Cytat Zamieszczone przez spinek Zobacz posta
...
aaa... i jeszcze dodam, że moje dziecię urodziło się bardzo duże i silne, pewnie nikt mi nie uwierzy, bo gdyby nie moja mama, która to widziała (a sama 5 miała, zatem nie nowicjuszka ), mój ojciec-lekarz nie wiem czy by uwierzył- mała już na porodówce potrafiła (nie wiem ile, nie mierzyłam) podnieść główkę (trzymana w pionie) i ją bardzo (jak dla mnie) długo sama trzymać. Od poczętku była bardzo sztywna. Zatem trzymałam na nocniku nie lejące sie dziecie, a sztywniaka. Zreszta ja się śmieję, ze ona 2msc. przenoszona jest.
U nas też było wzmożone napięcie mięśniowe. Szybki rozwój raczkowania, chodził na otwartej przestrzeni bez podtrzymywania w 10 miesiącu.. Niby wszystko pięknie ale takie wzmożone napięcie mięśniowe wiąże się często w rożnymi nadwrażliwościami i teraz w przedszkolu jest problem z ruchowymi zabawami grupowymi, z pracami plastycznymi w grupie, (choć w domu sam pewnie). Myślę, że sztywność mięśni u takiego maluszka nie musi być pozytywna.