PDA

Zobacz pełną wersję : poszukuję, z Grochowa (lub okolic) :-)



Strony : 1 [2] 3 4 5

Anais
19-09-2010, 17:47
zero kalorii nie umiem upiec, ale umiem nieźle ściemniać, więc da się zrobić ;) Powiedz tylko które ciasto w wersji 'zero kalorii' lubisz najbardziej :)

Kaś
19-09-2010, 20:21
I ja Wam dziękuję za miłe przedpołudnie, nie ma to jak ploty w dobrym towarzystwie :-) muuusimy powtórzyć!!!

kammik też chętnie poznam :-) u nas też katarowo się zrobiło, ale narazie w wersji light.

Będziecie we wtorek w Klubie Mam??

pozdrawiam

kammik
19-09-2010, 21:17
Powiedz tylko które ciasto w wersji 'zero kalorii' lubisz najbardziej :)

Oj tam, daj spokój, mało roboty przy Antosiu masz?

My się może wybierzemy we wtorek, mała pewnie wydobrzeje i o ile nie zerwie się bladym świtem, to może uda się jej drzemkę przesunąć na 12-13 (zazwyczaj pada przed 11, niestety)

martita
19-09-2010, 21:54
ooo..takie ciasto zero kalorii to przepis na nie poprosze :):):)

nas we wtorek nie bedzie-bedziemy wszyscy na mojej uczelni, bo bede miala najciezszy exam - trzymajcie kciuki proszeee

andzia330
19-09-2010, 22:53
dziewczyny a moze macie ochote na ZOO jutro? umówiłam sie z Anqą jakos w okolicach 10

Anais
20-09-2010, 00:37
martita, tak jak napisałam, to ja potrafię nieźle ściemniać. Więc jeśli chcesz, to mogę Cię po prostu przekonać, że ciasto nie ma kalorii ;)

Kaś
20-09-2010, 08:36
andzia u mnie dzisiaj huk roboty, także innym razem :-( ale pozdrówcie zwierzaki ode mnie:hello:

Anais
20-09-2010, 16:59
Dobra, Dziewczyny...

jutro idę gadać z właścicielką tego fitnessklubu na temat gimnastyki dla mam z dziećmi. Piszcie mi dokładnie jakie są wasze preferencje odnośnie dni i godzin (przed którą/po której), to będę mogła może coś ustalić. no i muszę wiedzieć ile chętnych.

postaram się coś ustalić :D

Limonka
21-09-2010, 10:08
Gimnastyka z dziećmi? Ja też! Ja też! Ja też chcę :)
Gdzie się wybieracie i kurcze dlaczego przed południem? Hę? :ninja:

Anais
21-09-2010, 11:46
Hej, Limonko. Pisałam o tym wcześniej w tym wątku. W fitnessklubie na gocławiu (ul. Abrahama) chcą otworzyć zajęcia dla mam z dziećmi w wieku 2 mies-5 lat. Na razie nie ma jeszcze zbyt wielu chętnych, więc jakbyśmy się zabrały, to może uda się dostosować do naszych potrzeb godziny i dni. Ale godziny to raczej przedpołudniowe, ew. wczesne popołudnie pewnie wchodzi w grę, bo popołudnia i wieczory to zajęciami normalnymi są zapchane, na które o wiele wiecej osób chodzi :/ Dziś idę gadać.Jakbyś miała jakieś preferencje, to daj znać.

Limonka
21-09-2010, 15:13
Aaa to przegapiłam :) No na Abrahama to bym nawet się doczłapała z Gabrychą, tylko mam świadomość godzin przeznaczanych na takie zajęcia niestety. Mało komercyjne dla fitness klubów są mamy z maluszkami :( Podobnie jak mamy z brzuszkami zresztą.
Ja pracuję, więc najwcześniej o 17 jestem dyspozycyjna :( Nawet jak się mocno sprężę i odpuszczę obiad to max o 16.

Anais
21-09-2010, 15:45
Byłam, rozmawiałam, uprzejmie donoszę co następuje:
Gimnastyka dla mam z dziećmi. Instruktorka też z maluszkiem przychodzi.
zajęcia możliwe tylko we wtorek i piątek, godzina 10.15 ew. 10.30. Niestety później nie da rady:/ zajęcia trwają 50 min. Karnet miesięczny 110 zł. Jeśli uzbieramy 5 osób dostaniemy zniżkę i będzie 90zł miesięcznie.
Kto chętny dawajcie znać.

martita
21-09-2010, 22:37
kurcze to teraz mam dylemata...
bo tak sobie wykombinowalam, ze dawalabym rade chodzic do klubu mam z chlopakami, bo we wtorki mam od 8 do 15 same wyklady i jesli sa nieobowiazkowe - jak w regulaminie mojej uczelni jest - to myslalam, ze bede spedzac czas z dziecmi...
a tu prosze taka opcja jest...eh...nie wiem no...
piatek dla mnie totalnie odpada...ale to dla mnie...
pomysle jeszcze czy mnie, primo: stac ;) sekundo: czy bede miec jednak czas... tercjo:...jak go spozytkowac...

Ale dzieki Kochana za obadanie sprawy - nieoceniona jestes :)

Limonka a z ta podaza zajec dla mam z maluszkami czy ciezarowek to wiesz...nie zgodze sie - popyt rodzi podaz...wiec mysle, ze gdyby byly mamy czy przyszle mamy, ktore by chcialy to by zajec bylo wiecej...a tak...to zostaja dbajace o linie i kondycje inne ludzie ;)

Ripley
22-09-2010, 01:30
martita - idealne rozwiązanie to byłby fitness w Klubie Mam ;) Pożyjemy... zobaczymy :)

Anais
22-09-2010, 10:52
Ripley, dobrze kombinujesz :)

Limonka
22-09-2010, 12:10
no dobrze dobrze Ripley kombinuje, nawet bardzo dobrze :) tylko kurcze nadal to nie uwzględnia pracujących mam :(

Chyba, że ja jestem jakaś dziwna bo chciałoby mi się fitnesu z dzieckiem po iluś tam godzinach w pracy, gnaniu do domu z językiem na brodzie robiąc po drodze co pilniejsze zakupy i obmyślając strategię obiadową? :D

martita
22-09-2010, 15:40
Ripley to niezle, niezle - hehehehe :)
powiedz, ze bedziesz w przyszly wtorek w klubie...? musze Ci pokazac moje wiazania bo mi cos nie gra... :/

Limonka - to sie nazywa mama idealna :)

miumi
22-09-2010, 16:06
O, do Klubu Mam na fitness typu "mama i bobas" to ja się piszę!!! Tylko, że po pracy, np. o 17.00
Limonka, może dla nas dwóch grupę otworzą ;-)

Ripley
22-09-2010, 16:26
martita - będę, będę, no bo kurcze ile można chorawać?! już powoli zaczynam wariować od siedzenia z całą dwójką w domu... choć i tak jest lepiej niż w zeszłym roku, bo jak zaczęli z początkiem września to skończyli chorować w kwietniu.
A wiązania bardzo chętnie wreszcie na kimś "żywym" potrenuję ;) , tym bardziej, że się w weekend doszkalam i całymi dniami męczę lalę.

klaudia
22-09-2010, 20:03
Dziewczyny które były by chętne na warsztaty, freemonia mi podsunęla idee a niestety sama nie może skorzystać...ja dziś wysłałam formularz:) link http://www.dobryrodzic.pl/page.php?IDD=1&PID=102

Anais
22-09-2010, 21:14
klaudia, mój to chyba jeszcze za mały na ten warsztat. Chciałam się zapisać na warsztat 'być mamą' czy coś takiego, ale już nie było miejsc :/

aga_o
23-09-2010, 00:13
Hej laski :) podziwiam aktywne mamy, taki fitnessssss to i mi by się przydał, ale niestety nie wygospodaruję aż tyle czasu. Słuchajcie już z musu obcięłam Marice włosy i wyć mi się chce ;( ale tak się kołtuniły, że przy każdym czesaniu był płacz i wyrywanie
Na warszaty też czasu braknie, a temat super. No ale szkołę wtedy mam ;/ i tak będę chyba musiała zabrać małą, bo małż w pracy będzie, a teściowa do Wrocka się wybiera

Kaś
23-09-2010, 09:30
martita jak egzamin?

Ripley u nas też sezon przeziębień, chociaż ja chyba najbardziej a dzieciaki jakoś się trzymają. Jutro wyjeżdżamy na tydzień i mam nadzieję, że ja wydobrzeję a reszta towarzystwa się nie rozłoży! Mam Ineczkę, pokażę Ci jak wrócę :-) to jest ta ze starszych, bez zaznaczonego środka, troszkę złamana, ale nie flanelka, co mnie osobiście odpowiada :-)

Buziaki dla wszystkich i do zobaczenia w październiku! Ale ten czas leci łaaaaaaa

Limonka
23-09-2010, 09:54
miumi - serio tylko my dwie pracujemy??? ale za jakiś czas pewnie i kolejne mamy wróca do pracy...

martita - mama idealna powiadasz? :D

andzia330
23-09-2010, 12:16
Byłam, rozmawiałam, uprzejmie donoszę co następuje:
Gimnastyka dla mam z dziećmi. Instruktorka też z maluszkiem przychodzi.
zajęcia możliwe tylko we wtorek i piątek, godzina 10.15 ew. 10.30. Niestety później nie da rady:/ zajęcia trwają 50 min. Karnet miesięczny 110 zł. Jeśli uzbieramy 5 osób dostaniemy zniżkę i będzie 90zł miesięcznie.
Kto chętny dawajcie znać.

ale zajecia 2x czy 1x raz w tygodniu? bo mnie pasuje piatek i jak najpozniej czyli 10.30 ;-) chetmie bym pochodzila



miumi - serio tylko my dwie pracujemy??? ale za jakiś czas pewnie i kolejne mamy wróca do pracy...

ja tez juz w pracy ;-( niestety.... dlatego cos mi nie wychodzi to spotkanie z Wami ;)

Anais
23-09-2010, 13:28
ale zajecia 2x czy 1x raz w tygodniu? bo mnie pasuje piatek i jak najpozniej czyli 10.30 ;-) chetmie bym pochodzila

2 razy w tygodniu, ale sądzę, że byłaby też opcja, żeby chodzić raz, tylko nie wiem jaki koszt wtedy.
Teraz Kaś i klaudia na wakacje jadą, a też są chętne wstępnie, więc myślę, że jak wrócą to ogarniemy temat.

martita
23-09-2010, 18:42
wysyp chustomam dzisiaj przy parku na podsakarbinskiej!
szapate spotkalam, mame coprawda z wozeczkiem, ale miala ze soba brazowego elastyka, mama z zielona chusta tkana, mame dwoch dziewczynek w pasiaku flanelkowym z allegro i P widzial chustomame w rozowym pasiaku - no szak cial :):):)

a egzaminy zdalaqm :):):)

Anais
23-09-2010, 19:03
martita, gratki ! :D

uhuhu, niezły wysyp, rzeczywiście. A mamę z flanelką uświadomiłaś? :roll:

martita
23-09-2010, 19:34
wiez co ja ja juz ktorys raz widze i...nie mam serca...a zamotana jest tak nawet calkiem, calkiem...

miumi
23-09-2010, 19:37
Martita, gratulacje :-)
Kaś, życzę zdrowia i udanych wakacji :-)
Dzisiaj byłam tak przedwstępnie w pracy, pozałatwiać formalności i się pokazać. Monika drugi raz była beze mnie 8 godzin (docelowo będzie 8,5) i na razie znosi to dobrze. Bawi się, dużo śpi - więcej śpi w wózku na spacerach niż spała ze mną. Tylko mało je, bo 1/4-1/3 dużego słoiczka. Może i to się porawi. W nocy za to je kilka razy, więc mam nadzieje, że nadrabia.
Od poniedziałku zaczynam pracę!

Anais
24-09-2010, 22:26
martita, skrzynkę wyczyść! Boś zapchana...

aga_o
25-09-2010, 00:19
Miumi powodzenia :)

Anais
25-09-2010, 21:21
To Wam powiem, że byłam dziś na zakupach w Tesco na Gocławiu i spotkałam panią z dzidzią w chuście, ale...
heh...
Pani miała elastyk zamotany w 2X,a dzidzię wsadzoną jak w wisiadle przodem do świata :omg: No masakra poprostu... Jeszcze ten elastyk jej tak sprężynował jak chodziła... aaaaaa..... :twisted:

kammik
25-09-2010, 22:57
Ała, samo wyobrażanie boli :( Ja w Tesco z kolei widziałam slicznego maluszka w ślicznej bambusowej Lenny Lamb :)

martita
25-09-2010, 23:11
ojejku... :/

ja za to cos ostatnio sporo mam widuje zachustowanych...
wczoraj znowu widzialam nowa jakas twarz...w parku przyu podskarbinskiej...mamke dwojeczki dzieci - chyba obie corcie...starsza to dziewuszka, a maluszek...no mysle, ze dziewuszka-bo duuuzy kapelusik miala z falkbanka chyba...w piekny 2x zamotani...no balsam dla oczu :)
ale nie zagadalanm, bo Jusiek niespokojny byl bardzo - zeby nas mecza-drecza :(

uzywala ktoras korzenia irysa???

Anais
26-09-2010, 01:13
a na co ten korzeń? bo nie wiem o co kaman :roll:
kammik, ja nawet widziałam kiedyś jak pisałaś o mamie w bambusie LL i się zastanawiałam czy nie o mnie chodzi (nim się poznałyśmy), ale my w normalnym LL niebieskim się nosimy, a nie w bambusie. A duży ten chuścioch?
Bo ja się przyznam, że na Gocławiu jeszcze żadnej chustomamy nie widziałam...

dobra... już wygooglałam, że na ząbkowanie... ale to Twoje małe, to jeszcze chwile do ząbkowania ma, nie?

martita
26-09-2010, 10:22
Anais no wlasnie juz sie zaczelo... :(
i stad mysle o korzeniu...hmmm....
poki co masowanie i bobodent dzialaja cuda :)

a jaki to ten bambus LL...??? bo to moze ta mama ktora widzialam na podskarbinskiej...?
takie krotrkie rudawe wloski miala, kammiku?

kammik
26-09-2010, 10:33
Dzidziol bambusowy był maleńki, bambus kolorowy a mama brunetka :)

klaudia
26-09-2010, 11:21
martita ja na zabkowanie uzywam masci dentinox i polcam ja wszystkim...bobodent wymieka przy niej:) malemu juz wychodzi 4 jedynka i bez placzu sie obeszlo...smaruje i zasypia...o korzeniu czytałam ale nie stosowałam ale wiem ze uzywaja go ekomamy:)kurcze ja w skaryszewski to praktycznie same wozki widze jak wroce musze przejsc sie na podskarbinska i poogladac inne chustomamy skoro wyrastaja jak grzyby po deszczu:)

Anais
26-09-2010, 13:02
na ząbkowanie to dobra też homeopatyczna Camilia. Takie kropelki w formie minimsów (czyli jednorazowe porcje).

kammik
26-09-2010, 13:41
U mojej Ewki dentinox w ogóle dla odmiany nie działał, pomógł dopiero baby orajel, ale musiałam go z zagramanicy ściągać, bo u nas nie ma :(

klaudia
26-09-2010, 18:55
z kazdym malenstwem inaczej :) tacy rozni jestesmy. MARTITA w H&M widzialam czapeczki z jerzykiem :)

martita
26-09-2010, 19:37
u nas dentinox-u rysia w sensie-tez dzialal...ale to najmocniejsza masc wiec zaczynamy od bobodentu...dziala, wiec jest oki na razie choc myslalam o korzeniu, ale kurde drogi...

kammiku...a to nie ta mama...dzis jazniowu widzialam, tylko ze ja karmilam wiec znow nie zagadalam...

Anais mowisz ze homeo? bedzie na znamienieckiej to...? zapytam...moze tez bedzie fajne :)
a mozesz mi napisac jak dawkowac???

klaudia, no co Tyyyyyyyyyyyyy??? a droga ta czapka???
kurde...kup mi co? ja Ci kasiorke oddam...rozmiar hmmm...w HM maja miesiacami chyba wiec taka 3-6...czy 4-6...

Anais
26-09-2010, 20:36
martita, Camilia ma 10 minimsów w opakowaniu, na ulotce jest napisane, żeby podawać 2-3 razy dziennie. Jak się będę widzieć z mamą to zapytam, czy rzeczywiście tak się daje. Na zamienieckiej napewno będzie, ale w innych może też.

A ja kupiłam dziś w hm taką czapeczkę shrekową jak ma Jerzyk :) Myślałam, że może będą też inne kolory,ale były tylko zielone, więc będziemy miały klony :lol:

Antoś się bardzo zmienił w ostatnich dniach. Czyli jednak to 'uzależnienie od chusty' to był skok rozwojowy:hide:

klaudia
27-09-2010, 10:50
Martita postaram sie kupic nie ma sprawy...ona ma taka małą naszywkę z jerzykiem na przodzie :)

Anais
27-09-2010, 11:16
a to nie taka jaką martita właśnie ma? Bo ja kupiłam taką jak ma Jerzyk, zieloną 'wykrojoną' z uszkami i ona ma właśnie naszywkę z jeżem.

martita
27-09-2010, 13:12
no widzisz Anais...dzieci sie zmieniaja szybciej niz myslimy ;)
wlasnie moj syn spi juz 2 godzine SAM W LOZECZKU!!! powtorze to: S-A-M W L-O-Z-E-C-Z-K-U swoim of kors i to BEZE MNIE!!! a od miesiac spi tylko ze mna, lub przy mnie, lub w chuscie...a tu prosze!jak to mowi starszak: ta-daaam :)

Anais bede baaardzo wdzieczna za info o tych ampulkach...
hehe, czapeczka jest fajna bardzo nie? byly jeszcze biale...kolezanka taka ma-bo tez zachorowala na nia jak zobaczyla u Juśka ;)

klaudia, wlasnie ta czapeczka uchata-z uszkami w sensie co mamy, to ona ma taka malutka z lewej strony naszyweczke z jeżem...to moze to to samo...?

Kaś
27-09-2010, 16:59
Cześć Dziewczyny,

My już niestety wróciliśmy bo Jasiek się rozchorował, kaszle strasznie podobno ma zapalenie krtani, dostał od pediatry w Olsztynie różne paskudztwa - jutro jedziemy do naszej homeopatki i mam nadzieję, że kulkowo Go wyleczy raz dwa!
Ja też wylądowałam na antybiotyku :-(, Marysia pokasłuje - no mówię Wam takiego urlopu to jeszcze nie mieliśmy:duh:

miumi Kochana jak tam w pracy??

Ja wprawdzie w domu pracuję, ale też mam mnóstwo tłumaczeń, korekt itd. a przy chorym Jaśku to już zupełna katastrofa. Możliwe, że zacznę pracę (też z domu) w kolejnym wydawnictwie i wtedy już będę musiała kogoś szukać do pomocy, ale zobaczymy.

Aaaa muszę się też pochwalić - Jaśkowi przebiły się w końcu te górne jedynki wprwdzie dopiero co więc chyba jeszcze Go męczą, ale widać już :-) u nas dentoxin pomaga tylko na chwilę, a camommila vulgaris w kulkach niestety chyba w ogóle nie bardzo. Jaśko jak Go boli to jest taki zły, że nawet ciężko Mu dotknąć do tych dziąsełek i pomasować. Zwierzak mój kochany:roll:
Uciekam bo się obudził i płacze

buziaki

Kasia

miumi
27-09-2010, 17:44
Wróciłam z pracy. Podczas mojej nieobecności Monika nie wpadła w spazmatyczny płacz, parę łyżek papek zjadła, wypiła dużo wody i spała. Czyli jest dobrze :-)

Anais
27-09-2010, 18:01
Miumi, super! Dzielna ta twoja malutka!
Choć wydaje mi się, że tak naprawdę to nam, mamom, jest trudniej rozstać się z naszymi pociechami, niż im rozstać się z nami ;)

martita
27-09-2010, 23:16
Kaś widzialam Wasz samochod wlasnie...ojej...az tak zle...?
bidoki :(

Miumi SUPER!a kto z mala zostal...?

Anais swkieta prawda ;)

klaudia
28-09-2010, 11:16
Kas zdrowka... mojemu Julkowi tez już druga gorna jedyneczka sie przebija i jest gorzej niz przy tych na dole...dzis mama si enei wyspala:(
Martita bez uszu ta czapeczka a naszywka na srodku....zwykla gladka zielona i biala z tego co pamietam wiec jak kupowac?

miumi
28-09-2010, 19:05
Monika zostaję z babciami, raz z jedną raz z drugą.

Kaś
28-09-2010, 20:47
martita dzisiaj byliśmy u homeopatki i mam nadzieję, że wyzdrowiemy szybko :-) narazie Jaśko kaszle i ja. W ogóle jest bardzo marudny, nie chce spać w łóżeczku tylko w chuście albo w tuliku i jak tylko ma mnie w polu widzenia to na rączki bo inaczej ryk i kaszel. Te jedynki górne mu dodatkowo dają popalić chyba. A z Mazur wróciliśmy bo szkoda płacić za siedzenie w pokoju.

klaudia odpisałam na PW

miumi jak ja zazdroszczę Babć.

Kurcze ja nawet nie mam z kim Dzieci na jeden wieczór zostawić, żeby iść do kina z Mężem, albo choćby porządnie sobie mieszkanie posprzątać ...
Dołuje mnie to wszystko, nadmiar pracy zawodowej wykonywanej w domu, Jasiul maruda, mieszkanie nie posprzątane, ja od 9 miesięcy nie spałam dłużej niz 2 godziny, aaaa i brak światełka w tunelu, no bo nie mamy nikogo kto bym nam pomógł i chociaż raz na miesiąc z dzieciakami posiedział. No to pomarudziłam a teraz śmigam czytać Marysi na dobranoc. Od piątku Mania idzie do nowego przedszkola - trzymajcie kciuki!!!


pozdrówki

aga_o
28-09-2010, 22:47
heeej Dziewczyny :)
gratulacje dla Monisi za to że taka dzielna dziewczynka i dla Jasia za zęby też. A jak Jerzykowe jedynki?? Właśnie ułożyłam Marikę i chwila wytchnienia na chustoforum. No właśnie, wpadłam się pochwalić. Mała siedziała w domu w wózku, żebym mogła cokolwiek w kuchni porobić i złapała jabłko. Nie zabierałam, żeby się pobawiła, odwróciłam się dosłownie na minutę, a tu połowy jabłka nie ma. Normalnie gryzła ze skórą. Uploaduję film na youtube to wrzucę link

edit: o już jest http://www.youtube.com/watch?v=1dumLc25zDc

Anais
29-09-2010, 01:04
O rany, aga, jaka dzielna malutka.:applause: Może to znak, że lepsze jedzonko świeże i w kawałku,niż przecierane :ninja:

Anais
29-09-2010, 01:41
Hej, dziewczyny, zapisałyście się już na warsztaty z okazji Tygodnia Bliskości?
szczegóły tutaj:
http://klubkangura.com.pl/tydzien-bliskosci-w-warszawie

Ja wysłałam zgłoszenie na czwartkowe o idei kontinuum i karmieniu piersią oraz wtorkowe pieluchy wielo i BLW. Kto idzie ze mną?:ninja:

No i mam nadzieję, że na niedzielnej paradzie chustowej zjawimy się w silnym praskim składzie i to z chłopami naszymi :D Ja w każdym razie mam zamiar swojego nieślubnego zabrać, a co! :mrgreen:

aga_o
29-09-2010, 09:06
To ja chyba w jakiejś dziurze siedziałam że nie słyszałam o tym wszystkim. Zaraz pogadam z małżem żeby znaleźć czas przynajmniej na paradę
edit: Dziewczyny jakby udało mi się znaleźć cza to mogłaby któraś pożyczyć mi chustę??

klaudia
29-09-2010, 11:03
Anais ja pewnie pojde na parade, na warsztaty o pieluszkach i jeszcze cos:) przejrze na spokojnie i rozplanuje, napewno dam znać, jestesmy w kontakcie:) Dziewczyny musze sie pochwalić kupuje Tuli Balboa i juz nie moge sie doczekać jak malego wrzuce i ponosze:)

Anais
29-09-2010, 11:08
o rany, klaudia... tuliki są super, ale Balboa to już jest po prostu mój mistrz :D
A co do warsztatów to ja już dostałam potwierdzenie, że jestem na liście. Zapisujcie się szybko bo mogą się pokończyć miejsca jak się laski rzucą :)

Kaś
29-09-2010, 11:57
ja też się zaraz pozapisuje napewno na kontinuum i karmienie, pewnie jeszcze coś chustowego i o zabawach z dziećmi. Dzięki Anais za info, bo ja też jakoś przegapiłam. A parada obowiązkowo tylko żebyśmy wyzdrowieli bo narazie to tak sobie jest...

Kaś
29-09-2010, 12:15
Zapisałam się na:

czwartek 7.10
= = = = = = = =
Lulucafé C.H. Arkada, Solec 81B lok. A-57 I piętro
10-11
Warsztat o zabawach dziecięcych prowadzi Dota Szymborska (Wczesna Edukacja)

Narbutta 46/48 lok. nr 51 (blisko kina Iluzjon)
Czwartkowe popołudnie z wydawnictwem Mamania
Wstęp na spotkania bezpłatny. Ciasteczka zapewnia wydawnictwo http://klubkangura.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif
14:30-15:30
Noszenie dla samodzielności, czyli rodzicielstwo bliskości według Jean Liedloff
Koncepcja kontinuum w pigułce * Attachment parenting i koncepcja kontinuum – czy się czymś różnią? * Pokaz slajdów z wypraw Jean Liedloff * Kontinuum we współczesnym świecie, czyli co z pracą zawodową? * Dyskusja

i to narazie tyle :-) pozdr

martita
29-09-2010, 13:49
klaudia-to bierz bierz :) kaske ci oddam na warsztatach :)

Miumi-jA tez zazdroszcze opcji babcia...eh...

Kas ZDROWKA!!! i lacze sie w jeczeniu...u nas podobnie...

aga oooo!!!jaaaa!!!zawodowa Marisia :)

Anaisd - dzkiekiu za cynk, ze juz jest harmonogram!!!

ja to sie pozasypisywalam...hohoho! przedluze sobie wakacje o ten tydzien bo tak:

czwartek 7.10. :
Lulucafé C.H. Arkada, Solec 81B lok. A-57 I piętro
10-11
Warsztat o zabawach dziecięcych prowadzi Dota Szymborska (Wczesna Edukacja)

Narbutta 46/48 lok. nr 51 (blisko kina Iluzjon)
14:30-15:30
Noszenie dla samodzielności, czyli rodzicielstwo bliskości według Jean Liedloff
16-17
Bliskość pełną piersią, czyli o karmieniu piersią w kobiecym kręgu.

niedziela 10.10 uwaga!!! TO NASZA PIERWSZA ROCZNICA SLUBU:):):)
O 14 OF KORS PARAAADA :):)

wtorek 12.10.
Kalimba Mierosławskiego 19, naprzeciw wejścia na plac zabaw w parku Żeromskiego
10-11.30
Przewodnik po Rodzicielstwie Bliskości – Kasia Karpińska z portalu Przytul mnie, mamo – panel dyskusyjny

CzasdlaMam Saska Kępa, Pl. Przymierza 6/63
12-14
O pieluszkach wielorazowych opowie Ewa Dumańska (Pieluszkarnia
14:30-15:30
BLW – nauka zachowania przy stole, albo jak nie wychować niejadka; prowadzenie Marta Sobiło

uch...szalenstwo :):):)

Anais
29-09-2010, 14:08
No to wspaniale, się widzimy girls! :thumbs up:

Monique76
29-09-2010, 14:22
To ja chyba w jakiejś dziurze siedziałam że nie słyszałam o tym wszystkim. Zaraz pogadam z małżem żeby znaleźć czas przynajmniej na paradę
edit: Dziewczyny jakby udało mi się znaleźć cza to mogłaby któraś pożyczyć mi chustę??

Ja mogę - propozycja z rapalu lawendową nadal aktualna:) W razie jak by co to pisz na priv:)

kammik
29-09-2010, 14:30
Ja też na zabawowe warsztaty, mam nadzieję, że będą miejsca.

martita
29-09-2010, 14:40
no9 ja poki co dostalam odpowiedzi tylko od Mamani...czyli od tych warsztatow czwartkowych - kontinum i KP
zobaczymy jak reszta...

ja bede robila torcicho na nasza rocznice...to mam je zabrac ;) ? (pytanie retoryczne :D:D:D)

Anais
29-09-2010, 15:28
we-wonna-cake! we-wonna-cake! :ninja:

klaudia
29-09-2010, 16:40
mniam mniam:)

klaudia
29-09-2010, 16:48
Martita jade dzis do sklepu wiec Ci kupie i ja tez zgloszenie na wtorek 12 do kalimby wyslalam. czekam na odpowiedz ... pojedziemy sobie razem...dziewczyny mam nadzieje ze wszedzie mozna sie ze swoja pociecha pojawić?

martita
29-09-2010, 16:56
ha ha ha - wiedzialam :)
no to bedzie imprezka ;)

jamamajka
29-09-2010, 16:58
Martita jade dzis do sklepu wiec Ci kupie i ja tez zgloszenie na wtorek 12 do kalimby wyslalam. czekam na odpowiedz ... pojedziemy sobie razem...dziewczyny mam nadzieje ze wszedzie mozna sie ze swoja pociecha pojawić?

O, już sprawdzam pocztę ;) Dzieciaki mile widziane - sama z Majką będę! :)

martita
29-09-2010, 17:05
klaudia - super, dzieki :)

jamamajka to TY!!! oooo...superowo, to zobacze jak Majonmez urosla :)

jamamajka
29-09-2010, 17:51
jamamajka to TY!!! oooo...superowo, to zobacze jak Majonmez urosla :)

A ja wreszcie zobaczę małego Jerza, bo ostatnio jak się widziałyśmy to jeszcze w brzuchu siedział! :)

klaudia
29-09-2010, 19:43
A my się poznamy :)

Kaś
29-09-2010, 21:26
taaak ciachooo :-)

a ja dopisałam się jeszcze na wtorkowe w Kalimbie i te o BLW :-)

aga_o
29-09-2010, 23:16
A ja wysłałam zapisy na środę na Narbutta, piątek w Edukado, sobotę w Coffee Barze i poniedziałek 11ego w Kalimbie. No i oczywiście na paradzie będę - będziemy z Mariśką rozrabiakiem :D

martita
30-09-2010, 02:02
...niech mnie ktos przytuli... :(

jesrt mi strasznie zle i ciezko... :(:(:(

Anais
30-09-2010, 02:05
Martuś, przytulam czule :kiss:
Jakby co, daj znać. Jutro to dam radę nawet na żywo wytulić!

Ripley
30-09-2010, 02:22
Marta, przytulam!
Ale jeżeli trzeba... mogłabym Ci w czymś pomóc... to pisz, dzwoń, dawaj znać!

klaudia
30-09-2010, 09:11
Martta i ja sluze ramionami oraz wsparciem mentalnym:) kochana masz tu konkretna armie wsparcia dawaj tylko znać :*

klaudia
30-09-2010, 09:38
i nie da się byc wszędzie:) MArtita dopisałam się na NArbutta wiec idziemy razem z chlopakami:) Kaś i na warsztat o BLW tez się dopisałam wię jestesmy w kontakcie...a to blog ktory znalazlam jak o BLW sie rozczytywałam, mi sie podoba polecam http://sue.com.pl/files/c1b5a2ffee9d32624d5d887ff8ea79d0-78.html

martita
30-09-2010, 09:40
dzieki dziewczyny!!!
musze sie ogarnac jakos...nawarstwilo sie i eh..no zle jest...
zna ktoras dobrego ale taniego w miare psychologa/psychiatre...? najlepiej takiego co bede mogla z Ju przyjsc na sesje...

Kaś
30-09-2010, 10:53
martita kochanie ja też przytulaaam moocno. ja znam jedną miłą starszą panią psycholog tylko musiałabym najpierw sama do niej zadzwonić i zapytać czy by się podjęła, napisz na PW co jest oki? Albo dzwoń kochana. Całuję mocno

Limonka
30-09-2010, 11:10
Martita a co Tobie? Przykro się czyta takie posty :( Chodź tu, wtul się w moją mleczną krainę, może Ci się polepszy :D

Jejuuuu jak ja Wam zazdroszczę możliwości wyrwania się na warsztaty... ech... My z Gabiśką zakatarzone na całego, ale mam nadzieję, ze do niedzieli przejdzie i pokażemy się na chustowym spacerku.
Przygarniecie nas? :)

martita
30-09-2010, 19:41
Limonka - o tak...do mlecznej krainy ja bardzo chetnie :*:*:*

Kas dziekuje za oferte kochana...juz znalazlam, tzn.polecono mi i umowilam sie do pani...

wiecie laski to problem taki o wymiarze, rodzinnym, malzenskim, ale tak naprawde mocno osobistym dla mojego meza...bardzo mu sie pogorszyl stan psychiczny...on ma opieke lekarska juz od dawna...
ale teraz tak duzo sie nawarstwilo i mocno tego wszytskiego, to i ja zaczynam wysiadac, wiec tez potrzebuje pomocy specjalisty i wsparcia...
ale..bedzie dobrze, co nie :):):)
bo jak ma byc inaczej :)

aga_o
30-09-2010, 21:27
Jasne że będzie dobrze Martita!! No musi być dobrze. Przytulam mocno!!

Kaś
30-09-2010, 22:19
Napewno będzie kochana!!! Widziałam Cię dzisiaj z okna hihi :-)
Pojedziemy sobie razem w poniedziałek na wymianki autkiem z maluchami na poprawę humoru :-)
buziaki kochana, jakbyś miała ochotę pogadać, przytulić się itd. to wiesz, masz baaardzo blisko a ja jestem na chodzie prawie 24 godz. na dobę więc jakby co to zapraszam :-)

szapata
30-09-2010, 23:43
My z Kowalem (szanowmym małżonkiem) wybieramy się 8.10 do Edukado no i w niedzielę na paradę.A i zapisałam się na czwartkową drogę mleczną:) Zatem do zobaczenia:)!!! Martita trzymaj się cieplutko, wiem ile siły trzeba na takie zmagania...dlatego mam nadzieję, że niebawem słoneczko wyjdzie, bo to baaardzo pomaga:) Ściskam!

klaudia
01-10-2010, 10:51
bedzie dobrze bo po burzy wychodzi słońce :)

aga_o
01-10-2010, 18:19
Dziewczyny dzięki za wszystkie propozycje pożyczenia chusty, ale małż mój kochany znalazł kaskę na moją pierwszą niebieską rapalu :) jutro odbieramy :dancing:

miumi
01-10-2010, 21:18
Martita, trzymam za Ciebie kciuki. Też miałam takie kłopoty w rodzinie (rodzeństwo), wiem jak to męczące jest.

My przetrwaliśmy mój pierwszy tydzień w pracy. Trochę płaczu było niestety, ale nie za wiele. Nie spełniły się czarne scenariusze nakreślone w mojej głowie.
No i dzisiaj sukcesik, bo dzisiaj w końcu Monika zjadła duży obiadek - ponad połowe dużego słoiczka.
A teraz w końcu weekend, możemy się sobą nacieszyć.

Wiecie jak to fajnie jest, jak wchodzę na "Pomocne Chustomamy" i nasz wątek jest najwyżej drugi w kolejności :-).

Anais
01-10-2010, 22:19
Wiecie jak to fajnie jest, jak wchodzę na "Pomocne Chustomamy" i nasz wątek jest najwyżej drugi w kolejności :-).

No bo my jesteśmy super-pomocne chustomamy ;)

Kaś
02-10-2010, 00:37
jasne, że super- pocmocne ;-)
miumi gratulacje dla Ciebie i Moniki - dzielne z Was Dziewczyny !!! Teraz będzie już z górki.
Ja też się muszę pochwalić, moja Marysia była dzisiaj pierwszy raz w nowym przedszkolu prawie cały dzień i wróciła super zadowolona :-) TAAAKĄ MAM DZIELNĄ DUŻĄ DZIEWCZYNKĘ W DOMU:applause:

Anais
02-10-2010, 02:06
No dziewczyny... zuch dziewuchy macie :mrgreen: eee... a może zuchy dziewuchy :roll: anyway super :thumbs up:

aga_o
02-10-2010, 10:45
Bo na grochowie (i gocławiu :)) są najdzielniejsze maluszki :)

klaudia
02-10-2010, 12:36
Aga potwierdzam najlepsze:) Miumiu my mamy tak mamy ze na zapas sie denerwujemy...a dzieciaki to nas tylko mile zaskakujan i oby tak zawsze.

wow to gratulacje dla wszytskich pomocnych mam, mysle ze juz za niedlugo wskoczymy na pierwsze miejsce

martita
04-10-2010, 13:35
Aga suuuper - bedziesz w niej na paradzie ;)?

Miumi, Kas braaawa dla dziewczynek-super!

Anais - zuchy dziewuchy hrhehe fajowo :)

szapata widzialam twego malzonka vel Kowala w parku przy poskarbinskiej w sobote...zamotany z Zoska czytal gazetke-Wy to macie rodzinne te spacerki chustowo-zaczytane, co ;)?


ja bylam w piatek na uczelni...rowne 5godz mnie nie bylo...
Ju nic nie zjadl i szlochajac zasnal na macie...:(
a jutro mam na...12h...jak to bedzie :(...?

Limonka
04-10-2010, 14:17
Martita - dobrze będzie! Z głodu nie umrze, to Ci gwarantuję. :)
No ale jak to jutro idziesz do szkoły? A Klub?? To ja specjalnie wolne wzięłam, żeby Was spotkać.... ;)

A pod dzielnymi grochowsko-gocławskimi Maluchami podpisuję się obiema rękami i nogami. Moja coraz śmielej sobie poczyna na własnych dwóch nogach :D

Anais
04-10-2010, 18:40
jak tam praskie mamuśki? byłyście dziś na szafingu? ja się dopiero teraz skapnęłam, że coś takiego było :( Jak było?

martita, biedny Jusiek... jak sobie pomyślę, to mi serduszko pęka...
a tak w ogóle to sama się zastanawiam, bo dostaliśmy zaproszenie na imprezkę do bliskich przyjaciół (urodzinowo-zaręczynową), ale z naciskiem, że lepiej bez dziecia, bo ma być mnóstwo ludzi i głosno bardzo no i ja się zastanawiam co zrobić... moja mama powiedziała, że się nim zajmie, ale ja się boję, że mi się dziecko zapłacze, bo on ostatnio to tylko 'przy cycuniu'. Do tej pory to został bez mamy kilka razy na chwilę i raz na 3,5 godziny z tatą, ale go kuba po nakarmieniu od razu do chusty włożył i młody spał aż do mojego przyjścia... tylko, że moja mama go nie zamota :/
iść, czy nie iść... oto jest pytanie...

aha, no i impreza daleko, więc w razie czego nie dojadę w 20 minut :(

szapata
04-10-2010, 21:07
My z Zocha pojechalismy na podobna impreze jak miała 2,5 mies. chusta z nami wiec dalismy rade. jak jest zamotana to nawet w głosnym towarzystwie daje rade:) to była impeza niespodzianka wiec okrzyk "sto lat" obudziłby zmarłego ;) ale dała rade:)

martita
04-10-2010, 22:08
Limonka kurcze chyba nie dam rady jutro...
bo musze z tymi wykladowcami pogadac i w ogole...a P to na bank nie da rady przyjsc sam z chlopakami...
w ogole...boje sie zostawic go samego z nimi...po prostu sie boje...
i nie wiem co mam robic...
bo cobyscie zrobily - mam notatki z wykladow wszystkich...kupilam z zeszlego roku...ale ja mam tez sporo przedmiotow zaliczonych na moim pierwsyzm kierunku, wiec chcialabym by mi przepisano ocene...to chyba wypada na pierwszych zajeciach przyjsc i zapytac czy to wchodzi w gre, a nie na jakis pozniejszych zajeciach co nie...?
cholera...mam milion mysli na sekunde...i z tego wszytskiego nie skupiam sie na tym co robie i sobie obcielam opuszek palca myjac naczynia, bo nie zwrocilam uwagi gdzie jest ostrze obieraczki... :hide:
masakra... :duh:

Anais nie wiem czy bym poszla...albo z malym, albo wcale...ja bym tak zrobila...hmmm...albo ewentualnie wpasc na chwile - ale to bez sensu chyba...

szapata - Twoj malzonek widzial mnie w sobote w parku...?

Kaś
04-10-2010, 22:19
martita chyba najbardziej wypada rzeczywiście na pierwszych zajęciach, a nie możesz z Ju?? Ściska m Cię mocno kochana!!!

Annais jak miałamy tylko Marysię to zabierałam na wszystkie tego typu imprezy, teraz z dwójką to już gorzej, ale Jasiek w chuście też już obskoczył parę także myślę, że jak masz ochotę to jedź z nim, najwyżej szybciej się zmyjecie ;-) Na szafingu byłam i powymieniałam trochę butów po mojej Marysi na ciuchy dla siebie , bo tam głównie malutkie były a Jaśko już gigant.
Może byśmy sobie u nas taki urządziły na Pradze?? Jutro pogadam z Dziewczynami jak nam się uda dotrzeć :-)

Anais
04-10-2010, 22:46
za praskim szaftingiem się dwiema 'rencami' podpisuję :)

A odnośnie imprezy to ja bym go wzięła tylko, że ci znajomi powiedzieli, że z dzieciem to niebardzo. No i nie wiem... niby to bliscy przyjaciele są, ale tak się wpraszać z młodym jak oni zaznaczyli, że bez to nie bardzo (choć sądzę, że nie mieli nic złego na myśli, tylko oni palą i ich znajomi też, więc jak bym przyszła z młodym, to by musieli na balkon latać, albo może by się cykali głośniej muzę włączyć, no sama to poniekąd rozumiem i nie chcę im imprezy go góry nogami przewracać). Z drugiej strony to moja mama ma doświadczenie z maluchami ( z racji zawodu) to może sobie poradzi i ulula... kurde nadal nie wiem... będę myśleć.

martita... może idź jednak z Juśkiem na uczelnię, a Rysia z Pawłem zostawisz. Ma to jakiś sens? Bo chyba lepiej iść i gadać od razu, bo te pierwsze zajęcia to zawsze taki organizacyjny charakter mają.

martita
05-10-2010, 10:04
jestem na uczelni...
zostawilam zadowolonego, nakarmionego Jerzyka, a P wrzucil go do chusty i...ten zasnal :)
wiec jest dobrze...
umowilismy sie, ze przyjedzie do mnie...jakos nakarmie malego, ululam itd...ale nie wiem czy to nie glupi pomysl...zeby on sie tarabanil z dwojka maluchow przez cala warszawe prawie - bo ja mam uczelnie przy dworcu zachodnim...
zobaczymy...
ale mowie Wam...jakie nuuudy!!!

klaudia
05-10-2010, 10:59
Martita moim zdaniem wybralas najlepsze rozwiazanie:)
Anais jeśli nie chcesz zostawiać malęgo to idz z nim, ja bym poszła, palić fajki na balkonie przez jakis czas to nie problem. Skoro to sa Twoi znajomi powinni być wyrozumiali. A jak uważasz że jesteś gotowa na zostawienie go z mama to zostaw bedzie w najlepszych rekach:)Ja szczerze mowiac od 2 miesiaca małego zostawialam z Jackiem bądz z moja mama jak bylam u dziadków. Nic sie maluszka nie dzieje, wszyscy je kochaja i chca jak najlepiej

Dziewczyny bedzie niebawem kolejny szafing w czasie dla mam http://dziecisawazne.pl/?post_type=events&p=5365. Kto się ze mna i Julianem wybiera?

Anais
05-10-2010, 11:55
martita, wiesz, mi się wydaje, że to nawet bardzo dobry pomysł był. Bo chłopaki będą mieli zajęcie! Jak biegam z młodym po mieście, to zawsze jest super cichutki w chuście, wtulony zasypia, a w domu to wiadomo, różnie to bywa :roll: Poza tym P. ma misję :D

ja sie wybieram do czasu dla mam, bo mi są potrzebne większe ubranka dla młodego.Przedewszystkim kombinezon zimowy.
Z resztą nie wpadłam na to... przecież wy dziewczyny macie starszych chłopaków (Kaś i klaudia), może chcecie się czegoś pozbyć? to bym odkupiła. Ew. jakieś wymianki na torebki damskie też wchodzą w grę, bo mam sporo nowych toreb w domu, które miałam na allegro opylić, ale brak mi czasu i zapału;/

martita
05-10-2010, 16:58
tez mysle, ze wybralismy dobrze :)
choc P jest juz zmeczony psychicznie...tak mi pisal...ale one jest booooski!!! podziwiam go, bo wlasciwie nie ma zadnych problemow...maly mu juz spal 3 razy...karmienie super, w chuste wiaze, obiad zrobil, Rys mial drzemke tez dluga - no bajka!
'nie taki diabel straszny jak go maluja' :):):)
a ja sie doje na uczelni...dobrze ze mam dzis same wyklady to wychodze, odciagara w ruch leci - min.290minut to trwa i wracam...i nikt sie nie rzuca ze wychodze...ale jutro, czy pozniej jak bede miala cwiczenia toooo...bedzie z tym pewnie gorzej...a przerwy - to kpina bo wszystkie sa albo 10, albo 15minutowe...wiec dupa...
tez w ogole jakos mi tak smutno, bo sciagam na raz 40ml...malutko :(...no, ale z dzis to bedzie 160 - toooo...juz ponad jedno karmienie :):):) wiec Ju bedzie mial dzisiejsza porcje mlyczka, a i cycuchy tez maja sygnal ze popyt jest wiec musi byc i podaz :)

ok...wracam na sluchanie tego piernika...

miumi
05-10-2010, 20:57
Dziewczyny, taki off topic zrobie. Rozglądałam się za kurtką do noszenia i oczywiście spodobał mi sie najdroższy model:duh: , w Polsce kosztuje on 780 PLN :twisted:. Masakra. W USA taki kosztuje 179 $, a przesyłka (pocztą niestety) - 30$. Dolar teraz tani.
Czy ktoś byłby ewentualnie jeszcze chętny na zamówienie i partycypowanie w kosztach przesyłki? ;-)

Czasem sie podobno zdarza, że wyłapią jakieś przesyłki i każą cło płacić, ale to podobno nieczęsto - nam się nie zdarzyło, a kupowaliśmy do tej pory aż raz.

Jeśli ktoś by był zainteresowany, to tu jest stronka http://childrensneeds.com/baby_wearing_jackets___ponchos.html
Pewnie będe zamawiać jutro, ale jakby ktoś się jeszcze zastanawiał, to mogę poczekać.

szapata
05-10-2010, 21:10
Zapytam czy Cie widział:) Pozdrawiam cieplutko:)

martita
05-10-2010, 21:20
miumi ja juz mam kurteczke, dzieki kochana :*

aga_o
05-10-2010, 22:29
Hej, doczytałam Was od mojej ostatniej wizyty praskie mamuśki :) No i cieszę się że wszystko oki. U nas nadal zamieszanie, Marika po raz drugi nie nadawała się do zrobienia eeg i następny termin <!> w przyszłym roku. No nie dam rady z tą służbą zdrowia. Nie zrobili jej badania, bo nie chciała spać na leżance, tylko ściągała sobie ten czepek i wyciągała rączki do zabawek. Chciałam uśpić ją w chuście, ale pani popatrzyła na mnie jak na wariata i powiedziała że tak się nie da, że dziecko musi leżeć.
Kto idzie jutro na warsztaty na Narbutta??

Anais
05-10-2010, 22:56
aga, a oni ci nie powiedzieli, że musisz małą przemęczyć przed badaniem? Bo ja wiem, że jak jako niespełna roczne dziecko miałam eeg, to moja mama całą noc się ze mną bawiła i na spacer o piątej rano poszła, żebym na tym badaniu wreszcie zasnęła. no i się udało. dziecko musi być na maksa zmęczone.

ja będę w czwartek na Narbutta, na obu warsztatach.

martita, ja to współczuje ci tego dojenia i podziwiam jednocześnie, Nienawidzę tego robić, na szczęście nie muszę. Ile czasu ty na raz ściągasz? stosujesz metodę 7-7-5-5-3-3? pewnie w przypadku ćwiczeń to najlepiej wyjść te 15 minut przed końcem plus przerwę wykorzystać.

Miumi, a te kurteczki do noszenia i z przodu i z tyłu, czy albo tak albo tak? Tak orientacyjnie piszę tylko, nie mam kasy na kurkę, a na razie uprałam swoją starą narciarską zimową, w którą się oboje zapinamy. Jak przyjzie czas na plecy wrzucić, to się zastanowię co zrobić.

aga_o
05-10-2010, 23:02
Anais Marika do dzień śpi o tej samej porze i mimo wszelakich moich protestów miała kilka minut drzemki w drodze na niekłańską. Kurcze ale mam 100% pewności że jakby dała mi ją uśpić w chuście to by było ok... grr

Kaś
06-10-2010, 00:51
miumi ja też mam polarek a na kurtkę narazie kaski brak :-(
martita dzielni jesteście :-) myślę o Tobie, o Was ciepło caaały dzień!!!
Annais kombinezonu nie mam bo sporo rzeczy już pooddawałam znajomym, którym za moment rodzą się bliźniaki ale mam jeszcze spodnie, bluzy, bodziaki, piżamki itd itp. tak od 74 mniej więcej - jak chcesz możemy się umówić i sobie obejrzysz :-) trzymam kciuki za czwartek rano ;-)

Anais
06-10-2010, 01:05
czwartek rano przeniesiony na inny czwartek rano :ninja: nie wiadomo jeszcze kiedy.
A na obejrzenie ciuszków to chętnie się umówię :)

Kaś
06-10-2010, 01:16
To zapraszam do siebie, napisz kiedy masz czas :-) ja mogę najwcześniej w piątek, bo w czwartek warsztaty od rana, a jutro też mam już szczelnie wypełniony dzień.
OT. Czytałam Twój post nt. plecaczków - ja żeby się nie bać wrzucać Jacha na plecy w każdych warunkach kupiłam tuli :-) - jest dużo łatwiej, tyle że trzeba poczekać aż dzieć sam siedzi... ja plecaki wiążę ale narazie w domu, albo jak jestem z kimś. Teraz jak jest chłodno, to dochodzi jeszcze problem kurtek (trudno samej założyć jak ma się dziecia z tyłu), czapek itd. Mój Jasiek ostatnio sobie ściąga z głowy i jak mam go na plecach to nie mogę mu założyć :hide:

miumi
06-10-2010, 08:58
Anais, ta najbardziej wypasiona kurtka, to umożliwia noszenie z przodu, z tyłu i na boku(!). Ma odpinany polar i może służyć jako całoroczna. My chcemy kupić jedną sztukę na mnie i na małża.

klaudia
06-10-2010, 10:48
Anais moja przyjaciola rodzi w styczniu i oddaje jej wszytskie ciuszki, bo też chlopak. Niestety nie mam kombinezonu na twojego Antosia, mój Julek w polowie lutego się urodził wiec mam tylko takie małe. Koleżanka dala mi kombinezon na ten szafing, taki wiekszy czerwony, moze byc ciut za duzy na Antka i ma plame po soczku, ale od środka. Umówmy sie tam na szfingu, jak ci sie spodoba to Ci dam:)chyba że się wcześniej zobaczymy.

Limonka
06-10-2010, 15:39
Jakbyście wykombinowały nasz lokalny szafing to krzyczcie głośno, bo też bym była chętna. Co prawda Wy w większości chłopcowe, ale coś tam by się pewnie wykombinowało :)

miumi - Twoja Monika duża jest? bo moja Gaba niby o te 4 m-ce starsza ale kurdupel jak mamusia. na kurtkę się nie piszę, noszę pożyczone za duże i dopinam się z córką. na plecy przeniesiemy się pewnie wiosną.

martita - jesteś przedzielna! pięknie to wszystko ułożyłaś... :)

aga - jeju, współczuję. wyobrażam sobie ile Cię to nerwów kosztowało. może faktycznie następnym razem spróbuj przemęczyć Małą? ja wiem, to trudne bo sama raz walczyłam ze snem dziecka :) ale może to by pomogło? albo umów wizytę w czasie tradycyjnej drzemki, da się?

martita
06-10-2010, 17:43
ojej...jestem dzis zakrecona jak sloik w piwnicy na zime... :hide:
jestem na uczelni od 9:30...i mam byc do...20:30...masakra

ale jestem taka szczesliwa przez moich chlopakow...jak oni sobie pieknie radza!!!
P ogarnia naprawde caly dom - piekne wiazania chusty robi (jak dziennie do10 razy to robi to doszedl do wprawy ;) ), Jurek ladnie po paluchu pije mleczko., potem spokojnie zasypia w chuscie, a Rysiu - idealny starszy barciszek jest bardzo pomocny tatusiowi, bardzo troskliwy o brata...no sa boscy...pekam z dumy :cool:

aga_o
06-10-2010, 19:43
Martita pogratulować takiej rodzinki :)
Co do badań to dzwoniłam do naszej neurolog i powiedziała żeby się nie spieszyć i nie denerwować bo nie ma tragedii jak zrobimy w lutym albo marcu. Kamień z serca :)
Limonka i Kaś nie macie jakiś dziewczyńskich ubrań do odsprzedania??
A do wszystkich pytanko czy nie znacie kogoś potrzebującego monitora oddechu?? U nas leży angelcare, na szczęście już zbędny. Wystawiłam na allegro, ale zawsze mogę wcześniej zakończyć aukcję i jakoś się potargować albo nawet wymienić na coś extra

martita
06-10-2010, 20:28
ok, laski...ja jutro rano bede jechala jakos po 9:00...9:20, jakos tak... tramwajem 9, 24 na przystanek most poniatowskiego, do Lulucafe na warsztat zabaw...

i pozniej na warsztat Mamani (kontinuum i KP) to chyba pojade tramwahjem do centrum i metrem do pol mokotowskich...i warsztat sie zaczynba o 14:30 to...wyrusze pewnie cos po 13...

ktos sie zabierze ze mna...?

Kaś
06-10-2010, 20:43
martita suuuuper!!! GRATULACJE DLA TWOICH CHŁOPAKÓW!!! :-)

Ubranka dziewczyńskie mam ale takie na ok. 2 latkę, bo wcześniejsze porozdawałam, ale mam za to jak chcesz buciki różne od malutkich w górę:D

Dziewczyny ratunku zaczął nam się straszny bunt na nowe przedszkole - wycie jak nie chcę, tamto było fajniejsze... serce mi pęka:frown

Kaś
06-10-2010, 20:45
martita ja z Tobą pojadę na ranny warsztat :-) 9.15 na podwóku??

klaudia
06-10-2010, 21:07
Kas rzycze powodzenia z przedszkolem, niech sie stanie atrakcyjnym miejscem Marysi. To co dziewczyny od jutra sie warsztatujemy:) ops przepraszam dziewczyny i chlopaki bo jeszcze malz Martity:)

martita
06-10-2010, 21:07
Kas no co Ty...? Mani sie nie podoba czy cos sie dzieje niefajnego w przedszkolu...? ojej...
moze to przejsciowe...?
jutro o 9:15- super :)

Kaś
06-10-2010, 21:09
poprostu zatęskniła za starym, nie wiem co robić, staram się pocieszam, tłumaczę, ale narazie bez skutku

aga_o
06-10-2010, 21:09
Kaś mnie interesują i te na zapas, ale raczej jak się ogarniemy w nowym mieszkaniu bym podskoczyła przejrzeć, może tak być?? A buciki chętnie już teraz ale takie jeszcze nie do chodzenia, bo te z kolei będziemy musieli kupować Marisi nowe dla zdrowego rozwoju stópki. A jeśli chodzi o przedszkole to myślę że Mania potrzebuje czasu... na początku była zafascynowana nowym, ale teraz zaczyna brakować znanych pań, koleżanek i zwyczajów. Minie trochę czasu i wdroży się w rytm nowego przedszkola, a wtedy tęsknotki będą coraz mniejsze, tak myślę :)
Martita a jedziesz komunikacją miejską w chuście? Bo ja wybieram się na warsztat mamani ale chyba boję się bez wózka. No tak czy tak chętnie pojadę z Tobą.

martita
06-10-2010, 21:12
A Ty klaudia bylas dzis na zwyciescow w fundacji dobry rodzic dobry start na tych warsztatach...?
w ogole to Pawe i Rysl bedae z nami na warsztatach w lulucafe, ale na tych popoludniowych juz nie...bo nam sie pory drzemki zmienily i Rys wtedy spi...
zreszta nie wiem jak z parada bedzie bo to tez pora snu malego-doopa blada :|
Rys spi teraz od 12 do 14:30...

Kaś
06-10-2010, 21:17
aga_o z ciuszkami jasne nie ma problemu zostawię narazie, buty też kupujemy nowe stąd sprzedaję te Marysi. Z przeedszkolem to wiem jaka jest przyczyna i mam nadzieję, że minie ale to jest bardzo trudne dla mnie i bardzo chciałabym Jej pomóc, zaczynam mieć wyrzuty sumienia że Ją przeniosłam, ale kurcze finansowo to jest 800 zł taniej ohhh życie

Kaś
06-10-2010, 21:19
ja też na popołudniowe nie dam rady, bo muszę Marysię odebrać koło 15 z przedszkola buuuu

martita
06-10-2010, 21:19
Aga no jade w chuscie-u nas wozek w ogole w gre nie wchodzi...choc czasem w chusie tez jest zle, asle wtedy wyjme go i owine chusta i bede na rekach trzymac - bo tak najlepiej mu...
takie nasze kontinuum :):):) i AP ;)
u pawla jakos nie placzew chuscie a u mnie mu sie zdaza bo-chce cycuska...eh...no tak juz jest ;)

aga_o
06-10-2010, 21:24
Kaś no to trzymam kciuki za dzielną Manię :)
Martita to ja zabieram się z Tobą, jak mi odwagi starczy to nie wezmę wózia.

Anais
06-10-2010, 21:37
hej laski, ja to jutro dopiero na kontinuum i mleczną drogę, więc pewnie zobaczymy się na miejscu... ja bym się właśnie nie odważyła komunikacją miejską z wózkiem... jak to się z tym dotelepać?

martita, a starszak nie zaśnie na plecach w czasie parady jakby co?
3mam kciuki za Manię

Do zoba!

Kaś
06-10-2010, 21:42
Anais ja też do komunikacji miejskiej z wózkiem neverever, jutro i zawsze jak podróżujemy nie samochodem to chusta albo Tuli
Dzięki za kciuki

aga_o
06-10-2010, 21:58
A nie boicie się że jak szarpnie autobusem, albo gwałtownie zahamuje to ktoś na Was poleci, albo Wy z dzidziem na przedzie??

Anais
06-10-2010, 22:43
ja to siadam zawsze tyłem do kierunku jazdy. Jak nie ma miejsca to proszę kogoś by mi ustąpił, jeszcze się nie zdarzyło,żeby mi odmówiono.

martita
06-10-2010, 23:31
ja od pierwszej ciazy nauczylam sie jezdzic tylem, ew.bokiem ;-)
i mi niestety zdazylo sie, ze - nie tyle co mi odmowiono ustapienia...ale mialam przejechac 1 przystanek...dosc dlugi odcinek, wiec chcialam usiasc...i pani tak dlugo sie pakowala...z takim namaszczeniem kazdego swego ruchu, bo przeciez ktos smial jej przerwac czytanie ksiazki, sluchanie muzyki i pisanie sms...ze jak siadlam, to doslownie 5-10sekund pozniej wstawalam...co oczywiscie ta pani owiala cudnym burknieciem i fuknieciem...
no, ale coz...sa ludzie i parapety ;)

a moje przeboje wozkowe z Rysiem malutkim...jak se przypomne to mnie trzepie...
choc ostatnio, jak Jusiek mi plakal w chuscie...juz z mega zmeczenia i chcial przyssac sie do zasniecia...to tez lekko nie bylo... :(

szapata
06-10-2010, 23:54
Ja jutro jadę autem na drogę mleczną. Mam miejsce więc mogę kogoś zabrać:)

aga_o
07-10-2010, 08:12
Martita całkiem lekko to nigdy nie będzie :) bo jak dziecku wózkowemu zachce się przytulać to robi się lipa. Dziś popróbuję pojechać w samej chuście :) małż w pracy to ruch oporu obalony

klaudia
07-10-2010, 09:37
Ja nigdy sie nie wybrałam wózkiem dalej niż do parku obok, nie wyobrażam sobie wózka i komunikacji miejskiej, ale inni dają rade:) Martita niestety nie byłam , bo umowili się ze mną na spotkanie kwalifikacyjne, czyli rozmowe z psychologiem na wtorek, ja juz zaplanowałam powrot na poniedziale i lipa. Pani zadzwoniła i mowi, że wtorek to jednak za późno i proponuje poniedzialek, niestety ja 300 km od warszawy i nie bylo możliwości. Troszke mnie zdenerwowali, ahhh szkoda bo sie napaliłam na nie. Dziewczyny skoro nas taka grupa na warsztaty w Mamani to może umówimy sie na rondzie Waszyngtona, albo pod metrem? i pojedziemy chustową zgraja:)

aga_o
07-10-2010, 11:46
No na pewno raźniej będzie :) ja planuję wyjść z domu około 13.30

Anais
07-10-2010, 12:00
mi to kochane moje nie po drodze przez waszyngtona, trasą łazienkowska jedziemy. poza tym chyba samochodem pojade. do zoba na miejscu!

klaudia
07-10-2010, 12:59
To jak na waszyngtona o 13.40? w strone centrum oczywiście:)

Limonka
07-10-2010, 13:13
Aga - ja mam ubranka po Gabisi. 62 i 68 póki co, więc nie wiem czy Twoja Marisia już nie wyrosła z takich :) Dziś będę mierzyła kombinezon zimowy i tez nie wykluczam, ze będzie do oddania bo on chyba na 68 był.

KaŚ - jakie masz najmniejsze buty zimowe?

A co do komunikacji miejskiej to ja tylko i wyłącznie w chuście. I zawsze siedzę (dobrowolnie albo siłą odbieram należne mi miejsce ;) ) Nie wyobrażam sobie jechać z wózkiem. Udanych warsztatów dziewczyny!

martita
07-10-2010, 13:26
aga to o 13:30 sie spotkajmy na placyku naszym...i pojdziemy na przystanek i zadzwonie do Ciebie Klaudia czym jedziemy, to na waszyngtona sie dosiadziesz...ok?

martita
07-10-2010, 14:26
ups...wyjde ciutke pozniej chyba...

Anais
07-10-2010, 21:37
No i fajnie było laski :) Szapata, miło było poznać Ciebie i Twoją kruszynkę.
aga_O, jak Marisia?
nie wiem jednak czy będę we wtorek bo mi się sesja szykuje, tylko jeszcze nie wiem o której :/ Przydało by się małego na plecy wrzucić, bo nie wiem jak będę pracować z nim z przodu :roll:

Kaś
07-10-2010, 22:01
Limonka sprawdzę jutro i Ci napiszę bo dzisiaj musiałabym wchodzić na pawlacz u Jaśka oki?

Kaś
07-10-2010, 22:03
Opowiadajcie jak było w Mamani?? Ja odebrałam Marysię o 15.20 od razu po rytmice i nieby trochę lepiej, ale pod wieczór znów się rozkleiła :-(
Jedzie któraś z Was w sobotę na KEN na Warsztaty BHP plecaczków??

martita
07-10-2010, 22:10
no pieknie bylo :)

mam nadzieje, ze Mariczka Agi ma sie dobrze...kurcze, ja do niej nie mam nr telefonu, ani nic...
Marika najadla sie przed wyjsciem sudocremu...i na warsztatach zaczela wymiotowac...Aga pojechala z nia do szpitala na nieklanska...

faaaajnie bylo ;)
tak fajnie, ze o mezu zapomnialam - hahaha...i bidok sie martwil strasznie, bo sie nie odzywalismy :hide:

Klaudia, super bylo sie zabrac wspolnie - we wtorek, a moze i w niedziele (na parade) musimy powtorzyc ;)

Anais - pieeeknie wygladasz kochana :) a Twoj Antos juz taki duzy chlopcys...jejku, jak ten czas leci i jak te skarby rosna...

Kas, ja jutro i w sobote nigdzie warsztatowo sie nie wybieram...choc myslalam o tym bhp, ale...Ju za maly, a Rys - to juz bhp nie potrzeba, bo on lamie wszelkie zasady wspolpracy :D:D:D
wiesz na warsztatach byly dziewczyny co byly na zabawie...Marta z Frankiem i mezem, Mi z Kajtkiem, te dwie dziewczyny z Pruszkowa i ta mama z Michalkiem...Michelle z zosia nie widzialam...ale byla tez Jamamajka z Majonezem, Szapata z Zosinka...no i jeszcze taka jedna dziewczyne spotkalam co kiedys sie na spotkaniu pieluchowym poznalysmy - ta dziewczyna, co ejst polozna i byla z Tosia swoja...
fajnie bylo...jaklos tak naladowalam sie troche :)
aha! ja to oszolom jestem i sobie ten film kupuje :D:D:D ten breast is best :)

Kaś
07-10-2010, 22:20
ale Wam zazdroszę ojejku, kup film kup to mi pożyczysz ;-)

szapata
08-10-2010, 11:18
Hej dziewczyny:) Strasznie fajnie zobaczyć Was w realu było:) A samo spotkanie przyjemne, mleko lało się
strumieniami, dzieciaki jadły pięknie, nawet moja Mała więc proponuje powtórzyć ! My dzis do edukado na 14 jedziemyna pokazy wiązania. Ktos chce się zabrac? miejsce na fotelik i mamę jest:)

Anais
08-10-2010, 11:45
właśnie z tym mlekiem lejącym się strumieniami to była ciekawa sprawa. Wszystkie dzieciaki ssały dosłownie non stop, nawet mój synek, który zwykle je 10 gora 15 minut i wystarcza mu na conajmniej 3 godziny, w czasie krótkiego w sumie spotkania ssał 2 razy po 30-40 minut. :omg:
Wysnułyśmy nawet hipotezę, że to może za sprawą unoszącego się w powietrzu zapachu mleka (a może z przyczyn towarzyskich), bo wszystkie mamy karmiące były :)

miumi
08-10-2010, 16:59
A o co chodzi z tymi warsztatami plecaczkowymi w sobote? Może i ja bym sie wybrała

klaudia
08-10-2010, 18:17
zazdroszcze wam tych mlecznych piersi... ja wbieram sie w niedziele na marszysko i we wtorek do kalimby oraz tu na saska, reka do gory kto jeszcze! zobaczymy czy tez wam beda tak ssaly:)

Anais
08-10-2010, 18:19
miumi, link do tygodnia bliskości w Warszawie:
http://klubkangura.com.pl/warszawa-%E2%80%93-tydzien-bliskosci

ale chyba już nie ma miejsc na plecaki :frown

szapata
08-10-2010, 20:02
Anais to musiało być to mleko wszędzie pływające, bo dziś na innych zajęciach Młoda marudziła jak zawsze:( Ale przetestowałam 2x i wsadziłam ją do nosidła w ramach kolejnych testów:) Było ok, więc zaczełam się zastanawiać nad jakimś nosidłem, żeby babcie mogły nosić:D

martita
08-10-2010, 20:14
a wiecie mi sie zdaje ze dzieciaczki wisia;y na cyckach, bo tam bylo strasznie cieplo i sucho...wiec im pic sie chcialo :)

a propo babc noszacych!!!
dzis, tak ok.14 widzialam chyba babcie...z dziewczynka z przodu (po kapturku jasno rozowym poznsalam) i calosc zawiniete w duza chyba fioletowa, taka amarantowa kurtke z kapturem - przyznac sie, ktorej to mama/tesciowa????

mam dzis znowu smuteczki bo...bo Jureczek cos focha strzela na cyca :(
eeeh...szapata ja to jestem pelna podziwu, ze Wam udaje sie nie dokarmiac...a popwiedz, kto Was kieruje jako pediatra czy inny doradca od karmien malej...?

aha! ja tam jak kl;audia - parada i wtorek: kalimba i czas dla mam

Anais
08-10-2010, 21:37
jak tak jak pisałam, w niedzielę na paradzie na pewno, we wtorek w czasie dla mam może, zależy o której sesję zdjęciową będę miała. Ponieważ będzie mi trudno pracować (make-upy robię) z małym z przodu to w weekend będę ćwiczyć wrzucanie na plecy. Życzcie mi powodzenia :)

martita, kup tego agnusa i bierz, a jak nie pomoże, to ci obiecuje spotkanie z moją mamą, ona jest naprawdę świetnym pediatrą i homeopatą i jestem pewna, że ci pomoże :D ok?

aga_o
08-10-2010, 21:43
Heeej Dziewczyny, nie napisałam wczoraj bo wróciłyśmy z Niekłańskiem późnym wieczorem. Wymioty Mariki połączyli z zaczynającą się infekcją gardła i uszu :( ale kazali obserwować w domu, ale na wszelki wypadek dostałyśmy skierowanie na oddział. Lekarka powiedziała że dzieci piersiowe często z takimi początkami infekcji radzą sobie same. Dziś była wesoła i rozpierała ją energia, więc chyba tylko strachu mi napędziła.
Anais zgadzam się z Martitą, wyglądasz świetnie :)
Martita Jerzyk wytrzymał dzielnie do końca??

Kaś
08-10-2010, 21:47
miumi ja miałam jechać na plecaki, ale nie jadę możesz pojechać zamiast mnie tylko wyślij mi smsa bo nie wiem czy odwoływać rezerwację miejsca!
My będziemy w niedzielę na paradzie i we wtorek w kalimbie i czasie mam :-)

Anais trzymam kciuki :-)
szapata polecam nosidło (np tuli ;-))- na plecy i dla osób niechustowych superr!

Limonko weszłam na pawlacz i się okazało, że torba z butami Marysiowymi po ostatnich wymiankach na Łowickiej została w bagażniku samochodu - więc obiecuję już jutro na 100 proc.

martita u mnie dół piersiowy w drugą stronę, bo mnie Janko dzisiaj tak pogryzł, że właśnie się odstawiamy - w dzień super, wieczorem zasnął, ale teraz dramat trwa i nie wiem czy wytrwam w postanowieniu, ale piersi mam pogryzione do krwi po wczorajszej nocy :-(

klaudia jak tam masz już swoje balboa?? zadowolona??

trzymajcie za mnie kciuki i za Jasiulka plisss

aga_o
08-10-2010, 22:05
3mamy kciuki baaardzo mocno Kaś.
Antoś wszystkiego najwspanialszego z okazji ukończonego pierwszego kwartału :)))

Anais
08-10-2010, 23:38
aga_o dzięki za życzenia dla Antosia :) Jaki on już dorosły, ten mój synek :roll:
fajnie, że z Mariczką ok :)
dzięki laski za te komplementy :oops: Bardzo miłe, naprawdę. Tylko się zastanawiam, jak tragicznie musiałam wyglądać, wcześniej :hide:
Kaś, a ty odstawiasz przez to pogryzienie, czy już wcześniej zamierzałaś go odstawić? Nie chciałabyś żeby jeszcze trochę pocycał? 3mam kciuki w każdym razie, za spokojną noc i spokojny dzień

klaudia
09-10-2010, 12:51
Dziewczyny mam Tuli, jest śliczne i świetnie sie nosi, już przetestowałam, mały od rana śmiga ze mną i sprzatamy sobie razem. Kaś bomba, jutro idziemy w Tulikach?Trzymam kciuki za małego, mojemy zaczęły dwójki doskiwierać, cztery zęby naraz idą mamo ratuj:) Aga zdrówka dla córuni życze, dobrze w sumie, że to nie zatrucie sudocremem.
Dobrego dnia wszytskim życzę

ps. strasznie dobry humor mam dziś, czuje że to będzie dobry dzień

szapata
09-10-2010, 17:21
martita kermieniowo radzia mi babeczzka z kasprzaka z poradni. dokarmiałesmy sie z Zochą przez pierwsze 2 miesiace, teraz staram sie tylko na cycu. nie marudzi, jakos powoli przybiera, a na stymulacje czyli odciaganie po karmieniu szkoda mi czasu, wole z Zochalem sie pobawic. jak mam wrazenie, ze mało je (ostanio w ciagu dnia) to sciagam ( chociaz na razie sucho, wiec rzeczywiscie kiepsko ssała w ciagu dnia). Na grochowskiej mam dr Pilarek. generalnie nie panikuje jakos strasznie ale wagi pilnujemy. dała badanie krwi, usg brzucha, kwas foliowy i vit.b na poprawe apetytu, ale w badaniach wszystko ok, wiec chyba taka jej uroda, ze drobna jest. Sprawdzilysmy sie na siatkach who i jest 15 centyl:) wiec przestalam sie stresowac:)

Acha, zmienilismy chuste na nati amazonie, wiec teraz w zieleni mnie widziec bedziecie. pierwszy spacer zaliczony, Kowal i Zocha zachwyceni :) nas na paradzie niestety nie będzie:( niedziela na swiezym powietrzu poza miastem sie szykuj.

w kazdym razie milego spacerowania i pozdrówcie Zygmunta ode mnie;)

klaudia
10-10-2010, 09:52
Słuchajcie, wyszlismy wczoraj z Jackiem drugi raz razem,bez Juliana... wow !!! przypomnialam sobie stare dobre czasy :) przyjacióła przerodziła się w nianie i jak na złosc Julek przespał całą noc, a podobno ząbkuje i od 2 tygodni budzi mi sie w nocy milion razy... moje wyjście na parade stoi pod znakiem zapytania, mam nie przespana noc za sobą...masakra... nie mogłam zasnąć i dalej nie moge...ta okropna bezsenność...znacie jakiś dobry specyfik na spanie...naturalny? od dawna mam problem ze snem a nie chce sie faszerować tymi mocnymi środkami... Anais może Twoja mama by coś porodziła ;)
Szapata miłego wypadu,15 centyl...Gratulacje... dobrze ze się nie stresujesz, taki pewnie jej urok...malutka i drobiutka Zosia

Kaś
10-10-2010, 09:59
kaludia pośpisz po paradzie ;-) my idziemy w tuliku :-)

Anais odstawiam przez pogryzienie ale nie byle jakie i jestem pewna swojej decyzji, chociaż oczywiście trochę mi szkoda. Janko ma już 10 miesięcy, a w z odzwyczajaniem od gryzienia przy karmieniu mam doświadczenie z Marysią i nie jest to proste niestety - wtedy walczyłam prawie 3 tygodnie i miałam już mielone zamiast brodawek. Jaśko się dzielnie trzyma, Małż ratuje Go w nocy swoim silnym ramieniem i dajemy radę. Za to moje piersi mają eksplozję mocy ;-)

buziaki i do zobaczenia na paradzie :-)

martita
10-10-2010, 10:11
Kas chcesz skonczyc cycowanko...? troszke szkoda chyba co...? ale tych podgryzan nie zazdroszcze wcale :(

szapata siatki who ze strony laktacja.pl...?my na nich jestesmy na 25...
a zadowolonA Jestes z Pilarek...?
szkoda, ze nie bedzie cioe dzis..asmazonisa-ladnie :)


laski, o ktorejk i gdzie sie spotkamy???
moze jakos w tramwaju 26...? on jedzie od wiatracznej, grochowska-targowa, na most slasko-dabrowski i pod metro ratusz...
w 20minut bedziemy na miejscu...
Kas moze bysmy sie umowily tak 13:20 na placyku...? a klaudia by sie dolaczyla do nas na goclawskiej...?
a jak reszta dziewczyn...? tez byscie dolaczyly...?

klaudia
10-10-2010, 13:58
Dziewczyny wybaczcie, ale nie jestem na silach, dalej nie śpie, mam zawroty głowy i zimne poty... nie bylabym wstanie niesc malego, a Jacek musi montowac dzwiek.... tak mi przykro, wszystko przez moja nerwice :( zróbcie kilka fotek i bawcie się dobrze... Kas reprezentuj Tuik za mnie rowniez ...

dobrej zabawy

martita
10-10-2010, 14:06
klaudia rozumiem :*:*:* do zobaczyska niebawem!!!

Kaś
10-10-2010, 20:41
Buziaki Klaudia mam nadzieję, że już Ci lepiej, tulik był z nami :-) zapomniałam aparatu, ale dużo było tatówaparatów więc napewno się pojawią foty na forum :-)


LIMONKA zimówki mam dopiero na 22 bo pozostałe już powymieniałam, pooddawałam itd. (to Bartki granatowo różowe), a najmniejsze w ogóle mam adidaski Reeboka 20 unisexy tzn. biało niebieskie na rzepy, Mania w nich chodziła całą jesień 3 lata temu :-) jakby coś to pisz pw - ja mam butów dużo jeszcze dziewczynkowych, także i na wiosnę i na lato sandałki, adidaski, kalosze ocieplane też mi jeszcze zostały (unisexy z krokodylkami).

Fajny spacer był, to teraz do wtorku w Kalimbie :-)

Anais
10-10-2010, 21:31
klaudia, ale super, że sami wyszliście :) bomba:) gratuluje tulika, przytulam z powodu kiepskiego samopoczucia. Mam nadzieję, że już ci lepiej!
szapata, fajnie, że nową szmatkę masz :) superaśnie.
szkoda, że Was laski nie było na spacerku chustowym
martita, Kaś dzięki za miłe towarzystwo na spacerku. My potem jeszcze ze znajomymi po Łazienkach łaziliśmy, ale młody w kiepskim humorku był. Chyba to rzeczywiście ten kryzys laktacyjny :( Cały czas przy cycu chce być... mam nadzieję tylko, że to nie jakieś chorubsko się kluje...

aga_o
10-10-2010, 22:05
Nam się nie udało, żeby utrzymać się w szkole muszę chodzić - moja frekwencja do tej pory wynosiła 0% :( W sumie nadrabiam w domu i od pierwszego semestru mam mega średnią, ale nie chcą mi odpuścić. Buu
I do tego mam dołka, bo zgubiłam kolczyk ze ślubnego prezentu :( schowałam do portfela dwa, a wyciągnęłam jeden.
szapata my w kółko w okolicy 3 centyla, raz trochę nad raz trochę pod, ale w pełni zdrowia. Małe jest piękne :)
klaudia wysyłam dobre fluidy, trzymaj się!!

martita
10-10-2010, 22:19
a ja dzis oficjalnie zostalam znowu zaobraczkowana - bo nie nosilam przez ciaze obraczki...
i...kolejny dol - bo nie ma nigdzie pierscionka zareczynowego:cryy:

Kaś
10-10-2010, 22:22
martita kochana znajdzie się napewno, zamiast się dołować leż małża całować ;-) tak mi się zrymowało

martita
10-10-2010, 22:24
on teraz je pizze :lol:

a wiecie...moj maz ze spaceru zrobil najwiecej fotek komu...? GOLEBIOM!!! ornitolog sie znalazl :lol:

aga_o
10-10-2010, 22:58
Dziewczyny dajcie pomysły roczkowe, jak było/będzie u Waszych Skarbów?? Planujemy niezbyt hucznie, impreza z babcią, chrzetsnymi i przyjacielem rodziny - w sumie jakieś 10 osób. Wiadomo czpeczki, baloniki, piosenki, tort i co jeszcze??

martita
10-10-2010, 23:02
Aga - ja ze slaska...i u mnie obowiazkowo msza na roczek :D:D:D

aha! i jest taka super zabawa-niby wrozba...
ze kladzie sie przed dzieckiem kilka przedmiotow, ktore maja symbolizowac jakas przyszlosc dla niego, np.:
- ksiazka - symbol nauki
- dlugopis - symbol pracy
- pieniazek/banknot - symbol bogactwa
- dzwonki/paleczka do dzwonkow/flet/pedzel/kredka... - symbol artyzmyu
- krzyzyk/rozaniec - symbol wiary
- kieliszek/zapalniczka - symbol nalogu
itd...itd...
i co wezmie dziecko do reki no to taki se los wybiera...

Rys wybral najpierw krzyzyk a potem banknot - hahahaha!!! P uznal, ze bedzie koscielnym :lol: :lol: :lol:

aga_o
10-10-2010, 23:19
To Marika na 100% wybrałaby gwizdek/flet/cymbałki - moje kochane hałaśliwe maleństwo :D a msza za przyszłość maluszka?? Wiesz że jak powiem mężowi to spodoba mu się ten pomysł!!

Kaś
10-10-2010, 23:21
u nas tzn. u Manii byli tylko Dziadkowie i babciowy torcik i Marysia zamiast dmuchać na świeczkę to zapolowała na malinki z tortu, a zabawa z wybieraniem symboli znana i lubiana i fajna :-) tylko ja znałam w mniej wypasionej wersji tzn. różaniec, książka, pieniążek

martita gdybyś nas miała na jakiejść focie to wyślij mi na kdl1@o2.pl?!

Limonka
11-10-2010, 11:09
KaŚ - dzięki za sprawdzenie bucików. Narazie jakoś się zaopatrzyłam to zimę przechodzimy, a na wiosnę to już dreptanko na całego bedzie, więc buciki nowe na 100%.

Aga_o - mamy bardzo podobne dzieci - moja Gabiśka też ok 3 centyla z tendencją do bycia pod niż nad. Ale to sprawka moich genów, więc się nie martwię. No i też szykujemy się do roczkowej imprezki :) Ma być 10 dużych i 2 małe osoby, będzie obiad w knajpce najproawdopodobniej, tort, baloniki, czapeczki, pewnie i ta wróżba z wybieraniem będzie... I to chyba tyle. A nie, przepraszam! Będzie jeszcze cukierkowe swiętowanie w Klubie Mam, bo urodzinki mamy we wtorek :)

Miłego dnia wszystkim życzę! :D

martita
11-10-2010, 13:47
a my sie dluygo nie pojawimy w klubie :(
niestety...
ja mam zajecia we wtorki od 8 do 11:30...wiec :cryy:

aga_o
11-10-2010, 22:52
Dzięki za rady dziewczyny. Byłyśmy dziś z Mariśką w kalimbie i wyszłam baaardzo zadeowolona. Chociaż oczywiście dwie godziny warsztatów biegałam za moim aniołkiem, bo nie mogła wysiedzieć na miejscu. Ale chustowo podbudowałam się porządnie, chociaż marzenia o motaniu na plecach pożegnałam. Część o gadżetach na wesoło też wypadła super :D

Kaś
11-10-2010, 23:34
a czemu pożegnałaś marzenia o plecach?? przecież masz nosidło, w nosidle łatwo na plecy wrzucić?! Mi łatwiej niż w chuście i jak jestem sama i boje się plecaka albo się spieszę to wrzucam na plecy w tuli

Monique76
11-10-2010, 23:58
aga_o - motanie na plecach nie jest trudne. Ja co prawda wolę nosić z przodu (szczególnie jak idę sama), ale na plecy zdarza mi się wrzucić - ostatnio nawet na kurtke w żłobku się motałam. Może szczyt poprawnosci to motanie to nie było, ale do domu doszłyśmy:)

Anais
12-10-2010, 00:12
cześć laski,

ja mam w końcu sesję o 11 jutro, więc może na BLW się wyrobię, na pieluszki napewno nie :(
do zobaczenia

aga_o, jak ja mojego 3 miesięczniaka na plecki wrzuciłam, to ty Mariczki nie dasz rady? Będzie dobrze, tylko musisz się przełamać :)

martita, weźmiesz mi jutro 'w głębi kontinuum'? Proooooszę :mrgreen:

aga_o
12-10-2010, 08:40
Marika po założeniu na plecy przy motaniu to albo próbuje zejść albo wspiąć się na moją głowę :) W nosidełku noszę na plecach z powodzeniem, bo zakładanie jest szybkie i bezproblemowe. Na szczęście, bo wtedy mogę coś zrobić w domu, bo moje słoneczko z leżaka wychodzi, w domowym wózku ze zwykłymi pasami sobie radzi, a w szelkach staje i patrzy co jest na dole ;/ A w łóżeczku czekają ciuchy do prasowania i zabawki, bo już dawno wywołuje protest. Bóg mi chustę i nosidło zesłał :D
Anais odważna mamuśka jesteś :D
Monique pw, chętnie oddam już ono, bo kupiliśmy własne

Anais
12-10-2010, 11:04
aga_o, może i odważna, ale dopiero po obejrzeniu wieeeelu filmików na youtubie. Przekonała mnie laska, która miesięczniaka tak delikatnie motała na plecach, że się nawet nie obudziła kruszynka.:omg: 2 pierwsze próby za nami, nawet udane w sensie motania, mąż-to-be asekurował, ale się Antkowi nie podobało. Jednak woli być z przodu jeszcze, myślę, że za kilka miesięcy mu się zmieni. Póki co zaczynam próbować z biodrem, bo sie strasznie w kieszonce odgina żeby oglądać świat. Już wiem, że siodełko z pętelką nie dla nas... porażka na całej linii. spróbujemy z innymi. co polecacie z długiej chusty dziewczyny?

Kaś
12-10-2010, 13:27
Anais ja też próbowałam różne biodrowe z Jachem, ale z długiej wiązanej pomimo że wychodziły mi nawet ładnie to Jaśko nie chciał, dopiero vombati moja kółkowa przekonała go do podróży na biodrze i tak przez 3 miesiące po domku żeśmy podróżowali w kółkowej na biodrze, aż dobiliśmy do 10 kg i moje plecy się zbuntowały :-(

Kaś
12-10-2010, 13:28
aaa i jeszcze chciałam Wam życzyć miłych warsztatów bo J przeziębiony, glut do pasa i pokasłuje więc my odpuszczamy dzisiaj niestety :-(

aga_o
12-10-2010, 19:44
Anais ja noszę w 2x i Marika ma dużo mniejsze szanse na odchylanie się się
Kasiu dużo zdrówka dla Jasia!!

martita
12-10-2010, 20:20
oooojej...Anais :hide: dopiero teraz przeczytalam...wezme ksiazke - jesli bede...- to w sobote, ok...?

Kas zdrowenka dla Jasia!!!

a warsztaty dzis super...co nie dziewczyny...?

Kaś
12-10-2010, 21:13
dzięki Dziewczyny, oj ciężko u nas i z odstawieniem i z przedszkolem i z zębami i katarem :-(
Fajnie że warsztaty się udały! A gdzie się wybieracie w sobotę??

klaudia
12-10-2010, 21:42
super, super...szkoda że ten tydzień nie trawa cały rok:( zeby zawsze tak duzo rzeczy dla mam :)

Kas siły zyczę :) w sobote idziemy na szafing do czasu dla mam. od 12 do 16. Wstawialam wcześniej linka :) idzies z nami?

martita
12-10-2010, 21:49
eh szkoda, szkoa no...
teraz pieluszkarnia w listopadzie organizuje mini wyprawe mama - to tez trzeba lapac info by sie zapisac na warsztaty :)

ja wlasnie z P bedziemy tu zastanawiac sie co by tu zabrac na ten szafing...ale choc kikjla rzeczy wezme...

aha, klaudia tu link do bazarku http://forum.chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=103

Anais
12-10-2010, 21:52
martita, nie ma problemu, sama nie wiedziałam czy dotrę.

Kaś, zdrówka dla Jasia, pw. poszło

No fajnie dziś było, jeno głośno niemiłosiernie... za dużo nas tam poprostu :roll: takie liźniecie metody tylko, bo i tak doczytać trzeba. Ale miło było was laski zobaczyć.
My w sobote tez sie wybieramy do czasu :thumbs up: dozoba :ninja:

Kaś
12-10-2010, 22:19
A my zobaczymy jak Jasiulek się będzie miewał, mówię Wam Dziewczyny tak bym go teraz chciała przystawić do piersi i pokarmić jeszcze i zobaczyć tą szczęśliwą minkę, mam wrażenie jakby on nie rozumiał co się dzieje, dlaczego już nie może i taki zagubiony jest :-( buuuuuuu
Marysia mimo że była miesiąc młodsza jak Ją odstawiłam to przeszła to zupełnie bezboleśnie z dnia na dzień, a Janko taki smutas jest że mi serce pęka.
Niech mnie ktoś przytuliiiii

aga_o
12-10-2010, 22:29
Kaś przytulam mooocno!! Dużo siły życzę

Anais
12-10-2010, 22:30
oj Kaś kochana... przytulam mocno i ciebie i Jasia... biedaki... wyobrażam sobie Twój ból i smutek. Bądźcie dzielni!

martita
12-10-2010, 22:42
oj kochana Kasiuniu - przytuuuulaaaam!!!
wytrwacie, bedzie dobrze!!!
pamietam, jak sie leczylam z porazki cycowej z Rysiem i jak to bolalo bardzo....przesylam mase pozytywnych fluidkow!!!

w ogole laski mam dla Was niusa - w przyszly weekend bedzie u mnie nocowac jedna z forumek z wrocka z rodzinka :)
ona bedzie na szkoleniu chustowym, a jej maz z dziewczynakmi zostaje z nami :)
ale bedzie wesolo :):):)

aga_o
12-10-2010, 22:53
Nie wyobrażam sobie odstawienia małej i rozumiem Twój ból Kaś

Kaś
12-10-2010, 23:41
Dzięki kochane, nie spodziewałam się że tak ciężko będzie nam obojgu :-(

Ripley
13-10-2010, 00:16
Kaś, ściskam mocno, trzymajcie się! Buziaki dla Jaśka i niech szybko zdrowieje!

Martita, coś mi się wydaje, że będę miała okazję pozanć tego twojego gościa ;) A i doczytałam, żeś ty ze Śląska, a z jakich okolic kochana, bo ja też ślązaczka :)

martita
13-10-2010, 09:28
Kas ciagle o was mysle....

Ripley Ty ja mam sprawe...moglabys mi cos niecos wiecej o szkoleniach napisac...?

Limonka
13-10-2010, 14:17
KaŚ przytulam i trzymam kciuki, zeby z dnia na dzień było coraz mniej boleśnie. Ja sobie nie wyobrażam odstawiania od piersi a pewnie jakbym zobaczyła cierpiące z tego powodu dziecko... ech... I jeszcze ten katar nie miał kiedy się przypałętać :(

Ripley
13-10-2010, 14:18
martita, napisz mi na pw, co Cię konkretnie interesuje, bo ja mogę dużo, ale niekoniecznie na temat ;)

klaudia
13-10-2010, 15:57
Martita dzięki za linka... przyjaciel mój przychodzi dziś do mnie i pyta się czego tak bardzo potrzebuje dla małego...bo on chce bardzo mu coś kupić:) Wojtek Pieluszkę wielorazową...

Kaś trzymam kciuki za was...mocno ściskam... ja tak zazdroszcze tych mlecznych cycuszków:)

miumi
13-10-2010, 21:04
Mi to się marzą warsztaty z plecaczka na Grochowie w sobotę :roll:
Będę chciała na wiosnę w plenerze plecaczkować, bo w zimę to na dworzu sobie nie wyobrażam, ale po domu już bym mogła chodzić.

Kaś, trzymam kciuki za Was!:thumbs up:

Anais
13-10-2010, 21:50
Miumi, ja pękałam strasznie przed plecakami, ale to naprawdę nic wielkiego. Pooglądaj filmiki na youtubie i wrzuć małą w domu na plecy przy asyscie męża. Dacie radę. Ja plecak prosty próbowałam i jet naprawdę prosty :ninja:

ja korzystałam z tego: http://www.youtube.com/watch?v=RE4eP4WlZzc
w ogóle lubię filmiki tej laski, bo są dokładne, w wolnym tempie i wszystko widać co i jak zrobić. No i z taki maluchem to robiła... wow... :omg:

Kaś
13-10-2010, 23:59
Dzięki za kciuki kochane, Jaśko przesypia już całą noc i generalnie już chyba trochę lepszy humor ma. Najgorsze są poranki, bo z płaczem się budzi i samo przytulenie nie przynosi mu ukojenia więc poranki są smutnawe, a potem się rozkręca i jest ok. Staram się jak najwięcej przytulać, nosić, rozśmieszać itd. Katar jest jakby trochę mniejszy, zęby rosną i tak. Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą powoli.

Limonka
14-10-2010, 11:06
Miumi ja też bym chętnie plecaczek poćwiczyła, żeby przez zimę dojść do perfekcji w domu i potem na wiosnę już w plener ruszyć :)
Może namówimy Ripley w którąś sobotę? Ja i tak mam wobec niej niecne plany, a w kupie weselej :D

klaudia
14-10-2010, 18:03
dziewczyny mam do sprzedania koleżanki nie uzywaną STORCHENWIEGE Anna... tak za 230zl... musze wystawić na stragan ale najpierw was pytam. cos nie moge zalączyć zdjecia wiec jak coś to na meila wyśle:) Anais kolezanka tez ma do sprzedania jakis kombinezon na 68, ma mi podesłać fotki więc ci prześle:)

miumi
14-10-2010, 18:29
Limonka, właśnie o Ripley myślałam:applause:. Może by się udało ja namówić na zorganizowanie warsztatów. Ciekawe czy by sie udało wynająć salkę w Centrum Promocji Klutury na Podskarbińskiej.

Kaś
14-10-2010, 21:56
miumi, Limonka ja też się chętnie przyłączę bo my wprawdzie nosimy się już na plecach, ale w chuście narazie tylko po domu i wsadzam J z kanapy, ale jak noszę na plecach to głównie w tuliku, do którego łatwo i szybko wrzucam J z biodra, więc gdybyście coś bliżej z Ripley ustalały to dajcie znać :-)

W ogóle to muszę się pochwalić, że Jaśko już bardzo dzielnie daje radę bez piersi, katar jeszcze ma ale humorek mu wrócił :-) zasypia bez problemu i w nocy śpi tylko raz się budzi na przytulaki (co mnie rozczula na maxa), obejmuje mnie łapkami za szyję i zasypia, no i do 6 śpi słodko. Narazie tylko rano budzi się z płaczem, ale szybko się rozchmurza!
Ineczka moja kochana i 2x uratowały nam to odstawianie chyba, bo do tej pory miałam strasznie wielkie, twarde i bolące piersi i mogłam J chustować tylko w plecaczki jak przestałam karmić, a od wczoraj daję radę z powrotem z przodu i to jest to - Jaśko roześmiany jak marzenie i ja wreszcie spokojna, że dziecko krzywdy nie zrobiłam tym odstawianiem. No to się rozpisałam :-)
buziaki optymistyczne 4 all :-)

Ripley
14-10-2010, 21:58
Mnie tam namawiać nie trzeba ;) A plecaczki to miód na moje serce... W CPK za mniejszą salę chcą 35zł/godzinie, więc może lepiej u mnie w salonie ;) A jeżeli poczekacie chwilę, to może już niedługo będziemy miały "nasze" miejsce. Limonka i niektóre dziewczyny już wiedzą, ale może już czas oficjalnie się pochwalić i podzielić radością - jesteśmy już zarejstrowanym Stowarzyszeniem, mamy na widoku fajny lokal i naciskamy burmistrza, żemy nam go dał ;) Jeżeli któraś miała namiar na jakiegoś sponsora, to się polecamy ;) Przyda się nawet worek cementu, czy stare krzesło ;) Bo musimy same wszystko urządzić, ale za to plany mamy, że ho ho :) Będą i weekendowe warsztaty i fitnes po południu, gdybyście jeszcze czegoś potrzebowały to dawajcie znać, bo robimy już harmonogram :)

martita
14-10-2010, 23:25
oj kohana Kaś - CUDNIE!!! wiedzialam, ze bedzie dobrze....i jak milo slyszec, ze Jasiek juz usmiechniety - z tym fochemi smutkiem mu nie do twarzy bylo, stanowczo nie!

Ripley - jaaaaaaaaaaaa.....to sie udalo!!! pieeeeknie!!! alez sie ciesze!!!
ja moge wolontariacko poprowadzic jakies zajecia :D:D:D wkoncu ma sie to wyksztalcenie pedagogiczne, hehehe ;)
ale suuuper...baaardzo sie ciesze ;)

w ogole mam pytanie dziewczeta...czy ktoras z Was ma jakas kolezanke z naszych okolic ktora: 1.planuje dzidziusia, 2.oczekuje dzidziusia, 3.ma malenkiego dzidziusia - jedna z tych opcji z dodatkowa potrzeba pomocy, wsparcia kogos z zewnatrz...?
bede potrzebowala do praktyk doulowych swoich...bo siem nie chwalilam - ale za niedlugi juz czas, bede wyszkolona doula ;)
(potem bym chciala zrobic CDL...ale to kosztuje troche...eeeh :duh: )

Kaś
14-10-2010, 23:30
wow martita super, to jak jeszcze kiedyś zapracuję na trzeciego chuścioszka to się zgłoszę ;-) jak mi ktoś przyjdzie do głowy to dam znać :-)

Ripley
15-10-2010, 00:50
Martita, oj nie ładnie! Dopiero teraz się przyznajesz? I masz jak w banku, że Cię wykorzystamy ;) Trzymam kciuki za wszystkie plany :) A co do "brzuszków", to w Klubie jest kilka intensywnie się starających ;) , no i brzuszkowe też przychodzą, więc w razie czego jakieś kontakty Ci podeślę.

szapata
15-10-2010, 00:52
Ripley - super! Nie mogę się doczekać:):):) Jak będziecie wiedziały czego Wam potrzeba to dajcie znać.Może uda się zrobić jakąś zbiórkę wsród znajomych:)

Martita - ja mam jedną rodzącą na dniach (termin na koniec października,początek listopada), druga z lizniakami na styczeń ale cc będzie miała,a trzecia na marzec. Jak chcesz to z nimi pogadam:) Doulowanie to świetna sprawa:)

A co do soboty dziewczyny o której imprezie mówicie? Jakieś szczegóły? Kowal przy naszej rajdówce grzebał będzie, więc chętnie jakoś towarzysko sobotę spędzę:)

Anais
15-10-2010, 00:57
szapata, w sobotę na wymianki ciuszków dziecięcych/zabawek w Czasie dla Mam na Saskiej Kępie się wybieramy :)
linka masz tu:
http://dziecisawazne.pl/jesienny-szafing-dzieciecy-w-warszawie/

klaudia
15-10-2010, 10:53
Martita jak ty to w tajemnicy utrzymałas:) swietnie, moja przyjaciola w styczniu rodzi w domu wiec oczywiście powiem jej o Tobie.
Riplay ja jako wolontariusz tez sie pisze, świetnie że powstaja takie miejsca, ciągle ich za mało. Choć w porownianiu z Krakowem to i tak powiem wam dziewczyny że mamy urodzaj. Jak coś to mój tata zajmuje się recyklingiem i odzyskiem, więc jakies akcje ekologiczne, badz zbieranie elektroniki, zużytych baterii w zamian za drzewko czy coś w tym stylu można zorganizować.

Jutro ktora godzina wam pasuje? ja jestem elastyczna:)

Limonka
15-10-2010, 11:35
Ja chwilowo w domu jestem - choroba złamała mnie na całego :( Aż antybiotyk dostałam... Dobrze, że Gabrysior zdrowy!

Kasia no to jesteśmy umówione na plecakowanie :) A we własnym lokum to już wogóle byłaby rewelacja :D Nad sponsorem intensywnie myślę, nie wiem tylko jak go podejść :)

Marta - jejuuuuuu co się nie chwaliłaś? Mając takie wsparcie pod ręką to nic tylko się decydować na kolejne dzieci :D Ola klubowa (mama Nataszy) rodzi w grudniu - rozmawiałaś z nią?

KaŚ jestem z Ciebie dumna. Całkiem szybko i sprawnie przeprowadziłaś trudną operację odstawiania...

Miłego dnia dziewczyny!

Kaś
15-10-2010, 12:23
Limonka zdrówka :-)

Ripley ja mogę Wam podarować większą ilość zabawek, bo po mojej dwójce zgromadziło się tego o wiele za dużo na zdrowy rozsądek i ich potrzeby także chętnie Wam oddam na dobry początek :-)

martita
15-10-2010, 12:30
ej nie no dziewczyny to jeszcze troszke potrwa ;)
ale juz jest na dobrej drodze ;)

wlasnie jestem na uczelni i...czuje, ze kompletnie to nie moje miejsce...nie moja bajka...
dzis mam ewidentnie zly dzien :(

a jutro to ja bym poszla po drzemce Rycha...czyli po 14...?jakos tak...

andzia330
15-10-2010, 13:12
witam znowu Wszystko "Grochowianki" po dłuuugiej przerwie... ;-) powoli wychodze z czasem na prosta i mam nadzieje, ze za jakies 2 tyg uda mi sie wpasc do Klubu!!!! w kazdym razie mam taka nadzieje... ;-)
w kazdym razie mam nadzieje, ze teraz chociaz na forum bede miała wiecej czasu sie po udzielać!!!

aga_o
15-10-2010, 14:36
Kaś brawo, ale szybko Wam poszło! A jak Mania??
Martita z każdą chwilą zaskakujesz mnie coraz bardziej!!
Zdrowia, zdrowia Limonka!!!
Marika przeziębiona z nakazem siedzenia w domu :( buuu

Anais
15-10-2010, 16:11
martita, super! świetnie dziewczyno :)
My się jutro wybieramy na wymianki ok. 12.30.
Kogo zobaczymy?

Kaś
15-10-2010, 20:27
Marysia też super, dzisiaj nie płakała nawet w szatni :-), wychodzi już zadowolona, ma koleżanki i nawet 2 narzeczonych podobno ;-)
My na wymianki raczej nie dotrzemy tym razem bo J jeszcze pokasłuje i niekoniecznie bym go chciała w tłum ciągnąć.
Zdrówka dla Mariki!!!
Optymizmu i dobrego humoru dla chorych, opiekujących się chorymi i mojej kochanej Sąsiadki chustowej martity oczywiście :D

pozdrówki

aga_o
15-10-2010, 21:01
Mania śliczna jak z obrazka, to nie dziwne że już dwóch zauroczyła :)
Jakie macie metody domowo-przeziębieniowe dla takich małych bąbli?? Nam pediatra zaleciła cebion, pyrosal, biogaję i oklepywanie plecków.
Która zna angielski na tyle żeby ogarnąć www.ebay.co.uk?? Jak znajdę coś fajnego do noszenia za nieduże pieniądze to brat mi kupi i przyśle na święta

martita
15-10-2010, 21:42
andzia helou-dobrze Cie widziec :)

Kaś tez caluje Sasiadeczko :*
i jak fajowo slyszec, ze juz w przedszkolu Mani jest lepiej - suuuper!

Aga - tu fajny watek bardzo o takich dobrych metodach http://forum.chusty.info/forum/showthread.php?t=41316&highlight=syrop
oklad z ziemniakow mnie zauroczyl - i dziala!!!
sol bochenska dziala cuda na serio! inhalacje czy do kapieli po prostu...no poczytaj sobie ;)

aga_o
15-10-2010, 21:53
Dzięki Martita :)

Anais
15-10-2010, 22:22
syrop z cebuli jest super. kroisz na grube plastry, do słoika i zasypujesz cukrem. jak cebula puszcza soki to się syrop robi i działa cuda. Poza tym na przeziębienia to polecam oscillococcinum homeopatyczne. Antoś złapał katarek, ale już wyleczyłam :)

aga_o
15-10-2010, 22:25
Jak leczyłaś takiego maluszka, nie mów że cebulą...

Anais
15-10-2010, 22:54
niee :D hehe.. rozpuściłam fiolkę oscillococcinum w wodzie i podawałam po 1 cm 3 razy dziennie strzykawką :)

Ripley
16-10-2010, 00:25
Dziewczyny, dziękuję wszystkim za pozytywny odzew!!! Oto są właśnie prawdziwie pomocne mamy!!! :) Będę Was na bieżąco informować o postępach naszych poczynań.
Duuuuuuużo zdrówka dla chorujacych, tych dużych i tych małych :)

andzia330
16-10-2010, 00:40
andzia helou-dobrze Cie widziec :)

dzieki, dzieki - tutaj teraz taki ruch , ze ja niestety nawet czytac nie nadążam... ale mam nadzieje, ze niedługo to sie zmieni!!!

aga_o
16-10-2010, 09:36
Ripley ja już żałuję że będę mieszkać za daleko

karolinka251
16-10-2010, 11:09
Dziewczyny którą widziałąm wczoraj przy piekarni na Augusta w czyms niebieskim chyba girasol? my z chorą zoską siedzimy w domku od wtorku. Nasza Pabla forumowa w ciąży więc może ją doula zainteresuje:-)

aga_o
16-10-2010, 11:28
Zależy kiedy, ja chodzę w niebieskiej rapalu i czasem bywam w okolicy :)

Anais
16-10-2010, 17:16
ale super na wymiankach było dziewczyny :D żałujcie!

Obłowiłam się tak, że hej :ninja:
z praskich mam to byłam ja i klaudia tylko, a myślałam, że więcej znajomych twarzy zobaczę...

aga_o
16-10-2010, 17:45
I co złowiłaś Anais? Dawaj, pochwal się :)

andzia330
16-10-2010, 18:53
ale super na wymiankach było dziewczyny :D żałujcie!

Obłowiłam się tak, że hej :ninja:
z praskich mam to byłam ja i klaudia tylko, a myślałam, że więcej znajomych twarzy zobaczę...

Ja tez byłam ;-)

martita
16-10-2010, 19:08
aaaa!!! anais zaczelam brac juz pelna palete homeo na laktacje - agnus doszla do apteki ;)
wiesz moze jak dlugo moge to brac...? na okraglo mozna...? czy do jakiegos porzadanego efektu ewentualnie przez jakis tam konkretny cza si nie dluzej...?
bo zaczelam wczoraj...

Anais
16-10-2010, 19:12
Ja tez byłam ;-)

O rany, Andzia, nie wiedziałam! Szkoda, że nie było okazji 'oficjalnie' się poznać.

Ja kupiłam masę rzeczy - 2 kombinezony, rajstopki, bluzy, spodnie, body i pajacyki i kilka polarków cieplejszych... a co najlepsze, ze wydałam na to naprawdę niewiele!
Niestety nie udało mi się nic sprzedać, bo nie było żadnych ciężarnych kobitek, a ja miałam same rzeczy na maluszki :)

andzia330
16-10-2010, 19:26
O rany, Andzia, nie wiedziałam! Szkoda, że nie było okazji 'oficjalnie' się poznać.

Ja kupiłam masę rzeczy - 2 kombinezony, rajstopki, bluzy, spodnie, body i pajacyki i kilka polarków cieplejszych... a co najlepsze, ze wydałam na to naprawdę niewiele!
Niestety nie udało mi się nic sprzedać, bo nie było żadnych ciężarnych kobitek, a ja miałam same rzeczy na maluszki :)

Szkoda ;-( ale mam nadzieję, ze jeszcze bedzie okazja ;-) !!!

Ja tez trochę rzeczy kupiłam ale był deficyt na rozmiar 86-92 - wszystko albo malutkie albo b. duze.... ale za to udało mi sie kupic dwie fantastyczne spodnice do sesji foto dla starszych dziewczynek (Julka najwcześniej za rok do nich dorośnie ;-))

Kaś
16-10-2010, 20:02
A my dzisiaj byliśmy w Żelazowej Woli i było cuuudnie :-) Japończycy pokazywali sobie Jaśka w ince :mrgreen: palcami hihi

Kaś
16-10-2010, 20:03
aaaa i chciałam nadmienić, że ja mam full ciuszków - trochę po Jaśku, trochę po Marysi no i butków masę więc jakbyście potrzebowały jakieś konkrety to dajcie znać :-)

aga_o
16-10-2010, 20:59
Kaś na Mani rzeczy ja się piszę do przeglądania niedługo :) Ponawiam pytanie, która w angielskim oblatana na tyle żeby pomóc szukać czegoś do noszenia na www.ebay.co.uk?? Ale Wam zazdroszczę tych wymianek, ja nadal z małą nosa z domu nie wychyliłam. Ale jak jutro będzie się czuła tak dobrze jak dziś to w poniedziałek już wyjdziemy.