spadlamznieba - nie traktuj mojej frustacji osobiscie prosze - wyszukiwarka dziala jak dziala, w efekcie zamiast korzystac z tego co jest, to sie o tym po prostu czesto nie wie
wrzuce posty do watku tematycznego, zwlaszcza ze wszelkie nowe ksiazki bardzo chetnie doloze. w ogole mam wrazenie, ze BN jest najbardziej rozbudowane jesli chodzi o ilosc - i bardzo dobrze, dla kazdego cos milego
mnie tez - jako rzymska katoliczke nawet bardziej niz chrzescijanke - szynka nie przekonuje - jako cos co sama bym zjadla. ale zdaje sobie sprawe z tego, ze post to nasza tradycja. tak jak i sama wieczerza wigilijna - co kraj to obyczaj. w UK wigilii nie swietuje sie wcale (chyba, ze w pubie), za to pierwszy dzien swiat juz tak - bardzo uroczyscie i tradycyjnie. akurat w Skandynawii je sie szynke - gdzies, w jakiejs ksiazce dzieciecej o tym czytalam oprocz Taty, tylko gdzie? w Bullerbyn? Emilu? nie moge sobie przypomniec, jak bede miala chwile, to poszukam, z ciekawosci. edit: na pewno byla szynka u Pettsona i Findusa! co prawda mowa tam o 'swiatecznej szynce' - ale z kontekstu wydaje mi sie, ze je sie ja w wigilie. (mam tez dziwne wrazenie, ze w jakims skandynawskim kryminale tez byla wigilijna szynka)




Odpowiedz z cytatem


