Zobacz pełną wersję : poszukuję, z Grochowa (lub okolic) :-)
ja mogę poszukać w wolnej chwili :) a na przeglądanie rzeczy Mani zapraszam, chociaż tj pisałam większość już porozdawana ale teraz już zostawiam i masz pierszeństwo :-)
aga a Tobie pediatra kazał siedzieć w domu z Małą, bo moje dzieci przy katarze bez gorączki to zawsze wychodzą i lepiej im na dworku bo nos się odtyka
No pediatra mi kazała 3-4 dni przetrzymać Mariśkę w domu, miała lekki stan podgorączkowy. Dziś już psociła jak zupełnie zdrowe dziecko, tyle że zasmarkana po sam pas. Jutro poweranduję ją trochę i w poniedziałek chcę już do pracy lecieć. No i do avonu muszę :))) i nie znoszę być taka uwięziona w domu. Też myślałam że lepiej jak pooddycha świeżym powietrzem, gdzieś nawet czytałam że chłodek obkurcza błonę śluzową i szybciej mija katar. No ale dr odradza spacer w zdradliwą pogodę :(
Kaś jakbyś rzuciła okiem to będę bardzo wdzięczna, najbardziej jakieś może piękne nosidło, albo barwna chusta :)
aga ja będę chyba niedługo sprzedawała jednego mojego tulika tego w kwiatki balboa, jakbyś chciała to daj znać :-)
Kas, dlaczego? :) a jakie drugie Tuli masz? Dziewczyny trzeba chodzić na te szafingi swietna sprawa, za pół darmo mozna sie wyposazyc w ciuszkowy majdan:) wszytskich katar chwyta, przyszła i pora na Juliana, a mialam cicha nadzieje, ze nas nie dorwie. Dziewczyny wybralaby sie kturas na kawke do Kalimby we wtorek? nie ukrywam, że musze sie tam stawić i Nowego porzuconą zabawkę odzyskac po warsztatach z bliskosci. :)
Andzia a ja chyba miałam okazję Cię poznać, kupiłaś ode mnie kurteczke brazową dla dziewczynki?:)
Kasiu a ile będziesz chciała za tulika? Obawiam się że to dla nas na razie za droga przyjemność, może w przyszłym roku. A z brytyjskiego ebaya może brat mi coś kupić, ale muszę podsunąć mu gotowy produkt
a o ktorej Klaudia bys sie wybierala do kalimby...?
a w poniedzialek njie masz czasu....?
andzia330
17-10-2010, 16:59
Andzia a ja chyba miałam okazję Cię poznać, kupiłaś ode mnie kurteczke brazową dla dziewczynki?:)
Siedziałaś po lewej stronie koło blatu na którym lezała kurteczka? jezeli tak to ja jakupiłam ;-)
Kasiu a ile będziesz chciała za tulika?
No własnie za ile??? bo ja chetna jestem!
Andzia tak właśnie tam siedziałam:)
Martita w ten wtorek nie mam czasu muszę z biurokracją naszego państwa się zmierzyć. We wtorek chciała iść jeszcze ta mama chłopca w Julka wieku, ta co na warsztatach z karmienia piersią mówiła że dużo biega:) zagadała mnie na szagfingu i dała meila, bo też by sie gdzieś ruszyła. Jeśli chodzi o godzinę ja sie dostosuje, może tak żeby Rychu z nami poszedł, tam jest świetny plac zabaw:D
Będę sprzedawała Balboa, drugiego mam Emma Mae, a chciałabym za niego 280 :-) ale to pewnie za tydzień zdecyduję na 100 proc. jak przymierzę się bardziej konkretnie do MT ;-)
My do Kalimby tym razem nie jedziemy bo chcę do końca przeczekać Jaśkowe kasłanie, bo już długo Mu się ciągnie to przeziębienie. A szafingi to rzeczywiście suuper sprawa :-) Rozmawiałam z Ripley, że jak już będą Dziewczyny miały gotowy własny lokal KlubowoMamowy to sobie urządzimy własny praski :-) tadammm
Cena na tulika super, pogadam z małżem, chociaż on ostatnio jest uczulony na temat chust i nosideł. No ale pomimo tego dziś na zakupach to on nosił małą :D
W tym naszym Stowarzyszeniu to my wszystko własne będziemy miały i wymianki i fitnesy i kawiarenkę i warsztaty i raj dla dzieciaków - 10000 w 1 :D Już się nie mogę doczekać!
ja też :-) a jak zdrówko Limonko ??
andzia330
19-10-2010, 09:05
Aga_o i jak bierzesz tulika? ;-)
Wyglada na to, ze bede dzisiaj w klubie mam ;-) do zobaczenia!
Andzia ja na temat tulika zdecyduję ostatecznie w czwartek wieczorem, bo jestem umówiona na mierzenie mietków, także dogadujcie się ze sobą która chce :-)
Ja Klub Mam odpuszczam bo wszyscy teraz z glutem do pasa, a J sam jeszcze pokasłuje więc chcę Go do końca wykurować
mnie też nie bedzie, dopadlo nas przeziebienie :(
To zdrówka klaudia :-) sto lat już się nie widziałyśmy:ninja:
Jak minie pierwsza fala wirusówek to musimy się wybrać na spacer chustowy albo tulikowy ;-)
Ja ciągle mocno 'pociągająca' jestem :hide:
No i żałujcie, skoro nie będzie Was dziś w Klubie - Gaba prezentuje swój nowy nabytek, wieeeelką śliwę na czole. Wczoraj źle obliczyła odległość i walnęła w futrynę. Pierwszy raz w życiu widziałam tak rosnącego i ciemniejącego guza :omg: Na szczęście tylko na strachu i takiej wątpliwej pamiątce się kończyło. Wygląda rewelacyjnie teraz :D Mam nadzieję, ze do niedzieli zejdzie, bo imprezkę roczkową mamy.
arnica montana 200 ch - na guzy debeściak do kupienia na Zamienieckiej
Znalazłam na stronie 'Dzieci są ważne' zdjęcia z szafingu :) Tak my bawiłyśmy się z Klaudią Antosiem i Julkiem:
http://images38.fotosik.pl/350/20fbc7fd5d2815cemed.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images49.fotosik.pl/355/d229cc32c20f20e8med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images46.fotosik.pl/336/5c82cb2422456d57med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images49.fotosik.pl/355/c81076acab5a55d2med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images39.fotosik.pl/351/1c9629f3f50cf782med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images41.fotosik.pl/351/604d3c79727d222amed.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images39.fotosik.pl/351/86612a36d6fcb0f6med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images35.fotosik.pl/191/42bc2e9f06382e25med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images38.fotosik.pl/350/dcbfbf1ab89763c7med.jpg (http://www.fotosik.pl)
reszta zdjęć dostępna tu:
http://dziecisawazne.pl/jesienny-szafing-dzieciecy-relacja/
Kto nie był niech żałuje :mrgreen:
ojej Limonko to musi wygladac czadowo mala...bida sliwkowa...
Kas a ta arnica montana to granulki doustne...?czy cos innego...?
Anais, klaudia ale sie bosko prezentujecie :):):)
wszystkim choruszkom zdroooowkaaaa!!!
ps.spotykamy sie w weekend moze na spacertosie...?
albo w poniedzialek...?
O, jakby spacer w weekend i nie w niedziele przed południem, to ja się pisze!
martita granulki, tylko żeby sprzedali 200 to trzeba powiedzieć nazwisko jakiegoś homeo co kazał, bo nie chcą 200 bez recepty najczęściej sprzedawać.
My na spacer chętnie chociaż ja akurat preferuję poniedziałek ;-)
ja wolałabym poniedzialek. Anais najlepsze zdjecie to to na którym dyskretnie karmisz małego)
klaudia, tak sobie właśnie myślałam, że jak nie zakryje tego cyca, to później gdzieś w necie znajdę swoje roznegliżowane zdjęcie :roll:
ja też chętna na poniedziałkowy spacer girls :D
Buziaki dla Gabi bidulki śliwulki
Anais wyglądasz za każdym razem coraz lepiej :) a jaki Antoś już duuuuży!!
Prawda, Antoś rośnie jak na drożdżach... pamiętacie jaki był jeszcze niedawno kocio?
Pamiętam jak widziałam go pierwszy raz to był malusieńkim miesięcznym kruszynkiem, w sumie dużo czasu nie minęło, a już kawał chłopa :)
klaudia, to ostatnie zdjęcie to genialne macie :) tulikowe mistrzostwo świata po prostu!
To prawda obydwie macie genialne foty :-)
piszę się na spacer weekendowy i poniedziałkowy. Co prawda mamy jakies spotkanie towarzyskie w weekend ale nie znam konkretów jeszcze, więc na ten moment bardzo chętnie. Może Skaryszewski a potem herbatka w "uwolnić matkę"?
cześć dziewczyny, coprawda na Grochowie na stałe nie mieszkam ale bywam tam conajmniej raz w tygodniu. Może mogłaby się do waszego spaceru przyłączyć?
Witaj Marta, jasne, jasne, zapraszamy :) Fajnie będzie poznać Ciebie i Twojego maluszka.
Szapata, super pomysł z tym Uwolnić Matkę... Bardzo chciałam odwiedzić to miejsce i zobaczyć jak tam jest. Czytałam, że super, a w dodatku blisko ;)
Tylko chyba naprawdę lepiej w pon, bo się obawiam, że może w weekend nie być miejsca dla tylu chustomam naraz, saska kępa to teraz takie modne miejsce, że nawet zarezerwować stolik ciężko tego samego dnia w weekend...
Anais masz rację, w tygodniu jest tam spokojniej, byłam wczoraj po poludniu i było ok.czyli co, poniedziałek?
Jestem za, może ok. 11, bo wtedy najcieplej :) W skaryszaku koło pomnika od strony ronda waszyngtona? Chyba, że macie inne prefencje :)
Tak, tak w poniedziałek to może i my się załapiemy :D :D :D :D :D
KaS dzięki za te granulki, zapamiętam na następny raz. Tylko jeszcze nazwisko homeo jakbyś podrzuciła jakieś skoro to hasło-wytrych :) Znasz?
no to ja bede - o 11.w poneidzialek ;)
I ja się pisze:)
Szapata... swietny pomysł, ja też już od dawna obserwuje na blogu to miejsce...
Anais ja czekam na fotki od tej dziewczyny co robiła, więc może jeszcze jakąś Ci podeśle.
Dziewczyny a ja mam pomysł na nastepną wyprawę... spacer a po nim herbatka w figa z makiem? :)
Wstrętna pogoda, a ja mam taki świetny humor:)już zrobiłam 2 prania, umyłam podłogę i kupę naczyń zmyłam... mały zasnął i mam czas dla siebie... miłego dnia wszystkim :*
klaudia, super, że humorek dopisuje. pracowita z ciebie dziewczyna.
czekam na fotki! haha!
fajnie, figa z makiem koniecznie następna w kolejce :) tak sobie mysle, że jak pogoda bedzie nie bardzo, to choćby i na samą herbatkę chętnie się w poniedziałek wybiorę dziewczyny :)
ja właśnie obiadek zrobiłam i czekam, aż mój mąż-to-be wróci z pracy! dzisiaj papryka faszerowana mięskiem z ziołami w sosie beszamelowym z oregano i pęczak on-side :) mniam! chodziło takie coś za mną :)
Jejku jak zazdroszczę Wam czasu na spacery, ja po powrocie z pracy tonę w praniu, prasowaniu i garach ;/ A marzy mi się taka spokojna przechadzka z chuścioszką w złotą polską jesień!! No ale wpadłam się pochwalić - Marika zabiera się za samodzielne chodzenie :)))
Aga to weź sobie urlop jak ja :) Tez na co dzień tonę w domowych obowiązkach, ale raz na jakiś czas robię sobie taki dzień tylko i wyłącznie dla Gabrysi. I mam czas na spacery, na kawkę, na zbieranie kolorowych liści w parku.... :D
No i pilnuj Mariki, zeby sobie guza nie nabiła jak moja na 1 urodziny!
Mała dzielna Marika :) Aga wykombinuj coś na poniedziałek, Limonka dobrze podpowiada:)
Bardzo bym chciała, ale muszę być w pracy, bo małż ma badania. We wtorek mam wolne i chętnie zostawię wszystko i pójdę nacieszyć się jesiennym spacerem
Haloo ale Was dawno nie widziałam. Janko przestaje kasłać, w pon rano kontrola i mam nadzieję wrócimy do życia towarzyskiego :-)
Gratulacje dla Marisi!! J zaczął raczkować w końcu, aczkolwiek jedna noga pod pupą zamiast normalnie :-(, ale już sam z brzucha w końcu staje na czterech i siada :-) ćwiczenia nam pomogły!!!
W poniedziałek na spacer się piszemy, tylko pewnie z herbaty tym razem zrezygnujemy.
buziaki for All
Gratulacje dla Jasia... zuch chłopak:) dziewczyny o której była zbiórka? nie chce mi się w wątku szukać:) Martita będziesz? muszę podpytać o pieluszkę:P
Kaś, super synek! gratki :)
klaudia, zbiórka o 11.
martita, przyniesiesz mi 'W głębi kontinuum' ? Please............
Pochwalę się laski
Kupiłam wczoraj zarę mild wrzosowo-brązową :mrgreen: Na poniedziałek jeszcze nie będę jej miała, ale może w przyszłym tygodniu :ninja:
o szkoda, że na jutro nie dostaniesz:) Dzieki za info
o 11 jestem. Zwerbowałam jeszcze Zuze, piszącą mamę na tym blogu :) http://sue.com.pl/index.html . Jak sie zasiedzimy w UW to tam do nas dołączy.
bede bede :)
wezme wezme
:):):):)
wybaczta ale jestem w ekstazie porodowej - rodze z kolezanka rozmawiajac przez telefon
... :hide:
no i urodzila :):):):):):):)
20minut temu... Paulinka zuch dziewczynka 3750gr, 57cm
o matko...co za emocje :):):):):):)
O........ rany............ gratulujemy :)
Ja sobie przypomniałam te emocje przy moim porodzie i tę radość jak wreszcie mojego aniołka zobaczyłam!!! Dla takich emocji to mogłabym rodzić raz w miesiącu :D
ja dzis doszlam do wniosku, ze musze obejrzec film 'porod w ekstazie' moze przekona mnuie to do porodu domowego...
bo moje porody byly bardzo ekstaztyczne, wiec jesli moglyby w domu byc jeszcze bardziej to... ;)
ale poki co rozum bierze sile nad idea...nawet nie rozum, a strach...
ja genralnie jestem fanka - zeby nie powiedziec fanatyczka - klimatow okoloporodowych...i moge w nieskonczonosc...takze hamujcie mnie :D:D:D
a kolezanka rodzila w szpitalu w sosnowcu...i kurcze mala jej zabrali zaraz po wyjsciu z brzuszka, zeby ja pomierzyc itd...strasznie to przykre, ze nie polozyli malutka jej na piersi od razu :(...
przyniesli ja po jakis 10-15minutach - ubrana w szpitalne laszki...
eh...ze takie szpitale, z takimi chorymi standardani ejszcze istnieja...eh...
a co najsmieszniejsze - szpital ponoc spelnia wszystkie warunki by miec miano 'szpital przyjazny dziecku'... o_O... dziwne...
Gratulacje dla Koleżanki, niestety naszym szpitalom duuużo brakuje jeszcze do ideału... aczkolwiek ja swoje porody, a zwłaszcza drugi też wspominam ze wzruszeniem i jakąś taką tęsknotą...
Dzięki za gratki w imieniu Jaśka :-)
Ja też się pochwalę chustowo - posprzedawalam swoje i do mnie przylecą szare piękne DMUCHAWCE no cotton :-) zakochałam się w tych szarościach ... ale też na jutro jeszcze ich nie będzie napewno, bo myśmy z Anais poszalały zakupowo w weekend ;-)
pozdrówki
O 11 zatem widzimy się przy wejściu:) Nie mogę się doczekać:)
Oj te szpitale... Ręce opadają. A mi jeszcze opadaja drugi raz, mały taki maruda nie może zasnąć spokojnie, caly czas coś... :( obecnie odpoczywam jacek usypia:) do jutra ... ja również nie moge się doczekać
super,że to już jutro! BUZIACZKI! :mrgreen:
Dziewczyny ja mam lekarza z Gabrychą na 10 i nie wiem czy się wyrobimy :( Poczekacie na nas chwilkę? Bo nawet tel do żadnej z Was nie mam... noż kurna!
Limonka oczywiście, że poczekamy. Będziemy w parku sie spacerować:) to mój tel w razie potrzeby szukania 506 175 774. Do zobaczenia
Ja też nie wiem czy się wyrobimy na 11 bo Młody dopiero zasnął, ale znajdziemy Was w parku w razie czego :-)
dzwoń jakby co 667 664 909
Świetnie było... jak dla mnie to więcej takich spotkań... Ja w domu codziennie do 19 sama, wiec w takim towarzystwie moge spędzać dnie. Szapata ta tarta gruszkowa mniam.... już ją w myślach zjadam:)
Martita dziekuje za wskazówke.
baaaardzo fajnie było :jump: Najlepsza rozmowa o porodach w ekstazie :mrgreen: Szalone jesteśmy :bduh:
Uwolnić matkę, super miejsce, przyjazne dzieciom choć kawka średnia. Następnym razem figa z makiem, szapata coś wspominała o tarcie z gruszką :ninja: Ja ze swojej strony też na coś dobrego zaprosić mogę, bo ostatnio ciągle piekę :)
super laski jesteście !!!!!
Hej, było FANTASTYCZNIE!!! A na tartę zapraszam w przysżłym tygodniu. Ustalę jakie są plany wizyt na cmentarzach, wy też pogadajcie jak to U was wygląda i zaproponuję temrin jakiś:)
A mój Jaśko pobił rekord świata w spaniu w dzień - co Mu się ostatnio prawie nie zdarza, więc niestety do Was nie dołączyliśmy :-( ale za to duuużo pożytecznych rzeczy w domu zrobiłam :-)
może tak co tydzień w poniedziałki byśmy spacerowały razem co?? Stęskniłam się za Wami!!!
takie dni to lubie baaardzo :)
mam nadzieje, ze jutro sie widzimy w Klubie Mam....?
a nastepnym razem to kiedy i gdzie...?
figa z makiem, jak mniemam, a kiedy...?
porody w ekstazie, no to jest temat to fakt :)
ps.postaram sie nie zapomniec tego kontinuum :duh:
dopisane:
mi poniedzialki baaaardzo pasza - to jedynby wolny dzien jaki mam :)
a bprzyszly tydzien to mnamy wolny...z chlopakami rano przejedziemy sie na jakis cmenatrz, najblizszy...zapalimy swieczke za naszych wszystkich bliskich...i tyle...takze mogem sie umawiac :)
Hej dziewczyny! A ja Was dzisiaj widziałam jak wracałam z pracy, na przystanku przy Rondzie Waszyngtona . Cudnie wyglądałyście, 4 roześmiane chustomamy, wszystkie kołyszące :applause:. Aż mi się ciepło przy sercu zrobiło :heart:.
Gdybyście się spotykały 1 listopada, to ja też bym chciała dołączyć.
Kasiu gratulacje dla Jasia!! Martita brawa dla koleżanki :) Ja swój poród wspominam z mieszanymi uczuciami, może dlatego że ostatnie godziny wypadły mi na gorszej zmianie położnych, dobrze że małż był ze mną, bo bym chyba nie dała rady. No ale było minęło, czasem zastanawiam się tylko czy rodziłam tak jak powinnam. Ostatnio mnie takie refleksje naszły ;/ że może za mało aktywna byłam. Może za dużo na siebie wzięłam w ostatnich tygodniach i czekam tylko na okazję żeby trochę wyhamować. Ale jak patrzę na Wszystko-Co-Trzeba to jakoś na przyszły rok tak wypada chwila oddechu.
Dzięki w imieniu Janka :-) Nie myśl tak, następnym razem będzie lepiej ;-) a Małż przy porodzie to podstawa. U mnie za pierwszym razem też było mniej aktywnie i mniej świadomie. Za to za drugim razem było mega aktynie, intensywnie i świadomie właśnie i to właśnie moment urodzenia Jaśka jest najbardziej magicznym i wzruszającym dla mnie momentem w życiu...
Dziewczyny a może pójdziemy na spacer po Klubie Mam, bo Jaśko dopiero jutro kończy antybiotyk i nie chcę Go jeszcze brać do klubu bo się boję żeby czegoś znowu nie złapał, ale strasznie mi szkoda że się nie załapaliśmy na dzisiejszy spacerek :-( Co Wy na to??
Nie wiem jak małż widzi jutrzejszy dzień ale napisz smska jak będziesz szła na spacer :) jak będę w domu to chętnie dołączę 512-717-873
Mnie jutro w klubie nie będzie, ale pozdrawiam ciepło i życzę miłego spacerowania :D
ja ide z dzieciaczkami do klubu...i na spacer po sie nie pisze, bo bedziemy pedzic na drzemke...
takze...szkoda :(
a u nas zaczeli remont tej kanalizacji...Boze...juz masm ciary...juz wierca...
masakra...
jutro z chlopakami wyjezdzam z tego powodu-nie bede dzieci w pyle trzymac...
Ja miałam przyjść, ale troszke plany się zmieniły, Riplay i getrów nie będzie a mały mi przed chwilą zasnął. Jak się obudzi jakoś po 10 to sie zbiore....jak pośpi do 11 to mnie nie zobaczycie.
Martita zapraszam do siebie, mam dwa pokoje i Rysio będzie mógł w jednym drzemnąć... jak będzie pogoda to może do tej Kalimby się wybierzemy?:)
My pierwszego mamy rodzinną tradycję cmentarną , wszyscy się tam spotykamy, cała rodzina, więc nie wiem jak będzie niestety:( Potwierdzę z mama, czy może jednak drugiego bysmy się spotkali a na 1-go spacer z Wami:) Dam znać:)
A my w tym roku chyba pojedziemy w sobotę rodzinnie na Cmentarze więc może 1 się uda :-)
Martita u mnie kanalizacji jeszcze nie robią, ale za to dwa mieszkania pode mną z dwóch stron - całe dnie wiercenia i kucia, można zwariować.
Dajcie znać jak byście do Kalimby jechały
mnie to też 1 średnio pasuje, bo podobnie jak szapata mamy tradycję cmentarną, spotykamy się na powązkach,a potem obiad do moich rodziców jedziemy, więc ja bym preferowała jakiś inny dzień w przyszłym tygodniu.
a za wami dziewczyny, Kaś i Miumi, to też się stęskniłam.... już tyyyyyyyyyyyle czasu się nie widziałyśmy...
No jakoś tak się złożyło przez te Jaśkowe chorowanie :-( ale za to teraz zdrowy, energia Go rozpiera, uśmiechnięty od rana do wieczora zasuwa na czterech jak mały piesek :-)
Anais Ty będziesz chciała te ciuszki po Jasiu czy mam dalej puszczać w świat??
Kaś, chętnie coś sobie wybiorę, powiedz tylko kiedy mogę wpaść i oglądnąć. Byle nie jutro :)
w czwartek albo w piątek :-) kiedy Ci pasuje?!:cool:
może być czwartek. Napisz mi adres i jakie godziny wam pasują na pw. :mrgreen:
Kaś a ja bym się pisała na mierzenie tulika w środę przed pracą (ok 9) albo w czwartek popołudniu. A spacer 1ego planujecie o której? Bo mniej więcej do południa i ja mogłabym dołączyć
Mi pierwszego pasuje każda godzina. Też bym chciała się spotkać, bo jestem wyalienowana w pracowo-domowym reżimie :twisted:.
To może 1 listopada, godzina 10:00?
Jestem za i niech tylko pogoda dopisze!!
klaudia dzieki kochana moja...ale jade jednak wiesz...to taki syf jest ze masakra...nie ebde z chlopakami tu siedziec...szkoda mi ich...
Kaś, a to jak to robia u Was...?. nie pionami...?
a moze to w piwinicach wierca...? bo u ans najpierw piwnice szly...teraz juz po pionach leca...jutro drugi pion, my jestesmy 3...a pionow mamy 5 w bloku...
to i ja sie pisze 1-go o 10:)
a gdzie?
podskarbinska przy fontannie...?
aga wolę w czwartek, wyślij smska :-)
martita będą robić pionami też, a narazie to mieszkania na dole przerabiają bo tam były lokale użytkowe kiedyś i ktoś to pokupował od spółdzielni teraz maaasakra. A w piwnicach też robią - wszędzie syf i pył
Może być 1 listopada, godzina 10, park przy podskarbińskiej przy fontannie.
Kurcze to i ja postaram się wykombinować chwilkę na spacer 1-go. Fajnie było z Wami :) I straaasznie żałowałam, że nie poszłam na kawkę. Ale na tą tartę gruszkową to bym się pisała :D
KaS a nie masz czasem kombinezonu zimowego (albo kurtka + ocieplane portki) na 80cm?
Limonka sprawdzę wieczorem oki? Bo okazało sie, że po Marysi mam jeszcze ciuszki w piwnicy w pudłach i muszę sprawdzić na ile tam są kombinezony :-)
Jeśli chodzi o nas to są duze szanse ze 1 bedziemy na obiedzie rodzinnym....ale jeszcze sie zobaczy
Limonka mam kurtkę puchową jasnoniebieską 80 i portki ale w gumkę nieprzemakalne na polarze brązowe - na Jaśka z szczupłe w pasie, ale On grubaskiem jest ;-). Dla Niego dostałam od koleżanki puchówkę brązową więc ta niebieska może być dla Was :-)
Bo kombinezon taki jednoczęściowy to mam 80 dla Niego właśnie. Ale mam też 2 kombinezony 74 i jeszcze coś w piwnicy, ale nie mam jak teraz sprawdzić dokładnie bo nie ma Romka chociaż wydaje mi się że dwuczęściowy po Mańce w piwnicy jest jeszcze większy bo Ona go nosiła jak miała 1,5 roku.
Jak chcesz to wpadnijcie któregoś dnia to się pomierzycie i zobaczysz sobie czy coś Wam pasuje
Słoneczko zasnęło i wpadłam się pochwalić :))) stałam się posiadaczką Kasiowego tulidełka balboa :) jest tak świetne że zakochałam się w nim od pierwszego mierzenia
Weźcie mnie szturchnijcie na priv, jak się gdzieś spotykacie, cooooo?
Aga ja też w nim jestem zakochana:)
Bo tuliki są the best gdybym nie miała drugiego to w życiu bym go nie sprzedała :ninja:
KaS - rewelacyjnie! Dam znać i podeszłabym do Ciebie któregoś popołudnio-wieczorku, co? Te 74 tez chętnie pomierzę :)
andzia330
28-10-2010, 12:17
od 4 listopda zostaje na 2 tygodnie sma z Julka wiec z pracy nici wiec.... bede miała czas na wspolne spacery ;-)
O Ania to super :-) muuusimy się wybrać na jakiś fajny jesienno liściasty kolorowy spacer!!!
Hej, mam już zdjęcia z naszego spacerowania:) Chciałąbym link tu zapodać, ale najpierw chciałabym zapytać czy dziewczyny nie macie nic przeciwko publikownaiu, kilka zdjęć karmiących jest, więc wolę najpierw zapytać:)
ja tam mialam z cycami pozowac do podrecnzika dla CDL w polsce :D:D:D
wiec nic nie mam Monika naprzeciwko i dawaj!
a ja zsotawilam aparat w wawie...i nie zdazylam zgrac zdjec ze spacerku ani z parady...musze nadrobic zaleglosci, bo potem bedzie po ptokach z ich pokazywania...
jestem w sosnowcu...
jazda pociagiem...spoko...ale dluzej juzn by nie dalo rady raczej...
ostatnie 5minut to darcie Jurka zaraz przy drzwiach wyjsciowych z wagonu...no masakra...tak sie spocil i krzyczal biedulek...zmeczony na maksa chcial bym wyszla na zewnatrz i pochodzila...bo ledwo wyszlam z pociagu na peron i...zasnal...bida moja...
teraz jest juz ok...choc Rys ma czasem rozne jazdy....ale - nie dziwota...nagle ni stad ni zowad znalazl sie u babci, bez taty...ale jest ok ;)
Jurek teraz taka wokaliza zarzuca, ze wymiekam....piski...okrzyki...spiewy...przemowy... .no jest cuuudny :D:D:D
ja cos podupadlam chorobowo... :(
jutro do lekarza...of kors idziemy wszyscy...Ryska przy okazji dam do osluchania, bo znowu mocno kaszle - moze jakis syrop przepisze mu...
eh...
Kaś a Wy tez wyjezdzacie na czas remontu...?
wiesz, ze ta sasiadka co mieszka pode mna - co a coreczke w wieku Ju, ona zostala w domu...?
i jej maz zamknal ja i zakleil folia drzwi do pokoju w ktorym byly i tam siedzialy...od 8 do 15...masakra normalnie...IMOporoniony pomysl :/
Martuś, to kuruj się tam, odpoczywaj i sił nabieraj! sciskam Was mocno:)
No to jeszcze Anais musi się wypowiedzieć i mogę dawać link:)
Kurujcie się Kochani bo teraz jakieś wirusy krążą :-/
My też uciekamy, chociaż nie wiem jeszcze do końca gdzie, ale zaklejeni folią i taśmą siedzieć nie będziemy :P
Buziaki!!!
Kiedy wracacie??
dawaj, ciotka, dawaj :mrgreen:
będziem oglądać !!
Kaś, dzięki za miły dzionek :) Fajnie było, musimy to powtórzyć.
Pokaż zdjęcia Szapata to popatrzę co straciłam :)
Marta trzymaj się dzielnie!
Ja też dziękuję Anais za miłe spotkanie i plotki :-) muusimy powtarzać częściej koniecznie!!!
A Wasze zdjęcia z przespanego przez mojego Synka spaceru też chętnie obejrzę!!!
Martita zdrowka dla was wszystkich, ja też dziś ide do lekarza z małym, ide do mamy Anais :D dzieki kochana za pomoc:*
Szapata czekamy czekamy... :)
A i dziewczyny ja sie w poniedzialek pisze na spacer... hura :)
No to miłego oglądania:) http://profile.imageshack.us/user/szapata1/
aaa... szpata, super :D
mój osobisty faworyt: zdjęcie randkowe Antosia i Zosi :) Rozmarzony, zakochany bulbas dobiera się do przerażonej Zochy! Cool :D
właśnie oglądam...o matko jakie my mamy dzieciaki slodziaki:)
No bardzo słodkie są:) A Antoś chyba przypadł Zoście do gustu;)
ooo.... wyczuwam jakiś romans w powietrzu:)
hehe.. romans, może i tak, zobaczymy co z tego będzie i czy Jerzyk też nie uderzy do Zochy w amory :) Dla Julka to chyba za młoda, nie? :ninja:
A dzieciaki mega słodziaki :mrgreen:
czekamy jeszcze na fotki od martity :D
Zaraz sobie pooglądam co straciłam:ninja:
Muuuszę się pochwalić Jaśko dzisiaj pierwszy raz stanął w łóżeczku!!!!
ale Wy skrobiecie tych postow :D:D:D
ja to teraz zeeeero czasu na neta...eh...
Kaśś braaaawa dla Jasia :D:D:D
wracamy w niedziele...w poludnie
kluadia idziecie z tymi p9oliczkami, co...?
szapata boskie foty ;)
wlasnie ogladam
hehehe...no i romans hehehe ;)
dzieki dziewczyny za zyczenia zdrowka - dzis bylismy u lekarza i spoko jest...Rys dostala jak zwykle-clemanstyne i sinecod + sanosvit i bylismy dzis dwa raszy na inhalacji...
a ja bioparox, inhalacje z soli bochenskiej, paracetamol....zyc nie umierac ;)
jeszcze jednej rzeczy wam nie napisalam...
wywalilam sie dzis na schodach z Ju zamotanym :hide:
nie zauwazylam ze jest jeszcze jeden stopien i padlam na kolana :duh:
a teraz mam guza na lewym kolanie...boli i puchnie...buuu...:(
i do tego nie ma mi kto na to 'ała' podmuchac :cryy:
...no to sie pozalilam :oops:
od 4 listopda zostaje na 2 tygodnie sma z Julka wiec z pracy nici wiec.... bede miała czas na wspolne spacery ;-)
to może i my się w końcu, po roku, spotkamy :P
Auć...Martita musiało boleć:(:kiss::kiss:
Aaaale piszecie... :) A ja ostatnio nie mam kiedy usiąść do kompa bo... padam wieczorem usypiając Mariśkę. Jak przytula się tak słodko i trzyma mnie mocno za rękę, żebym przypadkiem się nie odsunęła, to odpływam razem z nią. Dziś już do pracy wzięłam lapa, żeby nadrobić zaległości. Zdjęcia przecudne, maluszki słodkością łamią wszystkie normy!!
edit: Gotujecie dzieciakom na parze?? Zainspirowana Mariczkowym jedzeniem u Kaś kluchów postanowiłam dać jej dziś na drugie danie gotowane warzywka, ale w wodzie stracą połowę smaku. Chciałabym żeby powoli uczyła się jeść z nami :)
morepig to ja sie pisze na jakis spacero-spotkanko z Toba, bo mam kilka pytan odnosnie do blw ;)
aga ja gotuje na parze...jak warzywa podaje - czy to puree ziemnaiczane nawet, czy marchewka z groszkiem, brokul, fasolka szparagowa, nawet ryz gotowany robie na parze :)
wygodne bardzo...
morepig to ja sie pisze na jakis spacero-spotkanko z Toba, bo mam kilka pytan odnosnie do blw ;)
okej :D
wymyslcie coś i jakby co kopnijcie na pw.
ja muszę Kaś autko oddać, ale najpierw chyba muszę Czakowi kupić jakieś w zamian ;/
Napiszę potem jak jej poszło samodzielne wsuwanie "prawie-jak-blw"
Morepig w jakim wieku Czak nauczył się tak ładnie jeść łyżeczką??
Napiszę potem jak jej poszło samodzielne wsuwanie "prawie-jak-blw"
Morepig w jakim wieku Czak nauczył się tak ładnie jeść łyżeczką??
koło 11 miesiąca? może 13go, musiałabym po fotkach sprawdzić, gdyż jak każda matka drugiego dziecka przestałam robić zapiski po wyjściu ze szpitala :D
Wow suuuuper :) to ja zaczynam naukę Mariczki :D
:-) aaa chciałam coś napisać ale zasypiam po całym dniu na powietrzu buziaki dla wszystkich
Faktycznie się rozpisąłyście, jeden dzień nie sprawdzałam i 2 strony do przeczytania jak nic:)
MArtita dobrze, że nic wam nie jest...do wesela się zagoi jak mawiała moja mama. Byłam z małym u mamy Anais :) i prawdopodobnie mały ma alergie na mleko...wiec jestesmy na pepti i odstawiamy wszytsko co moglo go alergizowac...a ja taką mama jestem, że kilka takich rzeczy mu zaserwowałam... żółtko, rybka i chlebek... ale co ja poradze na to, że to taki mały odkurzacz jest.
Kaś dobrej nocy... i dla reszty też:)
No i całkiem nieźle wyszło nam nasze małe BLW :) Można powiedzieć że ilość zjedzonego jest równa ilości rozwalonego :D Mariczce się spodobał nowy sposób jedzenia, choć czasem ze złości (jak jedzonko uciekało) zwalała wszystko na podłogę. Wrzucę video na youtube i dokleję do postu.
edit: A oto i ona w roli głównej :D głodomorra nie ma szans
http://www.youtube.com/watch?v=dpA-4Sv2Y-8
http://www.youtube.com/watch?v=bnqghQceeLU
andzia330
31-10-2010, 10:18
to może i my się w końcu, po roku, spotkamy :P
jest szanas ;-) niestety nie mam na widoku nikogo do Julki w ciagu dnie wiec moj szanowny doktorat na idzie w odstawke (tzn. bede pisala tylko nocami ;-(
koło 11 miesiąca? może 13go, musiałabym po fotkach sprawdzić, gdyż jak każda matka drugiego dziecka przestałam robić zapiski po wyjściu ze szpitala :D
to ja jakas wyrodna matka jestem ;-) Julka to pierwsze dziecko i ja nie robilam notatek! ale tez mi sie wydaje, ze łyzeczka sama zaczela jest jakos tak kolo roku, czym zawsze wzbudzala sensacje ;-)
morepig to ja sie pisze na jakis spacero-spotkanko z Toba, bo mam kilka pytan odnosnie do blw ;)
aga ja gotuje na parze...jak warzywa podaje - czy to puree ziemnaiczane nawet, czy marchewka z groszkiem, brokul, fasolka szparagowa, nawet ryz gotowany robie na parze :)
wygodne bardzo...
blw jest super ;-) Julka bardzo szybko przestała rozwalac wszystko naookolo i zalapala, ze im wiecej włozy do buzi tym bardziej sie naje ;-) no i dzieki temu bardzo szybko zaczela jesc łyzeczka i widelcem! no i zero problemów z karmieniem - karmi sie sama ;)
ja juz z przyzwyczajenia wszystko na parze - dla nasz tez!
Kaludia to super, że macie jakiś trop:) My z Zochą w środę idziemy na kontrolne ważenie i po wyniki badania moczu i posiew. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mała nie bardzo się garnie do piersi ostatnio, mam wrażenie, ze sie nie najada. Ale nie marudzi, bawi się super i w ogóle...daję jej 60-100 ml dodatkowo dziennie odciągniętego mleka, ale nie chcę żeby za bardzo do butelki się przywiązała bo bardzo chcę piersią karmić a nie z laktatorem pracować:( Mam nadzieję, że waga będzie ok i damy sobie spokój z nerwami:)
A ja na spacer raczej nie dotrę, chyba, że moja mama da się przekonać do odwiedzic popołudniowych. Zobaczę, ale raczej na mnie nie liczcie. Buziaki:*
Lepiej się czuję przez to, że mamy jakiś trop... cale szczescie moj zarłoczek lubi to pepti:) Mi się wydaje, że u lekarza dostaniecie dobre wieści...jakoś czuję, że mała poprostu taką ma urode. Skoro dobrze sie czuje to jest wszystko dobrze. Ale lepiej zawsze sprawdzić zdrowko:)
BLW rewelacja, mój Julian też bardzo mało rozrzuca. Owszem pobawić się pobawi, ale rówież sporo trafia do brzusia. Ostatni polubił seler naciowy i to bardzo:)
Dziewczyny to jak z poniedziałkiem? jakies propozycje?
SZapata trzymam kciuki bys mogła z mama wynegocjować korzystne godziny:)
Jeśli poniedziałek będzie aktualny to i my może dołączymy :)
Szapata a jak się plasujecie na siatce centylowej?? Mariśka wciąż poniżej 3 chociaż po porodzie była powyżej 25
morepig to jak sie jakis konkretny termin ukluje, to napisze
klaudia a widzisz juz jakas poprawe na buzce...? dobrze ze malemu pepti zasmakowalo ;)
aga wlasnie ogladam filmiki :D:D:D BLW rulez ;)
andzia, ja starszaka tak karmilam mieszanie...blw plus lyzeczkowanie...i jakos bardzo szybko zakumal picie ze szklanki - pierwsze samodzielne proby picia z kubka z jednym uchem to mial...jakies 10,5m.z. a lyzeczka...hmmm....jakos tez wtedy...
a z czego Ty doktorat piszesz...?
kurcze...te Grochowianki to takie wyksztalcone babki sa...no... ;)
szapata a Ty dokarmiasz mala z butli,...? a nie lepiej by z tego sns...? kurcze...
ej laska, a Ty swoim mlesiem dokarmiasz...? no to pieknie...i te 60-100ml to na raz sciagasz?
matko...ja to do domu przynosze max.120ml po calym dniu na uczelni...i regularnym odciaganiu co 2, max3 godziny...
ale tez jak klaudia pisze, mi sie zdaje ze Twoja mala 'tak ma' - napisz do Limonki...jej Gaba jest drobineczka ale zdrowa zuch dziewczynka - roczek teraz mialoa i w dalszym ciagu nie ma dla niej mioejsca na siatkach centylowych - ani tych z ksiazeczek zdrowia, ani nawet tych z who... ten typ 'tak ma' ;)
wrocilismy...uch!
podroz nawet lepsza niz w tamta strone...zamotalam szybciutko Jerzyka po karmieniu...i poszlismy do warsa - Rys jadl paluszki z makiem i skakal po fotelach barowych, a ja wybujalam Jurka i zasnal ;) i spal az do stacji docelowaj, potem sie wybudzil, obdarzyl tatuska stesknionego promiennym usmiechem, dostal buziaka i...odplynal znowu - zloty synio :D
a Rys takie sceny dantenskie odwalal w drodze z dworca do domu...matko...zmeczona dupa byl...szkoda gadac...siedzial na przystanku...lezal na chodniku...eh...ale zasnal w trymiga po przyjsciu...padniety byl chlopczyk ;)
teraz tez spia moje zuchy...dzielni sa - dumna jestem z nich i z meza, pieknie jest w domu...super posprzatal poremontowo...ach...czuje jak puchne ;)
ja jutro bede - o 10 przy fontannie w parku przy podskarbinskiej...? dobrzepamietam,...?
Świetnie daliście radę w pociągu :)
10 przy fontannie była rzeczywiście ostatnia wersja, ale możemy spotkać się po drodze na podwórku
No i całkiem nieźle wyszło nam nasze małe BLW :) Można powiedzieć że ilość zjedzonego jest równa ilości rozwalonego :D Mariczce się spodobał nowy sposób jedzenia, choć czasem ze złości (jak jedzonko uciekało) zwalała wszystko na podłogę. Wrzucę video na youtube i dokleję do postu.
edit: A oto i ona w roli głównej :D głodomorra nie ma szans
http://www.youtube.com/watch?v=dpA-4Sv2Y-8
http://www.youtube.com/watch?v=bnqghQceeLU
jaka ona jest sliczna :D
na blw mamy konkurs... :P wysylaj co tam masz :D
ja jutro bede - o 10 przy fontannie w parku przy podskarbinskiej...? dobrzepamietam,...?
orzeszku wtedy to ja dopiero wstaję... a nie planujecie pozniej jakos?
Kaś- gdzie kupić takiego beattla żółtego? help!!
Morepig dziękuję :) jutro przed spacerem (jak starczy czasu to i po :D) też zrobimy sobie BLW i obfocę małą. A co to za konkurs? I na jaki @ słać??
{Nie bijcie za oftopa ale kto chętny na katalogi avon na spacerku??}
morepig żółtego kupiliśmy kiedyś na stacji benzynowej po drodze na wakacje... ale jak Mu tak przypadł do gustu to zostawcie sobie!!! Śliniak Wasz uprany czeka na odbiór :-)
martita super dzielni jesteście :-) Zazdroszczę że już po bo nas to dopiero za 2 tyg czeka i muszę jeszcze wymyślić gdzie się z dzieciakami wynieść.
Zaraz obejrzę video Marisi, BLW rulez, Janko nie rozwala za dużo bo za bardzo lubi jeść, a na spacer BLW też się piszę :-) więc jakby co to dajcie znać, chyba że połączymy siły i zrobimy poprostu spacer z Martą i przy okazji Ją wymaltretujemy pytaniami. Też muszę Go obfocić przy jedzeniu, ale On ma wtedy mega skupioną i poważną minę... Uśmiech pojawia się jak ostatnie kęsy znikną ze stolika.
hihi andzia, Julce to Jaśko podjadał brokułka na spacerze pamiętasz?? A doktorat nie zając nie ucieknie, mój prawie w całości napisany w nocy był:duh:
Ja postaram się jutro wyciągnąć Romka na spacer, albo wyślę Go z Marysią na cmentarz (bo jeszcze nam jeden ostatni został) a przyjdę sama z Jachem, dam znać smsowo to może się zobaczymy na podwórku jeszcze! Obiad i rodzinne jeżdżenie zaliczone w sobotę więc są szanse!
Mariczka boska :-) Kobiety (poza fazami "sprzątania ze stołu") jedzą subtelniej hihi
"Sprzątanie" to ze złości, bo chyba było za miękkie, tak że rozgniatała w rączce zanim trafiła do buźki. A że podłogę zabezpieczyłam, to co spadło mogło zaraz wracać na kolejne próby :D Która z dziewczyn pokaże i da przymierzyć mi chustę kółkową??
Martita jak gotujesz ryż na parze?
Ja już swoją sprzedałam :-(
"Sprzątanie" to ze złości, bo chyba było za miękkie, tak że rozgniatała w rączce zanim trafiła do buźki. A że podłogę zabezpieczyłam, to co spadło mogło zaraz wracać na kolejne próby :D Która z dziewczyn pokaże i da przymierzyć mi chustę kółkową??
Martita jak gotujesz ryż na parze?
edit - aha, kołkową ja mogę
ryż nei musi byc na parze, ale ważne żeby mial malo wody i koncowa faza to taka ze ryz juz bez gazu 'dochodzi' i wchłania wodę. ale Marika już duża, możecie spokojnie jeśc paellę, nie musicie się bawić w takie początkowe warzywka i ryż :)
a spotkanko chętnie
Kaś- przypadłdo gustu, tak że już go zmaltretowa i chciałam Wam odkupić. jakoś się zrewanżujemy. Mimo tego ze mu siagle przycina paluchy i jest sprawda wielu innych neiszczesc (wielki i ciezki) to i tak ukochany :)
edit - aha, kołkową ja mogę
ryż nei musi byc na parze, ale ważne żeby mial malo wody i koncowa faza to taka ze ryz juz bez gazu 'dochodzi' i wchłania wodę. ale Marika już duża, możecie spokojnie jeśc paellę, nie musicie się bawić w takie początkowe warzywka i ryż :)
a spotkanko chętnie
Kaś- przypadłdo gustu, tak że już go zmaltretowa i chciałam Wam odkupić. jakoś się zrewanżujemy. Mimo tego ze mu siagle przycina paluchy i jest sprawda wielu innych neiszczesc (wielki i ciezki) to i tak ukochany :)
Spoko, niech Wam dobrze służy i paluchów nie przycina :-) jak się będziemy widziały to weź mi oprócz łyżkowidelców ten kombinezon po Czaku to jak będzie na Jacha dobry to go pożyczymy chętnie albo odkupimy?!
Morepig to jak możesz jutro wziąć kółkową to ja bym chętnie zmierzyła i zobaczyła czy Mariczce by się spodobało. Chociaż jak masz wyjść obładowana po same pachy to nie musi być akurat jutro, bo w tym roku raczej małż nie zgodzi się na nic więcej do noszenia ;/
Słoneczko ładnie je ryż jak jest w zupce ugotowany i chciałam jej jutro ugotować warzywka na parze i do tego dać ryż wymieszany z mielonym mięskiem. A że od kiedy pracuję to każdą chwilę z małą mam na wagę złota (i wciąż mi mało) to najchętniej upakowałabym wszystko naraz do parowaru. Można na górę doczepić pojemnik bez dziurek w dnie, robiłam małej w tym jajecznicę na parze, ale z ryżem nie wiem jak ;/
Lubię Was czytać laski :D
Nas jutro nie będzie, młody zaflukany :frown Biedny, bo się przytyka przy jedzeniu, ale z homeo ostro jadę i mam nadzieję, że niebawem przejdzie. Ale jak będziecie planowały następny spacerek, to już chętnie :)
martita, dzielni jesteście z tym pociągiem. U nas za to ciągle trwa strajk samochodowy, nie wiem o co chodzi, ale mnie to trochę stresuje, jak on tak wyje :cryy:a ja muszę prowadzić. Jak jechałam do Kaś, to wył pół drogi :duh:
aga_o, mariczka jest boska poprostu. Cudnie je. Bombowa lala :mrgreen:
Anais nie przejmuj się, u nas też był strajk samochodowy w tym wieku (3-5 miesiąc) ale minął i w wakacje Jaśko samochodem pojechał do Chorwacji :-), a się naśpiewałam po drodze ;-) Zdrówka!!!
A doszła już Twoja Zarka cudna??
A próbowałaś śpiewać kołysanki?? U nas działa na bunt wynikający z uwięzienia jakiegokolwiek
Mariczka dziękuje za komplementy (przez sen)
Próbowałam śpiewać, 'szuszać', zabawiać zabawkami, opowiadać historie różnymi głosami, puszczać muzykę z radia... Niestety pomaga tylko wyjęcie z fotelika :duh:
Co w sumie dla mnie jest dziwne, bo w domu go wsadzam w ten sam fotelik i jest ok :twisted:
Kaś, nie doszła jeszcze Zarka :cryy: mam nadzieję, że we wtorek.
Dzięki za życzenia zdrówka
ps. dziś młody śpi w piżamie supermana :mrgreen: boski jest :applause:
MArtita mi się wydaje, że jest lepiej... już się tak nie zarumienia na wieczór. Zuch dziewczyna z Ciebie i maluchó też zuchy.
Aga śliczniusią masz tą córeczkę, do twarzy jej z warzywkami:)
10 rano to dla mnie może być za wcześnie, ale się zobaczy.
dobranoc
Dawaj foto supermana :)
Dobranoc laski, pozdrowionka dla słodkich maluchów
wow superman muusi być boski :-) Zarka dojdzie, nie martw się, w razie czego dzwoń na pocztę i poproś tą forumkę od Zary o nr przesyłki czy tam nadania bo po nim można odszukać polecony.
dobranoc :*
Mój boski superman w wielkim łożu, sorki za jakość zdjęcia, ale nie chciałam mu światła zapalać:
http://images40.fotosik.pl/344/900139dc1d5d769bmed.jpg (http://www.fotosik.pl)
a zarka wysłana dopiero w czwartek, więc mam nadzieję, że we wtorek dojdzie.
Woooow jest mega słodki :)))
wcielo mi posta :mad:
morepig jak nie dzis, to bedzie okazja nastepna ;)
(zazxdroszcze, ze o 10 spicie ;) )
aga - ja mam do parowara taki pojemnik na ugotowanie sypkich (kasza, ryz...), ale i jajo sadzone w nim sie robi i oin bez dziurek jest! i tam sie ryz daje z woda w proporcji 1:2 i gotowe ;)
aha, ja tez mam kolkowa ;)
Kas a moze do nas przyjdziecie na czas remontu...? zapraszam jakby co :)
Anais oj biedni Wy z ta trauma saochodowa...:( no i zdrowka - co podajesz, oscillolococcinum?
ale superman boski ;)
klaudia to super ze juz nie ma az takiegio rmunienia...bedzie coraz lepiej :)
aha, a my mamy dzis 5miechow - matko...gdzie to zlecialo...?
zgodnie z proroctwem- własnie wstałam i piję kawę.. masakra, krótki dzień znowu...
O matko supermen najpieniejszy na świecie:)
Jerzyk zdrówka dla Ciebie :*
Morepig jak ty to robisz, że tyle śpicie? :) Dziewczyny już się spacerują. Mój Julek akurat zasnąl przed samym wyjściem.
Smacznej kawy i przyjemnego poranka dla Ciebie i wszystkich.
100 lat dla Jerzyka z okazji 5-ciu miechów :)
co do przeziębienia to na ten katar daję oscillococcinum, kalium iodatum, apis mellifica i nux vomica, jest lepiej, dzięki bogu :)
No i się pochwalę, mój superman się dzisiaj rano pierwszy raz przekręcił z brzuszka na plecki i mam wrażenie, że to dzięki Super-piżamce :mrgreen: Głupia matka, mogłam mu ją wcześniej założyć :duh: hehe :lol:
Przyznam Wam się że rozumiem doskonale Morepig, bo my też późno wstajemy, dziś np. 9.30 (czyli dla Antka ciągle jeszcze 10.30) i normalnie ok. 10 :mrgreen: Jak się ostatnio umówiłyśmy na 11 na spacer, to musiałam się zerwać o 9, i zdążyłam jeszcze kawkę wypić i wziąć prysznic nim się młody obudził :ninja:
ej laski - morepig, Anais to o ktorej dziecka Wam zasypiaja dzien wczesniej...?
bo u nas latorosle obie spia tak miedzy 20-21...i starszy wstaje tak 6-7 choc czasem do 8 pospi, ale io 5 moze sie zerwac...ja z Ju jeszcze godzinke czy czasem 2 dluzej pospimy, a Rysiem sie tatus zajmuje - jedza owsianke, robia sniadanko...
andzia330
01-11-2010, 14:38
andzia, ja starszaka tak karmilam mieszanie...blw plus lyzeczkowanie...i jakos bardzo szybko zakumal picie ze szklanki - pierwsze samodzielne proby picia z kubka z jednym uchem to mial...jakies 10,5m.z. a lyzeczka...hmmm....jakos tez wtedy...
a z czego Ty doktorat piszesz...?
kurcze...te Grochowianki to takie wyksztalcone babki sa...no... ;)
Julka tez od razu piła normalnie tzn z kubeczka zwykłego - nigdy nie piła ani z butelki, ani z niekapka ani przez słomkę ;-)
z biologii molekularnej...
orzeszku wtedy to ja dopiero wstaję... a nie planujecie pozniej jakos?
my tez wstajemy dopiero kolo 10 ;-)
hihi andzia, Julce to Jaśko podjadał brokułka na spacerze pamiętasz?? A doktorat nie zając nie ucieknie, mój prawie w całości napisany w nocy był:duh:
pewno, ze pamietam!!! a co doktoratu to wiem, ze nie ucieknie ale ja go musze złozyc na poczatku stycznia na rade juz wydrukowany... czyli muszę napisać całość z poprawkami w niecałe 2 miesiące.. no i generalnie pisze gł nocami w dzien wtedy kiedy Kuba moze sie zając Julka... a jeszcze mam publikacje teraz na głowie wiec na dodatek pisze w dwoch jezykach co jest dosyc uciazliwe ;-(
ej laski - morepig, Anais to o ktorej dziecka Wam zasypiaja dzien wczesniej...?
bo u nas latorosle obie spia tak miedzy 20-21...i starszy wstaje tak 6-7 choc czasem do 8 pospi, ale io 5 moze sie zerwac...ja z Ju jeszcze godzinke czy czasem 2 dluzej pospimy, a Rysiem sie tatus zajmuje - jedza owsianke, robia sniadanko...
Julka zasypia kolo 21 i wstaje kolo 9.30. Ale za to od baaaardzo dawna nie spi w dzien... cos za cos
ej laski - morepig, Anais to o ktorej dziecka Wam zasypiaja dzien wczesniej...?
bo u nas latorosle obie spia tak miedzy 20-21...i starszy wstaje tak 6-7 choc czasem do 8 pospi, ale io 5 moze sie zerwac...ja z Ju jeszcze godzinke czy czasem 2 dluzej pospimy, a Rysiem sie tatus zajmuje - jedza owsianke, robia sniadanko...
ej, ale ja nie mówię że oni śpią do 11, JA spię :D
zajmują się sami sobą, a kolo 9-10 budzą chlopa...
spać chodzą różnie, zwykle 20-21 ale w wolne koło 22
Andzia no Rys w dalszymciagu ma dluuuga drzemke popoludniu - tak od ok12 do 15 czasem godzina w lewo w prawo...
Morepig oooo jak ci dobrze :):):)
Szapata, Aga_O, Kaś i Martita (w kolejności przyjścia ;-) dziękuje Wam za spacerek. Miło było sobie przypomnieć przed-pracowe czasy :-). Nasz przedłużony spacerek z Agą_O trwał tak długo, że po 3 godzinach w chuście Monika się zbuntowała i musiałam ją rozwiązać i na rękach nieść do domu :D
Hej :-)
Też dzięki za spacerek przemiły :-)
Anais superman super boski!!!
Klaudia - mi poprzednio Jasiek zasnął przed samym spacerem, daawno Was bardzo nie widziałam, ucałuj Julka :-)
Zazdroszczę tym, co się wysypiają - Jasiek odkąd przesypia noce to wstaje o 6 i kasza musi być nie ma to tamto... Mania ostatnio śpi trochę dłużej czasem nawet do 8 :-)
Jeżu sto lat na 5 miechów, nie czytałam, że to już dziś - widziałam Was z okna jak Jeżyk na plecach siedział :-) gratulacje!!!
buziaki for all :-)
Miumi tez tak miewalam ze z chusty na raczki...teraz jhakos nie... dzieka Bogu, bo ja cienko ubieram do xchusty...
Kas co za diabelski numer posta - 666 ;)
dziekujemy za zytczonka
a na plecach to byl Rys ;) P mial malego na brzuchu ;)
ja to sraka jestem...na plecy pewno na wiosne jakos go rzuce...
andzia ja bede miala do Ciebie romans zdjeciowy...moze jak sie uda na spacerze spotkac to pogadamy, hm...?
achaa z okna nie widziałam dokładnie :-/ Dzięki za propozycję remontową, jak mi nie wypali mój pierwotny pomysł to się zgłoszę, ale nie chcę Wam się zwalać z Dwójką na głowę bo będzie sajgon... zobaczymy
andzia330
01-11-2010, 19:56
Andzia no Rys w dalszymciagu ma dluuuga drzemke popoludniu - tak od ok12 do 15 czasem godzina w lewo w prawo...
ja nie pamietam kiedy Julka spała w dzien... ale bardzo wczesnie zaczeła przesypiac noce ;-) teraz jak sie wczesniej budzi to przynosi sobie ksiazeczki do łózka (naszego bo z nami spi) i "czyta", budzi nas jak jest głodna czyli kolo 9.30 ;-)
a na plecach to byl Rys ;) P mial malego na brzuchu ;)
ja to sraka jestem...na plecy pewno na wiosne jakos go rzuce...
andzia ja bede miala do Ciebie romans zdjeciowy...moze jak sie uda na spacerze spotkac to pogadamy, hm...?
na plecach jest SUPER!!! i dziecko wiecej widzi!!!
na romans zapraszam - jak by co na pw, a na spacerek pewno po czwartku jak M wyjedzie, za tydz we wt postarm sie byc w klubie ;)
karolinka251
01-11-2010, 19:57
kurcze laski w którym wy bloku mieszkacie bo ja łażę i was zobaczyć nie mogę:-( a które spacerowały Augusta ok 13-14 jedno dzieciątko było pod kurtką a 2 gie u mamy chyba w Tuliku na plecach:-)
Ja to jestem nocny marek i generalnie ciężko mi przed 9 wstać, preferowana godzina to 10, wtedy się najlepiej czuje. Młodego kładę spać ok. 20.30, rano jak wstaje to go karmię przez sen tak samo jak w nocy, przewijam i fru do łóżeczka i karuzelkę włączam. jak się znudzi to włączam suszarkę do włosów. czasem uśnie przy suszarce, a czasem go potem znów biorę do łóżka, cyca daje i śpimy do 10. :mrgreen: I tak w sumie już długo robie i widzę postępy. bo dziś np. to się obudził o 9tej dopiero :ninja:
Jak ja byłam mała to mnie rodzice oszukiwali, że jest noc - zasłaniali zasłony i nie otwierali twardo oczu i ja chyba z czasem stwierdziłam, że chyba mi się coś pomyliło i trzeba jeszcze spać. :roll:
my już po grobach i posiadówce u rodziców wróciliśmy do domu,. bunt samochodowy trwa, wył jak szalony :hide:
kurcze laski w którym wy bloku mieszkacie bo ja łażę i was zobaczyć nie mogę:-( a które spacerowały Augusta ok 13-14 jedno dzieciątko było pod kurtką a 2 gie u mamy chyba w Tuliku na plecach:-)
rehehehe zeby nie powiedziec to przynajmniej jedna w Twoim bloku w zasadzie :P
Kaś damy rade - teraz jak beanshi byla z dziewczynkami (3latka i roczniaczka) to dalismy rade, to z Wami nie damy...? zapraszam ;)
andzia, kurcze...przekonalas mnie - jutro zrobie probe plecaczkowa z Ju ;) zobaczymy...aczkolwiek ja lubie nosic z przodu...a dzieci szybko z tego wyrastaja...wiec...tez musze naladowac sie ta energia i nosic brzuszkiem do brzuszka jak najdluzej :D:D:D
a jutro nie dasz rady do klubu przyjsc...? mnie za tydzien nie bedzie :(
kto w ogole bedzie jutro w klubie mam...???
karolinka, to widzialas pewnie Miumi i Aga_o :)
ten magiczny blok to waszyngtona 45/51 - dluuugi blok miedzy miedzyborska a grenadierow przy waszyngtona wlasnie...
Anais - to Antos widac tez podatny na manipulowanie doba przez mamusie - macie to w krwi ;)
wspolczuje syreny samochodowej...u nas to samo...buuu... :(
ciekawe jak bedzie na boze narodzenie...mamy jechac samochodem niby...bo musimy wziac foteliki, a w pociagu to ni dy ry dy z nimi...wiec jestesmy skazani na jazde autem....troche sie boje na sama mysl... :(
wiecie co...ta moja sasiadka na dole - co nota bene nosi czasem w chuscie coreczke swa - to nie wiem co tej malej robi...ona jest 5dni starsza i...ona na serio duuuzo placze...i czesto jest tak, ze ja slysze ze ona sobie gada, spiewa cos...ze potem zaczyna tak...marudzic, wolac...potem poplakiwac, krzyczec no i...drzec sie w efekcie i dopiero wtedy slysze, najczesciej cos w tym stylu: a co sie stalo...? czemu tak placzesz...? i potem przez kolejne 15-20minut sie uspakajaja...eh...ja to nie wiem...ale by mi serce peklo...u nas tez zdaza sie ryk...najczesciej jak maly jest juz na maaaksa zmeczony, a nie umie zasnac i znalezc dobrej opcji na zasniecie - do piersi nie,bo najedzony, chusta nie, bo on chce by chodzic po dworze wtedy, polozyc sie nie, na raczkach bujac-tez nie...eh...i w efekcie jest caly mokry i czerwony i zasypia przy piersi z drenem sns, gdzie wlasciwie nic nie zjada tylko trzyma w buzi i chwilke ssie...
w takich chwilach zastanawiam sie nad smoczkiem...
Hej, miło było Was dziewczyny zobaczyć i poznać:)
Co do spania nocnego to my wstajemy tak ok.6 rano, a Zocha kładziona jest ok 19.00, jedzenie o 23 a potem różnie, zazwyczaj ok 3 i potem ok.5-6 i raczej już nie zaśnie. W ciągu dnia śpi teraz 3x po 1h. Generalnie jestem nią zachwycona:) Śpi w swoim łożeczku i tam najlepiej zasypia w ciągu dnia bo jak podrózujemy to 30 min max:)
Uff...po takim długim weekendzie mocno spacerowym padam na twarz...
Monika to Ty masz zlota te dziewuszke...na serio, serio!!
u mnie to... mamincycek ;) po prostu - na jedzenie, zabawe, relaks, ukojenie, drzemke, sen...tylko mama i cyc...
kurczę, 5-6 rano, ciarki mi przechodzą na samą myśl, ale ja rzadko przed 2 się kładę, więc jakby młody tak wstawał, to chyba bym umarła...
Ufff przeczytałam :) Ale się rozpisałyście!!!
Strasznie żałuję, że nie dałam rady z wczorajszym spacerem, ale primo cmentarzowanie a secundo Gaba zasneła o nietypowej porze i nam rozbiła cały dzień. Może jeszcze kiedyś się umówimy weekndowo? Plissss :D
Gratulacje dla postępowych dzieciaczków - przewrót, stawanie na nóżkach... no no no ile przyniósł ten weekend! :D
Marika jedząca samodzielnie - cudo! Moja Gabicha też wcina samodzielnie od daaaawna i niby brudzi już coraz mniej, ale tylko póki je, gdy się naje wszystko pozostałe ląduje na podłodze. Macie pomysł jak ją oduczyć tego sprzątania? Za to z piciem z kubeczka - szacun. Mi sie ta sztuka nie specjalnie udaje - ze zwykłego wciąż się zalewa, zachłystuje... potrafi tylko z niekapka i z Lovi 360, ale ten skubany nam cieknie
Szapata - nie przejmuj się wagą, Ty też kolos nie jesteś więc wiadomo czyje geny :D A przynajmniej nosić można dłuzej!!
I jeszcze widzę, że gdzieś wcieło mojego posta o fotkach z poprzedniego spaceru - mówiłaś, ze nie umiesz robić zdjęć, dobrze słyszałam? No to kłamczucha jesteś :P Zdjęcia są śliczne i widać, że okiem matki robione :D Normalnie pozieleniałam z zazdrości, ze ja takich nie mam :hide:
Dziewczyny kolejne wymianki ciuchowe http://uwolnicmatke.blogspot.com/2010/11/wymienialnia.html :)
aaaa...wlasnie zawiazalam Ju na plecach :D:D:D:D
czuje jak sie rozglada, hihi
troche kiepsko go dowiazalam, bo chcialam jak najszybciej zawiazac, bo balam skie, ze wypadnie...
ale poszlo gladko - nie taki diabel straszny ;)
A i zapomniałam... co z tą Figą... Zuza pisała do mnie, że byłaby chętna z nami się spotkać:) polubiła matki wariatki....jej najbardziej odpowieada piatek, czwartek jako drugi w kolejce. Jeśli chodzi o mnie jestem bez większych planów na ten tydzień wiec jest dostosuje:) a wy?
Dla mnie też piątek lepszy, ale czwartek może być. Mam tylko nadzieję,że się podleczymy do tego czasu :) hehehe...
matki wariatki!
Stęskniłam się już za Wami! :mrgreen:
u mnie piatek ok - ale popoludniu...tak od 13...
poniedzialek caly...wtorek, sroda tak od 13...czwartek-odpada...weekend to roznie, bo P ma czasem szkole../..
słuchajcie laski
Będę sobie zamawiać masło shea i olejek ze słodkich migdałów eko ze strony http://www.ecospa.pl/
Jak ktoś coś chce to dawać znać, wyjdzie taniej przesyłka. Przesyłka 11 zeta.
Zbieram zamówienia do jutra!
Hej, ja jestem za piątkiem. jutro latamy po lekarzach (najpier ja potem Zocha), w czwartek też coś mamy zaplanowane, więc piatek bardzo chętnie:) Godziny dowolne.
Anais, a te masła to tak po prostu mozna sobie uzywać czy to jako składnik do czegoś? Sorki za banalne pytanie:oops:
do używania tak po prostu, ale jak chcesz to można też mieszać.
jeszcze nie używałam, ale wyczytałam tu na forum i na innych stronkach, że fajnie działają jako kosmetyki dla mamy i dziecka. Ja zamierzam młodego smarować zamiast oliwki po kąpieli czy kremu na zimę i do masażu maluszka. Może dla siebie też :)
Tu jest fajny artykuł na ten temat:
http://dziecisawazne.pl/czym-masowac-niemowleta/
http://dziecisawazne.pl/co-wchodzi-w-sklad-gotowych-oliwek-dla-dzieci/
Ja też jestem za piątkiem :-)
Limonka, może się da zorganizować spacerek w jakiś weekend.
Byłby jeszcze ktoś chętny? Na przykład 13go listopada o 13? To może i Anais zdąży się wyspać ;-)
Aaaaa kolejny długi weekend zaraz jest! To może uda nam się wkońcu całą silną Grochowsko-Gocławską grupę zebrać? Co Wy na to dziewczęta? :D Damy radę klepnąć wszystkie tą 13:00 13-go?
I powiedzcie mi jak Wasze dzieciaki sobie radzą ze zmianą czasu? Bo moja nie do życia...
Tyyyyyyyyyyle do czytania naskrobałyście, ale dałam radę. Jerzyku wszystkiego najlepszego, Antek ogromne brawa, po supermenie trzeba było się spodziewać super postępów :) Podziwiam dzieciaki pijące z "dorosłych" kubków samodzielnie. Mariśka niewątpliwie zdolna, ale jak dać jej taki kubek to wylewa wszystko z lubością :D no ale radzi sobie świetnie z kubkiem-słomkiem i kubkiem-kapkiem i póki co musi nam to wystarczyć. Jedzenie samodzielne idzie coraz sprawniej, haha - najsprawniej z zielonym groszkiem :D wyjadła ostatnio cały, a resztę zostawiła. Już w niedzielę impreza roczkowa, pojechałam dziś pokupować kubeczki, talerzyki, czapeczki itp, tort zamawiam jutro w kształcie puchatka :) już nie mogę się doczekać :D:D:D
Anais a nie wolalabys na krainapieluszek.pl kupowac...? jest i olejek migdalowy i shea...bo na ecospa drooogoooo...
a co do takich mazidel to ja Wam polecam ogromnie olej kokosowy dodawac do kapieli - jedna lyzeczka maleutka na wanienke - i juz nie trzeba niczym dziecia smarowac...skorka cuuudna!!! zapach piekny...no super!
a do tego olej kokosowy mozna uzywac jako odzywke do wlosow - swoich, dziecka tez ;) - no i normalnie do smazenia :D:D:D
maslo karite jest super na zime i na takie mocno zniszczone dlonie czy inne czesci ciala zasuszone takie...teraz przy CO to sie zdaza dosc czesto...wiec warto...i tu pieknie sie sprawdza zlote karite -oino to w ogole dziala cuda...a na lato, zamiast jakis kremow z filtrem to olej ryzowy, albo karite znowu...choc olej ryzowy latwiej na duzej powierzchni ciala rozsmarowac, wiec ja to preferuje...b o jednak shea to...no jak maslo - takie twarde, troche ciezko to rozsmarowac...trzeba rozmiekczyc w dloni, albo podgrzac...ale na mrozy - niezawodne!
a w piatek o ktorej...? ten piatek, tak?
ooo...13 o 13 mi pasuje :D:D:D - chyba...nie wiem jak P ze szkola...ale chyba teraz ma szkole, a za tydzien nie...wiec sie pisze ;)
ale moge tez 11 w swieto...czy 12 w piatek...
Limonka moje dzieci jakos nie zauwazyly zmiany czasu kompletnie...ja wtedy u mamy bylam i jakos z sobnoty na niedziele mialy spanie niezle i spaly dluzej niz zwykle, a ze godzine cofalismy to wyszlo ze wstaly o tej samej wiec...sie nic nie zmienilo i dalej chodza o 20 spac i wstaja - Rys 6-7, a ju 7-8 :)
Aga nooo to pieknie - a groszek wszystkie dzieci lubia :D
duzo cynku, dobrze jej zrobi - no zdrowe bialko roslinne - laska wie co dobre ;)
tort puchatek...mniam :D
ja planuje sama zrobic tort na chrzciny Ju - beda drugiego dnia swiat BN ;)
Chrzciny w święta to super sprawa :) my zrobiliśmy w lato razem ze ślubem. O właśnie mam kieckę Mariczkową do sprzedania :) i swoją ślubną też. Tylko tak bardzo mi ciężko się z nimi rozstać, że swojej to nawet do pralni do tej pory nie oddałam, wiem to okropne :( Ale jak któraś zainteresowana to się ogarnę, jakoś swojemu będzie łatwiej sprzedać niż obcemu. Szczególnie że ja to tak emocjonalnie podchodzę strasznie i pewnie łza popłynie
Martita dzięki za info z tym olejem kokosowym, nabędę przy najbliższych zakupach
Anais ja jutro bede na Bartosika 5 w szkole integracyjnej na hospitacjach - jakos od 9 do 12...moze bysmy sie spotkaly...? :bliss:
o ktorej ?Ty na spaceros wychodzisz...?
musze sie Wam pochwalic...wlasnie kupilam sobie czarne mydlo afrykanskieeeeee...!!! juz sie nie moge doczekac - ONO JEST BOSKIE :dancing:
aga_o, no to jak chcesz to się przyłączaj do naszych zakupów, w ecospa jest olejek kokosowy :)
Kto jeszcze chętny oprócz Szapatej?
My też robimy chrzciny razem ze ślubem - to już w maju :) Nie mogę się doczekać. Ostatnio nawet u księdza byliśmy i żywo się ucieszył, że ślub z chrzcinami będzie. I powiem wam jeszcze, że z nauk przedmałżeńskich jesteśmy zwolnieni :roll:
martita, napisałam pw :D
Anais, hahaha...z nauk tez nas proboszcz zwolnil - jedno dziecko na swiecie, drugie w drodze - uznal, ze juz wiemy jak to z tymi pszczolkami i kwiatkami jest :D:D:D
ale tak serio, to poszlismy na nauki...weekendowe takie...duchowe przygotowanie i przezywanie...warto bylo...na serio...czesto do tych chwil, emocji, refleksji wracam...bo na prawde sa dla mnie, dla P, dla nas bardzo cenne...
...spotkamy sie jutro...?
Nam ślubu udzielał zaprzyjaźniony ksiądz, więc o naukach nawet nie było rozmowy :D Anais to dołączam do zakupów, ale może jakby mi Martita doradziła który olej kokosowy wybrać, bo mają na stronce kilka... I może doradźcie mi czy będzie tam coś ujędrniającego na biust, bo z chemii nic na razie nie stosuję póki karmię, co ma niestety widoczne efekty :(
aga ja uzywam oleju z miazszu kokosowego...IMO najwiecej zastosowan i najlkeposzy...
i teraz z oferty ecospa to masz do wyboru ekologiczny albo fair trade i teraz wybierz ktory wolisz ;)
a na ujedrnianie to mi sie od razu kojarzy po pierwsze peeling kawowy...a po drugie cos z cytrusow...
matko laski...Jurek mi brzydko kaszle :cryy:
kataru niet, temperatura 36,4, normalnie sie zachowuje...tylko czasem kaszle...podobnie jak Rys - glownie podczas snu...
moze to byc od CO...? albo alergia...?
co mu moge dac...?
dostaje witC...i probiotyk-biogaja...
moze cos z homeo polecicie...?
jeeeezuuuu :(:(:(
nie chce isc ze zdrowym dzieckiem do przychodni bo wroce z jakims wirusem...ale jak siecos rozwinie, to of kors pojde...
kaszle tak od wcozraj...? no wczoraj to zauwazylam wracajac w pociagu...
Jak kupuję eco to eco :) Peeling kawowy robię sobie domowy, a Glinka Ghassoul jest dobra? Bo opis ma fajny :) Anais po ostatecznej decyzji napiszę pw ze szczegółami, kiedy zamawiasz??
Edit: doczytałam że jutro, ale mogę po 21??
no to już na 4 osoby przyzwoicie wychodzi przesyłka :) aga_o, ja nie wiem, który najlepszy - ten frakcjonowany płynny będzie, z kopry to gorszy jakościowo. Ja bym wybrała ten eko lub fair trade, z opinii wynika, że eco ma prawie niewyczuwalny zapach, za to fair trade intensywniejszy, czyli co kto lubi :) a na biust to nie wiem co, może wygooglaj :D
ok, może być ok 21 jutro. ostateczny termin składania zamówień! chętne proszę o wiadomość na pw, od szapatej i martity już dostałam :)
Anais to i ja się przyłączę do zakupów poproszę <A title="Olej kokosowy (ze świeżego miąższu) FAIR TRADE" href="http://www.ecospa.pl/olej-kokosowy-swiezego-miazszu-fair-trade-p-9.html"> Olej kokosowy (ze świeżego miąższu) FAIR TRADE (http://www.ecospa.pl/olej-kokosowy-swiezego-miazszu-fair-trade-p-9.html) i masełko Shea do buzi na mróz - tak to to jest czy to drugie, bo mi się mylą...
Zasypiam dziś na siedząco:oops:
ta glinka jest fajna, ja raz do wlosow uzywalam...ale jaq glinek nie lubim...
Kas shea na mroz, wiatr jesy ok...i na uszkodzenia skory...jak dla mnie szkoda go do masazu calego ciala...tu lepiej kokos lub migdakly slodkie...ja lubie kokos ;) bo IMO lepszy, tanszy, unkiwersalny...a migdaly mozna dokropic coby wiecej na uelastycznienie dzialac...
zegnam sie z ju przy cycu...paaa :):):)
Anais wysłałam pw
Miłej nocy chustomamy i chustosłodziaki :)
ej laski...dzieci mam chore nooo :(
Rys kaszle + katar, ale temp36,5...a Jurs katar+kaszel i 37...
poki co euphorbium do noska dla obu...Rys ma leki jeszcze z cyklu - clemastyna, sanosvit, sinecod co mu lekarz w piatek przepisal...
a Jurys codziennie dostaje witC i biogaje...
myslalam o jakims homeo...oscilloloccocinum jak moge podac malemu...? rozpuscic fiolke i podac na raz czy jedna fiol,ka na dzien...? a jak Rysiowi...?
Ryskowi na kaszel moze dam stodal...a odstawie te clemastyny, sinecody i sanosvuty...
nie chce isc do lekarza - bo uwazam, ze to lekka infekcja i maja obnizona odpornosc i nie chce zeby zalapali cos goprszego w przychodni...
ale jesli goraczka Jurkowi wzrosnie do ponad 38 to pojdziemy...bo boje sie powiklan groznych...
martita, u mnie Janko też znowu pokasłuje :-( na początku myślałam że to nadmiar śliny od zęboli bo On tak ma ale teraz chyba jednak coś go bierze znowu bo jakiś delikatny katar się pojawił, ja narazie oprócz euphorbium albo soli morksiej daje oscillo - maczam palec w wodzie i przylepione kulki daje mu do buzi 3 razy dziennie - od 3 miesiąca życia dostawał do paszczy w całości nawet te duże kulki i spoko sobie radzi, ale możesz też rozpuścić. Jak dzisiaj nie będzie lepiej to chyba się zapiszę do Mamy Anais. Trzymaj się!
obudzili mnie dziś z rana panowie sprawdzający instalacje gazowe, wrrrrrrrrrr :twisted: za to młody śpi jeszcze w najlepsze :ninja:
Martita, rozpuść 1 fiolkę oscillo w 4 jedn. wody i podawaj po 1 jedn co 6 godzin. Ja podaję strzykawką i Antoś nauczył się z niej pięknie pić, miele tym jęzorem, że aż miło :D Zdrówka dla chłopaków :)
Anais, to ja też poproszę :-). Może odbiorę za pośrednictwem którejś z Grochowianek ;-)
1. ekologiczny olej kokosowy, 50 g http://www.ecospa.pl/olej-kokosowy-swiezego-miazszu-ekologiczny-p-198.html -
2. olej ryżowy, 50 ml http://www.ecospa.pl/olej-ryzowy-p-16.html
(http://www.ecospa.pl/olej-ryzowy-p-16.html)3. olej ze słodkich migdałów 50 ml http://www.ecospa.pl/olej-slodkich-migdalow-p-17.html
Zaraz i ja się dołącze do zamówienia:) akurat miałam zamawiać olej kokosowy do kąpieli, co prawda z innej strony ale to bez różnicy.
Okej czyli widzę, że w piatek się szykuje spotkanko.
MArtita mi 13 pasuje, a wam?
A i tu taka mała reklama... moja przyjacióla robi sama mydła, między innymi z oleju kokosowego. Wszystkie są z robione na bazie olejów roślinnych, super pachną i są rewelacyjne. Nie ma jak domowe wyroby. Jak zrobi kolejna porcję dam znać:)
Zamienimy okolicę w krainę masłem i kokosem pachnącą :)
Anais ja też poproszę:
olej kokosowy 50g http://www.ecospa.pl/olej-kokosowy-swiezego-miazszu-ekologiczny-p-198.html i
masło shea 100g http://www.ecospa.pl/maslo-karite-shea-fair-trade-p-89.html
Martita - biedne dzieciaki :( Dużo zdrówka życzę. Ja w lekach kiepska jestem bo mam nie chorujący egzemplarz, ale i tak zdążyłam się przekonać, że homeo potrafią zdziałać cuda :)
Aga_o no koniecznie musimy się spotkać. Mamy dzieci w prawie tym samym wieku :) Udanej zabawy życzę i mnóstwa wzruszeń. Mi te pierwsze urodziny przywołały mnóstwo wspomnień, naprawdę wyjątkowa chwila :D
Też mam sukienkę ślubną do sprzedania, ale mocno niewymiarową, więc chyba sobie jeszcze u mnie powisi i powisi...
I ubranko Gabi od chrztu też mam póki co - jesienno/zimowe rozm 62.
Dziewczyny, a może w piatek po spacerze wpadniecie na tę tartę gruszkową obiecaną? Juz niedługo gruszek nie będzie:):) Czyli jak, w ten piatek 5.11 o 13.00, tylko gdzie? Znów przy Skaryszewskim czy tutaj u nas na Podskarińskiej? A 13.11 o 13.00 też się wstepnie piszę:)
Ha... ak zapraszają na terte to ja pierwsza:) ja bym wolała w Skaryszewskim tam jakoś ładniej jest:) a Figa może poczekać na następny wypad. Szapata moge Zuzę do Ciebie zabrac? 13. 11 ja odpadam bo nie ma mnie w Warszawie.
Kaś umów się z mama Anais, mój mały juz można powiedzieć jest zdrowy a rumience zniknęły jak ręką odjął. Gorąco polecam:)
Anais pozdrów mamę i przekaż jej proszę dobrą nowinę:)
MArtita ta jesień taka ładna ale katarku duzo... zdrówka dla maluchów
Klaudia jasne, że możesz zabrać. Podłoga jest dość pokaźna, więc wszystkie się zmieścimy:)
Anais a mi się wydawało, że usłyszałma, że Twoja mam to laryngolog:) Czy mi się cos pomyliło:D?
andzia330
03-11-2010, 12:13
andzia, kurcze...przekonalas mnie - jutro zrobie probe plecaczkowa z Ju ;) zobaczymy...aczkolwiek ja lubie nosic z przodu...a dzieci szybko z tego wyrastaja...wiec...tez musze naladowac sie ta energia i nosic brzuszkiem do brzuszka jak najdluzej :D:D:D
a jutro nie dasz rady do klubu przyjsc...? mnie za tydzien nie bedzie :(
Ja tez uwielbiałam Julke nosic z przidu ale w pewnym momencie zrobila sie juz za duza i za ciezka, chociaz moj M nadl ja nosi z przodu ;-) ja ja na plecy przerzuciłam jak miała juz grubo ponad rok ;-)
Wtorek cały dzien pisałam wiec klub bez szans ale jutro moj M wyjezdza wiec pisac nie bede miała jak wiec spacerki, kluby ;-)
aaaa...wlasnie zawiazalam Ju na plecach :D:D:D:D
czuje jak sie rozglada, hihi
troche kiepsko go dowiazalam, bo chcialam jak najszybciej zawiazac, bo balam skie, ze wypadnie...
ale poszlo gladko - nie taki diabel straszny ;)
No, własnie ;-)
musze sie Wam pochwalic...wlasnie kupilam sobie czarne mydlo afrykanskieeeeee...!!! juz sie nie moge doczekac - ONO JEST BOSKIE :dancing:
nie wiem jakie jest afrykanskie ale ja uwielbiam czarne mydło indonezyjskie z pyłem z wulkanu!!!!
Jak kupuję eco to eco :) Peeling kawowy robię sobie domowy
ja tez ;-) oliwa z mielona kawa!!! super jest!
ej laski...dzieci mam chore nooo :(
Rys kaszle + katar, ale temp36,5...a Jurs katar+kaszel i 37..
to jeszcze nie jest goraczka! ja bym sie wybrala do lekarza jerzeli bedzie ponad 38C i nie bedzie sie dała obnizyc albo jezeli bedzie si utrzymywała dłuzej niez 2 dni
W homeopatie kompletnie nie wierze..... było juz trovhe badan naukowych na ten temat no i nie potwierdziły działania (na szczescie nie szkodza ale i nie pomagaja)... a na dodatek ostatnio był artykuł w prasie medycznej, ze niektóre homeo ktore sa stosowane na katar niekorzystnie wpływaja na węch a na katar nie pomagaja...
Dziewczyny, a może w piatek po spacerze wpadniecie na tę tartę gruszkową obiecaną? Juz niedługo gruszek nie będzie:):) Czyli jak, w ten piatek 5.11 o 13.00, tylko gdzie? Znów przy Skaryszewskim czy tutaj u nas na Podskarińskiej? A 13.11 o 13.00 też się wstepnie piszę:)
Ja w ten piatek baaardzo chetnie na spacer!!! 13 tez jak najbrdziej!!! no i tarata brzmi naprawde dobrze ;-)
Jachul się wyspał i wróćił Mu dobry humor, kaszlnął od rana tylko ze 2-3 razy więc na razie chyba spoko i na piątek też się piszemy :-) nie wiem co z tartą...bo choć uwielbiam to koło 16 muszę odebrać Starszą z przedszkola ;-)
andzia fajnie że będziesz i klaudia - tyyyle czasu się nie widziałyśmy
Do mamy Anais napewno prędzej czy później trafię bo jestem pro homeo, ale narazie chyba jeszcze nic się niedzieje takiego - zobaczymy :-)
oj ja tez chce na tarte...
tylko kurcze...ja koncze jakos o 13 w piatek...wiec...moge dojsc do szpatkowej chatki z tarta gruszkowa :D:D:D
wlasnie wrocilam z milej pogaduszki z Anais - i dziec nie chce byc przy cycu...eeeh...no coz...
poki co do lekarza nie ide z chlopakami...mam nadzieje, ze sobie poradza z ta infekcja...
kurcze Anais zapomnialam sie spytac o namiary na Twoja mame...bo chyba bym chciala z nia przekonsultowac kaszel Rysiowy przed wizyta u alergologa...
idzie ktoś na spacerro popołudniowe? jadę do Rusalki na zupkę :D i po Miśkowa do przedszkola (przy marcpolu)
jakby co to kaś ma do mnei numer :)
Anais a mi się wydawało, że usłyszałma, że Twoja mam to laryngolog:) Czy mi się cos pomyliło:D?
Moja mama pediatrą jest :) I homeo też stosuje, ale nie tylko. I wykładowcą, prowadzi kursy z homeo dla lekarzy.
Kaś umów się z mama Anais, mój mały juz można powiedzieć jest zdrowy a rumience zniknęły jak ręką odjął. Gorąco polecam:)
Anais pozdrów mamę i przekaż jej proszę dobrą nowinę:)
Cieszę się, że pomogło. Przekaże mamie, ale napewno miło jej będzie jak zadzwonisz lub esa wyślesz z dobrą nowiną :) Czyli jednak mleczko, co?
Dziewczyny, a może w piatek po spacerze wpadniecie na tę tartę gruszkową obiecaną? Juz niedługo gruszek nie będzie:):) Czyli jak, w ten piatek 5.11 o 13.00, tylko gdzie? Znów przy Skaryszewskim czy tutaj u nas na Podskarińskiej? A 13.11 o 13.00 też się wstepnie piszę:)
Ja na tartę baaaaardzo chętnie :D Chyba Skaryszak lepszy, bo na podskarbińsiej to się człowiek rozpędzić nie zdąży a już koniec parku ;)
Czyli o której i gdzie w końcu, to dam znać jeszcze kammik!
Limonka, przyjęłam zamówienie.
Czekam jeszcze na Klaudię i wysyłam
Jezuuuuuu dlaczego ja muszę pracować? Tarta mnie ominie buuuuu :cryy:
Własnie wróciłyśmy ze szczepienia. Gaba popłakała tak profilaktycznie na widok lekarki za to samo kłucie zniosła wyjątkowo z godnością :) No i wkońcu się załapałyśmy na siatkę centylową! Ze wzrostem to nawet między 10 i 25 centyl, a waga na 3. Moje roczne dziecko waży 7,8kg :P
W nagrode i dla poprawy wyników poszłyśmy więc sobie na słodkie naleśniki :D
Anais a gdzie przyjmuje Twoja mama?
Limonka, moja mama przyjmuje prywatnie w gabinecie na Batorego przy Polach Mokotowskich.
To nawet nie tak strasznie daleko... Ale dobrze wiedzieć w razie problemów zdrowotnych :)
andzia330
03-11-2010, 15:28
idzie ktoś na spacerro popołudniowe? jadę do Rusalki na zupkę :D i po Miśkowa do przedszkola (przy marcpolu)
jakby co to kaś ma do mnei numer :)
ja własnie wrocilam ;-) co to Rusalka? i gdzie to?
Czy to którąś z Was widziałam dzisiaj w "moim" parku miedzy grochowską, a osowską koło 14 a potem na skrzyżowaniu przy Chlopickiego? Mojej Julce bardzo sie spodobał chuscioszek w różowo-fioletowej chuście ;-) My tym razem z wózkiem bo wrzucanie na plecy i zdejmowanie 12 kg po 500 x na spacerze daje popalic mojemu kregosłupowi...
a w piatek gdzie sie spotykamy?
Anais, a moje zamówienie też uwzględnisz :-)? Tylko ja bym Ci musiała przelewem oddać pieniądze, bo zobaczymy się pewnie nie prędko.
Morepig, też jestem zaintrygowana tą Rusałką. I w ogóle, to kiedyś bym chciała wypytać Cie o to przedszkole na Siennickiej. Bo ja już badam teren :D
I pytanie do dziewczyn, które chodzą do pediatry na Grochowskiej (dawniej Paca). Polecacie któregoś pediatrę? Bo zastanawiam się nad zmianą. Chodzę do dr Skatulskiej, ale trochę się do niej zniechęciłam.
tak, miumi, twoje też uwzględnione.
Czyli tak: szapata, miumi, martita, aga_o, kaś,limonka, andzia330 i ja, czekam jeszcze na info od klaudii :D cała praga się obłowi :)
A Rusaloka to nie bar mleczny przy kosciele naprzeciw parku npraskiego z miskami na czele...? to chyba florianska jest...
miumi ja z szapata chodzimy do Pilarek - spoko... klaudia z Julkiem chodzi do innej, tez mowi ze ok...
a miumi czy rpzez przypadek z przedszkolami publicznymi nie jest tak, ze zapisuje sie z elektronicznej rejestracji i jest przydzial przedszkolny...?
czy mozna wybrac ktore przedszkole sie chce w tym kwestionariuszu z neta...?
kurcze pytam, bo troche tego nie kumam...a ja w styczniu zapisuje juz Ryska - i tez u ans temat przedszkoli na topie ;)
musze sie chyba przejsc do tych placowek i popatrzec, pogadac, popytac i dopytac o zapisy jak to jest z tym elektronicznym kwestionariuszem teraz...
klaudia też do Skatulskiej chodzi
klaudia też do Skatulskiej chodzi
o wlasnie,nie pamietalam nazwiska :)
oj moj glutek maly...strasznie kiniol ma zapchany...
ale pospalismy razem 3godziny wiec mysle ze n DOBRZE mu to wyjdzie - mi gorzej, bo zas zasnac nie bede mogla :duh:
martita zapisy elektroniczne i wybierasz sama jakie chcesz przedszkole, chętnie Ci opowiem co wiem o okolicznych bo też robiłam teraz rekonesans przy przenoszeniu Manii z prywatnego. Marysia chodzi teraz na Sygietyńskiego do Bajeczki i jestem baaardzo zadowolona.
morepig może jutro jakoś się złapiemy na poprzedszkolny spacer?? Bo dzisiaj miałam Gości rano i popołudniu i nawet forum w dzień nie odpalałam tylko na moment z samego rana.
Anais kiedy chcessz kaskę za ecospa?? Wolisz przelew czy może być w piątek cash??
Ja też jestem za spacerem w Skaryszaku, bo Podskarbińska to jest dobra jak się idzie na moment albo na plac zabaw.
No i kurcze cały czas się martwię, że tarta Szapatowa mnie ominie :-( bo po Marysię będę musiała pędzić do przedszkola, ale to nic kupię sobie ciacho w Misiance na pocieszenie!!!
buziaki 4 all
o Kas dzieki za info!!!
ja o Bajeczce i o tym na Siennickiej duzxo dobrego slyszalam...ale ciekawia bmnie te dwa przy St.Augusta - starsze jest i to drugie przy zlobku, krola Stasia chyba...
mam jeszcze jedno blisko to za pogotowiem na grenadierow...i nie wiem jak tam ono...
bede dawała Kaś znać na komórkę, jutro idę, mam nadzieję ostatecznie, walczyć z celnikami :D
siennicka jest świetna, ma niedociagnięcia ale jesli mi pani dr umozliwi wrzucenie tam Czaka to pewnie się wezmę bardziej za pomoc :)
poza tym co tu dużo kryć- beznadziejni rodzice teraz są, odeszli fajni (zerowkowiczow) a przyszli w wiekszosci sredni wraz z maluchami :( a 3 osoby z RR niewiele zdziałają
Martita dawaj Rycha tu na Stanisława Augusta... widzę je z okna... w razie czego oferuje sie odbierać małego jeśli sie nadarzy taka okazja:)
Chodze do Skatulskiej,miła starsza Pani, póki mały nie miał problemow ze zdrówkiem spoko, ale później sie przekonałam, że jednak mi nie odpowiada...nie pomogła nam:(
NAstępnym razem jak ja bede robic ekozakupy przez internet to też daję znać:) bo widzę że mają branie :P
O tych na St Augusta to różne opinie słyszałam - osobiście poznałam tylko p. Dyr Akademii Króla Stasia (przy żłobku) i nie przypadła mi do gustu. To po drugiej stronie podobno fajniejsze...
Ja nie wiem o nich nic, wiem tylko że mnie otaczają 2 przedszkola i żłobek:)
Limonka to mnie z tą wagą pocieszyłaś :D nie dość że wiekowo to i wagowo podobnie mamy. Bardzo chętnie piszę się na spotkanie, ale chyba po weekendzie. O albo jutro popołudniu jak masz czas :)
Martita biedne te Twoje chłopaki, ogromne buziaki przesyłam
Miumi ja mogę odebrać Twoje zamówienie razem z moim i złapię Cię na popracowym spacerku jeśli chcesz :)
Kaś mam nadzieję że Jasiek odpędzi choróbsko. A jak tam Marysia??
Andzia ja mieszam z miodem naturalnym i wodą, skóra potem jest przewspaniała
Na piątkowy spacerek się nie załapię, na tartę te z niestety, bo dzień mam pracujący. W sumie i tak zrobiłam się od wczoraj wybitnie niewyjściowa, oczy czerwone i zapuchnięte :( chyba w ciąży nabawiłam się alergii, ale zupełnie nie mam pomysłu na co, bo jak boga kocham, to z miesiąc żadnych nowych mazideł do twarzy nie używałam. Małż twierdzi że to od stresu. Jakby nie było wyglądam jak z horroru i jest mi z tym bardzo źle.
to w takim razie o 13 w piatek przy wejściu do Skaryszewskiego a po spacerze zapraszam na tarte i kawę/herbatę. Jak któraś nie da rady na soacer to na ciasto nadal zaproszona jest (Martita!) ;)
a ja mam dobre wieści - Zosia ładnie przybrała (na pewno przez to dokarmianie też) i generalnie padło stwierdzenie "taka jej uroda" . JUPI!!!! Wagowo 3 centyl a wzrostowo 25. Jest gutt:)
andzia330
03-11-2010, 21:53
to w takim razie o 13 w piatek przy wejściu do Skaryszewskiego a po spacerze zapraszam na tarte i kawę/herbatę.
przy głównym? czyli jakos w okolicah pominka?
Wejście głowne a pomnik to w sumie blisko:) Zobaczymy się na pewno. Może być pomnik:)
zrobiłam zamówienie i przesyłam wam dane do przelewu na priv, dodałam koszt przesyłki :)
Monika no to cuuuudnie :D:D:D
a ile ja dokarmiasz...? nie po kazdym karmieniu prawda.../ ja zrozumialam ze na noc tylko...i ze to swoim mleczkiem...
super, ciesze sie ogromnie :D:D:D
a i za to, ze moge wpasc na tarte tez sie ciesze ;) bede dzwonic, jak tylko do domu doczlapie sie...od razu wezme juz w chuste i przybede ;)
Kaś, czyść skrzynkę, boś pełna!
Mam nadzieję, że nam wyjdzie ten spacer, bo ma padać :(
co do zamówienia to wyszło ponad 300 zeta i myślałam, że rabat dostaniemy, ale nic z tego :/
no to dziewczetrta....za chwile bedziemy wypielegnowane ;)
a klaudia, zapomnialam kurcze, patrz...a pisalas o tej psiapsiolce co to mydla robi...ja tez kilka razy robilam, ale z tym tyle roboty, to raz, dwa czeka sie czeka na efekty i trzy, wcale taniej nie wychodzi-jak liczylam to sobie...
a powiedz, ona robi cos a'la marsylskie...? bo bym potrzebowala...tylko oliwkowe...
Anais, dzięki za zamówienie :-)
Morepig, co to jest RR? Ciekawa jestem, czy ciężko się bedzie dostać do tego przedszkola.
Klaudia, ja też na początku byłam ze Skatulskiej zadowolona, no ale właściciwie to z chorobami do niej nie chodziliśmy, raz tylko z małym katarkiem, to było ok, bo nie chciała od razu szprycować lekarstwami. Nie podoba mi się, że ona tak sceptycznie do "wszystkiego" podchodzi: chusty - kategorycznie nie (chociaż podobało się, jak Moni ładnie śpi), basen to na ryzyko rodziców (no wiadomo, że przecież nie na jej ryzyko). I taka jakaś niemrawa jest. Wiadomo, starsza już Pani, może już siły nie ma). Byłam u dr Hoffman (nie wiem dokładnie jak się pisze jej nazwisko), bo raz nie było dr Skatulskiej i mi się bardziej podobała. I tak się nad nią zastanawiam.
Aga_O, dzięki za chęć odebrania zakupów. Skorzystam :-)
Martita, trzymam kciuki za wyzdrowienie!
Moja cioteczna siostrzenica chodzi od tego roku do przedszkola na Stanisława Augusta. Chyba tego bardziej wysuniętego w stronę parku.
karolinka251
04-11-2010, 08:12
Ja z Hofman zrz5ezygmowałąm jak mi zrobiła wykład na 1 wizycie że trzeba Zośkę na wszystko szczepić rota, ospa itp. i to była moja 1 i ostatnia wizyta potem zgubiłay moją kartę szczepień i generanie wypisałam się z paca, ale koleżanka do niej chodzi i jest zadowolona.
Zośka pójdzie do przedszkola obok żłobka (Akademia króla stasia) to 2 gie na Augusta- chodziła tam córa mojego m i generalnie dzieci prawie nie wychodziły na spacery ale może to się zmieniło.
Wybieracie się na wymianki do uwolnić matkę?
Marita raz albo max dwa razy dziennie po południu (w sumie ostatnie karmienie przed spaniem) daję jej ok 50 ml na raz, chyba, że uda mi się więcej ściągnąć. Także niewiele tego, ale działa:D A młoda raz lepiej raz gorzej ale je. Zauważyłam, że jak jest dłuzsza przerwa (tak ponad 3h) to mniej się awanturuje i więcej je a jak np chcę ją nakarmić po 2h to po 5 minutach ma dośc i się rozgląda wkoło, więc chyba je tyle ile potrzebuje:)
Nie mogę się doczekać jutra. Jakby padało jakoś strasznie to mozemy od razu się u mnie zadekować. mnie się nigdzie nie spieszy:D
Hihihii to 3 chudzinki mamy :) Jak widać 3 centyl bardzo trendy się robi w niemowlęcych kręgach :D
Aga_o a Ty gdzie mieszkasz? Bo jakoś nie mogę skojarzyć... Pogoda coraz mniej spacerkowa to pewnie częściej będziemy się umawiać na zabawy pod dachem, a dziewczyny powinny znaleźć wspólny język :) Chociaż za moją to trudno nadążyć - wczoraj pięknie bawiła się z Marysią Kaś, a na zaloty dużo bliższego wiekiem Jasia nie specjalnie reagowała :)
Piszcie dziewczyny co tam wytropicie ws przedszkoli. Zanim się obejrzę to i mnie ten temat zaskoczy.
Ja wiem póki co tylko, że są zapisy elektroniczne i można sobie wybrać ileś tam przedszkoli ze wskazaniem kolejności preferencji. Z okolicznych przedszkoli - kilkoro dzieci chodzi do Bajeczki i są bardzo zadowolone, jedno dziecko chodzi do Niezapominajki na Kickiego i też opinia pozytywna. O tym przedszkolu na tyłach pogotowia też słyszałam dobre opinie, ale nie znam niestety żadnego chodzącego tam dziecka, a najbardziej mnie interesuje właśnie to miejsce bo jest w połowie drogi między nami i moją mamą i najłatwiej zorganizować dyżury z odbieraniem dziecka :D
Szapata - podrzuć przepis na tartę, bo smaka mam niesamowitego :)
Karolinka251, dzięki za tą informacje. Jest to dla mnie istotna, bo ja generalnie szczepie tylko programem minimum i to znacznie rozciągam w czasie. Przyjełam strategie nie dyskutowania na ten temat z lekarzami, tylko robie swoje :-)
Proszę:)
200 gram mąki, 200 gram cukru, 200 gram masła, 10 gram płatków migdałowych, cytryna, 2 żółtka, 4-5 gruszek
Placek z gruszkami - sposób przygotowania
Płatki migdałowe zmielić w młynku. Mąkę połączyć ze 100 gram cukru i 100 gram masła pokrojonego w kostkę. Wyrobić razem, na końcu dodać żółtka i wyrobić do ciasta kruchego, włożyć do lodówki na 30 min. Gruszki obrać pokroić w ćwiartki i wykroić środek. 100 gram masła rozpuścić, połączyć z 100 gram przemielonego cukru, ze zmielonymi migdałami i z sokiem z cytryny. Tortownicę wysmarować masłem i wylepić przygotowanym ciastem. Następnie ułożyć gruszki i polać przygotowaną masą z migdałów. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni. Piec 45 min. Ale ja piekę dłużej znacznie, tak ponad godzinę aż z cukru zrobi sie karmel no i cisato jest bardziej kruche:)
Ah te szczepienia... jak małego nie zaszczepilam po urodzeniu na żółtaczkę to miałam dramat jeśli chodzi o lekarzy... jak to widzieli w papierach to dostawałam opierdziel i musiałam sie tłumaczyc... oj dużo nie miłych słow usłyszałam a przeciez to moja sprawa:) tez rozciągam jak moge i minimum... a mialam w ogole nie szczepic:) to była nasz najtrudniejsza decyzja, pamiętam okres w którym siedzielismy w szczepionkach po pachy i zastanawialiśmy sie co robić, zadnej pomocy od lekarzy, nikt nie chcial badz nie potrafil odpowiedziec nam na nasze pytania. Oj długo by pisac może przy tarcie porozmawiamy:)
Martita moja kumpela robi je w garnku...kupuje oleje hurtowo zeby było taniej:) oliwkowe już robiła, ale będzie w najbliższym czasie robić kolejne... Julek na nie czeka i jej Syn ktory w styczniu sie pojawi:)
Karolinka a kiedy ta wymianka? przeciez niedawno byla:) ale jak coś too ja chetna jestem
Szapata świetnie, że mała ma się dobrze
Miumi ja właśnie się zastanawiam, do kogo przepisać, czy przepisać... na to wychodzi, że średnio z lekarzami w tej przychodni...
karolinka251
04-11-2010, 12:13
no chyba w tą sobotę http://uwolnicmatke.blogspot.com/2010/11/wymienialnia_04.html
a powiedzcie laski - wiem, ze temat rzeka itd...
ale jak to ze szczepieniami jest,...?
bo ja szczepie...w terminie...do tego szczepie w tych laczonych, konkretnie 5w 1 (infanrix ipv i Hib dodatkowo...) czyli dwa wklocia...
i podalismy rotarix...
chce jeszcze pneumo podac...
powiedzcie, tak w kilku slowach - dlaczego nie szczepicie, albo przeciagacie terminy...?
Dzięki Szapata :)
Czyli do tej drugiej, gotowanej części muszę zmielić i migdały i cukier (czyli cukier puder można dać pewnie)? Muszę teraz tylko młynek wytrzasnąć :D
Tez chętnie poczytam o szczepieniach...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.