Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 80 z 83

Wątek: Mamy noszące-dziwadła?

  1. #61
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saraswati Zobacz posta
    Tak czytam Wasze posty i niektóre mnie odrobinę dziwią...Dlaczego wózkowa mama jest gorsza?Dla mnie to takie samo bezsensowne rozróżnienie, jak kwestia, co lepsze KP czy MM? Nie rozumiem?
    Nie, nie chodzi o to, że gorsza Ja też mam dwa wózki. Żadnego nie używam bo mi tak wygodniej, ale to kwestia mojej wygody. Mamy w wózkach są w końcu mamami i dla swoich dzieci są napewno najwspanialszymi mamami na świecie, więc to nie jest ten problem. Poprostu najdziwaczniejszy wózek nikogo specjalnie nie dziwi (a w tym wózku dziecko ubrane jak na biegun i niczym pomidorki szklarniowe pod folią). I to jest ok. A jak jest dziecko w chuście to już wzbudza to sensację. Nosidła mniej już ludzi dziwią (chociaż MT już tak). Przynajmniej takie są moje spostrzeżenia i doświadczenia.

  2. #62
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    Ej- ja już nie zwracam uwagi czy kto sie patrzy i jak się patrzy, dawno mnie to przestało obchodzić

  3. #63
    Chustonoszka Awatar edyta1411
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Toruń
    Posty
    134

    Domyślnie

    Jak pierwszy raz wyszłam z moją tróją a maluszkiem 2mies w chuście to jedna Pani powiedziała jaki to piękny widok mama z dziećmi i maluszkiem nawet nie potrafiła nazwać ,że to chustaale za kawałek usłuszałam szeptem jak można nosić w czymś taki dziecku gorąco i niewygodnie
    A ja dumie szłam dalej
    A co do wózków to sama nieraz się oglądam za dziwadłami
    Julia 28,02,2004 ,Paweł 05,03,2007 ,Antek 05,05,2010 .
    http://eko-mama.blogspot.com/ moje pieluszki wielorazowe

  4. #64
    Chustomanka
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,135

    Domyślnie

    na nas też na początku patrzyli jak na dziwadła ale teraz wszystkie sąsiadki bardzo szeroko i z sympatią się uśmiechają i jeśli już komentują to raczej pozytywnie - kilka pań widziało chusty w tv więc jak tam pokazują i w dodatku "ten słynny lekarz" popiera no to chyba MUSZĄ być ok Ostatnio wpadłam do pracy z dzieciem w chuście i muszę Wam powiedzieć, że wśród koleżanek wywołałam raczej zdziwienie, natomiast panowie w ogóle się nie dziwili, co najwyżej, że taki fajny patent i muszą żonie sprzedać (nie żeby oni sami mięli się zachustować )
    __________________________________________
    Patryk (2004), Oliwka (2010), Kalinka(2013)

  5. #65
    Chustoguru Awatar mamaslon
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    WLKP
    Posty
    6,033

    Domyślnie

    Na razie opr. paru przypadków mam szczęście(no albo jestem głucha )
    W miejscu zamieszkania wzbudzam myśle pozytywne zainteresowanie, tz. oczywiscie widze różne miny, ale te pozytywne przeważają zdecydowanie
    Doszło do tego że jak wyciągnęłam wózek to była dopiero sensacja
    Ostatnio edytowane przez mamaslon ; 09-01-2011 o 10:17
    Kruszynka 2010
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci
    LULAMY Akademia Chustonoszenia
    Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
    BabyLedWeaning
    oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
    moje zwierzaki i

  6. #66
    Chustomanka Awatar kundzia
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Bydgoszcz/Fordon/docelowo Maksymilianowo :)
    Posty
    810

    Domyślnie

    my mamy i wózek i chustę. na razie chustujemy tylko po domu z racji pogody :/ wózek też jest ok, ciężko by bez niego było. nie raz ładowałam Gabiego do gondolki i śmigaliśmy na zakupy. No niestety w chustach nie ma kosza na zakupy i szczerze mówiąc średnio sobie wyobrażam biegać do sklepu z dzieckiem z przodu, z tyłu plecak i jeszcze siaty w rękach... Do tego np szukanie czegoś na pólkach sklepowych, schylanie się. Z bąblem w wózku jest zdecydowanie praktyczniej. Na szybkie wyjście do np. do piekarni po buły chusta jest ok. Spacerek też rewelacja, przede wszystkim taki w off-road Już nie mogę się doczekać lata, będziemy śmigać zachustowani nad morzem
    Wystarczy się zastanowić jak nam będzie wygodniej i dopasować do danej sytuacji czy lepiej zabrać chustę czy wózek. Nie popadajmy w paranoję, wózek dzieciaczki też lubią, szczególnie spacerówki, jak jadą przodem do świata i mogą podziwiać co się dookoła dzieje. Nie ważne czy w chuście, czy w wózku. Ważne, że z mamą

    Nie wiem czy też tak macie, ale najbardziej chustowanie spodobało się mojej prawie 90letniej babci

  7. #67

    Domyślnie

    Mnie ostatnio moja matka powiedziała, że wyglądam dziwacznie, jak bezdomna i żebym wzięła wózek, żeby jej wstydu po sąsiadach nie robić, że córki na wózek nie stać.... Cóż...Odpowiedziałam, że to nie jej sprawa i wyszłam. Ciekawa jest, jak wyglądałabym pchając wózek w górę stoku (szliśmy z synem na narty,znaczy, on jeździł ) Miałam chustę i polar dla dwojga...Na stoku same miłe reakcje, ale matka mnie wkurzyła na całego

  8. #68
    Chustonoszka Awatar edyta1411
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Toruń
    Posty
    134

    Domyślnie

    Nie wkurzaj się
    niektóre mamy są staroświeckie
    Julia 28,02,2004 ,Paweł 05,03,2007 ,Antek 05,05,2010 .
    http://eko-mama.blogspot.com/ moje pieluszki wielorazowe

  9. #69
    Chustomanka Awatar kundzia
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Bydgoszcz/Fordon/docelowo Maksymilianowo :)
    Posty
    810

    Domyślnie

    Blanka - olać

  10. #70
    Chusteryczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Warszawa Białołęka
    Posty
    2,766

    Domyślnie

    no cóż, reakcje mogą być różne- jak to ludzie... my się z samymi miłymi spotykamy póki co choć brat mojego męża, mimo że z chustą "oswojony" orzekł, że wiele dzieci się w chustach udusiło tłumaczenie jest jak grochem o ścianę... a myślałam, że swojego synka (już półtoramiesięczny) zachustują... echhhhhhh

  11. #71
    Chustoguru Awatar mamaslon
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    WLKP
    Posty
    6,033

    Domyślnie

    kundzia! dokładnie! moj 83 letni dziadzio wręcz jest tym zafascynowany i opowiada jak to teraz dzieci dobrze mają i że jak on miał to takiego czegos nie było
    Blanka-no rozumiem twoja reakcje, ale co zrobic. Chyba tylko poczekać jak się nawróci

    Jeszcze w ciąży w sklepie z artykułami dzieciecymi pani sprzedajaca tez orzekła ze w CHUSCIE to sie TYLE dzieci udusilo, bylo to przy mojej mamie...no i jak tu teraz wytlumaczyc ze to NIE W CHUŚCIE a w nosidlach/szmatach wycofanych juz z uzycia, ech szkoda gadac, bo to przeciez zawsze bardzo na emocjach bazuje. Oczywiście powiedziałam co i jak, no ale pani wiedziała lepiej.
    Ostatnio edytowane przez mamaslon ; 10-01-2011 o 20:57
    Kruszynka 2010
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci
    LULAMY Akademia Chustonoszenia
    Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
    BabyLedWeaning
    oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
    moje zwierzaki i

  12. #72
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kundzia Zobacz posta
    ...szczerze mówiąc średnio sobie wyobrażam biegać do sklepu z dzieckiem z przodu, z tyłu plecak i jeszcze siaty w rękach... Do tego np szukanie czegoś na pólkach sklepowych, schylanie się.
    Cóż, ja tak chodziłam przez około rok i cieszyłam się że jeszcze dodatkowo nie muszę pchać wózka Tylko listonosz raz powiedział mi że "aż mu się coś robi na mój widok"- znaczy ze współczuciem... A może mu sie spodobałam ?..
    I na nartach ze starszą też byłam - a dzidzia smacznie spała wtulona we mnie

  13. #73
    Chustofanka Awatar mynia
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    329

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Blanka_1982 Zobacz posta
    Mnie ostatnio moja matka powiedziała, że wyglądam dziwacznie, jak bezdomna i żebym wzięła wózek, żeby jej wstydu po sąsiadach nie robić, że córki na wózek nie stać....
    ten tekst mnie rozwalił dokumentnie! Dobrze że dałaś radę

  14. #74
    Chustonówka
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Gorzów Wlkp.
    Posty
    5

    Domyślnie

    Ja dzisiaj po raz pierwszy wybrałam się z dzieckiem w chuście. Mała ma 2 miesiące. Starszą za rękę, młodszą pod polar i poszłam. Dziwnie się czułam pod obstrzałem tylu spojrzeń. Dla mnie to też nowość!. Komentarzy nie słyszałam. Poszłam kupić coś w sklepiku, do marketów nawet nie mam zamiaru się pchać, szkoda dziecka. Pani ekspedientka zaraz do mnie podeszła mówiąc "już panią obsługuję, co podać?, ale maleństwo, wygodnie tak pewnie co?" Więc pierwszy spacer był miły.

  15. #75
    Chustofanka Awatar mynia
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    329

    Domyślnie

    tak ja też raczej z pozytywnymi komentarzami się spotkałam - szczególnie od osób starszych... i w sklepie też obsługują mnie poza kolejką! Szok! Nawet w ciąży mi tak nie dogadzali

  16. #76
    Chustofanka Awatar ewaan76
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    mazowieckie
    Posty
    150

    Domyślnie

    My również częściej spotykamy się z życzliwymi uśmiechami i zagadywaniami
    Ze wzbudzamy zainteresowanie,to pewne
    ale zdecydowanie pozytywne

  17. #77
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,608

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Vernea Zobacz posta
    W drugiej ciąży - nie raz musiałam upominać się o miejsce (komentarze: Puszczała się i miejsca jeszcze chce), .
    za taki tekst strzeliłabym chyba w gębę za przeproszeniem albo (jak to by starsza pani była) powiedziała coś dosadnego o kulturze osobistej.
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  18. #78
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,608

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kundzia Zobacz posta
    . Nie popadajmy w paranoję, wózek dzieciaczki też lubią, szczególnie spacerówki, jak jadą przodem do świata i mogą podziwiać co się dookoła dzieje. Nie ważne czy w chuście, czy w wózku. Ważne, że z mamą
    nie wszyskie dzieci lubią wózki mój nie, zwłaszcza spacerówki tyłem do mamy. Damian nie chustowy a też chciał mnie cały czas widzieć. mi zakupy wygodniej sie w chuscie robi a wózek - owszem jako kosz na zakupy (i wszelkie inne klamoty) się sprawdza znakomicie.
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  19. #79
    Chustoholiczka Awatar roneczka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Morąg
    Posty
    3,032

    Domyślnie

    [QUOTE=Gajgo;950778].Ostatnio trafiłam na babkę w wieku mojej babci jak to mi prawiła,że my nie wiemy co to jest noszenie,że kiedyś to się z jednej strony dziecko niosło,z drugiej ziemniaki i jeszcze coś ,zeby z lekko nie było,a "MY" teraz tylko torebeczkę i dziecia..kiedyś to się nosiło,a nie teraz

    QUOTE]


    to kiepsko babeczka się logistycznie organizowała, bo my mamy dwie ręce wolne i zdarza się, że niemowlę z przodu, j jedenej ręce trorba z zakupami. a drugiej ręce ziemniaki, a jak nie ziemniaki to starszaka za rączkę się prowadziło, albo na sankach sie ciągnęło (wrzucenie zakupów na sanki nigdy się nie sprawdziło, bo starszy "nieodpowiedzialny" i nigdy nie dopilnował

    Pokarm jest w głowie a nie w cyckach

    http://www.avast.com/pl-pl/get/3PZrfmgB

  20. #80
    Chustoguru Awatar Karo.
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    mazowieckie
    Posty
    7,693

    Domyślnie

    A ja powiem szczerze... czytam ten i podobne wątki od jakiegoś czasu i zastanawiam się co ja za ludzi spotykam bo w zasadzie przez rok noszenia to bardzo niewiele komentarzy usłyszałam, a od kiedy jestem w Polsce, to już w ogóle - nikt się za mną na ulicy nie ogląda (a może ja tego nie widzę ), a skomentował ktoś może raz czy dwa. Nawet raz się mocno zdziwiłam, bo poprosiłam o pomoc jakąś starszą panią - niosłam Asię w ergo na plecach i spadła jej czapka, ja z siatami i nie byłoby mi zbyt wygodnie, więc poprosiłam pierwszego przechodnia o pomoc czyli założenie czapeczki - no i byłam właściwie pewna, że pani jakoś okaże zdziwienie, że mi dziecko na plecach siedzi a tu nic, pani założyła czapkę, coś tam miło zagadała i poszła, ot tak.
    Asia - 20.11.2009
    Adaś - 08.03.2012
    Ania - 08.06.2015

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •