idziemy sobie dziś z młodym za rączkę i małą w chuście przez miasto. przechodzimy koło takich większych koszy na śmieci, za którymi ktoś pozostawił chyba z pół swojego mieszkania, w tym wózek. przy tych gratach krząta się jakaś kobitka. zobaczyła nas i mówi do mnie z politowaniem w głosie: pani weźmie se ten wózek, on jeszcze całkiem dobry...![]()



Odpowiedz z cytatem



i widzę, że jedna z kobiet patrzy na mnie dziwnie wytężonym wzrokiem, aż w końcu podeszła i mówi "ja myślałam że Pani ma taki duży biust a to dziecko!!!", dodam że miała dosyć grube okulary
świetne




WOW! gdzie nam do tego...
tylko miala malucha w jakims nosidle na plecach. pani kasjerka oczy jak 5 zl i pyta mnie gdzie kupilam takie ladne... nosidlo, odpowiadam, ze to nie nosidlo, tylko chusta, kawalek materialu po prostu. Babka mowi niemozliwe
FRANCISZEK (2005),
CENTER]






