Zobacz pełną wersję : Pruszków i okolice /od Ursusa po Żyrardów/
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
[
11]
12
13
14
15
16
17
18
19
mi. - hahaha, 41 to tylko z tygodniem. ciąży. mi się kojarzy ;) nieżle zakręconaś!!!
choco - wrośniętym pazurem piekłaś?
uprasowałam wszystko co było. I wiecie co? trudno będzie przebić mi. . nic nie wymyśliłam :-(
właśnie piekę bułki i muffiny :bduh:
smaka narobiłaś...
Pauliska84
05-02-2011, 13:28
Jak tak dalej będzie to będę chyba zmuszona sama (znaczy przy pomocy Małża) dziś już wiązać chustę. Noc dziś znów okropna od 2 do 8 rano cycek co godzinę i płacz, ledwo na oczy widzę...
A teraz w dzień dziecie śpi słodko jak aniołek :)
Czemu te akcje ma tylko w nocy... hm...
Choco a te bułeczki to jakieś słodkie czy takie zwykłe śniadaniowe?
Jeśli zwykłe takie to poprosiłabym przepis na priv :)
Pauliska - a trzymasz jakąś dietę? takie akcje czasem ustają jak przejdzie się na dietę bezmleczną...
pokaż na jakim filmiku będziesz się uczyć :-)
Pauliska84
05-02-2011, 18:41
Ja nie na filmiku.
Mam instrukcję lennylamb dodaną do husty w pdfie.
Spróbowalismy z Mkiem zamotac go w kieszonce, ale jakiś taki strasznie zwiniety mi się wydawał. I główke miał przekrzywiona na boczek wydawało mi się za bardzo... No ale jak by mu przeszkadzało coś to by chyba płakal, czy nie?
Jak go wkładaliśmy to troszkę pokwękał, ale po 2 minutach usnął :) właśnie go wyciągnęliśmy spał prawie 3 godziny tzn.spałby pewnie dłużej, ale nie wiem czy pielucha by wytrzymała :)
Dla mnie problemem najwiekszym jest jego wkładanie i wyjmowanie z wiązania. Z pomoca Małża jakoś to robimy, ale sama chyba nie dam rady. Macie jakieś sposoby na to?
ja polecam filmiki (dobre), a jeszcze bardziej spotkanie z kimś kto pomoże. jeśli masz kłopot z wydostaniem się z domu - zaproś Doradczynię do siebie :)
spotkanie z Doradczynią, to dobrze zainwestowane pieniądze.
byłam na taaaakiej imprezie ;)
powiem Wam... siódemka dzieci to dużo :lol:
a prawe dziąsła Kajetana są MOCNO w kształcie czwórek :roll: bardzo biedak cierpi, budzi się z płaczem i pokazuje, że go żeby bolą :( smarujemy, dajemy specyfiki, ale nadal... bardzo mi go żal... już się nawet nie złoszczę o to, że mnie tak gryzie...
Podłączę się do wątku wymiany doświadczeń...
U nas kolek nie było, ale wzdęcia i owszem i w nocy też dawały o sobie znać! Espumisan, czy inne środki tego typu są dobre, ważne żeby były podawane regularnie ( np. 3x w dzień i raz w nocy).
Ja nie przyzwyczajałam do noszenia w nocy, ale wybawieniem było usypianie na mnie, a właściwie na piersi :)
Co do noszenia w chuście takiego malucha, to ja nosiłam w kołysce (chyba najłatwiej zapakować).
Pauliska84
06-02-2011, 11:33
nasze pierwsze próby w chuście http://forum.dziecko-info.com/images/smilies/smile.gif
Filipek zasypia w chuście prawie od razu http://forum.dziecko-info.com/images/smilies/smile.gif
Od wczoraj dajemy Espumisan.
Dziś w nocy było karmienie o 23 potem o 3 i nie spał do 5, a nad ranem obudzil się o 8. Więc już troszkę lepiej http://forum.dziecko-info.com/images/smilies/smile.gif
aaaaa! to elastyk :)
to ja nie pomogę, bo próbowałam z elastyczną z 10 razy walczyć i ni diabła mi nie szło :(
nam Espu naprawdę pomógł - tak jak pisze Suri, systematyczność ważna. my podawaliśmy ileś-tam (nie pamiętam już ile, ale mniej niż w ulotce) kropel przed każdym jedzeniem.
ja używałąm z powodzeniem elastyka, ale nie umiem opisać wkłądania i wyjmowania.. :/ pokazać umiem :/
Niestety Gaja ma wciąż porządny katar, więc jutrzejszy dzień spędzić musimy w samotności :-(
nam się ani razu nie udało ogarnąć wsadzania do elastyka :roll:
współczuję choróbska...
my wczoraj byliśmy na impressce, na której z siedmiorga dzieci obecnych trójka była chora. ciekawe, czy coś z tego wyniknie :hmm:
ob się Wam upiekło!! słabo byłoby roczek obchodzić z gilami pod nosem ;/
a ja myślałąm, że ty na dorosłą imprezę się wyboerasz ;) hihi
LittleMonster
06-02-2011, 15:41
Ja wiązałam elastyka z powodzeniem, ale nosiłam tylko w pionie, nigdy w kołysce. Na zdjęciach nie bardzo widać, bo chyba chcieliście buźkę sfotografować... Ale IMO na drugim zdjęciu wygląda trochę dziwnie, niby kołyska, ale jakos tak pionowo :roll: Ale zrób więcej zdjęć pod różnymi kątami i wrzuć wątek do odpowiedniego działu, dziewczyn z pewnością doradzą.
Słyszałyście jaka masakra z Kubicą? Małżonek chyba żałobę przywdzieje, już mu tylko Kowalczyk została ;-(, nie powiem, mnie też jest przykro. No i szkoda chłopaka.
Ja chyba też pasuję wszelkie spotkania towarzyskie, bo najnormalniej w świecie boję się coś przywlec do domu. Robert w tym tygodniu złożony (a on nie choruje, jeśli choruje, to jest naprawdę chory), Hektor był u dziadków, ja i Hel na razie się trzymamy. Tydzień wcześniej były w domu kultury pierwsze zajęcia dla małych dzieci, my nie poszliśmy bo za wcześnie (9 rano), ale czwórka znajomych dzieciaków przywlokła jakieś paskudne choróbska do domu, od dzieciaków pozarażały się matki, z tego 2 w ciąży... Nie, ja na razie dziękuję, poczekam. Wystarczy mi perspektywa wizyty u pulmonologa.
No i zostało już mniej niż 6 tyg. do naszego wyjazdu na narty. Hurrrrrrra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
u nas na razie - poza czwórkami :roll: - wszystko ok.
skończyliśmy właśnie rodzinne przyjęcie urodzinowe. niestety, te obolałe dziąsła pozwoliły Kajetanowi na zajadanie się jedynie ryżem i brokułami, więc całe wymyślne menu nie trafiło Jubilatowi do żołądka... no cóż...
wczorajsza imprezy jakby były parents&children... jakoś prawie całej naszej ekipie porodziły się dzieci, więc to dość atrakcyjna opcja :)
aczkolwiek - zarówno sernik na wczoraj, jak i tort na dzisiaj - udały się bardzo. pychotne wyszły!
sernik piekłam wcześniej, ale wreszcie udało mi się ustalić taki przepis, który pasuje i Mauszowi i mnie (ja nie lubię słodkich, a on kwaśnych ;))
no, a tort to był mój pierwszy, więc dumnam z siebie.
choco, a Ty co tam upiekłaś? jak poszło? :ninja:
LM - my też przeżywamy wypadek Kubicy, mój monsz jest fanem F1..
mi - gratuluję udanych wypieków :-) fajnie, że dużo dzieci wśród bliskich znajomych macie..
aż popełniłąm wątek stosowny, takie mi dziś Gaja odchustowanie palnęła :-( to już tu jęczeć nie będę..
Kajetan - 100 lat!!!:hbd:
jeszcze doba ;)
aczkolwiek :kiss:
wieem, ale wigilia urodzin to też święto, czyż nie? :twisted:
lepiej być mistrzem falstartu niż mistrzem spóźnień:hide:
Kajetan wszytskiego najsłodszego maluszku
Paulinska ja miałam elastyka... wygodniej w kieszonce.
LittleMonster
09-02-2011, 15:49
No to się akurat załapię:
Kajetan 100 lat
(hehehe moje literki największe i najfoletowsze :ninja:)
A dylematy w kwesti nieprzywlekania do domu zarazy uważam za niebyłe, od poniedziałku jesteśmy chore, tzn. Helen miała 37- 37,5 i kilka razy kaszlnęła, a ja miałam 39 przez dobę, a reszty nawet mi się opisywać nie chce...
jak zdrowie wasze?
ze wszystkich stron wieści o choróbskach do mnie napływają. Coraz bardziej jestem zadowolona, że Eli w tym tygodniu do szkoły nie puściłam, chociaż zdrowa już..
Iza - gratulacje :D
powiem Ci, że idziemy łeb w łeb.
ja chora.
Kajetan chory, ale zdrowieje i dziękuje za życzenia on :).
mi. wszystkiego dobrego dla Kajetana! niech nadal chłopak rośnie dobrze i daje mnóstwo radości rodzicom! :)
choróbska jak przyszły tak pójdą... a może to od zębów?
my tfu tfu póki co zdrowi :) ale zmęczeni mega
Julce wychodzi ostatnia "2"... czyli w nocy jęki, marudy i inne takie... noc nieprzespana, a rano do roboty
podziel się przepisem na ten pyszny sernik :)
a ja na diecie jestem... drugi dzień :) zamierzam zrzucić 8 kg! zobaczymy, co z tego wyniknie :)
dziękować :)
i współczuć.
sernik Nigelli z "gryzie" ;) kilo sera, ale zamiast limonek skórka z pomarańczy i cytryny.
spód z czegobądź. najlepsze są Złotokłose, ale tym razem samoróbka krucha.
Podłączamy się z życzeniami dla Kajetana:)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I SUKCESÓW W ODKRYWANIU ŚWIATA :birthday:
A u nas była fala rotawirusa (nie wiem, czy nie przynieśliśmy go z kulek), na szczęście krótka, bo jednodniowa. Do tego oboje z mężem polegliśmy, bo mieliśmy gorączkę i wszystkie objawy grypy. W kuracji pomocną okazała się benedyktyńska "Nalewka od siedmiu boleści";) - na drugi dzień wszystkie objawy minęły jak ręką odjął.
dziękujemy!
no, to dla wszystkich - zdrowych i chorych:
http://images37.fotosik.pl/568/c514b3ab0440572fmed.jpg (http://www.fotosik.pl)
Me'shell
09-02-2011, 22:46
mmmmmmm mniam mniam
życzenia już złożone drogą inną, ale powtórzę i tu, bo przecież nigdy za wiele: 100 fajnych lat Kajetana!
a u nas: dziwna gorączka trzydniowa dopadła Zosię w piątek i przeminęła z wiatrem co tak wieje mocno mocno, przynajmniej w Łodzi
ja walczę z poprawkami do dok, żeby wreszcie go wydrukować, wysłać i pozbyć się balastu
a miały być ferie...
Wszystkiego naj-naj dla Kajetana!
Newsy: my zdrowe, za to idą dwie górne dwójki - równocześnie - jutro będą :)
Kajetan 100 lat!!!
Mamo Kajetana 100 lat!!!
najserdeczniejsze życzenia - spóźnione ale z głębi serca :kiss:
postanowiłam, że na ferie nie zabiorę laptopa ;-) jestem z tego pomysłu bardzo dumna!!
O - masz ferie? A co z dziećmi ;) ?
małe dzidzi jedzie ze mną, a duże dzieci oddzielnie :-)
już by mogła być niedziela..
To faktycznie masz ferie... a u dzieciaki mają ferie - z mamą (samą).... także pozazdrościć.
Hej, mam do rozdania 3 zaproszenia na prezentację zdrowej kuchni Okrasy w najbliższy piątek o godz. 14ej w Hotelu Ideal w Pruszkowie. Do wygrania garnki, a dla każdego książka kucharska i kosmetyki gratis. Wiem, że kiepska pora (szczególnie, że z dziećmi nie można ;) ), ale jakby ktoś miał czas i ochotę, to dajcie znać.
jakby się dało z dzieckiem (naprawdę nie można???), to my chętnie :D
pa kochane!! do przeczytania za tydzien!! :-)
papa! odpoczywaj, baw się dobrze :) pięknej pogody!
Ala na słowa "idź spać" wybucha gromkim śmiechem i szczerzy się od ucha do ucha o godzinie 22.30 - jakaś rada na to pomocne chustomamy? Czy tylko się też pośmiać...?
a ile ma Ala?
i ile śpi w dzień?
bo Kajetan ostatnio brutalnie zmniejszył ilość drzemania w ciągu dnia do 2-2,5h o określonej porze, za to aktywne zabawy i spacery wynagradza dodatkową drzemką popołudniową :) no i chodzi spać wcześniej ;)
Me'shell
15-02-2011, 21:27
No i o której Ala kończy ostatnia popołudniową drzemkę? U nas problem z chodzeniem spać skończył się jak zaczęliśmy pilnować, żeby popołudniowa drzemka nie kończyła się później niż o 17, a nawet wcześniej. Dzięki temu Zosia zasypia około 20.
ninjacorps
16-02-2011, 18:41
Witajcie!
Chciałabym nosić kolejnego dziecia w chuście (termin na 15.03) ale nie mam pojęcia co i jak. Potrzebowałabym spotkać się z doradcą ale nie wiem jak go szukać. Mieszkam na wiosce między Błoniem a Sochaczewem, ale mam gina w Komorowie k/Pruszkowa i 21.02 mam wizytę to będę w okolicy.
Jeśli możecie dać jakieś namiary to będę wdzięczna...
witaj :)
Doradczynię polecę chętnie. ale napisz czego w sumie od niej oczekujesz :)
Witajcie!
Chciałabym nosić kolejnego dziecia w chuście (termin na 15.03) ale nie mam pojęcia co i jak. Potrzebowałabym spotkać się z doradcą ale nie wiem jak go szukać. Mieszkam na wiosce między Błoniem a Sochaczewem, ale mam gina w Komorowie k/Pruszkowa i 21.02 mam wizytę to będę w okolicy.
Jeśli możecie dać jakieś namiary to będę wdzięczna...
ja będę wtedy w okolicy błonia
są Doradczynie polecane i... pozostałe :)
ninjacorps witaj :D i napisz skąd dokładnie jesteś?
Pauliska dziś poślę maila ;)
wiecie co, wstyd się przyznać ale kompletnie nie umiem 2x :hide: a do wtorku muszę się nauczyć. oby mi Tati pozwoliła :lol:
palec odratowałam samodzielnie :mrgreen:
ninjacorps
17-02-2011, 19:09
Dzięki za odzew!
Zaraz też odpiszę na privy :lol:
mi - chciałabym, żeby taka doradczyni po prostu pokazała mi motania dla najmłodszych dzieci - myślę o chuście elastycznej, bo podobno łatwiejsza jest na początek a poza tym myślę o noszeniu Młodej wiosną i latem (później wątpię, ale to się okaże)
choco - mieszkam zaraz przy trasie Wawa-Poznań, 10 km na zachód od Błonia.
Witaj ninjacorps!
Dzięki :) Z Alą to tak: ta druga drzemka raz jest raz nie, i zawsze jest krótka. Za to jak nie śpi drugi raz, to potem potrafi usnąć o 20, a następnie budzi się o 23 wyspana- jak to po drugiej drzemce.... Myślę, że pozostaje się śmiać (ew płakać - w zależności od nastroju). A tak poza tym to pierwsza drzemka miodzio, i 3 godziny śpi (od ok. 10 - 10.30). Budzi się ok 7 rano (zwykle przed), niezależnie od wszystkiego....
choco - ja właściwie też nie umiem 2x, jakoś Ala zawsze się wkurzała, jak z nią próbuję dociągać, więc odpuściłam. Może kiedyś się nauczę....
Me'shell
18-02-2011, 11:47
hej hej ninjacorps :)
choco - kiedyś z mi. byłyśmy na warsztatach z 2x i ja sporo w nie motałam swego czasu, ale nie pokochałam i nie wiem czy potrafiłabym nauczyć
agatha - mnie czasem pociesza, że przy dzieciach nic nie jest "na zawsze" ;) i a propos to Z. własnie kilka dni temu przestała budzić się o 8, tylko ok 6:30 uznaje, że już jest dzień :(
no, dobra - możecie się ze mnie śmiać, ale... ja polubiłam to wczesne wstawanie. Znaczy, jasna sprawa, że fajnie jeśli uda nam się spać do 9ej, ale te poranne pobudki mają w sobie wielki potencjał wykorzystania dnia :)
oczywiście, pod warunkiem, że wcześnie poszłam spać dnia poprzedniego :ninja:
a 2x... ja motam od pewnego czasu w miarę systematycznie, idzie mi coraz lepiej, ale z tego, co czytam, to problem, który się u mnie pojawia (ucisk na brzuch), to częsty problem przy dzieciach... nielekkich ;)
natomiast ostatnio testowaliśmy plecak Hanti i to jest fajny plecak :D
Me'shell
18-02-2011, 20:27
Zaliczyłyśmy dziś Tęczę i ku mojemu zaskoczeniu Zosi podobało się bardzo chociaż była zdecydowanie najmłodszym użytkownikiem uciech wszelkich, ale sporo tam fajnych miejsc do wspinania, wdrapywania, zjeżdżania, nawet kulki były przez chwilę :)
o! a o której byłyście? bo ja tam dziś przemykałam ;)
a kto mnie nauczy plecaka? prostego?
Me'shell
20-02-2011, 22:33
o! a o której byłyście? bo ja tam dziś przemykałam ;)
jakoś od 15:30 do 16:30 mniej więcej
wątek zdechł? ach te ferie.. ja jutro znów nas pakuję, choć jeszcze nie wszystko uprane ;)..
Izu - czy Gaja już odstawiona od cyca przy okazji ferii? :) Izu - link do bloga nie działa... ale odnalazłam i tak :) bedzie co czytać :)
mi. - jak Kajetan, zdrowy?
Me'shell - czy Zosia już chodzi?
w ogóle cześć dziewczyny :)
stęskniłam się za Wami bardzo!
ja mam baaaaardzo dużo pracy i nauki, a Kajetan chory wciąż, a właściwie znów. To trzecia choroba w tym miesiącu :roll:
o rety rety... mi. - czyzby sesja?
ale masz teraz ferie tak?
a co jest Kajetanowi? moze dawaj mu Citrosept, co? nam pomaga bardzo, tym sposobem wyleczylismy chore oskrzela Julki w grudniu...
Kajetan najpierw miał po prostu katar.
przeszło.
Potem miał mega gorączkę.
przeszło.
Teraz ma mega kaszel .
trwa.
nie tracę humoru, nie jest źle.
Kajetan dostaje już tyle różnych rzeczy, że hohohoho!
edit: Dziewczyny - hilfe! - chcem sprzedać Tuli nasze. jakby co - to dawajcie ludzkości znać ;)
Me'shell
22-02-2011, 10:40
olcia - Zosia na razie wchodzi po schodach:omg: dzisiaj zakładamy bramkę, bo rano ściągałam ją z trzeciego stopnia, a chodzi za ręce, za to pasjami i nie bardzo udaje mi się ją do tego zniechęcać, sama się jeszcze boi puścić
a co u Ciebie? Julcia zdrowa? jak sprawdza się niania?
Izu - jeśli Gaję odstawiłaś, to napisz instrukcję jak, bo ja się przymierzam, ale mam to małego cycomaniaka :bfing: i już się boje na samą myśl ;)
oj, jak dobrze, że jesteście~!!! :hello:
Olcia - dzięki! już poprawiłam, przecinek na krope zamieniłąm i git jest ;)
nie odstawiłam Gai:hide:, tego sie nie da zrobić cicho, a w tym ciechocinku bybym ostatnią pipą, gdybym fundnęła współkuracjuszom nocne koncerty..
a ja... a ja nie odstawiam.
omawiałam kwestię z osobami różnymi i... nie.
a ja jezdem hora :-( w nocy coś mnie przyatakowało: zimno mi było straszliwie, ale temperatura 35.. wymioty, kibelek 5 razy, brak sił, nie mam siły chodzić ani nic.. :-( cot o może być? przy rocie jest gorączka?
Izu, teraz panuje jakies takie swinstwo wlasnie...
ja tez poki co nie odstawiam... jakos nie potrafie... wczoraj bylam u pani gin i bardzo mnie namawiala na odstawienie
ale jak, skoro Jula tak lubi cycocha... jak ja moge jej to zrobic??? no jak???
Julka odpokac poki co zdrowa, ale lobuz maly nadal nie chodzi... tylko za raczke, wiec i tak postep
z niania super, na prawde jest genialna
a Jula za to stala sie maniaczka pieskow... :)
Me'shell
22-02-2011, 11:51
mnie moja cycomanka podgryza trochę, a rano jak się przyssie o 5 to mogłaby tak do 8 ciągnąć prawie bez przerwy, a że podgryza, to ja już nie śpię
nasza dr mówiła, żeby poczekać do wiosny, bo odporność lepsza na cycu jednak
pozdrowienia z Lublina!! :)
pozdrowienia z Lublina!! :)
wraaacaaajjjj!!! a poważnie to udanego wypoczynku :kiss:
ja Tati odstawiłam w nocy ale znów się przystawiła :ninja: i zła w sumie jestem bo już była 1-2 pobudki w nocy, herbatka, siusiu i cycy dopiero rano a teraz ciumka całe noce :roll: obie jesteśmy niewyspane...
A u nas katary (na zmianę mamy)... niby nic a jednak...
Też nie odstawiam, pierwszego dziecia nie odstawiałam (sam się odstawił przed 18 wiosną - bo niektórzy tak wróżyli), to drugiego też nie będę. Za to pożyczyłam butelkę (naprawdę nie mam- dokupiłam smoczek właśnie) i spróbuję dać kaszkę na noc (bo ta moja na BLW to ostatnio nic nie chce - może się z głodu budzi?) - a jak prześpi się po kaszce na noc to kupię butelkę. I chustę może jakąś z okazji przespanej nocy?
A po co butelka do kaszki?:hmm:
mój pouch i amazonas znalazły kupców, a mi z tym smutno :-(
a propos kaszki - no właśnie, czemu nie łychą?
choco - dobrze ujęłaś temat. STroną czynną odstawiania są dzieci, a nie my ;-) u mnie Gaja też się odstawiła nocnie i przesypiamy całe noce, a karmienia mamy tylko 3 - na zaśnięcie nocne, rano po przebudzeniu i na zasypianie dzienne. To mi się nawet podoba.
Me'shell
25-02-2011, 12:04
no cały czas mam nadzieję, że przyjdzie moment kiedy się Zosia odstawi, bo wizja jakiegoś przymusowego odstawiania mnie przeraża :omg: a zbliża się moment kiedy będę musiała wyjechać bez niej
na razie rzuca się na cyca z takim entuzjazmem, że nie widzę oznak zniechęcenia...,
a na jak długo wyjedziesz?
mój pouch i amazonas znalazły kupców, a mi z tym smutno :-(
a u mnie rotacja, że hoho! to wciąga :)
choć czerwonego leosia wciąż żal...
u mnie Gaja też się odstawiła nocnie i przesypiamy całe noce, a karmienia mamy tylko 3 - na zaśnięcie nocne, rano po przebudzeniu i na zasypianie dzienne. To mi się nawet podoba.
u nas od niedawna podobnie.
różnice: wieczorami zazwyczaj "mam wolne" i usypiają się Chłopaki w samotności ;) dochodzi obowiązkowe przyssanie po moim dłuższym wyjściu z domu i karmienie "kiedy nie weźmiemy ze sobą czegoś do jedzenia".
u mnie Gaja też się odstawiła nocnie i przesypiamy całe noce, a karmienia mamy tylko 3 - na zaśnięcie nocne, rano po przebudzeniu i na zasypianie dzienne. To mi się nawet podoba.
też tak chcę ;)
Tati nauczyła się mówić "cycy" i teraz gada i rzęsami trzepocze i weź nie daj
Izu jak sprzedałaś amazonasa bez wystawiania? :ninja: sprzedaj tak moją grecję :lol:
Izu jak sprzedałaś amazonasa bez wystawiania? :ninja: sprzedaj tak moją grecję :lol:
póki co - 2/10 sprzedałam z wystawianiem ;)
póki co - 2/10 sprzedałam z wystawianiem ;)
sugerujesz żebym się celem znalezienia nabywcy po wsi z nią przebiegła? :lol:
ja sprzedaję dostosowując potrzeby do ofert na "kupię" :)
za ile chcesz ją puścić i jaka to długość?
4,2 po praniu ma mieć ;) nówka, tylko na próbę motana - 175 z przesyłką ubezpieczoną mi się marzy ;)
jakby co - będę mówić ludzkości o Was :)
-----------------------------------------------------------------
a fogle, to:
:hbd:Zosia!
Me'shell
25-02-2011, 12:49
a fogle, to:
:hbd:Zosia!
DZIĘKI :) w imieniu Zosi
a na jak długo wyjedziesz?
najpierw na 2, a potem na 3 dni
amazonasa zaproponowalam w odzewie na posta w "kupię" :-)
trochę długo poprzedniego posta pisałam ;-)
ZOSIA!! stara baba :-) buziaczki! grzecznych rodziców Ci życzę :lol:
Me'shell - no to oby po powrocie Zosia była odstawiona! tego Ci życzę. Ja wyjeżdżałam nawet na tydzień karmiać Elę, i podczas mojej nieobecności nawet nie wspominałą o cycu, a na mój widok wszystko jej wracało..
Wszystkiego najlepszego dla Zosi! :)
:birthday:
Me'shell
25-02-2011, 13:29
Wszystkiego najlepszego dla Zosi! :)
ZOSIA[/B]!! stara baba :-) buziaczki! grzecznych rodziców Ci życzę :lol:
Zosia dyga nóżką w podziękowaniu za życzenia ;)
Me'shell - no to oby po powrocie Zosia była odstawiona! tego Ci życzę. Ja wyjeżdżałam nawet na tydzień karmiać Elę, i podczas mojej nieobecności nawet nie wspominałą o cycu, a na mój widok wszystko jej wracało..
Izu - a Ty przez ten tydzień laktatorem działałaś?
tak, bo moje mleczko było jedyne dla alergicznej Eli.. :-(
LittleMonster
25-02-2011, 20:23
O ile pamiętam, to przy Hektorze też schizowałam w temacie odstawienia, a wszystko stało się całkowicie bezboleśnie. W sumie karmiłam 1,5 roku i odstawiłam tylko dlatego, że chciałam zajść w kolejną ciążę, a dopóki karmiłam (nawet tylko 1 raz dziennie) to cykl mi nie wrócił. Tak czy tak, zmniejszałam ilość karmień po 1 zastępując je innymi posiłkami - jeśli taka była potrzeba, na noc postawiłam kubek z wodą, ale to akurat stało się jakoś samoistnie. Ostatniutkie karmienie jakie było, to poranne, bo dzięki temu nie musiałam się rano zrywac z łóżka :lol: No i któregoś dnia po prostu wstałam i dałam mu śniadanie 'zamiast', nastepnego dnia chciał cycka, ale odwróciłam jego uwagę, dałam znów śniadanie - i tak się skończyło. Najbardziej się bałam zmiany sposobu usypiania z cycka na bez cycka, ale przeszło zupełnie bez problemu. Więc możecie zrobić tak samo. Z tym,że u nas wtedy już karmienia i posiłki inne były dośc uregulowane, więc łatwo było stwierdzić, że teraz konkretny posiłek piersiowy zastępujemy innym rodzajem jedzenia.
100 lat dla Zosi !!!
Czy moje życzenia są największe i najróżowsze ? :ninja:
tak, ale bez tańców i tortu :P
Wszystkiego najlepszego dla Zosi!
Butelka - bo na BLW to już się dziecka nie da nakarmić łyżeczką....
serio? eeeeee... to chyba od dziecka zależy ;)
a kaszkę chcesz dawać, bo Ala ciągle nie śpi?
Agatha - a może spróbuj dać małej po własnej łyżeczce do każdej ręki, i wkręcać się ze swoją łyżeczką co chwila? u nas to działa, ja tez przełamywałam blw w celu podtuczania Gai, żeby lepiej rosła:hide:
wiem,w iem, że spóźniona jestem, ale...
i tak życzę Zosi wszystkiego cudownego!
żeby miała super szalone i szczęśliwe dzieciństwo i całą resztę także... o!
Me'shell i buziak dla Ciebie mamo od roku i 1 dnia! :)
ściskam
Me'shell
27-02-2011, 15:57
olcia, LM - dziękujemy za życzenia, obie :)
dziwne to myśleć o sobie - jestem mamą i to już od roku...
póki co przeżyłam pierwszą urodzinowa imprezę rodzinną na kilkanaście osób, z obiadem itp itd,
fajnie było tylko potem padłam o 22 ;D
LittleMonster
27-02-2011, 23:53
Dziewczyny, nie ma któraś w Was znajomości w paszportowym w Pruszkowie?
Bo się od września wybieramy na te narty do Austrii i zapomnieliśmy, że Helena paszportu potrzebuje :duh::duh::duh:
Jutro jadę pstryknąć foto, we wtorek rano pędzimy do Pruszkowa (bo musi być oboje rodziców) składać wniosek o paszport i błagać panią o wydanie w trybie pilnym.... bo 18 marca wyjazd...
lm - nie znam nikogo :-( ale trzymam kciuki zeby sie udało!
ja też nie, ale LM- może dowód osobliwy wydają szybciej?
Ala nie śpi, może z głodu(?) - nie dowiem się, bo wieczorem niczego nie chce jeść, z butelki też - zjadła całe 20 ml i odmówiła więcej (już 4 dni pod rząd), a trzema łyżeczkami to już dawno próbowałam - i wypluwa wszystko o się jej włoży (potem czasem usiłuje to sama sobie do buzi włożyć) - generalnie pełne blw.... może więc nie śpi bo po prostu tak ma.
Agatha - a może zęby??
ja wczoraj przysnęłam usypiając Gaję, i obudziłam się dopiero rano..:hide:
mi. - pmiętasz może przez przypadek komu obiecałam pierwszenstwo w kolejce po vicky? chcę pójść za ciosem i wyprzedać więcej
no i wystawiłam na sprzedaż vicky, a potem się wycofałam.. to jest chusta doskonała :hide:
ale powinnam sprzedaż coś z czterometrowców. Do wyboru vicky i indio ultramarynowe. Co byście wybrały, gdybyście musiały?
i z długich chcę coś sprzdać - ananaskową babylonie czy bambusową diamentowa natke?
bym sprzedała vicky i babilonię a bambusa wrzuciła do farby ;)
a ja już nie mam grecji - mam za to srebrne fale :mrgreen:
Izu, nie pamiętam :(
poszukaj szukajem może?
vicky bym nie sprzedawała, bo storcze wymiatatają jednak ;)
bambusa... no chyba próbowałabym sprzedać. BB - jak chcesz :)
choco!! srebrnych fal zem jeszcze nie macała :ninja:
bambus zielony, do farby nijak..
bezowy diament mam bawełniany! a wlasnie, zaraz go wystawie :)
to masz szansę macać :ninja:
myślałam, że bambus beż ;) w takim razie sprzedaj wszystko i kup coś zupełnie innego :lol:
hahaha, ja wiedziałam, że gdzie jak gdzie, ale tu nie powinnam pytac :D
wózek musze sprzedać... o!
IzaBK- ja nie wiem co bym sprzedała i sama też się nie mogę zdecydować... Zęby idą - dziś pojawiła się górna jedynka lewa. (dwójki już są). Poza tym nieustający katar. Dziś 30 ml kaszki się udało podać. No a ja za trzy tygodnie wracam do...
choco - srebrne fale są piękne! (ledwo się powstrzymałam)
i u nas zęby :roll: płacze żałośnie i na usteczka pokazuje :(
nic nie mówcie o zębach. prawa czwórka wreszcie wylazła, lewa walczy :roll:
panadol, żel i koks to nasi nowi członkowie rodziny...
:hmm: to może i u nas zęby
Tati przez sen popłakuje, budzi się często no i cyca na okrągło
agatha jak masz coś fajnego to mogę fale na trochę pożyczyć :ninja::lol:
LittleMonster
03-03-2011, 09:55
No skoro temat wymiany chust i zębów, to też mogę coś powiedzieć :mrgreen:
Helena ma już 6 zębów :omg:, wszystkie wylazły w ciągu miesiąca, jak grzyby po deszczu.
A ja sprzedałam Nati Fale Dunaju i Nati miasteczko wełniane (jest fajne, ale za długie, a ja uwielbiam milkę, nie wiem, czemu dziewczyny ją kupowały, a potem natychmiast się jej pozbywały - no chyba, że z powodu ohydnego koloru, i mówię to ja, mająca obecnie fazę na wszelkie fiolety). Mam jeszcze elastyka do wystawienia. Zamiast kupiłam jedwabne farbowane indio od atelki. bardzo jestem ciekawa co to bedzie za chusta.
Kurcze, a srebrne fale to nawet nie wiem co to jest :hmm:
Całe forum po zmianie jest dla mnie ok (stare mi się trochę rozjeżdżało), ale mikro okienko do odpowiedzi na post i naćkane mikro emotki są zupełnie do bani :frown
Złożyliśmy wniosek i o paszport i o dowód. Pani w naszym USC powiedziała, że spróbuje pomóc, pan w paszportach powiedział, ze nic nie może zrobić, ale jest szansa, że paszport przyjdzie na czas... Zobaczymy.
Edit: Choco, czy Ty masz jeszcze dynię?
LM trzymam kciuki za paszportową sprawę :D
dynię mam :mrgreen: i nikomu nie oddam :mrgreen: chcesz ponosić :ninja:
no dobrze. wystawiłam ananasa i natkę.
Gaja się zdziwi, jak kupię jej w zamian to co planuję, o tak:
https://lh4.googleusercontent.com/_JPxHnLuDEWA/TXEgLDoq4lI/AAAAAAAAAUM/iKYb08zmZuI/s640/IMG_0578.JPG
a ja od pon wrócilam do pracy. Stasio do złobka. Chodziliśmy w ferie aby powoli przywykł chociaż do otoczenia. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Wyje rano ale potem się uspokaja bawi się, je i śpi...
Tuli będę miała.
Pozdrawiam wszystkich, składam zyczenia których przegapiłam...
jest pewne podobieństwo (http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://freeisoft.pl/wp-content/uploads//Albert-Einstein-ciekawostki-z-%C5%BCycia.jpg&imgrefurl=http://freeisoft.pl/%3Fp%3D32506&h=291&w=281&sz=26&tbnid=ig6L31ZL5Z6zBM:&tbnh=115&tbnw=111&prev=/images%3Fq%3Deinstein&zoom=1&q=einstein&hl=pl&usg=__cUoN380Aac9R1xXKgLvphC6HPGg=&sa=X&ei=3SdxTYDSFMbKhAekyYlL&ved=0CEMQ9QEwBw) :ninja:
(http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://freeisoft.pl/wp-content/uploads//Albert-Einstein-ciekawostki-z-%C5%BCycia.jpg&imgrefurl=http://freeisoft.pl/%3Fp%3D32506&h=291&w=281&sz=26&tbnid=ig6L31ZL5Z6zBM:&tbnh=115&tbnw=111&prev=/images%3Fq%3Deinstein&zoom=1&q=einstein&hl=pl&usg=__cUoN380Aac9R1xXKgLvphC6HPGg=&sa=X&ei=3SdxTYDSFMbKhAekyYlL&ved=0CEMQ9QEwBw)
hahahahaha, myslisz ze Albert ocieral sie o kanape? hahahahaha, łzy mi pociekły :lol:
sylvia - niedługo wpadniecie w rytm :)
no i kolejna chusta odlatuje ode mnie :cryy:
i ananasek ma dużą szanse mnie opuścić :shock:
co ja robie :duh:
u nas też zęby... juz długo lezą... i cała masa - 4, 5, 3... już sama nie wiem które...
masakra!
dziewczyny, czemu się tak tych chust pozbywacie?
LM- jedwab indio jest super, cudna chusta... żałuję, ze mój musiałam sprzedać... :( gdyby Ci ten atelkowy nie podpasował 0 daj znać
w ogóle to chciałabym się spotkac,.. bardzo...
ja się pozbywam, bo zaczęło mnie irytowac, że leżą, nie noszę ich, a myslę o innych :-) chce mi się zary. forest. Albo purple. Albo i jedno i drugie. No nie wiem..
ja się bynajmniej nie pozbywam! :lol: ja rotuję, co najwyżej. ale jakoś tak wychodzi, że z jednej mi się robią dwie :lool:
mnie też ciągle z 1 robią się 2 (albo i 3)...:duh:
mnie na razie tylko ubywają.. tak bardzo nie umiem sprzedać vicky, że chyba sprzedam ultramarynę :duh:
i wtedy kupiłabym sobie dwi zary, krótką i długą :-)
IIIIzaaaaa a za ile tę ultramarynę?
tak bardzo nie-nasz ten niebieski, że nie mogę przestać o nim myśleć... :roll:
:lol: wiem co czujesz :duh:
nie wiem za ile,, nie obserwowalam straganu pod katem indio.. musze zajrzec
Iza
jak bedziesz sprzedawala ultramaryne i mi. nie bedzie chciala jej, to daj mi znac, zanim wystawisz, ok?
toc ja w niej zakochana! a moj małżonek na zdjeciach jak ja widzial - powiedzial: o! ta jest super! :)
Me'shell
06-03-2011, 19:38
kurczaki, chyba muszę sprawdzić co zacz ta ultramaryna, bo nie kojarzę ;)
a też się teraz rozglądam, co by tu kupić, jak już sprzedam, to co sprzedaję
poradźcie coś na lato, co Zośkę poniesie, a ona już teraz 10kg waży
:) o kolejka normalnie, hihi
me'shell - ultramarynka to niebiesciuchne indio, na tej focie w cieniu..
https://lh5.googleusercontent.com/_JPxHnLuDEWA/TWKxwdQx38I/AAAAAAAAASc/4YpPJ_a4q7M/12IMG_0419%20jadalnia.JPG
Me'shell
06-03-2011, 20:51
no to dobrze mi się zdawało :) ładna ta maryna ;)
Zapomniałam napisać, że u nas w kwestiach zębowych i chustowych zastój, ma to swoje wady i zalety
aaaa no i chciałam Was zapytać jakie buty najlepsze na pierwsze kroki poza domem?
Małgoś
my mamy elephanteny
w deichmanie są
Me'shell
07-03-2011, 13:09
Małgoś
my mamy elephanteny
w deichmanie są
Dzięki Kochana!:kiss:
fajne, bo miękka podeszwa, dobrze się zgina, skórzane dodatkowo... no bardzo fajne buciki
my mamy kozaczki z CCC. Nie są złe ;)
w realu jest promocja na dziecięce. Kupiłąm pampersy 2*70 za 85 :thumbs up:
czy ktoś wie, jaka czerwień jest w indio rubinrot?
dzińdobry.... dobry... dobry... bry.. bry..
dzień dobry. wpada dziś ktoś do nas?
i przepraszam, ale co to jest toto za oknem? :mad:
Gaja popatrzyła na fotke Kajetana i mówi "kajci kajci" :D
ja mam stół otwarty :ninja:
Gaja popatrzyła na fotke Kajetana i mówi "kajci kajci" :D
ja mam stół otwarty :ninja:
:thumbs up: :lol:
ja nie mogę jechać nigdzie, bo muszę wyspać dziecko, gdyż pilnie muszę do pracy z nim na 15stą, więc jak nie będzie wyspany, to będzie marudny :(
a! Kajci, Kajci ma katar :roll:
a, właściwie to dobrze. Od wczoraj Gaja ma zaropiałe oczko, a lekarza mamy dopiero na 15, niech powie co to za cholerstwo.. przed lekarzem lepiej się nie stykać :?
a wiesz? ja ostatnio to samo pomyślałam o TriBlue ;)
co Cię tak na niebieskości wzięło? hehehe :D
ja dojrzewam do sprzedania i vicky i ultramarynki :rolleye:
a... nie wiem... faza jakaś taka :lol:
ale ostatnio robiłam pralkowe farbowanie też na niebiesko :)
a jakieś tam różne ubrania i kawałek chusty :)
kawałek? tylko tego worka nie pofarbuj, bo ja go od Ciebie odkupie :)
kawałek - na kółkową :)
a czemu? no właśnie chciałam... :roll:
ojej... pozostaje mi liczyc na to, ze pasek bedzie za krótki/za długi ;)
oj... chyba dużo za krótki...
ale zaraz zmierzę :)
mierz się, mierz.. chociaż ja myślałam że on beżowy... kup, pofarbuj byle nie na niebiesko, a ja od Ciebie odkupie :lol:
zielen zgaszona, prawda? bedzie mi kiedys paspwał do forestowej zarki? :ninja:
nie :lol:
zieleń wiosenna. będzie pasować do mojego zielonego płaszcza :)
mam poczucie, że nabijamy sobie posty ;) może powinnyśmy te nasze pogaduszki przenieść na jakieś gg czy cuś ;)
a, myślałam, że podtrzymujemy konwersację :hmm:. No dobra, to już nie nabijam.
no podtrzymujemy :)
tylko czy innych ta nasza konwersacja interesuje :ninja:
edit: widziałaś?
http://chusty.info/forum/showthread.php?t=52567&p=1116778#post1116778
sylvia - niedługo wpadniecie w rytm :)
właśnie wypadliśmy- starsi ze szkoły przywlekli grypę, która u 3 członkówpo tyg padła na oskrzela... Mimo że nienawidzę antybiotyków ugięłam się wystraszona wizją zap. płuc u Stasia (kaszlał jak gruźlik a wg pani dr gorączka pow 3 dni to już źle). szukam pediatry która chętniej się zgadza na czekanie z podaniem antybiotyku... Sama obecnie dumam czy sobie zapodać to samo co ma starszy bo padam słabiutka jestem kaszle jak gruźlik i gorączka od wt.
A tuli idealne do wykonywania inhalacji u Stasiula jest
ojej, nie taki rytm miałam na myśli :duh:
zdrowia życzę!!! mam nadzieję, że mimo choróbska możecie dziś cieszyć się wiosną, bo jest wspaniaaaleeee!!! :D:hello:
Me'shell
13-03-2011, 20:38
dopiero dziś mi sie pokazało, że tu się coś działo! no skandal, taka byłam niedoinformowana, a tak bym z Wami konwersacje podtrzymywała
a... nie wiem... faza jakaś taka :lol:
ale ostatnio robiłam pralkowe farbowanie też na niebiesko :)
może chcesz niebieską farbę? bo mam i jakoś bez pomysłu co by tu kolorować
może chcesz niebieską farbę? bo mam i jakoś bez pomysłu co by tu kolorować
a co masz, co masz? :ninja: :D
vicky jutro ode mnie odlatuje :cryy:
Me'shell
13-03-2011, 20:55
a co masz, co masz? :ninja: :D
mam dylon bahama blue, 2 opakowania, te co razem kupowałyśmy i miały byc do farbowania bambusa nati, ale ja potem wygrałam fale dunaju i już nie chciałam kolejnej niebieskiej :)
vicky jutro ode mnie odlatuje :cryy:
Izu, ale będzie kasa na Zarę ;)
ciekawam bardzo, czy się zarze uda pocieszyć mnie zbolałą ;)
mam dylon bahama blue, 2 opakowania, te co razem kupowałyśmy i miały byc do farbowania bambusa nati, ale ja potem wygrałam fale dunaju i już nie chciałam kolejnej niebieskiej :)
to nie, bo ona nie do mojej pralki :(
no i trochę za mocno turkusowa... (chyba, że wymyślę coś, co by mogło być turkusowe ;))
Me'shell
13-03-2011, 21:12
pralkę mogę udostępnić razem z farbą ;)
no dobra, kupiłam tę zarę.. ma mnie po czym pocieszać, bo i ulubiona natka dziś mnie opuszcza :-(
antypatie antypatiami ale...
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=23064&p=1127113&viewfull=1#post1127113
saraswati
16-03-2011, 19:43
Przywitam się ładnie:) Właśnie od miesiąca mieszkamy w nowym domu i właśnie pod Wawą:) w Brwinowie:)
Tak się zastanawiam czy są w pobliżu spotkania klubu kangura lub inne? Chętnie dokształciłabym się;) No i przede wszystkim wypróbowałabym chustę kółkową lub pouch - bo szukam czegoś dla mojej 15-miesięcznej córy. Do tej pory nosiłyśmy się w ergo, a dzisiaj dostałam przepiękne mt tuli(przyznam, że zakochałam się w nim i zdecydowanie fajniej mi w nim nosić niż w nosidle, choć na widok tych pasów oniemiałam...:) Jednak cały czas poszukuję czegoś, co założę w 5 sekund i doniosę młodą na parking:)
Od razu przyznam się, że nie przebrnęłam przez cały wątek...
cześć:-) nie ma w Pruszkowie, ani tym bardziej w brwinowie klubu kangura. Ja mam i kółkową i pouch, więc będziesz mogła przymierzyć sobie moje .. a jesteś zmotoryzowana? bywasz w Pruszkowie? ładny park tu mamy.
saraswati
16-03-2011, 20:08
Nie bywam często...:) Jestem zmotoryzowana, więc bardzo chętnie spotkam się:)
Zresztą nawet w następnym tygodniu muszę podjechać korektę w Zusie złożyć, więc jakby była ładna pogoda, to chętnie odwiedzę park:) Tylko jak tam z miejscami do parkowania(to mój słaby punkt, jeszcze;>)
zatem czekamy na ładną pogodę :D
a przy parku można spoko zaparkować w ciągu dnia. Zresztą, jak pogoda ładna, to i dojść można kawałek ;)
LittleMonster
18-03-2011, 00:34
Hej Laski, ja przelotem przed wyjazdem. Dostaliśmy dla Helenki dowód, więc jest ok. Ale i tak mam totalny kociokwik przedwyjazdowy.
Niemniej jutro o 14.00 (mam nadzieję ;-)) ruszamy, nocleg w Czechach, w sobotę po południu powinniśmy być na miejscu.
Jak wrócimy będzie wiosna i może jakieś spotkanko zorganizujemy? Plenerowe? A jak z Podkową - będzie jeszcze dostępna?
No to trzymajcie się i do usłyszenia za 2,5 tygodnia :hey::hey::hey:
Baw się dobrze i do zobaczenia:hey:! i przywieź nam jakieś smakowite zdjęcia do podziwiania!!
saraswati
18-03-2011, 11:00
Jak wrócimy będzie wiosna i może jakieś spotkanko zorganizujemy? Plenerowe? A jak z Podkową - będzie jeszcze dostępna?
No to trzymajcie się i do usłyszenia za 2,5 tygodnia :hey::hey::hey:
ja chętnie bym Was poznała i nie ukrywam, że do Podkowy mi najbliżej - nawet na pieszo na spacerek mogę się wybrać:) Więc jeśli będzie jakiś plener w Podkowie, to ja się piszę na 100%:)
Witam
Dzisiaj nasza kochana poczta polska dostarczyła mi pierwszą chustę LennyLamb i.. no właśnie :duh: wrzuciłam do pralki na tę chwilę. Mimo dokładnych instrukcji nie odważyłam się nawet spróbować, fakt, czytając fora wyszło, że chyba na głęboką wodę się rzuciłam.. Czy jest tu ktoś z Pruszkowa chodzący na spacerki do parku Sokoła, chętny pokazać z czym ta chusta się je? Będę dźwięczna ;-)
no, LM - to ja też liczę na foty :)
Podkowa dostępna, jasne, ale z racji aktualnie ostrej podłogowości Kajetana ja jednak wolę poczekać na możliwość pikników na trawie ;)
wiecie co... bywam tu rzadziej niż rzadko ostatnio i chyba nie jest mi z tym źle :D
jakby co, to mailujcie.
Hej, hej, :)
dawno mnie tu nie było, myśłałam, że sporo przegapiłam, ale widzę, że wszystkie zajęte bardzo ;)
My już w nowym domu od jakiegoś czasu. Powoli dochodzimy do siebie. Jak na razie przy takiej pogodzie dojazd...kiepski :hide:, ale jak tylko wiosna podsuszy grunt, to zapraszam do siebie i przy okazji na spacer po Podkowiańskich lasach 8-)
o! to ja w nieświadomości żyję, że mi chustosąsiadkę wywiało ;-) fajnie, że już u siebie jesteście!
Cześć
Dziś pierwszy raz wyszłyśmy z Tosiem na spacer (Wandzia w chuście), wszyscy mili, drzwi otwierali, uśmiechali się - tylko myśleli, że lalkę mam zamotaną - a po co mi lalka w chuście? :shock: mam straszny problem z dociąganiem, muszę ćwiczyć, chusta jeszcze dość sztywna, ale powoli mięknie.. ponawiam pytanie o jakąś pomocną ChustoMamę z Pruszkowa, może jakieś rady bezpośrednio podane mi pomogą, bo na razie Wandzi się śrenio w chuście podoba.. a w teorii to fajna rzecz, jednak zanim zakupię kolejną chustę (niestety cierpię na niedobór gotówki) wolałabym nauczyć się wiązać poprawnie, bo może Jej się nie podoba, bo ja źle wiążę.. ech..
pinka - cześć:-) a w jakiej części Pruszkowa mieszkasz?
Cześć Pinka!
Wątek faktycznie drzemie - ja okropnie zajęta szykowaniem pierwszych urodzin (!!!) i planowanym powrotem do roboty (ech...) A do parków jakoś ostatnio jeździmy dalej - bo droga do Pruszkowa od nas w gruzach...
Czy LM wylicytowała najzabawniejszy wątek o sobie? bo przed chwilą padłam ze śmiechu...
witam nowe chustomamy :hello:
ależ dawno mnie na forum nie było :D i sama nie wiem czy mi z tym dobrze czy źle :hmm:
tęskno do Was dziewczyny ale tak na żywo :kiss:
Agatha - taaak, budowa obwodnicy całkowicie zniszczyła drogę w okolicach domaniewa. ostatnio jechałam tam 3km/h.
choco - :-)
Witam wszystkich :)
Mieszkam w centrum :) do parku sokoła mam rzut beretem, no może takim cięższym :) Wandzia nawet sobie drzemie już w chuście :thumbs up: ale jest ruchliwa i niestety godzina noszenia to dla Niej już za długo.. ostatnio spotkałam chustomamę i poradziła mi nosidełko ergonomiczne jak już Wandzia będzie siedzieć, już sama nie wiem, po to kupiłam chustę, żeby chustować i starszego Tośka.. ech..
och, Dziewczyny!
jak się robi pięknie na świecie...
witajcie :)
choco - :-)
Ty mi na smsa odpisz :ninja: no chyba żeś pogniewana
Pinka chusta to chusta, ale i nosidło ma swój urok ;)
choco - pogniewana?? :ninja: iii tam :lol:
pinka - to i do potulika masz blisko :-) ja tam często spaceruję, łątwo będzie się umówić.
Izu :kiss:
dziewczyny odchudzam się trzymać proszę kciuki :lol:
i nowe szmaty znów mnie kręcą - niedobrze :duh: ;)
choco - && a jaki cel obrałaś? zwierz się, będziesz miała większą motywację :-D
a o jakiej szmacie marzysz?
choco - && a jaki cel obrałaś? zwierz się, będziesz miała większą motywację :-D
a o jakiej szmacie marzysz?
50kg :roll:
wczoraj mnie zachwyciły jaskółki nati szaro-czerwone :love: na szczęście szybko zniknęły ze sklepu bo już się zastanawiałam, którą nerkę Pi sprzedać :ninja:
ciągle mnie coś za serce chwyta, może przy kolejnym chuściochu jakieś wymianki uskutecznię bo kupić to się raczej nie da :(
a mnie zostało jeszcze ze 2-3 kilo do zrzutu :D
robi się ciężko, ale jak sobie będziemy za siebie trzymać kciuki, to będzie łatwiej, co?
choco, trzymam! :thumbs up:
dziewczyny, trzmam zatem kciuki za wasze kg - aby szybko spadły!
ja w najbliższych miesiącach raczej będę tyła ... ;) (mam nadzieję)
pozdrawiam wszystkie!
dziewczyny, trzmam zatem kciuki za wasze kg - aby szybko spadły!
ja w najbliższych miesiącach raczej będę tyła ... ;) (mam nadzieję)
pozdrawiam wszystkie!
aaa olcia :kiss: gratulować??? :ninja: pisz szybciutko :lol:
mi. dzięki :kiss: i też trzymam &&&
:bliss: i czekamy na suwaczek
olcia - gratulacje!!! właśnie, suwaczkowo się obsunęłaś :lol:
dasz ponosić? :ninja:
kurczaki ale emocje :lol: ale zdradź jeszcze coś bo ja się podekscytowałam jakby to o mnie chodziło :duh: ;)
zdradze w swoim czasie, póki co trzymajcie kciuki, jest ok :)
zdradze w swoim czasie, póki co trzymajcie kciuki, jest ok :)
zaciśnięte &&&
ja za to sobie suwak wstawiłam :razz:
o ja! Tati ma już prawie 2 lata!! aaaaaaaa!
ale wyglądasz na nie więcej niż 29! :kiss:
IzaBK no do Potulika troszkę dalej, w związku z dwójką dzieciaków i niechęcią Tośka do wózka ostatnio wypuszczamy się blisko, czyli albo na plac zabaw przed blok, albo do Sokoła :) ale może dałoby radę Zbója zagonić aż tam :)
olcia nieoficjalne gratulacje :)
co do odchudzania - dopóki się będę kompulsywnie obżerać słodyczami to klops.. więc trzymam za Was kciuki, jak schudniecie, średnią będziemy miały dobrą ;)
Witam, wszystkie nowe forumowiczki :hey:
Olcia, GRATULACJE!!!
Też się podjarałam, bo przypomniałam sobie jak to fajnie z brzuchem...:lol:
Co do zrzucania wagi, to u mnie niestety w drugą stronę :(, bo skazana cały dzień na moje absorbujące dzieci kompletnie nie mam czasu, żeby cokolwiek poćwiczyć.
A poza tym, to u nas Lenka molestuje mnie strasznie i domaga się mleka cały dzień (najgorzej jak też nad ranem). Przy okazji testuje świeżo "wyklute" ząbki, więc chodzę pokrwawiona!
A Tymek... Po powrocie od dziadków uznał chyba, że jest królewiczem wokół którego świat się kręci i zachowuje się tak, że zastanawiam się, czy to coś z naszymi genami jest nie tak, czy też ja jestem wyrodną matką... :mighty:
mi. - :kiss:
suri - moja córa mówiła, że spotkała Cię na placu zabaw :D jakbyś jesczze się kiedyś wybierała, puść smska!!! chętnie się spotkam, bo dawno nie widziałam żadnej "wyrodnej matki" :nono::mrgreen:
pinka - dziś będę spacerować w Twojej okolicy koło południa. A Ty jak wychodzisz na spacery?
No, bylismy na osiedlu i korzystając z okazji zabrałam dzieci na plac zabaw. Dawno nie byliśmy, więc dzieciom się podobało. Możemy się kiedyś umówić :)
IzaBK niestety troszkę brak mi regularności, bo zależy jak mi się dwójka dzieciaków sprawuje i ile mam do zrobienia w domu lub co mam załatwić.. mam dwie pory wychodzenia - koło 10:30-11, a druga 14:30-16. Czasem wychodzę dwa razy, czasami raz, dziś koło 11 pewnie pójdziemy tylko na chwilkę do apteki, a po drzemce Tośka na plac zabaw - ale też zależy jak pójdzie spać, o której wstanie i ile zajmie Mu jedzenie :/ u mnie wszystko płynne, koło 18 jedziemy włości swoje oglądać, więc nie wiem, czy nie wyjdę ok.17, żeby Tosiek pojeździł na hulajnodze i potem oglądać domek od razu.. ale na któryś dzień na godz. 10-11 możemy się umówić, bo wtedy jest pewniejsze, że wyjdę :)
pinka - no to będzie ciężko :ninja:
suri - koniecznie pusc sms-ka jak bedziesz sie wybierac :lol:
LittleMonster
06-04-2011, 14:20
A co tu jakoś tak cicho?
Wróciłam, było fajnie ale momentami ciężko. W każdym razie chyba w przyszłym roku jednak zorganizujemy to inaczej, na tydzień pojedziemy z dziećmi w polskie góry - i wtedy nie będziemy oczekiwać, że sami pojeździmy - a potem skoczymy gdzieś za granicę bez dzieciaków. No cóż, nie można mieć wszystkiego, dla nich chyba te przejazdy i obce (także obcojęzyczne) środowisko są bardziej męczące niż przewidywaliśmy. Foty z wyjazdu jeszcze w aparacie, a małżonek od razu w delegację wyjechał. Mało chustowe foty, bo jednak manduca w takiej sytuacji sprawdza się najlepiej (testowaliśmy na Hektorze jak miał rok).
Olcia, gratulacje.
Suri, zachowanie Tymka jest pewno podobne do zachowania Hektora, taki wiek, choć też się zastanawiamy czy popełniliśmy jakiś błąd :roll:
Mi do odchudzenia zostały 2 kg - mimo, że na wyjeździe, w drugim tygodniu (inna miejscowość i hotel) były super wyżerki, przepyszne jedzenie i popołudniowy bufet z ciastami, ktore - jako matka karmiąca - pozwalałam sobie zasysać bez ograniczeń.
Agatha, dzięki za cynk o wątku, bo chyba bym go nie zauważyła w natłoku nowości po powrocie :lol: Też się popłakałam ze śmiechu. Okropne jednak, że niektórzy wydają się wierzyć - czyli widać jak łatwo w internecie komuś narobić koło pióra.
Na spotkanie plenerowe z czołganiem po ziemi (co i Helen już uprawia), to jeszcze chyba poczekać musimy, bo ziemia zimna jest....
A ja, podobne jak mi., po 2 tygodniach bez netu i forum muszę powiedzieć, że nie jest to złe. Przeczytałam normalnie 2 książki :D (mimo, że całe dnie byliśmy na dworze, a wieczorem padaliśmy z nóg), teraz trzecia leci, na forum już chyba nic nowego nie wyczytam...
LM - cisza tu była, bo wszystkie dbałysmy, zebys nie miała duzo nadrabiania po powrocie :-D
No, LM...dałaś czadu!:fire: :nono:
no, mogę powiedzieć, że wielorazowa jestem już całkiem. Myślałam, że dwie doby trzymania dziecka w wielo to już jest to, ale okazało się, że prawdziwy egzamin przyszedł dopiero przed godziną... mianowicie mam za sobą pierwsze wkładanie do pralki :hide: czemu nikt mnie nie ostrzegł, że to tak capi?? :hmm::sick::duh::shock:;)
He, he, :D plusem jest posiadanie pralki ładowanej od góry :thumbs up:
He, he, :D plusem jest posiadanie pralki ładowanej od góry :thumbs up:
:thumbs up:
oraz worka siatkowego, który wyciągasz i (na w(y)dechu) dosłownie wrzucasz do pralki :D
tiaaaa.... pralka od góry... to ciekawe gdzie bym miała przewijak... u mnie taka tradycja że dzieci przewijam na pralce :ninja:
mi. - czyli w wiadrze trzymasz ten worek, i do niego ładujesz pieluchy, a potem go pierzesz wraz z zawartością?
hahaha, szkoda że mnie nie widziałyście, z jaką podejrzliwością otwierałam pralkę i niuchałam, czy aby na pewno tamtego zapachu już niet :lol:
myślę, że następnym razem będzie lepiej, bo już wiem, czego się spodziewać.. tym razem zostałam po prostu zaskoczona :hide:
Me'shell
09-04-2011, 11:12
Ja znowu wpadłam w jakiś wir i zaglądam tu choć w milczeniu Egzamin mam 19.04, a i obrona zdaje się wcześniej niż myślałam :help:
Na wielo też się właśnie przestawiamy i jeszcze jestem przed pierwszym praniem, dzięki Izu za ostrzeżenie :D będę wrzucała z klamerką do prania na nosie ;)
A i jednak tetra + otulacz to u nas przewijanie non-stop, chyba nie na moją wiercipiętę, ale jeszcze się nie poddaję
To się pochwalę, że Zosia tydzień temu zaczęła się wreszcie puszczać i już nie domaga się prowadzania za rączkę, co wymuszała przez ostatnie 2 miesiące, ufffff :mighty:
Duża to ulga, bo generalnie jakoś bardziej samodzielna się zrobiła.
Olcia - gratulacje, kibcuję z sił całych (chociaż podobno miałaś poczekać ze mną na wiosnę 2012?:ninja:
markasia
14-04-2011, 13:22
Drogie ziomki i ziomkowie, przepraszam, że wpadam tak z impetem, znienacka, zziajana i od czapy pytam, ale szukam tu i tam rekomendacji na temat fajnych przedszkoli w Ursusie/okolicach. Publiczne placówki się na nas wypięły i rozważamy Montessori na Prawniczej/Pobożnego oraz Apartamentową. Czy chodziły tu u Was słuchy o innych fajnych miejscach?
witaj!
ja wiem, że przedszkola są. ale nie do końca wiem gdzie i jakie. nie pomogłam. prawda?
się znaczy wiem, że jest Mikołajek i że jest Elipsoida. w pierwszym jest córka Znajomych, a w drugim koleżanka z roku. ale w dość odmiennych rolach ;)
markasia
14-04-2011, 14:10
No to utrudnię ;)
W zasadzie zależy mi na Gołąbkach/Niedźwiadku. Ale skoro nie ma co się lubi... Mikołajka przeoczyłam chyba. Znajomi zadowoleni?
ach, na niedźwiadku mieszkałam, jak Michałęk był jeszcze w wieku przed-przedszkolnym, więc nie wiem..
witaj :D
me'shell - gratulacje dla Zosi :-) i jak wam idzie pieluchowanie wielorazowe?
kamilka32
14-04-2011, 14:35
Ach te przedszkola....z nimi zawsze problem. Starałam się o państwowe i nie wyszło, teraz sobie daruje i od razu ruszam do prywatnego. Macie jakies sprawdzone w okolicy Piastowa?
markasia
14-04-2011, 14:47
IzaBK, to ja też początkuję z wielo, ale już po kilku praniach jestem. Ciekawostka, z braku innych kupiłam jednorazowe bibułki BabyOno, takie, co się ich nie wyrzuca do ubikacji. I wiecie co, zawsze wiedziałam, że jednorazowość to ściema. Uprane nadają się do ponownego użycia, tak jak pieluchy :)
Z pampersami tego numeru nie próbowałam ;)
Ciekawostka, z braku innych kupiłam jednorazowe bibułki BabyOno, takie, co się ich nie wyrzuca do ubikacji. I wiecie co, zawsze wiedziałam, że jednorazowość to ściema. Uprane nadają się do ponownego użycia, tak jak pieluchy :)[/SIZE]
wiecie. tylko one są chyba nie do końca oddychające...
Lenya lepsza.
makasia - te babyono są z polivinylu, gdzieś tu a forum był wątek o tym, jedna forumka producenta pytała. Ja też mam te babyono, dostałam jako gratis i one faktycznie się świetnie piorą, przynajmniej tyle eko, że wielorazowe :duh:
kamilka - o okolicach Piastowa to Olcia ma pewni rozpracowane, jak zajrzy się podzieli ;)
ależ wysyp nowych osób :lol: witojcie!!
Me'shell
15-04-2011, 10:07
Wielo działa i fajne jest. Już teraz, bo początki były trudne - u nas przejście z na wielo zbiegło się z próbą odstawienia i podawaniem mleka modyfikowanego i niestety chyba Zosia ma nietolerancję laktozy, bo zaczęła robić takie rzadkie, odparzające niemiłosiernie kupy :(, na początku myślałam, że to od zębów, bo spodziewamy się dolnych czwórek, ale chyba jednak mleko. Dzień po odstawieniu mleka kupy zniknęły, wraz z odparzeniami i towarzyszącym marudzeniem.
I co ja mam temu dzieciu dawać? Zwłaszcza, że się w nocy domaga tak około 4-5 i próba podania wody kończy się dzikim wrzaskiem. Chyba się wybiorę do naszej dr T.
A jak u Was wielorazowanie Izu?
Co do przedszkoli, to czytałam opinie o Mikołajku, że warunki tam takie sobie i czesne niby niskie, ale za wszytko trzeba oddzielnie dopłacać (typu dodatkowe zajęcia). Słyszałam też od znajomej dobre opinie o tym na Apartamentowej. Chociaż tam słabo z ogródkiem/placem zabaw.
markasia
15-04-2011, 12:06
Słyszałam też od znajomej dobre opinie o tym na Apartamentowej. Chociaż tam słabo z ogródkiem/placem zabaw.
W nowym roku szkolnym przenoszą się do nowego budynku i będzie nowy duży plac zabaw, bo słowo ogródek nie przejdzie mi przez usta - nawet trawy jeszcze tam nie ma ;). Pani dyrektor - bardzo miła i przejęta swym przedsięwzięciem osoba, zawsze dostępna dla rodziców. Fajnie, że się potwierdza moje pierwsze wrażenie o tym miejscu i :)
W kwestii bibułek. Coś przeczuwałam, że Ameryki nie odkryłam ;) A serio, dokupiłam Imse Vimse i tak sobie na zmianę z Baby Ono stosuję, bo wyrzucić to jeszcze bardziej nie eko. Czyli mówicie, że nie oddychają, nawet takie cienkie i ażurowe? Poszukam i doczytam sobie...
markasia
15-04-2011, 12:30
Ach, drogie Ursusanki, to chyba dobre miejsce, żeby o tym napisać: gdyby któraś z Was poszukiwała niani lub wiedziała, że sąsiedzi poszukują, służę namiarem na uczciwą, zaangażowaną, fajną dziewczynę, która szuka pracy opiekunki w okolicy. Ma doświadczenie i referencje.
me'shell - ja jestem juz na takim etapie, ze na widok pampersa pytam "co to?"
a jakie modi podałaś??
Me'shell
15-04-2011, 15:36
Ach, drogie Ursusanki, to chyba dobre miejsce, żeby o tym napisać: gdyby któraś z Was poszukiwała niani lub wiedziała, że sąsiedzi poszukują, służę namiarem na uczciwą, zaangażowaną, fajną dziewczynę, która szuka pracy opiekunki w okolicy. Ma doświadczenie i referencje.
ooo to może znam kogoś kto byłby zainteresowany, przekażę info
Iza - podałam enfamil3, kiedyś dawałam enfamil2, ale raczej dorywczo więc moglam nie zauważyć reakcji. Tym razem, to było 2x dziennie i reakcja nie do przeoczenia
Iza - podałam enfamil3, kiedyś dawałam enfamil2, ale raczej dorywczo więc moglam nie zauważyć reakcji. Tym razem, to było 2x dziennie i reakcja nie do przeoczenia
wiesz co, nam odradzano trójkę Enfamilową tak do ukończenia 15ego miesiąca...
me'shell - a dajesz Zosi normalne produkty mleczne? serki itd?
Me'shell
15-04-2011, 22:50
Dawałam, ale w niewielkich ilościach jakiś jogurt z owocami, biały ser, teraz zaczynam kojarzyć, że kupy się brzydsze stawały, ale nie wiedziałam po czym, może właśnie od mlecznych rzeczy? No ale nie odparzały. Na razie obserwuję.
Dawałam, ale w niewielkich ilościach jakiś jogurt z owocami, biały ser, teraz zaczynam kojarzyć, że kupy się brzydsze stawały, ale nie wiedziałam po czym, może właśnie od mlecznych rzeczy? No ale nie odparzały. Na razie obserwuję.
to może trójka nie ma tu nic do rzeczy?
me'shell - i jak z tym mleczkiem u Was?
cudownie, że taka pogodaa....
i święta mają być łądne!! jakby co, to udanych Świąt Wam życzę kochane :hello:
Me'shell
19-04-2011, 22:49
Z mleczkiem na razie akcje wstrzymane. Jutro wizytujemy dr T. i zobaczymy co dalej. Póki co Zosia dostaje dicoflor i nic mlecznego co spowodowało ustapienie odparzających kup i drastyczny wzrost apetytu, przynajmniej dzisiaj ;)
A ja juz po egzaminie:high:, jeszcze tylko obrona i możecie mi mówić per doktor :)
me'shell - poczekam z gratulacjami :-D
zrobiłam konkurs (http://szkoleniepodstawyebiznesu.pl/KONKURS/regulamin.html):ninja:
Wesołych Świąt Wielkiej Nocy oraz dużo pogody ducha i optymizmu :)
dziewczyny drogie, miłych chwil z najbliższymi życzymy :kiss:
dziewczyny wszystkiego dobrego po świętach...
pogoda piękna, a ja już drugi tydz. leżę chora... :(
a może by tak na placu zabaw się spotkać? hę? :lol: pogoda sprzyja!!
heh... odbyłam w poniedziałek swój "pierwszy raz" na placu :lol:. bez szału, przyznam ;) ale z Wami pewnie będzie inaczej :)
o! super! pierwszy pozytywny głos :lol:
Gaja siedzi mi za plecami, zobaczyła zdjęcie Kajetana w suwaczku, i woła "Kajeetaaa, Kajeeetaaa". NO czas się spotkać, na prawde! :mrgreen:
dopuszczam opcjonalnie - może część czasu u mnie, dla słabszych chodziarzy będzie atrakcyjniej, a i kawkę zaliczymy, a część czasu na placu? kto się pisze? :D w parku sokoła jest fajny nowy placyk dla maluchów wyłożony tartanem, ewentualnie zwykły trawiasto-piaseczkowy za moim blokiem. Dziś wsypują nowy piach :D
ale ja to chyba najwcześniej w środę :|
Termin fajny :-) niech stanie się w środe
no, to super! bardzo się cieszę!
Me'shell
28-04-2011, 20:15
kurczaki! szkoda, że tu nie zajrzałam rano! bo już się na środę umówiłam, ale może przełożę? tak dawno Was nie widziałam! a plac zabaw to dla Zosi ulubiona forma spędzania spacerów, więc tym bardziej.
me'shell - przełóż koniecznie!! czy może już przełożyłaś? :-)
Me'shell
29-04-2011, 18:08
jeszcze nie, ale pracuję nad tym ;)
jejku... to kupowanie butów, to jakiś koszmar jest!
albo brzydkie albo sztywne :roll:
mam nadzieję, że w środę się widzimy :D
Olcia, a Ty? :) dotrzesz na plac zabaw? :ninja:
Kochane, nie wiem jak Wasz, ale mój długi weekend zapowiada się wspaniale! mam nadzieję, że taki będzie, zwłaszcza, że (ten mój) potrwa od dziś do końca 9ego maja :lol:
kupowanie butów to koszmar - niestety trzeba go przeżyć. Kup gucie przez internet - będą spoko. I miękkie papucie. A poza tym ecco w factory polecam - jakoś zawsze mi się udawało coś upolować.
u mnie plac zabaw w budowie (znając mojego m potrwa to lat ze 3). A w środę to ja w fabryce...
jestem przeciwniczką guciów.
kapcie miękkie mam, choć z dużą radością przyjęłam ciepłotę, która pozwala na bosostopowanie :)
nie sądzę, bym w ecco znalazła coś w moim zasięgu cenowym :(
a mój starszak gucie po prostu pokochał.... (chcesz niższe buty? to chyba tylko ecco... w factory można trafić w cenie guciów)
guciom mówię "nie", bo:
są sztywne
są wysokie
są absurdalnie drogie
i mi się nie podobają
a zajrzyj do smyka, coolcluby fajne się zdarzają :D
przyszło do mnie wreszcie nosidło siedzidło hippychick. Będzie co mierzyć we środę, kochanieńkie :lol:
długi weekend, ech.. niech tylko prognozy pogody się nie sprawdzą :/
no właśnie w smyku kupiłam coś co "ujdzie", ale bez szału takie...
Elefanteny mnie zawiodły... myślałam, że będzie większy wybór...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.