Hm. Jestem zdegustowana. Dziwną polityką firmy. I wypowiedziami NAtalii.
Równiez nie kupię więcej chusty Nati. Nie na złość firmie, bo raczej firma tego nie odczuje.
Dla mnie na dzień dzisiejszy no cotton kojarzy się wyłącznie z awanturami i niemiłym traktowaniem klienta. I nie jestem klientką, której nie udało się dostać chusty i złość we mnie zbiera. Udało się. I szczerze mówiąc nie wiem jeszcze co z nią zrobię jak już przyjdzie. Była moim marzeniem. A teraz za każdym razem motając chustę przypomnę sobie ten post Natalii o utrapieniu jakim są polskie forumki dla firmy Nati....