No nareszcie założyłaś własny wątek...

taaaak, pamiętam twoje teksty:
"dziecko mi wypadnie"
"chusty to nie dla mnie"
"jak to trwa dłużej niż 3 sekundy to nie"
Fajne to były czasy, jakeśmy cię próbowały przez nat przekabacić... W końcu jak zrobiłaś 30 km przez Warszawę to ci się nawróciło

Pamiętam też twoją minę jak się pierwszy raz zamotałaś i Mati ci nie wypadł i nawet chyba było fajnie... o dziwo


coś czuję, że będziesz tu pisać częściej niż ja, bo ja czasu niet...