Wczoraj przy kasie w sklepie starsza pani się zagapiła na mnie i: "Przepraszam, ja nie mogę się napatrzyć, jak pani MISTERNIE tę chustę zawiązała"(zwykła kieszonka była, do tego za nisko zawiązana i trochę mi się luzowała
)
Wczoraj przy kasie w sklepie starsza pani się zagapiła na mnie i: "Przepraszam, ja nie mogę się napatrzyć, jak pani MISTERNIE tę chustę zawiązała"(zwykła kieszonka była, do tego za nisko zawiązana i trochę mi się luzowała
)
Zosia 2013
Tymek 2016
Instagram, Facebook: Gender dla dzieci - książki, filmy, pomoce, Migamy do dzieci - grupa wsparcia
Spacerowalam dzis na fortach bema,a weekend, wiec sporo ludzi. Jeden pan podbiegl z psem i zaczac mnie ogladac z gory do dolu z mina w dziubek zrobiona. No ale sie usmiechnalza to mijalam starsza pare, dziadek usmiech od ucha do ucha, a jego zona (z zazenowaniem)
jeezuuuu.
podczas wędrówki mijał nas starszy pan, który powiedział, że w 36 (w 1936) on też tak był noszony - chyba się trochę wzruszył na nasz widok, ja się wzruszyłam na jego słowa![]()
Piotruś lipiec 2010, Wojtuś październik 2012, Hania styczeń 2015, [*], [*], Szymon styczeń 2023
A ja byłam wczoraj na ślubie i weselu koleżanki.
Jak na weselu Ala zasnęła to ją zawiązałam w kieszonkę. Panu kamerzyście i fotografowi bardzo się spodobałyśmy
Ogólnie ludzie raczej pozytywnie reagowali, mama tej koleżanki już słyszała o mnie i o noszeniu, cieszyła się że zobaczyła na żywo. Jakiś pan powiedział, że to fajne i nie trzeba jechać do Afryki żeby zobaczyć jak się nosi
Ale jedna pani jak nas zobaczyła, powiedziała że to jest niezdrowe, dla kręgosłupa, głównie dla odcinka szyjnegoPowiedziałam jej uśmiechając się że to nie jest niezdrowe, a ona znowu, że bardzo niezdrowe. I sobie poszła.
Najbardziej ludzi dziwiło że muzyka nie przeszkadza Ali w spaniu
Trochę dziwnie się czułam, bo oprócz pary młodej nikogo nie znałam, a osób było chyba ze 150 a może i więcej. Inaczej by było gdyby to ślub kogos z rodziny był. Ale przynajmniej nie musiałam iść od razu do domu jak dziecko się zaczęło robić senne.
Do tego jakoś nie pomyślałam żeby pożyczyć bardziej elegancką chustę i motałam się w moją jedyną, czyli agata![]()
Mama VIII 1987 - doradcaAkademii Noszenia Dzieci
CóreczkaII 2012
Nas też w IKEA palcem pokazywano, jeden starszy Pan bardzo miło się uśmiechał na nasz widok, reszta z zaciekawieniem. I co ciekawe jak jestem z wózkiem w sklepie nikt mnie w kolejce nie puści, a jak zamotam to wszyscy puszczają![]()
Dziś pierwszy raz wyszłam w plecaczku z domu. Jeszcze mam problemy z górną krawędzią, ale byłam krótko w sklepie, więc nie było tak źleJakiś starczy pan stwierdził- ale ma pani fajny plecaczek
. Ponieważ nasze osiedlowe Netto świeci pustkami, słyszałam ciche "patrz" i "zobacz", a po powrocie sąsiad na klatce, w średnim wieku stwierdził, że fajny sposób i dziecko blisko mamy
czyli dziś optymistycznie
czy też macie ten stres, że gdzieś wyskoczy doradca i opierniczy za byle jakie wiązanie
![]()
"Patrz, pani pakuje dziecko do plecaka"
"Trzeba nosić z przodu, żeby kontakt był"
"O, jaki świetny, a jak za włosy ciągnie!" (resztki kłaków mi wyrywał)
"Ale pani też musi plecak na taśmę dać! (...) Aaaa się za panią schował, pani przejdzie obok"
I mistrz tego tygodnia:
"Też byś tak k***a nosiła, a nie k***a ja z tym wózkiem muszę wszedzie zapie*****ć i nigdzie nie mogę wejść" (młode małżeństwo typu "ziomek blokowy")
Ale się uśmiałam.
Myśmy mieli debiut długodystansowy i do specjalistów. Panie w przychodni patrzyły zaciekawion ale żadnych komentarzy nie było.
Pani doktor zainteresowała się co mi z torby zwisa. Poprosiła o pokaz motania (no nie wyszedł zachęcająco, ja się zestresowałam, młody darł paszczę ), pani była oczarowana i pochwaliła że tak fajnie blisko siebie.
Najfajniejszy jest sąsiad- starszy pan. Z ogromnym zaciekawieniem nas oglądał z wszystkich stron. Mówił że widział różne nosidła ale nigdy tak z bliska a takiego czegoś to w życiu nie widział![]()
Mi ostatnio w kiosku facet mówi "A co pani zza pleców wystaje?", a ja na to "Kopia zapasowa", śmialiśmy się tak, że cały kiosk się trząsł.
Pokazywanie palcami mi nie przeszkadza. Może nawykłam, bo nigdy nie wyglądałam jak "ulica".Gdy ktoś pokazuje- uśmiecham się, niech chustonoszenie dobrze się kojarzy.
A pani, na weselu, która klarowała, że noszenie w chuście niezdrowe odparowałabym "Picie alkoholu jest niezdrowe"A ja byłam wczoraj na ślubie i weselu koleżanki.
Jak na weselu Ala zasnęła to ją zawiązałam w kieszonkę. Panu kamerzyście i fotografowi bardzo się spodobałyśmy
Ogólnie ludzie raczej pozytywnie reagowali, mama tej koleżanki już słyszała o mnie i o noszeniu, cieszyła się że zobaczyła na żywo. Jakiś pan powiedział, że to fajne i nie trzeba jechać do Afryki żeby zobaczyć jak się nosi
Ale jedna pani jak nas zobaczyła, powiedziała że to jest niezdrowe, dla kręgosłupa, głównie dla odcinka szyjnegoPowiedziałam jej uśmiechając się że to nie jest niezdrowe, a ona znowu, że bardzo niezdrowe. I sobie poszła.
Najbardziej ludzi dziwiło że muzyka nie przeszkadza Ali w spaniu
Trochę dziwnie się czułam, bo oprócz pary młodej nikogo nie znałam, a osób było chyba ze 150 a może i więcej. Inaczej by było gdyby to ślub kogos z rodziny był. Ale przynajmniej nie musiałam iść od razu do domu jak dziecko się zaczęło robić senne.
Do tego jakoś nie pomyślałam żeby pożyczyć bardziej elegancką chustę i motałam się w moją jedyną, czyli agata![]()
Nas jutro czeka ślub i wesele. Mam zamiar na całą mszę uziemić młodego w chuście. Już się zastanawiam, jakie będą komentarze...
A ostatnio, jak mąż wrzucał małego w plecak, Pan skomentował, że kiedyś to brało się dziecko w zapaskę i szło się w pole. A teraz kupujemy te drogie, długaśne chusty i się męczymy przy misternym wiązaniuAle dodał, że zna chusty, bo jego córka też nosiła
![]()
Doradca Noszenia ClauWi®
Dzisiaj w Orsay'u: "Fajnie Pani w ten szalik zawiązała"![]()
ja póki co raz udzielałam szerokiej informacji okołoszmatowej starszej pani na przystanku - jej córka właśnie urodziła i chcą jej w prezencie chustę kupić, bo to takie miłe i fajne
Zgubiłam już rachubę ile osób rzuca się z okrzykami ("O Jezus Maria, pomóc pani!!!???) jak wrzucałam Kajka na plecyBardzo pomocny naród
Wychodzimy z Cynthią ze sklepu; mija nas matka z nastoletnią córką.
Mama do córy;
- Tej widziałaś! W chustach niosą!
Nastolatka zblaz totalny
- No pewnie że niosą...
Jakby to oczywistość była![]()
Nosiłyśmy się ostatnio w nosidle po Belgradzie. Nie spotkaliśmy nikogo noszącego w Serbii, ale sensacji nie wzbudzaliśmy, no może poza jednym panem w kawiarni co szturchał drugiego, by na nas luknął
Za to spotkałam się z oporem teściowej, kiedy na moją propozycję pokazania chust ciężarnej w rodzinie męża, stwierdziła, że "nie ma sensu, bo ona i tak nie będzie w chustach nosić, bo ją na wsi wyśmieją, że jak cyganka chodzi!" Oczywiście nie przejęłam się tym zbytnio i mam nadzieję, namówiłam przyszłą mamusię na noszenieW każdym razie była bardzo na tak.
I postanowiłam, że swoje drugie, jak kiedyś się pojawi, ubiorę w moje najlepsze jedwabie i stanę obok teściowej na tej wsi w kościele, na głównej mszy, co byśmy nikomu nie umknęli![]()
Gosia, mama Toli (25/10/2008), dawniej mimezis
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
Wrapsodia, kup Artipoppe z sierscia mlodego wielblada(ponoc oszalamiajaco droga) i "zapomnij" metke z cena oderwac
![]()
![]()
![]()
Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014