Strona 8 z 11 PierwszyPierwszy 1234567891011 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 141 do 160 z 212

Wątek: Rodzina przeciw chustom :/

  1. #141
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    nie moge uciec bo mamy gospodarstwo, mase kredytu, duzo winwestowalismy. nie da rady uciec....

  2. #142
    Chusteryczka Awatar ovejablanca
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nastka55 Zobacz posta
    to i ja sie wypowiem w tym temacie. moja rodzina jest rowniez przeciwko chustom. ja bardzo chce nosic, mam miesiecznego synka. mieszkam na wsi z tesciami. tesciowa caly czas krzyczy Ze polamie dziecki ze je krzywdze. ostatnio nawet wygonila mnie doslownie z kuchni powiedziala ze nie chce patrzec jak kalecze dziecko. maz tez przeciwny, wszyscy sie ze mnie smieja i mowia ze juz w glowie mi sie poprzewracalo ze nikt w takich rzeczach dzieci nie nosi. tesciowa ciagle chodzi zla, w domu atmosfera jest okropna. bo ja chce po swojemu wychowywac swoje dziecko a ona chcialaby nim rzadzic po swojemu. ciagle krytykuje gada ze nie umiem opiekowac sie wlasnym dzieckiem, jak wyszlam na dwor z maluchem w chuscie, byla 18 ale bylo cieplutko, moze wial lekki wiaterek, nastraszyla mnie sadem ze za takie traktowanie dziecka moze mi je zabrac!!! szok doslownie. a jak roie z dzieckiem po swojemu to wymysla na mnie niestworzone rzeczy i ze tylko sie sprzeciwiam. no sory ale to moje dziecko. nie wiem co mam robic...

    Ale smutny post.
    Nastka, a mąż stoi po Twojej stronie w tym wszystkim? (chodzi mu już o całość wychowania, nie tylko chusty, którym jest przeciwny)...nie macie szans na wyprowadzenie się od teściów? Kurcze, serce mnie boli jak czytam takie rzeczy
    Gdzie mieszkasz?




  3. #143
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    maz stoi po stronie swojej matki, uwaza ze powinnam jej suchac i sie nie sprzeciwiac.nie ma szans wyprowadzki, trzeba cszukac innego rozwiazania, ale ja poprostu wiem ze nie pogodze sie z ta kobieta. mieszkam 40 km od Suwałk. w ogole to tesciowa buntuje mojego meza przeciwko mnie i przez to miedzy nami tez nie uklada sie najlepiej.nie mam wsparcia z zadnej strony

  4. #144
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nastka55 Zobacz posta
    maz stoi po stronie swojej matki, uwaza ze powinnam jej suchac i sie nie sprzeciwiac.nie ma szans wyprowadzki, trzeba cszukac innego rozwiazania, ale ja poprostu wiem ze nie pogodze sie z ta kobieta. mieszkam 40 km od Suwałk. w ogole to tesciowa buntuje mojego meza przeciwko mnie i przez to miedzy nami tez nie uklada sie najlepiej.nie mam wsparcia z zadnej strony
    może ja nie jestem dobrym doradcą, bo:
    1) lubię jasne sytuacje i preferuję "siłowe" rozwiązania (czyli "nic na siłę, wszystko młotkiem")
    2) w sumie niewiele zdradziłaś informacji o tym co się tam dzieje
    ale IMO:

    a) teściowie wont z gospodarki
    b) wy wont z gospodarki (niech się teściowie sami tam zarzynają)
    c) ultimatum dla męża - niech się wypowie po czyjej jest stronie ale tak "na głos", nie na zasadzie "bo mamusia dobrze radzi" tylko "wybieram matkę bo ty jesteś dodatkiem i rozumiem jakie są tego wynikają dalsze konsekwencje"
    d) ustalenie, dlaczego mąż jest przeciwny noszeniu dzieci (wstydzi się? boi czegoś? grzecznie słucha mamusi?) - zdanie teściów mnie by nie obchodziło bo są tylko dodatkiem do męża
    e) rozwód - bo zdecydowanie lepsze dla dziecka jest samotne ale pełne miłości i zrozumienia wychowanie, niźli kłócący się ze sobą rodzice, awanturujący dziadkowie i stałe nerwy.

    Kochana, tego kwiatu jest pół światu!

  5. #145
    Chusteryczka Awatar ovejablanca
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nastka55 Zobacz posta
    maz stoi po stronie swojej matki, uwaza ze powinnam jej suchac i sie nie sprzeciwiac.nie ma szans wyprowadzki, trzeba cszukac innego rozwiazania, ale ja poprostu wiem ze nie pogodze sie z ta kobieta. mieszkam 40 km od Suwałk. w ogole to tesciowa buntuje mojego meza przeciwko mnie i przez to miedzy nami tez nie uklada sie najlepiej.nie mam wsparcia z zadnej strony
    to jakiś koszmar! pytam tylko proforma, bo chyba znam odpowiedź...a nie masz kogoś do kogo się możesz przynajmniej czasowo przenieść? Rodzice, bliska rodzina? Tak, żeby twój mąż zobaczył, co może stracić i się opamiętał?
    Kto ma być dla Ciebie wsparciem jeżeli nie on ?




  6. #146
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ovejablanca Zobacz posta
    Kto ma być dla Ciebie wsparciem jeżeli nie on ?
    forum! forum!

  7. #147
    Chusteryczka Awatar ovejablanca
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cobra Zobacz posta
    może ja nie jestem dobrym doradcą, bo:
    1) lubię jasne sytuacje i preferuję "siłowe" rozwiązania (czyli "nic na siłę, wszystko młotkiem")
    2) w sumie niewiele zdradziłaś informacji o tym co się tam dzieje
    ale IMO:

    a) teściowie wont z gospodarki
    b) wy wont z gospodarki (niech się teściowie sami tam zarzynają)
    c) ultimatum dla męża - niech się wypowie po czyjej jest stronie ale tak "na głos", nie na zasadzie "bo mamusia dobrze radzi" tylko "wybieram matkę bo ty jesteś dodatkiem i rozumiem jakie są tego wynikają dalsze konsekwencje"
    d) ustalenie, dlaczego mąż jest przeciwny noszeniu dzieci (wstydzi się? boi czegoś? grzecznie słucha mamusi?) - zdanie teściów mnie by nie obchodziło bo są tylko dodatkiem do męża
    e) rozwód - bo zdecydowanie lepsze dla dziecka jest samotne ale pełne miłości i zrozumienia wychowanie, niźli kłócący się ze sobą rodzice, awanturujący dziadkowie i stałe nerwy.

    Kochana, tego kwiatu jest pół światu!
    cobra jak zwykle dobrze prawi. szczególnie podpunkt E!

    Cytat Zamieszczone przez cobra Zobacz posta
    forum! forum!
    no to się rozumie samo przez się corbo ty moja
    Ostatnio edytowane przez ewadbr ; 21-08-2010 o 14:53 Powód: połączenie postów




  8. #148
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    tesciowie z gospodarki nie pojda na pewno bo to ich praca, ja przyszlam do nich a nie oni do mnie. my tez nie wyjdziemy stad bo mamy kredyty do splacenia i to nie male. rozwod, kocham swego meza mimo wszystko ale nie raz w nerwach mysle ze byloby to dobre rozwiazanie bo w tym domu to ja psychicznie sie wykoncze. ale trzyma mnie teraz dziecko i nawet nie mialabym dokad pojsc. maz slucha mamusi bo mamusia gotuje i pomga w gospodarce. w ogole chora sytuacja. moze i ja nie jestem swieta w stosunku do tesciowej bo jej nie slucham a jej to sie nie podoba. ona uwarza ze jest najmadrzejsza bo piec dzieci wychowala a ja jestem zwyklym smieciem ktory nic nie potrafi. wszystko wytyka palcami, ze tam nie zrobione ze tam nie sprzatniete ze nawet butelka od mleka dziecka stoi nie wtym miejscu co trzeba. a mnie to wszystko tak irytuje bo ona caly dzien sie mnie czepia.ja juz nawet sie nie odzywam nie wchodze jej w droge, i to nie dobrze. nie wiem co dalej bedzie,szkoda mi tylko dziecka ze ma wychowywac sie w takiej atmosferze.

    mam rodzicow blisko ale sama nie wiem, boje sie ze jak sie wyprowadze to dopiero zacznie sie wojna. chociaz wczoraj tesciowa kazala mi sie wyprowadzac...
    Ostatnio edytowane przez ewadbr ; 21-08-2010 o 14:54 Powód: połączenie postów

  9. #149
    Chustoguru Awatar MonikaK
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    8,388

    Domyślnie

    Nastka przerażona jestem jak to czytam! Ja bym jednak porozmawiała z mężem. Szczerze, bez dodatku teściowej za ścianą. współczuję Ci bardzo!

    porozmawiaj z mężem. Na spokojnie. tzn ja bym spytała czy on też uważa że powinnaś się wyprowadzić. Albo po prostu poinformuj że skoro tak popiera mamusię to postanowiłaś jej posłuchać i się wynieść. A on niech sobie trochę pomyśli! Szok, przerażona jestem!
    Ostatnio edytowane przez ewadbr ; 21-08-2010 o 14:55 Powód: połączenie postów
    Ignacy 2009, Antoni 2011, Szymon 2014, Józek 2016, Franciszek 2018... fasolka 2020

    https://manymum.blogspot.com/

  10. #150
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    rozmowa z mezem nic nie da, probowalam. on stoi za matka a wszyscy uwazaja ze ja jestem winna calej sytuacji, moze i po czesci tak, ale tesciowa tez powinna przystopowac z wyzwiskami typu wariatka, nienormalna, nawet na leczenie mnie juz wysylala, chamka itd itp. nawet najcierpliwszemu czlowiekowi moga puscic nerwy i odpowiedziec cos na takie slowa.

  11. #151
    Chustoguru Awatar MonikaK
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    8,388

    Domyślnie

    wyprowadziłabym się.
    Ignacy 2009, Antoni 2011, Szymon 2014, Józek 2016, Franciszek 2018... fasolka 2020

    https://manymum.blogspot.com/

  12. #152
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    strasznie mi źle , gdy to czytam....bardzo....
    Ja bym na Twoim miejscu nie stawiala ultimatum, nie straszyła, tylko poinformowala, ze chce żyć jak człowiek, że nie chcę z powodu tak stresowej sytuacji wyladować w szpitalu ( bo mam o kogo sie troszczyc i jestem mu potrzebna), że chcę być spokoja dla swojego maleństwa ( Kochana, dziecko nawet tak malutkie chłonie te wszystkie wstręty ), że chcę dla niego żyć i w związku z tym przenosisz się do rodziców. Niech obie strony ochłoną a potem czas pokaże jakie było by dla Was najlepsze rozwiązanie.
    Czuję przez skórę, że byc moze da to Twojemu partnerowi do myslenia. Jednak musi przeciąć pępowinę ze swoją matką. Samo myslenie/uświadomienie nic nie da - tu trzeba działać.

    Czy Wasze dziecko jest dla męża ważne? Czy jest w nie zapatrzony?






  13. #153
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    zobacze jeszcze poczekam kilka dni, pozniej trzeba cos postanowic bo tak jak ja zyje zyc sie nie da. tylko nerwy stres... tesciowa narzeka ze nawet sie nie usmiecham. jak sie smiac w takiej sytuacji?kiedys bylam inna, smialam sie z byle czego teraz nie potrafie... tesciowa sprawila ze czuje sie poprostu nikim, nie czuje wlasnej wartosci, wmawia ze ze mna nie da sie zyc, ze jestem zla zona i matka.

  14. #154
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    Koniecznie postanów coś co jesli nawet będzie przeciwko Twojemu mężowi, będzie dobre dla Ciebie i dziecka. Twoja depresja, wrzody czy inne nerwowe klimaty nie wpłyną dobrze ani na Ciebie a ni na dziecko. Gorzej jesli stan będzie zbyt poważny to się nim nie będziesz w stanie zajmować






  15. #155
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    maz niby cieszy sie z dziecka ale od momentu gdy mikolaj sie urodzil nie poswiecil mu dluzej niz 5 minut, malo do niego zaglada. rozumiem, w dzien nie ma czasu bo jest duzo pracy ale nieraz wieczorem zamiast przyjsc do mnie i do dziecka, poswiecic mu troche uwagi, maz idzie do mamusi pogadac.

  16. #156
    Chusteryczka Awatar ovejablanca
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MonikaK Zobacz posta
    wyprowadziłabym się.
    wiem, że to się łatwo pisze, ale ja też.
    szczególnie, że rodzice blisko.
    ratuj się kochana!




  17. #157
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    maz niby cieszy sie z dziecka ale od momentu gdy mikolaj sie urodzil nie poswiecil mu dluzej niz 5 minut, malo do niego zaglada. rozumiem, w dzien nie ma czasu bo jest duzo pracy ale nieraz wieczorem zamiast przyjsc do mnie i do dziecka, poswiecic mu troche uwagi, maz idzie do mamusi pogadac.
    przeciąć pępowinę...






  18. #158
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    nie dam rady jej przeciac... odpadnie ona chyba posmiertnie... dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie, troche mi lzej

  19. #159
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    nie Ty Kochana On powinien przeciąć pępowinę. Z własną matką. To nie znaczy odciąc sie od niej zupelnie. Lecz stanowczym być, budować własne zadanie i odrebność






  20. #160
    Chusteryczka Awatar ovejablanca
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,559

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Luthienna Zobacz posta
    nie Ty Kochana On powinien przeciąć pępowinę. Z własną matką. To nie znaczy odciąc sie od niej zupelnie. Lecz stanowczym być, budować własne zadanie i odrebność
    święta racja. bez rozmowy z mężem się nie obejdzie.
    teraz to Ty i dziecko jesteście jego najbliższą rodziną i powinien za wami stać murem. szkoda, że on tego nie rozumie.




Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •