Zobacz pełną wersję : ILE CHUST?
Blanka_1982
26-08-2011, 18:01
1 kółkowa
1 tkana
1 mt
w zupełności wystarcza
11 :hide:
i nie umiem puścić w świat niczego (2 wiszą na bazarku, ale nawet te dwie z bólem wystawione :hide:). Chyba potrzebuję radykalnej kuracji
Bez zmian- tylko trzy i więcej nie będzie :-(.
A mogłoby być! Bo tu nie tylko o moje fanaberie i zauroczenia chodzi, ale każda z naszych chust zatrudniona- gdy ostatnio miałam pożyczyć jedną uczącej się sąsiadce, miałam szczery problem, bo jedna wisi na stałe jako hamak w łóżku Młodego, jedna jest do noszenia, a w trzeciej Dzieciaki uwielbiają się kulać i pod nią spać...
Więcej chust... Cóż, cieszmy się tym, co mamy :-).
7 (w sumie wsyztskiego) i z taka ilosci mi dobrze - mam wsyztskie pasujace mi kolory i materialy
dlatego nic nei zmieniam
a mam:
rapalu turkus
rapalu krocizna groszek wzory
rapalu groszek kolkowa
mt z indio
bambus LL tropicana
nati Japan len
Nati grecja wełna
Ja mam chustę na W,miałam sprzedać,ale kurczę nie mogę się rozstać mimo tego,że wisi...I mietka superowego,właściwie dwa,ale jeden niedostępny. I już...Marzy mi się wiele,ale cóż :)
No kilka jest już :hide:
Amitola
Zara TriBlue
Japan z lnem rudy
Indio plecakowe biało-niebieskie
Nati Avocado mężowska
Zara Black kółkowa gdzieś w drodze
Azur też w drodze chyba
I czarny hoppek dla miałżona
i szary Japan z lnem, bo chyba rudy nie mój kolor...... aaaaa....
na wychowawczym będzie odwyk przymusowy :duh:
Aksamitka
27-08-2011, 21:23
Ja się wstydzę :mrgreen: Za dużo. Jak coś sprzedam to z lżejszym sercem policzę (i kupię nową :lool:)
mama-donna
07-09-2011, 12:33
Tak czytając ile macie chust na stanie to mi jest sie wstyd przyznać, że mam tylko jedną i to w dodatku ją komuś pożyczyłam. W domu mam tylko MT i nubigo - i to jedyne czego używam, choć ostatnio nie ma się kiedy nosić. Pogoda nędza więc spacerów niewiele a na wypady do sklepu to bierzemy rower. Echhh...Brak mi tych czasów jak się nosiłyśmy z przodu i częściej. Przy drugim dziecku to sie normalnie doń przywiąże na stałe ;)
uff.. częściowa redukcja zakończona powodzeniem= zostały 4 szmaty (planowo jeszcze dwie do wylotu) bo piąta w drodze...:duh: mamy też jedno MT i jedno ergo.
edit: dwie z czterech w pożyczkach - przekonują do chust nowe dzieci, więc mniejsze mam wyrzuty sumienia, że stosik leży bezczynnie :) my latem używałyśmy głównie MT.
Też się wyspowiadam po częściowej redukcji:
wełny: katja, nepal, dynia (na sprzedaż), czerwona grecja
len: gradacja na azurze, dmuchawce no-cotton
jedwab: indio slate
konopie: indio antracyt
bawełna: gekony antiqua (na gościnnych występach), nati lirio (na sprzedaż), nati diament (na sprzedaż), zara deli le, girasol samba śliwkowa, ślimaki perlmutt, indio monte
I nosidła:
manduca
MT tuli
MT nubik
ergo z indio kobalt-rouge
scootababy
czyli 15 wiązanek i 5 nosideł
A ja mam dwie chusty (4,7 i 3,6), kółkowa do mnie leci - wszystkie Girasole :D
A i jeszcze Bondolino (głównie dla męża).
ropucha_
10-09-2011, 23:12
ja mam na razie tylko inke, planuję kupić jeszcze jedną, żeby nie mieć przestojów na czas prania. Dopiero zaczęłam swoją przygodę z noszeniem ale jak czytam po ile macie chust to się zastanawiam czy też tak skończe ;)
A ja mam 3 (LL, zarę i bambusowego mietka LL) i starczy:cool:
Aksamitka
11-09-2011, 00:16
6 - walcze dalej:PW którą stronę? :D
W którą stronę? :D
No teraz to już tylko w dól :lool:
Aksamitka
11-09-2011, 01:27
No teraz to już tylko w dól :lool:Czekam na Ciebie na dole :twisted: :lool:
Dobra, walkę zacząć czas. Zaczynam od poziomu 19 wiązanek i 4 nosidła. Stan idealny, jaki chcę osiągnąć (nie już natychmiast ofc, ale z czasem:ninja:) to 5 wiązanek (wełna, len, konopie, no-cotton i bawełna; wszystkie długie, więc przynajmniej problem rozmiaru się rozwiązuje sam) i 3 nosidła (manduca, mt i scoota).
A ja tydzień temu kupiłam swoją pierwszą chustę.:high: Planuję kupić jeszcze MT jak mała zacznie siedzieć.
Uwaga zaczynam się wciągać w chusty może nie poprzestanę na tym.:mrgreen:
ja mam 2 bawełny- Nati i Girasola, MT z Tulikowa i nubigo z którego mały wyrósł, więc szukam czegoś większego...czaję się na kółkową i loden mi się jeszcze marzy, ale to jak wygram w totka :razz:
:hide:1mt
1kółkowa
1pouch
15 wiązanek
stan idealny20 wiązanek:twisted:
planuje jakąś pancy
jakąś wełnę bo mam jedna nie licząc kaszmira
jakis jedwab -ich nigdy dosyc
cos zielonego i coś z rózem
i coś co mnie jeszcze otumani
ale to przy kolejnym chuściochu-kiedys:razz:
A nie no, w kwesti "chciałabym mieć" to i 20 by było mało :D Ale dla zdrowia psychicznego i finansowego mojego i mojej rodziny trzeba się będzie ograniczyć. Te 5 to oczywiście stan na obecnego chuściocha. Dla ewentualnego następnego już odkładam (np jedwabny slate, dynię, dmuchawce, perlmutty i pewnie jeszcze coś ;))
pierwsza (Malta) była zanim się Dzieć urodził...
druga (Grecja) pojawiła się, gdy pierwszą Dzieć oznaczył i zaplanowane wyjście zostało uniemożliwione....
trzecia (Lirio) to już fanaberia, ale ładna była... ;)
czwarta (Chi-Chi) to miłość od pierwszego zamotania... :)
piąta (eko zieleń) to okazyjna cena na all...
szósta (Brezo z wełną) to już chyba objaw nałogu...
Bondo się jeszcze marzy...
a zatem na odwyk czas...
są jeszcze dwie pożyczone...
jagienkat
14-11-2011, 20:41
Dobra, walkę zacząć czas. Zaczynam od poziomu 19 wiązanek i 4 nosidła. Stan idealny, jaki chcę osiągnąć (nie już natychmiast ofc, ale z czasem:ninja:) to 5 wiązanek (wełna, len, konopie, no-cotton i bawełna; wszystkie długie, więc przynajmniej problem rozmiaru się rozwiązuje sam) i 3 nosidła (manduca, mt i scoota).
O matko!! nawet nie podejrzewałam, że można mieć tyle..! :rolleye: Nie wiem, co musiałabym w tym celu obciąć z budżetu domowego...:-(
Ja na razie tylko podaegi i kanga, w planach wiązanka i kółkowa. Po jednej ;)
elastyk, welna i 2 girasole zachod w drodze i moze kiedys BEtula, marzy mi zarka trigreen ale musze odlozyc kaske.
A nie no, w kwesti "chciałabym mieć" to i 20 by było mało :D Ale dla zdrowia psychicznego i finansowego mojego i mojej rodziny trzeba się będzie ograniczyć. Te 5 to oczywiście stan na obecnego chuściocha. Dla ewentualnego następnego już odkładam (np jedwabny slate, dynię, dmuchawce, perlmutty i pewnie jeszcze coś ;))
CHCIAŁA BYUM WIĘCEJ ALE ...20 to jest docelowo racjonalnie
mam dwie, z czego jedna wędruje do znajomych które chcą spróbować noszenia
Schodzę w dół na korzyść jakości - tak mi się wydaje. Na razie 4+2 nosidła. Chcę zejść do 2+2
po redukcji :) :
6 wiązanych (indio b-cz, moss z lnem, inka, wełniane zielone rybki, chiara i perła no-cotton)
1 kółkowa samoróbka
1 mt samoróbka
1 nosidło (manduca)
niezmiennie dwie i styka:)
chcialabym mt jeszcze, ale to moze juz nie nastapic..
chyba powyżej 10 :hide: ale nie liczę, żeby nie czuć wyrzutów sumienia :hide: same wiązanki, jedna kółkowa użyta może ze dwa razy...
Coś koło 20 ale to jest liczba ruchoma mocno. I dwa Ergo Nubigo i Doux-Doux.
Obecnie 4 :) ale myślę jeszcze o piątej, takiej na gościnne występy, żeby jej nie było szkoda :hide:
Dwie, ale w jednej noszę ja, a w drugiej tż. Nie mogę mieć dużego stosu, bo nie mogłabym się zdecydować, w co zamotać :ninja:
15? :hmm: Liczyłam na szybko, a one są takie ruchliwe ;)
Zredukowałam się do jednej plus kanga. Ta jedna to na wypadek gdyby moje dziecko jeszcze dało się kiedyś zamotać :backcarry:
greeneddie
26-11-2011, 12:31
15 :omg: szesnasta w drodze i MT :hide:
To się jednak ciągle zmienia :wink:
Jedna wiązana pożyczona właśnie przygotowana do oddania, druga świeżo kupiona tu na bazarku - Nati śliczna, dwa pouche własnej roboty :) w planach zrobienie MT dla malutkiej :)
kachasek
10-12-2011, 23:04
11? coś około:duh: część jeszcze nie noszona:hide:
Na obecną chwilę 7 plus hoptajek. Kolejna w drodze, a ponieważ postanowiłam nie przekraczać magicznej liczby 5 :D, nie mogę się zdecydować, jaka trójka ma wyfrunąć z gniazda :).
-Agnieszka-
12-12-2011, 09:32
jedną, inkę.Nie mam problemu którą wybrać
Agulinka
12-12-2011, 10:50
"Three -it's a magic number" :)
Jedna krótka na kangura dla mnie, jedna dłuższa na kieszonkę dla M. i jedna średnia na zmianę :)
tyle ile kto chce, byle się z ilością dobrze czuć :D
edit: u mnie
elipsy jedwabne 5 ukochane i jedyne wieczne ;)
leoś 3,7 przyjdzie do mnie na kangura pod kurtkę i plecaczek
no i manduka
macierzanka
12-12-2011, 10:59
Nareszcie rozsądnie: jedna super nośna, czyli pawie ecru:)
zawsze_zielona
12-12-2011, 11:04
Na chwile obecna 5 i jedna kolkowa. Dynia 3,7; Moritz 3,7; jedwabne Mille farbowane na fiolet 4,6; Pawie ecru zgradacjonowane 4,2 i czerwone listki 4,6. I girasolek w drodze. Chyba musze sie czegos pozbyc;)
11? coś około:duh: część jeszcze nie noszona:hide:
a ja razy 2 i jeszcze 3 nosidła i tez część nawet nie przymierzona: Oops:
kachasek
12-12-2011, 11:53
o pouchu starutkim zapomniałam i szmaty na kółkową czekają na uszycie...
-Agnieszka- faktycznie bezproblemowo ;) bo czasem wiem od razu, co chwycić, a czasem staję i dumam:hide:
12:hide: + jedna na wylocie:omg: i jedna w drodze:ninja:
i jeszcze ergo malza;)
i znów 10 :hide:
A gdzie aktualna fotka w wątku stosikowym :mad:;-)
U mnie obecnie 7 i 3 lecą.
ech, u mnie z 8 zrobiło się 3, czas na zakupy :D
Ciągle trzy... ale myślę o jakimś mietku, czas chyba :hmm:...
A gdzie aktualna fotka w wątku stosikowym :mad:;-)
bedzie, bedzie:) jak dolecą wsie:)
a ja... nie wiem :hide:
nie wiem, bo jak się pojawia w domu, to ją gdzieś kitram i nie mam pojęcia ile mam :roll:
trochę się boję je wyjąć... ale CHYBA nie mam nic zielonego, a mam jakoś sporo błękitów :rolleye:
Jedna, cały czas jedna :hide:. Ale obiecuję poprawę :). Czycham na coś w wymiankach, bo chwilowo nie ma kasy na zakupy.
jak dolecą te, które mają dolecieć... nie, chyba nie napiszę ile będzie :hide: Tylko zastanawiam się, co w moim przypadku oznaczała wyprzedaż całego stosu w grudniu :hide:
jak dolecą te, które mają dolecieć... nie, chyba nie napiszę ile będzie :hide: Tylko zastanawiam się, co w moim przypadku oznaczała wyprzedaż całego stosu w grudniu :hide:
Oznaczała wejście w posiadanie środków, które pozwoliły na odświeżenie stosu :)
Oznaczała wejście w posiadanie środków, które pozwoliły na odświeżenie stosu :)
oj, chyba tak :hide:
najstraszniejsze jest to, że mam aktualnie chusty porozkładane w kilku miejscach w domu +kilka w drodze i przez to nie widać ile tak naprawdę ich jest, dopóki się nie policzy :hide: a wtedy :omg::hide::hide::hide::hide:
pokażę jak się zredukuję :lool:
oj, chyba tak :hide:
najstraszniejsze jest to, że mam aktualnie chusty porozkładane w kilku miejscach w domu +kilka w drodze i przez to nie widać ile tak naprawdę ich jest, dopóki się nie policzy :hide: a wtedy :omg::hide::hide::hide::hide:
o to to!
tu schowana, tam skitrana, w aucie coś jeździ, coś na wymiance, coś leci... :hide:
Ja myślałam, że będę mieć jedną- do czasu kiedy tu zajrzałam... ;-)
teraz mam 3 ;-)
A ja nie wiem ile mam... Chyba koło 10? Bez tych, których nie używam, tylko chcę sprzedać ;-) Lepiej nie będę liczyć dokładnie...
3 ale poza jedną niesprzedawalną mam stosik wymienny. Planuje kupić jeszcze nosidło.
Ja myślałam, że tu na tym forum to rozpasanie i rozbestwienie panuje i byłam przekonana, że mi - osobie rozumnej:lol: i rozsądnej starczą dwie:D Niedługo potem stwierdziłam, że że na zimę przydałaby się taka z wełną, bo dużo łazimy po dworzu, więc rozpoczęłam poszukiwania.
Teraz mam na stanie 11, jedna się tka, a kolejna leci z Norwegii:D
aha. nie znalazłam jeszcze chusty z wełną...:P
niemąż się ze mnie śmieje, że wiedział jak to będzie wyglądało już przy kupnie drugiej mimo moich szerokich wyjaśnień i powalająco logicznej argumentacji :P
Ja mam jednego elastyka i jedną tkaną. Chociaż przyznam się, że myślę o powiększeniu kolekcji:)
He he he A ja się zredukowałam i mam 5 (2 krótkie, 2 długie, 1 kółkowa, 2 mt) Przy czym 1 długa robi za kocyk do spania, 1 krótka do ewentualnego przytulania przez starszą, kółkowa jeździ w wózku jako kocyk. Czasem mt w użyciu. Reszta leży w szafie i czeka na następnego chuściocha. I w planach za jakiś czas 2 długie dla tegoż chuściocha. I tyle. A stos mi się kiedyś przewracał...
Aksamitka
05-01-2012, 15:47
Ja mam jednego elastyka i jedną tkaną. Chociaż przyznam się, że myślę o powiększeniu kolekcji:)Spoko,przyznawaj się :D Będzie nam lżej :mrgreen: Ja nie liczę i tez nie wiem ,bo mam skitrane tu i tam :lol: Nie układam stosu dla spokojności :lol:
Ale wiem co ma zostać i się klaruję :znaika: :P
greeneddie
05-01-2012, 19:54
15 :omg: szesnasta w drodze i MT :hide:
To się jednak ciągle zmienia :wink:
W ostatnim czasie troszkę poszalałam i nawet boję się liczyć ile teraz mam :lol:
mamaslon
05-01-2012, 20:02
W ostatnim czasie troszkę poszalałam i nawet boję się liczyć ile teraz mam :lol:
a policz ;)
a co tam...
ja 8siem, a ze 8semek nie lubie:ninja:
greeneddie
05-01-2012, 20:04
a policz ;)
a co tam...
ja 8siem, a ze 8semek nie lubie:ninja:
Boję się, że osiągnęłam już magiczną (jak dla mnie) liczbę 21 :lol:
mamaslon
05-01-2012, 20:22
Boję się, że osiągnęłam już magiczną (jak dla mnie) liczbę 21 :lol:
pięknie!
:high::kiss:
zewelinal
05-01-2012, 21:14
:hide: no to ja bardzo słabo bo tylko dwie chusty i nosidło:hide:, chętnie bym się poprawiła ale funduszy brak:twisted:
Gabriela1999
05-01-2012, 21:20
Tylko 2 chusty i 2 nosidła z braku oczywiście jedne rzeczy wrrrr....
Jeszcze w grudniu miałam 10 chust i nosidło, w ciągu miesiąca przez jakieś nieżyciowe rachunki zredukowałam swój stosik do 3 chust i nosidła :cry:. W końcu rodzina przyznała, że wrócił mój dawny zdrowy rozsądek. Rozwiałam ich wątpliwości, informując, że na wiosnę wszystkie odkupię :twisted:.
U mnie (chyba :hide:?) 12, ale za to mocne postanowienie trzymać się liczby 10 :). Najgorsze dla mnie to wybrać chustę, którą sprzedam kiedy chcę kupić nową :)
I jedna manduka dla męża.
Ja aktualnie 5, bylo 6 w jednym momencie. Jedna natomiast wylatuje na bank, nie lubie, nie polubie sie z nia i niech spieprza lepiej. Zostaja wiec 4, ale za to jakie!
Mam jeszcze samorobki, jedna z nich lubilam dopoki maly byl maly, nosilam latem, zakardowy len byl swietny na upaly, niestety teraz sie wzyna, ale kawal czasu z nia spedzilam i mam do niej sentyment.
madorado
05-01-2012, 22:47
7, 2 chwilowo wymienione na MT. Chyba chciałabym się zredukować, ale nie wiem, jak się do tego zabrać...
A ja, okazalo sie, nie umiem liczyc;)
bo jak wyciagnelam to okazalo sie, ze na stole 14 lezy, jedna w pralce + jedna kupiona dzis tu na bazarku:D
No i dzis rano wyleciala jedna:)
Powinnam cos sprzedac ale nie moge sie zdecydowac co:( co prawda 5 wystawionych na innym forum... (po ostatnich przebojach wysylkowych nie prosze nikogo o posrednictwo! wiec tu nie moge wystawic:()
Magda_Miz
06-01-2012, 20:26
Chwilowo mam 3 i nosidło ergo, 2 sprzedałam...
Ja mam 2 chusty i 3 nosidła
A u mnie 2 kolejne w drodze:D
u mnie na razie 4 chusty,pouch i MT ;))
jak zwykle za dużo.... ;)
Aktualnie 8 na stanie + MT + ergo + 1 w drodze i X w fazie CHCĘ :twisted: :hide:
jak zwykle za dużo.... ;)
U mnie juz teraz tez:hide::twisted:
jak zwykle za dużo.... ;)
U mnie juz teraz tez:hide::twisted:
Hehe "za dużo" to pojęcie względne :lol:
siem nie wypowiadam, bo nawet nie wiem ile 8)) (i nie chcę się denerwować, że AŻ tyle :hide:)
margaretka
31-03-2012, 23:44
aktualnie 3, ale biorąc pod uwagę, że nie noszę mniej więcej od pół roku, to i tak zdecydowanie za dużo chyba:confused:
kachasek
01-04-2012, 01:39
dużo za dużo:hide: 18 długich (3 do odstrzału i myślę czy i co jeszcze), 1 krótka, 1 pouch, yamo i kółkowa nabyta, więc jest ale nie ma ;):hide:
dużo za dużo:hide: 18 długich (3 do odstrzału i myślę czy i co jeszcze), 1 krótka, 1 pouch, yamo i kółkowa nabyta, więc jest ale nie ma ;):hide:
no nieźle, nieźle :twisted:
u mnie szaleństwo przejawia się nie w ilości tylko w częstotliwości zmian :hide:
aktualnie
4 długie własne + 1 pożyczka
1 kółkowa
2 długie w drodze
siem nie wypowiadam, bo nawet nie wiem ile 8)) (i nie chcę się denerwować, że AŻ tyle :hide:)
Zawsze możesz co nieco wypuścić w świat :mrgreen:(motyle np:hide:)
U mnie skromny stosik liczy sztuk 5, ale chętnie bym go jeszcze odchudziła, bo mnie wystarczą 3 (długa, plecakowa, krócizna) i ergo na wypady górskie;)
pulpecja
29-04-2012, 02:13
1 długa :oops: a przez ceny niestety będę tą liczbę zwiększać dość powoli :(
siem nie wypowiadam, bo nawet nie wiem ile 8)) (i nie chcę się denerwować, że AŻ tyle :hide:)
Ja już tylko liczę półki:hide: na których mam chusty i tu minimalistycznie bo 3:D tylko w tym jedna oficjalna :wink:
5 długich, ale to już bardzo dużo :) A w najbardziej obfitym momencie było 6, ale całe szczęście króciutko :duh:
w najbardziej chustocholicznym momencie mialam 37 teraz tylko 10 na pamiatke:)
Ja już tylko liczę półki:hide: na których mam chusty i tu minimalistycznie bo 3:D tylko w tym jedna oficjalna :wink:
półki są dwie, niestety nierozciągliwe ;)
więc teraz znowu zaczynają się pojawiać chusty w róznych innych miejscach domu, bo w szafce za ciasno :hide: a znowu idą 3 kolejne :hide::hide::hide:
Jest tego koło 30-stu. Każdy zakup argumentują potrzebą na warsztaty. W domu się nie mieszczą na wyznaczonej półce-wchodzi koło 6-8, więc wywiozłam rzeczywiście w miejsce warsztatów.Tam mam 2 szafki na chusty, laki, nosidła. Po ostatniej wizycie wsadziłam już do 3 szafki :hide:.
cztery :D
hopka wien 5m
nati colorado 5m
vatka maruyamę 4m
vatka jakieś seledynowe cuś, nazwy szukam.
planuje jeszcze LL zieloną herbatę (ale to mój chłop musi do noszenia dorosnąć, wtedy będę miała wymówkę, żeby kupić)...
...i jedna kółkową chociaż...
...i MT...
:hide::hide::hide::hide::hide:
kachasek
17-05-2012, 12:29
Zdaje mi się, że po redukcji stosu wyszło 24 wiązane, 1 kółkowa, 3 MT (+jedno tylko skrojone, nie pozszywane), ergobaby i manduca... Chyba redukcja się nie udała...
kachasek, zaproś mnie do siebie, smoku jeden. obiecuje, ze nie tknę twoich skarbów, ale chciałabym to chociaż z daleka zobaczyć :) normalnie oczka mi się świecą :)
Gabriela1999
18-05-2012, 12:29
Vatek seledynowe cuś to Teesta
kachasek
18-05-2012, 12:35
Mikarin wytrwaj do lipca, jak wrócimy z dojczlandii ;-) będziesz mogła śmiało macać
patrysha
18-05-2012, 12:35
Ja jeszcze chuścioszka nie mam a 3 tkane i 1 elastyczna leżą w domku [własnie się piorą] - ciekawe co to będzie jak już się "wnoszę" w temat ;-)
1 słownie jedna
plus 1 manduca i 1 pouch
czuje ze wygrałam z choroba bo ten stan juz jakis czas trwa
na bazarek staram sie nie zagladac
w najgorszych momentach kilkanascie plus kilka nosidel, 2-3 kolkowe i 2 pouche :duh:
1 słownie jedna
plus 1 manduca i 1 pouch:
czyli łącznie sztuk 3 :P
mamy cudną jedną, ale może się to zmienić...
tak było z wielo ... na początku starczały flipy i prefoldy ecopi.
teraz chęć wypróbowania czegoś nowego jest nie do przemożenia ;)
Ja chyba wpadłam po uszy w ten jak to nazywacie "chustoholizm" :twisted:
Mam już 4 długie tkane i 3 kolejne do mnie wędrują...
Ale to taki przyjemny nałóg:-):heart:
1 słownie jedna
plus 1 manduca i 1 pouch
czuje ze wygrałam z choroba bo ten stan juz jakis czas trwa
na bazarek staram sie nie zagladac
w najgorszych momentach kilkanascie plus kilka nosidel, 2-3 kolkowe i 2 pouche :duh:
ja staram się mieścić w 5 sztukach licząc nosidło i kółkową i jeden jedwab nie do noszenia już bo młoda ciężka ale niesprzedwalany
więc rotacja jakaś drobna jest jedną sztuką ;)
wrapsodia
25-05-2012, 10:17
a ja ciągle poszerzam, już przestałam liczyć... Już prawie nie noszę, ale nie sprzedaje, niech czekają na kolejne (choćby miało to być 10 lat) - wtedy będę szaleć ;) Mój najnowszy dobytek to długo wyczekiwane Dolcino.
11 wiązanek, z czego dwie usiłuję sprzedać a jedna jeszcze do mnie nie doleciała, i 1 kółkową...
kashinka
25-05-2012, 11:25
przedwczoraj podliczylam efekty goraczki chustowej jaka mna zawladnela na wiesc o ciazy kilka miesiecy temu:
mialam 9 chust i MT - 3 dlugie, 2 na plecaki i 4 krotkie
sprzedalam 4 chusty: 2 dlugie i 2 krotkie
kupilam 6 chust - 5 dlugich i 1 na plecak
czyli mam 11 chust i MT, oraz chusciocha w drodze. i obiecalam sobie, ze na razie nie kupuje wiecej, bo nie potrzebuje. ale niestety boje sie np nowych albo okazyjnych indio albo nowych OS. i jeszcze bardzo bym chciala jednego pasiaka, bo nie mam....
44 tkane
6 kółkowych
3 pouche
12 innych (typu elastyki wrappy, kangi, selendang, tonga i temu podobne)
24 nosidła
... a marzy mi się jeszcze co najmniej 5 chust i 1 nosidło ale my już się mało nosimy więc nic z tego pewnie nie będzie :(
Cobra, wow!:omg:
To ja tak kontrastowo do Ciebie dosyć:
jedna wiązana, jedna kółkowa, jedno nosidło:)
Niby wystarcza, ale ze względów estetycznych przydałaby się jeszcze jakaś wiązana (katja nie na każdą okazję jednak, ostatnio na pogrzebie nią po oczach waliliśmy...)
jedna kółkowa, i jedna wiązana - zamarzyła mi się rotacja, więc pozbyłam się nosidła i przymierzam do nowej konfiguracji: jedna krótka, dwie (trzy? ;) ) kółkowe, innych nie potrzebuję :P
macierzanka
25-05-2012, 12:47
Nareszcie 1:thumbs up:
11 wiązanek, z czego dwie usiłuję sprzedać a jedna jeszcze do mnie nie doleciała, i 1 kółkową...
jakbyś jakąś oschę chciała puścić to daj znać:mrgreen:
U nas niezmiennie
indio czarne,
indio b-nieb (na bazarku już) ,
zielony bambus nati
chyba ze 4 kangi (nawet nie wiem:rolleyes:)
MT Nubik
mamaslon
25-05-2012, 23:51
o rety, taka rotacja ze nie wiem:duh:
ale........13
tak, ja lubie 13stki :D hahahah
a ja ciągle poszerzam, już przestałam liczyć... Już prawie nie noszę, ale nie sprzedaje, niech czekają na kolejne (choćby miało to być 10 lat) - wtedy będę szaleć ;)
Chyba tez tak musze:) zeby przestac sie martwic!:D
mamaslon
25-05-2012, 23:55
Chyba tez tak musze:) zeby przestac sie martwic!:D
o mamuski
to jest dobry pomysł
:)
chyba poszukam tej 4reczki za wczasu ;)
LuterAnka
26-05-2012, 07:50
Ja mam skromnie jedną wiązaną tkaną Lenny Lamb. Myślę nad drugą na zmianę, jak tamta w praniu. No i na pewno nosidło ergonomiczne kupię w niedalekiej przyszłości.
w domu same wiązanki: 16+3 na sprzedaż, idą jeszcze 2 , czyli właściwie 18 :hide: i nieużywana 1 kółkowa
gorzej, że żadnej więcej nie potrafię wystawić na sprzedaż, bo połowa leży jeszcze niezamotana i czeka na nowego chuściocha :dunno:
taka odporna na indio bardzo długo, teraz mam ich 7
w domu same wiązanki: 16+3 na sprzedaż, idą jeszcze 2 , czyli właściwie 18 :hide: i nieużywana 1 kółkowa
gorzej, że żadnej więcej nie potrafię wystawić na sprzedaż, bo połowa leży jeszcze niezamotana i czeka na nowego chuściocha :dunno:
ja mam podobie z tą niemocą przy sprzedaży... wiele chust kupiłam tylko na chwilę ale jakoś nie potrafię się z nimi rozstać ... teraz staram się wymienić stos tak żeby mieć same długie bo tylko w długich ostatnio noszę... ale łatwo mi nie jest
Ja mam 6 chust wiązanych. A właściwie 7, ale ta 7 jest w uzyciu tylko jako hamak;) więc się nie liczy. A gdzie umieszcza się fotki stosikowe, poproszę o link!
Pekatrine
31-05-2012, 11:26
U mnie skromniutko:
1 długa
1 krótka (w drodze)
1 kółkowa
1 MT
aha i jeszcze wędrujący po rodzinie i znajomych elastyk :D
Ja mam 6 chust wiązanych. A właściwie 7, ale ta 7 jest w uzyciu tylko jako hamak;) więc się nie liczy. A gdzie umieszcza się fotki stosikowe, poproszę o link!
w galerii, ale tam dostęp powyżej 100 postów dopiero
U mnie chyba stosik sie odrobinke ustabilizowal, bo nie mam ochote na sprzedaz czegokolwiek, a kupic bez sprzedazy... No nie moge ;)
Nati diament bambus turkusowy
Nati Navy
Kolkowa Vombati z wrzosa
Ergonomik Tuli
Chociaz jakas nosna krocizne w sumie bym nabyla... :hide:
w galerii, ale tam dostęp powyżej 100 postów dopiero
Szkoda, bo chyba mi jeszcze trochę zejdzie, żeby do 100 dobić:)
Ja raczej skromnie,posiadam jedno nosidło miekkie, 2 chusty i jedna kolkowa, ktora probuje sprzedac i jedna elastyczna, ktora tez wisi na bazarku chustowym
Czyli w sumie w uzyciu 3 szt.
Kurcze,ale do takich ogromiastych ilosci chust i nosidel trzeba chyba miec osobna szafe:omg:
nic, tylko pozazdroscic:ninja::lol:
greeneddie
31-05-2012, 13:45
...
Kurcze,ale do takich ogromiastych ilosci chust i nosidel trzeba chyba miec osobna szafe:omg:
nic, tylko pozazdroscic:ninja::lol:
A przynajmniej dużo wolnych półek ;)
Mój m. ostatnio stwierdził, że mam więcej chust niż mamy ręczników w domu :hide:
Przesadził :lool:
mój do szafy (oddzielnej :ninja:) nie zagląda, bo uznał, że jego zdrowie jest ważniejsze niż ciekawość :mrgreen:
pulpecja
01-06-2012, 12:19
U mnie się ilość zwiększyła z 1 na 2 :P
mój do szafy (oddzielnej :ninja:) nie zagląda, bo uznał, że jego zdrowie jest ważniejsze niż ciekawość :mrgreen:
:lol:
kashinka
01-06-2012, 12:32
no i mam 12 wiazanek i mt, i jeszcze tan pasiak, ktorego szukam. i niech didek zadnych nowych indio nie wypuszcza!!!!
Moj stos zmalam z 22 sztuk do 15stu:D Fajnie jest miec taki maly stos;)
Agaleno Wwa
01-06-2012, 18:23
Jedną, jedyną mam, okazyjnie wyłowioną z allegro nati za 90 PLN i tak już zostanie. :twisted: Dziecku wystarczy.
Szkoda mi keszu, skąpiradło jestem, no. Wolę sobie sandały kupić jakieś szałowe.
Teraz szukam nosidła ergonomicznego, bo wakacje idą - mam zatem nadzieję, że niebawem powiększy mi się mój domowy asortyment środków ekonoszących o jakieś fajne i wygodne dla wszystkich nosidło.
A u nas hmm... 6 sztuk. Normalnie aż się zdziwiłam jak policzyłam, myślałam, że mniej :lol: A że leżą na wierzchu, nic się ukryć nie da... Może faktycznie je gdzieś schować. Mąż jakoś to przełknie, ale jakby teściowa wiedziała co i za ile tam leży... :hide:
Agaleno Wwa
05-06-2012, 14:34
A u nas hmm... 6 sztuk. Normalnie aż się zdziwiłam jak policzyłam, myślałam, że mniej :lol: A że leżą na wierzchu, nic się ukryć nie da... Może faktycznie je gdzieś schować. Mąż jakoś to przełknie, ale jakby teściowa wiedziała co i za ile tam leży... :hide:
A jak się nosi te sześć sztuk?
Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
Serio, zainteresowało mnie to! ;-)
A jak się nosi te sześć sztuk?
Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
Serio, zainteresowało mnie to! ;-)
Poczekaj a sama się dowiesz.
Ja tez jakieś 2 miesiące temu nie mogłam pojąć po co komuś więcej niż jedna chusta! :) Teraz mam 7 i się sama z siebie śmieje:)
Ja też myślałam, że jedna mi starczy, więc postawiłam na tkaną.
Nie noszę codziennie, prędzej kilka razy w tyg. (chyba, że córka nie choruje i chodzi do przedszkola, to codziennie ;))
No i stwierdziłam:
kółkowa by się zdała na szybkie wypady, co by nie motać długo,
jakaś krótsza na mniej chustożerne wiązania,
no i w planach uszycie MT
wg mnie to chyba takie minimum jeśli ktoś chce wygodnie nosić w każdej sytuacji - tylko teraz musze znaleźć sposób, żeby przekonać męża, że to jest absolutne minimum :ninja:
A jak się nosi te sześć sztuk?
Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
Serio, zainteresowało mnie to! ;-)
Zależy od wiązania (niektóre są chustożerne, w innych majtają się ogony), temperatury i... nastroju :lol: Minus średnio jedna w praniu ;)
To mówiłam ja, chustonoszka, co 3 wiązania zna :lol:
Ja oprócz wyżej wymienionych czynników dodałabym jeszcze jedno: czasem zakładam tą co leży na samym dnie stosu, co ozacza, że najdłużej lezy nieprzytulona. To tak, aby sie pozbyć myśli "Czy aby nie powinnam jej sprzedać, skoro jej nie używam":)
pulpecja
05-06-2012, 22:10
Gdybym miała pieniądzę to bym ze 30 chust nabyła, albo i jeszcze więcej i codziennie inną bym nosiła :lol: Do każdego ubrania bym coś mogła dobrać. A tak to mam 2 i akurat wczoraj wieczorem obie musiałam uprać więc dopiero dziś po południu miałam jak nosić :hide:
Trzy sprzedałam, dwie nabyłam :lol: Na chwilę obecną jest 11. Dalsza redukcja stosu kusi... Ahhh jak zrobić, żeby mieć i pieniądze, i chusty ?:duh::mrgreen:
no i stało się, po raz pierwszy sprzedałam coś ze stosu swojego... jakoś mi tak dziwnie (mimo, że nie używałam sprzedanej rzeczy w ogóle)...
no i stało się, po raz pierwszy sprzedałam coś ze stosu swojego... jakoś mi tak dziwnie (mimo, że nie używałam sprzedanej rzeczy w ogóle)...
Znam to ;) Ja ostatnio nie pierwszy raz cos sprzedałam, to prawda, ale były to szmaty bardzo wyczekane, wykochane, będące ozdobą stosu, niektóre prawie od samego poczatku ze mną, ale... nie noszone... Z jednej strony powinnam się cieszyć, że pozbyłam się zalegających szmat, z drugiej jakis sentyment, lub natura zwyczajnego zbieracza się we mnie odzywa ;)
Znam to ;) Ja ostatnio nie pierwszy raz cos sprzedałam, to prawda, ale były to szmaty bardzo wyczekane, wykochane, będące ozdobą stosu, niektóre prawie od samego poczatku ze mną, ale... nie noszone... Z jednej strony powinnam się cieszyć, że pozbyłam się zalegających szmat, z drugiej jakis sentyment, lub natura zwyczajnego zbieracza się we mnie odzywa ;)
hehehe ale że przyroda lubi równowagę, negocjuję inną chustę w to miejsce ;p
Gardenia
05-06-2012, 23:25
przeczytałam pierwsze 5 i ostatnie 5 postów. więcej nie czytam bo wpadnę kompleksy.
ja mam jedną szmatkę ale za to intensywnie używaną. służy jako hamak przy każdym usypianiu:)
przeczytałam pierwsze 5 i ostatnie 5 postów. więcej nie czytam bo wpadnę kompleksy.
ja mam jedną szmatkę ale za to intensywnie używaną. służy jako hamak przy każdym usypianiu:)
Nie ma co wpadać w kompleksy ;) Ciesz się lepiej, że nie wpadłaś jeszcze w sidła chustouzależnienia :nono:
pulpecja
06-06-2012, 10:09
Cały czas przeglądam wątek Sprzedam ale no kurczę pieniędzy brak :duh: a tyle tam ładnych rzeczy :ninja:
Agaleno Wwa
06-06-2012, 12:44
Poczekaj a sama się dowiesz.
Ja tez jakieś 2 miesiące temu nie mogłam pojąć po co komuś więcej niż jedna chusta! :) Teraz mam 7 i się sama z siebie śmieje:)
A czy to wpływ chustoforum? :)
Bo wiesz, rejestrując się kilka lat temu na forum miau byłam opiekunką jednej jedynej czarnej Kity. :) Teraz liczebność kotostanu zgromadzonego pod jednym dachem potroiła się, a w międzyczasie przez dom przetoczyły się dziesiatki tzw. tymczasów.
Ale chusty jakoś mnie nie ruszają mnie tak, jak koty.
Tak, jak nie ruszają mnie (powiedzmy) niebieskoocy blondyni, bo wolę brunetów i już. Patrzę na te zdjęcia, stosiki, zamotane, niezamotane, próbuję się w czymś zakochać - i nic, nic, zimne złe serce nie drgnęło, ni chu-chu. Ale nosić w chuście lubię, wręcz uwielbiam, ale to już chyba inny temat.
Natomiast przechodząc obok witryny sklepu z butami mimochodem czuję mrówki na plecach i jakaś tajemnicza siła ciągnie mnie do środka. Myślę, że powinnam sobie jakąś podręczną opaskę na oczy zamówić, lub coś w tym guście.
A czy to wpływ chustoforum? :)
Bo wiesz, rejestrując się kilka lat temu na forum miau byłam opiekunką jednej jedynej czarnej Kity. :) Teraz liczebność kotostanu zgromadzonego pod jednym dachem potroiła się, a w międzyczasie przez dom przetoczyły się dziesiatki tzw. tymczasów.
Ale chusty jakoś mnie nie ruszają mnie tak, jak koty.
Tak, jak nie ruszają mnie (powiedzmy) niebieskoocy blondyni, bo wolę brunetów i już. Patrzę na te zdjęcia, stosiki, zamotane, niezamotane, próbuję się w czymś zakochać - i nic, nic, zimne złe serce nie drgnęło, ni chu-chu. Ale nosić w chuście lubię, wręcz uwielbiam, ale to już chyba inny temat.
Natomiast przechodząc obok witryny sklepu z butami mimochodem czuję mrówki na plecach i jakaś tajemnicza siła ciągnie mnie do środka. Myślę, że powinnam sobie jakąś podręczną opaskę na oczy zamówić, lub coś w tym guście.
Napewno forum ma wpływ. Stajesz się częścią jakiejś społeczności, zaczynasz z czasem życ jej życiem, same w dużym stopniu się nakręcamy z tymi chustami. Ale kiedy duzo nosisz chusty są jak buty - fajnie miec wiele modeli i kolorów, o jakości nie wspomnę ;) Przez ostatni rok jak motałam młodego w kiesoznce nie kupowałam zadnych ciuchów - choć wcześniej byłam zakupoholiczką pracującą w dodatku w odzieżowej sieciówie :hide: szafa mogła nie przeżyć kolejnej wypłaty ;) Chusty zajmują zdecydowanie mniej miejsca :D A odkąd nosze na plecach widzę, że w odziezy braki pewne nastąpiły i powoli uzupełniam ;) Dodatkowo chusty mogą służyć za lokatę kapitału. Kiedy zabrakło kasy na naprawę samochodu i ubezpieczenie, a ja sprzedałam 3 szmaty P. spogląda na mnie i na nie łaskawszym okiem :mrgreen:
Agaleno Wwa
06-06-2012, 20:50
Dodatkowo chusty mogą służyć za lokatę kapitału. Kiedy zabrakło kasy na naprawę samochodu i ubezpieczenie, a ja sprzedałam 3 szmaty P. spogląda na mnie i na nie łaskawszym okiem :mrgreen:
Ha, jest to myśl! Używane buty trudniej sprzedać, a używana chusta ma swoją duszę, historię. A mozliwe, że jakaś tam chusta od producenta xx z serii yyy za lat dwadzieścia stanie się unikatem (o ile nie zeżrą je szafowe robale)? Mój osobisty małżonek kolekcjonuje stare aparaty fotograficzne i stare zegarki. Wyławia na e-bay'u jakieś sobie tylko wiadome okazy i mamy tego pełną szafę. Często wchodzi na e-baya gdy ma paskudny humor, gdy coś go gryzie. Ja już przestałam się temu zjawisku dziwić. Mam nadzieję, że za trzydzieści lat będziemy milionerami, ha, bo te okazy z czasem obrastają w wartość (hope so!). Zapytałam kiedyś - po co to robi? I odpowiedział mniej wiecej tak:
Bo w tym jest jakaś magia, a poza tym fun, bo zaspakajam swój instynkt łowiecki. :)
Rozumiem, że z chustami może być podobnie?
O rety, jakie tu zbiory:omg:
Ciekawe czy wraz z długością pobytu na forum zwiększa się zapotrzebowanie na ilość chust.
Ja mam trochę różności, ale wszystkie w liczbie pojedynczej: elastyk, tkana, kółkowa, pouch i ergo. Brakuje mi jeszcze MT do kolekcji. Może kiedyś :)
A pomyśleć, że 3 lata temu nie miałam żadnej jeszcze szmatki...:szok:
Dziś...to słodka tajemnica. W każdym bądź razie usprawiedliwiam się tak samo-to na warsztaty :hide:.
Zredukowałam się do 15. Szesnasta w drodze :hide:
Kasia.234
23-08-2012, 15:01
ja na szczęście coraz mniej :D
Policzyłam jeszcze raz. Jednak 16. W drodze siedemnasta :lol:
O rety, jakie tu zbiory:omg:
Ciekawe czy wraz z długością pobytu na forum zwiększa się zapotrzebowanie na ilość chust.
Nie u kazdego. Dla mnie chusty i nosidla to przede wszystkim artykuly ;)^praktyczne. Mialam 2 chusty wiazane, 1 elastyczna, MT, tonge, Backpack Babylonii i Manduce. Teraz w zasadzie uzywam tylko Manduki, 2 chusty pozyczylam, a Bacpack sprzedany, a reszta lezy i sie kurzy. ;)
Nie mam manii zbieraczej.
Nie mam manii zbieraczej.
A ja na maksa :lool: Przy czym jest to mój pierwszy w życiu kolekcjonerski nałóg. I dostarcza mi on wielu pozytywnych emocji :thumbs up:
Pekatrine
23-08-2012, 16:02
U mnie stosik cały czas się zmienia, jedna przychodzi inna odchodzi. Dzięki temu mam tylko 3 chusty i MT. Chociaż gdyby było mnie stać, byłoby ich duuuuużo więcej :)
My w porównaniu do co poniektórych to jesteśmy w dolnej granicy a i tak mąż dziwi się po co AŻ tyle:mrgreen:
Mamy 4 szmatki i MT:hey:
Tylko tęcza może mnie złamać:rolleye:
z czasem opanowałam swoje chustoświrstwo :) już się prawie wcale nie nosimy, ale i tak na stanie pozostało 5 szmat i ukochany MT
Jedna elastyczna i Manduca... pieron nie lubi chusty i kropka :/ a Manduca jest cacy ale tylko jak tata nosi... eh...
2 wiązane
1 kółkowa (ale chcę ją sprzedać)
1 bondolino
W planach jakieś 10 wiązanych, bo mi się marzy próbowanie wszystkiego :rolleye:.
uffff :) z 30 zeszłam do 19 i jeszcze 6 bym sprzedała :) nie jest źle :D
5wiązanych z czego jedną chcę sprzedać na pewno(albo na apaszkę przerobię) i dwie też bym mogła puścić
2 kółkowe - jedna wypożyczona na stałe
czyli chętnie zostałabym przy 2 i kółkowej
dzieckoziemi
07-09-2012, 16:56
Ło matko, 30 chust... Ja Antka nosiłam tylko w jednej. :omg: Za to dla młodej mam już dwie, jeszcze myślę o kółkowej "na potem", MT po starszym też czeka... Chyba coś jest z tym, że im dłużej w tematyce chustowej, tym gorzej dla portfela. :P
exxon.valdez
08-09-2012, 20:51
nosząc Filipa miałam trzy wiązanki i manducę, ale rotacyjnie, max dwie sztuki w tym samym czasie,
mania kolekcjonerska mnie omijała;)
teraz jestem w ciąży i kiedy weszłam sobie w galerię chustowych fotek stwierdziłam, że nie mam bladego pojecia, co nowemu potomkowi chciałabym kupić (wszystkie poprzednie chusty o zgrozo sprrzedałam).
tyle pięknych chust jest, psiakość:) że proces decyzyjny mnie zabije, bo jednak stosik zawierający 30 sztuk to dla mnie abstrakcja.
uffff :) z 30 zeszłam do 19 i jeszcze 6 bym sprzedała :) nie jest źle :D
Wow! Karusku wymiatasz :lol:
Ja nie wiem ile mam :mrgreen: I dobrze mi z tym :mrgreen:
kachasek
08-09-2012, 23:37
Wow! Karusku wymiatasz :lol:
Ja nie wiem ile mam :mrgreen: I dobrze mi z tym :mrgreen:
i ja nie wiem... a czy mi dobrze? :dunno: ponoć mam tyle, że piątkę dzieci wynosić mogę :D
ja już się zredukowałam (a może tylko mi się zdaje???)
greeneddie
09-09-2012, 06:42
Znowu, duuuuużo, za dużo :hide:
Co sprzedam, to w to miejsce dwie inne kupię :duh:
Znowu, duuuuużo, za dużo :hide:
Co sprzedam, to w to miejsce dwie inne kupię :duh:
Masz przynajmniej wytłumaczenie, bo w końcu nowy chuścioch w drodze:)
i ja nie wiem... a czy mi dobrze? :dunno: ponoć mam tyle, że piątkę dzieci wynosić mogę :D
ja już się zredukowałam (a może tylko mi się zdaje???)
chyba Ci się zdaje :D
odezwała się ta co nic nie sprzedała i planuje duży zakup:hide:
Znowu, duuuuużo, za dużo :hide:
Co sprzedam, to w to miejsce dwie inne kupię :duh:
śmiem twierdzić, że do porodu lepiej nie będzie :D
Kachasku, nie wiem, jak u Ciebie z silną wolą, ale u mnie każda duża redukcja kończyła się odrobieniem stanu z nawiązką w 2 tygodnie :hide:
Ja nieustannie redukuje stos, sprzedaje 2 ,kupuje 3:hide: tym sposobem zredukowalam sie z 12 do 17
:lol:
greeneddie
09-09-2012, 13:02
Masz przynajmniej wytłumaczenie, bo w końcu nowy chuścioch w drodze:)
Dokładnie tego się trzymam :lol:
śmiem twierdzić, że do porodu lepiej nie będzie :D
No to mnie pocieszyłaś :wink:
Ja nieustannie redukuje stos, sprzedaje 2 ,kupuje 3:hide: tym sposobem zredukowalam sie z 12 do 17 :lol:
:thumbs up:
A ja właśnie zeszłam poniżej magicznej liczby 10 i wcale mnie to nie cieszy :ninja: Teraz muszę szybko wyrównać straty ;)
A jesteście w stanie powiedzieć, ile kasy macie utopione (hmm, lepiej będzie brzmiało zainwestowane :twisted:) w chustach?
No stosiki prezentowane w innym dziale,ale ja tak czytam,analizuję i pytanie mnie naszło:
ile właściwie chust macie na stanie???
tak uczciwie,jak na spowiedzi.
bo ja z moimi 2 kolkowymi,1mt i widokami na 1 nati to jakoś chyba na szarym końcu :lool: ...
Ja minimalistycznie. Przy pierwszym dziecku miałam jedną elastyczną i jedną tkaną. Potem uszyłam sobie dwa MT. Teraz mam elastyczną, której prawie nie używam. Krótką do kangurka i plecaka własnie kupiłam Długą na okoliczność kieszonki i 2X za jakiś czas. MT mam z czego jeden w dzierżawie u siostry, a drugi już wrócił bo jej dziecko wyrosło.
Wiewiórka
09-09-2012, 18:05
z 14 wiązanek zredukowałam się do 10, o kółkowej, pouchach i nosidłach nie wspomnę:hide:
Podłączę się do dyskusji:) Kiedy Mała D. się pojawiła, sprawiłam sobie taką elastyczną samoróbkę za 60 zł. Teraz z przerażeniem stwierdzam, że mam już 3 kółkowe, 2 wiązane i 1MT. I już zapowiedziałam mężowi, że na gwiazdkę to mi się marzy taki Didymos. Mąż roześmiał się znacząco i wygłosił komentarz "a jedzie mi tu czołg?". A ja się dziwiłam kiedy któraś z forumowiczek napisała, że chusty uzależniają :)
kachasek
11-09-2012, 12:25
ehhhhhh, po redukcji doliczyłam się 23 wiązanek, 1 kółkowej, poucha, 2 nosideł, 3 MT samoróbek... ładna mi redukcja:duh: stan przed był podobny alo taki sam:bduh: idę stąd:bduh:
madorado
11-09-2012, 12:28
naliczyłam 8 wiązanych i nubigo. myślę o tym, żeby zostawić 3 szmaty. ale jeszcze zobaczymy ;)
ehhhhhh, po redukcji doliczyłam się 23 wiązanek, 1 kółkowej, poucha, 2 nosideł, 3 MT samoróbek... ładna mi redukcja:duh: stan przed był podobny alo taki sam:bduh: idę stąd:bduh:
no niezły wynik, a mi spokojnie trzy sztuki wystarczą...no ale ja jakoś na chustoszał jestem odporna :)
no niezły wynik, a mi spokojnie trzy sztuki wystarczą...no ale ja jakoś na chustoszał jestem odporna :)
Że też ja tak nie mam:) A może to kwestia czasu:twisted: ??
Że też ja tak nie mam:) A może to kwestia czasu:twisted: ??
chyba nie, bo u mnie to juz drugi chuścioch, a ja się wciąż opieram chustowemu szaleństwu :) Po prostu taki ze mnie egzemplarz o minimalistycznych potrzebach :)
Opierałam się i opierałam i już "po ptakach":duh:
3 wiązanki i czwarta w drodze i ciągle tworzy się "wish list" z następnymi...A kolor się znudzi, a to by inny materiał popróbował....gorzej jak wkładu zabraknie...
edit: stan na dziś (mamy grudzień): 6 wiązanek, 1 wypadła:)
zuylaskovy
29-10-2012, 23:41
Ja to przy was w ogóle nie mam stosika...
Aktualnie na stanie jedna tkana, trzy kieszonki i właśnie kupiłam pierwsza kółkową. A, jeszcze MT się szyje.
4 wiązane, 1 kółkowa
Jak dla mnie: stanowczo za mało
7 wiązanek (a właściwie 8, ale jedna zaraz wylatuje, no ale inna się robi :roll:) plus bondolino.
Mało mi!
kachasek
18-12-2012, 10:19
po kolejnej(!) redukcji wstyd się przyznać:hide:
zerknęłam wstecz ile było... nie napiszę ile jest:hide:
po kolejnej(!) redukcji wstyd się przyznać:hide:
zerknęłam wstecz ile było... nie napiszę ile jest:hide:
kachasek, ale to jest wątek "ile chust" a nie "nie powiem ile mam chust" :):znaika:
Więc, spowiadaj się tu!
A ja mam 10 wiązanych, jedna kółkowa.
Do tego mam jeszcze 2 natkowe pasiaki kupione z myślą o warsztatach, więc się nie liczą.
12 długich (+1 w drodze)
1 krótka
1 kółkowa
3 nosidła
A przecież nie noszę teraz wcale :hide:
Pocieszam się, że czekają na wsad :ninja:
Aktualnie mam 14 szmat, w tym jedną nieużywaną kółkową i cztery na sprzedaż. Leci do mnie jeszcze jedna.
Ale spojrzałam w otatki i wyszło mi, że przez moje lapki przewinęło się ponad 80 chust :omg: - takich które choć przez chwilę były moje, pożyczek ne liczę :duh:
No, powiedzmy że jakby odjąć te które odesłałam bez motania to byłoby siedemdziesiąt kilka ;-)
kachasek
18-12-2012, 14:21
34 wiązanki, 2 kółkowe, 4mt (3handmejdowe na półce w Pl leżące ;-), pouch i ergo:hide:
zredukowałam... konto ridzicielki mej :bduh: ale powymieniałam część, więc zmiany były ;-)
Aktualnie mam 14 szmat, w tym jedną nieużywaną kółkową i cztery na sprzedaż. Leci do mnie jeszcze jedna.
Ale spojrzałam w otatki i wyszło mi, że przez moje lapki przewinęło się ponad 80 chust :omg: - takich które choć przez chwilę były moje, pożyczek ne liczę :duh:
No, powiedzmy że jakby odjąć te które odesłałam bez motania to byłoby siedemdziesiąt kilka ;-)
czyli mamy królową??? :)
u mnie jak na teraz z obiecywanej tylko jednej mam jedyne 5 wiązanek i MT którego poszukuje od kilku tygodni i chyba przepadł!!!!!
34 wiązanki, 2 kółkowe, 4mt (3handmejdowe na półce w Pl leżące ;-), pouch i ergo:hide:
zredukowałam... konto ridzicielki mej :bduh: ale powymieniałam część, więc zmiany były ;-)
dobra, to się już nie bawię w szukanie naj naj :)
kachasek
18-12-2012, 14:40
dobra, to się już nie bawię w szukanie naj naj :)
hehe, a jak kiedyś (jak miałam chyba 3 sztuki) bodajże rrkwiatki sprzedawała swoje stosidło (szmat 65) pomyślałam, że to totalna głupota mieć tyle chust:bduh:
Eeeee, a ja mam jedną, w dodatku sama ją skróciłam i teraz z tej skróconej cześci będzie panel do mojego nowiutkiego MT które bedzie mi się szyło. :)
hehe, a jak kiedyś (jak miałam chyba 3 sztuki) bodajże rrkwiatki sprzedawała swoje stosidło (szmat 65) pomyślałam, że to totalna głupota mieć tyle chust:bduh:
chyba chodziło Ci o joawoj
kachasek
18-12-2012, 15:05
chyba chodziło Ci o joawoj
o to to, możliwe, rrkwiatki też miała trochę i od niej zarę kupowałam, może stąd ta pomyłka
chyba chodziło Ci o joawoj
joawoj miała chyba nawet ponad 100 naraz, tak mi się kojarzy :D
ja miałam najwięcej 15 chyba. Zdziwiłam Was?:ninja:
ja miałam najwięcej 15 chyba. Zdziwiłam Was?:ninja:
mnie nie,zważywszy na to jakie to były szmaty :whistle:
u mnie na stanie eeee mniej niż było to na pewno ale ile dokładnie to nie wiem,policzę :)
ja skromnie nadal, ale już jest więcej niż było a więc:
4 tkane (już aż 4!)
2 kółkowe
1 MT
1 manduca
Razem wychodz 8
Szaleeeeję! Cóż, na kilkadziesiąt chust to mnie zwyczajnie nie stać, ja ubrań nawet tyle nie mam, ale... to już raczej ostatni dzidziuś więc ostatnia okazja, żeby tego i tamtego popróbować.
Oczywiście w międzyczasie kilka chust sprzedałam- 3 czy 4.
EDIT: jeszcze mam poucha- zwykła flanela za 20zł, ale bardzo się przydał na początku przy córce i przy synku też
panthera
18-12-2012, 16:46
no dobra to powiedzcie mi po kiego grzyba ja wciąż trzymam 6 wiązanych, jeden elastyk, 3 mt jeden chusto-mt, manduca i doux-doux. przecież ja juz nie noszę! :duh:
no przepraszam w zeszłym tyg doux doux się przydało bo musiałam dojść gdzieś daleko i szybko a był straszny śnieg i Maciek wysiadł w połowie drogi i wylądował na moich plecach.
ale to syt sporadyczne bardzo.
większość chust wypożyczona po rodzinie, niemniej jednak wciąż moje...
ale jak tak mam ze każda sprzedaż chusty to jakby kawałek z serca.:hide: nawet przy pierwszej nati która mi się nie podobała, tez było żal.
ale jak tak mam ze każda sprzedaż chusty to jakby kawałek z serca.:hide: nawet przy pierwszej nati która mi się nie podobała, tez było żal.
Podpisuję się!!!
Ja mam teraz 8 i to tylko dlatego, że nie stać mnie na więcej (czasy szaleństwa się skończył eh...). No a poza tym, to tez cięzko mi się z każdą sztuką niemal rozstać...
5wiązanych z czego jedną chcę sprzedać na pewno(albo na apaszkę przerobię) i dwie też bym mogła puścić
2 kółkowe - jedna wypożyczona na stałe
czyli chętnie zostałabym przy 2 i kółkowej
to teraz:
3 wiązane + jedna w Gwatemali(czekam!)
z czego dwie mogą się sprzedać
nadal jedna kółkowa, tylko ona została z poprzedniego stosu :D
policzyłam
mam 10 ( z czego niedługo jedna wylatuje)
i jedną w drodze
1 kółkową i manducę
Moja dzisiejsza z mężem rozmowa:
- Policzmy... ile ty masz chust?...Cztery. A ile ja mam gitar?... Też cztery. Ale jedna kupiona jeszcze za kawalerskich czasów, więc się nie liczy.. Zostają trzy. Jakbyś miała taką chustę kupioną przed ślubem to też by się nie liczyła. Czyli co kupujemy następne? GITARĘ.:ninja:
kachasek
18-12-2012, 20:23
Moja dzisiejsza z mężem rozmowa:
- Policzmy... ile ty masz chust?...Cztery. A ile ja mam gitar?... Też cztery. Ale jedna kupiona jeszcze za kawalerskich czasów, więc się nie liczy.. Zostają trzy. Jakbyś miała taką chustę kupioną przed ślubem to też by się nie liczyła. Czyli co kupujemy następne? GITARĘ.:ninja:
:lool::applause:
Ja mam za duzo! bo prawie wcale nie nosze, ale nie moge sprzedac, bo mi serducho wysiadzie!!! A te co bym mogla puscic jakos nie chce sie sprzedac, ale to pewnie przez cene;)
kachasek
18-12-2012, 20:36
Ja mam za duzo! bo prawie wcale nie nosze, ale nie moge sprzedac, bo mi serducho wysiadzie!!! A te co bym mogla puscic jakos nie chce sie sprzedac, ale to pewnie przez cene;)
mam to samo :mrgreen: tyle ze nosze ;-)
2 tkane z czego jedna jest na wylocie, 1 MT i 1 ergo. Jakoś nie czuję potrzeby zwiększania zasobów...a gitary mamy dwie :ninja:
2 tkane z czego jedna jest na wylocie, 1 MT i 1 ergo. Jakoś nie czuję potrzeby zwiększania zasobów...a gitary mamy dwie :ninja:
No a ja mam potrzebę kółkowej:hide: a mężowi marzy się ukulele barytonowe:rolleye:
3 na stanie i 1 w drodze. I jeszcze jedna, wyjątkowa, gdzieś się wydarzy, mam nadzieję, że w kwietniu ;)
na razie 5. w styczniu wskoczą jeszcze 3. marzę o 10ciu przynajmniej. nic tylko 3cie dziecko planować :mrgreen:
3 na stanie i 1 w drodze. I jeszcze jedna, wyjątkowa, gdzieś się wydarzy, mam nadzieję, że w kwietniu ;)
ta chyba będzie niesprzedawalna? ;)
ta chyba będzie niesprzedawalna? ;)
Ta to już będzie niesprzedawalna na 10000%, ku pamięci potomnym ;)
La Chica zdradź proszę co to za cudo będzie!:mighty:
kachasek
19-12-2012, 14:05
Ta to już będzie niesprzedawalna na 10000%, ku pamięci potomnym ;)
pamira zamówiłaś? :ninja:
Dziewczyny, w mojej sygnaturce jest link :ninja:
No faktycznie, ale ze mnie:duh:
franciszka
19-12-2012, 14:09
La Chica zdradź proszę co to za cudo będzie!:mighty:
pamira zamówiłaś? :ninja:
To limitowany girasol wg wzoru La Chici-ki :P
hehehe
20 :shock: Znów. 20 wiązanek mimo odwyku, redukcji, emocjonalnego chustozwisu. Jestem chorym, chorym, chorym człowiekiem :bduh:
madorado
19-12-2012, 15:21
A ja mam coraz mniej :) Bo wypożyczam koleżankom ;)
Ta to już będzie niesprzedawalna na 10000%, ku pamięci potomnym ;)
inaczej być nie może!
chciałabym ją kiedyś pomacać ;)
20 :shock: Znów. 20 wiązanek mimo odwyku, redukcji, emocjonalnego chustozwisu. Jestem chorym, chorym, chorym człowiekiem :bduh:
:lool:
chciałabym ją kiedyś pomacać ;)
Ola mówiła, że będzie tkana z nieco grubszych nitek niż standardowe, więc może być naprawdę fajna :ninja:
nosimisie
19-12-2012, 17:13
U mnie 9 wiązanek i jeden ergonomik.
Moja dzisiejsza z mężem rozmowa:
- Policzmy... ile ty masz chust?...Cztery. A ile ja mam gitar?... Też cztery. Ale jedna kupiona jeszcze za kawalerskich czasów, więc się nie liczy.. Zostają trzy. Jakbyś miała taką chustę kupioną przed ślubem to też by się nie liczyła. Czyli co kupujemy następne? GITARĘ.:ninja:
:lol::lol::lol: Ale zaraz potem.. chustę ;)
Jak to jest, że kiedy uda mi się sprzedać chustę (nawet jeśli tylko leżała i się kurzyła), to mam nieodpartą potrzebę kupna następnej? To trochę tak, jakby sprzedaż wiązała się z taką stratą, że trzeba to nadrobić....
Ja po sprzedaży ostatniej chusty obiecywałam sobie, że spłacę swoje długi (:hide::oops:). I co...? Jeszcze dołożyłam, żeby nową kupić :duh::duh::duh:
minimalistycznie- 1 wiązana, 1 kółkowa, 1 MT.
Całkowicie mi wystarczyły :)
Gabriela1999
31-12-2012, 11:48
20 :shock: Znów. 20 wiązanek mimo odwyku, redukcji, emocjonalnego chustozwisu. Jestem chorym, chorym, chorym człowiekiem :bduh:
Lubię to!
U mnie aktualnie 11 wiązanek + jedna w drodze (a miałam nigdy nie przekroczyć 10 :duh:).
A tak poza tym to:
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/67629_10151282534332351_1994738335_n.png
U mnie aktualnie 11 wiązanek + jedna w drodze (a miałam nigdy nie przekroczyć 10 :duh:).
A tak poza tym to:
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/67629_10151282534332351_1994738335_n.png
aaaaaa haha ale świetne!
ktoś mi powie jak to coś wrzucić na FB?
bo ja dopiero raczkująca
Mogę Ci wrzucić. Mnie właśnie wrzucono :lool:
Mogę Ci wrzucić. Mnie właśnie wrzucono :lool:
dziękuję,już żem Cię znalazła:) i udostępniłam całą prawdę o naszych szmatach:lol:
dziękuję,już żem Cię znalazła:) i udostępniłam całą prawdę o naszych szmatach:lol:
:hide:
nawet mój m. docenił żart ;)
swoją drogą, chyba mu gdzieś zostawię rozpiskę :twisted:
Kiedy skończyliśmy się nosić? Tak dawno, że nie pamiętam. Ile mam chust? Dwie wiązane (dwie poszły w świat), jedną kółkową, jednego mei taia (drugi, mniejszy również powędrował). Czyli nadal większość :duh:
Wiem, w kółkowej będę nosić ziemniaki, dla zary fresh muszę znaleźć utalentowaną krawcową, która mi ją na letnią kieckę przerobi, mei tai, bo może dziecko zapragnie noszenia :wink: a z inki, nie, inka zostanie, umówmy się, że na hamak :lool::lool::lool:
jakoś wolę kolekcjonować dzieci, nie chusty :) mam jedną, od lat tę samą żakardową nati (uwielbiam), jedno kółkowe bezimienne coś. I w planach uszycie majtka dla Tyniuszki, jak podrośnie. Ale, a propos uzeżnień, nie pytajcie się, ile mam skitranych włóczek...
Aksamitka
16-01-2013, 12:44
jakoś wolę kolekcjonować dzieci, nie chusty :) mam jedną, od lat tę samą żakardową nati (uwielbiam), jedno kółkowe bezimienne coś. I w planach uszycie majtka dla Tyniuszki, jak podrośnie. Ale, a propos uzeżnień, nie pytajcie się, ile mam skitranych włóczek...
Tak myślałam :lol:
A ja swoje skitrane chusty wymieniam na włóczki ;)
Póki co 3 wiązanki, jedno ergo, elastyk i wkrótce kółkowa. Jeszcze ze 2 mi się marzą (z lnem i indio - no chyba że indio z lnem :P) i mietek... Jestem na etapie zbierania. I mówię sobie, że zostanie na kolejne dziecko a potem jeszcze dla mojej siostry :duh:
Tak myślałam :lol:
A ja swoje skitrane chusty wymieniam na włóczki ;) - lubię to :)
Po jednej szt.: wiązana,Mt,ergo i zapowiada się,że tak zostanie bo moje dziecię widząc matkę z chustą w ręce,bierze nogi za pas i ucieka gdzie pieprz rośnie...byle do wiosny :mrgreen:
margaretka
16-01-2013, 22:46
A ja się pogubiłam, już nawet nie liczę:hide:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.