Nie, nie chodzi o to, że gorszaJa też mam dwa wózki. Żadnego nie używam bo mi tak wygodniej, ale to kwestia mojej wygody. Mamy w wózkach są w końcu mamami i dla swoich dzieci są napewno najwspanialszymi mamami na świecie, więc to nie jest ten problem. Poprostu najdziwaczniejszy wózek nikogo specjalnie nie dziwi (a w tym wózku dziecko ubrane jak na biegun i niczym pomidorki szklarniowe pod folią). I to jest ok. A jak jest dziecko w chuście to już wzbudza to sensację. Nosidła mniej już ludzi dziwią (chociaż MT już tak). Przynajmniej takie są moje spostrzeżenia i doświadczenia.




Odpowiedz z cytatem

ale za kawałek usłuszałam szeptem jak można nosić w czymś taki dziecku gorąco i niewygodnie
Patryk (2004),
Oliwka (2010),
Kalinka(2013)

tłumaczenie jest jak grochem o ścianę... a myślałam, że swojego synka (już półtoramiesięczny) zachustują... echhhhhhh

Tylko listonosz raz powiedział mi że "aż mu się coś robi na mój widok"- znaczy ze współczuciem... A może mu sie spodobałam ?..







