Pokaż wyniki od 1 do 20 z 46

Wątek: chustowanie a rozwój psychospołeczny dziecka

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez demona Zobacz posta
    U Twojej Łucji pewnie inne zdolności się teraz rozwijają, ona bardziej w stronę precyzji idzie, prawda?
    Tak własnie jest. Nasza mała jest tak rozwinięta manualnie, ze nieraz mi oczy z orbit wychodzą.

    Cytat Zamieszczone przez manteiga Zobacz posta
    MamoŁucji, cóż ten Twój Teśc chce od Twojej super Córeczki Miałam okazję Ją poznać na spotkaniu chustomam wrocławskich i to cud dziewczyna, po prostu Pamiętam, że chodziła przy stoliku trzymając się brzegu i rezolutnie patrząc na wszystkich Z tego co wiem dziecko powinno zacząc samodzielnie chodzić do ukończenia 18 miesięcy, więc jeszcze ma czas pozdrawiam!
    Dziękuję ci za te słowa. nie czuję sie jakbym robiła swojemu dziecku krzywdę.
    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  2. #2
    Chusteryczka Awatar beannshi
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    WrocÂław
    Posty
    1,992

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mamaŁucji Zobacz posta
    Tak własnie jest. Nasza mała jest tak rozwinięta manualnie, ze nieraz mi oczy z orbit wychodza.
    No widzisz, cos w tym jest. Moje dziewczyny duz motoryke lyknely bardzo szybko ale troche im zajelo zeby sie nauczyc zabawke z reki do reki przelozyc (tzn, Toska jeszcze nie umie ) Wiec jak to mowia "dla kazdego cos milego"
    "W warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych." Cz.M.

  3. #3
    słoneczny_blask
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez beannshi Zobacz posta
    ...
    Wiec jak to mowia "dla kazdego cos milego"
    Zgadzam się. Dziecko uprze się na 1 dziedzinę i ją uparcie ćwiczy. Tymek uczył się raczkować i łazić przy meblach, to wogóle prawie nie gaworzył. Jak już przemieszczanie zaczęło być dla niego normalną czynnością - zaczął coś tam po swojemu "gugać". Niedawno najważniejsze były pierwsze kroczki i z mową się "uwstecznił". Teraz już pewnie drepcze, to znowu zaczyna gadać po swojemu i fascynuje go, że może być zrozumiany. Nawet jak po dziecku nie widać, to coś tam się w umyśle rozwija i jakieś poważne procesy myślowe zachodzą.

    Edit: Tymek zawsze był trochę "do tyłu" z mówieniem, dlatego tak strasznie się cieszę, że zaczyna. Jak mi inne mamy zatroskane żalą się, że ich dzieciaczki nie chodzą, to mówię, ze Tymek nie umie bic brawo, chociaż go uczyłam, powiedzieć mama, sam trzymać niekapka (u młodszego dziecka widziałam), nie chce teraz jeść nic innego niż papki, dopiero niedawno nauczył się robić "papa". Każde dziecko jest inne.
    Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask ; 29-03-2010 o 07:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •