jak dam rade cycocholika odłożyć to sprawdze i napisze
Wersja do druku
moja ma tylko jedno zaciągnięcie na jednym z ogonów. Ale jutro obejrzy ją bardziej wprawne oko i w dziennym świetle.
Nie żałuję że kupiłam w okazjach cenowych.
Miałam Jaskółki szare jedwabne i mam teraz wełniane.Jedwabne były ciemniejsze.Tzn ta ciemna strona była taka jak sadza trochę.Właśnie zimny,ciemny odcień.Wełna jest jaśniejsza,przytulniejsza i ma odcień cieplejszy-taki jakby niebieskawy w porównaniu z jedwabiem.
Zresztą dzisiaj bym jedwabnych też nie puściła raczej.Nie żałuję mocno,ale dziś by mi nie przeszkadzały w stosiku ;)
Pancy zamówiłam i myślę jeszcze.Raczej wezmę do porównania,ale teraz bym chciała wełniany kolor-fiolet może :rolleye:
Moja na razie zostaje jednak ze mną, lubię takie obiciowe wzory :) Chyba, że się pojawi coś innego, co mnie powali z nóg :)
Cena jak na razie całkiem normalna, ale aukcja ma jeszcze 2 godziny.
no i za te 400 zł poszło. myślałam że cena poszybuje w górę.
A w sklepie ile kosztowała?
367zł z kurierem
350 z kurierem kosztowała 4,2
kurcze co Wam śmierdzi?? moja nic nie śmierdzi.. albo ja nie czuje :) nie no wącham i wącham i nic
A prałaś już, ja powiesiłam pranie i szukałam żródła "zapachu" , może jedne są coś bardziej , a drugie mniej. Może właśnie jakaś lanolina czy farba?
A powąchaj ją z bliska, i napisz co czujesz?
Jaskółki nie śmierdzą,choć zapach wełenki jest wyczuwalny.Jak jest mokra pewnie intensywniej czuć.Ale po wyschnięciu jest dobrze! Myślę,że tu tak samo :).
moim zdaniem to jest owczy smrodek i tyle. podobnie śmierdziały dzikowe ubranka manymonths gdy zawilgotnialy - trzymalam je latem w plastikowym pudle. znaczy: 100% organic:-)
grecje miały taki zapaszek, i pancy też ma.
Ale i tak bardziej znośny niż jedwabie :ninja: Jedwabie ŚMIERDZĄ! :twisted: Wełenka ma zapaszek :)
kurna noo wniuchałam sie w nią na maxa... no cos czuć jak by hmmm jakieś zielsko :)
ale to tak delikatnie, moze faktyczni en amokro bedzie intensywniej. Aaaaa mi jedwabie tez nie śmierdzą :)
za to kurcze musze Wam do powąchania ciuchy z tchibo :) jak przychodzą to jest taki smród że hej!
ja nawet lubie zapach jedwabiu-znaczy perfumu bym takiego nie chciała ale lubie jest taki specyficzny :hide:
Po wyschnięciu nie jest tak żle da sie nosić.
Mój Japan z jedwabiem - po praniu myślałam, że padnę, wisiał na suszarce i emitował zapach padliny, no naprawdę - jakby coś w pokoju zdechło z tydzień temu :] Na szczęście jak wysechł to trochę mu przeszło, dalej śmierdzi ale, hm, zaczynam się nawet przyzwyczajać do tego zapachu :)
mi długi czas cała szafka z chustami śmierdziała od japana ;)
Na szczęście chyba trochę wywietrzał :)
Karusku, znaczy się: można kupować! :thumbs up:
:lool:
Nie martw się, chwilowo i tak w kryzysie jestem...
Tak tylko Cię straszę...http://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/k045.gif
:D
pocieszę Cię, że na razie jeszcze nie jestem gotowa na rozstanie (i obawiam się, że to "na razie" może jeszcze jakiś czas potrwać :hide::lol:)
wypróbowałam już nasza króką Pancy. Chusta jest piękna i świetnie się w niej nosi... być może pokocham plecak dzięki niej.
http://allegro.pl/chusta-natibaby-pa...921951845.html
zobaczcie co znalazłam dziś na Allegro:omg:
szkoda że nie na mój budżet...:-(
Spokojnie, ostatnio poszła za 400 zł, jakoś tłumów nie widzę :)