Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 29

Wątek: Byłam na wycieczce!

  1. #1
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie Byłam na wycieczce!

    14 kg Kornelii wrzuciłam na plecy, walizka w dłoń i pojechałam do Krakowa. Z Gdyni. Sama. Fakt - dwa razy już na miejscu pożyczyłam wózek od przyjaciół u których spałam, ale jednak przez 2,5 dnia Kornelia zwiedzała Kraków z wysokości mojej głowy. Bez chusty tak by się nie dało.

  2. #2
    Chustofanka Awatar tumtum
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Gliwice
    Posty
    463

    Domyślnie

    Na mnie zrobiła wrażenie już sama pokonana odległość Sama ostatnio podobną trasą podróżowałam, z tym że bez chusty i bez dziecka
    A Kraków pewnie że piękny z tej perspektywy

  3. #3
    Chustomanka Awatar ledunia
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Legnica
    Posty
    985

    Domyślnie

    Podziwiam i gratuluję odwagi. Ja bym się bała w taką trasę z dzieckiem, ale zwiedzanie już Krakowa w chuście... zazdroszczę Kornelci

  4. #4
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    To była nasza 2 wyprawa do Krk z Kornelią. Tylko poprzednio Nela miała 5 miesięcy i byliśmy autem, też bez wózka. Kornelia podróż pociągiem przeszła gładko, zero problemów 8,5h w pociągu woziła pieska z Lego ciężarówką, podgryzała sobie ryżowe wafelki i piszczała na widok krów na polu. Tylko jak ją na rynku wyjęłam z chusty to pobieeeeegła i dorwałam ją dopiero pod Wawelem

    a w ogóle to bardzo dużo pozytywnych komentarzy nt. chusty usłyszałam. Jak stałam z nią w korytarzu i bujałam ją w 2x, żeby zasnęła to się wszyscy do nas uśmiechali.

  5. #5
    Chustofanka Awatar Monique76
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    461

    Domyślnie

    No faktycznie wyprawa całkiem, całkiem
    A dzieć w chuście faktycznie wywołuje mnóstwo usmiechów i zainteresowania.. My ostatnio nosiłysmy się z Zosią na Roztoczu - znajomi z którymi byliśmy pytali czy mnie nie denerwuje, że się wszyscy na mnie patrzą i uśmiechają
    Monika - mama Dominiki (20.02.2003) i Zosi (14.09.2009)
    "I niech sie mysli kolataja. Z kolatania rodza sie marzenia.
    A potem plany. Bo plany to marzenia z odkreslona data realizacji.." /by Marzena hlm

  6. #6
    Guest
    Guest

    Domyślnie

    bo nie wiecie a ja wiem że
    to dzielne dziewczyny są!!!!!!!!!!!

    Ola na zdjęcia się wpraszam

  7. #7
    Chustomanka Awatar pelasia
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    861

    Domyślnie

    Ja w ogóle dochodzę do wniosku, że o niebo lepiej podróżuje się z dzieckiem pociągiem niż samochodem- zwłaszcza w dłuższe trasy. Dziecko może pochodzić, pouśmiechać się do tylu nowych osób- nie ma tej nudy i unieruchomienia co w samochodzie. Nasza najdłuższa trasa to Bydgoszcz-granica polsko-czeska (no nie pamiętam nazwy stacji), przy czym do Wrocławia jechałyśmy same, potem dosiadł się do nas mąż. Miałam mieć tylko mały plecak (bo większość rzeczy wziął wcześniej mąż), ale że u mnie z organizacją kiepsko, to wyszło tak, że na plecach miałam duży plecak ze stelażem, a z przodu Małą w ergonomiku- nie wiem, jak dałam radę, ale nie było źle, nawet z przesiadką nie było problemów.
    W ogóle to nie wyobrażam sobie podróżowania pociągiem z wózkiem.
    A Kraków- też bym chętnie odwiedziła.

    Przydasie Pelasi - domowe przetwórstwo materiałowe i różne pomysły na zajęcia z dziećmi

  8. #8
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    baryłka - aparat mi się nie zmieścił, więc tym razem bez zdjęć będzie.

    Też mi się wydaje że unieruchomienie w aucie jest gorsze niż siedzenie w pociągu. Chociaż nie miałam miejscówki dla Kornelii, to jednak w obie strony były miejsca wolne (albo się ktoś przesiadał bo nie chciał jechać z dzieckiem - jego sprawa, albo wolał sobie stać w korytarzu i gadać przez komórkę czy iść do Warsa) i Nela się swobodnie bawiła. W dowolnej chwili szłam do ubikacji ją przewinąć, mogłam jej swobodnie podać soczek czy bułeczkę. A w chustę można zamotać wszędzie, nawet na korytarzu w pociągu.

  9. #9
    Chustomanka Awatar choco
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,412

    Domyślnie

    Olik jesteś moją bohaterką
    aga mama tatiany '09 i tamary '12

  10. #10
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez chocoblok Zobacz posta
    Olik jesteś moją bohaterką
    Nie myślałam że taki wypad z dzieckiem to coś wielkiego

  11. #11
    Chustomanka Awatar choco
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,412

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Olik Zobacz posta
    Nie myślałam że taki wypad z dzieckiem to coś wielkiego
    pewnie masz rację ale ja mam z tym ogromny problem
    aga mama tatiany '09 i tamary '12

  12. #12
    Chustoholiczka Awatar espejo
    Dołączył
    Jun 2009
    Posty
    3,873

    Domyślnie

    Coś czuję, ze Twój wątek mocno się przyczyni do zmian naszych wakacyjnych planów - i też do Krakowa wybierzemy się pociągiem!
    i mam od razu pytanie techniczne - a jak przewijałaś w tych malutkich ubikacjach? bo mi daje do myslenia, jak sobie to sobie zorganizować
    Truscaffkowa Marzenka
    starszy i młodszy .... bardzo mi urośli







  13. #13
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    Przewijałam na stojaka. Młodą do kibla, pielucha w dół, pupę chusteczką i świeża pielucha na tyłek. Na niczym nie siedziała, niczego nie dotykała, szło to gładko. Pieluszki wrzucałam w paklanki i do kosza na śmieci. Na szczęście Kornik nie robi kup w terenie Raz przewijałam ją w przedziale bo nikogo akurat nie było Spała w chuście za pierwszym razem (młoda w 2x, ja na korytarz pobujać się trochę i jak zasnęła to na siedzenie sobie usiadłam), następnym razem już siadała sama na mnie okrakiem i tak zasypiała. Radzę wziąć dla dziecka miejscówkę. I tak maluch musi mieć bilet nieodpłatny, miejscówka to mały pikuś a zawsze jedno miejsce wolne na porozkładanie zabawek.

  14. #14
    Chusteryczka Awatar monika999
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    1,831

    Domyślnie

    Olik, jestem pod ogromnym wrazeniem!!! jestescie niesamowite, jak pisze Barylka dzielne z was kobiety


  15. #15
    Chustoholiczka Awatar sheana
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Puszcza (krk)
    Posty
    3,735

    Domyślnie

    Akcji Biegu na Wawel nie widziała, ale Olik mnie nawiedziła z Nelką i kurcze zrobiły na nas wrażenie ogromne. Zwłaszcza motając się na plecy. Gapiliśmy się z mężem z rozdziawionymi gębami Nel ślicznie współpracuje w motaniu, widać po niej, że cała szczęśliwa!
    I da się wtedy spokojnie wsiąść nawet w dość zatłoczonego i małego busika. Rewelacja!
    Lauron(Smo) 12.06.2010, Bruno(Gadzinka) 12.01.2012

  16. #16
    Chustomanka
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Bielsko-Biała
    Posty
    874

    Domyślnie

    No to miałyście super fajną podróż i przygodę. Bardzo się cieszę. Też myślę, że pociągiem na dłuższe trasy to jakoś lepiej. Czytając Twoją opowieść, przypomniało mi się, jak ja wybrałam się z Nią sama nad morze. Byłyśmy same i wtedy nic nie zapowiadało, że coś może się w tej kwestii zmienić. Ona miała wtedy niecałe 7 lat. Podróż całą noc, ale było całkiem fajnie. Wyjazd się udał, bardzo mile go wspominamy. Jedynym dość dużym smutkiem było to,że Karola dostała zapalenia ucha i bardzo przez to cierpiała, szczególnie nocami. Jakoś sobie jednak i z tym poradziłyśmy. Bałam się wtedy długiego powrotu pociągiem bo nie wiedziałam, jak to zniesie (czy znów bardzo ucho nie będzie Jej bolało), ale o dziwo bardzo dobrze zniosła podróż. A po powrocie od razu do laryngologa
    Mimo to i tak to był dla nas udany wyjazd.

  17. #17
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    Normalnie nie wiem co powiedzieć. Po prostu znam swoje dziecko i miałam odrobinę nadziei że jakoś damy radę Przyznam jednak szczerze, że po tym rajdzie z dzieckiem w chuście plecy mnie trochę bolą i dzisiaj pchałam wózek

  18. #18
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    wow...
    jestem pod wrażeniem!
    super

  19. #19
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,608

    Domyślnie

    jestem pod wrażeniem przewijania w locie
    no ja nie wiem co bym zrobiła jakbym to ja musiała skorzystać z toalety... :/
    byc może niedługo będę chciała odwiedzić małża w gdańsku...ale puki co ja sobie podróżny pociągiem nie wyobrażam...

    a z dwoma to w ogóle nie realne...
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  20. #20
    Chusteryczka
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    2,769

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez panthera Zobacz posta
    ale puki co ja sobie podróżny pociągiem nie wyobrażam...

    a z dwoma to w ogóle nie realne...
    szczerze to takie mamy też już spotkałam, co z dwójką dzieci przez Polske z ogromnym (!) wózkiem sie przeprawiały i to nie pierwszy i nie ostatni... także myślę, że bez wózka mozna dać radę, co nie zmienia faktu, że będzie ciężko...

    Olik, brawo za taką podróż!
    K. 2009M. 2012

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •