Pokaż wyniki od 1 do 20 z 32

Wątek: spacer bez postojów.. czy coś wam to mówi?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar jadorota
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Wielkopolska
    Posty
    567

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pszczoła Zobacz posta
    nie tylko nie odbiegacie od normy, ale ja wypełniacie ruch stymuluje rozwój mózgu, dlatego dzieci sie go domagaja


    ale co sie nasłucham o tym, ze przyzwyczaiłam dziecko i mam za swoje
    Ja już nawet zaczęłam w duchu sobie tak myśleć... no że przyzwyczaiłam. Tym bardziej, że mąż powątpiewa, czy czasami Młodemu nogi nie cierpną.

    A mnie wkura, że nie mogę usiąść z nim w chuście. Nawet, gdy śpi. I nawet, gdy śpi w kółkowej!. ALe sytuacja jest analogiczna kiedy noszę go na rękach.
    Próba usadowienia się zawsze kończy się wyciem
    Dorota i trzech muszkieterów '03, '05, '11


  2. #2
    Chustomanka
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    855

    Domyślnie

    Moja jak zaśnie to mogę stać...ale jak nie śpi i ja stoje--oj biada mi......
    podobno im starsze dziecko tym lepiej sie nosi
    MAMA-Wiktorii 18.02.2007 Katarzyny 29.03.2011 Kornelii 19.05.2021

  3. #3
    Chustomanka Awatar basiaT
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Szczecin/Świnoujście
    Posty
    854

    Domyślnie

    Ja się ostatnio zastanawiałam czemu moje dziecko od urodzenia takie pionowe jest - wyszło mi że chyba będąc w ciąży za dużo spacerowałam a trzeba było leżakować i przyzwyczajać kijankę do pozycji horyzontalnej albo bezruchu.
    Dobra strona - odkryłam chusty , wolność jaką dają przy zachowaniu bliskiego kontaktu z dzieckiem.
    Przyjaciele są rodziną, którą sami sobie wybieramy.


    "Z
    abawki w stylu retro"
    "Na końcu tęczy"


  4. #4
    Chustofanka Awatar Gmurka
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    okolice Lublina
    Posty
    168

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez basiaT Zobacz posta
    Ja się ostatnio zastanawiałam czemu moje dziecko od urodzenia takie pionowe jest - wyszło mi że chyba będąc w ciąży za dużo spacerowałam a trzeba było leżakować i przyzwyczajać kijankę do pozycji horyzontalnej albo bezruchu.
    Dobra strona - odkryłam chusty , wolność jaką dają przy zachowaniu bliskiego kontaktu z dzieckiem.
    To teraz mamy za swoje
    Cieszę sie tylko, że wcześnie zaczęłam, dzieki temu zyskałam 2 miesiące beztroskiego noszenia śpiocha chuściocha

  5. #5
    Chustofanka Awatar Gmurka
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    okolice Lublina
    Posty
    168

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jadorota Zobacz posta
    A mnie wkura, że nie mogę usiąść z nim w chuście. Nawet, gdy śpi. I nawet, gdy śpi w kółkowej!. ALe sytuacja jest analogiczna kiedy noszę go na rękach.
    Próba usadowienia się zawsze kończy się wyciem
    U nas jest to samo, na rekach tez nie ma postojów ale tu super sprawdza się piłka do ćwiczenia. Bujamy sie odkąd mała była w brzuchu i tak nam zostało. Że też nie wpadłam na to podczas spacerów.. chyba stres mnie dopadał.

  6. #6
    Chustofanka Awatar marzen@
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Rzeszów
    Posty
    184

    Domyślnie

    Moja tez nie lubiła postojów, jak się zatrzymałam, albo wchodziłam do sklepu to się bujałam. Teraz ma 4 m-ce to zaczyna akceptować stanie (ale bujam się z przyzwyczajenia), a nawet da posiedzieć chwilkę Cierpliwości Gmurka i na Twoją córcię przyjdzie czas.

  7. #7
    Chustonoszka Awatar Matusiomama
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Pruszków
    Posty
    91

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marzen@ Zobacz posta
    Moja tez nie lubiła postojów, jak się zatrzymałam, albo wchodziłam do sklepu to się bujałam. Teraz ma 4 m-ce to zaczyna akceptować stanie (ale bujam się z przyzwyczajenia), a nawet da posiedzieć chwilkę
    a ja się bujam nawet bez dziecka, tak przywykłam

    i dobrze wiedzieć, że zniecierpliwienie w czasie postoju to norma, bo już myślałam, że mój brzdąc chusty nie lubi...
    jak się chustuję w domu to przymusowo sprzątam, bo co sobie będę tak bez sensu chodzić, a stać i siedzieć nie mogę. Raz usiadłam żeby zjeść obiad jak dziecię spało w dodatku - nigdy więcej, najwyżej jem chodząc (bezsztućcowo)

  8. #8
    Chustofanka Awatar Naniby
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Kraków/Zakopane
    Posty
    406

    Domyślnie

    Ja przepraszam, ale jedno mi sie nasunelo: BUJAJ SIE!
    A tak powaznie, to i my sie bujac musimy, nie ma rady Z reszta bywa tak, ze dziec moj sie nie daje zrobic w konia i odroznia nawet przez sen bujanie od chodzenia...

  9. #9
    Chustonoszka Awatar Matusiomama
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Pruszków
    Posty
    91

    Domyślnie



    Cytat Zamieszczone przez Naniby Zobacz posta
    dziec moj sie nie daje zrobic w konia i odroznia nawet przez sen bujanie od chodzenia...
    no właśnie, czasem bujaniem nie da się mu zamydlić oczu...

  10. #10
    Chusteryczka Awatar mamaLiKa
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    sercem na Ursynowie ;)
    Posty
    1,791

    Domyślnie

    Właśnie jestem w trakcie czytania "W głębi kontinuum" (lepiej późno niz wcale ) i natrafiłam na taki fragment, moim zdanie właśnie a propos wiercenia się dzieci wchuście jak się nie chodzi (zresztą moja też tak ma): "To, że maleńkie dzieci aktywnie zachęcają do tego, żeby je pobudzać, jest dowodem na to, że spodziewają się i potrzebują takich działań, niezbędnych dla ich rozwoju. Matka siedząca bez ruchu stworzy w dziecku obraz życia jako czegoś nudnego i powolnego. Dziecko będzie okazywać niepokoj i często wysyłać sygnały zachęcające do mocniejszej stymulacji. Będzie podskakiwać, machać rączkami, żeby wymóc na matce szybsze ruchy." To tak w temacie



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •