do 15 osesków :-D Cudny to będzie widok :-)

olcia
14-11-2011, 21:50
rodzę na madalińskiego - przynajmniej taki mam plan :)

mi.
14-11-2011, 22:14
serio??? :omg:
alergikom się tak robi z dietą????

olcia
14-11-2011, 22:18
egla - mam nadzieję, że ręcznika nie spuściła w toalecie ;) :D

IzaBK
14-11-2011, 22:38
taak, tak się robi, taka nowinka medyczna :/
dziś byłam u lekarki, pełna entuzjazmu mi o tym opowiadała. To znaczy nie o tym, że przed ukońćzeniem szóstego rozszerzać, tylko o tym mechanizmie, ze trzeba dużo i szybko wprowadzać jak najwcześniej. Bo nie tylko przed alergiami to chroni, ale też przed wychowaniem niejadka. Gadałyśmy też o tym, jak fajnie jest pieluchowac wielorazowo..
Generalnie wizyta super była, z jednym wyjątkiem.. zaczęła się od dość niemiłej wymiany zdań i podpisania przeze mnie oświadczenia, że odmiawiam szczepienia :twisted:

mi.
14-11-2011, 23:06
hłe, hłe, hłe...

myślę, że gdyby mi lekarz coś takiego nakazał, to bym ostro ściemniała o tym jakie to my mamy sukcesy jedzeniowe :lol:

czyli się nastawiać na poważną rozmowę w czasie bilansu dwulatka?:ninja: bo ja chcę dać tego priorixa, tylko jakoś tak w kwietniu, czy maju...

Berenike
14-11-2011, 23:07
mi., dzięki :)

Iza, chętnie się spotkam, może do nas wpadniesz? :)

Ekspozycja na gluten mnie w sumie przekonuje. Mała jest na butli, więc chyba tę kaszkę mannę dodam do mleka. Na BLW jest za mała, bo do siedzenia to jej daleko... Poza tym, może wstyd się przyznać, ale jak jednej z mam w wątku o marchewce, mnie się też mała zakrztusiła jak miała 2 miesiące i mam po prostu panikarskiego stracha. To jest silniejsze ode mnie :hide: MImo że czytałam, że na BLW wcale nie ma większego ponoć ryzyka.

mi.
14-11-2011, 23:13
ja mam pomysł taki, że będę piersiować i zacznę rozszerzać jak będzie siadało.
takim kontrolowanym dość BLW.
skoro dziecko siedzi, to się nie zakrztusi, bo dla gorsetu mięśniowego utrzymanie dziecka w pozycji siedzącej to dużo poważniejsze zadanie niż wspieranie wykrztuszania. o. taki jest mój plan ;)

zobaczymy jak go życie zweryfikuje :lol:

egla30
15-11-2011, 11:03
A ja się boję rozszerzania diety ze względu na alergie pokarmowe u starszej i moje alergie kontaktowe... Miałam masakrę ze zmianami skórnymi u Leli i 3e razy zerowaliśmy dietę i rozszerzaliśmy od początku. Teraz mam już sytuację opanowaną ale mój Szanowny Pan Mąż ;-) uważa, że alergia małej to mój wymysł. Że dziecko ma jeść wszystko (taaaaaa... głównie lizaki i frytki...) i bez większych ograniczeń.
No i walczę w domu przede wszystkim o właściwą pielęgnację dziecka z alergią bo tata przejął kąpanie starszej i usypianie jej. NIe ukrywam, że to miły układ - ja mam młodszego potworka na głowie ;-) I ta chociaż jeszcze nie pyskuje ;-)
Upiekłam z rana kilka blach ciasteczek dla mam karmiących na diecie bezmlecznej i zamierzam się napchać nimi do upadłego przy okazji zlotu koleżanek i kolegów Kasi. Nareszcie coś słodkiego co mogę jeść.

Czy miałyście taki problem z dziećmi, że nocą piersi z buzi nie wypuszczały? Już od tygodnia robię za matkę dojoną nieustannie przez 4-5 godzin nocnych... :bfing: Ale fajny emotikon! Odmowa podania piersi gdy wypadnie z buzi wiążę się z głośnym sygnałem wydanym paszczowo, dalsza odmowa powoduje narastanie sygnału... Chodzę na rzęsach, dosłownie... I bolą mnie plecy od ciągłego spania na boku + uważania by jej nie przygnieść...

Me'shell
15-11-2011, 11:49
olcia - hurra! bardzo się ciesze, że Julka do domu wraca i wreszcie zdiagnozowana! najgorsze, to takie zawieszenie, kiedy nie wiadomo co i jak to leczyć
Co do alergii - to moja Zośka na diecie bezmlecznej i bebilonie pepti od września, bo już na wszystko nabiałowe się uczuliła :(
A z nowinek słyszałam podobno, że dziecku można podawać od urodzenia dicoflor, który uszczelnia jelita i zapobiega dzięki temu alergiom pokarmowym. Przy drugim wypróbuje ;)

IzaBK
15-11-2011, 18:54
dziś nie miałam internetu przez 3 godziny :omg:
było dziwnie :sick:
posprzątałam :hide:

Egla - jak się udała imprezka? :-)

olcia
15-11-2011, 19:03
Izu - czas na odwyk? ;)
Jula jednak jutro wychodzi... dzisiaj nie dostali jeszcze jednego wyniku badania :(
no ale jutro to już ponoć na pewno wyjdą
gorzej z nóżką - w takim sensie, ze lek powiedziała, że Jula może nawet 3 miesiące nie chodzić jeszcze (w sensie zakazu), żeby kość się odbudowała, bo podobno bardzo osłabiona...
rety... no ale najważniejsze, że zaczynamy leczenie

egla30
15-11-2011, 19:03
d

Egla - jak się udała imprezka? :-)

:-) Ledwie dycham... Ale było suuuuper, szkoda że nie dotarłaś bo same Twoje chustowe dzieci ;-)
Za miesiąc mniej więcej się umawiamy na ten plecak + kółkową. I oczy mi zbielały na widok kółkowe leo czerwonej Julki.....................
Pomyślę do jutra co z tym moim nosidłem. Ale mam problem - czekoladowe czy bordeaux. Żeby tylko mieć takie problemy ;-)

IzaBK
15-11-2011, 19:09
egla - oj żałuję żałuję :sick:

Olcia - o kurczę :kiss:... 3 miesiące nie chodzić?
Jak sobie radzicie z tym "nie chodzić"?

olcia
15-11-2011, 19:18
jeszcze nie wiem jak sobie z tym radzimy...
do czasu szpitala, czyli cały październik też miała nie obciążać nóżki i nie chodziła - to radziliśmy sobie tak, że Janek ją nosił, albo Julcia łaziła na czworaka - "jak totek" (czyt. kotek)
teraz będzie tydzień jeszcze w gipsie, a potem... no dowiemy się czy chociaż na czworaka może łazić - od tego będzie uzależniony powrót Janka do pracy (bo niania nie może jej non stop nosić :()
ech... znowu się zacznie niezła logistyka
nic to - jak to się mówi - co nas nie zabije, to nas wzmocni! o!

IzaBK
15-11-2011, 19:28
hmm... może jakiś zmyślny wózeczek trzebaby wykombinować, żeby nie chodząc mogła się przemieszczać.. na przykłąd klęcząc na jakiejś platformie i odpychać się jakoś... no nie wiem, kombinuję..

olcia
15-11-2011, 19:29
taaa... deskorolkę jej kupię ;) hahhahaa :) nieźle by było :)
no kombinuj Izu, kombinuj...
a my zobaczymy, czy będzie mogła na czworaka :)

IzaBK
15-11-2011, 19:34
taaa... deskorolkę jej kupię ;) hahhahaa :) nieźle by było :)
no kombinuj Izu, kombinuj...
a my zobaczymy, czy będzie mogła na czworaka :)
:thumbs up: tylko czy robią deskorolki z peppą?? :lol:

a może samochód elektryczny na spacery? widziałam kiedś taki - dziecko jechało niby samo, a za dzieckiem rodzic z pilotem dyskretnie korygujący tor jazdy :ninja:

olcia
15-11-2011, 19:47
:thumbs up: tylko czy robią deskorolki z peppą?? :lol:

a może samochód elektryczny na spacery? widziałam kiedś taki - dziecko jechało niby samo, a za dzieckiem rodzic z pilotem dyskretnie korygujący tor jazdy :ninja:
Izu kochana :) biorąc pod uwagę, że to będzie zima, to od razu taki mały pług jej zafunduję, a co! :D
a z peppą (pipą ;)) coś się wymyśli - jakieś naklejki albo co :)

IzaBK
15-11-2011, 19:49
pług!!! tak!!! :thumbs up: jeśli wystarczająco wcześnie będziecie chodzić na te spacery, to Julka przy okazji dorobi :ninja::lol:

olcia
15-11-2011, 19:51
pług!!! tak!!! :thumbs up: jeśli wystarczająco wcześnie będziecie chodzić na te spacery, to Julka przy okazji dorobi :ninja::lol:
no z dorobieniem koniecznie - inwestycję w pług będzie musiała odpracować! :D a zaczniemy od liści :D

IzaBK
15-11-2011, 20:08
no z dorobieniem koniecznie - inwestycję w pług będzie musiała odpracować! :D a zaczniemy od liści :D

jaaa.... a z tyłu solarka!! jak wypas to wypas!!! a taki spacerek o 4 nad ranem to będzie dla Was przyjemność, bo i tak już będziecie przez Adę obudzeni :-D

olcia
15-11-2011, 20:09
jaaa.... a z tyłu solarka!! jak wypas to wypas!!! a taki spacerek o 4 nad ranem to będzie dla Was przyjemność, bo i tak już będziecie przez Adę obudzeni :-D
dobra :) a żeby spacer był długi, to od razu do Pruszkowa pod Twój blok uderzymy, a co! :)

egla30
16-11-2011, 10:20
Kasia po gościach spała pięknie i nawet nie włączyła swojego ssania co 1 godzinę w nocy, dała mi pospać i pierwsze karmienie było dopiero o 3 rano! Chyba będę bardziej towarzyska :lol::lol::lol:

No i na fali tej towarzyskości pytam czy któraś nie ma ochoty na pyszne ciastka bo po wczorajszym nalocie w zestawie mama+dziecko+ciasto zostało mi tego mnóstwoooooo :hey:

Iza a jak z Gają? Dalej gorączkuje?

IzaBK
16-11-2011, 10:50
Gaja na szczęście nie gorączkuje, no ale pokasłuje wciąż, choć zdecydowanie mniej. Najwyraźniej poprzednia noc to było przesilenie :-) ja też jakoś wyszłam na prostą, po wczorajszym bólu gardła pozostało tylko wspomnienie.

Dziś nie jest szaroo!!! :-D

egla30
16-11-2011, 14:40
Dziś nie jest szaroo!!! :-D

No niestety... Nie jest... Zdziwione? ;-)
Powód dość banalny - Helenka ma 3 dzień zakraplaną atropinę do oczu i nie może przebywać na powietrzu gdy mocno świeci słońce. A wysłałam ją dziś do przedszkola, ciekawe czy panie pamiętają o ograniczeniach Leli.... Zaraz pakuję Kasię do samochodu i jedziemy zabrać małą do domu żeby się nie męczyła jakby jednak ją na podwórko wyprawili.
No i od rana napchałam się tymi słodkościami i mam wyrzuty sumienia. Wielkie wyrzuty dla ścisłości ;-)

IzaBK
16-11-2011, 20:34
wszelakie pruszkowianki!!! te udzielające się i te podczytujące!!! : http://mamypruszkow.pl

mi.
16-11-2011, 21:24
:thumbs up:
Iza, :applause:

egla30
16-11-2011, 21:41
Iza? to Twoja robota? To kiedy ruszamy przedsiębiorcza Matko Polko?
:kiss:

IzaBK
17-11-2011, 11:47
ruszamy jak lokal będzie :lol: dziś się wybieram do jednej pani.. i się okaże :whistle:

dziś znowu szaro i na dodatek musiałam skrobać szyby!! co jest :mad

egla30
17-11-2011, 14:21
dziś znowu szaro i na dodatek musiałam skrobać szyby!! co jest :mad

No jak to co? :-) Listopad!!! ;-)
Szaro buro i ponuro czyli dziś nie będą Helenkę męczyły oczka, na szczęście. A pojutrze już badanie więc koniec z zakraplaniem bo i to mnie wykańcza.
Kasia na macie trenuje łapanie Kubusia Puchatka i Tygryska. Dzieci tak pięknie się różnią... Helenka w tym wieku choleryczka, Kasia uosobienie spokoju, Helenka lubiła matę tylko z wiszącą zebrą, Kasia uwielbia puchatkową i każdą inną, Helenka nie znosiła być noszona w chuście (bublu Bebelelulu Lulu co prawda) a Kasia każde motanie uwielbia (jak się wiążę to już kopie nóżkami i się cieszy). Ach! Urok bycia matką :-)

I proszę dziewczyny powiedzcie mi jedno czy założenie chusty powoduje jakieś rozwijające się stale zmiany w obszarze mózgowym? Odkąd noszę Kasię nie podobają mi się ubranka po Helence, te wymuskane i wyselekcjonowane. Kasia śmiga w rajtuzach, bodziakach z długim i bluzkach zupełnie nie do kompletu. Do tego zaczynam się interesować jakimiś orzechami do prania i innymi dziwadłami. Zabawki też kupuję jakieś zupełnie inne niż dotąd a jakoś specjalnie nie poszukuję w necie informacji o nowościach czy trendach. Tego forum poza naszym wątkiem i bazarkiem specjalnie nie podczytuję z braku czasu. Znudziło mi się to co było wcześniej czy to jakaś zmiana w czerepie następuje na skutek zamotania? ;-)

madzior
17-11-2011, 23:38
no jak zobaczyłam że wszyscy skrobią szyby, to aż wyszłam z domu wcześniej. A Kuba siedział w samochodzie i czekał jak oskrobię i pytał tylko dlaczego nic nie widać? nie lubię tego porannego skrobania...nie dość, że zimno jak piorun, to jeszcze spać się człowiekowi chce i najchtniej wróciłby do ciepłego łóżka!!!!

mi.
17-11-2011, 23:43
Helenka nie znosiła być noszona w chuście (bublu Bebelelulu Lulu co prawda) a Kasia każde motanie uwielbia (jak się wiążę to już kopie nóżkami i się cieszy).

jakby mnie ktoś chciał nosić w lulu, to też bym nie lubiła :p
(aczkolwiek moje dawne wyobrażenie było takie, że chusta = bebelulu, a bebelulu = lulu ;))


I proszę dziewczyny powiedzcie mi jedno czy założenie chusty powoduje jakieś rozwijające się stale zmiany w obszarze mózgowym? Odkąd noszę Kasię nie podobają mi się ubranka po Helence, te wymuskane i wyselekcjonowane. Kasia śmiga w rajtuzach, bodziakach z długim i bluzkach zupełnie nie do kompletu. Do tego zaczynam się interesować jakimiś orzechami do prania i innymi dziwadłami. Zabawki też kupuję jakieś zupełnie inne niż dotąd a jakoś specjalnie nie poszukuję w necie informacji o nowościach czy trendach. Tego forum poza naszym wątkiem i bazarkiem specjalnie nie podczytuję z braku czasu. Znudziło mi się to co było wcześniej czy to jakaś zmiana w czerepie następuje na skutek zamotania? ;-)

nie mam porównania, aczkolwiek Kajetan rajtuz na sobie nie miał nigdy, a forum czytam metodą "nowych postów" ;)

IzaBK
17-11-2011, 23:47
ja na guzik "nowe posty" wpadłam dość późno... to był przełom - ilość czasu spędzanego przeze mnie na forum zwielokrotniła się wtedy ;-)

słuchajcie...
dziś trzech panów było u mnie po odbiór własny. Każdy z nich wychodził z wiadrem. Pod nieobecność męża... ciekawe kiedy zainteresują się tym sąsiedzi :lol::lool:
strasznie mnei to bawi, chętnie popełniłabym watek na ten temat, ale nie mam pomysłu w jakim dziale :lool:

mi.
17-11-2011, 23:51
mnk? :ninja:

edit: nie, nie, nie - REKLAMA! :lool:

choco
18-11-2011, 00:02
witajcie wieczorową porą :hey:

olcia nie czytam na bieżąco ale myślę i kciuki trzymam :kiss: dobrze, że będziecie/jesteście już razem w domu, wszystko musi być dobrze &&&

Izu - przedsiębiorcza mamo - :applause::thumbs up:

mi. po Twoim suwaku widzę jak czas szybko płynie :rolleye:

dziewczyny, czy któraś może mi polecić porządnego fryzjera???

mi.
18-11-2011, 00:05
ja mogę polecić fryzjerki, bo od dekady bojkotuję fryzjerów :)

jedna jest MEGA i jest w centrum Wwy.
druga jest w zasadzie ok (ale nie dam na nią gwarancji), choć nie ma szału ;) jest w Nadarzynie.

choco
18-11-2011, 00:08
ja mogę polecić fryzjerki, bo od dekady bojkotuję fryzjerów :)

jedna jest MEGA i jest w centrum Wwy.
druga jest w zasadzie ok (ale nie dam na nią gwarancji), choć nie ma szału ;) jest w Nadarzynie.

bez różnicy czy on czy ona ;)

a cenowo tak względnie? oraz czy z polotem i poradą? poproszę namiary :D

mi.
18-11-2011, 00:10
totalnie i na maxa polecam pierwszą - Dorota Rasek. Farbiarnia, na Topieli. 120.
polot, rada, obiektywizm, gwarancja - wszystko w cenie :)

IzaBK
18-11-2011, 00:11
mi. - :lool: ze reklama wiader niby ? :bduh: ale mam glupawke od tego :lol:

choco - no ja chodze do osiedlowej za 20 zeta i mi sie podoba, ale ja niewymagajaca jestem:sick:

choco
18-11-2011, 00:15
mi. dzięki, już sama nazwa mnie ucieszyła :lol:

Izu, ja w sumie też ale... jak coś sobie ubzduram to bym chciała żeby mi ktoś albo wybił z głowy albo zrobił dobrze ;)
moja wsiowa fryzjerka jakoś się w to nie wpisuje

mi.
18-11-2011, 00:17
a co! ja tam reklamowałam w którymś wątku Twoje wiadra :rolleyes:

ja - wręcz odwrotnie - jestem wybredna i okropnie marudna. podstawowym warunkiem jest taki, że moje poranne układanie ma się składać z trzech kroków:
1. rozczesywanie
2. suszenie suszarką
3. podlakierowanie
i mają po tych krokach wyglądać jak z reklamy "drajwetataft" :) :lol:

edit:

mi. dzięki, już sama nazwa mnie ucieszyła :lol:

nie wiem jakie są ceny za farbowanie :(

choco
18-11-2011, 00:21
ja farbować nie chcę, sama smaruję się czekoladową henną i obleci ;)
ale znów hedlajn się mnie uczepił :bduh: i boję się, że znów skończę z łysą czachą :lol:

choco
18-11-2011, 00:22
ja farbować nie chcę, sama smaruję się czekoladową henną i obleci ;)
ale hedlajn się mnie uczepił :bduh: i boję się, że znów skończę z łysą czachą :lol:

mi.
18-11-2011, 00:25
to zadzwoń do Doroty i zapytaj, czy ona robi w ogóle... bo headline, to taka trwała u nasady, tak?

choco
18-11-2011, 00:35
niby u nasady ale i włochy takie pomięte mogą być i o to właśnie mi chodzi :rolleye:

jak kiedyś miałam mieć hedlajn to wyszła regularna trwała i własny pies mnie nie poznał ;)
ale wtedy miało mi się co skręcać. przy obecnej długości - mówcie mi owco ;)

IzaBK
18-11-2011, 08:42
choco - stu czekladowych lat w pięknej fryzurze życzę z okazji święta Twego :dancing:

Lena O.
18-11-2011, 17:50
choco, ja mogę polecić fryzjerkę w Pruszkowie - pani Małgosia w zakładzie "Kameleon" przy Armii Krajowej, skrzyżowanie z Komorowską, tel 227284672; wysoka brunetka, bo tam są 2 Małgosie; nie wiem co prawda, jak ona i trwała, ale to 2 fryzjerka w moim życiu, po strzyżeniu u której jestem za każdym razem naprawdę zadowolona

egla30
19-11-2011, 11:19
W Brwinowie polecam Sylwię w BC Studio.
http://www.bc-studio.pl/

mi.
20-11-2011, 01:59
A z nowinek słyszałam podobno, że dziecku można podawać od urodzenia dicoflor, który uszczelnia jelita i zapobiega dzięki temu alergiom pokarmowym. Przy drugim wypróbuje ;)

jako, że znów mnie tematy zaczynają interesować ;) nie daje mi ta sprawa spokoju...

Me'shell, a czy to nie jest rozwiązanie dla mam i dzieci wyłącznie butelkowych? No przecież w pokarmie piersiowym są naturalne probiotyki... to po co chemizować dodatkowo dziecko?

egla30
20-11-2011, 10:44
Dicofloru mi nie zalecano mimo że mamy duże obciążenie alergią ale dziś potwierdziłam, że zgodnie z nowych schematem rozszerzania diety jest tak, że w 5 mż podaje się gluten z zupką warzywną. Ale my możemy poczekać jeszcze z miesiąc bo Kasia i tak dużo przybiera na wadze i po glutenie będzie robić to jeszcze szybciej :-)

mi.
20-11-2011, 10:50
Dicofloru mi nie zalecano mimo że mamy duże obciążenie alergią ale dziś potwierdziłam, że zgodnie z nowych schematem rozszerzania diety jest tak, że w 5 mż podaje się gluten z zupką warzywną. Ale my możemy poczekać jeszcze z miesiąc bo Kasia i tak dużo przybiera na wadze i po glutenie będzie robić to jeszcze szybciej :-)

no tak, na temat tego wczesnego wprowadzania nowości i ekspozycji glutenowej też się już nieco dowiedziałam o co to chodzi, ale ten dicoflor mnie bardziej zaintrygował.

myślę, że - jako osoba, która raczej nie planuje na początek zupek - znów się "nie skuszę" na 2g glutenu dodawane do jednego z posiłków ;)

IzaBK
20-11-2011, 10:54
czyli znów odeszliśmy od unijnych zaleceń karmienia wyłącznie piersią przez 6 miesięcy?
macie jakiegoś linka do obecnego schematu rozszerzania diety?

mi.
20-11-2011, 11:00
czyli znów odeszliśmy od unijnych zaleceń karmienia wyłącznie piersią przez 6 miesięcy?

WHOwych chyba nawet...


macie jakiegoś linka do obecnego schematu rozszerzania diety?

ja nie mam...

egla30
20-11-2011, 11:01
Iza linku chyba raczej nie mam ale dobijają mnie te zmiany... Kasia powinna teoretycznie za 3 tygodnie zacząć jeść zupki i gluten. A ja się boję dawać jedzenie takiemu maluchowi co nawet do siadania się nie przymierza. Lela była ponad 1,5 mca starsza i sama domagała się jedzenia :-) I jak wprowadzić tu BLW takiemu małemu łobuzowi?

mi.
20-11-2011, 11:03
Iza linku chyba raczej nie mam ale dobijają mnie te zmiany... Kasia powinna teoretycznie za 3 tygodnie zacząć jeść zupki i gluten. A ja się boję dawać jedzenie takiemu maluchowi co nawet do siadania się nie przymierza. Lela była ponad 1,5 mca starsza i sama domagała się jedzenia :-) I jak wprowadzić tu BLW takiemu małemu łobuzowi?

a czytałaś już "Bobas Lubi Wybór"?

IzaBK
20-11-2011, 11:11
WHOwych chyba nawet...





noo, whowe na myśli miałam, danke szyn :-)

mi.
20-11-2011, 11:14
noo, whowe na myśli miałam, danke szyn :-)

alesz byte, równie szyn :)

egla30
20-11-2011, 11:39
a czytałaś już "Bobas Lubi Wybór"?

Jeszcze nie ale już niebawem, niebawem...

Ma może któraś z was do pożyczenia, jest tej literatury tyle że nie mam ochoty nawet kupować. I coś o rodzicielstwie bliskości i noszeniu w chuście :-) A właśnie wyzbyłam się niemal wszystkiego co czytałam jak Helenka się urodziła. Został "Język niemowląt" i "Zasypianie bez płaczu" Searsów...

A i jeszcze jedno - szukam osobę do nauki chustonoszenia w Lublinie dla koleżanki - jak tego dokonać na forum? Jeszcze się w nie tak nie wgryzłam żeby swobodnie się poruszać po różnych tematach ;-)

mi.
20-11-2011, 11:43
:lol:
Iza jest lublinianką :)

IzaBK
20-11-2011, 11:45
w grudniu ja mogę koleżankę nauczyć :-) z pewnością w połowie grudnia w lublinie będę - to miasto z którego pochodzę i mam tam co jakiś czas kilka spraw..

a lubelskie wątki tu są: http://chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=135

IzaBK
20-11-2011, 11:46
:lol:
Iza jest lublinianką :)

hahaha, niedługo będze: otwierasz lodówkę, a tam Iza :-D

gdzie rozpropagować info o warsztatach chustowych? mam jeszcze kilka miejsc... jakies pomysły?

mi.
20-11-2011, 11:55
gdzie rozpropagować info o warsztatach chustowych? mam jeszcze kilka miejsc... jakies pomysły?
dawaj na fejsa!
na ściany prywatne ludzie będą kopiować, a Ty polinkuj na fanpejdże portali dzieciowo-rodzicowych.

machnij eventa może też?

Lena O.
20-11-2011, 12:54
Egla, odnośnie rozszerzania diety - chyba nikt nie będzie w stanie udzielić Ci jednoznacznej odpowiedzi. Odkąd ja wkuwałam na studiach tabelki rozszerzania (a nie było to w sumie aż tak dawno, wszystko się już kilka razy zmieniło, i to dość dramatycznie...Zalecenia z różnych krajów, towarzystw naukowych, organizacji, itp, są zazwyczaj dogmatyczne (zawsze! nigdy!), tyle tylko, że często się wykluczają...Myślę, że nie ma jednych dobrych zaleceń, chociażby dlatego, że nie da się przeprowadzić na dzieciach porządnych, długoterminowych badań prospektywnych:D, poza tym nas, mam, nie obchodzi przecież statystyka, tylko to, co dobre dla naszego dziecka - a co jednemu może zaszkodzić, dla innego będzie ukochanym smakołykiem. My rozszerzamy dietę bez jakiegoś konkretnego planu, po prostu nie za dużo nowych rzeczy naraz - i obserwujemy - jeśli coś Gałganowi szkodzi - odstawiamy (choć jak dotąd odpadła tylko węgierska pasta paprykowa, ale jeszcze w dobie wyłącznie ciamkania piersi). Dzisiaj rano J. zrobił awanturkę o korniszonka - po chwili zastanowienia (mojego) dostał jednego - ale mu nie smakował, więc w ramach blw - wyrzucił na podłogę kotom (im też nie smakowało:rolleye:) Oczywiście to o czym piszę dotyczy raczej dzieci generalnie zdrowych, ale tak czy inaczej - zdrowy rozsądek jest, uważam, najważniejszy, obojętnie, czy dziecko szufluje kaszkę z jablkami łyżeczką, czy samodzielnie fasolkę szparagową (czy i to i to jak u nas). Powodzenia i oby rozszerzanie diety było dla Was równie fajne, co dla nas

egla30
20-11-2011, 13:06
Lena dzięki za wsparcie moralne. Dla mnie rozszerzanie diety Helenki było koszmarem bo co już się o coś ją rozszerzyło i dziecko było zadowolone to wyłaziła jakaś reakcja skórna, zwykle bardzo silna i pediatrzy/alergolodzy/dermatolodzy cofali nam dietę do poziomu ziemniak - marchewka - dynia... I tak się bujałyśmy do pierwszych urodzin... Teraz będę pewnie zupki robiła sama, owoce dawała częściowo swoje ze swoich słoików i ze słoików kupowanych. No i chyba zaczekam przez te przybieranie na wadze do skończenia 5 mcy, jeszcze uzgodnię to z pediatrą prowadzącą bo fajna i mądra babka z niej jest.

Iza - a na jak długo tam zawitasz? Bo moje forum rówieśnicze ma już na Ciebie namiary obstukane w tę i z powrotem. Dziewczyny sępią się teraz na nosidła Storcha i baaaaardzo Ci je zachwalam ;-) Zaraz popatrzę na doradców z Lublina a jakby coś koleżance jak zawsze polecę Ciebie. Tylko nie wiem czy dotrwa do tego momentu bo Zosia robi się ciężka i ona ma dość noszenia na ręku ;-) Jak większość mam :-)
A mam jeszcze dla Ciebie pomysł na niszową działalność w zakresie chust, AP i BLW - wypożyczalnia książek za np. 5 zł tygodniowo. Ja nie mam ochoty kupować tego wszystkiego a chętnie dla odmiany bym wypożyczyła ;-) Myśl, myśl, myśl o tym. Chusty i nosidła się wypożycza to czemu nie książki? :-)

mi.
20-11-2011, 13:26
Egla, ale te alergie były na jedzenie prawdziwe, czy słoikowe?

egla30
20-11-2011, 13:30
Mi - Nie do końca było wiadomo. W końcu przeszłyśmy na jedzenie ze sklepu ze zdrową żywnością i bardzo pilnowałam małej i jakoś się uspokoiło. Znalazłam też świetnie dopasowany do mnie i Helenki emolient - Aderma z wyciągiem z owsa. No ale dalej jest bezmlecznie i często Helenka ma katary a w marcu skończy 4 lata więc jest duża i mądra - w przedszkolu nie tknie produktów zabronionych, no chyba że jest tort urodzinowy z bitą śmietaną to wtedy nie ma bata! ;-)

Zobaczcie jakie cudo polarowe znalazłam na allegro - co o tym sądzicie? Fajny bo z odpinanym panelem.
http://allegro.pl/e-bu-bluza-polar-do-noszenia-dzieci-s-m-l-xl-i1946493367.html

Iza - zacznij zamawiać gadżety firmowe jak breloki, zakładki do książek, magnesy na lodówkę - to dopiero będzie reklama - osobista i zawsze pod ręką :-) Albo ekotoby na przechowywanie chusty z logo NM.pl ;-)

Lena O.
20-11-2011, 13:30
Ach, egla, zapomniałam wcześniej - ja będę mogła pożyczyć "Bobas lubi wybór", ale dopiero za jakiś czas, bo od jutra obiecałam je już koleżance. Jakbyś chciała, to mogę dać Ci znać, jak mi odda

mi.
20-11-2011, 13:47
pytam, bo skład słoików jest dość... :hmm: złożony ;)

polar może i fajny, ale tylko na przód, więc dla mnie bez sensu :(

na przód i tył polecam Gabi :)
no i może wielokrotny molest Pentelki coś da :D

IzaBK
20-11-2011, 14:21
Iza linku chyba raczej nie mam ale dobijają mnie te zmiany... Kasia powinna teoretycznie za 3 tygodnie zacząć jeść zupki i gluten. A ja się boję dawać jedzenie takiemu maluchowi co nawet do siadania się nie przymierza. Lela była ponad 1,5 mca starsza i sama domagała się jedzenia :-) I jak wprowadzić tu BLW takiemu małemu łobuzowi?
Siadasz przy stole, Kasię opierasz o siebie, nakładasz jej śliniak i jedziesz z koksem :-) nie siedzi, a siedzi. Ugotowane warzywka do łapki i niech się oswaja :-)
jakkolwiek osobiście uważam że mleko cycowe do ukońćzenia 6 miesiąca, a rozszerzanie diety później, no ale jak wiadomo wykładni jest kilka ..


dawaj na fejsa!
na ściany prywatne ludzie będą kopiować, a Ty polinkuj na fanpejdże portali dzieciowo-rodzicowych.

machnij eventa może też?
można? hmm



Iza - a na jak długo tam zawitasz? Bo moje forum rówieśnicze ma już na Ciebie namiary obstukane w tę i z powrotem. Dziewczyny sępią się teraz na nosidła Storcha i baaaaardzo Ci je zachwalam ;-) Zaraz popatrzę na doradców z Lublina a jakby coś koleżance jak zawsze polecę Ciebie. Tylko nie wiem czy dotrwa do tego momentu bo Zosia robi się ciężka i ona ma dość noszenia na ręku ;-) Jak większość mam :-)
A mam jeszcze dla Ciebie pomysł na niszową działalność w zakresie chust, AP i BLW - wypożyczalnia książek za np. 5 zł tygodniowo. Ja nie mam ochoty kupować tego wszystkiego a chętnie dla odmiany bym wypożyczyła ;-) Myśl, myśl, myśl o tym. Chusty i nosidła się wypożycza to czemu nie książki? :-)
myślę, że na dwa dni. Mogę zbiorowe nauki machnąć nawet :-D
jesteś kochana z tym polecaniem!!! a co do książek - ja za darmo pożyczam :-) ale bobasa akurat swojego nie mam. Jakkolwiek pomysł fajny!! :-) :-*


Mi - Nie do końca było wiadomo. W końcu przeszłyśmy na jedzenie ze sklepu ze zdrową żywnością i bardzo pilnowałam małej i jakoś się uspokoiło. Znalazłam też świetnie dopasowany do mnie i Helenki emolient - Aderma z wyciągiem z owsa. No ale dalej jest bezmlecznie i często Helenka ma katary a w marcu skończy 4 lata więc jest duża i mądra - w przedszkolu nie tknie produktów zabronionych, no chyba że jest tort urodzinowy z bitą śmietaną to wtedy nie ma bata! ;-)


Zobaczcie jakie cudo polarowe znalazłam na allegro - co o tym sądzicie? Fajny bo z odpinanym panelem.
http://allegro.pl/e-bu-bluza-polar-do-noszenia-dzieci-s-m-l-xl-i1946493367.html (http://allegro.pl/e-bu-bluza-polar-do-noszenia-dzieci-s-m-l-xl-i1946493367.html)

[B]Iza - zacznij zamawiać gadżety firmowe jak breloki, zakładki do książek, magnesy na lodówkę - to dopiero będzie reklama - osobista i zawsze pod ręką :-) Albo ekotoby na przechowywanie chusty z logo NM.pl ;-)
co do polaru - zgadzam się z mi. :-) jakkolwiek wygląda fajnie..
ekotorby mam na widelcu !! ale najpierw musze dorobić się łądnej grafiki firmowej, a ciągnię się to neisteyy i ciągnie :-(
ależ masz pomysłów!!!

mi.
20-11-2011, 14:35
Siadasz przy stole, Kasię opierasz o siebie, nakładasz jej śliniak i jedziesz z koksem :-) nie siedzi, a siedzi. Ugotowane warzywka do łapki i niech się oswaja :-)
jak z koksem? kolejna nowinka w rozszerzaniu diety??? :ninja:



można? hmm
a gdzie jest napisane, że nie? :ninja:

btw: ostatnio na dzieciachsawaznych matka pewna zalinkowała kółkowego donaua o długości 4,6 (za 300) :D :D

Berenike
20-11-2011, 20:17
fajny ten polar! :) Chyba poproszę teściową, żeby mi taki uszyła na wiosnę ;)

Jako że mała na mm, to dziś właśnie dostała w mleku swój pierwszy gluten. Ależ mam stresa! Oby było ok, trzymajcie kciuki!

Iza, super pomysł z tym klubem dla mam, ja się piszę! :thumbs up:

egla30
20-11-2011, 20:59
Iza - jakiś klub mam rusza w Brwinowie w ośrodku kultury. Zorganizować Ci pogadankę z reklamą działalności? ;-) Spotkania są w czwartki od 10:30 do 11. A jutro widzę się z moją pediatrą i dam jej ulotkę + wizytówki od Ciebie.
A co do pomysłów to ja mam tatę genialnego managera - Pana Ojca Dyrektora Prezesa :-) I pewne rzeczy mam wyuczone od dziecka, niestety... Takie ojcowskie zboczenie zawodowe, ale pomysły to on dopiero ma!

Lena - książkę pożyczę z wielką przyjemnością :-)

choco
20-11-2011, 21:47
Izu dzięki za życzenia :kiss:

dziewczyny dzięki za fryzjerniowe namiary :kiss:

Tanka od wczoraj męczy nas o dzidziusia :ninja: u znajomych był 5 miesięczniak i córka nasza przepadła całkiem :lol: całowała, tuliła i koniecznie kremem chciała całować ;)

Berenike
20-11-2011, 22:07
Tanka od wczoraj męczy nas o dzidziusia :ninja: u znajomych był 5 miesięczniak i córka nasza przepadła całkiem :lol: całowała, tuliła i koniecznie kremem chciała całować ;)

No, tak :) I co teraz zrobicie? :D

Gluten idzie w odstawkę. Płacz był taki, że ;( Nic na siłę...

Najgorsze, że nas coś trzepnęło pokarmowo. :roll: Mam nadzieję, że do jutra minie :|

choco
20-11-2011, 22:49
No, tak :) I co teraz zrobicie? :D

dziecku odmówię? ;)

Berenike
20-11-2011, 22:54
dziecku odmówię? ;)

no, nie można!!! ;)

IzaBK
21-11-2011, 00:52
Egla - no pewnie, że chcę!! :-) fajnie, że się organizują, choć myślałam, że Ciebie namówię żebyś się czymś takim zajęła i spożytkowałą swoją energię :mrgreen:
Choco - noo, to do roboty, do roboty :jump:
Berenike - oby nie rota!!!

Berenike
21-11-2011, 10:51
Berenike - oby nie rota!!!

Nie, nie rota raczej. Podejrzewam połączenie kiszonej kapusty z sernikiem ;)

Me'shell
21-11-2011, 17:07
Tanka od wczoraj męczy nas o dzidziusia :ninja: u znajomych był 5 miesięczniak i córka nasza przepadła całkiem :lol: całowała, tuliła i koniecznie kremem chciała całować ;)
To fajnie, bo Zośka owszem podekscytowana widokiem dzidziusia, nawet usilnie naciskała, żeby dzidzia była u mnie na kolanach, ale na pytanie, czy zabierzemy dzidzię do domu odpowiedziała zdecydowanie "gumu nie" ;)

Mi. - z tym dicoflorem, to nie mam pewności, ale chyba też dla dzieci piersiowych. Wiem to od mamy, która sama ma już dziecia dużego, ale mocno obciążonego i z poważną chorobą więc dobrze zorientowana w nowinkach. Ale najlepiej byłoby lekarzy popytać, albo jakiś badań poszukać dla potwierdzenia.

Czy ja już się Wam chwaliłam, że się Zośka odpieluchowała w wieku 20 miesięcy? Samodzielnie, bezstresowo i całkowicie, tzn włącznie z nocą! Widzę w tym wpływ wielorazówek :)

mi.
21-11-2011, 17:14
ciekawe, ciekawe. może mi coś wpadnie w ręce. albo... może zapytam dr T. przy okazji bilansu dwulatka i negocjacji szczepieniowych ;)

no, to jeśli chodzi o dzieci i dzieci - komu dziecko każe, to niech słucha, a jak dziecko nie naciska, to niech też słucha :lol:
mnie jedno dziecko każe poznawać nieustająco tajniki i meandry polskiej kuchni, a drugie jakoś niezwykle często chce się ze mną całować :roll:

odpieluchowania gratuluję!
ja się nastawiam na wakacje ;)

IzaBK
21-11-2011, 19:44
Berenike - no taaakkk.. na to ani szczepionki, ani lekarstwa nie ma.. no chyba że śledzik z czekoladą :mrgreen:

me'shell - gratulacje!!! pięknie:thumbs up: brawo dla Zosi:high: ale jak to sama? nic Jej nawet nie podpowiadałaś? :whistle:

Me'shell
22-11-2011, 11:32
me'shell - gratulacje!!! pięknie:thumbs up: brawo dla Zosi:high: ale jak to sama? nic Jej nawet nie podpowiadałaś? :whistle:
No nie za bardzo podpowiadałam, nocnik stał w łazience, to zaczęła siadać, potem zachęcaliśmy do robienia grubszych rzeczy ;) ale bez ciśnień Mam wrażenie, że pomogło paradoksalnie uczulenie na mleko, częste kupy i chodzenie bez pieluchy z tej okazji ;) A potem to już zaczęła wołać też siku i przestała sikać w nocy. Nie wiedziałam, że to może przebiegać tak bezboleśnie! i też raczej nastawiałam się na wakacje.

egla30
22-11-2011, 13:44
me'shell wielki wyczyn, gratuluję. U nas nocą odpieluchowanie nastąpiło naprawdę późno bo dopiero w ostatnie wakacje. Zimą na przełomi 2010 i 2011 sprawa wyglądała bardzo obiecująco ale przyszedł wyjazd taty w delegację na 2 tygodnie i złe samopoczucie z powodu większej infekcji i temat padł. Tyle że my na jednorazówkach. Teraz mąż nieugięty na wielo mi nie pozwala - mam dokńczyć korektę doktoratu i nic nowego do robienia w domu sobie nie wymyślać ;-)

A powiedzcie mi proszę ile ewentualnie można by zaproponować za takiego Leo http://chusty.info/forum/showthread.php?t=69547 i czy w ogóle warto. Moniaaa już proponuje za 150 zł ale ja wciąż mam przekonanie że nawet za tyle z odbarwieniem nie jest wart. Dobrze myślę? No i ten problem, że Kasia ma niecałe 3 miesiące a już waży niemal 7300 ;-) W tym tempie to z 4,25 nie zamotam jej w nic bo będzie za ciężka do Leo, prawda?

mi.
22-11-2011, 16:26
chusta inaczej pracuje w plecaku ;)
leo jest ok, nawet dla 10+

ja uważam, ze 100 z PP to jest max...

egla30
23-11-2011, 10:43
Mi - odpuściłam. Gdyby się jeszcze pojawił na bazarku to proszę stańcie dla mnie.......... Aż mnie trzęsie z żalu za tym co był odbarwiony :sick:
Ale skoro Iza mi go zdecydowanie odradza, to mam się słuchać. Argument, że może być uszkodzona tkanina w tym miejscu był kluczowy.
Z rozpaczy i tęsknoty za tym Leonem zaczynam wielkie poszukiwania na dużą skalę. A zapał powinnam kierować teraz gdzie indziej, doktorat na biurku leży i kwiczy.
A jakby było mało już drugi dzień Kasia pręży i wygina się w chuście, wierzga, piszczy nawet i rozwala wiązanie. I jak tu obiad robić w tych warunkach?

IzaBK
23-11-2011, 10:52
Mi - odpuściłam. Gdyby się jeszcze pojawił na bazarku to proszę stańcie dla mnie.......... Aż mnie trzęsie z żalu za tym co był odbarwiony :sick:
Ale skoro Iza mi go zdecydowanie odradza, to mam się słuchać. Argument, że może być uszkodzona tkanina w tym miejscu był kluczowy.
Z rozpaczy i tęsknoty za tym Leonem zaczynam wielkie poszukiwania na dużą skalę. A zapał powinnam kierować teraz gdzie indziej, doktorat na biurku leży i kwiczy.
A jakby było mało już drugi dzień Kasia pręży i wygina się w chuście, wierzga, piszczy nawet i rozwala wiązanie. I jak tu obiad robić w tych warunkach?


noo.. nie wiadomo czym zalane.. u mnie kiedyś sprzatała pani. I niechcący polała sobie nogę domestosem, noga była w rajstopie i... w rajstopie dziury się wypalały na naszych oczach.

Qrcze, ale mam dziś szybki dzień!! lecęęęęęęęę......

mi.
23-11-2011, 10:52
pierwszy bunt ;)
wszystko w normie i terminie.

ej, ale że jak może być materiał uszkodzony? wybielaczem? że włókna osłabione? :hmm:

edit: przecież storczowa bawełna to nie rajtki...dlatego te chusty lata wytrzymują... widziałaś przecież inkę Petry ;)

egla30
23-11-2011, 18:24
pierwszy bunt ;)
wszystko w normie i terminie.

No ładnie - jżuż przechodziłam bunt swulatki, potem trzylatki i teraz czterolatki ale u tego malucha to się takich numerów nie spodziewałam :-) Matce noszącej się buntuje? ;-)

No i co teraz na plecy już wrzucić czy do kółkowej? Iza ratuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obiad robiłam dziś gdy spała bo inaczej się nie dało.
A jutro mam wprawę na zakupy do Janek i Nadarzyna. I już mi się nie chce. Wolę kupować on-line, o tempora!

IzaBK
25-11-2011, 15:07
egla - widzimy się we wtorek, pomogę :mrgreen:

w strasznym biegu jestem...


linkę wrzucę o tym co było w Skierniewicach http://www.skierniewickie.pl/wiadomosci/aktualnosci/Skierniewice_Nowy_trend_chustonoszenie,3161.html#c om

i drugą o tym co będzie, czyli o spotkaniu w Pruszkowie we wtorek http://pogotowiechustowe.pl/ostryp.php

egla30
25-11-2011, 15:52
Iza powieliłam informację o tej pogadance w Pruszkowie między koleżanki z okolicy :-)
Czekam z utęsknieniem na najbliższy wtorek.... Potem dla przyjemności już się umówiłam do fryzjera. Możesz zabrać ze sobą cokolwiek 4,2 m? Zobaczę czy to będzie dla mnie dobra długość na kolejne chusty, będę bardzo wdzięczna :-)

IzaBK
25-11-2011, 16:42
mogę :-) dokładnie to miałyśmy zrobić poprzednim razem, ale zapomniałyśmy ;-)

dzięki za powielenie!!

Lena O.
25-11-2011, 19:11
O, Iza, fajnie...My się też pojawimy, dam też namiary znajomemu męża, który ostatnio chyba zaraził się kółkową:lol:

choco
25-11-2011, 23:43
Czy ja już się Wam chwaliłam, że się Zośka odpieluchowała w wieku 20 miesięcy? Samodzielnie, bezstresowo i całkowicie, tzn włącznie z nocą! Widzę w tym wpływ wielorazówek :)

Me'shell moje gratulacje dla Zosi :applause:
nie powiem, nocnego bezpieluchowca zazdroszczę bardzo :ninja:

o dziennych pieluchach już zapomniałam ale w nocy Tanka leeeeje jak szalona :twisted: ona mokra, wszystko mokre (czasem łącznie ze mną) ale śpi w najlepsze :roll: zakładam więc pieluchę dla własnej wygody...

Izu szalejesz z warsztatami/spotkaniami :thumbs up:
w poniedziałek ok 15 wolnaś może? :ninja: bo po sąsiedzku na fotelu będę ;)

egla30
26-11-2011, 10:55
:mad:Ale się wkurzyłam. Kupiłam od chustonówki coś na bazarku, na czym mi bardzo zależało, miałam zapłacić po koniec tego tygodnia (tak się umówiłyśmy mailem) ale dała mi tylko numer konta bez danych adresowych i bank nie wykonam mi przelewu zleconego przedwczoraj.
A wczoraj wysłał mi maila jej mąż, a nie ona, że skoro nie zapłaciłam to od dziś szmata ma nowego nabywcę. I nie dał mi czasu na żadną odpowiedź. Jak się dziś odezwałam to usłyszałam, że sorry ale od dziś jest już nowy właściciel. Ale jestem wściekła! I to z samego rana w sobotę!!! :mad: :mad: :mad:
Chyba oni coś kombinują - ich sprawa. Ale żeby tak matce karmiącej podnosić rano ciśnienie...
Iza, tak po namyśle, też bym się do Ciebie na pogadankę chętnie przeszła, tak myślę. Chyba się nudzę ;) Więc może tam się spotkamy a nie u mnie w domu, co Ty na to? Jak Ci wygodniej?

Lena O.
26-11-2011, 11:23
egla, daj spokój, nie warto się denerwować takim pryszczem...jeśli dziewczyna będzie robiła dziwne numery od początku pobytu na forum, to ludzie nie będą z nią robić interesów...nie warto

IzaBK
27-11-2011, 10:45
Lena, egla - o matko, to będzie tłoczno :lol: fajnie!!

egla - do Ciebie się wybiorę, będzie wygodniej mierzyć i przećwiczyć, a to i tak dla mnie prawie po drodze. A co do kupowania od chustonówek - ryzyko wpisane w transakcję. :ninja: współczuję, bo wyobrażam sobie jak musi boleć, gdy już człowiek myśli, że ma chustę, a nagle okazuje się że jednak jej nie ma :evil:

choco - :jump: ale o 15 czy ok 15? zadzwonię jutro, dogadamy sie dokłądniej, bo ja na konsultacje aż do Wołomina śmigam, a potem musze Gajkę jeszcze z przedszkola odebrać, jakkolwiek na 15 powinnam być już spowrotem po wszystkim :mrgreen: jakkolwiek ciasta nie upiekę :twisted:

chcę tu też niniejszym odnotować, z kronikarskiego obowiązku i miłości do wątkowiczek, że mamy nowe dziecko :bliss:

ADA, witaj maleńka :dancing:
Olcia - :kiss:
Julcia - starsza siostro, życie niesie Ci nowy wymiar, bądź dzielna o zdrowa

mi.
27-11-2011, 11:01
właśnie się zastanawiałam, czy pisać, że co tam Mucha, co tam Skrzynecka - Olcia urodziła :D

IzaBK
27-11-2011, 11:32
Mucha? Skrzynecka?:hmm: a one z któego wątku są? :ninja:

Berenike
27-11-2011, 14:00
olciu, gratulacje!!!! :heart: :D

Iza, Nike po filmiku instruktażowym zaczyna z wolna pakować palucha od nogi do ust :D A co do spotkania, to ja chętnie next week - daj znać, kiedy Ci pasuje :D

mi.
27-11-2011, 20:45
Mucha? Skrzynecka?:hmm: a one z któego wątku są? :ninja:

co do Muchy, to chyba nie masz wątpliwości :ninja:
chyba nawet osobiście miałaś okazję poznać, prawda? :D

a Skrzynecka... ja wiem... chyba w ursynowskim ;)

Lena O.
27-11-2011, 22:41
Olcia, gratulacje!

choco
27-11-2011, 23:20
olcia ogromne gratulacje Kochana :kiss:
witamy małą Adę :high:

LittleMonster
28-11-2011, 00:21
Olcia, gratulacje :vagen:

egla30
28-11-2011, 10:46
Olcia - wieeelkie gratulacje. Jak ja lubię cudze malutkie dzieci :ninja: Swoje to już są zwykle małe potwory i cycojady ale cudze - sama rozkosz i szczęście :heart:

Dziś spałam w łóżku z dwiema córami - jedna przyklejona z lewej, druga z prawej a ja bałam się ruszyć i dziś mnie wszystko boli. Ale jak mi za to dobrze :D

No i przedwczoraj się doigraliśmy, schody nie były dokończone bo nasz stolarz nie miał w ciągu ostatniego miesiąca czasu na nie i ostatni schodek, nie przymocowany do ściany tylko położony na podstopniu i czymś pod ścianą zarwał się pod mężem i ten zaliczył upadek do dziury. A ja szłam dosłownie 20 sekund przed nim po tych schodach, z Kasią na ręku a nie w chuście...
Jak się Pan Schodek u nas zjawi jutro żeby dokończyć robotę chyba w pysk dostanie. Ja miałam mały atak paniki jak już się okazało, że mąż cały i niepołamany. Wyobraziłam sobie siebie z dzieckiem na ręku w podobnej sytuacji. Normanie ta sobota była fatalna dla mnie... Najpierw ta chustonówka, potem schody. Pocieszam się, że jutro będę mieć nową zabawkę - upragnione nosidło Storcha dla Kasiuli :love:

A! Dziewczyny - gdzie w okolicy Brwinowa znajdę tanie oprawianie obrazów w ramy? Pilne bo mąż mi chce na urodziny oprawić zalegającą w szufladach kolekcję.

Me'shell
28-11-2011, 14:55
Olcia! Z całego serca i sił gratuluję Tobie, Julci i Jankowi! Zwłaszcza po tylu przygodach, dzielni jesteście bardzo!

madagaskar
28-11-2011, 16:47
gdzie w okolicy Brwinowa znajdę tanie oprawianie obrazów w ramy?

zalezy jaka okolice bierzesz pod uwage?
miedzy pruszkowem a piastowem jest fajny punkt

IzaBK
28-11-2011, 23:15
egla - ja oprawiałam na żoliborzu. Bliżej nie znalazłam nikogo godnego zaufania :hide:
Z tym schodkiem zabrzmiało groźnie!
Jutro rano się widzimy :mrgreen:

Berenike - w tym tygodniu to tylko środa po południu lub piątek po południu :sick: mam napięty grafik :hide: czy któryś z tych terminów Ci pasuje?

OT czy istnieje wyraz "któryś"? :hmm:

mi.
28-11-2011, 23:20
OT: tak.

madzior
28-11-2011, 23:37
Olcia. gratulacje ode mnie i od Kuby!!!!!! mamy znów Nowego Małego Chuściocha :)

egla30
29-11-2011, 11:48
zalezy jaka okolice bierzesz pod uwage?
miedzy pruszkowem a piastowem jest fajny punkt
A możesz mi ten punkt jakoś dookreślić miejscowo? :-) Jutro albo pojutrze mogę się tam wybrać bo obrazki już są posegregowane tematycznie i rodzajowo i można ramki kupować :-) Już się nie mogę doczekać!!! Znalazłam jeden punkt w Kaniach i jeden w Otrębusach i jeden w Grodzisku.

Berenike
29-11-2011, 12:53
Berenike - w tym tygodniu to tylko środa po południu lub piątek po południu :sick: mam napięty grafik :hide: czy któryś z tych terminów Ci pasuje?


Oba pasują. Może piątek, to może i mój mąż by mógł, co? :)

A w czwartek się widzimy na spotkaniu rozpoczynającym Klub Mam?

egla30
29-11-2011, 13:14
A w czwartek się widzimy na spotkaniu rozpoczynającym Klub Mam?
Coś rusza? Bo ja chyba nie w temacie jestem :-)

madagaskar
29-11-2011, 16:38
przeprowadzasz sie egla do nas? ;)

a oprawianie jest na ulicy korczaka-tu masz link do strony http://www.ada-obrazy.pl/-ta korczaka to dla mnie mylaca bo glowna jest zdziarska i od niej sie nawet wjezdza-chyba najprosciej byloby Ci za naszym zakretasem ( no to sie ujawnilam), na moja strone pruszkowa przejechac, dalej na swiatlach mostowa i za szkola dluga i przy zielonym domu zdziarska-mozna inaczej , ale tam sporo jednokierunkowych, albo chwilowo rozkopanych i mozna sie w maliny wpuscic

IzaBK
29-11-2011, 21:43
rusza rusza :ninja: w czwartek 10-12 będzie pierwsze spotkanie, zobaczymy co z niego wyniknie:poke: świetlica przy Jasnej 3.

Lena O. - fajnie było Cię poznać :hello:

Lena O.
29-11-2011, 23:08
Iza, i nawzajem:D Żałuję tylko, że spotkanie klubu w moich godzinach pracy:(

egla30
30-11-2011, 10:57
To może z Kasią postaramy się do Was dojechać :-)
Rozpropaguję wieści o klubie wśród zaprzyjaźnionych mam pruszkowskich - w sumie mam ich chyba z 5 spoza tego forum i wszystkie to mamy z sierpnia tego roku :-)
A zaraz zdemontowane zostaną moje schody parter - piętro i będę się teleportować do poniedziałku wyjściami przez ogród żeby dostać się z kuchni do salonu :omg: Dodam że z Kasią na ręku.

madzior
30-11-2011, 14:29
kurczę, a ja w czwartek pracuję rano... moze innym razem uda się zawitać na spotkanie mam

a teraz mam sprawę "z innej beczki"
dziewczyny mam pytanie zdrowotne i liczę na Wasze doświadczenia :)
Kuba miał katar i od 3 tygodniu kaszle jak opętany. Kaszel jest raz mokry, a czasami suchy. Pije syropy, w pokoju na noc włączamy nawilzacz. Katar się już skończył i nie wiem dlaczego ten kaszel jest tak długo, a "osłuchowo" zdaniem lekarza jest ok.
Co ja mogę zrobić, żeby pozbyć się kaszlu, bo on się bidny męczy (szczególnie w nocy)?

egla30
30-11-2011, 15:14
Jak w nocy szczególnie to może być to spowodowane za ciepłym lub za suchym powietrzem w pokoju.
Druga sprawa - może mieć jeszcze katar spływający po tylnej ścianie gardła. Wtedy dzieci kaszlą szczególnie w nocy. Może na wszelki wypadek odwiedź innego pediatrę. Ja mam kapitalną dr w Brwinowie - dr Mielczarek w Alfie.

mi.
30-11-2011, 15:21
a to nie jest tak, że to jedno z dwóch najczęściej pojawiających się wyjaśnień wszystkiego, czyli albo zęby albo robaki? :ninja:

Lena O.
30-11-2011, 19:54
madzior, a sama nie masz teraz tak, że leci Ci z nosa po przejściu z zimnego do ciepłego i odwrotnie? ja mam teraz podobne wrażenia, katar Jaśkowi dawno się skończył, nawet fridą po inhalacji nic nie wyciągam, nad płucami czyściuteńko (na 100%), a okresowo coś tam w gardziole flufa i pofurkuje;); z drugiej strony, jeśli dzieć kaszle w nocy, to może faktycznie coś spływa po tylnej ścianie:-( kaszel - cóż - może być nadreaktywność dróg oddechowych po infekcji, jak pisze mi - robaki, egla - suche powietrze (albo za zimne, za ciepłe...), może być i alergia na cokolwiek - choroba, u dzieci może być wszystko - albo i nic (zawsze uważałam, że weterynaria jest bardziej jednoznaczna od pediatrii;)), ale przecież my, dorośli też teraz pokasłujemy...
Iza, rozmawiałam dziś z kobietkami w żłobku, nie widzą problemu, jakbyś chciała, to przed następnym spotkaniem mogę Ci tam wywiesić ulotkę - wystarczy, że wcześniej wyślesz mi ją np. mailem

madagaskar
30-11-2011, 20:57
Iza -fajnie wreszcie Cie poznac , bo duzo sie juz nasluchalam ;) -to ja bylam wczoraj rano z chusta

na spotkanie jutro nie dam rady dotrzec:( oprocz niemowlaka , mam mlodsza do zabawienia i starsza do odwiezienia do szkoly akurat na 11-swoja droga koszmarny ma ten plan zajec:(

IzaBK
01-12-2011, 08:55
madagaskar - hahaha :hello:

berenike - to jak? piątek? :mrgreen: po 17 wpadniecie na herbatkę? która godzina Wam pasuje? będziesz kochana mogła kurtkę obejrzeć, gdyż stał się cud - przyszły! ale tylko czarne :roll:

Lena - dziękuję, będę pamiętać i podeślę :kiss: bo następna próba 20 grudnia...

egla - jak to z Kasią na rękach? chyba raczej z Kasią w kółkowej? :whistle:

madzior - ja obstawiam jednak kaloryfery. Moje dzieciaki i ja sama mamy to samo. Zawsze w sezonie, a szczególnie na jego początku. Przestałam się już tym przejmować :rolleye:
moje starszaki też już wiedzą, że nie ma sensu przychodzić do mnie rano i jęczeć, że gardło boli, tylko trzeba iść napić się i zjeść śniadania, a ból gardła minie i spokojnie można iść do szkoły, a negocjacje nie mają sensu.

egla30
01-12-2011, 12:21
Iza - dzięki za świetną motywację do zrzucania nadwyżki kilogramów :-)

Dziewczyny, właśnie nabywam lekko za małego poucha bo na mój rozmiar nie ma Iza wymarzonego czekoladowego w kwiatki... A swoją drogą żeby chudnąć do chusty to trzeba mieć pod sufitem nie po kolei :-) No ale wtedy może przybliżę się do kieszonki w wymarzonej Leo 4,1 :-) To tak motywacyjnie przedświątecznie :-)

A Kasia mi dziś katarzy więc nie ciągam jej na spotkanie pruszkowskich mam... Nawet na spotkanie brwinowskich nie poszłam... Za to zostawię ją za godzinę na trochę z babcią i śmigam do fryzjera :-)

Helenka dziś od rana pieje z zachwytu - w kuchni wisi filcowy kalendarz adwentowy. Powiesiłyśmy go wczoraj po południu a w nocy pomocnicy Świętego Mikołaja zapakowali do niego słodkie niespodzianki (słodycze ekologiczne tj. suszona żurawina, suszone winogrona, miśki żelki bez żelatyny i lizaki z soków owocowych) zawinięte w folię aluminiową dla kamuflażu. Więc uznała, że jednak jest grzeczna skoro w nocy pojawiła się zawartość :-) I dzielnie czeka na Mikołaja i prezenty w bucie :-)

Czy robicie Mikołajki dzieciom normalnie w tygodniu czy np. w niedzielę rano żeby się nimi w domu nacieszyć prezentami? My chyba zrobimy Leli Mikołajki niedzielne bo we wtorek wolę żeby prezentów w euforii nie zabierała ze sobą do przedszkola. A poza tym od chrzestnej ma w niedzielę też dostać książki mikołajkowe więc siłą rzeczy chyba Mikołajki będą nieco wcześniej.

A ja już za niecały tydzień stuknę 31.... Na pocieszenie że się posuwam w latach mam w domu warsztaty chustowe z Izą i koleżankami i ćwiczymy plecaczek :-) Ale chyba przez ten pouch nie będzie niczego słodkiego :ninja: Co najwyżej chleb z moim domowym dżemem :twisted:

mi.
01-12-2011, 12:41
takie mam wrażonko letkie, że nasz wątek zamienił się w refleksje przed i po spotkaniach z Izą ;)

IzaBK
01-12-2011, 13:42
mi. - faktycznie, wygląda na to, że jestem dość aktywna i się spotykam wciąż :lol: no ale cóż.. strasznie mnie cieszy to co robię, nie da się ukryć.

Jakkolwiek wątkowe spotkanie byłoby też fajne, dawno nie było!!:hello: a niedługo wątkowi stuknie dwa latka :szok:

Dziś zainaugurował się klub mam. Wątkowe dziewczyny (w osobach mojej, choco i Berenike) zdominowały spotkanie, ale była też bardzo fajna Iza z półtoraroczną Weroniką. Niestety wirus porozkładał dzieciaki, zatem było kameralnie..

egla - kataru współczuję, na szczęscie będzie jeszcze wiele okazji odwiedzin klubu :razz:załóż sobie suwaczek z chudnięciem, to też jest ostra motywacja, choć ciasnemu pouchowi nierówna :twisted:
Ja daję prezenty pod poduszkę w nocy 5/6 gru. I udaję ze to nie ja. Podrzucając prezenty trzeba zjeść ciastka i wypić mleko, które moja Ela zawsze szykuje dla Mikołaja :ninja: i pisze mu podziękowanie za te prezenty, które zostawi, więc trzeba ten liścik zabrać i schować dobrze :bduh:
kurcze... nie mam prezentów jeszcze :hide:

LittleMonster
01-12-2011, 14:19
No to żeby nie było, to ja nie mam się szansy spotkać z Izą :twisted: Bo albo u mnie nie po drodze, albo czytam w wątku, że Iza ma tylko czas tu i tu, więc od razu wiem, że nie wtedy co ja mogę.
Co do spotkania, to znalazłam takie miejsce w Grodzisku http://www.tetonajatutka.pl/pl/a-tak-jest-u-nas.html
Wygląda sympatycznie, dzieci mogłyby się bawić, matki pogadać w warunkach podobnych do domowych, za wejście z nieograniczonym czasem 15 zł.
Ja dalej nie pracuję (choć mam parę nowych zainteresowań :ninja:), więc mogę dość dowolnie.
A Wy?

mi.
01-12-2011, 14:25
ja straciłam nadzieję na to, że jeszcze kiedykolwiek nam się uda spotkać... i jak sobie myślę ile się przez rok zmieniło i że muszę szukać nowych towarzyszek na dzień codzienny i niecodzienny, to mi się... już sama nawet nie wiem co chce :(

ja chętnie pojadę. gdziekolwiek.
dziś rano pomyślałam, ze chyba nawet do Marek albo na Targówek bym pojechała, gdyby to zapewniło Kajetanowi i mnie jakieś znajome i miłe towarzystwo. :hide:

LittleMonster
01-12-2011, 16:05
Dziewczyno, nie desperuj, jeśli jesteś gotowa jechać na Targówek, to wpadaj do mnie :cool:

madagaskar
01-12-2011, 16:13
Egla -no juz ja to widze zadnych slodyczy na spotkaniu-ha,ha,ha....ja rozumiem ze mozesz nie jesc w trakcie.....ale co z tym co zostanie? myslisz ze przywieziemy mniej niz poprzednio:twisted:

u nas mikolajki zawsze 6-w tym roku Mikolajh przynosi bilety na koncert z cyklu-muzyka disney'a-bylysmy w ubieglym roku i bardzo nam sie podobalo-pluszakom mowimy stanowcze nie!:twisted::ninja:

a koncert serio fajny-9 grudnia w kongresowej-polecam -sa jeszcze bilety

egla30
01-12-2011, 17:37
Madagaskar Ty podstępny potworze :twisted: Czyli tu się czaisz moja droga Magdo - permanentna inwigilacja na dwóch forach, no nie! :D Właśnie dziś zastanawiałam się pod którym nickiem się czaisz. :D
A słodyczom mówimy stanowcze NIE! Będą same sałatki i moje domowe specjały ze słoików, jak ogórasy, kiszona kapusta i takie tam inne. Może nawet dostaniecie mój domowy chleb + smalec :wink:

Dziś nawet byłam u fryzjera i jutro sunę na manicure żeby radośnie od 1 grudnia rozpocząć moją przemianę dla upragnionego poucha :bduh: Szczyt desperacji :bduh: Jakaś marchewka się należy. Suwaczek sobie zrobię tylko jak? No jak???

A moje dziecko dostanie na Mikołajki w najbliższą niedzielę rano - wymarzone i wymęczone "domino ze zwierzaczkami" czyli domino z KUbusiem Puchatkiem, chustę kółkową made by Vombati specjalnie dla Helenki i książkę Papuzińskiej "Wędrowcy" (taka świąteczna powiastka z elementami magii, świetna!). Swoją drogą zamówiłam Helence tyle książek pod choinkę że sama nie wiem kiedy to wszystko przeczytamy - taka moja refleksja gdy oglądaliśmy je wczoraj z mężem :-)

madagaskar
01-12-2011, 18:32
brawo Egla:hello: no myslalam ze sie wczesniej zorientujesz-chociazby po zakretasie;)
moj standardowy nick byl zajety stad ta metamorfoza
co do inwigilacji to ktos przeciez musi kontrolowac ile chust kupujesz:twisted:

a tej Vombati dla Lelki to sie nie moge doczekac kiedy zobacze

Ty mnie juz rozpracowalas , z Iza sie spotkalam na spotkaniu Pruszkowskim to przywitam sie jeszcze lkadnie z reszta:)

nazywam sie Magda, mieszkam w Pruszkowie, mam trojke rozbrykanych szkrabow w domu, 6 latke , trzy latke i najmlodszego tegorocznego sierpniaka-ten to jeszcze nie bryka, ale z takimi siostrami przyszlosc sie kroi ze ho,ho...
rak mi w zwiazku z tym brakuje i powoli bez chusty ani rusz

egla30
01-12-2011, 21:10
brawo Egla:hello: no myslalam ze sie wczesniej zorientujesz-chociazby po zakretasie;)

Bo ja przez wydarzenia z ostatnich dni nieco mniej kumata jestem :-)

Jezus Maria jak ja śnię po nocach o tym Leo Bordeaux... Jak tak dalej pójdzie to nie wytrzymam i nowe sobie kupię a będzie to całkiem pozbawione logiki. No niech mnie ktoś przytuli... :hide:

IzaBK
02-12-2011, 08:54
Littlemonster - a co? przeniosłaś się na Targówek?? :hmm:;) i czemu mi tu piszesz, że się spotkać nie możesz? no... ja też mogę na Targówek :ninja: pasuje mi!! w poniedziałek w Wołominie, wczoraj w SKierniewicach, dziś do Żyrardowa, jutro Wawa.. Targówek mi po drodze. A i ten klubik z Grodzisku wygląda nieźle!! :mrgreen: z poza tym co słychać? :hey:

mi. - niedługo troszkę zwolnię, przecież nie dam rady na dłuższą metę żyć w takim tempie :sick: wtedy razem pojedziemy na ten targówek :rolleye:

madagaskar - się ujawniłaś :whistle::D

egla - możesz WIDYWAĆ moją bordeaux :lol: jak się miewają schody?

egla30
02-12-2011, 10:34
Fitness dla mam z dziećmi poszukiwany. Zaczynam znowu krucjatę przeciwko teściowej i nie mam z kim córy zostawić, na czas samotnych ćwiczeń. A szkoda bo fajne zajęcia znalazłam w Milanówku rano... A teściowe są najlepsze na odległość a nie na wspólnym metrażu... Od wczoraj mam ochotę zastrzelić.
Schody w obróbce do poniedziałku. Ograniczam z tego powodu obecność w kuchni do absolutnego minimum :-)

LittleMonster
02-12-2011, 12:27
Littlemonster - a co? przeniosłaś się na Targówek?? :hmm:;) i czemu mi tu piszesz, że się spotkać nie możesz? no... ja też mogę na Targówek :ninja: pasuje mi!! w poniedziałek w Wołominie, wczoraj w SKierniewicach, dziś do Żyrardowa, jutro Wawa.. Targówek mi po drodze. A i ten klubik z Grodzisku wygląda nieźle!! :mrgreen: z poza tym co słychać? :hey:

Nie przeniosłam się na Targówek, ale jesli mi. jest gotowa aż tam jechać, to równie dobrze może do mnie :mrgreen:
No nawet nie próbuję się z Tobą umówić, bo Ty cały czas w rozjazdach, a ja jakoś się dopasować ostatnio nie mogę... do niczego...

choco
03-12-2011, 21:43
Co do spotkania, to znalazłam takie miejsce w Grodzisku http://www.tetonajatutka.pl/pl/a-tak-jest-u-nas.html


ja jestem bardzo za! :D

środa 7? wtorek 13? :ninja:

Mamamaria
04-12-2011, 01:22
Littlemonster - a co? przeniosłaś się na Targówek?? :hmm:;) i czemu mi tu piszesz, że się spotkać nie możesz? no... ja też mogę na Targówek :ninja: pasuje mi!! w poniedziałek w Wołominie, wczoraj w SKierniewicach, dziś do Żyrardowa,

wpadam tu czasem przez sympatię do Waszych okolic - i nie rozumiem - dlaczego nie byłaś u mnie na kawie jak byłaś w Skierniewicach?:ninja:

IzaBK
04-12-2011, 01:51
środa 7 to koniecznie nie!!

mamamaria - kurcze czemu ja nie byłam u Ciebie na kawie?:hmm: pewnie z zemsty, że Ty nie byłaś u mnie w kinie Polonez :lol:

hmm.. zmienić tytuł wątku, że "po Skierniewice"? :twisted::lol:

Mamamaria
04-12-2011, 09:50
Nie byłam w kinie Polonez:duh: a Ty byłaś na widowni czy na scenie?

IzaBK
04-12-2011, 10:23
na scenie :lol: o: kino (http://www.skierniewickie.pl/wiadomosci/aktualnosci/Skierniewice_Nowy_trend_chustonoszenie,3161,addcom ment,0.html#com)

choco
04-12-2011, 10:54
to podawajcie swoje terminy, może do czegoś dojdziemy :ninja:

dziewczyny, miejsce LM znalazła :kiss:teraz pełna mobilizacja i może przed świętami się spotkamy ;)

fajnie by było :D

Mamamaria zaglądaj i pisz :D

mi.
04-12-2011, 11:21
ten kolejny wtorek brzmi atrakcyjnie :)

Mamamaria
04-12-2011, 11:37
na scenie :lol: o: kino (http://www.skierniewickie.pl/wiadomosci/aktualnosci/Skierniewice_Nowy_trend_chustonoszenie,3161,addcom ment,0.html#com)

nic a nic nie wiedziała :-( odkrywam,że dzieci szkolne są bardziej absorbujące niż niemowlaki...

mi.
04-12-2011, 11:51
nic a nic nie wiedziała :-( odkrywam,że dzieci szkolne są bardziej absorbujące niż niemowlaki...

ja mam wrażenie, że zaabsorbowanie i wyzwania wzrastają wprost proporcjonalnie do wieku...

cześć tu ::hello::, mamomario. od zawsze Cię namawiałam na nasze spotkania ;) może tym razem dasz radę?:)

IzaBK
04-12-2011, 13:01
ja mam wrażenie, że zaabsorbowanie i wyzwania wzrastają wprost proporcjonalnie do wieku...

cześć tu ::hello::, mamomario. od zawsze Cię namawiałam na nasze spotkania ;) może tym razem dasz radę?:)

ale potem następuje punkt przegięcia, i jeśli wszystkie strony przeżyją, zaabsorbowanie zaczyna maleć. :-D

mi. - tak Twoje zuwaczki oglądam - Ty się zalogowałaś na forumie dokładnie w dniu urodzenia Kajetana? :omg:

Mamamaria
04-12-2011, 13:02
Nie dam rady w ciągu tygodnia :-( Ciągle kogoś gdzieś zaprowadzam albo odbieram...

mi.
04-12-2011, 13:30
mi. - tak Twoje zuwaczki oglądam - Ty się zalogowałaś na forumie dokładnie w dniu urodzenia Kajetana? :omg:
nie, jakoś parę dni wcześniej.

LittleMonster
04-12-2011, 15:08
Ja też mogę we wtorek 13. No to kto się dopisuje? Jak będzie nas kilka to zadzwonię negocjować z Panią cenę :-)

Jak macie dziś wolne popołudnie do zagospodarowania to w domu kultury w Nadarzynie jest o 16 przedstawienie i mikołaj dla dzieci, wjazd 10 zł od dziecka, impreza potrwa do 2 godzin. Mają dużą piękną salę i przyjmą do 100 dzieci, więc nie trzeba rezerwować.
http://nok.pl/news.php?id=1577

choco
04-12-2011, 15:52
ha! to ja robię listę na spotkanie 13 grudnia :lol:

1. mi.
2. LM
3. choco
4.

tylko ja proszę tak w miarę wcześnie, bo o 17 muszę być w Milanówku ;)

Me'shell
04-12-2011, 20:41
jak przełożę wtorek na poniedziałek, to może we wtorek damy radę! :)
tylko się musimy wykurować, bo obie mamy gila do pasa i kaszel nietęgi

choco
05-12-2011, 01:26
dziewczyny, nie wybiera się jutro/dziś ;) któraś z Was do Lidla?
bardzo pragnę puzzli z Bobem i Tomkiem :rolleye:

Mamamaria
05-12-2011, 09:25
ja wybieram się. Ale nie widzę tego w gazetce - ale jeszcze coś w skrzynce mam:roll: Ale w Grodzisku by było najwcześniej 12.12

egla30
05-12-2011, 10:57
Może i mi się uda do Was dotrzeć na spotkanie to poza Izą i Madagaskar poznam kogoś więcej :-)
Ale ja niepewna czasowo jestem bo dom w poprawkach po remoncie i nigdy nie wiem co mi jeszcze wyskoczy...

A co z tym fitness dla mam z dziećmi - wiecie gdzie tego szukać w okolicy? Plizzzzz... Bo mój pouch już odłożony i chciałabym go móc ponosić za miesiąc - dwa :love:

A mój cycojad znowu się zbiesił - od trzech nocy karmienie co 2 - 2,5 godziny a do tego Helenka już od tygodnia punktualnie o 3 rano ląduje w naszym łóżku... Wory pod oczami mam pokazowe :?

choco
05-12-2011, 12:07
ja wybieram się. Ale nie widzę tego w gazetce - ale jeszcze coś w skrzynce mam:roll: Ale w Grodzisku by było najwcześniej 12.12

byłoby super :kiss:
tu link http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/SID-5900C66F-FCB16D38/lidl_pl/hs.xsl/index_23080.htm

mi.
05-12-2011, 12:21
choco, ja nie będę, bo zazwyczaj bywam okołoweekendowo :(
ale gdyby Wam się nie udało zdobyć, to dajcie znać - może coś wymyślim ;)

choco
05-12-2011, 13:39
:bliss:mam :bliss:

dzięki Mamomario :kiss:

IzaBK
06-12-2011, 00:41
egla - ja nie wiem, nigdy sie nie fitnesiłam, nawet bez dziecka. ale podoba mi sie skakanie z kinectem. :lol: polecam !

ale akcja z tymi lidlem :D

ja się zapisuję na listę :dancing:

IzaBK
06-12-2011, 09:01
był u Was Mikołaj ? :ninja:

Berenike
06-12-2011, 09:22
był u Was Mikołaj ? :ninja:

nie był. Ja też zapomniałam, że dziś szósty i mimo że miałam prezenty to ich nie wsadziłam. A dawanie później to już nie to...

IzaBK
06-12-2011, 09:31
nie był. Ja też zapomniałam, że dziś szósty i mimo że miałam prezenty to ich nie wsadziłam. A dawanie później to już nie to...

no co Ty!! każdy może się spóźnić! nawet Mikołajowi to się może zdarzyć. Zauważ, że nie ma śniegu - sanie ciężko jadą po asfalcie, stąd opóźnienie!

mi.
06-12-2011, 10:26
był u Was Mikołaj ? :ninja:

był :)
uwielbiam to, muszę przyznać...
i choć na etapie rozważań "jak bardzo (nie) chcę ściemniać naszym dzieciom" rozważałam odpuszczenie całej akcji z Mikołajem - jednak nie umiałabym zrezygnować z tej radości na twarzy ;)

egla30
06-12-2011, 10:52
U nas Mikołaj był już w niedzielę rano (żeby Helenka mogła się nacieszyć zabawkami a nie zabierać je w euforii do przedszkola). Jutro u nas kolejna imprezka bo mam urodziny i na dodatek mamy jak co roku dzień piernikowy pieczemy jutro a zdobimy w weekend :-) Przyjadą zaprzyjaźnione dziewczyny z koleżankami Helenki i będzie zabawa w wycinanie pierników i pieczenie. Już się nie mogę doczekać!

mi.
06-12-2011, 11:14
U nas Mikołaj był już w niedzielę rano (żeby Helenka mogła się nacieszyć zabawkami a nie zabierać je w euforii do przedszkola)
a to nie jest tak, że to trochę o to chodzi?
że jest taki dzień, w którym wszystkie dzieci przynoszą "przed chwilą" rozpakowane prezenty? jest szał, ekscytacja i ogólne nakręcenie...

Me'shell
06-12-2011, 11:44
egla - ja nie wiem, nigdy sie nie fitnesiłam, nawet bez dziecka. ale podoba mi sie skakanie z kinectem. :lol: polecam !

łoł! a co to ten kinecośtam? bom nieobeznana
Mijokał był :)

LittleMonster
06-12-2011, 11:50
Iza, zakładam, że zapisujesz się na liste spotkania 13/12? :mrgreen:
Więc lista na razie jest taka:
1. mi.
2. LM
3. choco
4. Me'shell (?)
5. Iza
6. egla (?)
7.
Jaka pora? Centrum jest otwarte od 8 do 17, ja mogę ok. 12.30.
Moja rodzina nie obchodziła Mikołajków, ale Hektorowi włożyłam pod poduszkę płytę z bajkami - dostałam gratis w Lidlu :lol:
Egla, tam gdzie się mamy spotkać jest coś o fitness dla mam, z opieką dla dzieci.

mi.
06-12-2011, 11:51
ja wlałabym zdecydowanie wcześniej. myślę, że w okolicach 14 będę się zwijać.

LittleMonster
06-12-2011, 12:08
No to każda niech pisze swój preferowany czas i wyciągniemy średnią. Nie wszystkie musimy zjawić się równocześnie. Ja Hektora na 12 do przedszkola wiozę, więc wcześniej nie da rady.

mi.
06-12-2011, 12:13
proszę Cie bardzo:

1. mi. 10/11 - 14.
2. LM 12.30 -
3. choco
4. Me'shell (?)
5. Iza
6. egla (?)
7.

Berenike
06-12-2011, 13:07
właśnie wróciłam ze spotkania Klubu Mam, dziś byłyśmy tylko dwie z Izą od Weroniki :) Posiedziałyśmy, pogadałyśmy i poszłyśmy :)

Byłam też w przedszkolu na Prusa popytać o sale na weekend - więcej powiem w czw, jeśli damy radę dotrzeć :ninja:

Ja bym chciała na spotkanie, ale nie mam samochodu... Iza, czy można się do Ciebie uśmiechnąć? Zmieściłabyś mnie i Nike w foteliku? :)

A prezenty rodzinie dam później :)

Me'shell
06-12-2011, 14:44
1. mi. 10/11 - 14.
2. LM 12.30 -
3. choco
4. Me'shell (wtorek zdecydowanie :), jestem wolna od rana do 16:30)
5. Iza
6. egla (?)
7.

mi.
06-12-2011, 15:28
a mnie się pokiełbasiły wtorki :rolleye: :lol:
mogę zostać do później :cool:

czyli mogę jak Me'shell - od rana do jakiejś 16.30 :D

skopiuję ładnie listę ;)

1. mi. 10/11 - 14.
2. LM 12.30 -
3. choco
4. Me'shell (wtorek zdecydowanie :), jestem wolna od rana do 16:30)
5. Iza
6. egla (?)
7.

ku mojemu zaskoczeniu - jakoś mi się nagle humor poprawił. co to może być?? :rolleyes:

Berenike
06-12-2011, 15:34
ku mojemu zaskoczeniu - jakoś mi się nagle humor poprawił. co to może być?? :rolleyes:

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...

(nie mogłam się powstrzymać ;) )

mi.
06-12-2011, 16:40
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...

(nie mogłam się powstrzymać ;) )

bardzo możliwe, bardzo ;)

LittleMonster
06-12-2011, 17:09
Listę skopiowała, godzin nie poprawiła :p
1. mi. 10.30 - 16.30
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza
6. egla (?)
7.

Ktoś wie co u Olci?

egla30
06-12-2011, 17:42
1. mi. 10.30 - 16.30
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza
6. egla od dowolnej godziny do około 15 :-)
7.

Właśnie mi Pan Schodek od rana hałasuje i schody nowe montuje...
A co do prezentów i przedszkola... Hmmm, może ja jakaś staromodna jestem ale nie lubiłam jak dzieci przynosiły swoje wypasione zabawki do placówek edukacyjnych i chwaliły się innym swoim stanem posiadania :-) Ale ja dziecko ciężkiego PRLu jestem :-) Wychowana na Warmii wśród rodzin o pochodzeniu niemieckim i tam czekolada, Lego i Barbie nie były (dodam tylko że u innych) niczym szczególnym. Więc mam taki mały uraz. Helenka dostała mocno wypasione prezenty i bardzo się z nich cieszyła ale tylko w gronie rodzinnym.
Jak powiedziała cioci w przedszkolu, że dostała chustę do noszenia lalek to ciocia tylko smutno pokiwała głową :lol: pewnie szkoda jej było dziecka :lol:

mi.
06-12-2011, 17:49
Listę skopiowała, godzin nie poprawiła :p

nie można mieć wszystkiego ;)

olcia
06-12-2011, 18:06
hej dziewczyny
bardzo dziękuję za wszystkie gratulacje :)
my od pt w domu i jakoś się ogarniamy
Ada na świat przyszła 25.XI, ku mojemu niezadowoleniu przez CC
po perypetiach z konfliktem serologicznym, naświetlaniach, dokarmianiu, poranionych piersiach - jest już ok :)
cycujemy się :) Adunia jest dzieckiem skarbem, grzeczniutka, spokojna, je ładnie, w nocy w miarę śpi, nie wisi na cycuchu przez 2h, tylko zje i koniec :) dla mnie to nowa jakosc :)
zyjemy teraz z 2 niemowlakami, bo jula ma noge w gipsie, trzeba ja nosic itd.
Jula zakochana w Adzie :) lepszego powitania nie moglam sobie wymarzyc :)
przepraszam za literowki - pisze jedna reka
ja mimo wielkich checi spotkaniowych nie dam rady poki co.
pozdrawiam Was wszystkie serdecznie :)

egla30
06-12-2011, 21:46
Olcia, bo jakby to ująć żeby nie było że pierwsze dziecko jest małym potworkiem :hmm: drugie jest nagrodą za pierwsze i drugie WIE po prostu, że jest drugim i młodszym dzieckiem co ma być ulgą i pociechą dla mamy :-)
Właśnie to przerabiam od równo 4 miesięcy (Kasia urodziła się 6 sierpnia). Dziecko mam jak złoto - tylko coś ostatnio słabo je i mało przybiera ale to może być nadmiar emocji i skutek kolejnego kataru.
Jak długo Jula będzie w gipsie? Są już jakieś rezultaty leczenia?

IzaBK
06-12-2011, 23:17
1. mi. 10.30 - 16.30
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza 10.30-14.30. ALe dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
6. egla od dowolnej godziny do około 15 :-)
7.

egla - prawda, drugie zwykle jest miłą odmianą :-P a trzecie to już w ogóle!!! :twisted:

olcia - bosko :kiss:

mi.
06-12-2011, 23:32
olcia!
superro :) :)
bardzo się cieszę z TAKICH niusów!

z racji jednowozowości z Izą znów zmieniam godziny:
1. mi. 10.30-14.30. dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza 10.30-14.30. ALe dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
6. egla od dowolnej godziny do około 15 :-)
7.

suri80
07-12-2011, 02:29
cześć, Dziewczyny,
nie nadążam za wątkiem...
jakieś spotkanie? jakby co, to ja mogę z Lenką do ok. 15ej.
Tak w ogóle to olciaGRATULACJE!!! Witamy Adę na świecie :)
Fajnie, że Julka przyjęła ją dobrze. Mam nadzieję, że gips szybko zdejmą, to wtedy będzie Wam trochę łatwiej...

choco
07-12-2011, 10:38
olcia super :kiss:

1. mi. 10.30-14.30. dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco 12.30/13.00 - 15.30/16.00
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza 10.30-14.30. ALe dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
6. egla od dowolnej godziny do około 15 :-)
7.

LittleMonster
07-12-2011, 12:19
1. mi. 10.30-14.30. dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
2. LM 12.30 - 16.30
3. choco 12.30/13.00 - 15.30/16.00
4. Me'shell 10.30 - 16.30
5. Iza 10.30-14.30. ALe dwie godziny wybrane z tego przedziału, nie całość.
6. egla od dowolnej godziny do około 15 :-)
7. suri od dowolnej godziny do około 15

To proponuję część zasadniczą od 12.30 do 14.30. A oczywiście można przyjechać wcześniej lub zostać dłużej.

olcia
07-12-2011, 13:46
wyników leczenia tak szybko się nie zobaczy
mała ma guza na nodze (na kości udowej) i musi brać chemię przez rok lub dłużej
gips ściągną na początku stycznia
czeka nas rehabilitacja, bo na rtg ostatnim wyszło, że jest juz zanik (?) mięśni
więc trzeba będzie pracować mocno
poza tym nóżka ustawiła się pod dziwnym kątem (przez ten gips (jakby w stawie biodrowym inaczej "weszła")
więc jeszcze dużo przed nami
póki co widoczne efekty to takie, że moja drobniutka córka zrobiła się kwadratowa i wielka (po sterydach)
to dopiero miesiąc brania, a przed nami jeszcze 3 tyg. sterydów
rany goją się jej dobrze - i na nodze i na klatce piersiowej, więc ok
dzisiaj z mężem pojechali właśnie na chemię (raz w tyg jeżdżą)
więc jak już zdejmą jej gips, będzie rehabilitacja i Jula będzie mogła na nowo chodzić - to dopiero będzie nowa jakość
póki co mąż na zwolnieniu wciąż jest (jakoś nie wiem jak bym miała pogodzić opiekę małej Ady z noszeniem Julki non stop, a ona ciężka)
takie to cuda u nas
ale nic to, będzie dobrze :)

LittleMonster
07-12-2011, 15:00
Olcia, ale jak to guz???:-(
Pisałaś wcześniej, że zapalenie kości z reakcją autoimmunologiczną?

olcia
07-12-2011, 15:27
Olcia, ale jako to guz???:-(
Pisałaś wcześniej, że zapalenie kości z reakcją autoimmunologiczną?
tak, bo to zapalenie kości itd. - ale Jula ma na tej kości udowej guza z komórek tych właśnie autoimmunologicznych - które się nie wiadomo dlaczego namnożyły
fachowo nazywa się to histiocytoza (cokolwiek to oznacza - boję się czytać w necie)
najważniejsze, że można to wyleczyć - czyli zwalczyć te komórki
leczenie podobne do leczenia nowotworu

mi.
07-12-2011, 18:34
to proponuję część zasadniczą od 12.30 do 14.30. A oczywiście można przyjechać wcześniej lub zostać dłużej.

ok.
jak spadnie fura śniegu, to nie przyjadę :roll:

mi.
07-12-2011, 22:13
Dziewczyny,
czy któraś z Was ma chęć na coś z decoralikowej wyprzedaży? szukam chętnych do partycypacji w przesyłce :)

http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=70638
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=70636
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=70637 (http://www.chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=139)

egla30
07-12-2011, 23:16
Olcia nawet nie próbuj szukać. Ja nieświadoma ego co net zawiera w ciąży chciałam czegoś poszukać o cukrzycy ciężarnych i omal nie zwariowałam z rozpaczy i nerwów. Nie warto było, tym bardziej że moja lekarz prowadząca była o mnie spokojna.
Czyli dr Sionek z zespołem stanęli na wysokości zadania? Strasznie go cenię i lubię jako człowieka. Najbardziej się uśmialiśmy kiedyś jak Lela była mała jak ustalaliśmy ile pracy kosztuje napisanie doktoratu i jak niewiele ten wysiłek doceniany jest przez małżonków :-)

Mi - ja bym chętnie cosik z pieluch kupiła w decoralikach na próbę tylko jeszcze nic nie rozumiem z tych opisów. Jutro Iza przywozi mi pierwszą pieluchę żebym się zapoznała z tematem użytkowania. Jak możesz to powiedz czy z tego co tam jest znajdzie się coś dla małego grubaska takiego prawie 8 kg a raptem 4 mce skończone :-)

Iza - plizzz nie zapomnij jutro mojego nosidła :-) I poucha :-) I pieluchy :-)

mi.
07-12-2011, 23:20
polecam kieszonki :)

IzaBK
08-12-2011, 00:44
Olcia - ech, ciężko się te opisy czyta. Ale to już prawie prawie za Wami :kiss:

LM - 12.30-14.30 - dla mnie optymalnie! Będę mogłą być z Gajką :P

mi. - a co kupujesz?

egla - nie zapomnę, już zapakowałam :-) kubeczka też nie zapomnę :ninja::mrgreen:



jestem zmęczona. :stop:

mi.
08-12-2011, 09:54
ksiomszki :)

Iza - :kiss:
za moment odpoczniesz. najpierw troszkę, a potem badziej :D
ja jestem niewyspana... :roll:

LittleMonster
08-12-2011, 11:36
To dzisiaj mamy klub zdechlaków.:lol:
Helena miała jakąś kiepską noc, co się jej rzadko zdarza, też się niewyspałam, a pogoda niezwykle podnosi dziś na duchu :roll:
Z decoralików nic mi nie trzeba.
mi., nie asekuruj się tak z tym śniegiem, to chyba jedyne opady przewidywane aż do świąt :mrgreen: Będzie dobrze.
Dzwoniłam wczoraj do właścicielki Tetonej Jatutki (muszę jej zapytać, co oznacza ta nazwa :hmm:) i próbowałam wytargować jakieś profity. No ale myśląc o tym, ze to młoda mama próbująca pogodzić rodzicielstwo z pracą, nie cisnęłam jej za bardzo. Mam tyle, że jeśli zjawi się nas 6-7, to Pani być może zaoferuje nam kawę/herbatę gratis. Za pobyt płaci sie na koniec, więc ile się wysiedzi, tyle się płaci. Na wypadek, gdyby któraś z Was wcześniej nie zauważyła cennika to podłączam http://tetonajatutka.pl/images/stories/jatonatetutka/cennik_oglny_16.03.2011.pdf

mi.
08-12-2011, 11:46
ja o tym śniegu, bo mi się przypomniało, że kiedyś się jakoś tak na totalnym luzie gdzieś z kimś umawiałam, a potem spadła fura - z kompletnego nienacka - ja i tak pojechałam, ale czas podróży mi się trzykrotnie wydłużył i w ogóle było niefajnie, nerwowo i takie tam...

generalnie wolę pojechać niż nie :D

ja obstawiam, że to dziecko ukochane wyrzuciło ze swych ust taką nazwę. czym to miało być... no nie wiem, nie wiem. same średniocenzuralne słowa mi przychodzą do głowy ;)

egla30
08-12-2011, 19:33
Dziewczyny oszaleję z nadmiaru szczęścia - od dziś mam na stanie w domu pouch LB i hybrydę Storczową. Iza dzięki :kiss:

mi.
08-12-2011, 20:27
czyli że nikt nic od agatkie?
ok.

egla30
08-12-2011, 22:40
czyli że nikt nic od agatkie?
ok.
Niestety mimo chęci kasa nie chce się namnożyć :-) A ja się spłukałam świątecznie... A mam taką ochotę na pieluchy wielorazowe. Właśnie się o nie pokłóciłam z mężem bo on uważa, że mam takie pomysły z braku innych stałych obowiązków. Naprawdę ciężko jest się zmobilizować do regularnego prania pieluch??? Tak szczerze bo my ciągle zapampersowani ;-)

IzaBK
09-12-2011, 11:37
egla - z naszej rozmowy wywnioskowałas, że jest ciężko?
chodziło mi o to, że nie ma sensu kupować jednej pieluchy, żeby się przekować, czy wielo są dla Was czy nie. Moim zdaniem kluczowa jest decyzja czy chcesz pieluchować wielo czy nie i pieluchowanie od razu na całego. Bo jedna pielucha co Ci powie? w pieluchowaniu wielorazowym różnica dla opiekuna w porównaniu do pieluchowania ednorazowego to właśnie konieczność zarządzania dużą ilością pieluszek. Bo dla pupy dziecka takie pieluchowanie NA PEWNO będzie zdrowsze. NA PEWNO.

NIE MA WODY!!! No JA SIĘ KIEDYŚ STĄD WYPROWADZĘ:mad

choco
09-12-2011, 13:13
Ja bym chciała na spotkanie, ale nie mam samochodu... Iza, czy można się do Ciebie uśmiechnąć? Zmieściłabyś mnie i Nike w foteliku? :)

Berenike, jakbyś się zdecydowała na podróż pociągiem/kolejką to się możemy spotkać i dojść na miejsce razem :D

Izu daj na luuuuz :kiss:

Me'shell
09-12-2011, 13:33
Naprawdę ciężko jest się zmobilizować do regularnego prania pieluch??? Tak szczerze bo my ciągle zapampersowani ;-)
My przeszliśmy na wielo jak Zośka skończyła chyba rok i nie było żadnych "trudności adaptacyjnych" ;), pranie co drugi dzień i tyle. Fajnie jak grzeją kaloryfery, bo szybciej schną wkłady do kieszonek. Trochę mi zajęło rozpoznanie ile czasu "wytrzymuje" która pielucha, które są bardziej chłonne, które mniej. Do końca na noc używałam jednorazówek, bo Zośka sikała w nocy jak mała sikawka. I jest tak jak pisze Iza, trzeba się zdecydować i przejść od razu, jedna pielucha nic Ci nie powie.

mi.
09-12-2011, 15:14
chyba żadna z nas Ci nie napisze czy to łatwe przejście, czy to trudne - jeśli chodzi o nabranie nawyku systematycznego prania... żadna z nas nie zna ani Ciebie, ani Twojego rozkładu dnia/tygodnia, ani tego w jakim tempie Ci pieluchy będą schły itd...

ja przeszłam na wielo na początku maja (czyli K. miał niecałe 3 mce) i to nie hop-siup, bo nie bardzo miałam kasę na natychmiastowa "zatowarowanie się". Miałam parę kieszonek, otulacze i tetrę. Używałam ich w połączeniu z pozostałościami "syfnych" jednorazówek.

Po paru tygodniach przeszliśmy wyłącznie na wielo. Do czasu tegorocznych wyjazdów - nie miałam w czasie nich dostępu do pralki, więc używaliśmy "eko", czyli Oko jednorazówek Babydream. jakoś w październiku okazało się, że z tetrą musimy się już pożegnać i z kieszonkami na noc też, bo sik się zrobił mocarny.

Od tego czasu większy i częstszy popłoch wywołuje odkrycie, że Oko nam "wyszły" niż że nie ma wypranych pieluch.

Lena O.
09-12-2011, 17:30
NIE MA WODY!!! No JA SIĘ KIEDYŚ STĄD WYPROWADZĘ:mad
znowu... i znowu kartkę z informacją o tym przeczytałam wracając z pracy i żłobka - i dam sobie głowę uciąć, że rano jej nie było! Dobrze, że tym razem wyjątkowo mam świeżo wyprane pieluchy (zapomniałam, gdzie wrzuciłam awaryjne jednorazówki...)

egla, - pranie dla mnie - nie jest żadnym problemem, wkurzają mnie natomiast nagłe pruszkowskie przerwy w dostawie wody - bo zazwyczaj zdarzają się, jak mi się kończą wielo - tym razem to jakiś cud chyba

IzaBK
09-12-2011, 18:28
berenike - oj, nie zauważyłam.. oczywiście, że Cię zabiorę we wtorek :-)

choco - dzięki!!

:-)

egla30
09-12-2011, 23:54
Umęczenie praniem to argument mojego męża, nie mój. Ja jestem pełna entuzjazmu, nie ukrywam że głównie dzięki dokonanej kalkulacji i obliczeniu kosztu pieluchowania wielorazowego w stosunku do ceny jednej paczki pampków (w Rossmannie dziś za 57zł...).
No ale mąż... Więc pewnie zrobię tak, że pozbędę się w ciągu miesiąca nieco rzeczy po Kasi i kupię zestaw u Izy (bo jakże by inaczej) tylko pewnie już nowych bo jakoś po namyśle pieluchy jak również inne części garderoby lubię mieć wyłącznie własne. Jakoś nie mogę się przekonać do idei bazarku pieluszkowego, może niesłusznie ale... ;)
No ale prawdą jest, że przy rodzinie 5-osobowej to pralka pierze niemal na okrągło. Pranie i suszenie mam codziennie. Szczególnie ręczników (mąż traktuje je jednorazowo) i koszul męża.

To teraz tak uczciwie i od serca - jakie pieluchy? Faktycznie nie ma różnicy czy takie za 30 zł czy 80? To kwestia wzornictwa i metki? Bo z ubraniami dziecięcymi niby podobnie a marka marce nierówna. Pieluchy jednorazowe tak samo... Do pieluszkarni polecanej przez koleżanki mi strasznie nie po drodze, do Vegi mi też nie po drodze a moja ulubiona doradczyni chustowa :mighty: ma tylko jeden rodzaj. Nawet patrzyłam na ebay w UK - tam pieluchowanie wielorazowe jest dość popularne a moja przyjaciółka i matka chrzestna Kasi przyleci do Polandii już za niecały miesiąc. Warto ściągać zza granicy? Pomóżcie bo muszę finanse skołować na pieluchy cichaczem i pewnego pięknego dnia zaskoczyć męża tym ogromem kolorowych pieluch.

Iza - dodam tylko, że po wczorajszych naukach moja teściowa wyraziła się dosadnie, że jej chustowanie się bardzo nie podoba, że NIKT W mieście B w chustach dzieci nie nosi, że ja się nad dzieckiem znęcam i je męczę nosząc w chuście i schylając się z nim lub robiąc cokolwiek w kuchni itd....

Edit: Zamówiłam już u Izy zestaw na start 10 kieszonek, mam nadzieję, że mąż to godnie zniesie :-) Będzie miał niespodziankę pod choinką :-) Zobaczymy jak u nas się sprawdzą i będziemy kupować je dalej :-)

Lena O.
10-12-2011, 18:48
egla, awaryjna paczka pieluch zawsze może się przydać, nawet jeśli przerzucisz się na wielo - np jak nie będzie wody:?, a jak zostanie, zawsze można komuś oddać - a jak to ma być prezent, to można sobie zawinszować jakieś fajne, droższe, np z tych biodegradowalnych (oczywiście wszystko dla dobra dziecia:-)
Iza, w poniedziałek idziemy z Gałganem na szczepienie do przychodni na Drzymały - już trochę tamtejszy personel zindoktrynowałam chustowo-pieluchowo, może zapytać wstępnie o możliwość wyłożenia Twoich ulotek?
Dziewczyny, i mały apel o pomoc - może ktoś ma namiary na jakąś fajną panią do sprzątania? Odkąd wróciłam do pracy nasze mieszkanie zdecydowanie zaczyna podupadać:hmm: z całego towarzystwa nie bałagani specjalnie tylko Jasiek (ale to tylko dlatego, że jeszcze nie chodzi, chociaż w konkurencji rzut grzechotką jest coraz lepszy), a ja wolę się z nim pobawić, albo ugotować mu coś fajnego zamiast myć podłogić ;)
Kurczę, szkoda, że spotkanie we wtorek, a nie w poniedziałek- przyszlibysmy po szczepieniu:-(
A teraz idę karmić Gałgana, dziś mięsko w greckim sosie:-)

mi.
10-12-2011, 20:58
obawiam się, że z przyczyn różnych nie dotrę we wtorek.