Zamieszczone przez
Jasnie Pani :)
bylam dzis na wystawie kotów rasowych. Dzicko zglodnialo, wiec wyszlam na laweczke przed hala. Niedaleko palil peta pan od Sfinksów (wczesniej go zapamietalam bo mial skórzane spodnie ;)). Ja młoda motam, a on do mnie "Ale Pani to szybko idzie, Pani to chyba takaspecjalista od tych szmatek" Szmatek :omg:??? no to mna telepnelo i mu mówi " No wie Pan, jedni sie znaja na "szmatkach", a inni na łysych kotkach". Para mu uszami poszła i juz mi chusty nie przezywal ;)
pani parkingowa sprzed naszego bloku jest zachwycona chustami, mam u niej darmowe parkowanie, ale pod warunkiem, ze naucze ja w chuste nosic, jakby sie jej jeszcze kiedys drugie trafilo (starsze lat 10)