Pokaż wyniki od 1 do 20 z 210

Wątek: Chustomama w samochodzie :(

Mieszany widok

  1. #1
    . Awatar mart
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    warszawa
    Posty
    4,539

    Domyślnie

    NIGDY PRZENIGDY NIE WOŹCIE DZIECI W CHUŚCIE W SAMOCHODZIE!!!!!!!!! nawet kilometra po lesie! nieważne czy jako pasażer czy kierowca.

    wyobraźcie sobie nacisk pasów na malca w przypadku gwałtownego hamowania, co czesto jest odruchem warunkowym w przypadku zagrożenia. albo odpalającą się poduszkę z kierownicy. albo to że "lecicie" na kierownicę z malcem w chuście. MASAKRA! dostanie mandatu to naprawdę powinna być ostatnia motywacja do nie wożenia w ten sposób!

  2. #2
    Chustonoszka Awatar agar72
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Świdnica
    Posty
    59

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mart Zobacz posta

    wyobraźcie sobie nacisk pasów na malca w przypadku gwałtownego hamowania,
    Dodam, że pas samochodowy, gdy jechałam z młodą zachustowaną nie przechodził przez nią. Górny tak jakby włożony między mnie a nią, a dolny pod jej pupą. Więc w razie czego pas trzymał mnie, a ja trzymałam młodą chustą.

  3. #3
    Chustoguru Awatar Eyja
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Miasto Spotkań
    Posty
    6,065

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agar72 Zobacz posta
    Dodam, że pas samochodowy, gdy jechałam z młodą zachustowaną nie przechodził przez nią. Górny tak jakby włożony między mnie a nią, a dolny pod jej pupą. Więc w razie czego pas trzymał mnie, a ja trzymałam młodą chustą.
    a jak to ma się do tego:

    Cytat Zamieszczone przez jotjotka Zobacz posta
    Jezu, dziewczyny, nie woźcie ich w chustach!
    Wybaczcie zgrozę, którą powieje, ale widziałam kiedyś noworodka ze zgniecioną przez mamusię główką, trzymała go przed sobą, ponoć była w pasach. Zachustowana nie była, ale pewnie nic by to nie zmieniło - po prostu przygniotła go swoim ciężarem do oparcia fotela A podróż może miała trwać tylko kilka minut -
    ZAWSZE FOTELIKI !!!
    Nie tak.
    Nie teraz.
    Nie w ten sposób.
    Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
    To, co nieuchronne
    Jest potwornie przedwczesne.
    Powinno przyjść dopiero później.
    Jutro. Za rok. Za sto lat.

    [Gerhard Zwerenz]


  4. #4
    . Awatar mart
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    warszawa
    Posty
    4,539

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agar72 Zobacz posta
    Dodam, że pas samochodowy, gdy jechałam z młodą zachustowaną nie przechodził przez nią. Górny tak jakby włożony między mnie a nią, a dolny pod jej pupą. Więc w razie czego pas trzymał mnie, a ja trzymałam młodą chustą.
    błagam, nawet nie opisujcie tu takich precedensów. proszę! jeszcze zrozumiem taką podróż w chuście w sytuacji zagrożenia życia i braku karetki czy coś w tym stylu ale chyba żadnej innej nie.
    nie opisujcie - bo potem czyta to masa osób i wychodzi na to, że jak inni mogą to ja też.

  5. #5
    Chusteryczka Awatar sabcia
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Skoczów
    Posty
    2,549

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agar72 Zobacz posta
    Dodam, że pas samochodowy, gdy jechałam z młodą zachustowaną nie przechodził przez nią. Górny tak jakby włożony między mnie a nią, a dolny pod jej pupą. Więc w razie czego pas trzymał mnie, a ja trzymałam młodą chustą.
    Dokładnie
    Edit: zastanawiam się tylko, dlaczego większośc z was, twierdzi, że woli jechać autobusem, pociągiem itp, niż w chuście w aucie?? No o niebie bezpiecznieszcze wydaje mi się podróżowanie w chuście w samochodzie z zapiętymi pasami, niż luźne fruwanie z dzieckie po autoubie w racie jakiegoś wypadku.
    Zeby nie było wątpliwości, też oczywiście uważam, że zawsze kiedy jest to możliwe, nawet na najkrótsze dystanse, trzeba dzieci wozić w foltelikach i nigdy nie wyjmować podczas jazdy. Ale może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego jeżeli nie ma takiej możliwości, wybiera autobus niż jazdę w chuście,w aucie, pasach zapiętych na sobie, a nie na dziecku i bez poduszki, najlepiej z tyłu?
    Ostatnio edytowane przez sabcia ; 08-11-2009 o 18:06
    Zuzanna 06.07.2007
    Liliana 25.06.2009
    Doradca z Doświadczeniem®

  6. #6
    Chustomanka
    Dołączył
    Aug 2008
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    695

    Domyślnie

    Nigdy. W pracy już spotkałam się z przypadkami konsekwencjami jazdy bez fotelika.
    Ewa - mama Martyny (27.05.2008 r.), Jeremiego (26.06.2009 r.) i Konstantego (04.03.2012 r).

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar morepig
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Birmingham/UK
    Posty
    3,859

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sabciass Zobacz posta
    Dokładnie
    Edit: zastanawiam się tylko, dlaczego większośc z was, twierdzi, że woli jechać autobusem, pociągiem itp, niż w chuście w aucie?? No o niebie bezpiecznieszcze wydaje mi się podróżowanie w chuście w samochodzie z zapiętymi pasami, niż luźne fruwanie z dzieckie po autoubie w racie jakiegoś wypadku.
    Zeby nie było wątpliwości, też oczywiście uważam, że zawsze kiedy jest to możliwe, nawet na najkrótsze dystanse, trzeba dzieci wozić w foltelikach i nigdy nie wyjmować podczas jazdy. Ale może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego jeżeli nie ma takiej możliwości, wybiera autobus niż jazdę w chuście,w aucie, pasach zapiętych na sobie, a nie na dziecku i bez poduszki, najlepiej z tyłu?
    poniewaz autobus jedzie 70km na godzine i duuuzo rzadziej ma wypadki niz auto.

    pocketsfullofmemories.co.uk - Life & Kids Photography
    i na fb
    kolorowe śniadania - dopudelka i na fb

  8. #8
    Chustomanka Awatar Jagienka
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    732

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez morepig Zobacz posta
    poniewaz autobus jedzie 70km na godzine i duuuzo rzadziej ma wypadki niz auto.
    a ja w autobusie zawsze mam poczucie niepewności co do bezpieczeństwa... tak jakoś... jeździmy dużo, bo ja nie mam prawa jazdy, więc zostaje komunikacja miejska.
    zawsze staram sieiadać tyłem do kierunku na miejscach, przed którymi nie ma innych foteli tylko barierka (na szczecie z mojego osiedla sporo takich jeździ ), żeby w razie czegoś nikt na nas nie wylądował.
    "To zadziwiające ale jesteśmy jedynymi ssakami na świecie które chcą wyrzucić swoje małe z legowiska"
    (Prof. Włodzimierz Fijałkowski - twórca Polskiej Szkoły Rodzenia)


  9. #9
    Chustonoszka Awatar maczkupaczka
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Jabłonna k. Warszawy
    Posty
    147

    Domyślnie

    Irytuje mnie to jak ktoś wyjmuje w czasie jazdy dziecko z fotelika, bo mu serce mięknie przez płacz malucha Przepraszam, ale od płaczu jeszcze nikt nie zginął, a od jazdy bez odpowiedniego zabezpieczenia... same wiecie. Podobnie przekładanie dziecka na przednie siedzenie pasażera kiedy jest tam poduszka powietrzna, bo mały z tyłu się nudzi. Masakra!
    Często jeździmy z naszym maluchem. Czasem malec płacze. Trudno. Nie ma szans, żebym go wyciągnęła czy przeniosła do przodu (oczywiście nie mówię tu o dłuższych trasach-wtedy zatrzymujemy się na przerwy). Za bardzo cenię jego życie.

    Dla mnie pomocą jest takie lusterko, w którym widzę co się dzieje z Wojtusiem. A od jakiegoś czasu i on mnie już w nim widzi Mamy więc kontakt


    Prawda leży zazwyczaj pośrodku. Najczęściej bez nagrobka.

  10. #10
    Chustomanka Awatar Jagienka
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    732

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maczkupaczka Zobacz posta
    Przepraszam, ale od płaczu jeszcze nikt nie zginął
    a słyszałaś o napadach bezdechu afektywnego? one często występują wraz z płaczem i wówczas dziecko koniecznie trzeba wyjąć z fotelika, jeśli w takowym akurat się znajduje, bo nie powinno być w pozycji na plecach.
    mam w tym temacie trochę doświadczenia, bo u mojej Córki ten problem był jeszcze nie tak dawno aktualny i owszem, było też kilka takich sytuacji, gdy musiaam wyjąć Ją z fotelika właśnie po to, żeby się nie udusiła leżąc na plecach.
    "To zadziwiające ale jesteśmy jedynymi ssakami na świecie które chcą wyrzucić swoje małe z legowiska"
    (Prof. Włodzimierz Fijałkowski - twórca Polskiej Szkoły Rodzenia)


  11. #11
    Chusteryczka Awatar sabcia
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Skoczów
    Posty
    2,549

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez morepig Zobacz posta
    poniewaz autobus jedzie 70km na godzine i duuuzo rzadziej ma wypadki niz auto.
    Może autobusy miejskie faktycznie, ale u mnie jeżdżą PKS-y, między miasteczkami po których się zazwyczaj poruszam jest dwupasmówka, więc autobusy prują nawet 100km/h. i jeżeli ja mam siedzieć w takim autobusie nijak niezabezpieczona i frunąć z dzieckiem przez cały autobus w razie nawet tylko gwałtownego hamowania, to już wolę się odpowiednio zapiąć w aucie. Oczywiście jeszcze raz powtórzę, że kiedy jest to możliwe to tylko w foteliku.
    Jako nastolatka przeżyłam dachowanie autokaru i może dlatego jazda w pasach w chuście wydaje mi się bezpieczniejsza.
    Zuzanna 06.07.2007
    Liliana 25.06.2009
    Doradca z Doświadczeniem®

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •