PDA

Zobacz pełną wersję : poszukuję, z Grochowa (lub okolic) :-)



Strony : 1 2 3 [4] 5

Anais
04-11-2010, 13:56
oj martita, ze szczepieniami to jest temat rzeka... ja na razie tylko gruźlice i żółtaczkę szczepiłam, i to tylko dlatego, że nie wiedzieliśmy czy moja babcia gruźlicy nie ma...

w wielkim skrócie -
szczepionki są stabilizowane związkami rtęci (thiomersal). Zatrucia thiomersalem łączone są m.in. z autyzmem, zaburzeniami neurologicznymi, alergiami, ADHD i innymi schorzeniami u dzieci. więcej na ten temat z liście prof. Majewskiej, mogę podesłać na priv.
znalazłam go w necie: http://www.globalnaswiadomosc.com/profmajewskalist.htm
Szczepionki żywokomórkowe są niebezpieczne, bo bazują na obcym(ludzkim) DNA.
Podawanie szczepionek kojarzonych (5-7 i jednym) to jak bomba z opóźnionym zapłonem. To jest baaaardzo duże obciążenie dla organizmu dziecku, które musi wykształcić odporność na wiele chorób w jednym czasie, a podaje się je noworodkom i niemowlętom, które nie są na to gotowe i nie potrafią sobie poradzić z taką liczbą szczepień.
W Polsce program szczepień jest przeładowany, w porównaniu z innymi krajami, zwłaszcza skandynawskimi. Ja chcę szczepić, ale później, jak mały będzie gotowy.
A rota i pneumo to już w ogóle nieporozumienie jest, bo to bakterie/wirusy z którymi mamy kontakt na co dzień i chorują tylko osoby z obniżoną odpornością, a dodatkowo dzieci szczepione na rota i tak chorują, bo szczepionka zawiera tylko kilka szczepów rota.

Jak będziesz chciała more, to służe pomocą ;)

klaudia
04-11-2010, 14:40
JA w sumie nie mam nic do dodania, czytałam ten list i pracowałam z autystykami dlatego temat szczepien w ciązy przerobilam od deski do deski.
Jak już Julek się urodził trafiłam w Tarnowie do lekarz Pediatry chorób zakaźnych. Poradziła mi szczepić martwymi szczepami i jak już to 5 w 1 (tą MArtita co ty) bo to nowa szczepionka beż timerosalu. Powiedziała żeby nie szczepić na Rota bo to nic nie warte, z reszta ten wirus nie jest niebezpieczny, jak juz raz przejdziesz to masz na niego odporność. A póki karmisz piersią to nie ma szans by dziecko chwyciło. Pneumo powiedziała że jeśli chce ale to dopiero gdy pójdzie do przedszkola. Dziecko nabywa niską odporność po 3 miesiącu a już w pełni rozwinięta ma ok 3 roku życia. Anais choć ostatnio słyszałam, że thiomerosal się utlenia i jest wydalany z organizmu. Zależy kogo zapytasz w tym temacie tyle będziesz miał odpowiedzi, do tego dochodzi ogromne lobby farmaceutyczne i zwariować można... uwieżcie ja zwariowałam na początku zaszczepiłam tylko na gruźlicę, miotalam się czy dobrze robie...w obu sytuacjach podejmuje się ryzyko... aż w końcu trafiłam na ta pediatre i się uspokoiłam
Jak coś też służe pomocą:)
Co do wymianki to faktycznie pierwsza sobota miesiąca... od kiedy urodził się Julek kalendarz dla mnie na co dzień nie istnieje

klaudia
04-11-2010, 14:41
w ta sobote nie moge

klaudia
04-11-2010, 14:42
Anais na żółtaczkę którą szczepionką szczepiłaś?

szapata
04-11-2010, 15:15
Limonka ja to migdały rozbijam w możdzieżu a cukier zwykły białe mieszam po prostu z rotopionym masłem i wystarczy:)

morepig
04-11-2010, 15:40
RR to rada rodzicow :)
anais- w czym pomozesz bo się pogubiłam w tym długasnym wątku :D

Anais
04-11-2010, 15:45
klaudia, ja Engerixem szczepiłam, bo ten Euvax co z szpitalach dają to to koreański syf za przeproszeniem jest. Z resztą ja w tej kwestii polegam całkowicie na mojej mamie, która uważam zdroworozsądkowe podejście ma, bo nie mówi, żeby nie szczepić wogóle (za dużo w życiu widziała), ale żeby robić to z głową.

Z resztą w kwestii autyzmu, to z tego co mi mówiła, to 25 lat temu, jak kalendarz szczepień inaczej wyglądał, jak się trafiało w szpitalu dziecko z autyzmem, to wszyscy lekarze szli zobaczyć, bo to bardzo rzadkie było, a teraz nagminne niestety:frown

morepig, napisałam bardzo w skrócie o tych szczepieniach i chodziło mi o to, że jak martita będzie chciała więcej, to jej rozwinę ten temat jak się spotkamy :D

klaudia
04-11-2010, 16:19
tak tak engerix jest lepszy, o tym kalendarzu szczepien też słyszałam. ahh szkoda gadać:( całe szczęscie że nasze dzieciaczki sa zdrowe.

klaudia
04-11-2010, 16:27
Martita i dziewczyny Anka powiedziała ze 100g mydła ok 7 zł. Moze zrobić jakie tylko chcecie, ale trzeba czekać miesiąc bo muszą leżakowac. Oliwkowe robi praktycznie z samej oliwy z oliwek. Teraz uczy sie tych kul do kapieli....może jakieś beda za niedlugo o zapachu czekoladowa trufla... wszytskie rzeczy są 100%naturalne. Poleca z oleju palmowego i kokosowego, są takie lekko tłuste. Skoro już tak reklamuje znajomych to rzuce jeszcze jedna reklamą. W naszym towarzystwie za niedługo niektóre z was będą brały ślub:) wiec polecam mojego kumpla swietnego fotografa:) http://www.roswadowski.pl/ ... w sobote ma nam robić sesję: dzien z życia naszej rodzinki, obecnie szuka kobiet z brzuszkiem, za darmo zrobi sesje i da z niej zdjecia. Macie jakieś ciężarne koleżanki? jemu zdjęcia potrzebne są do portfolio:) ah okej koniec reklam

Kaś
04-11-2010, 18:45
klaudia to ja poproszę z oleju palmowego jedno :-)

martita moja opinia na temat szczepień z punktu widzenia mamy i neurobiologa jest bardzo podobna do Anais, Jej Mamy - fakty opisane w liście pani Prof. są niepodważalne. Ale jest mały problem - lepiej szczepić pojedynczo, a nie skojarzonymi, ale najważniejsze jest żeby były to szczepionki acelularne (czyli same fragmenty antygenu, a nie całe komórki czy zabite wirusy) a niestety z tym jest problem bo te pojedyncze są atenuowane - czyli unieszkodliwione, albo zabite mikroorganizmy, praktycznie nie ma acelularnych pojedynczych. Poza tym szczepiąc pojedynczo sumaryczna ilość związków rtęci i innych konserwantów jest większa niż przy skojarzonej. Moim zdaniem najważniejsze to zacząć później i przeciągać przerwy i absolutnie w pierwszym roku życia nie szczepić dodatkowo. Pneumokoki jak się chce to dopero po 2 roku życia czyli przed przedszkolem, rota - to najsłabsza szczepionka na rynku - szczepów tych wirusów jest mnóstwo, szczepionka zabezpiecza przed małym procentem i to też nie całkowicie tylko łagodzi objawy. Mój dobry znajomy Pediatra przy Marysi zawsze mi mówił jak masz się denerwować to lepiej zaszczep, więc Ona dostała pneumo ale jak miała 2,5 roku. Poza tym 5 w 1. Przy Jaśku moja wiedza na ten temat jest o wiele większa więc On dostaje z mega opóźnieniem 5 w 1 i żółtaczkę, dodatkowych żadnych napewno nie.
Ale jak już się zaszczepiło, albo ma cykora przed nieszczepieniem to nie należy też popadać w paranoję że coś złego się stanie, te najbardziej skrajne przypadki po szczepionkach dotyczą dzieci z predyspozycjami do zaburzeń neurologicznych. Chociaż ja Jaśka na odrę, świnkę i różyczkę nigdy nie zaszczepię.

andzia330
04-11-2010, 19:08
a powiedzcie laski - wiem, ze temat rzeka itd...
ale jak to ze szczepieniami jest,...?

MARTITA Ja uwazam, ze w temacie szczepionek jest teraz baaardzo duzo mitów o ich szkodliwosci..., które nie maja zadnych naukowych podstaw. Moze ze wzgledu na swoje wykształcenie wierze w badania naukowe, a nie historie o tym, ze ktos zna kogos kto zna kogos... w internecie mozna naprawde znalesc milion bzdur na temat szczepien i ich szkodliwosci!
Np. sławetny MMR odsadzany od czci i wiary jako szczepinka powodujaca autyzm! Lekarz który to opublikował sam sie przyznal, ze badania były sciemniane! Czasopismo ktore opublikował jego artykuł, wycofało go jako ściema (wycofanie artykulu z czasopisma naukowego zdarza sie baaaardzo rzadko). Ale fama pozostała! Tym bardziej, ze mniej wiecej w wieku w którym szczepi sie MMRem ujawnia sie autyzm...

prawda tez jest taka, ze teraz jest duzo mniejsza zachorowalnosc własnie dzieki szczepieniom!!! czyli dzieci nie szczepione sa bezpieczniejsze dlatego, ze inne sa szczepione...
niektore choroby udalo sie wyeliminowac dzieki szczepienom!!1
Tiomersal jest metabolizowany do etylortęci i kw. tiosalicylowego, a etyloretec sie akumuluje w organizmie (akumuluje sie dimetylortęć). Tiomersal do tego bywa nie tylko w szczepionkach ale taez w innych lekach np okulistycznych.

a tutaj dwa abstarkty artykułów naukowych na mowiacych o tym, ze nie ma zadnych dowodów na zw. MMR z autyzmem- jezeli ktoras chciałaby calosc to moge wysłac mailem ;-)

Can J Neurol Sci. 2006 Nov;33(4):341-6.
Immunizations and autism: a review of the literature.

Doja A (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=%22Doja%20A%22%5BAuthor%5D), Roberts W (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=%22Roberts%20W%22%5BAuthor%5D).
Division of Neurology, Children's Hospital of Eastern Ontario, Ottawa, ON, Canada.
Comment in:


Can J Neurol Sci. 2006 Nov;33(4):339-40. (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17168157)

Abstract

Because of a temporal correlation between the first notable signs and symptoms of autism and the routine childhood vaccination schedule, many parents have become increasingly concerned regarding the possible etiologic role vaccines may play in the development of autism. In particular, some have suggested an association between the Measles-Mumps-Rubella vaccine and autism. Our literature review found very few studies supporting this theory, with the overwhelming majority showing no causal association between the Measles-Mumps-Rubella vaccine and autism. The vaccine preservative thimerosal has alternatively been hypothesized to have a possible causal role in autism. Again, no convincing evidence was found to support this claim, nor for the use of chelation therapy in autism. With decreasing uptake of immunizations in children and the inevitable occurrence of measles outbreaks, it is important that clinicians be aware of the literature concerning vaccinations and autism so that they may have informed discussions with parents and caregivers.




Child Care Health Dev. 2006 Sep;32(5):511-9.
Vaccines and the changing epidemiology of autism.

Taylor B (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=%22Taylor%20B%22%5BAuthor%5D).
Community Child Health, Royal Free and University College Medical School, UCL Hampstead Campus, London, UK. brent.taylor@medschool.ucl.ac.uk
Abstract

BACKGROUND: The epidemiology of autism has been rather confusing, with very variable published prevalence figures and no clear incidence data. The cause of autism is unclear; vaccines have been incriminated.
METHODS: Literature review and interpretation.
RESULTS: The recorded prevalence of autism has increased considerably in recent years. This reflects greater recognition, with changes in diagnostic practice associated with more trained diagnosticians; broadening of diagnostic criteria to include a spectrum of disorder; a greater willingness by parents and educationalists to accept the label (in part because of entitlement to services); and better recording systems, among other factors. The cause(s) of autism remains unclear. There is a strong genetic component which, along with prenatally determined neuro-anatomical/biochemical changes, makes any post-natal 'cause' unlikely.
CONCLUSIONS: There has (probably) been no real increase in the incidence of autism. There is no scientific evidence that the measles, mumps and rubella (MMR) vaccine or the mercury preservative used in some vaccines plays any part in the aetiology or triggering of autism, even in a subgroup of children with the condition.


nie ma teraz czasu szukac na temat rteci w szepionkacha le moge sie tym potem zajac jezeli ktoras z Was bylaby zainteresowana





Martita i dziewczyny Anka powiedziała ze 100g mydła ok 7 zł. Moze zrobić jakie tylko chcecie, ale trzeba czekać miesiąc bo muszą leżakowac. Oliwkowe robi praktycznie z samej oliwy z oliwek. Teraz uczy sie tych kul do kapieli....może jakieś beda za niedlugo o zapachu czekoladowa trufla... wszytskie rzeczy są 100%naturalne. Poleca z oleju palmowego i kokosowego, są takie lekko tłuste.

KLAUDIA ja bym chciała takie z oliwy z oliwek ;-) i z oleju palmowego!

andzia330
04-11-2010, 19:14
martita moja opinia na temat szczepień z punktu widzenia mamy i neurobiologa jest bardzo podobna do Anais, Jej Mamy - fakty opisane w liście pani Prof. są niepodważalne. Ale jest mały problem - lepiej szczepić pojedynczo, a nie skojarzonymi, ale najważniejsze jest żeby były to szczepionki acelularne (czyli same fragmenty antygenu, a nie całe komórki czy zabite wirusy) a niestety z tym jest problem bo te pojedyncze są atenuowane - czyli unieszkodliwione, albo zabite mikroorganizmy, praktycznie nie ma acelularnych pojedynczych. Poza tym szczepiąc pojedynczo sumaryczna ilość związków rtęci i innych konserwantów jest większa niż przy skojarzonej. Moim zdaniem najważniejsze to zacząć później i przeciągać przerwy i absolutnie w pierwszym roku życia nie szczepić dodatkowo. Pneumokoki jak się chce to dopero po 2 roku życia czyli przed przedszkolem, rota - to najsłabsza szczepionka na rynku - szczepów tych wirusów jest mnóstwo, szczepionka zabezpiecza przed małym procentem i to też nie całkowicie tylko łagodzi objawy. Mój dobry znajomy Pediatra przy Marysi zawsze mi mówił jak masz się denerwować to lepiej zaszczep, więc Ona dostała pneumo ale jak miała 2,5 roku. Poza tym 5 w 1. Przy Jaśku moja wiedza na ten temat jest o wiele większa więc On dostaje z mega opóźnieniem 5 w 1 i żółtaczkę, dodatkowych żadnych napewno nie.
Ale jak już się zaszczepiło, albo ma cykora przed nieszczepieniem to nie należy też popadać w paranoję że coś złego się stanie, te najbardziej skrajne przypadki po szczepionkach dotyczą dzieci z predyspozycjami do zaburzeń neurologicznych. Chociaż ja Jaśka na odrę, świnkę i różyczkę nigdy nie zaszczepię.

pisałysmy w tym samym czasi ;-) ja tez uwazam, ze wszystko z umiarem! dokładnie jak jest 5 w 1 to mniej "rteci", epsze nowe ninz stare szcepionki, no i oczywiscie, ze acelularne najlepsze!

Julka byla szczepiona 5 w 1 i zadnych dodatkowych! na odre , swinke. rozyczke szczepilam i nawet malej goraczki nie miała - zaszczepiłam z małym opóznieniem.

Kaś
04-11-2010, 19:17
Mania też była na MMR szczepiona, ale Jasiek generalnie jakoś bardziej wrażliwiec jest i po szczepionkach bardziej rozhisteryzowany więc się boję jak cholera tej odry, świnki i różyczki - może Mu zaszczepię jak dobije do 2 lat ;-)
specjalne biologiczne buziaki for U andzia ;-)

kammik
04-11-2010, 19:39
Na 13 to ja jutro nie dotrę, 14 najwcześniej, buuu. A zresztą i tak ma lać :(

Kaś
04-11-2010, 20:01
No właśnie Kobitki co robimy jak będzie lało??

klaudia
04-11-2010, 20:17
noi i widac temat rzeka:) są fakty za i przeciw.
Kaś ja nie szczepie na różyczke ani ospe... zaszczepie na swinke bo ja chłopcy ciężko przechodzą...
Szapata już powiedziała co będzie jak będzie lało:) od razu u niej się spotykamy... ja już nie mogę się doczekać :) to co rano się zgadamy co i jak, ale wstepnie uwaga uwaga o....o 13 pod pomnikiem.
Kaś będe pamietac o mydełku... tylko najpierw trzeba j zrobić

Kaś
04-11-2010, 20:39
klaudia jasne :-) poczekam cierpliwie :-)
Słuchajcie jak będzie bardzo lało to ja chyba spotkanie domowe odpuszczę bo Jaśko pokasłuje i nie chcę Wam znosić mikrobów do domu, gdyby padało umiarkowanie to chętnie się przejdę na krótszy spacer więc klaudia - wstępnie ja też będę o 13 pod pomnikiem ;-) no chyba że jakaś masakra pogodowa nastąpi... dzisiaj na szybkim spacerze byłam w mietku pod polarem i z parasolką :-)

andzia330
04-11-2010, 20:50
Mania też była na MMR szczepiona, ale Jasiek generalnie jakoś bardziej wrażliwiec jest i po szczepionkach bardziej rozhisteryzowany więc się boję jak cholera tej odry, świnki i różyczki - może Mu zaszczepię jak dobije do 2 lat ;-)
specjalne biologiczne buziaki for U andzia ;-)

Julka właśnie szczepienie odre, swinke i rozyczke zniosła najlepiej ;-) chociaz pozostałe calkem nizle - po 2 dawce mial goraczke, reszta w miare bezbolesnie.

nawzajem, nawzajem biologicznie pozdrawiam ;)


klaudia jasne :-) poczekam cierpliwie :-)
Słuchajcie jak będzie bardzo lało to ja chyba spotkanie domowe odpuszczę bo Jaśko pokasłuje i nie chcę Wam znosić mikrobów do domu, gdyby padało umiarkowanie to chętnie się przejdę na krótszy spacer więc klaudia - wstępnie ja też będę o 13 pod pomnikiem ;-) no chyba że jakaś masakra pogodowa nastąpi... dzisiaj na szybkim spacerze byłam w mietku pod polarem i z parasolką :-)

ja tez sie pisze nawet w deszczu na spacer ;-) co prawda nie mam dla Julki peleryny - ale mamy kalosze i nie przemakalne spodnie! a moze Kas Ty masz jakis płaszczyk p. deszczowy po Mani? - musze Julce cos kupic...

Kaś
04-11-2010, 21:08
andzia Marysia miała właśnie takie portki p. deszcz jak strażak Sam ;-) i kurtki rozmaite, takiego stricte płaszczyka to nie miała nigdy - mam gdzieś upchniętą taką kangurkę nieprzemakalną po Niej dla Jaśka, pożyczyłabym Ci ale kurcze nie mam pomysłu gdzie może być :-( chyba w piwnicy a małża brak więc nie pomogę

klaudia
04-11-2010, 21:17
Szapata a może podałabys swój adres w razie gdyby cos:)

andzia330
04-11-2010, 21:54
andzia Marysia miała właśnie takie portki p. deszcz jak strażak Sam ;-) i kurtki rozmaite, takiego stricte płaszczyka to nie miała nigdy - mam gdzieś upchniętą taką kangurkę nieprzemakalną po Niej dla Jaśka, pożyczyłabym Ci ale kurcze nie mam pomysłu gdzie może być :-( chyba w piwnicy a małża brak więc nie pomogę

no wlasnie Julka ma nie przemakalne spodnie i teraz kombinuje jakas kurtke nieprzemakalna - ma tylko taka "wiatrówkę" ale ona przy wiekszym deszczu przemoknie

martita
04-11-2010, 23:12
no temat rzeka widze...
eh...
powiem szczerze ze zaufalam mojemu - czyt. moejmu, a nie moich dzieci ;) - pediatrze, ktory jest teraz dyrektorem szpitala dzieciecego w sosnowcu...
to ze jest dyrektorem to nic nie znacyz o kompetencjach, ale ja wiem, po prostu wiem, ze jest swietny! i mu ufam...
i to on polecil mi 5 w 1 - i wlasnie nagadal mi tyle nagadal...ze nie wiele pamietalam, ale wiedzialam, ze obligatoryjnie jest ok...
uch...
to teraz nie wiem co z tym pneumo... :/
bo Rysia szczepilam...
moze Jurkowi na razie odpuszcze...zobaczymy pozniej...

a jak to jest z tym przesuwaniem terminu szczepienia...?
ja teraz powinnam niby jakos teraz na szczepienie isc, nie wiem kurde tylko czego...ale wiem, ze po 5miechu cos tam w kalendarzu jest...
i o ile i jak moge to przesunac...?


klaudia - ja sie ;pisze na takie mydelko :D:D:D
olej palmowy, kokosowy i oliwkowe... :) 'wsyskie cy' ;)
jak ktores z tych ebdzie teraz robic to biore...tak z 200-300gram...

z ciuchami tez mam problem...
Rys ma taki komplet - spodnie i plaszcz jak strazak sam, czy jakis inny rybak z latarni morskiej ;)
do tego taki kapelusz sztormiakowy tez ;)
ale to za zimno troche na to...
ma tez kurteczke...tak zwana przejsciowke - ciepla i troche trzyma, w sensie nie przemeka...ale na duzy deszcz nie ma szans...
hmmm...
poki co i tak katarki sa, wiec na mega ulewy nie wychodza...
aha! osccilollococinum i euphorbium pomoglo - chlopakom juz lepiej ;)
ale nie wiem czy jutro sie wybiore na te tarte :(...

bede dzwonic...a teraz ide spaaac....

nameczylam sie, bo obrabialam zdjecia dfo kronik dzieci i rodzinnej...eeeh...
jak kiedys mnie ktoras odwiedzi, to siem pochwale :D:D:D

klaudia
04-11-2010, 23:21
To myśle że pierwsze będą palmowe:)
Martita jeśli zaczęlaś na coś szczepić i masz podać kolejna dawke to podaj ją w terminie bądz troche później... ale ta którą szczepisz jest ok:)n apneumo to ja bym narazie jerzyka nie szczepila, ale zrobisz jak uwazasz:) przyjdz jutro kochana...Ja coraz bardziej w pieluszkach zafascynowana... chcialabym wiecej ale kasy brak:)
dp jutra

ps. na forum nie przestawili zegara:P

szapata
04-11-2010, 23:33
sorki, ze dopiero teraz, ale:
1) mój komp wariuje i już po raz piąty piszę dokładnie te same słowa (zamyka mi strony), net siada i w ogóle GRRR!!!!!!!!
2) jestem w szale pieczenia - tarta gotowa a własnie stygnie druga blacha domowych piegusków czekoladowych:))))

Mój adres Kickiego 4a m.2, blizej Grochowskiej (parter, jest tylko jedno wejście). Jak bedzie lekko padało to też jestem chętna na spacer najpierw. Ale zobaczymy jak bedzie rano. Mój kom 501 773 984 (priv).

See ya!!!!!

Anais
05-11-2010, 00:35
O rany, Monika, aż mi ślinka pociekła... mniam :D
Zgadajmy się jeszcze na forum tak 11-12 i ustalimy plan działania, czy najpierw park czy od razu się bunkrujemy :ninja:

Pozdrawiam nocnie, chyba czas już spać, bo moje chłopaki-misiaki już dawno chrapią przytulone :)

Kaś
05-11-2010, 09:57
Dziewczyny Jaśko w nocy kasłał mocno biedaczysko, a do Mamy Anais dopiero we wtorek idziemy także my dzisiaj odpuszczamy :-(
Bawcie się dobrze i ... smacznego!!!

Anais
05-11-2010, 10:03
Biedny Jaśko, ucałuj odemnie! Ty to Kaś szczęścia nie masz... zawsze moją matulę przed wyjazdem przydybiesz :(

Straszny wiater, ale deszcze ni ma póki co, jak z tym spacerem laski?

andzia330
05-11-2010, 10:08
To myśle że pierwsze będą palmowe:)

ja tez bardzo poprsze o mydło ;-)

martita jak zaczełas szepic to koniexznie doszczep do konca! no i nie za bardzo przedłuzaj bo jak sa za długie przerwy to traci sie odpornosc i cykl powihnno sie zaczac od poczatku (trzeba zobaczyc jakie max przerwy zaleca producent w danej szczepionce)

Co do ciuchow to ja mam dla Julki takie spodnie nieprzemkalne ktore zakładam na zwykłe ;-)


Ja bede na pewno chociaz na chwile w parku, no chyba, ze bylby kataklizm ;-) postaram sie byc o 13 ale moge sie troche spoznic

szapata
05-11-2010, 10:10
a my przy takim wietrze niechętnie, bo Zochę "zatyka" jak wieje i się strasznie denerwuje w chuscie wtedy:( Więc bedę na Was czekała w domku

andzia330
05-11-2010, 10:12
a my przy takim wietrze niechętnie, bo Zochę "zatyka" jak wieje i się strasznie denerwuje w chuscie wtedy:( Więc bedę na Was czekała w domku

my jak jest wiatr to w wozku - bo na plecach jeszcze bardziej "zatyka" bo trudniej sie schowac i w tym samym czasie widziec wszystko na około ;-)

Limonka
05-11-2010, 10:22
Co jest w tych szczepieniach, że tyle kontrowersji wbudzają? Ja myślę, że tak jak któraś słusznie zauważyła, we wszystkim potrzebny jest umiar i rozsądek. Moja Gaba szczepiona w miarę terminowo, szczepienia znosi naprawdę nieźle (tylko raz mała gorączka się pojawiła), dodatkowo dostała i rota i pneumo - głównie ze względu na wizję żłobka. Teraz jesteśmy świeżo po chyba budzącej najwięcej obaw MMR i nie powiem, to był jedyny raz kiedy najmocniej zastanawiałam się nad szczepionką i najbardziej uważnie obserwuję ją po szczepieniu. Podobno po 6-10 dniach może się coś dziać...
I teraz jak Was mądre głowy czytam, to widzę, że chyba lepiej nie mieć wiedzy biologa :) Spokojniejsza jestem chyba nie mając świadomości o tych rtęciach, genach, mutacjach... Ufam, że lekarze i ci co wymyślają te szczepionki wiedzą co robią i raczej chcą pomóc naszym dzieciom niż im zaszkodzić :D

Chyba się przeciera i przestało padać, udanego spacerku więc życzę no i smaczego do tarty i piegusków :D

szapata
05-11-2010, 10:23
No chyba, że tak:) Nie znoszę jeździć wózkiem w komunikacji, ale spoko, postaram się być, jak na mnie nie nakrzyczycie:P

Anais
05-11-2010, 10:26
my z klaudią jesteśmy za opcją 'bez spaceru', bo nasze maluchy niewózkowe i świeżo po infekcji, a wiatr straszny.
Piszę w imieniu nas ubu, bo klaudii net padł i informuję ją telefonicznie

szapata
05-11-2010, 10:33
No to zapraszam po prostu dziewczyny. Nic na sile, a jak koniecznie chcemy spacerować to zawsze tu na podskarbińskich mozemy na chwilę wpaść.

andzia330
05-11-2010, 10:39
To w takim razie my dołaczymy pozniej bo tak czy inaczej ja z Julka na jakis spcer wybrac sie musze - ona jest przyzwyczajona , ze tak naprawde wychodzimy praktycznie bez wzgledu na pogode - jak jest brzydka to poprostu na krocej.

czy ktos bedzie w parku? bo jak nie t spacer zalicze koło domu i podjade do Was na tarte ;-)


I teraz jak Was mądre głowy czytam, to widzę, że chyba lepiej nie mieć wiedzy biologa :)

LIMONKA: ja jako biolog własnie uwazam, ze trzeba szczepic!!! i to co mozna znalezc w naukowych zrodłach mowi o tym, ze szczepienia nie szkodza!!!!

miumi
05-11-2010, 10:56
Ja szczepiłam z opóźnieniem. Pierwsza szczepionka na gruźlice i źółtaczke (Engerix B) w 6 tygodniu. Wczoraj, czyli skończony 8 miesiąc, byliśmy na drugiej dawce Infarix 5 w 1, a według kalendarza wypadało by to jakoś na przełomie 3 i 4 miesiąca.

No i zastrzegam, że jak się na szczepionkach mało znam, a z biologii jestem noga. Taki kalendarz szczepień po prostu sobie wydumałam na podstawie internetu,a wszyscy wiemy jak "wartościowe" bywa to źródło.



klaudia - ja sie ;pisze na takie mydelko :D:D:D
olej palmowy, kokosowy i oliwkowe... :) 'wsyskie cy' ;)
jak ktores z tych ebdzie teraz robic to biore...tak z 200-300gram...


Klaudia, no jak wszyscy biorą to ja owczym pędem też :D
poproszę o 100 gram każdego które będzie robić :-))

Limonka
05-11-2010, 11:17
Andzia jesteś bardzo mądrym biologiem :D
Mi chodziło bardziej o to, że człowiem mając świadomość "składu" szczepionki bardziej się nad nią zastanawia. Tak jak powiedzmy umowę kredytową w banku - inaczej przeczyta finansista a inaczej biolog czy inna artystyczna duszyczka :D

Ty Andzia duże dziecko masz?

Opóźnianie szczepień robicie ze wzgledu na to, że dziecko starsze ma silniejszy organizm? A co myślicie o łączeniu szczepień tzn przy jednej wizycie podać np DTP i pneumokoki.

aga_o
05-11-2010, 11:30
Heej Dziewczynki, znowu 4 strony nadrabiałam, bo wczoraj moje oczy były w tak strasznym stanie że nie dało rady usiąść do kompa. Dziś już lepiej, ale i tak jestem na tyle oszpecona że nie odważę się wyjść z domu, małż nawet pracę mi na dziś odpuścił. No i pogoda na moją korzyść, nie będę mieć wyrzutów że kiszę małą w domu.
Jeśli chodzi o szczepionki, to Mariśka jest przykładem poważnych komplikacji po infarixie hexa, ale że sytuacja była bardziej złożona, to jest w tym też trochę winy pediatry która dopuściła ją do szczepienia i poleciła zakupić skojarzoną. Teraz kolejne zamierzam przeciągać.
Limonka mieszkam na Waszyngtona 45/51 w tym dłuuugaśnym bloku z apteką, ale już nie długo. Mam już termin podpisania umowy na 15.11 :) JUPI ze dwa tygodnie później będziemy już "na swoim" - na Żoliborzu, 5 minut spcerkiem od Kalimby, tak w głębi osiedla

klaudia
05-11-2010, 11:32
i mam juz internet
Dziewczyny mydełka są zroboone takie:
1 oliwki 70 % olej palmowy i kokosowy 15%
2 olej palmowy kokosowy slonecznikowy rycynowy z oliwek
3 jakies malinowe i z czekoladą...te Ania mówi że jeszcz emusi sama sprawdzić jak odleżakuja bo pierwszy raz robila:)
teraz tylko trzeba poczekac...

andzia330
05-11-2010, 11:39
Andzia jesteś bardzo mądrym biologiem :D
Mi chodziło bardziej o to, że człowiem mając świadomość "składu" szczepionki bardziej się nad nią zastanawia. Tak jak powiedzmy umowę kredytową w banku - inaczej przeczyta finansista a inaczej biolog czy inna artystyczna duszyczka :D

Ty Andzia duże dziecko masz?

Opóźnianie szczepień robicie ze wzgledu na to, że dziecko starsze ma silniejszy organizm? A co myślicie o łączeniu szczepień tzn przy jednej wizycie podać np DTP i pneumokoki.

bardzo dziekuje ;-)

Julka ma juz rok i 9 miesiecy ;-) 2 lutego skonczy 2 lata!!!


Jeśli chodzi o szczepionki, to Mariśka jest przykładem poważnych komplikacji po infarixie hexa, ale że sytuacja była bardziej złożona, to jest w tym też trochę winy pediatry która dopuściła ją do szczepienia i poleciła zakupić skojarzoną. Teraz kolejne zamierzam przeciągać.

Ja bardzo pilnuje, zeby w czasie szczepenia Julka była w 100% zdrowa i np nie miała potem jakis stresujacych sytuacji typu wyjazdy itp bo tp tez moze obnizyc odpornosc!


i mam juz internet
Dziewczyny mydełka są zroboone takie:
1 oliwki 70 % olej palmowy i kokosowy 15%
2 olej palmowy kokosowy slonecznikowy rycynowy z oliwek
3 jakies malinowe i z czekoladą...te Ania mówi że jeszcz emusi sama sprawdzić jak odleżakuja bo pierwszy raz robila:)
teraz tylko trzeba poczekac...

czekam z niecierpliwoscia!!! a jest szansa na oliwkowe???

Limonka
05-11-2010, 11:41
Aga no i "zepsujesz" ten magiczny blok? Tylko Kaś i Martita w nim zostaną? :) Tak apropo's jak szłam do Kaś to byłam przekonana, że do TEGO bloku to w chuście bez gadania wpuszczają, bo widać, że "swój" idzie. A tu mnie babeczka w bramie przepytała do kogo lezę :D
No weź się nie wyprowadzaj, umówić się miałyśmy. Dziewczynki się bawić razem miały... a Ty co? Gdzie Ci będzie lepiej niż na Grochowie?
Tak serio to oczywiscie gratuluję. Wiem jak cieszy nowe mieszkanie :D

Co Ci w oczka? :(

aga_o
05-11-2010, 11:50
Co w oczka? Ja uważam że to jakaś przeklęta alergia, małż że to ze stresu mi się robi :( jakby nie było są całe czerwone i zapuchnięte jakbym dobre bęcki dostała :( dziś już lepiej, ale wczoraj rano nie mogłam oczu otworzyć. A dziewczynki pobawią się na pewno :) będziemy wpadać na Grochów, bądź zapraszać na Żoliborz. A dojazd też dobry, bo 28 jedzie jakieś 25 minut albo meterkiem raz dwa do centrum i potem tramwaj :) Od keidy nauczyłam się podróżować bezwózkowo świat stał się o połowę mniejszy.
A właśnie Marika mądralka u babci zasypia w wózku w 5 minut, a u mnie "opa" wymusza i dopiero w chuście lub nosidle przytula główkę i śpi :D

andzia330
05-11-2010, 12:00
widze, ze opcja spacerowa upadła ;-) wiec my teraz wybywamy na plac zabaw i wpadniemy do Szapatyy pewno koło 13.30 !!

Limonka
05-11-2010, 13:10
Aga - To się może profilaktycznie nie stresuj :) Dzieci niestety tak mają, że zupełnie inaczej zachowują się z mamą a inaczej z kimkolwiek innym.

aga_o
05-11-2010, 13:18
Nie zamierzam :) hahah co robisz w środę? Może umówimy się z dziewczynkami żeby się pobawiły trochę??

martita
05-11-2010, 13:58
alez zazdroszcze tarty i ciastek...ja jem teraz na pocieszenie swoje jogurtowe z jablkiem...
nie dojde bo Jusiek ma stan podgoraczkowy-37,5 chrypi i8 pokasluje od kataru...wole nie...szkoda :(

dzieki za pomoc ze szczepieniami-bede umawiac sie jakos na infanrix ipv...
a pneumo odpusze - moze w 2roku jedna dawke tylko podamy, ale zobaczymy...

kl;audia - to ja tego perwszego mydelka z oliwki/kokos/palma...tak z 200gram...:)

Limonka
05-11-2010, 14:39
W środę to najpierw pracuję, a potem poza delektowaniem się wizją długiego weekendu to nie mam specjalnych planów. Możemy się umawiać! Nie wiem jeszcze czy umiem zrobić tartę, ale zapraszam :)

aga_o
05-11-2010, 14:41
Oooo no to super. Skosztuję i powiem Ci czy umiesz :D Powiedz tylko która godzina będzie Ci pasować bo ja na razie mam środę caaaałą wolną :)

Kaś
05-11-2010, 14:42
martita moja kochana ja też w domku siedzę bo J kaszlący. Był u nas pediatra i całe szczęście oskrzela i płuca czyste - podobna mnóstwo teraz takich kaszlowych wirusówek w powietrzu! Trzymaj się

klaudia ja też pierwszego poproszę - jakiś zgrabny kawałek (100 - 200) :-)

Anais
05-11-2010, 18:51
klaudia, andzia, szapata, dziękujemy za miły dzień i super pogaduchy, ekstrakowo było! :applause:
w szczególności zaś dziękujemy szapatej za gościnę i meeeeeega przepyszną tartę i ciasteczka, poprostu pycha :D
No i umowa taka była, że następnym razem u kogoś innego w gościnę zawitamy. Mam nadzieję, że to już pozostanie nasz rytuał :ninja:

szapata
05-11-2010, 19:12
Hej:) Było fantastycznie! Bardzo się cieszę, że słodkości smakowaly:) No i czekam na deklarację kto następny:D

andzia330
05-11-2010, 20:25
dziewczyny dzięki za pogaduchy - było super ;-) Szapata dzieki za pyszne pyszności!!!

Jeżeli nagle nie znajdę kogoś do opieki nad Julka żebym mogła popracować to zapraszam w przyszłym tygodniu! Jak na razie wiem tylko, ze czwartek odpada co do reszty okaze sie w weekend!

Obiecane linki:
http://kasiakorza.wordpress.com/ - foty slubne
http://www.akademiaruchu.eu/ - basen z zajeciami dla maluchów

http://www.osir.waw.pl/ - pływalnia szuwarek na ul. kwatery głównej

klaudia
05-11-2010, 20:25
tak tak bylo ekstrancko... tak sie rozgadałysmy, nie spodziewałam sie że po 18 będe w domu. Ciacha i tarta pierwsza klas:) ja zapraszam oczywiście ... mały metraz i bez piekarnika, ale jakos inaczj wynagrodzę wizytę. Ja w czwartek wyjeżdzam wiec jakoś po dłuższym weekendzie okej?:)
Ciesze się, że znalazłam koleżance rynek zbytu na te mydełka... szkoda tylko,że musza lezakowac :(
Martita jogurtowe...mniam :)
Pozdrowienia dla wszystkich zakatarzonych dzieciaków.
Andzia jednak jutro nie ma tej wymianki, odwołana.

kammik
05-11-2010, 20:28
To ja do siebie zapraszam, Anais już była :)

Kaś
05-11-2010, 20:31
Zazdraszczam spotkania i wyżerki. Johnny dzisiaj odpukać narazie śpi i nie kaszle ;-) może w końcu się wykuruje na dobre!
Ja też zapraszam w komplecie bo już chyba prawie Wszystkie byłyście pojedynczo (z dzieciami), ale po remoncie czyli pod koniec listopada o :-)

szapata
05-11-2010, 20:49
Hej:) No to sie jakoś zgadamy na początku tygodnia co i gdzie i jak:) Pogaduchy niesamowite:):):) Straaasznie mi miło było z Wami spędzić czas, też nie przypuszczałam, że tak póxno skończymy! Po waszym wyjściu Zocha stwierdziła, że skoro już nie musi się przed goścmi zachowywać, to teraz może już sobie pomarudzić:P Ale spoko, zjadła ładnie i poszła spać wczesniej troszkę.

A teraz moje linki:
www.matrimonio.pl (http://www.matrimonio.pl) - foto slubne fantastyczne!
http://fotoblog.zowsik.com/strona-glowna/ - slubne i nie tylko, naprawdę niezłe:)

martita
05-11-2010, 21:25
ale Wam zazxdroszxcze...jenys...nastepnym razem postaram sie byc :D
a no i ja do nas tez zapraszam - choc my metraz malenki tez, ale damy rade ;)

klaudia a kolezanka robi mydelka z wodorotlenkiem sodu...? to musza lezakowac, by stracily wlasciwosci zrace z tej substancji...i im dluzej lezakuja tym mniej zrace, a dodatkowo mydlo musi tak 'skrzepnac'....

mam dzis fatalny dzien...
wydrukowala mi babka foty- w fatalnej jakosci!!! i nie przyjela zwrotu...
zalamka no...bede drukwoac raz jeszcze..a chcialam w ten weekend zrobic albumy...buuu :(
i w ogole...glowa mnie boli - zmiana pogody...
do tego to, co dzieje sie na forum tu (na MNK...masakra...) i na moim takim rowiesniczym (tez jakies czystki robia laski...)
eh...za duzo, za duzo tego... :(

andzia330
05-11-2010, 21:30
wydrukowala mi babka foty- w fatalnej jakosci!!! i nie przyjela zwrotu...
zalamka no...bede drukwoac raz jeszcze..a chcialam w ten weekend zrobic albumy...buuu :(
i w ogole...glowa mnie boli - zmiana pogody...
do tego to, co dzieje sie na forum tu (na MNK...masakra...) i na moim takim rowiesniczym (tez jakies czystki robia laski...)
eh...za duzo, za duzo tego... :(

a gdzie robiłas foty - zasadniczo musza Ci przyjac zwrot!!! jesli kolory sa nie teges...
gdzie chcesz odbitki robic?

ja znowu jakas nie zorentowana ;-) co sie dzieje na forum i co to jest MNK ? ;-)

kammik
05-11-2010, 21:39
Między Nami Kobietami, ukryte forum tutaj, strasznie nieprzyjemna sytuacja się zrobiła :(

Martita, muszą ci przyjać zwrot. Chłopa mam fotografującego, on odbiera co drugie zamówione zdjęcia, bo mu jakości nie trzymają.

martita
05-11-2010, 21:41
ja drukowalam takie kolaze co sobie porobilam i wrzucalam w doca...takze to w kserze wydrukowywalam jak jakies dokumenty...
i oni tam kasy nie maja...paragonow nie wystawiaja i babka mi mowi, ze to wina tego ze w takim folderzse dalam, a wiem, ze dobrze drukuje mi zdjecia, bo tak zawsze robilam...
eh...sama sobie bede teraz drukowac tylko tusze kupie...eh...
a ze dzis mam zly dzien, cyce bolaly na uczelni jak diabli, to sie klocic z nia nie mialam ochoty...

a mnk - to miedzy nami kobietami...

andzia330
05-11-2010, 21:42
Między Nami Kobietami, ukryte forum tutaj, strasznie nieprzyjemna sytuacja się zrobiła :(

Martita, muszą ci przyjać zwrot. Chłopa mam fotografującego, on odbiera co drugie zamówione zdjęcia, bo mu jakości nie trzymają.

O matko to tu sa ukryte fora tylko dla wybrańców!!!!??? no coz....

ja tez zawsze zwracam jak mi kolorów foty nie trzymaja i zawsze uznaja!! musza!!!

andzia330
05-11-2010, 21:44
ja drukowalam takie kolaze co sobie porobilam i wrzucalam w doca...takze to w kserze wydrukowywalam jak jakies dokumenty...
i oni tam kasy nie maja...paragonow nie wystawiaja i babka mi mowi, ze to wina tego ze w takim folderzse dalam, a wiem, ze dobrze drukuje mi zdjecia, bo tak zawsze robilam...
eh...sama sobie bede teraz drukowac tylko tusze kupie...eh...
a ze dzis mam zly dzien, cyce bolaly na uczelni jak diabli, to sie klocic z nia nie mialam ochoty...

a mnk - to miedzy nami kobietami...

pisałyśmy równocześnie ;-)

jak w kserze drukowałas to ja nie wiem jak to jest, u fotografa musza przyjac jak jest nie tak

juz wiem co to mnk... ale to ukryte jest... dla wybrancow ;-)

Kaś
05-11-2010, 21:45
no właśnie ja też nie wiedziałam :-(
martita o co chodzi z tym forum ukrytym??? Kochana jak Ci źle zrobili muuusisz walczyć i to najlepiej jak będziesz w bardziej bojowym nastroju. Przytulam Cię mocno!!!

klaudia
05-11-2010, 21:56
Ja może i dobrze, też się słabo w tym forumowym klimacie orientuję... jest to dla mnie niedostępne. chociaz, to jest forum i dziwne, że są jakieś miejsca elitarne, bądź dla wybranych.
MArtita nie przejmuj sie tym, z czasem wiele rzeczy sie zmienia i traci na wartości. Jutro pewnie bedzi elepszy humor... sen robi swoje. Kochana wszystko możesz zareklamować, tak jest napisane w prawie konsumenta...jeśli oni nie maja paragonów to ich sprawa, powinni mieć.

martita
05-11-2010, 22:01
a no tak...MNK jest po udostepnieniu przez moda - napiszcie do jakiejs moderatorki o dostep...chyba majac 200postow dostaje sie upowaznienie do galerii i tego prywatnego dzialu z pogadankami 'intymnymi'...

a sytuacja dotyczy morepig, ktorej kurde...wspolczuje no...a caly watek mnie tak przygnebil, ze porazka - juz jest zamkniety przez mart...
tak mi zle... buuuu :(:(:(

kammik
05-11-2010, 22:04
No co wy, dla jakich wybrańców :) MNK jest dostępne dla wszystkich zarejestrowanych użytkowniczek, które mają powyżej 200 postów. Wystarczy wysłać zgłoszenie do moderacji :)

Ale martita tam żadną stroną w sporze nie była, spieszę uspokoić :)

andzia330
05-11-2010, 22:07
No co wy, dla jakich wybrańców :) MNK jest dostępne dla wszystkich zarejestrowanych użytkowniczek, które mają powyżej 200 postów. Wystarczy wysłać zgłoszenie do moderacji :)

Ale martita tam żadną stroną w sporze nie była, spieszę uspokoić :)

moze nie dla wybrancow ale zeby poprosic to trzeba o nim wiedziec, a skoro jest tajne to o nim nie wiadomo... ja pierwsze słysze ;-)

martita
05-11-2010, 22:08
kammik dzieka Bogu...eh...tego mi brakuje tylko...

dobra...ide spac - niech ten dzien sie juz skonczy...
dobranoc kochane i do zobaczenia!!!

andzia330
05-11-2010, 22:09
dobranoc i spij spokojnie....

klaudia
05-11-2010, 22:20
dobrej nocy kochana... wtul się w Jerzyka:) O widzicie ile sie można dowiedzieć,nie wiedziałam że to się wiąże z ilością wpisów... zatem przepraszam za zbyt górnolotne stwierdzenie. Kurcze nie przyjemna sprawa z Morepig, nie wiem o co chodzi nie będe wtykać nosa, ale skoro jej współczujesz to kurcze może byc nieciekawie. :(

aga_o
05-11-2010, 22:47
Cześć dziewczynki :) Jejku jak wam zazdroszczę tego spotkania i (mniam) tarty :)
A u nas rewolucja jakaś, mój brat wczoraj nagle oświadczył że przyjeżdża z Londynu na tydzień na urodziny Bączka (bo tak sobie nazwał Mariśkę) Ale się ucieszyłam :)))

kammik
06-11-2010, 06:17
moze nie dla wybrancow ale zeby poprosic to trzeba o nim wiedziec, a skoro jest tajne to o nim nie wiadomo... ja pierwsze słysze ;-)

Gdzieś jest widoczne, hm hm hm, chyba w ustawieniach profilu, kiedy pokazuje grupy. Albo jakoś tak. Musi jakoś być, w końcu jakoś sie tam dostałam :)

miumi
06-11-2010, 18:46
Nie możliwe, że tyle godzin nikt nic nie napisał. Czy forum się zepsuło?:lol:
To ja się pochwale, że Monika wczoraj sama usiadła. Pękam z zadowolenia :applause:

Anais
06-11-2010, 18:49
Bedę pierwsza! wielkie brawa dla Moniczki! Super girl !!!!!!!!!!! :fire::fire::fire::fire::fire::fire::fire::bliss:

Kaś
06-11-2010, 19:10
To ja też się przyłączę do GRATULACJI DLA MONIKI!!! BRAWO

kammik
06-11-2010, 19:58
Brawa dla tej pani :)

aga_o
06-11-2010, 20:42
Brawo, brawo, brawo!!

martita
06-11-2010, 21:02
BRAWA!!!


mam problem - finansowo-internetowy...przez glupote :duh:

Anais
06-11-2010, 21:38
a co zrobiłaś martita??

szapata, mam od wczoraj nieodparte wrażenie, że skądś znam szanownego małżonka Kowala... ciekawe skąd?:ninja:

aga_o
06-11-2010, 21:49
Dziewczyny na ile pozwalacie babciom?? Bo albo mam problem z teściową, albo ze sobą i jestem na maxa konfliktowa, bo starłam się dziś z mamą Krzyśka o dawanie małej kotleta mielonego :(

martita
06-11-2010, 22:11
oh Anais...mam problem z pobieraczek.pl :/
zalogowalam sie...i kurde zapomnialam...a oni teraz rzadaja kasy ode mnie, bo minelo 10dni od aktywacji konta i juz nie mozna odwiesic umowy...
szkoda gadac...masakra :/

Aga...ja mam problem z byciem mama wnuka...to jest dkla mnie cholernie ciezkie zadanie...i zawsze ciezko rpzezywam wszystko...kloce sie...ale czasem milcze...gryze sie wewnetrznie...albo wsciekam...
takze nie poradze :(

kammik
06-11-2010, 22:13
Martita, nie stresuj się, tu poczytaj: http://forum.gazeta.pl/forum/w,584,94092768,94092768,Pobieraczek_pl.html

andzia330
06-11-2010, 22:15
Aga_o ja na poczatku miałam ciezko z tesciowa ale ja bojowa jestem i nie dam sobie wejsc na głowe ;-) zawsze wychodziłam z założenia, ze kochać sie nie musimy!
I teraz mam spokój - jezeli chodzo o Julke NIC nie zrobi bez mojej wiedzy i zgody bo wie, ze to MOJA córka a nie jej i ja wiem co jest dla niej najlepsze i kto tego nie akceptuje..... wiec nawet nie probuje swoich teorii realizować ;-)
generalnie mamy teraz całkiem fajne stosunki ;-) bo kazda wie na czym stoi i nie wkracza na zakazane tereny ;-)

Ja uwazam, ze kazda mama wie najlepiej co jest najlepsze dla jej dziecka!!!

Anais
06-11-2010, 22:41
też mam problem z teściową, ale walczę już teraz, bo jak widzę, jak ona 7-mio miesięcznej siostrzenicy mojego męża-to-be daje czekoladę, to mi włosy dęba stają i wolałabym tego uniknąć :/

andzia330
06-11-2010, 22:51
też mam problem z teściową, ale walczę już teraz, bo jak widzę, jak ona 7-mio miesięcznej siostrzenicy mojego męża-to-be daje czekoladę, to mi włosy dęba stają i wolałabym tego uniknąć :/

i bardzo słusznie (tzn, ze walczysz a nie, ze daje czekolade ;-))

aga_o
06-11-2010, 23:15
Czyli widzę że wszystko ze mną ok, nie jestem czepialską i kłótliwą babą.Do przyczepienia się miałabym na prawdę kilka powodów, jednak z walczeniem o swoje mam trochę związane ręce, bo teściowa zajmuje się Mariką jak jestem w pracy. Ale są już chwilę że mam jej tak bardzo dość, że myślę o poszukaniu żłobka, a wizyty u babci co drugi tydzień na niedzielny obiad. Przynajmniej Wam mogę się poskarżyć, bo małż uważa że przesadzam, jestem przewrażliwiona itd. A potem słyszę, że przecież mama nam tyle pomaga.

Anais
06-11-2010, 23:26
zdaję sobie, że to trudne do przeprowadzenia, ale przed powierzeniem dziecka pod opiekę babci, powinno się ustalić REGUŁY. Babcia powinna postępować w zgodzie z Twoimi zasadami wychowania. W praktyce sama wiem, że to trudne, więc wolałabym żłobek niż teściową jako opiekunkę :/

aga_o
06-11-2010, 23:38
W pierwsze dni było na prawdę super, ale im dalej w las... och, szkoda gadać :( A żłobka się boję, że nie dopilnują, że nie zmienią pieluchy, itd... Na prywatny żłobek, albo klub malucha nas nie stać, a w państwowych bywa różnie. Najchętniej wróciłabym na wychowawczy, żeby być z małą częściej. Wtedy miałabym spokojną głowę o to co je i czy po śniadaniu myje jej się zęby i o tysiące innych pierdół. Jakoś mi lepiej jak napisałam to czarno na białym :)
Lecę już Laski, pośpię trochę przed jutrzejszą rodzinną imprezką roczkową. Spokojnej nocy

szapata
07-11-2010, 08:29
Gratulacje dla MONICZKI, mojej imienniczki;)

A co do konfliktów z teściowymi i mamami, u mnie na razie cisza. Moja mama będzie się zajmowała Zochą jak wrócę do pracy i teoretycznie akceptuje moje "metody" jak dotychczas, ale pewnie w praniu okaże się jak będzie. Natomiast widzę wśród znajomych, że niestety taki problem jest i czasem nawet jasne stawianie granic, określanie obowiązkow i sposobów postępowania nie awsze pomaga. Może porozmawiaj na spokojnie z teściową z czego wynika Twoje postepowanie, może jak jej wytłumaczysz to zrozumie, a jak zrozumie to może nawet zaakceptuje (trudniej jej wtedy będzie mówić "bo za moich czasów itp.).

Anais - nie wiem skąd możesz znać Kowala:P studiował na warszawskim UW w IS, może stąd?

klaudia
07-11-2010, 10:16
A ja nie mam problemów z babcią Julka, czasem to żałuje bo ona znowu nie ma czasu dla wnuka... a moi rodzice 300km od Warszawy. No ale przynajmniej mam spokoj:)
Kurcze Martita ja kilka dni temu założyłam tam jakiś ściemnione konto żeby sprawdzić, myślałam ze to jest za darmo... to ja pewnie tez mam problem...ah

Limonka
07-11-2010, 10:37
Gratulacje dla Moniczki!!! :D

Aga - ja nie powiedziałam, że tą tartę wyprodukuję, ale coś tam słodkiego napewno się zorganizuje :D Pracuję do 15, więc tak ok 16 już jesteśmy wolne do spotkań.

Chyba lepiej nie wiedzieć o ukrytych forach i nie śledzić co tam piszą... Jak się okazuje baby wszędzie są w stanie się pokłócić.

Martita - dużo tej kasy chcą od Ciebie? Da radę sie stamtąd wyrejestrować i jak już płaciś to przynajmniej raz a nie na stałe?

Co do teściowej - ja problemu nie mam, ona jest 350km stąd i ma głęboko jak sobie radzimy z dzieckiem. Raz potrzebowałam jej pomocy ale usłyszałam tylko, "co ja bym w bloku robiła, poza tym kury, psy... nie dam rady" Przyjęłam do wiadomości, że zwierzaczki są ważniejsze niż wnuczka :( Za to mamę mam bliziutko i z jej pomocy korzystam w razie nagłej potrzeby - po kilku reprymendach stosuje "moje zasady", więc jest OK. Tyle, że rzadko z tego korzystam, raczej zabieramy Gabę wszędzie gdzie się da ze sobą.

Buziaki dziewczyny! Miłej niedzieli :)

miumi
07-11-2010, 12:23
Dziewczyny, dzięki za gratulacje :-)
Aga, u nas raz na jakiś czas też są ścinki z teściową, która opiekuje się Moniką 2 razy w tygodniu. Ostatnio ugtowała Monice kompot i dała bez naszej wiedzy i zgody. Podejrzewamy też, że go posłodziła, ale powiedziała że nie. Najpierw mój małż zwrócił jej uwagę, bo ją na tym nakrył, a potem ja telefonicznie kategorycznie jej zabroniłam dawać CZEGOKOLWIEK bez naszej wiedzy. Obraziła się, no ale trudno. Od czasu do czasu musimy ją ostro przywołać do porządku i przez pewien czas jest dobrze. Na szczęście z moją mamą nie ma takich problemów.
Aga, bądź konsekwentna. Nie przesadzasz. To Ty jesteś odpowiedzialna za dziecko i ustalasz zasady. Jak się da raz wejść na głowę, to będzie coraz trudniej. Ja uważam, że lepiej się pokłócić, niż być uległym.

Kaś
07-11-2010, 19:52
Dziewczyny ja z Teściową też się nieznosiłam i nawet psa bym z Nią nie zostawiła, ale całe szczęście się nie wtrącała. Z moją Mamą też czasem były starcia ale tylko dotyczące najważniejszych kwestii - typu sadzanie czy stawianie na siłę... Ponieważ Dzieciaki widzą się z Babcią i Dziadkiem tylko w weekend to teraz zwykle odpuszczam drobiazgi - bo z drugiej strony Laski nie popadajmy w paranoję - kubek kompotu ugotowanego z dobrego serca czy upieczony przez Babcię biszkopcik nikomu jeszcze nie zaszkodził.... a dziadków się ma od kochania i trochę rozpuszczania. Ja do dzisiaj pamiętam jak Dziadek w tajemnicy przed Babcią zabierał mnie do Skaryszaka przed obiadem na watę cukrową i co ? Żyję, próchnicy nie mam, za to wspomnienia cuudne!!!

klaudia
07-11-2010, 20:18
Kaś świeta prawda...ja tez miałam z moim ukochanym dziadkiem własne tajemnice:)

szapata
07-11-2010, 20:44
Dziewczyny, ktoś mi Córkę podmienił;) Moja Zośka, moja własna Zośka dziś przysysała się do mnie co 1,5-2h (!!!a wczesniej jak jej dawałam jeść po 2-2,5 h to patrzyła na mnie ze zdziwieniem i miną "przecież niedawno jadlam!"), ledwo spała w ciągu dnia, kiepsko zasypiała teraz. Może zęby, może skok? Sama nie wiem. posmarowałam dziąsełka, ale niewiele pomogło, zresztą gdyby zęby to pewnie mniej chętnie by jadła. Zobaczymy jak noc minie...

Monique76
07-11-2010, 21:00
W pierwsze dni było na prawdę super, ale im dalej w las... och, szkoda gadać :( A żłobka się boję, że nie dopilnują, że nie zmienią pieluchy, itd... Na prywatny żłobek, albo klub malucha nas nie stać, a w państwowych bywa różnie. Najchętniej wróciłabym na wychowawczy, żeby być z małą częściej. Wtedy miałabym spokojną głowę o to co je i czy po śniadaniu myje jej się zęby i o tysiące innych pierdół. Jakoś mi lepiej jak napisałam to czarno na białym :)
Lecę już Laski, pośpię trochę przed jutrzejszą rodzinną imprezką roczkową. Spokojnej nocy

Aga_o - zlobka nie ma sie co bac:) moja Zosia jak ją odbieram jest czyściutka, pachnąca, usmiechnięta i najedzona:) Tylko na ubraniach nieraz widać co jadła:) A rano jak wchodzimy do budynku to usmiecha się do wszystkich zwierzaków namalowanych na ścianach, wita się z biedroneczkami na drzwiach i wyciąga ręce do cioć złobkowych - jak by jej było źle to chyba by tak nie reagowała..
No i chodzimy do panstwowego żlobka na Stanisława Augusta..

andzia330
07-11-2010, 21:21
Dziewczyny, ktoś mi Córkę podmienił;) Moja Zośka, moja własna Zośka dziś przysysała się do mnie co 1,5-2h (!!!a wczesniej jak jej dawałam jeść po 2-2,5 h to patrzyła na mnie ze zdziwieniem i miną "przecież niedawno jadlam!"), ledwo spała w ciągu dnia, kiepsko zasypiała teraz. Może zęby, może skok? Sama nie wiem. posmarowałam dziąsełka, ale niewiele pomogło, zresztą gdyby zęby to pewnie mniej chętnie by jadła. Zobaczymy jak noc minie...

;-) Julka jak jej zeby rosły to cały czas wisiała na cycu!!! no jej zadne zele nie pomagały.... tylko przysysanie sie do mamy!

Kaś
07-11-2010, 22:57
Szapata to tak jak Jaśko, jak szły zębole, a zwłaszcza górne jedynki to cyc był jedynym pocieszaczem... co 2 godz. to On jadł normalnie, ale przy zębach co 1,5 też się zdarzało. Może przy okazji Ci podrośnie :-)

Anais
07-11-2010, 23:39
fajnie, że się Zocha pięknie przysysa. Mam nadzieję, że to trwała tendencja będzie :D

aga_o
08-11-2010, 06:57
Kochane jesteście Dziewczyny, dzięki za wszystkie rady na temat babć. Wczoraj na roczku sprytnie podrzucałam małą bratanicy małża, jest chrzestną Mariczki i sama spodziewa się teraz bobaska :) niech się wprawia. Jakoś udało uniknąć się starć, a Krzysiek ma pogadać dziś na temat szanowania naszych zasad, konieczności mycia zębów i karmienia tylko tym co przynosimy dla niej. I na temat tego że wystarczy już kąśliwych uwag na temat tego że Mariśka jest noszona w chuście, a przytulana i brana na ręce "co chwilę", powiedzmy prawie na żądanie. Monique a jak ze zdrowiem Córeczek?? Kiedy się umówimy na oddanie nosiła? Dziś wracam z pracy koło 16, więc po obiedzie mogę się spotkać koło 17. Limonka i ja przyniosę coś słodkiego :) nie ma co sobie żałować, a mam pozostałości z Mariśkowej imprezki. Szapata gratuluję Zosi i życzę żeby tak już zostało!
Zaraz lecę do pracy, wpadłam rano tylko przeczytać co naskrobałyście :) a wieczorkiem wrzucę foty z wczoraj. Tylko jakimś strasznym cudem nie zapisał nam się film Mariki z tortem ;( straszna strata

miumi
08-11-2010, 08:20
Dziewczyny ja z Teściową też się nieznosiłam i nawet psa bym z Nią nie zostawiła, ale całe szczęście się nie wtrącała. Z moją Mamą też czasem były starcia ale tylko dotyczące najważniejszych kwestii - typu sadzanie czy stawianie na siłę... Ponieważ Dzieciaki widzą się z Babcią i Dziadkiem tylko w weekend to teraz zwykle odpuszczam drobiazgi - bo z drugiej strony Laski nie popadajmy w paranoję - kubek kompotu ugotowanego z dobrego serca czy upieczony przez Babcię biszkopcik nikomu jeszcze nie zaszkodził.... a dziadków się ma od kochania i trochę rozpuszczania. Ja do dzisiaj pamiętam jak Dziadek w tajemnicy przed Babcią zabierał mnie do Skaryszaka przed obiadem na watę cukrową i co ? Żyję, próchnicy nie mam, za to wspomnienia cuudne!!!


Ja jestem strasznie pryncypialna. Obawiam się, że jak kropla drąży skałe, tak teściowa małymi kroczkami będzie starała się zawładnąć naszym dzieckiem, obawiam się że to jej taka strategia :twisted:. Najpierw kompocik, potem lizaczek i kotlecik.:roll:

Kaś
08-11-2010, 08:46
miumi - jasne, że dobrze że masz zasady, ale pomyśl jak Ty byś się poczuła gdyby Twoje własne dziecko Ci tak powiedziało... ja bym się odwróciła na pięcie i wyszła z informacją, że w takim razie są żłobki, albo opiekunki. Bo co innego spokojne ustalenie zasad i np. zostawienie na lodówce listy na co dziecko jest uczulone itd. a co innego jawny brak zaufania.
Bardzo Was lubię, ale doprawdy dziwi mnie podejście pt. babciom nie wolno dawać nic bez naszej zgody - dla mnie to jest paranoja. I osobiście jestem zdania, że jeżeli tak to ma wyglądać to naprawdę lepiej babciom głowy nie zawracać - przecież opieka nad dzieckiem to dla nich obowiązek, poświęcenie własnego czasu i wysiłku i oczywiście zasady postępowania trzeba ustalić, ale moim skromnym zdaniem jeżeli liczymy na czyjąś pomoc to wspólnie... a nie siedź babciu, ale nie waż się dać dziecku nic innego niż sterylne słoiczki...
A swoją drogą to dlaczego Wy się tak boicie normalnego jedzenia?? Przecież nikt dziecku codziennie schabowego z kapustą nie daje, a jak czasem spróbuje czegoś innego niż dietetyczne zupki itd. to naprawdę nic Mu nie będzie (oczywiście z wyjątkiem alergików), dzieci mają frajdę z poznawania nowych smaków.
Mam przyjaciółkę któa do 2 lat karmiła syna tylko słoiczkami - efekt totalny niejadek. Inna Znajoma jak ognia bała się słodyczy i McDonalda od czasu do czasu - efekt jak dziecko poszło do szkoły i ma kieszonkowe to wydaje od razu na fastofoody - NIE TĘDY DROGA!!!!
Moja Marysia owszem jadła słoiczki (do roku) ale nie tylko, jadła też nasze jedzenie, jadła ogórkową i żurek i kotleciki też jadła (lizaków nie bo to najgorszy syf - ale jak miała 3 lata to dostała lizaka od pediatry...) i nigdy jej nie zmuszałam do jedzenia samych super zdrowych rzeczy, do Mc Donalda raz na miesiąc, 2 miesiące też Jej pozwalam iść z nami i mimo to (a może właśnie dzięki temu) moja Córka uwielbia owoce i warzywa, zamiast słodyczy je suszone owoce i orzechy, albo miód. Je biały ser, ryby uwielbia ciemne pieczywo i praktycznie nie choruje. Uważam Kochane że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, a i nie popadanie w skrajności....
Miłego dnia!!!

szapata
08-11-2010, 08:54
Noc pzebiegła baardzo spokojnie...wiec juz sama nie wiem o co chodzi:) Ale dobrze, że lepiej je, może rzeczywiscie jej tak zostanie:thumbs up:

Kaś
08-11-2010, 09:09
No to super kochana Córa ;-) może mrozy idą hihi i się najada na zapas ;-)

klaudia
08-11-2010, 09:23
Zocha zuch dziewczyna... moze chciala mamie humor poprawić:)

miumi
08-11-2010, 09:25
Limonka, może się da zorganizować spacerek w jakiś weekend.
Byłby jeszcze ktoś chętny? Na przykład 13go listopada o 13? To może i Anais zdąży się wyspać ;-)

Dziewczyny, to jak z trzynastym? Kto się pisze?

miumi
08-11-2010, 09:32
miumi - jasne, że dobrze że masz zasady, ale pomyśl jak Ty byś się poczuła gdyby Twoje własne dziecko Ci tak powiedziało... ja bym się odwróciła na pięcie i wyszła z informacją, że w takim razie są żłobki, albo opiekunki. Bo co innego spokojne ustalenie zasad i np. zostawienie na lodówce listy na co dziecko jest uczulone itd. a co innego jawny brak zaufania.
Bardzo Was lubię, ale doprawdy dziwi mnie podejście pt. babciom nie wolno dawać nic bez naszej zgody - dla mnie to jest paranoja. I osobiście jestem zdania, że jeżeli tak to ma wyglądać to naprawdę lepiej babciom głowy nie zawracać - przecież opieka nad dzieckiem to dla nich obowiązek, poświęcenie własnego czasu i wysiłku i oczywiście zasady postępowania trzeba ustalić, ale moim skromnym zdaniem jeżeli liczymy na czyjąś pomoc to wspólnie... a nie siedź babciu, ale nie waż się dać dziecku nic innego niż sterylne słoiczki...
A swoją drogą to dlaczego Wy się tak boicie normalnego jedzenia?? Przecież nikt dziecku codziennie schabowego z kapustą nie daje, a jak czasem spróbuje czegoś innego niż dietetyczne zupki itd. to naprawdę nic Mu nie będzie (oczywiście z wyjątkiem alergików), dzieci mają frajdę z poznawania nowych smaków.
Mam przyjaciółkę któa do 2 lat karmiła syna tylko słoiczkami - efekt totalny niejadek. Inna Znajoma jak ognia bała się słodyczy i McDonalda od czasu do czasu - efekt jak dziecko poszło do szkoły i ma kieszonkowe to wydaje od razu na fastofoody - NIE TĘDY DROGA!!!!
Moja Marysia owszem jadła słoiczki (do roku) ale nie tylko, jadła też nasze jedzenie, jadła ogórkową i żurek i kotleciki też jadła (lizaków nie bo to najgorszy syf - ale jak miała 3 lata to dostała lizaka od pediatry...) i nigdy jej nie zmuszałam do jedzenia samych super zdrowych rzeczy, do Mc Donalda raz na miesiąc, 2 miesiące też Jej pozwalam iść z nami i mimo to (a może właśnie dzięki temu) moja Córka uwielbia owoce i warzywa, zamiast słodyczy je suszone owoce i orzechy, albo miód. Je biały ser, ryby uwielbia ciemne pieczywo i praktycznie nie choruje. Uważam Kochane że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, a i nie popadanie w skrajności....
Miłego dnia!!!
Nie wiem jak bym się zachowała na miejscu mojej teściowej. Przypuszczam, że gdybym się na coś umawiała np. dziecko dostaje, tylko to co przygotują rodzice, to bym się tego trzymała. Fakt, moje zaufanie zostało nadwyrężone. Sprawę wykształcenia dobrych nawyków żywieniowych traktuje bardzo poważnie. Wiadomo, że przed słodyczami i śmieciowym jedzeniem nie uchronie, ale chce, żeby wcześniej Monika polubiła "dobre" jedzenie. Do tego w kompocie były owoce których Monika jeszcze nie jadła i to MY rodzice powinniśmy wiedzieć o nowościah w diecie, żeby ewentualnie wychwycić reakcje alergiczne.
No jestem troche takim domowym tyranem, no ale co zrobić. Taka moja natura.:hide: Jak babci przestanie to odpowiadać, to będziemy sobie radzić bez niej.

szapata
08-11-2010, 09:45
Zocha zuch dziewczyna... moze chciala mamie humor poprawić:)

No i poprawila:D Bo przy tej pogodzie to o dobry humor trudno...masakra jakaś:D

A 13.11 o 13.00 jesteśmy chętne na spacer!

Limonka
08-11-2010, 10:05
Cześć babeczki :)

Szapata - u mnie z tego co pamiętam też chyba mniej wiecej w tym wieku było podobnie - w dzień cycuś non-stop a noce pięknie przespane. Skok rozwojowy to był, zęby pokazały się duuuuużo później.

Ja 13 mam już zarezerwowany i mam nadzieję, że tym razem pogoda nas nie zawiedzie!!

A co do dawania jedzenia przez babcię - teraz już nie zawracam aż takiej uwagi, ale na początku potrafiłam dac burę za jakieś herbatniczki dla pół rocznego dziecka. Nie dlatego, żebym jakoś obsesyjnie broniła się przed słodyczami, co to to nie :) ale słodycze małemu dziecku mogę dawać JA. Takie sobie wyznaczanie granic, między innym po to, żeby babcia nie zechciała za bardzo ingerować w wychwanie dziecka :) Więc babci się czasem oberwie za nadprogramową paróweczkę, a potem ja pozwalam dziecku spróbować co to ptasie mleczko, kapusta kiszona czy frytki :D

miumi
08-11-2010, 10:23
Cześć babeczki :)
A co do dawania jedzenia przez babcię - teraz już nie zawracam aż takiej uwagi, ale na początku potrafiłam dac burę za jakieś herbatniczki dla pół rocznego dziecka. Nie dlatego, żebym jakoś obsesyjnie broniła się przed słodyczami, co to to nie :) ale słodycze małemu dziecku mogę dawać JA. Takie sobie wyznaczanie granic, między innym po to, żeby babcia nie zechciała za bardzo ingerować w wychwanie dziecka :) Więc babci się czasem oberwie za nadprogramową paróweczkę, a potem ja pozwalam dziecku spróbować co to ptasie mleczko, kapusta kiszona czy frytki :D
Limonka, o własnie, właśnie o to mi chodzi!

Kaś
08-11-2010, 10:48
Ok. Dziewczyny rozumiem o co Wam chodzi, chociaż niedokładnie rozumiem takie podejście, ale każdy robi po swojemu :-) to raz, a dwa że u mnie jest zupełnie inna sytuacja - bo to ja pracuję w domu i spędzam ze swoim dzieckiem 99,9 proc. czasu, Babcia z Jaśkiem nie została sama jeszcze nigdy, a z Manią też rzadko bardzo bo pracuje i ma jeszcze mojego nastoletniego Brata - więc nigdy nie przyszłoby mi do głowy pomyśleć że będzie chciała zajmować mój teren w kwestii wychowania. Owszem czasem daje mi złote rady, które mnie irytują ale to raczej normalne...a poza tym uważam że dobrze jest też usłyszeć opinie innej osoby, nawet tak mało obiektywnej jak nasza własna mama. A po trzecie i już ostatnie w tym temacie to przy drugim dziecku człowiek się wyluzowywuje i też weryfikuje niektóre swoje zasadnicze poglądy, dla których dałby się pokroić przy pierwszym dziecku...

A propo's spacerku 13 to bardzo chętnie o ile nie wyjedziemy i nie będzie lało :-)

klaudia
08-11-2010, 11:25
Ja niestety będę daleko, więc odpadam. :( Pogoda straszna, a taka byla piekna polska złota jesień. Miumiu, rób jak uważasz, ty jestes mamą. Ja osobiście wiem, że mojemu Julianowi dam wszystkiego spróbować ale z głową. Wczoraj np. jadł oliwki, tak mu smakowały.

martita
08-11-2010, 11:45
jesli dzieci nie beda chore to ja siem tez pisze 13go o 13 :D

Anais
08-11-2010, 11:45
Ja rozumiem Kaś doskonale o co Ci chodzi, ale rozumiem też Miumi i Limonkę. Ty jesteś z Jaśkiem w domu i masz kontrolę, ale mamy które spędzają po 7, 8 czy nawet 10 godzin bez dziecka obawiają się, że kontrolę całkowicie stracą. Poza tym ja też rozróżniam sytuację rozpieszczania przez dziadków dziecka kilkuletniego, które zje coś, czego w domu nie wolno, a inaczej jest w przypadku niemowląt IMO. Moja teściowa np. nie ma pojęcia o żywieniu dzieci i wiem, że jak w dobrej wierze gotowała siostrzenicy Kuby zupki, to dodawała vegety, bo to 'delikatniejsze niż sól' i 6cio miesięcziak dostawał glutaminian sodu, albo smarowała małej czekoladą buzie (7miesięcy), choć ona nawet nie wyciągała do czekolady rączek, a potem mała była cała zsypana. 8mio miesięcznej dawali placki ziemniaczane (to nie spróbować, tylko do jedzenia, i mała biegunkę kilka dni miała :( Mnie takie akcje trochę mnie przerażają i tego się obawiam na najbardziej, bo wiem, że teściowa nie ma wyobraźni. Ale też jestem za tym, żeby na trochę dziadkom pozwalać, bo taka ich rola żeby rozpieszczać.

klaudia
08-11-2010, 11:52
Anais masz rację z tą utratą kontroli:) Jak bym miała teściową taką jak twoja to jednak objełabym całkowitą kontrolę:P Szalona kobieta:)

klaudia
08-11-2010, 11:53
A i umówiłam się z Twoja mamą na rozmowę:)

Kaś
08-11-2010, 11:53
Masz rację Anais :-)
klaudia - Jaśko też wczoraj pierwszy raz jadł oliwki :-)
martita co słychać?? Jak Chłopaki??

klaudia
08-11-2010, 11:57
i co z tym pieprz... pobieraczkiem?

miumi
08-11-2010, 12:06
Anais, rzeczywiście różnica w sytuacji może tłumaczyć różnice w podejściu. Dodatkowo dochodzi też kwestia podejścia mojej teściowej, która od początku wiedziała wszystko lepiej i krytykowała nas za nie dawanie Monice smoczka, ciągłe noszenie, rozpieszczanie. Raz padł nawet zarzut, że "za bardzo do siebie Monike przywiązałam". To podanie Monice kompotu odczytuje jako wybadanie, na ile babcia może sobie pozwolić. Z tego powodu musieliśmy ostro zareagować.

Limonka
08-11-2010, 13:27
O... a moja jeszcze oliwek nie jadła :)

Temat babcia-mama-dziecko to morze bez dna niestety. Wiecie dlaczego? Bo wszystkie jesteśmy kobietami i rzeczą naturalną jest nasze dążenie do "kontroli własnego stada". Z tym, że nasze osobiste stadko poniekąd jest cześcią składową "stada babci" stąd konflikt - tak to sobie teraz wymyśliłam :) Mózg mi się zlasował od tych tabelek w robocie...

Kaś
08-11-2010, 14:26
Limonka pięknie to ujęłaś :-) i właśnie dlaetgo IMO Babciom należy się szacunek i chyba poprostu trzeba te ich podejście starać się traktować jako działanie w dobrej wierze, a nie zabiegi wycelowane w nas i nasze metody wychowawcze...

Anais
08-11-2010, 17:09
klaudia, z tym pobieraczkiem, to ściema jakaś. Kilka miesięcy temu Wais nagłośnił tę sprawę w radio. Kammik podała wcześniej link do wątku na gazecie, poszukaj też w necie jak się z tego wyplątać, ale to jest zrobienia!

klaudia
08-11-2010, 17:58
Anais ja to na szczescie i dzieki Marticie zdążyłam przed upływem 10 dni rozwiązać ta zlodziejską umowę...O my naiwne... MArtira nikt dziś w internecie nic za drmo nie daje:) szczególnie na pirackich stronkach.
Dziewczyny musze sie pochwalić... Bawiłam się z Julianem legendarnym bączkiem i zabawa wyglądała tak... ja nakręcałąm a on łapał, trzymał aż się przestanie kręcić i podawał mi... podawał zamierzenie bo sprawdziłam to kilka razy :D wow mój syn zaczyna coraz wiecej kumać... na małym bębnie też już "nauczyl się grac", wie że w niego trzeba walić reka i wali.:)

martita
08-11-2010, 18:23
chlopcy chorzy :(
Rychu mial goraczke wysoka-39 i wyzej w nocy...nadranem po nurofenie minela...
teraz ma tak 38 niecale...
a Jurkowi wrocil stan podgoraczkowy i maruda straszna...pewno glowa go boli, albo gardelko...eh...
jutro do lekarza idziemy na osluchanie...
P pojechal na znamieniecka po homeo...bedzie git :)

dzis przyszla do mnie paczka z maselkiem karite i mydelkiem afrykanskim...no mniami :):):)
dzis sobie zafunduje meeega kapiel :):):)


aha! bklaudia pobieraczek nam moze naskokac ;)
sie nie przejmuj ;)

Kaś
08-11-2010, 20:33
klaudia - gratulacje dla Julka :-) cwane te nasze chłopaki się robią :-)
martita Kochana przytulam Cię mocno i Twoich chorowitków też.
Na gorączkę belladonna pomaga z homeo, albo aconitum ale pewnie to wiesz. Całusy i niech zdrowieją szybciutko!!!

aga_o
08-11-2010, 21:19
Martita biedniutkie te Twoje chłopaki, przesyłam ucałowania i życzenia szybkiego zdrowienia!!
Klaudia brawo dla Juliana!
Wiecie co, pogadałam z małżem i w końcu oboje doszliśmy do wniosku że żłobek to będzie dla naszej rodziny najlepsze rozwiązanie. Cichy konflikt pomiędzy mną a teściową przestanie narastać, a może w miarę coraz rzadszych kontaktów jakoś się zatrze. Marika nie będzie świadkiem sprzeczek na tle, a bardzo możliwe że z jej żywym i wesołym usposobieniem kontakt z dziećmi po 4-5 godzin dziennie jest nawet wskazany. Póki co dajemy sobie jeszcze kilka dni do namysłu, zanim podejmiemy ostateczną decyzję. Ja oczywiście już umieram ze strachu jak ona sobie poradzi i czy nie będzie bardzo tęsknić, ale takie same obawy miałam idąc do pracy, a w końcu Marisia szybciej niż ja przyzwyczaiła się do nowej sytuacji.

Kaś
08-11-2010, 22:20
aga_o Mariczka dzielna dziewczyna jest - napewno da radę :-)
Tylko czy Wam się uda tak w środku roku załatwić formalności?? Bo w żłobkach to chyba jeszcze trudniej z miejscami niż w przedszkolach...

andzia330
08-11-2010, 22:26
Kaś w temacie babc wydaje mi sie, ze nie chodzi o to, ze babcie gotuja dla dzieci (bo to akurat jest moze byc swietna sprawa) ale o to co gotują!
Julka słoiczków nigdy tak naprawde nie jadła, bardzo wczesnie zaczeła jesc "dorosłe" jedzenie (my przestalismy np solic w zwiazku z tym i generalnie my sie "zdrowo odzywiamy") i faktycznie dzieki temu Julka nie jest niejadkiem chetnie probuje nowych rzeczy i duzo bardziej lubiła tajskie curry od mdłego słoiczka ale nie wyobrazam sobie, zeby na poczatku jak zaczynałam jej rozszerzać diete ktos inny decydował co ma zjesc! na poczatku obydwie babcie pytały czy moge jej zrobic "cos tam" jak przychodzimy do nich na obiad. Teraz generalnie wiedza jakie mamy zasady i juz sie nie pytaja - poza tym jednak jest juz starsza wiec tez nie mam tekiego problemu. Wiedza np. ze jezeli chodzi o słodycze to w gre wchodza tylko ciasta pieczone w domu, nic kupowanego ;-)

Mnie np wkurza, ze teraz Julka wszędzie dostaje lizaki, w sklepie, aptece na bazarku!!! wszyscy sie uparli - na szczescie ona jeszcze nie wie co z tym zrobic i jaj je zazwyczaj szybko gdzies takiego lizaka chowam.

My w soboty chodzimy na basen na 12.30 wiec spotkanie 13 o 13 odpada, ale bedziemy jutro w klubie ;-)



Anais, rzeczywiście różnica w sytuacji może tłumaczyć różnice w podejściu. Dodatkowo dochodzi też kwestia podejścia mojej teściowej, która od początku wiedziała wszystko lepiej i krytykowała nas za nie dawanie Monice smoczka, ciągłe noszenie, rozpieszczanie. Raz padł nawet zarzut, że "za bardzo do siebie Monike przywiązałam". To podanie Monice kompotu odczytuje jako wybadanie, na ile babcia może sobie pozwolić. Z tego powodu musieliśmy ostro zareagować.

Musze przyznac, ze ja bym ostro zareagowała w momencioe krytyki mojego podejscia do dziecka czyli "rozpieszczania", noszenia, nie dawania smoczka itp!!!!

Co do kompotu to jezeli nie słodzony to ja generalnie jestem za ALE dopiero jak sie dziecko nauczy pic wode! Julka dostawała do picia TYLKO wodę i dzięki temu teraz nie chce żadnych soczków, herbatek itp. Pije wode i czasem kompote bez cukru. ale jak jej sie chce pic to prosi o wode i nie chce niczego innego!

Martita wspołczuje i przytulam! Niech szybko zdrowieją! podeslij mi jakiegos linka do tego mydła afrykanskiego ;-)

Kaś
08-11-2010, 22:46
Marysia też piła tylko wodę ... dopóki nie poszła do przedszkola

Anais
08-11-2010, 22:58
Ja to jeśli chodzi o żłobki, to nie tyle o jakość opieki bym się obawiała, co o chorowanie :/ Miejmy nadzieję, że Marisi nie dopadną wstrętne choróbska.
A co do ja się postaram być :) Mam nadzieję, że pogoda dopisze!

aga_o
08-11-2010, 23:02
Nie wiem czy się uda, na pewno spróbujemy. Myślę że i teściowa wiedząc że Misia pójdzie do żłobka trochę się nagnie i bardziej dostosuje... no mam nadzieję przynajmniej. W każdym razie patrzę na to wszystko coraz pogodniej, jakoś damy radę :)
edit: Jak nie pochoruje teraz, to w przedszkolu, a z zarazkami i tak musi się kiedyś zmierzyć. Nie pomyślcie że traktuję to na luzie, ale staram się być realistką, swoje trzeba przechorować. Będziemy dawać probiotyki i nie przegrzewać :D

martita
08-11-2010, 23:08
u nas tez kroluje woda...Rys tak szczerze mowiac...pierwszy raz ze smakiem wypil soczek jablkowy...teraz jak ejchalam pociagiem do mamy na czas remontu...ten tydzien temu...w IC dostalismy poczestunek no i wzielam mu soczek ze slomka...i...no smakowalo mu, a tak to dotychczas plul...

Kas - ooo..nie wiedzialam..,.ja w homeo sie wdrazam dopiero...to se zapisze od razu, dzieki!
musisz mi dac te sciage koniecznie

andzia, ja to z afrikahandel.de kupilam teraz...
http://www.theorganicbodycareshop.com/product-details.asp?SID=58&PID=1091&Brand=Akamuti&Product=Soap-African_Black_Soap
a tu na forum http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=26052&page=1&highlight=afrykanskie


buuuziam,

Ripley
09-11-2010, 00:14
Ojej, dziewczyny, ale wy pisane macie ;) Już zupełnie nie nadążam za wszystkimi wątkami. Wiem, że Martity chłopaki chore - ściskam cieplutko, chyba Aga ścieła się z teściową - współczuję (najlepsze teściowe to takie 300km stąd).

A ja tu po cichutku pukam do Waszego kółeczka, żeby podpytać, czy Limonka i miumi nadal chciałyby plecaczki poćwiczyć?? Bo ja muszę :) Jeżeli ktoś jeszcze chętny to zapraszam! Dziewczyny pracujące, więc proponuje któryś weekend listopad/grudzień u mnie (tylko chłopaków gdzieś wygnam).

Anais
09-11-2010, 00:39
Witamy Ripley po krótkiej przerwie ;) Ślicznych masz chłopaków na avatarze :D

aga_o
09-11-2010, 00:40
Ripley dzięki za pocieszenie :)
Mariśka jest zagrożeniem dla samej siebie przy próbie wiązania plecaka, więc chyba się nie odważę. Ale samo w sobie wiązanie chętnie poćwiczę :)

Kaś
09-11-2010, 00:40
Kasia ja też chętna na plecaki, wprawdzie motam już sama, ale ze skutkiem różnym więc na wyjścia na plecach MT albo tuli, no a marzy mi się, żeby do wiosny to chustomistrzem plecakowym być ;-)

pozdrawiam

Anais
09-11-2010, 01:08
Jak na srajtkach też będziesz pokazywać, to ja ze swoich srajtkiem też chętna :D

Ripley
09-11-2010, 01:30
E tam, Twój to już nie taki srajtek ;) Ja najbardziej lubię motać na plecach takie 2-3 miesięczniaki - takie maluszki rewelacyjnie się przyklejają do pleców. (Anais nie masz mi za złe tego TVN? - przepraszam! - oni mnie olali, a ja zupełnie zapomniałam o całej sprawie :oops:)

Cieszę się ogromnie, że tyle chętnych! Zacieram rączki z radości, szykuję lokum i negocjuję z D. wychodne :)

miumi
09-11-2010, 06:24
Ripley, super! Bardzo, bardzo chętnie pisze się na plecaki. Ja obecnie wszysktkie soboty mam wolne, a niedizele wolne od 13 (wcześniej basen).
Ripley, będę musiała małża do Ciebie wysłać z pouchem, bo go tak długo trzymam, że to już nie ładnie. Jedna babcia się do poucha przekonanła i używa do znoszenia po schodach i na góre, a druga niestety nie chce :-(.
Andzia, własnie mi też chodzi o to chodzi, żeby Monikę do wody przyzwyczaić, jak będzie starsza, to będzie dostawała inne picie.

martita
09-11-2010, 08:17
ja i ja i ja sie pisze na weekend plecaczkowy :D:D:D
a co Wy na to, zeby to w ten weekend jakos zorganizowac...? w niedziele...? albo 13go po spacerku o 13 ;)? albo juz 11go w cwartek, bo to wolne...?
no chyba, ze macie inne plany jakies - bo to dlugi weekend jakby nie bylo...

miumi
09-11-2010, 08:38
Mi pasuje zarówno 13go po spacerku, jak i 11go w czwartek. Tylko jeśli byłby to 11, to najlepiej by było ustalić jak najszybciej, bo już się miałam z kimś na ten dzień umawiać, ale plecaczek ważniejszy :-).
Tylko gdzie my się wszyscy pomieścimy?

szapata
09-11-2010, 08:52
a ja właśnie miałąm pisac, że bardzo chetnie się z Wami spotkam, żeby poćwiczyć wiązania. Bo albo ja albo Zocha mamy coraz mniej cierpiwości i mam wrażenie, ze wiązania coraz gorsze... A baaardzo chciałabym nauczyć się nowych:D Plecaczka, 2x, na biodrze (dociagnanie!) i może kangurka:D

Lokum służę jesli chcecie, bo jak się stół pod scianę zsunie to całkiem sporo miejsca jest. Ale niech ocenią dziewczyny, które byly:) No i mi obojetne kiedy, bo nie wyjeżdzamy nigdzie od czwartku. Także baaardzo chętnie się dołączę:) Ew. poza czwartkiem możemy w uwolnić matkę, będzie otwarte:P kupimy po herbacie i starczy:D

klaudia
09-11-2010, 09:56
O i ja bym się pisała na plecaczki, tylko mi niestety ten weekend nie pasuje:/
I polecam mieszkanie Szapatej :) dużo miejsca będzie jak zsuniecie stół.
Szapata ma prośbe do Ciebie prześlesz mi przepiso na te ciacha:)

miumi
09-11-2010, 11:03
Słuchajcie, a może wszyscy mają ten piątek wolny?
Ripley, co Ty na to?

Limonka
09-11-2010, 11:43
No ja na wiązania to bardzo chętna i plecaczek i 2X, którego jak się okazuje nie umiem dociągnąć :) A do Ripley mimo, że mam rzut beretem to się wybieram i wybieram... Jedynie Gaba jest u niej częstym gościem :) Termin w zasadzie dowolny.

Jak Was czytam to znowu dochodzę do wniosku, że ja mocno liberalna w żywieniu dziecka jestem :) Wodę umie pić, ale i soków jej nie żałuję. Teraz trochę mniej owoców zajada to niech uzupełnia witaminy w ten sposób :D

Marta uściski dla chłopaków, trzymajcie się dzielnie!

Aga ze żłobkiem w naszej okolicy to łatwo nie jest - ja zapisałam Gabiśkę w marcu i mamy miejsce 200 w jednym i 142 w drugim żłobku. Dziecko prędzej do przedszkola dorośnie niż się do żłoba dostanie :(

STO LAT DO MARISI!!!! Dokładnie dziś kończy roczek :applause:

Anais
09-11-2010, 13:10
również rekomenduję szapatową miejscówkę :) Skoro nas zaprasza :ninja:
W ten weekend to klaudii nie pasuje :roll:
Ripley, ja się nie gniwam, no co ty, wszystko git :mrgreen: A co do srajtka to próbowaliśmy plecaka z miesiąc temu, nawet udało się zawiązać, ale jemu nie pasiło, denerwował się.

ćwiczę tego kangura na biodrze, ale nie idzie mi zbytnio, niezbyt nam wygodnie i nie potrafię tego dobrze dociągnąć, sporo jest luzu na górze i powoli się skłaniam w stronę kółkowej, może to już ten czas, tym bardziej że zarę mild sprzedałam, więc może kupię coś innego.

martita, ale ty przecież wiążesz plecaki, to rozumiem, że na szkolenie w celach towarzyskich :P

klaudia
09-11-2010, 13:37
Anais spoko jeśli większości pasuje to wykorzystajcie to:) ale Ripley prosze by to nie było ostatnie spotkanie plecaczkowe:) może zrobimy sobie cykl opchodnych domowych spotkań chustowo-ćwiczeniowych?

Anais
09-11-2010, 13:59
laski, przyszły właśnie nasze pachnidła :) Już popakowałam według zamówień, jak spacer sobotni wypali to dostaniecie, chyba, że wcześniej się będziemy widziały. A jak ktoś chce bardzo pilnie, to zapraszam do mnie na kawkę i po odbiór :D

miumi
09-11-2010, 14:21
Aga, gratulacje dla Mariki.
Anais, fajnie że przyszło :-)

szapata
09-11-2010, 14:22
Dziewczyny ratunku.... Mam okropny dzień jakiś. maskara...

Najpierw rano mnie złapało, bo tak sobie czytam te rózne wątki na forum, a AP też, karmieniu itd i zaczynam się zastanawiać czy to jak zajmuję się Zosią jest ok, czy jej krzywdy nie robię kładzeniem spać do łożeczka, mało ją nosze, bo lubimy się bawić i przewalać na podłodze, albo lezy u mnie na kolanach, ale chyba dopieszczam ja bardzo i dużo czasu razem aktywnie spędzamy...sama już nie wiem. Poza tym jak widziałyście Zocha niewiele płacze. Musi jej się jakaś fizyczna krzywda stac czy cos. Jak jej cos nie pasuje to marudzi. No i zastanawiam się czy jej nie "znieczuliłam" , bo jak maleństwem była (w sensie niecały miesiąc miała) i ja się zafiksowałam na w miarę (ale nie z zegarkiem w reku!) karmienie po 2h, a ona płakała (z głodu, to pewne, bo pokarm mi prawie zniknął, stąd moja walka wtedy) to owszem głaskałam, przytulałam i ogólnie tuliłam, ale byłam pewna, że to brzuszek :hide: To przez te cholerna książe Tracy Hogg ...no jakaś porażka. No i to moje radosne cieszenie się usmiechniętą Zochą szlag trafił jakoś. Ciagle się zastanawiam czy wszystko ok robię.

A na dodatek dziś próbowali się nam włamać do tego wynajmowanego mieszkania naszego. Nie włamali się (dobrze zainwestowana kasa w wypasione drzwi balkonowe antywłamaniowe). Ale i tu d.u.p.a bo ubezpieczenie nie obejmuje zniszczenia przy włamaniu. A nie obejmuje, bo mój mega zajebisty agent stwierdził, ze mamy niewystarczajace zabezpieczneia i wariant ubezpieczneia obejmujący włamanie nie jest mozliwy do wykupienia. A cholera, doczytalam teraz jakie są wyagania do tego wariantu i je spełniamy !!!!!!!! Drzwi antywłamaniowe sa, okna też. No i generalnie 4kzł pójdzie w cholere na nowe drzw balkonowe;(

Ja organizowałam to ubezpieczenie i generalnie mam ogromne poczucie winy, że nie dopatrzyłam tego. Przez cholerne 5 lat nikt nie próbował, a akurat jak zmieniłam ubezpieczyciela i zakres to mnie dopało;(

niech mnie ktoś przytuli...

Anais
09-11-2010, 14:40
Monika, nie łam się. Przytulam mocno, najmocniej :kiss:
Nie wiem co ci poradzić z tymi drzwiami, pech poprostu :twisted:

Co do Zochy, to nie daj się wpędzić w poczucie winy! Jesteś super mamą. W AP nie chodzi o to, żeby bezmyślnie nosić cały dzień, ale żeby spędzać razem czas, przytulać, dawać dziecku bliskość i poczucie bezpieczeństwa, które ty jej dajesz. !!!! U nas np. były takie okresy przy skokach rozwojwych, że Antka nosilam po 6 godzin dziennie, a teraz przez kilka dni z rzędu wogóle chusty nie używam, bo się bawimy na podłodze, przytulamy w łóżku. Ale napewno chusta Ci się jeszcze przyda i jeszcze ją wynosisz przy następnych skokach i zębach i innych rzeczach.
Jeśli uważasz, że wasza komunikacja, przez wcześniejsze wypłakiwanie została jakoś zachwiana, to zwracaj teraz uwagę na to, co Zosia chce ci powiedzieć i reaguj, przecież to nie jest tak, że wszystko stracone. Twoja córcia zacznie komunikować, czego jej trzeba. A poza ym, to skoro ją tuliłaś i głaskałaś jak płakala, tzn że nie była wypłakiwana, byłaś przy niej gdy było jej źle, tylko nie wiedziałaś co chce ci powiedzieć.

trzymam za Was kciuki, bo jesteście ekstra dziewczyny, masz piękną i fajną córcię, a ty jesteś supermama! :mrgreen:

Ściskam mocno!

Limonka
09-11-2010, 15:19
Szapata przytulam i daj spokój z załamywaniem się bo ktoś coś napisał... Ty jesteś super mama i najlepiej wiesz co robisz. Nie sądzę, żebyś coś zepsuła przez przerwy w karmieniu czy wypłakanie - nie na krótką metę. Głowa do góry :)
Poradniki i inne takie trzeba przez sitko czytać, bo naprawdę można sfiksować od tych teorii i metod.

Anais ale fajnie, że już są! Doczekać się nie mogę :)

Dziewczyny - mam 2szt identycznych łóżeczek dla lalki, takie spore, drewniane z pościelą. Bardzo chętnie pozbyłabym się jednego w zamian za jakąkolwiek inną zabawkę dla Gabi. Może któraś byłaby chętna?

martita
09-11-2010, 15:20
Anais suuuper ze pachnidelka sa :)
a plecaczek bym chetnie skontrolowala i te na biodrze okielznala...bo takie niedociagniete jakies wychodza mi...

Szapata no cos Ty kochana...jestes najlepsza mama dla Zochy!!!
a z tym ubezpieczeniem to kurde lipa no...


bylam z chlopakami u pani doktor...dr Pawlik - baaaardzo fajna...jak mnie Pilarek wkurzy to do niej sie przepiszemy...
za homeo, co fajne...i taka rzeczowa...tlumaczy...wszystko mowi, a nie ze trzeba z niej wyciagac...super...

Rys ok...tylko jednak chyba alergia...bo blady, podkrazone oczy, kaszle...ale alergolog 23 dopiero...
za to Jurek infekcja wirusowa - osluchowo czyty, ale gardlo 'kalafiorowate' - engystol i tantum verde ewentualnie drosetux bo kaszle...
uf...dzieki Bogu/..

martita
09-11-2010, 15:41
aaa i STO LAT DLA MARISI@!!!
a ja ja dzis widzialam i kurcze zyczen nie zlozylam...

szapata
09-11-2010, 15:53
Dziewczyny dziękuję! Z Zochalkiem jakoś na luz wrzucę i będzie dobrze. A nasz agent poczul się odpowiedzialny za błąd i będzie cos kombinował lub może sam coś dopłaci. Zobaczymy.

Martita - kuruj tych swoich chłopaków bo się za nimi stęskniłam!
Klaudia - przepisy na priv zaraz pójdą:)
Aga_o - uściski i całuski dla Marisi:*:*:*

A co do lokum to serio serio udostepnię chętnie, chyba, że Ripley wolisz u siebie, no problem. Tylko dajcie znać wcześniej to uprzedzę Kowala:D Albo będzie się z nami uczył albo przy aucie pogrzebie sobie.

Anais
09-11-2010, 16:08
martita, mi mama mówiła właśnie że z tych wszystkich to Pawlik najlepsza, bo ona taka najbardziej otwarta jest
szapata, ja też przepisy na priv poproszę
aga_o, buziaki urodzinowe dla Mariśki! Sto lat malutka!

:hbd::happy:

aga_o
09-11-2010, 17:55
Szapata znam Twój ból - sama przez to przechodziłam ostatnio!! Moja rada jest taka żeby nie próbować na siłę nadrabiać tego czasu, a "Język niemowląt" opchnąć na allegro. Wszystkie inne poradniki dzieciowe też. Być po prostu tu i teraz z Zochą, zaufać swojej intuicji i najzwyczajniej cieszyć się własnym towarzystwem, tak jak serducho podpowiada :) jesteś wspaniałą mamą!!

Słuchajcie z teściową coraz gorzej, dziś Marika co prawda dostała obiad który jej zawiozłam, ale tuż przed nim kruche rogaliki z marmoladą. Nie mam siły, powiedziałam jej że proszę nie podawać Marice słodyczy i się rozłączyłam. Poskarżyła się K że jej nie szanuję i że ona nie jest opiekunką społeczną żebym ja jej uwagę tak zwracała :/ Słów mi brak. Postanowiliśmy w czasie oczekiwania na miejsce w żłobku zorganizować pracę tak żeby jak najmniej czasu spędzała ze Skarbusią, bo niestety nie możemy pozwolić sobie na zrezygnowanie z drugiej pensji. Już nie mam siły, zamknęłam sklep i popłakałam się w pracy :( chyba za cienias jestem na to wszystko

Martita dużo siły i pozytywnych fluidków wysyłam do walki z alergiami i wirusami!!

Anais a czy mogłybyśmy umówić się na czwartek??

Mariczka baaardzo dziękuje za życzonka :D

szapata
09-11-2010, 19:04
Anais a ja taka gapa ze wczorajszych urodzin zięcia nie zauważyłam....:hide:

WSZYSTKIEGO NAJ ANTOŚ:* :* :*

Anais
09-11-2010, 19:21
dzięki szapata :)
aga, jasne, że w czwartek może być :)

aga_o
09-11-2010, 19:27
MARIKA CHODZI SAMODZIELNIE!!!

szapata
09-11-2010, 20:19
Jeden dzień a ile wrażeń!!!!

UŚCISKI GRATULACYJNE DLA MARICZKI:applause::applause::applause:

Limonka
09-11-2010, 20:24
Tak w urodziny zaczęła chodzić??? Jeju jak super! To się jutro dziewczyny poganiają :)
Dobrze, ze mi przypomniałaś - miałam wystawić na Alle Panią Tracy. Po grzyba jak to kupowałam? Tak się nasłuchałam, naczytałam jakie to cuda w tej książce są... i kurcze przeczytałam i się załamałam - jak można dziecko w schematy ubierać? Kategoryzować i instrukcje obsługi niemowlaka tworzyć...

Wiesz co sobie Aga pomyślałam, Twój problem to chyba głównie to, że to teściowa :) Nie znam Cię (jeszcze), ale kurcze nie podejrzewam żebyś jakoś fanatycznie chciała zabraniać dziecku słodyczy. Kruchy rogalik to nie koniec świata :) Pewnie zupełnie inaczej podchodziłabyś do sprawy, gdyby to była Twoja mama. Też byś wyznaczała granice i wkurzałoby Cię ich łamanie, ale chyba nie doprowadzało by do łez... Czy się mylę? :)

Moja mama dziś oberwała za Danonka :D Ale i tak byłam jej wdzięczna, że mi sprzątnęła Gabiśkę na całe popołudnie i mogłam spokojnie popracować (tfu...jak to brzmi!)
Teraz i przyszło do głowy - czemu te babcie się nadal przyznają co dają naszym dzieciom skoro je bez przerwy opierdzielamy :)

Martita - kuruj tych swoich chłopaków, bo nasz spacerek tuż tuż!

Kaś
09-11-2010, 21:15
aga_o STO LAT DLA MARISI!!! GRATULACJE ZA KROKI NA WŁASNYCH NÓŻKACH i BUZIAKI DLA CIEBIE!!! Wiem, że temat Teściowej ciężki, mimo mojego liberalnego dość podejścia do żywienia itd. to Teściowa była dla mnie zawsze baardzo ciężkim tematem chociaż u nas akurat to była bardziej złożona sprawa.... Rozumiem, że jesteś wściekła, ale głowa do góry rogalik w urodziny dobra rzecz ;-)
Limonka Ty to mądra Babeczka jesteś ;-) (ja mam zbliżone podejście do Twojego)
szapata uśmiechnięte dziecko jest najlepszym na świecie dowodem na to, że jesteś SUUUPER MAMĄ!!! Moja Marysia (starsza córa) też była bezproblemowa, potrafiła się godzinę bawić sama w łóżeczku po obudzeniu itd. Moim zdaniem takie uśmiechnięte i "grzeczne" dzieci to SKARB i należy się cieszyć a nie dołować. Ptrzecież dorośli też są różni nie każdy lubi być non stop głaskany po głowie... Aga dobrze napisała, rób jak czujesz i olej poradniki!!! WIelka buźka dla Ciebie!
martita, ale cuudnie było Cię chociaż na chwilę zobaczyć - Ty musisz jakoś do mnie wpaść kochana po sąsiedzku w końcu!!!
Anais masz cuuudną Mamę, bardzo miła ta wizyta była i rzeczowa a i potwierdziła moje obserwacje na podstawie mojej dość wątłej wiedzy o homeo i dużej o moim Synku :-) co do konstytucji Jaśkowej hihi. Mam nadzieję, że zestaw nam pomoże i wzmocni Jasika!!!

Czy ja mogę poprosić o jakieś wnioski z naszych dyskusji nt. spotkania, bo się pogubiłam??
Kiedy, gdzie o której??
W sobotę najprawdopodobniej nas już nie będzie, ale w piątek chętnie tylko że z dwójką Dzieci

Anais
09-11-2010, 21:35
Kaś, cieszę się że zadowolona jesteś z wizyty i mam nadzieję, że kuracja Jaśka postawi na nogi ;)
aga, temat teściowych jest ciężki, ale spróbuj spojrzeć na sprawę z dystansem, choć wiem, że to trudno, bo dotyczy Twego skarba. Teściówka pewnie chciała Marisi sprawić przyjemność urodzinową, a nie zrobić Ci na złość. A wywoływanie wojny pomiędzy Tobą, a nią odbije się pewnie na Twoim związku i na maluszku też. Głowa do góry, będzie dobrze, a Mariczce napewno nic po rogaliku nie będzie :D

Ja Wam powiem że dziś z kolei przeczytałam na forum wątek na temat nagród i nagradzania w przedszkolu za dobre zachowanie i jakie to szkodniwe i trochę zdębiałam... Ale planuję go śledzić i przetrawić kilka dni, zanim sama w środku się ustosunkuję do tematu...

Pozdrówki for all :D

aga_o
09-11-2010, 21:40
Wiecie co to nie chodzi o to że teściowa, a nie moja mama, bo z moją to bym na pół minuty małej nie zostawiła. Nie chodzi tez o samo w sobie ciasteczko czy rogalik, bo pozwalam dawać je do jogurciku na drugie śniadanie, albo na deser po obiedzie. Chodzi o to że była proszona dzień wcześniej o rozsądne karmienie, Krzysiek tłumaczył że mała ma delikatny brzuszek itd. W sumie dobiło mnie najbardziej to że znów lekceważy to o co się prosi. Ech :( Nie lubię kiedy ktoś mnie nie szanuje, a to był tego kolejny przejaw.
Widzę że szkoła tresury Tracy Hogg jest znana wszem i wobec. Sama pożyczyłam książkę i jako przykładna mama przykładnego dziecka myślałam że się tak da. I całe szczęście że się nie dało.
Zaraz uploaduje na tube filmik z naszymi pięknymi kroczkami. Ale jestem dumna z tej naszej Królewny :)

andzia330
09-11-2010, 22:31
ale sie rozpisałyscie!!! przepraszam, ze ja zcytatami ale inaczej sie pogubie;-)

Marysia też piła tylko wodę ... dopóki nie poszła do przedszkola

ale im pozniej tym lepiej! a nawyk picia wody jednak zostaje (mam nadziej!)


andzia, ja to z afrikahandel.de kupilam teraz...
http://www.theorganicbodycareshop.com/product-details.asp?SID=58&PID=1091&Brand=Akamuti&Product=Soap-African_Black_Soap,

to zupełnie inne - to moje czarne indonezyjskie jest z pyłem wulkanicznym - super jest, ale mozna je kupic tylko w indonezji... zawsze zapas przywoze ale tam tez trudno dostac wiec czasem zapas to 2... myzlalam, ze to bedzie podobne ;-)


.
Szapata ma prośbe do Ciebie prześlesz mi przepiso na te ciacha:)

ja tez poprosze przepis na tarte!!!



Jak Was czytam to znowu dochodzę do wniosku, że ja mocno liberalna w żywieniu dziecka jestem :) Wodę umie pić, ale i soków jej nie żałuję. Teraz trochę mniej owoców zajada to niech uzupełnia witaminy w ten sposób :D

no ale w kupowanych sokach to witamin za bardzo nie ma.... za to jest cukier i czasem jeszcze inne "ciekawe" rzeczy. Poza tym soki robi sie z koncentratów, a nigdzie nie jest napisane jak robi sie koncentraty.... zazyczaj przyjezdzaja z China...


laski, przyszły właśnie nasze pachnidła :) Już popakowałam według zamówień, jak spacer sobotni wypali to dostaniecie, chyba, że wcześniej się będziemy widziały. A jak ktoś chce bardzo pilnie, to zapraszam do mnie na kawkę i po odbiór :D

ja sie juz nie moge doczekac!!! a w sobote nie moge ;-(

Szapata przytulam! Pamietaj jestes najlepsza mama dla swojej córeczki!!!! tak jak napisała ktoras z dziewczyn - nie chodzi tylko o bezmyslne , ale dlugie przytulanie! spedzacie ze sobia duuuzo czasu, macie super kontakt i o to własnie chodzi!!!! spanie ze soba "na siłe" wcale nie jest fajne i dobre! Jezeli tak Wam lepiej to znaczy ze dla Was tak jest LEPIEJ! Ty wiesz najlepiej co dla WAS obydwu jest najlepsze! musisz słuchac tylko instynktu!
dla mnie tarcy hogg to masakra ;-) pamietaj słuchaj siebie i córeczki!!! [/QUOTE]

Mariśka STO LAT i gratuluje pierwszych kroczków - teraz sie zacznie ;-)

Aga_O - ja Cię rozumiem...Uważam, ze teściową powinna uszanować Twoje zdnie to TY jesteś matka i to Ty wiesz co jest najlepsze dla Twojego maleństwa. Ja zrobiłabym wszystko, zeby mała jak najmniej zostawiac z Babcia i posłała do złobka jak tylko bedzie to mozliwe (ew. znalazła opiekunke). Przytulam...

Dziewczyny ja w tym tyg odpadam - dzisiaj miałam jedyny wolny dzien ( bylam w klubie mam) - reszte tyg (łacznie z czwartkiem) pracuje - do Julki bedzie istna sztafeta osób zajmujących sie ;-) niestety nie ma wyjścia!
jak na razie jest jeszcze szansa na niedziele! jezeli bede miała wolna to chetnie wybiore sie na spacer albo zapraszam do mnie! U mnie tez miejsce na mini warsztaty chustowe jest! a ja Wy sie na niedzile zapatrujecie?

Anais
09-11-2010, 23:04
zrobiłam pierwsze próby z nowymi kosmetycznymi nabytkami i olejek z pestek moreli pięknie pachnie i superowo się bulbka masuje, a masło shea byłam zdziwiona, że takie twarde, ale w sumie fajne :) olejek ze słodkich migdałów jeszcze nie wypróbowany... trochę żałuje w końcu, że tego kokosowego nie kupiłam ... trudno, może następnym razem :)

Kaś, jak wasz nowe hybrydowe MT od pani olo? Jak się nosi? koniecznie muszę zobaczyć, bardzo ciekawa jego jestem :)

Ripley
09-11-2010, 23:32
Dziewczyny! Przerażacie mnie, kiedy Wy to wszystko piszecie?? ;) Może czas jakieś podforum Praskie utworzyć, co by różne wątki w nim były: teściowe, karmienie, gratulacje... itp?? Tak sobie luźno pomysł rzucam...
A teraz tylko życzenia dla maluszków, (bo wszystkich pozostałych wątków niespamiętałam): Antoś, Marisia - GRATULACJE OGROMNE!!!

Dziewczyny proponuję pierwszy termin: czwartek 11:00? Ustosunkujecie się proszę, żebyśmy coś szybko ustaliły :) Szapata, jeżeli nie uda mi się wszystkich moich chłopaków z domu wyprosić, to chętnie wykorzystam Twoją siedzibę :).

Anais
09-11-2010, 23:41
mi tam pasi, w prawdzie się nie wyśpimy ;) ale co tam :D dla takiego towarzystwa, wszystko :ninja:
a z tym forum, dobrze jest jak jest :) ja to normalnie uzależniona jakaś chyba, rano wstaje, to pierwsze co, forum, na spacer z dzieckiem wychodzę i się zastanawiam co tam dziewczyny napiszą na forum :duh:

Kaś
10-11-2010, 00:21
Ripley ja co do czwartku muszę z Małżem pogadać - wolałabym taki dzień, żeby On pracował, a Mania była w przedszkolu... ale wiem że miumi, aga_o i Limonka pracują nie w domu więc marne szanse na zadowolenie wszystkich za jednym razem... Dam znać jutro.

Anais MTek od pani_olo baardzo fajny - najfajniejsze w mietkach czy hybrydach jest to że sama je sobie możesz wymyślić - wybrać materiały no i że mają dwie strony ;-) na zmianę hihi - buziaki na dobranoc, uciekam!

Anais
10-11-2010, 00:29
no to super :D Mi to się bardzo podobają te MT Madame GooGoo od kociakocia chyba (nie wiem?). Piękne :) Ale trzeba przyznać, że chusty mają zdecydowanie najwięcej uroku (IMO), mimo mojej wielkiej sympatii dla MT i Tulików :D

miumi
10-11-2010, 05:42
Dziewczyny proponuję pierwszy termin: czwartek 11:00? Ustosunkujecie się proszę, żebyśmy coś szybko ustaliły :) Szapata, jeżeli nie uda mi się wszystkich moich chłopaków z domu wyprosić, to chętnie wykorzystam Twoją siedzibę :).
Mi pasuje :-). Może uda mi się namówiłć Małża, żeby też przyszedł na placaczki. Jakoś zrozumiał, że to trzeba w dwie osoby. Nie wiem czy go wyprowadzać z błędu. :twisted:

Oczywiście z mojej strony spacer 13go o 13 nadal aktualny.
Tylko gdzie się spotykamy?

Szapata, jesteś wspaniałą mamą! Ja nosiłam baardzo dużo, ale dlatego że Moniczka wyraźnie się tego domagała płaczem. Nie sądze, żebym ją ciągle nosiła, gdyby nie chciała. Bo po co? Co do mieszkania do przykra sprawa :(. Mam nadzieje, że się uda z tym agentem, że dopłaci Wam.

Aga_O, trzymam kciuki! Ja uważam też, że trzeba jasno wytyczać granice. Gratulacje dla Mariczki, Superdziewczynki za pierwsze krokii
Kaś, dobrze, że mamy różne zdania na ten temat teściowych i sztywnych reguł karmienia.Dzięki temu nie będziemy w tym wątku jedynie kółkiem wzajemnej adoracji;-)

aga_o
10-11-2010, 07:41
nasze kroczki nieśmiałe :)
http://www.youtube.com/watch?v=zx7QI9OjAQI
http://www.youtube.com/user/lagajka?feature=mhum#p/a/u/1/owwLJswrbxE
najwięcej poszła 9 kroczków :) moja kochana dzielna Marisia

martita
10-11-2010, 08:21
ojej braaawo Marisiu :D:D:D

sluchajcie, ja odnosnie do jutrzejszego plecakowo-chustowego spotkania...bo tak, Jurek nie ma goraczki...ale no ma gardlo jeszcze troche zawalone...i ja generalnie nic na przeciwko nie mam do wyjscia z nim - lekarka powiedziala, ze jak nie bedzie temperatury, to juz w czwartek mozna wyjsc...ale czy Wy nie macie na przeciwko nic bym z nim przyszla...? mysle, ze on zarazac to nie zaraza, ale...no chce znac Wasze zdanie, ok..,.?

Anais, a Ty w czwartek przywieziesz te mazidla/pachnidla...? chetnie zerkne jak Wasze maselko shea z ecospa wyglada,pachnie...
ja mam teraz to shea z afrikahandel i ono takie inne niz to co dotychczas mialam - a kupowalam na krainapieluszek...

andzia, ooo..t.o indonezyjskie musi byc super...ale to co mam baaardzo mnie zadowala! czuje juz roznice na skorze...po tych kilku uzyciach...

aga_o
10-11-2010, 08:26
To mogę też i ja załapłać się na chustospotkanie?? Tylko my nieplecakowe jesteśmy, no ewentualnie w tuliku na plecy Marika wskakuje

martita
10-11-2010, 09:02
jasne Aga- aspotkanie wlasnie po to by plecaki opanowac :)

szapata
10-11-2010, 10:12
czwartek g.11.00 pasuje. gdzie?

Limonka
10-11-2010, 10:29
Jeśli chodzi o jutro to ja nie wiem czy moja akurat nie zażyczy sobie spania bo to mniej więcej jej pora ostatnio. No i nie wiem co M na to, że sobie pójdziemy z domu :) Dam znać jeszcze, ok?

Na sobotę jesteśmy umówione? Ile nas bedzie? Spotykamy się przy fontannie na Podskarbińskiej.

Marisia świetnie chodzi i ma taką samą żyrafkę jak Gaba :D

Limonka
10-11-2010, 10:33
[Limonka Ty to mądra Babeczka jesteś ;-)

Wydrukuję to sobie chyba i powieszę nad biurkiem na poprawę nastroju :)

klaudia
10-11-2010, 10:40
Dziewczyny wow, jeden dzien podroży i tyle nadrabiania.
Gratulacje dla wszytskich dzieci i mam również.
Szapata przytulam, choć myślę że humor juz sie poprawił. Nie przejmuj się poradnikami... Każde dziecko jest indywidualnościa i rady dla ogólu nie zawsze sie stosują.. po drugie nie martw sie przeciez chcesz dla Zochy jak najlepiej i to jest najwazniejsze, wszystko robisz z milości do niej :*
Martita zdrowka dla maluszkow...hmm rozważe chyba przeniesienie:)
Aga siły życzę...Obejrzałam właśnie Marike, cóż za radość... mojej przyjaciólki syn taki sam prezent mamie zaserwowal w te 1 urodzinki
Anais a ja olejek z pestek moreli zamówiłam dla siebie na cere:P
Dziewczyny z racji tego ze jestem na wypoczynku u rodzicow pewnie do niedzieli bede sie rzadko pojawiać, ale duchem jestem z Wami i z plecaczkami:)

Ripley
10-11-2010, 13:29
Więc co dziewczyny, ustalone? Jutro, 11:00, u mnie (mąż łaskawie wyprowadzi się z chłopakami z domu ;)) - Omulewska 9/30.
Tylko proszę wybaczcie! - ale ja jestem beznadziejna gospodyni - nie piekę, kawę mam tylko rozpuszczalną, ale ugoszczę Was najlepiej jak będę umiała :)

Limonka
10-11-2010, 13:56
Ja powinnam być :)

Do zobaczenia!

martita
10-11-2010, 14:29
to my tez - chyba ze sie pogorszy nam stan zdrowia...ale juz jest ok, wiec bedziemy :)

andzia330
10-11-2010, 14:47
My niestety nie ;-( Julka jedzie do babci na cały dzien a ja pracuję... bawcie sie dobrze! Bo chociaz plecaczkujemy juz od dawna bardzo chetnie bysmy sie spotkały ;-)

Martita - mydełko jest super, ja zawsze maiłam sucha skroe a po nim-bomba ;-) ma tylko jedna wadę zostawia paskudny czarny osad na wannie ;-), nabrałam ochoty na to Twoje afrykanskie! daj znac czy bedziesz jeszcze zamawiała (zawsze to mniej za przesyłke bedzie!)

miumi
10-11-2010, 15:06
sluchajcie, ja odnosnie do jutrzejszego plecakowo-chustowego spotkania...bo tak, Jurek nie ma goraczki...ale no ma gardlo jeszcze troche zawalone...i ja generalnie nic na przeciwko nie mam do wyjscia z nim - lekarka powiedziala, ze jak nie bedzie temperatury, to juz w czwartek mozna wyjsc...ale czy Wy nie macie na przeciwko nic bym z nim przyszla...? mysle, ze on zarazac to nie zaraza, ale...no chce znac Wasze zdanie, ok..,.?


Martita, ciężko mi to jest pisać, ale ja bym się trochę obawiała:frown, bo Moniczka była niedawno na szczepieniu. Jakby Monika zachorowała, to byłby dla mnie duży problem w pracy, żeby iść na zwolnienie:roll:

Co innego na spacerku, na świeżym powietrzu, ale w pomieszczeniu, to widzę oczami wyobraźni zarazki krążące w obiegu zamkniętym.

martita
10-11-2010, 15:30
Andzia, wiesz co...poki co to chyba nie bede dlugo zamawiac...bo zrobilam zapas - ale jak chcesz moge Ci dac na sprobowanie/potestowanie...bo ja kroje to mydlo na takie plastry i takich uzywam, bo to wygodniejsze...

Miumi, spoko rozumiem...coprawda my juz na finiszu i jedynie gardlo rozpulchnione, ale rozumiem i odpuszczam :)

Anais
10-11-2010, 15:39
Ja się postaram nie zaspać i też przyjść :oops: Biorę zapas kosmetykowy dla miumi i limonki, dla andzi, klaudii i martity nie. szapata, kaś i aga_o dawać znać czy będziecie i czy mam dla was też brać :ninja: Ew. jak ktoś komuś przekazuje, to się odezwijcie komu mam ten zapas oddać :ninja:

szapata
10-11-2010, 15:53
No ja będę, więc Anais weź rzeczy też dla mnie:ninja:

szapata
10-11-2010, 16:51
ta... pamięć mam dobrą ale krótką. shit... zapomniałam, ze w ten wspaniały długi weekend:
- w czwartek - Kowal biegnie w biegu niepodległosci ( jak nie bedzie padalo) - start jutro o 12.00... z Zochą mamy mu kibicować, no i teściowej tez, bo biegnie równiez
- w piątek - przyjezdza rodzina na weekend ( w sobote na slub, ale od piatku nocuja u nas, a slub nie wiem o ktorej)

w zwiazku z tym raczej mnie jutro nie będzie, chyba, ze bedzie lało...podobnie w sobote na spacerze...Sorki...

miumi
10-11-2010, 17:01
Martita, dzięki za wyrozumiałość dla matki histeryczki:hide:

andzia330
10-11-2010, 17:28
Andzia, wiesz co...poki co to chyba nie bede dlugo zamawiac...bo zrobilam zapas - ale jak chcesz moge Ci dac na sprobowanie/potestowanie...bo ja kroje to mydlo na takie plastry i takich uzywam, bo to wygodniejsze...


bardzo chetnie jakis malutki kawałeczek bym wypróbowała! No i moze wreszcie sie spotkamy ;-)

martita
10-11-2010, 17:41
szapata - ojej...no to amsz weekend niezle sie zapowiadajacy...
a na slub tez idziecie? czyli w sobote tez odpadasz...?

miumi - spoko spoko laska ;)

andzia to kiedy i gdzie ;)
przy okazji zagaje do Ciebie bo mam fotowy romans - pisalam Ci juz kiedys, czy nie...?

andzia330
10-11-2010, 17:46
Martita u mnie teraz krucho z czasem ;-) jutro mogę sie spotkać jakos po 16-17. W sobotę bede miała jakos chwile w srodku dnia, nie wiem jeszcze jak z niedzielą. A gdzie Ty mieszkasz? Ja koło PL. Szembeka.
Fotowo chetnie porozmawiam ;-) ja bym o mydłach porozmawiała bo sie napaliłam na robienie !

zmiana planów! wyglada na to, ze bede miała wolny piatęk ;-) Martita mozesz? Anais moze mogałabym jakos "pachnidła" odebrac?

Kaś
10-11-2010, 19:49
miumi jasne, że tak :-) cieszę się że się nie obraziłam - dyskutować zawsze warto :-) ja tylko nie lubię skrajności.

Nas jutro nie będzie, zresztą Janko też jeszcze czasem kaszlnie...

Martita, Anais, Andzia (reszta też oczywiście) co byście powiedziały na spacer w piątek?? Nas w sobotę chyba jednak nie będzie, bo pojedziemy na wieś na działkę do rodziców. Przeczytałam co napisałam i żeby nikogo nie obrazić jakoś tak mi się zapamiętało, że martita, andzia i anais mają wolny piątek...stąd to hasło ;-)

martita
10-11-2010, 19:50
andzia moge w piatek :)
ja robilam dwa razy mydlo - teraz czasu i samotnosci mi brakuje ;)

a Kas jak najbardziej, jestem za :)

Anais
10-11-2010, 20:01
jestem za piątkiem, dla odmiany nie wiem jak z sobotą, bo mój tata ma urodziny i chyba mu ciacho będę robić. Andzia możemy się umówić po odbiór, daj znać tylko kiedy chcesz po nie podejść/podjechać.

Limonka
10-11-2010, 20:13
Szkoda, że części z Was nie będzie jutro :(

Jak wkońcu stoimy z sobotą? Bo może dałoby się poprostu ten spacer na piątek przełożyc? Wszystkie mają wolne???

I co tu za fotowe romanse ochodzą, hę? :)

andzia330
10-11-2010, 20:41
O której i gdzie w piątek ?
Jak bedzie brzydka pogoda (albo brak chęci spacerowych) to zapraszam do mnie!
Nie wiem czy dam rade cos upiec bo ja teraz dniami i nocami pisze jak tylko mam chwile... ale pyszna kawa i herbata na pewno sie znajdzie ;-)

Martita to poromansujemy mydełkowo-fotograficznie ;-)
Anais jezeli bys sie wybierała na spacer tudziez spotkanie to mogłabys zabrac pachnidła?

martita
10-11-2010, 20:55
hmmm...ja sie dostosuje co do godziny - miejsce tez mi w zasadzie obojetne...
moze byc skaryszak, ale moze byc tez podskarbinski - jesli bedzie ladnie (nie bedzie lac ;) )
to nie wiem tak strzele - 10 w piatek...? a Wy wybeirzcie gdzie :D:D:D

Limonka - sobota o 13, przy fontannie w podskarbiskim...

Anais widzialam watek na starszakacvh

andzia330
10-11-2010, 20:56
o 10 to my zazwyczaj wstajemy ;-) może o 11?

jezeli podskarbiński to my utkniemy na placu zabaw ;-)

klaudia
10-11-2010, 20:57
Andzia robienie mydeł świetna sprawa... polecam:) jakby co Ania moja napewno służy pomocą...można by ją było zwerbowac na jakiś spacer itp. z reszta w styczniu rodzi wiec bedzie miala wspolne tematy z mamami:)

szapata
10-11-2010, 21:09
Jesli jutro będzie padało to KOwal nie pobiegnie i razem zawitamy uczyc się pleczacka i innych wiazań. Co do piątku/soboty spacerowo generalnie cięzko mi powiedzieć czy dołączę bo ta rodzina to z 3M przyjeżdza specjalnie dzień wcześniej, zeby Zoche odpowdziwiać a w sobotę do jakichś swoich znajomych idą na ślub. My nie:) Ale nie wiem w jakich godzinach oni będą, stąd moja niepewność czy damy radę być.

Jutro rano się okaże gdzie będziemy. dam znać

miumi
10-11-2010, 21:35
Spacerowo, to mi zarówno piątek jak i sobota pasuje.

Kaś
10-11-2010, 21:42
Dziewczyny ja jestem za piątkiem 11 na Podksarbińskiej to starszaki się pobawią na placu a my spokojnie pogadamy...

aga_o
10-11-2010, 21:52
Ripley i ja z Mariczką wpadnę, ostatnio taka nosidłowa mama się zrobiła, że jeszcze wyjdę z wprawy w motaniu i co będzie?
Anais weź też moje eco-zakupy proszę
W sobotę tylko nie dam rady na spacer, bo chyba utknę w pracy :( no chyba że po 16 mogę się umówić, albo w niedzielę
Martita nie kracz!! Będzie dobrze, Jusio na pewno wyzdrowieje, wiara to połowa sukcesu
Miumi czy odebrać też Twoje pachnidła, czy spotkasz się z Anais w sobotę??

Ripley
10-11-2010, 22:40
Zatem czekam jutro na wszystkich zdeklarowanych i niezdeklarowanych też (bo a nuż coś się zmieni ;)). Do zobaczenia!

Anais
11-11-2010, 00:22
nie wiem czy jutro jednak dam radę :hide:jakoś zmęczona jestem, właśnie gości pożegnałam, jakoś nie mam siły. a mały ma ostatnio jakiś mały buncik chustowy, a na plecach wogole nie lubi, więc chyba go nie będę męczyć, póki mu nie przejdzie, bo jeszcze mi się wogóle na chusty wypnie. A my mamy jeszcze czas na plecaki i liczę, że wtedy Ripley też pomoże :)

Ale za piątkiem i spacerem jestem jak najbardziej i wezmę też wtedy pachnidła, proszę, nie bijcie kobity, że jutro nie dostaniecie, w piątek już npewno.:oops:

Buziaki i miłej nocki :)

aga_o
11-11-2010, 08:33
Oj szkoda Anais, bo ja jutro pracuję. Ale może któraś z moich super chusto-sąsiadek mogłaby zabrać i wracając bym sobie odebrała?? Wiem że miałam wczoraj napisać, ale zakręciłam się tak że zupełnie zapomniałam jak zobaczyłam że wybierasz się do Ripley

szapata
11-11-2010, 09:14
jak widać za oknem pogda piękna i nie pada, więc idę spełnić małżeński obowiązek (LOL) i męża oraz teściową dopingować :D

martita
11-11-2010, 10:25
powodzenia w dotarciu do mety dla kowala i tesciowki :)
dawaj znac szapata jak tam sie wyklaruje jak z czasem w reszte weekendu...

klaudia oooo././/to super by bylo spotkac sie z Twoja kiolezankja!!! moze i ja bym powrocila do robienia mydelek...?
baaardzo jestem za - tematow nam nie zabraknie - jak nie mydla, to chusta, jak nie chusta to porod czy AP czy cyc czy wielo ;)

Anais Tosiek ma 4 miechy co nie...? to jest klasyczna chwila na bunt chustowy jest wtedy (na forum mozesz wiele takich watkow przeczytac)...odpusc...nie ma co go zmuszac...tzn.jak da sie zamotac to nos, ale jak sie drze to odpusc...
nie wiem czy teraz jak Ci pozycze te kolkowa to dobry moment bedzie na nia dla Was...ale to sobie polezy najwyzej u Ciebie troche dluzej ;)

Ripley, mam nadzieje, ze jeszcze nie raz sie tak spotkamy chusotow-wiazaniowo ;)
ja gteraz walcze z wiazaniami na biodrze - konkretnie z petelka...eh...kangur na boku super! choc mam watpliwosci co do wysokosci tej pol z przodu jak leci do wezla...bo ona na lydce lezy i blokuje ruch nozki wtedy...a na wszytskich filmach, instrukcjach tak jest - tak ma byc...?

aga_o juz nie musze krakac - Jusiek ma sie baaardzo dobrze :) przestal chrypiec i miec katar, zostalo troche kaszlu wykrzusnego - wylize sie z tego ;)
to Ty w piatek nie mozesz...? ani w sobote...?
to ja wezme Twoje pachnidla - co zamawialas, zebym nie pomylila, jakby co...? kokos i shea?


dobra laski, to tak...jutro o 11 (ja bede wczesniej...ja bede tak kolo 10:30 pewnie...) przy fontannie...? oby nie lalo...
biore ze soba kolkowa dla Anais i czarne mydlo dla andzi, a Anais bierze pachnidla - si...?

a w sobote o 13 tez przy fontannie tak...?

to jak tak za ciosem to moze na neidziele sie umowimy juz co ;) ?

Anais
11-11-2010, 11:32
martita, tak, wiem, że to kryzys chustowy, nie robię nic na siłę, ale on czasem chce, a czasem nie, różnie... ale myślę, że może na biodrze by lepiej było, bo by widział wszystko, bo lubi być na biodrze bez chusty noszony.

Ja jutro wezmę te pachnidła, mam dla was popakowane już w paczuszki z imieniem, myślę, że ktoś weźmie dla agi i ewentualnie innych nieobecnych...

w czasie pisania tego postu armagedon mi się w domu zrobił. Antoś zrobił kupkę u taty na rękach i jak ich wysłałam do przewijania, to kuba go położył i cała kupa została wyciśnięta z pampersa na plecy i przewijak...:omg: nawet nie wiedziałam jak go rozebrać i wymyć... :hide:w efekcie młody wylądował w wannie :roll: no armagedon istny :duh:

andzia330
11-11-2010, 11:47
w czasie pisania tego postu armagedon mi się w domu zrobił. Antoś zrobił kupkę u taty na rękach i jak ich wysłałam do przewijania, to kuba go położył i cała kupa została wyciśnięta z pampersa na plecy i przewijak...:omg: nawet nie wiedziałam jak go rozebrać i wymyć... :hide:w efekcie młody wylądował w wannie :roll: no armagedon istny :duh:

czuli klasyczny "plecaczek" zrobił ;-)

Anais
11-11-2010, 14:09
porządki w szafie zrobiłam i buty wystawiłam na wymiankach, może coś chcecie?
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=45151&p=931526

miumi
11-11-2010, 15:22
Ripley, Aga, Limonka, dzięki za miłe spotkanie :-)
Jestem już przekonana do plecaczka, mam nadzieje, że mi nie przejdzie :D

Dziewczyny, ktoś się w sobotę też wybiera na spacer? Bo ja mogę albo w piątek albo w sobotę, w jeden z tych dni musimy do IKEA jechać, po zabezpieczenia do mieszkania - Monika zaczyna buszować.

aga_o
11-11-2010, 15:40
Limonka, Miumi i Ripley dzięki za spotkanko, ja do motania na plecach nadal się nie przekonałam i chyba odpuszczę, będę plecakować w nosidełku. Wymęczyła się Mariczka, pospała trochę i myślałam że będzie lepiej, ale maruda się zrobiła straszna :(
Martita całe szczęście że doszedł do siebie :)
Nie mogę w piątek, ewentualnie popołudniu koło 17. W sobotę jedziemy na zakupy i z Mariśką do fiku-miku, więc wrócimy też pod wieczór, a w niedzielę (uff) jestem dostępna cały dzień

martita
11-11-2010, 16:09
no przeciez sie zalamie.... Rys ma znowu 39,5 :cryy:

andzia330
11-11-2010, 16:18
no przeciez sie zalamie.... Rys ma znowu 39,5 :cryy:

o, matko współczuje! i przytulam...

ja spacerowo jutro cały dzień jestem chetna ;-) w sobotę nie bardzo, co do niedzieli jeszcze nie wiem

szapata
11-11-2010, 16:25
No i dobiegli:) Kowal 1:00:24 h, Teściówka 1:13:cośtam h:) Jestem z nich dumna!
Okaząło się, że rodzinka wpadnie dopiero w sobotę więc na spacer jutrzejszy się piszę:) O 11.00 na podskarbinskiej?

andzia330
11-11-2010, 16:32
No i dobiegli:) Kowal 1:00:24 h, Teściówka 1:13:cośtam h:) Jestem z nich dumna!
Okaząło się, że rodzinka wpadnie dopiero w sobotę więc na spacer jutrzejszy się piszę:) O 11.00 na podskarbinskiej?

Gratuluje!!! ja bede na placu zabaw na podskarbińskiej ;-) pewno w okolicach 11 - jak by co to zadzwonie;)

klaudia
11-11-2010, 16:50
Rysiek co jest grane? :) może to jakaś reakcja alergiczna, choć nie wiem czy w tedy wystepuje temperatura:P ale tak sobie pomysłalam.

Limonka
11-11-2010, 17:00
Ripley, Aga i Miumi - my też baaardzo dziękujemy za sympatyczne spotkanko :) Oby jak najczęściej!

Moja Gaba znowu padła zmęczona, wyspała się... a teraz kurna 38st :( Pewnie dlatego taka marudna u Kasi była pod koniec. Ale, spokojnie, to raczej nic zaraźliwego. To pewnie ta zapowiadana reakcja po szczepionce... Jeśli jutro będzie OK to oczywiście jesteśmy w parku! :D

Buziaki dla Rysia i oczywiście gratulacje dla Kowala i Teściowej (za taki wynik to i z dużej litery może być :) )

martita
11-11-2010, 17:05
brawa dla Tewsciowki i Kowala :D:D:D super wyniki, wow!

ja jutro bede - bo Jusiek ma sie swietnie...
takze o 11 bede krazyc - chyba sie jutro zamotamy w natke pasiaka niebieskiego...

ale co z tym Rychem jest...

klaudia tez myslalam o reakcji alergicvznej - ale czy to mozliwe...? i kurcze...na co? nie mam pojecia :(

martita
11-11-2010, 17:10
a widzialyscie ten watek: http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=45148&p=931654
... :bduh: ...? :lool:

andzia330
11-11-2010, 18:04
ja w zależności od tego ile "gadzetów" Julka bedzie chciała zabrac - albo czerwone, wełniane skowronki (i plecaczek albo chusta w torbie;-) albo trójkołowy, brązowo-pomarańczowy wózek ;-)

Limonka
11-11-2010, 18:13
Dyskusja o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą :) Jak na mój gust przynajmniej...

P.S. Ale ja kangura nie umiem :P

szapata
11-11-2010, 20:26
A oto i zdjęcia z biegu jakby ktoś chciał zobaczyć jak się wygląda po przebiegnięciu 10 km

A oto i link zapominai... http://www.facebook.com/photo.php?fbid=177422798939367&set=a.177422715606042.48392.100000149457536 ;)

aga_o
11-11-2010, 20:30
Ale gdzie te zdjęcia szapata?? Bo ja nie widzę. edit: dodałaś link, ale mi on nie działa
Zasmuciłam się dziś, dowiedziałam się że koleżanka w 33 tc. wylądowała na patologii ciąży z 2,5 cm rozwarcia i zagrożeniem przedwczesnego porodu :( poślijcie trochę wiary ze mną dziewczyny, niech Krzyś pozostanie w brzuszku mamusi do terminu.
edit: mam do odsprzedania jakąś setkę pampków rozmiar 4, założyłam Marisi pampersa po przerwie i znów odparzona pupcia, jednak nie pasują jej te pieluchy. Oddam po 50 gr za sztukę bądź wymienię na coś fajnego dla małej, jestem otwarta na propozycje

szapata
11-11-2010, 20:50
Aga_o będzię dobrze! Trzymać ksiuki będę! I nie martwcie się. Siostra mojej koleżanki (koleżnka nota bene urodziła tydzień temu) w 25 tc trafiła na patologię, a w 26 tc uordziła kruszynkę 800g, 27 cm i jak na razie dają radę a Mała trzyma się dzielnie, choć szanse były....minimalne. Także trzeba wierzyć, że będzie dobrze!

Kaś
11-11-2010, 21:19
aga_o Koleżanka da radę!!! Ja wylądowałam w 34tc z rozwarciem i tachykardią Jaśka na porodówce i leżałam tam 5 dni pod KTGiem, ale grzeczna byłam i puścili mnie na patologię ;-) no i do 37 wytrzymałam 2 w 1 :-) GRUNT TO SIĘ NIE PODDAWAC i BYC DOBREJ MYśLI :-) a ze mną jeszcze leżała dziewczyna z odchodzącymi od 22 tc wodami płodowymi i tak doleżała do 35 tc... Weźmiemy z martitą Twoje eco kosmetyki :-)

szapata gratulacje dla Rodzinki dzielnej sportowo!!! Ja nienawidzę biegać, no poprostu tak dla samego biegania nie znoszę - za czymś za piłką, zespołowo czy coś to tak ale samo bieganie mnie zniechęca :oops:więc tym bardziej podziwiam!!!

martita - chodź do mnie pod 80 po belladonnę, albo wyślij sms to Ci zniosę na dół!!!

ALE FAJNIE że się zobaczymy jutro :-)

aga_o
11-11-2010, 21:57
Macie rację, będzie dobrze :) będzie zajebiście dobrze i właśnie zadzwoniłam jej to powiedzieć.

Anais
11-11-2010, 22:54
trzymam kciuki i ślę pozytywną energię :)

Do zobaczenia jutro laseczki :) Miejmy nadzieję, że nie będzie padać!

Kaś
12-11-2010, 09:34
Dziewczyny przestało padać :-) To co kaloszki i plac zabaw na Podskarbińskiej??

andzia330
12-11-2010, 09:35
Jak tam nastroje spacerowe ;-) ?

andzia330
12-11-2010, 09:36
Dziewczyny przestało padać :-) To co kaloszki i plac zabaw na Podskarbińskiej??

znowu pisałaysmy razem ;-)!!!

My jak najbardziej ZA!

martita
12-11-2010, 09:53
ny tez wyjdziemy za jakas chwilke - wysusze wlosy, nakarmie malego i lecimy - ale bedziemy sami, bo Rys musi sie zdrzemnac i leci do lekarza z tata...

miumi
12-11-2010, 09:55
My dzisiaj nie przyjdziemy. Jedziemy do świątyń konsumpcjonizmu ;-)

andzia330
12-11-2010, 10:00
my bedziemy jakos po 11 na placu zabaw - wobec zaistniałej pogody z wozkiem.
Mokre kalosze nie do końca sprawdzaja sie przy chuscie - szczegolnie jezeli mama chciałby zachowac pozory czystosci ;-)

Anais
12-11-2010, 10:28
właśnie zrzuciłam chłopaków z łóżka, więc pewnie się spóźnimy.

Miumi, kto dla ciebie odbiera?

martita
12-11-2010, 13:57
laski baaardzo dziekuje za mily spacer :)
ogromnie sie ciesze ze spotkanka :)

miumi, aga_o, Limonka - mam Wasze pachniodelka, jutro wezme na spacer dla miumi...a jak z Waszymi-aga_p, Limonka...?

Limonka zdrowka dlas malej!!! pozwolilam sobie poniuchac Twe shea ;) dzieki za pozwolenie ;)

andzia - no i choinka zapomnialam o te foto spytac...bo my bysmy chcieli taka jakas mini sesje u Ciebie...moglabys mi jakies szczegoly na pw naqpisac?
Twoja cora jest zaaaawodowa :)
mam nadzieje, ze mydelko sie spodoba ;)

Kas Twoja cora to mbnie tak 'nafutrowala' swoimi kawkami, lodami, herbatkami, ze ja glodu totalnie nie czuje :lool:

Anais dzieki za pachnidla :)
tu link do IMO najlepszego filmiku do kolkowej http://www.youtube.com/watch?v=Ufu01l8Vt98 tylko jedna sugestisa: kolko ma skie znajdowac w tym dolku miedzy ramieniem, a piersia - ta babka ma kolko chyba za nisko...
a zeby utrzymac miejsce kolka to trzeba dociagac krawedzie nie wdol, a po wysokosci krawedzi przed kolkiem...i mozna jeszcze kolko przed dociagnieciem polozyc sobie na ramieniu, albo naweet dalej, aby je potem przeciagnac przy dociaganiu...ale to sama sobie znajdziesz najlepszy sposob...
a w ogole tej babki filmy to uwielbiam - kangurka ma genialnego!

martita
12-11-2010, 14:24
aha! i jeszcze jedno - dzwonilam ndo tej babki od ktorej kupowalam karite moje i powiedziala, ze to ma taki zapach ziemisty, palonych orzechow - ze on nie ejst najprzyjemniejszy to fakt, ale swiadczy tylko o tym, ze to 100% natural ;)
takze nic nam nie zjelczalo, uch ;)
i mowila mi ze nie trzeba w lodowce trzymac...ze w zacienionym, suchym miejscu...ale niekoniecznie chlodnym...no, ale ja trzymam ;)


...laski...Rysiek wrocil od lekarza - przepisala mu eurespal (!!!), flavamed i tantum verde w aerozolu...
ma ponoc lekko zaczerwienione gardlo, jej to wyglada na to ponoc, ze od kaszlu mocnego tam mu popdekaly naczynka...
ale ja Cie no...eurespal - przeciez to syf no...
chociaz jak nie wiedzialam o tym, ze on taki niespecjalny fajny syropek to dostal go...i to mial jakies 5miechow i go bral...i nic mu nie bylo -ba! pomoglo..
teraz nie wiem co robic... :?

Anais
12-11-2010, 15:07
super laseczki było :)
Antoś znowu śpi... nie wiem co jest z tym moim dzieckiem dziś, spał do 10.20... o 11.20 znów zasnął na spacerze i spał prawie do 13. a o 14.30 znów zasnął... więc nie wiem, ale temperatury nie ma, więc może poprostu taki dzień.

dzięki martita za chustę i linki, będziemy ćwiczyć :D potrzebna ci jakoś teraz? czy mogę sobie chwilę potrzymać?
szapata, mój kuba zachwycony książką :D mam nadzieję, że buty będą spoko, troszkę mi się nie doprały z przodu, za co przepraszam, ale myślę, że jak jeszcze raz poczyścić to zejdzie :)

pozdrawiam mamuśki

martita
12-11-2010, 15:46
Anais nieskie cisnienie dzis, slbo cos ogolnie w powiwetrzu...
chuste sobie trzymaj - jak bede potrzebowac to dam znac ;)
a powiedz mi kochana, jak to z tym homeo na laktacje - co ile jakas przerwe robic...? i na jak dlugo...? czy moze mozna brac non-stop...?

zdecydowalismy, ze podamy eurespal...
choc ja zmowu mam przeczucie ze to pasozyty...:(

aga_o
12-11-2010, 17:13
Martita wielkie podziękowanka za przekazanie pachnideł :) Powiedz mi Kochana czy jeszcze nie udało Ci się doprosić pediatry o skierowania na badanie na pasożyty?? Dużo zdrówka dla Rysia <przytul>
Anais też dzięki za zamówienie, informuj jak będziesz szykowała się do następnego :) Marika też dwa ostatnie dni śpi więcej niż zwykle, to chyba od tej zamulającej pogody. Widzę że poszły Ci się szybko butki nad którymi się zastanawiałam
Limonka jak Gabrysia, lepiej dziś? Napisz mi @ na pw to prześlę Ci fotki wieczorem
Planujecie też w niedzielę jakieś spotkanko chustowo-spacerowe??
edit: Czy olej kokosowy powinnam trzymać w lodówce? W łazience mam ze 22 stopnie, nie zaszkodzi mu??

martita
12-11-2010, 17:33
aga no wlasnier nie chca dAc bo czekamy na ocene alergologa... :/
ja olej kokos ze zawsze duuuze opakowanie kupuje - 0,5litra czy nawet wiecej, to biore troche do malego pudelka a reszte do lodowki...

szapata
12-11-2010, 17:56
Dziewczyny, sorki, że tak krótko byłaam, ale obowiązki wzywały, i chyba mamy onko:) zobaczymy tylko czy najemca poczeka 4 tyg...

Anais spoko z butkami, dopiorę sobie. a potrzebowałam takich do jazdy:D cieszę się, ze ksiazka ok.

a wieczorem będę masełko i glinkę testować. zobaczymy jak będzie:)

aga_o
12-11-2010, 19:21
Martita Jerzyka też smarujesz olejem kokosowym??
Szapata jakiej jazdy??

Limonka
12-11-2010, 19:37
Ja tak ekspresem - u nas jakby poprawa, ale ostatnia noc walczyłyśmy z przeszło 39st gorączką, która nie chciała spadać :(

Marti - jakbym jutro szła na spacer to dam znać to mi weźmiesz pachnidła :)

Buziaki!

Kaś
12-11-2010, 19:47
Dziewczyny dzięki za miły spacerek, też przepraszam że szybko się zmyliśmy ale Marysia jak usłyszała rano, że po spaerze idziemy do Jeremiego no to cały czas jęczała, że już że tęstkni za Jeremim itd - no i bawiła się z Nim do 17...

Anais ślicznie dzisiaj wyglądałaś kochana - no normalnie laska niebieska ;-) i tak Wam cudnie w tej oberżynie!!!! Wielkie dzięki za masełko i olej kokosowy - cuuudne są. Żałuję, że tak mało wzięłam kokosowego więc koniecznie musimy się znowu niedługo jakoś skrzyknąć :-) Maniusia posmarowana po kąpieli cała radosna śpiewała jestem kokoskiem ;-) Jaśko też pięknie się zrelaksował przed spaniem, a ja mam wreszcie gładkie ręce :-)
Włożyłam na wszelki wypadek obydwa do lodówki - i tak się szybko w łapkach ogrzewają. Wow jestem zachwycona :-)

Kaś
12-11-2010, 19:47
Limonka przy gorączce belladonna i możesz zapomnieć o Panadolu i Nurofenie

szapata
12-11-2010, 19:50
Hej, w końcu Zocha poszła spać...ufff... w ciągu dnia nie spała prawie wcale. Ale teraz mam już chwilke, żeby napisać co i jak:)

Aga_o - do jazdy sportowej. Zbudowlaismy z Kowalem (a właściwie on, ja przymykałam oko na wydatki;D) ładę samarę do kjsów, i nawet wystartowalismy nią, ja jako pilot. No ale jak zaszłam w ciąże to startować nie mogłam, bo pasy 4-ro punktowe maja klamrę na srodku brzucha...ale teraz bardzo chętnie sama bym wystartowała:) To nasza "łajdaczka" http://www.ladasamara.republika.pl/page122244363348a2aad93e14e.html

No i wypróbowałam masełka:) To czekoladowe paaachnie nieeeesaaaamooowicie:) MNIAM:) Tylko jest strasznie twarde i nie bardzo wiem jak Zochę tym smarować? Ulamałam kawałek i próbowałam rozpuscić w dłoni, ale większość się "wchłoneła", chcoiaż udało mi się Zochala lekko posmarować. Tak ma być? Bo z kolei to moje "mango" to mięciutkie jest bardzo i rozsmarowuje się super. Dłonie mam tak delikatne po nim, że szok!

Aaaa, no i byłam dziś na basenie...pierwszy raz od porodu...porazka jakaś:D Przy drugiej pięcdziesiątce złapała mnie zadyszka, przy kolejnych ledwo machałam rękami...i dobiłam do "szalonych" 7 basenów...W sumie mogę zrzucić to na brak porządnego posiłku;) więc potem poszłam na pyszne sushi:):):)

Uff:) miło było Was zobaczyć chociaż na chwilkę:)