Zobacz pełną wersję : PREKURSORKI ;) czyli Chustopróchna na Emeryturze :)
a ja na chwilkę wpadłam, bo zaraz Housa będziemy z M oglądać 8)) (se przyfrunęła druga seria, a pierwsza jeszcze w drodze :roll: )
zdrówko wermutem z tonikiem i cytrynką wznoszę :mrgreen: :wink:
Biedronka
15-05-2009, 22:10
Fiona skąd przyfruneła ?
ja jade tylko na 2-kowym Housie
:cryy:
BitComet 1.05 :wink: (można takie rzeczy pisać? nikt mnie z internetu nie wyrzuci? :hide: )
o szczegóły nie pytaj, bo ja zielona jestem w komputerach :roll:
Biedronka
15-05-2009, 22:17
BitComet 1.05 :wink: (można takie rzeczy pisać? nikt mnie z internetu nie wyrzuci? :hide: )
o szczegóły nie pytaj, bo ja zielona jestem w komputerach :roll:
boszsz....torenty :roll:
mój mózg :
" przepraszam zaraz wracam "
:roll:
boszsz....torenty :roll:
że co? :dunno:
Biedronka
15-05-2009, 22:26
boszsz....torenty :roll:
że co? :dunno:
no , ze sama na to nie wpadłam :lol:
Jasnie Pani :)
15-05-2009, 22:39
Kupowalam dzisiaj pifko i musialam sie z dowodu osobistego okazac :lool: :lool: normalnie myslalam, ze padne pod kasa, a pani myslala, ze moja zdziwiona mina, to czesc gry :lol: :lol: no i kto mnie przebije? dodam, ze 31 na karku 8))
Kupowalam dzisiaj pifko i musialam sie z dowodu osobistego okazac :lool: :lool: normalnie myslalam, ze padne pod kasa, a pani myslala, ze moja zdziwiona mina, to czesc gry :lol: :lol: no i kto mnie przebije? dodam, ze 31 na karku 8))
Zazdroszczę miłego zdarzenia :-)
Kupowalam dzisiaj pifko i musialam sie z dowodu osobistego okazac :lool: :lool: normalnie myslalam, ze padne pod kasa, a pani myslala, ze moja zdziwiona mina, to czesc gry :lol: :lol: no i kto mnie przebije? dodam, ze 31 na karku 8))
A ja myślałam że masz góra 25. Serio.
No to jak mawiają studenci WTD (technologii drewna, SGGW): do PNW (punktu nasycenia włókien)
oooo, SGGW - czyżbys znała kogoś z tego kierunku?
NIE NIE ZNAM, ALE ŻEBY OD CZASU DO CZASU ZABŁYSNĄĆ JAKIMŚ BŁYSKOTLIWYM TOASTEM PODCZYTUJĘ TAKOWE COBY W ODPOWIEDNIM CZASIE Z UST MALINY POPŁYNĄŁ TOAST DLA WAS MOJE PANIE
JA. Lech z Legią grai jesteśmy tylko ciałem we dwoje bo duchem małż z nimi tam biega.
wiem o czym mówisz/piszesz :roll:
Byłam dziś w kinie! rozdałam dzieci i pojechalismy! Na "Anioły i demony"
super!
ja czytalam ksiazke i byla zaj...sta!!! sto razy lepsza niz "kod L.da vinci".
strasznie jestem ciekawa filmu
o kurka! dziwnie mi sie zacytowało i napisalo :roll:
no nic... to chlup 8))
Jasnie Pani :)
15-05-2009, 23:08
Kupowalam dzisiaj pifko i musialam sie z dowodu osobistego okazac :lool: :lool: normalnie myslalam, ze padne pod kasa, a pani myslala, ze moja zdziwiona mina, to czesc gry :lol: :lol: no i kto mnie przebije? dodam, ze 31 na karku 8))
A ja myślałam że masz góra 25. Serio.
a to to normalka, ale jak ma sie 25 to juz sprzedadza alkohol :wink:
wlosy ostatnio obcielam i teraz jak gowniara wygladam :wink:
skybear czy to napewno karmi bylo? :ninja:
Nie piszę i sie nie pojawiam, bo.... od tygodnia dziec powrócil na plecy i się nosimy....
Super uczucie. :applause: :applause: :applause: Prawie juz zapomniane!
Mąż mi polał koniaczek, komu??
a ja śledzika zajadam,została już cebulka sama, to ten koniaczek poproszę choć wolałabym Malibu :twisted:
skybear czy to napewno karmi bylo? :ninja:
nic w życiu nie jest pewne,więc może w butelce z etykietą "KARMI" było co innego :wink:
a! i dziś jestem emerytką.
ani razu mała nie była w chuście.
ale jutro se odbiję :twisted: :twisted: :twisted:
edit: koniaczek mmmm...
sil (377)
22-05-2009, 00:57
U mnie też już coraz rzadziej. W chuście nie nosimy się ponad 1/2 roku, sporadycznie w MT. Ale Michaś jeszcze lubi się ponosić. Szczególnie , gdy zobaczy Mietka w szafie, to go wytarmosi i każe się wrzucać na plecy. Dobrze , że waży raptem niecałe 12 kg :lol:
kajkasz1
22-05-2009, 07:18
Hmmm, rzadko bywam, a tu taki ciekawy temacik.
Miałam odwyk (udany) od forum, zaglądałam rzadziej, bo jak się nie nosi to jednak częsć forumowych tematów przestaje być aktualnych.
No i musiałam się wziąć ostro do roboty.
Ale w przerwach w pracy czasami zagladam.
I mam nadzieję, że to ostatnie :lool: nosidło od Oli, które, mam nadzieję, dotrze do mnie razem z nią w niedzielę, jakoś mnie trochę "odmłodzi" chustowo. Kubek w każdym razie zapewnia, że da się ponosić.
No, ale, ale ...
ja teraz będę miała kogo ponosić. Przedwczoraj urodziła się mojej siostrzyczce Łucja. :D No i kto jak nie ja ma ją zaopatrzyć w chusty?
Biedronka
23-07-2009, 19:52
Cześć :mrgreen:
staruchy , jesteście ?
:lol:
oooo:lol::lol::lol:
reaktywacja?:mrgreen:
Chyba dołączam do Waszego zacnego grona. Dziś moje 13 kg szczęście niosłam i prawie wgniotło mnie w ziemię :cry:
HEHE a ja dziś nosiłam Franka całkiem długo i zyje normalnie ;)
a pod koniec dnia przyjechało prosto z Niemiec do mnie 7 didymosów i własnie się piorą..
jeszcze chyba nie ide na emeryturę.
HEHE a ja dziś nosiłam Franka całkiem długo i zyje normalnie ;)
a pod koniec dnia przyjechało prosto z Niemiec do mnie 7 didymosów i własnie się piorą..
jeszcze chyba nie ide na emeryturę.
Tobie to dobrze! podziel się czymś fajnym na jakiś czas, może jakieś pawiszcza się u ciebie kurzą?:hide:
garlicgirl
23-07-2009, 21:22
jak to 7?? jakich?? zawiszczam w każdym razie :)
7 dla klubu kangura do naszej chustoteki ;) 2 didyslingi i reszta to 6 i jedna 7 ;)
mówię Wam piorą się cudeńka cudnie :)
garlicgirl
23-07-2009, 21:39
ci u władzy zawsze mają dobrze ;)
tia... w niedzielę pewnie część pójdzie po ludziach a po inwentaryzacji klubowej zostanie mi pewnie znów jeden.. mój prywatny simon aaa.. dwa, bo mam jeszcze indio ;)
nawet i ja ostatnio ponosiłam :rolleyes: moje bagatela ponad 16 kg
faaajnie było.
Mały mnie ścigał z nosidłem w łapkach krzycząc "no Mama opaaa!"
Biedronka
24-07-2009, 15:18
do mnei dzisija przyleciała nowa szmata :twisted:
Tymek spał więc mój prawie 4 latek chcial bardzo do fusty .
Zamotałam w kieszonkę i tak nam było doooobrzezzzzzz:oops:
Dawno go nie nosilam ...poprzytulalismy się i Jasiek mówi : no dobra mamusiu , wypuść mnie :roll:
"odbębnił ' swoją robote i zwiał :lol:
i ja swoje 16 kg nosze dzielnie :lol: ostatnio nawet trochę częściej niż np. kilka m-cy temu:mrgreen:
Ja robię wszystko żeby nosić jak najczęściej a i tak jest to sporadycznie, baaaardzo żałuję że dzieci tak szybko rosną :frown
kajkasz1
27-07-2009, 10:14
No żesz, w końcu wątek dla mnie. Ja już tylko PRZYMIERZAM, staję przed lustrem i z żalem składam chusty. Nawet nie bardzo mam gdzie 7Panel wykorzystać. Aż żal d... ściska.
Kajkasz - ściskam. Ja mimo że nie noszę w chustach a tylko sporadycznie w Calyxie - znowu uhodowałam pokaźny stosik własny... wszystko przez Natalię i jej cudeńka :hide:
a macie tak, że mimo że chwilowo nie nosicie, mało nosicie to chustostragan przeglądacie premamentnie w poszukiwaniu "okazji"? czy mam się iśc gdzies leczyć??
Jasnie Pani :)
27-07-2009, 11:37
a ja niedlugo z chustowej emerytury sie wypisze :D
Gratulacje! :D
Kajkasz - ściskam. Ja mimo że nie noszę w chustach a tylko sporadycznie w Calyxie - znowu uhodowałam pokaźny stosik własny... wszystko przez Natalię i jej cudeńka :hide:
a macie tak, że mimo że chwilowo nie nosicie, mało nosicie to chustostragan przeglądacie premamentnie w poszukiwaniu "okazji"? czy mam się iśc gdzies leczyć??
Ja, prawdę powiedziawszy, mam ochotę na jeszcze jednego chuścioszka, a jednym z głównych powodów jest chęć chustonoszenia. To chyba nie do końca normalne jest :rolleyes:
Ekhm, ekhm... i ja się dopisuję! Cały dobytek szmaciany wyprzedany!
Sama jestem zaskoczona, że to tak naturalnie i bezboleśnie poszło. Owszem żal chust i nosideł (zwłaszcza tych samodzielnie zaprojektowanych), ale traktuję to jako naturalną kolej rzeczy.
Bzik chustowy (maleńkich rozmiarów) uciszam na jakiś czas. Odwyk stosuję. Ale wrócę na pewno ;)
A na pożegnanie krótka historia naszego noszenia:
Nati
http://lh3.ggpht.com/_05RbIYKxx3s/Suc0IsRhkkI/AAAAAAAADRM/hjUV4fQvbkk/s512/IMG_2982.JPG
Hopek
http://4.bp.blogspot.com/_05RbIYKxx3s/ScafzpJh19I/AAAAAAAABfI/5LMbGUus39w/s320/8.jpg
Hopek nr 2
http://3.bp.blogspot.com/_05RbIYKxx3s/SgR32VqT1hI/AAAAAAAABgo/4Cjta89h_o8/s320/ANDRZEJEK+04.2009+www.annakedziora.com+%289%29.jpg
MT z Doliny Błękitnych Kwiatów (naj, naj, najwygodniejszy, uszyty z aptekarską precyzją, dla mnie numer jeden z całego stanu posiadania)
http://1.bp.blogspot.com/_05RbIYKxx3s/SgR2P3oLYEI/AAAAAAAABf4/6ec86XRxXz0/s320/MT+w+akcji.jpg
Nubigo
http://4.bp.blogspot.com/_05RbIYKxx3s/Sp62OJ8f-6I/AAAAAAAACvg/CDVJkRQh2Lw/s320/IMG_9247.jpg
:hello:
Biedronka
27-10-2009, 20:10
eh
:frown
współczuje
a ja durna zamiast sie ograniczać ...szukam nowych szmat
a dziecko moje w domu sie juz nie nosi:frown ...tylko na wyjścia
dobzre ze chociaz to nam zostało
miedziana
27-10-2009, 20:16
Kuku fajna historia :) A nasze chłopaki w podobnym wieku i mój też już rzadko chce być noszony ( przeważnie wtedy gdy jakimś cudem nie mam ani wózka ani chusty :( ) A ja i tak nabyłam słodką krótką inkę :) ( do mojego bardzo skromnego stosiku ).
a ja wracam na lono chustowania :D
z zupelnie nowy chuscioszkiem:wrapmom:
jeszcze tylko suwaczek musze zmienic
Aniu,gratulacje!!!:D
Jak już zmienisz suwaczek,to może i fotke jakąś:mrgreen:
miedziana
28-10-2009, 14:50
Gratulacje i miłego powrotu chustowego :):applause::applause:
Jasnie Pani :)
28-10-2009, 15:09
No to tylko sie cieszyc!
Pociesz emerytowane oczy jakims zdjeciem mini chuscioszka :thumbs up:
gdzie-idziesz
28-10-2009, 17:24
Kupowalam dzisiaj pifko i musialam sie z dowodu osobistego okazac :lool: :lool: normalnie myslalam, ze padne pod kasa, a pani myslala, ze moja zdziwiona mina, to czesc gry :lol: :lol: no i kto mnie przebije? dodam, ze 31 na karku 8))
Myślę że mogłabym Cię przebić, gdybym alkohol kupowała. W ubiegłym roku z dzieckiem na plecach byłam jak dziumdzia na wakacjach poprosiła mnie o dowód. Dość opryskliwie. Jak pokazałam jej usłyszałam "Boże, przepraszam panią":D:D:D
Jesteśmy z jednego rocznika.
nie wiem czy dokładnie na temat bedzie:)
w dniu 26 urodzin szłam z zameitajowanym synkiem i zaczepił mnie jegomosc w okolicach siedemdziesiatki mowiac ładnie pani niesie braciszka. ja na to ze to mój syn własny rodzony- on, że to wcześnie zaczęłam...he he. potem serdecznie przeprosił gdy usłyszał kiedy sie urodziłam:) no ale jasnie pani po 30 proszona o dowód to hit!!!
Chętnie się dosiądę na ławeczkę...
macierzanka
07-07-2010, 16:28
I ja zasiadam coraz częściej na ławeczce nienoszących.
Najstarszy syn ma 14 lat.
Za jakieś 10 lat wrócę jako chustobabcia;)
odgrzebuje wątek:)
wszystko szło dobrze ,póki nie zobaczylam ogloszenia na bazarku o babylonii.
kurde no.
moze chociaz siostrzenca ponosze,wtedy prysne stad na chwile.
a na razie wchodze na ławeczkę,niech ktos posiedzi ze mną...
Ja też muszę już tutaj zasiąść. Noszę Mateusza tak sporadycznie, że każde 5 min w pouchu to święto dla mnie :(
ech, stażem średnie próchno ze mnie, ale jak u rebelki - 5 minut w czymkolwiek, raz w tygodniu, to chyba wystarczający powód, żeby sobie tu przysiąść...:( ech.....
Ja też muszę już tutaj zasiąść. Noszę Mateusza tak sporadycznie, że każde 5 min w pouchu to święto dla mnie :(
rebelka właśnie mi coś uświadomilas.
ja tu placze ,ze nie nosze,ze nie mam chust ,
a przeciez u dziadkow jeszcze pouch sie kurzy.
no to jak pojedziemy na swięta do domu ,to sprobuje mlodą w pouchu przydusić:)
ha ha ha!!!!!!!!!
ja się też powoli przymierzę do ławeczki, bo nosimy się już bardzo rzadko :( a widmo całkowitego końca bardzo realne, dziecko ciężkie to raz, a dwa nie ma czasu na uwiązanie
mi wmawiano ze Róza to moja siostra...kobieta sie dziwiła ze sie musze siostrą codzennie zajmować na spacer wychodzic jakbym do szkoły nie chodziła....ale ja nie emerytowana jeszcze-22wiosny narazie dopiero a Róża rok
a ja chusto mama na chustowym L4-brzuch mi twardnie jak córe dłuzej nosze i nosimy soie od dużego święta
ostatni raz nosiłam chyba rok temu... w czerwcu raz sie trafiło, pozwolił się wnieśc na ślężę w nosidle od Oli.
ale ja jeszcze nie straciłam nadzieji na drugiego chuścioszka ;)
paskowka
29-10-2010, 20:24
Kurde, nie przypuszczałam, że tak szybko się tu znajdę. Mimo że staż forumowy niedługi do chustopróchien juz moge kandydować:) Nosze Lidię sporadycznie, czasem wracając ze spaceru jak nóżki się zmęczą. Ostatnio w weekend łaskawie wskoczyła na plecy i...usnęła:)
I to koniec mojego noszenia, bo trzeciego nie planujemy:)
Cześć jestem Gava, jestem uzależniona. Ostatni raz nosiłam okazjonalnie w sierpniu 2009, regularnie w wakacje 2008...
Kto mi wytłumaczy co ja tu robię?;-)
O! Sorry! Zamotałam synów szwagierki w elastyka w tym roku...
czukczynska
29-10-2010, 22:15
Witam.
Mam na imię Ania -ostatnio nosilam syna w lipcu 2010 roku...
Usiadę sobie tutaj i poobserwuję mlodzież.
Ma ktoś coś na reomatyzm?
mam tylko na globus i podagrę...
dziewczyny jakbyście chciały czasem ponosić to zapraszam do mnie!!! Do wyboru: 4latek który bardzo chce do chusty!!, trzylatka która kocha nosić się TYLKO w jedwabiu!, półtoraroczniarka która uwielbia we wszystkim i czteromiesięczniak wyłącznie plecowy :D
ja chętnie na chwilę "pożyczę" kogoś do noszenia bo ostatnio kręgosłup odmawia posłuszeństwa :hide:
czukczynska
29-10-2010, 22:17
aaa -też się przyda :)
hihihihihihihihihih
ja tu już długo siedzę
witam nowo przybyłe i zachęcam-rozgośćcie się!
ostatnio niosłam Asię we wrześniu do przedszkola w kółkowej, bo koszmarnie lało
więcej noszeń nie pamiętam...bo ich nie było;)
czukczynska
29-10-2010, 22:22
Dziewczyny-moze Amolka na rozgrzanie?
mi to już tylko sole trzeźwiące:P
ja amol,ka poproszę, pokasłuję tu sobie w kątku akche, ekche
a i nóżki mogłabym rozgrzać...
i plecy obolałe od noszenia w dawnych, dobrych czasach
Dziewczyny-moze Amolka na rozgrzanie?
Ja co prawda od 2 tygodnie już nie chustopróchno, ale jakbyście mnie przygarnęły na jeden wieczór, to jestem bardzo chętna na herbatkę z Amolem :) Uwielbiam ten smak :oops:
Ja co prawda od 2 tygodnie już nie chustopróchno, ale jakbyście mnie przygarnęły na jeden wieczór, to jestem bardzo chętna na herbatkę z Amolem :) Uwielbiam ten smak :oops:
Partyzantka!
A częstuj się:*
Biedronka
29-10-2010, 22:43
sunąć się
przyszłam i ja :roll:
na wejściowe przyniosłam
http://www.czwa.odr.net.pl/galeria/images/045e6b850e/nalewka_z_pigwy_1.JPG
z pigwy :twisted:
czukczynska
29-10-2010, 22:43
Meta -mój M. też lubi popjać Amolka.
Myslalam,ze tylko on tak ma...
oooo, Biedroneczko!!
wyczułaś imprezkę?;)
siadaj obok mnie:):):)
czukczynska
29-10-2010, 22:44
Biedrona -auć! nie rozpychaj się !
truscaffka
29-10-2010, 22:48
sunąć się
przyszłam i ja :roll:
na wejściowe przyniosłam
http://www.czwa.odr.net.pl/galeria/images/045e6b850e/nalewka_z_pigwy_1.JPG
z pigwy :twisted:
łohoho, Biedronka - to ja tez o miejsce proszę gdzieś z brzegu..
z pewna taka nieśmiałością proszę o kawałek miejsca...wczoraj próbowałam młodszą do mietka wsadzić, co skończyło się awantura i próbą wylezienia z mietka i z moich pleców :mad
co prawda - planowany kiedyś jest trzeci chuścioch, ale kiedy (i czy aby na pewno) to będzie - to anieli w niebiosach wiedzą tylko :ninja:
alejest światełko w tunelu - moja siostra ma 2miesięcznego siostrzeńca na zbyciu - juz się czaję, jakby tu jej wykraść z wózka tego brzdąca :ninja:
czukczynska
29-10-2010, 22:49
Witaj truscaffko -mozesz nam coś o sobie powiedzieć?:ninja:
Biedronka
29-10-2010, 22:52
truskawa ,opowiadaj
ja polewam
dziewczyny trzymać sie ławki
truscaffka
29-10-2010, 23:01
truskawa ,opowiadaj
ja polewam
dziewczyny trzymać sie ławki
dobra, niech będa moje szamtławe grzeszki, a co:
kilkadziesiąt szmat w łapach, kilka wziętych na raty:hide:, a o 3/4 z nich mówiłam Męzowi, że to pożyczone na chwilę :ninja:
i nie znoszę plecaka prostego, o.:twisted:
eh, pigwówka.. ja niby próchno, bo starsze do szkoły już samodzielnie biega, a młodsze me dziecko 4,5 roku ma.. ale czasem go jeszcze gdzieś doniosę ( do przedszkola głównie), choć ostatnio z racji zmiany własnej torebki na mniejszą gabarytowo, mój syn częściej na barana niż w chuście noszony..
Dzięki dziewczyny, że nie przeganiacie chustopróchna na urlopie ;)
I co to - znowu popijawa?
Staśkę trzeba zawołać IMO :ninja:
A ja się - skoro zapraszacie tak pięknie - zadowolę paroma kroplami Amolu, to moje największe szaleństwo alkoholowe od jakichś 9 m-cy :lol:
pf, szkoda, że dziecko moje chustowe w sumie caly czas sie w chuście tudziez w ergo usypia, bo bym się na ławeczkę i naleweczkę załapała ... :P
ho ho ho ale impra :)
szkoda, że ja niepijąca, bo naleweczki wszelakie bardzo lubię ;)
pf, szkoda, że dziecko moje chustowe w sumie caly czas sie w chuście tudziez w ergo usypia, bo bym się na ławeczkę i naleweczkę załapała ... :P
peluche siadaj siadaj, awansem też można
moje miejsce chwilowo wolne ;) też na urlopie jestem
i .... dobrze mi z tym ;)
mamru rozwalił mnie Twój post, piękny
pf, szkoda, że dziecko moje chustowe w sumie caly czas sie w chuście tudziez w ergo usypia, bo bym się na ławeczkę i naleweczkę załapała ... :P
poszła ty chustowa jedna!!!!! ;)
przylazła próchna draznić no! :kiss:
to ja tak nawytwornie dziś;)
się poczuję,a co.
http://images41.fotosik.pl/355/808639e271ec4ca4.jpg (http://www.fotosik.pl)
Jasnie Pani :)
30-10-2010, 22:49
O matko i córko! znowu hlejeta? :ninja:
gdyby nie to, że jeszcze karmię, to bym się też napiła, bo już sie na laweczkę załapalam :ninja:
A to może i mnie przyjmiecie? Tylko nie mam żadnych "procentów" ze sobą. Ale żeby nie było tak z pustymi rękoma, to na herbatkę zapraszam ;) Bez prądu ;)
O matko i córko! znowu hlejeta? :ninja:
no ty to się akurat nie powinnaś dziwić:wink:
Jasnie Pani :)
30-10-2010, 23:36
no ty to się akurat nie powinnaś dziwić:wink:
no dziwie sie , dziwie....
.... dziwie, ze tak beze mnie ;)
no chyba ze tak.
ale ty zawsze cos dobrego przynosisz,
więc lepiej sie przyznaj co tam chowasz za pazucha w tej papierowej torbie:wink:
Jasnie Pani :)
30-10-2010, 23:42
łiiiiii, nic nie mam :hide: karmiąca jestem :hide: i aktywnie noszaca w dodatku, wiec mnie pewnie wykopiecie z watku :(
łiiiiii, nic nie mam :hide: karmiąca jestem :hide: i aktywnie noszaca w dodatku, wiec mnie pewnie wykopiecie z watku :(
ale dla nas! dla nas co przyniosłaś???:lool:
dla ciebie zawsze miejsce ,w końcu to z Twojej niegdyś próchniczej inicjatywy powstał ten wątek:)
no to i ja się dosiądę, bo i u nas z noszeniem coraz mizerniej... procentów nie mam, ale garem krupniczku gorącego służę. w wersji wege, więc dla wszystkich :)
ech, nie sądziłam, że to tak szybko nastąpi :( następnego mi się chce!
ech, poleje ktoś?
chora jestem, dziecko chore, drugie z ospą, kot mi lata po scianach i psa maltretuje
ech, poleje ktoś?
chora jestem, dziecko chore, drugie z ospą, kot mi lata po scianach i psa maltretuje
to ode mnie smaczne i zdrowe wino kolorowe:mrgreen:
http://images47.fotosik.pl/360/1e41344771ff7c88med.jpeg (http://www.fotosik.pl)
o widzisz, i to jest super:D
nnie ma mnie tygodniami, po czym wracam, pojawiam się znikąd i siup, kielonek pełny w super towarzystwie:D
i ja sie dosiade...
ale z kawa :)
wlazłam na ławeczkę a tu taka miła niespodzianka- april- miło Cię widziec znowu
To ja stawiam Przewracalskiego, U-boot ( 50ml wódki zanurzonej w kuflu piwa) z 50ml curacoa. Mniam! Ale te ze słabszą głową niech lepiej uważają ;)
Miłe moje jeśli pozwolicie się dosiąść. Ja z kubkiem herbatki bo karmię, natomiast dziś nastąpił dzień, kiedy chusty chowam wysoko do szafy. Już się nie nosi:( Może latem jeszcze coś będzie chciał(oby),teraz leżą.
przyszłam w odwiedziny do Emerytek, z kawą
noszę ale w krzyżu mi chrupie ;) czyli ukryty emeryt jednak wychodzi
w końcu się wpisuję :) bez żalu.....noszę już rzadko i sporadycznie, czuję się całkowicie chustospełniona i zaspokojona... każdemu życzę takiego udanego długoterminowego chustowania
w końcu się wpisuję :) bez żalu.....noszę już rzadko i sporadycznie, czuję się całkowicie chustospełniona i zaspokojona... każdemu życzę takiego udanego długoterminowego chustowania
Aniu, to ile lat w sumie ponosiłaś?
ja juz zapominam co to noszenie dziecka...
dobrze ze chociaz lale raz na jakis czas zawiaze :D
to ja stawiam!!!:ninja:
bo moje chustowe młodsze dziecię skończyło dzisiaj 3 lata...spróchniałam całkowicie:roll:;)
moje ma prawie 3,5... :cryy:
no moje młodsze ma 4,5 roku, a czasem jeszzce do fusty wskoczy.. ale rzadko ;)
no to zdrówko małej Fionki! 100 lat!
mayetschka
20-12-2010, 18:16
rzadko noszę moje... częściej cudze ;) mój noszeniowy wynik to ponad 4 lata :)
dosiadam się dzisiaj z melisą, co by uspokoić me spróchniałe nerwy.
i sto lat dla Małej Fiounusi!
moje ma prawie 3,5... :cryy:
jak i mój... kiedy to zleciało??
sto lat dla malutkiej Fionusi i ode mnie!!! :)
Moja Ala już ma bliżej do 4 lat niż do 3 :/
Kiedy to ja ostatnio dziecko w szmacie nosiłam, hmmmmm..... nie pamiętam:(
No i sto lat dla Asi (Fiończuniu, jeśli pokręciłam imię, wybacz staremu próchnu ;))
Ja też urodzinowe całuski dla córuni Fiończuni!
Moja Zośka w podobnym wieku, ale ciągle lubi się nosić. No, kilka razy w tygodniu się udaje chociaż na krótko.
Ale miejsce na ławeczce zaklepuję.
Jasnie Pani :)
20-12-2010, 21:05
Urodzinowa buzka dla Małej Szreczki :kiss:
Co Wy z tymi nickami .
A ja juz nie jestem próchno , bo mam nowy nabytek , to kto ja jestem ???
węgielek
20-12-2010, 21:49
Bogusiu, ty mozesz chustoprochno-reaktywacja :D
a nicki - zabawa chustoprochen :D
moje chusty i nosidla tez odchodza w niebyt chustowy. stetryczalam sie :P
edit - i dosiadam sie z mieta z pomarancza. te skolatane nerwy starszej pani.
pulcheria
20-12-2010, 22:08
I ja się dosiadam stety-niestety. Oddałam wiązanki, z mt dziecię wyrosło, została kółkowa i pouch-od wieeeeelkiego dzwonu.
Na szczęście dużo noworodków wokół, więc instynkt zaspokajam ;)
Rozumiem - chustopróchna zdziecinniały ;P
przyznam się że podczytuję ten wątek bo jestem chustopróchnem odrestaurowanym ;)
ze smutkiem oczekuję dnia kiedy Jasiek już nie da się zamotać - a to wcale nie jest takie odległe niestety :(
węgielek
20-12-2010, 23:45
tonya, zasiadziesz sobie wtedy z nami na laweczce, zapodasz jakis alkohol i bedziemy tak siedziec i siedziec i siedziec, niczym Bilbo Bagins z Gandalfem kurzacy fajki :D
pamietacie te scene z filmu/ksiazki? na urodzinach Bilba.
A czy ja się nadaję z moim rocznym dzieckiem? Bo nie nosimy się prawie wcale , zwyczajnie nie ma kiedy, młoda jak już na nogach woli, dużo jeździmy autem...i ciężko mi już :( Ostatni raz siedziała w chuście 06.12....
Ochhhh ile bym dała za wrzucenie w chustę świeżaczka :)
Dziewczynki, prosię ze mnie:oops: nie podziękowałam za życzenia:hide:
ale wiecie, święta były, ja wigilię robiłam:roll: i zapomniałam
więc nadrabiam
Asia ślicznie dziękuje za urodzinkowe życzenia wszystkim kochanym ciotkom:kiss::kiss::kiss::kiss::kiss::kiss::kiss:: kiss::kiss::kiss::kiss::kiss::kiss:
a dziś stawiam ostatniego szampana, jaki się ostał po sylwestrze (:hide:kartonik kupiliśmy:mrgreen:pysznych igrisrtoich:ninja:)
komu nalać?:mrgreen:
A czy ja się nadaję z moim rocznym dzieckiem? Bo nie nosimy się prawie wcale , zwyczajnie nie ma kiedy, młoda jak już na nogach woli, dużo jeździmy autem...i ciężko mi już :( Ostatni raz siedziała w chuście 06.12....
Ochhhh ile bym dała za wrzucenie w chustę świeżaczka :)
zapraszamy :) miejsca duzo
pulcheria
08-01-2011, 22:42
A ja dziś ponosiłam, a to wydarzenie-dziecię chore i nagle zażądało do chusty. Ale po pół godzinie nie było mi już tak wesoło ;) prawie 3-latka swoje waży...
Jasnie Pani :)
27-10-2011, 23:58
No to UP, skoro juz Meta sie doszukała :)
4 latka stukneło Prekursorkom :)
Bo to stare dupy już są :lol:
To chyba jakaś poważniejsza imprezka by się przydała już, cooooo? :ninja:
Jasnie Pani :)
28-10-2011, 00:16
No rocznica nie za badzo okrągła, ale jak wiesz mi to nie przeszkadza ;) tutaj ty stawiasz :P
Imprezka, hmmm, a ja karmiąca i spać własnie szłam:/
Bawcie się dobrze:party:
No dobra, to ja się po cichutku przyznam, że w szafce, na samej górze, całkiem z tyłu, mam butelkę tequili
I cytrynki w lodówce są
I sól w solniczce :lol:
To ja stawiam potrzebującym
http://blog.krakowskieprzedmiescie.eu/wp-content/uploads/2010/10/tequila2.jpg
Wasze zdrówko, staruszki :P
prekursorką nie jestem, chustopróchnem już niestety tak-zatem się dosiadam do szanownych Pań :)
zdrówko!
Wasze zdrówko, staruszki :P
A Ty się demona do emerytek nie przysiadasz? Na stanie dwulatek, to już chyba czas, nie?
Jasnie Pani :)
28-10-2011, 00:33
To ja stawiam potrzebującym
dzieki, bo u mnie absolutna procentowa posucha dzisiaj :(
A Ty się demona do emerytek nie przysiadasz? Na stanie dwulatek, to już chyba czas, nie?
Ja jestem na wcześniejszej emeryturze - pomostowej, czy jak się to nazywa. Taka młódka sanatoryjna :lool:
Jasnie Pani :)
28-10-2011, 00:35
Ja jestem na wcześniejszej emeryturze - pomostowej, czy jak się to nazywa. Taka młódka sanatoryjna :lool:
moja mama co w szkole pracuje mówi, ze juz ich nie ma :P, albo rybki, albo ... :P
Jeśli mnie przytulicie do swej dojrzałej (ale jędrnej) piersi - to chętnie;)
Jasnie Pani :)
28-10-2011, 00:39
Jeśli mnie przytulicie do swej dojrzałej (ale jędrnej) piersi - to chętnie;)
ja cie do dojrzalej nie przytule, ale do jedrnej spoko ;)
ja cie do dojrzalej nie przytule, ale do jedrnej spoko ;)
Widziałąm Ją (gdzie ta emotka ruszająca lubieżnie brwiami???:))
Jasnie Pani :)
28-10-2011, 00:52
hehehe, lubieznie powiadasz :P
BTW chyba sobie stopke musisz zaktualizowac ;)
mamaslon
28-10-2011, 01:14
:ninja:na t. z cytrynka to ja zawsze chetna wiec wstapię
niewazne ze zdzieckiem na plecach...bo inaczej nie spi wcale!
tak nieodpowiedzialna tylko wirtualnie bedę...
:D
prochnem sie staje, i wyglada na to, ze na stale, buuu. Dziec juz b rzadko daje sie na chuste/nosidlo namowic. Najwyzej lalki bede nosic:hide:
Ps. jak Mloda byla jeszcze b mloda, to sie czasami panie pytaly: A lalke tam pani ma? A po chwili: O rany, to prawdziwe dziecko!
Nie wiem, skad niektorym przychodzi do glowy, ze ludzie lalki w chustach nosza :bduh:
Mi niebawem stuknie 5 lat jak zaczęłam, swojego już oczywiście nie noszę, ale pożyczam czasem cudze, żeby się nacieszyć. To jak, nadaję się już na chustopruchno? ;)
miniedługo stukną też latka cztery:) witajcie w klubie choć wiedzą Wam nie dorównam nigdy:hide:
o znalazła się ławeczka na którą pasuję. przysiądę. i winko zaproponuje bom niekarmiąca.
magda-sh
28-10-2011, 10:23
mi mija właśnie 4 latka ;-)
pierwsza chuste kupiłam pod koniec października 2007
Ale Dominika jeszcze czasami włazi mi na plecy - mala zazdrośnica:wink:
podbijam:ninja:
oficjalnie, pelna geba chustoprochno ze mnie
i to juz sie nie zmieni
dobilam prawie 5 lat :applause:
fajnie bylo:high:
teraz to moge cudze nosic :lol:
ech, juz tesknie:rolleye:
Jasnie Pani :)
18-05-2012, 12:12
No, ja juz chustopróchno po raz drugi ;)
moze za miesiąc na lotnisku młoda da się jeszcze ponosic :lol:
węgielek
18-05-2012, 12:17
ze mnie chustoprochnica odpadla i znowu nosze :) cudne to :)
No, ja juz chustopróchno po raz drugi ;)
moze za miesiąc na lotnisku młoda da się jeszcze ponosic :lol:
ja tez jeszcze licze na takie niewielkie chwilki dopieszczenia:wink:
ze mnie chustoprochnica odpadla i znowu nosze :) cudne to :)
gratulacje!
Naprawde Panstwo powinno refundowac chusty, bo przyrost by wzrosl.:lol:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.