mnie się najbardziej podobała uwaga o tym, że wszystkie grająco-ruszające się gadżety są sztuczne, zimne i bezduszne - ot całe sedno !!!
mnie się najbardziej podobała uwaga o tym, że wszystkie grająco-ruszające się gadżety są sztuczne, zimne i bezduszne - ot całe sedno !!!
mnie chyba najbardziej urzekło ciepło bijące od Reni. Rzeczywiście, jak to ktoś już napisał, wydaje się ,że ona jest eko a nie jedynie wpasowuje się w rolę.
o jaaa a ja założyłam ten sam wątek o reni (chyba w tym samym czasie co tutaj) i patrze nie ma odzewu troszkę się zasmuciłam że nikogo to nie interesuje, zwłaszcza, że Reni faktycznie jak "nasza", ale teraz czytam i ufff jednak wiecie o tym
![]()
a swoją drogą, też od razu do S. dzwoniłam i mu opowiadałam, jak to pokazują w tvn wszystko to co my staramy się wprowadzać do naszego domumiło...że więcej ludzi będzie miło szanse to poznać, a ciepło reni aż biło przez telewizor
My tez wlasnie obejrzelismy w internecie. Naprawdę fajnie, ze bedzie taki cykl. Z Reni bije cieplo i szczerosc. Przedstawia to w bardzo naturalny sposob.
Dla obejrzenia tego cyklu zapragnęłam telewizora.
Mama Adasia, 2007, Natalii 2009 i Lilianki 2014
www.ekomaluch.pl
www.wielorazowepieluszki.pl
www.kidstyle.pl
"La Loba - zamiast tańczyć z gwiazdami wracaj na forum bo ludzie tęsknią za tobą i twoim ciętym/miłym/ciekawym/radykalnym/... pisaniem."
Teraz piszę na www.rodzicielstwobliskosci.pl .
bardzo fajny programmnie raczej pieluchami nie zarazi bo za leniwa jestem, ale super, że o orzechach mówi, bo póki co to orzechy bardziej dziwią nasze rodziny niż chusta
i większych dziwolągów z nas robią
a tak, może ktoś zobaczy i już nie będzie myślał, że tylko my daliśmy się na to "nabrać"
![]()
Oglądałam dzis DD TVN, i odniosłam wrażenie, że Prokop po wizycie Reni zmienił front! A mianowicie Urbański pokazywał dziś te wszystkie kołyski, bujaki, leżaczki, które same bujają i grają, a Prokop stwierdził, że jemu się to nie podoba, że dziecko trzeba przytulać, że rodzica nic nie zastąpi. Od razu mi sie micha zaśmiała![]()
Czy któraś z Was też to zauważyła?
Ja tam nie demonizuję huśtawek, bujaczków, leżaczków, byleby tylko dziecka nie trzymać w tym godzinami. Jasne, przytulanie i noszenie przede wszystkim, ale egoistycznie dawałam sobie prawo do samotnego (nooo, samotnego w kabinie, bo łazienka dzielona z potworem) 5-minutowego prysznica
![]()
Michalina 03.02.2009.
Bywasz piekącym jadem trollów / Na internetowym forum /Vivat Polonia frustrata! Vivat Dąs Psychopata!
Jam nieudacznik grafoman i śmieć
Tylko ty możesz być bogiem - na wszystkich podnosisz nogę
I załatwiasz te sprawę jak pies
ZauważyłamOd razu pomyślałam, że chyba z Reni dłużej rozmawiał
![]()
Ja też byłam w przyjemnym szoku
I teksty że nic nie zastąpi kołysania taty...i o Reni wspomniał, i o chustach...
Nawet Urbański mówił że on też o chustach i nosidłach coś przygotował...no zobaczymy co...
Ciekawe co się takiego zadziało w TVN-ie że się "nawrócili"?
Edit: A ja bujak mam i czasem używałam jak Adaś był mały. Teraz sam już wchodzi, schodzi z niego i lubi się bujać![]()
Adam 2009
Alicja 2011
jeśli ktoś nie widział (jak ja) http://dziendobrytvn.plejada.pl/26,3....html#autoplay
Prokop rzeczywiście minę miał nieciekawą jak na to wszystko patrzył...
a mnie to jakos wcale nie ruszyło. Chyba jestem nieliczna.. Ale nie rusza mnie ekologiczne jedzenie, pieluchy wielo, za to rusza przytulanie noszenie kołysanieJak sobie pomysle ze nie mam czaus ugotowac nawet prostego obiazdu na zasadzie makaronu z czymś tam, to obiadki typu kasza z warzywami etc. to dla mnie kosmos. Mam dwie godz. dziennie dla dziecka, gotować dla nas eko nie będę kosztem niej.. Na eko trzeba mieć troche czasu
E. 2009
"Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski
no i tu masz sporo racji...
ale 'kazdy mredal ma dwie strony' - wiec nie z wszystkim tak jest...
ja myslalam ze pranie raz na 2/3 dni to kosmos...tak odnosnie do pieluch-ale mnajac dziecko/dzieci to jest swietny patent na oproznianie regularnie kosza na pranie, przez co mniejszy bajzel jesdt!
co do gotowania...no z tym roznie u nas jest ale-akurat kasza to najszybsze co wymyslono...ja zagotowuje rano kasze-w tym czasie biore prysznic, potem garnek zakrywam, owijham recznikiem i...pod koldrei kolo poludnia mam ciepla wyrosnieta kasze0-wystarczy tylko warzywa na parze czy jakos udyuszone-wersja fast, to mrozonki (ja robie sama...ale mozna kupic...tylko te bez tluszczu-czyli same warzywa a nie warzywa na opatelnie...)
sprzatanie ekologiczne no to podobnie jak kazde inne
segregacja smieci-to mysle zaden problem...i wiecej czasyu, zachodu nie wymaga...ino dodatkowego kubelka
jedyne co dla mnbie trwa dlugo to...wymianki
chyba ze nie poluje sie na cos gdzies, tylko po prostu z rodzina i znajomymi zyje sie pozyczajac, oddajac...
mysle ze to kwestia primo: organizacji, a secundo: nastawienia - i to drugie chyba ma wiekszy wplyw...
no to u mnie jest tak: bez dodatkowego prania niania wstawia pranie prawie każdego dnia. Jak przegapimy to sie piętrzy.
Gotowanie kaszy - fakt, proste, ale ja w ogóle nie gotuję bo nie mam kiedy.Rano jestem sama, musze siebie wyszykowac do pracy i małą (nie do pracy- uważac na nią a jednoczesnie spedzic z nią chociaż 10 min bez biegania ubierania itd.
Wieczorem jak mała juz śpi, szykuje rzeczy na jutro, sprzątam, prasuję i nie siadając na czterech literach ide spać ok. 11 zeby wstać tuż po 5. Do pracy pędem czas wyliczony, nie ma mowy na zakupy po drodze, z powrotem to samo. Wracam o 18, godzina dla małej i kąpanie i zasypianie. Zakupy jakiekolwiek czy załatwienie czegokolwiek tylko w weekend, albo urlop, bo szkoda mi tej JEDNEJ godziny po południu jaką mam dla mojej córki.
Ja więc bede eko tylko w zakresie chusty, rezygnuje z innych aspektów na rzecz marnej godziny dla mojej córeczki.
E. 2009
"Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski