A ja sobie robię na drutach mini kocyki pod tyłek. Zrobię kilka, w różnych kolorach, potraktuję lanoliną i będzie dobrze
Zastanawiam się tylko nad wymiarem takiego "poddupniczka".
Świetny pomysł. Szkoda, że nie wpadłam na to wcześniej, jak były upały. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym od razu większy, taki rozmiarowo zbliżony do kocyka, czyli gdzieś 100x100, bo Ignaś bardzo szybko zaczął fikać nogami i skopywać wszystko, na czym leżał. Może nawet pomyślałabym na jakimiś rzepami albo wstążkami, żeby to przymocować.Teraz to wędruje po całym łóżeczku.
Ignacek czerwiec 2012; Helena sierpień 2015
Od samego początku (narazie) sprawdza mi się tetra, ale ta podwójnie tkana i 3 otulacze Flipa (żałuję, że One Size'y, powinnam była kupić mały rozmiar noworodkowy). Idzie zima, więc zaopatruję się w więcej otulaczy, też Flipy, bo bardzo u nas się sprawdzają i zaczynam testować wkładki i prefoldy, bo rzeczywiście tetra jest u nas cała mokra, mała sika dużo i codziennie robi po 3 duże kupy, pranie już tak nie schnie, więc otulacze sie przydadzą![]()
mama Estery lipiec 2012
www.balkanfunk.pl
Tymek 30.06.2011 Jerzyk 05.11.2015
Moja radosna twórczość:
http://worzpomyslami.blogspot.com/
http://www.morgankitchen.blogspot.com/
Pisałam już w wątku o Storchenkinderach, ale zapytam jeszcze tu: jakie wymiary mają gatki noworodkowe? Bo kupiłam na bazarku nówki z metkami jako noworodkowe, nie oglądałam ich zbyt uważnie, a ostatnio je wyciągnęłam do prania i lanolinowania i jakieś takie wielkie mi się wydają, a na metce mają rozmiar przekreślony markerem. I w końcu nie wiem, czy nie powinny być mniejsze?![]()
Witek 2012
spłukiwałam pod silnym strumieniem wody, tudzież pod kranem z pomocą szczoteczki do paznokci wydelegowanej w tym celu, i zapierałam jakimś mydłem galasowym z niemieckiego stoiska czy z eko-sklepu (synek był znacznie starszy od Twojego, ale jeszcze zupełnie kupo-mleczny na początku przygody z wielo); jak plamy zostają świetnie radzi sobie z nimi słońce, ale w nadchodzącym sezonie to może być towar deficytowy![]()
żona TEGO Jaśka
mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)
ja tez pod prysznicem, zimnym strumieniem wody. jak trzeba bylo, to szczoteczka. niczym nie zapieram. uzywam loveli (malutko) i miofresha i plamy nie zostaja.
18.11. 2009
16.06. 2012![]()
09.12.2019![]()