sag8, z przodu to i my bez problemu. Tylko na plecach mamy problem.
natala, chyba wiem o czym mówisz, jutro spróbuję, bo dziś mi już zasnął Micha. Dzisiaj podjęłam kolejną próbę, ale chyba było jeszcze gorzej niż za pierwszym razem. Bo się okazało, że mi się tam z tyłu na Michasiu taki daszek robi, i to mu przeszkaszało. Mam nadzieję, że z praktyką przyjdzie mi to robić sprawniej