Ja już nawet zaczęłam w duchu sobie tak myśleć... no że przyzwyczaiłam. Tym bardziej, że mąż powątpiewa, czy czasami Młodemu nogi nie cierpną.
A mnie wkura, że nie mogę usiąść z nim w chuście. Nawet, gdy śpi. I nawet, gdy śpi w kółkowej!. ALe sytuacja jest analogiczna kiedy noszę go na rękach.
Próba usadowienia się zawsze kończy się wyciem![]()




ruch stymuluje rozwój mózgu, dlatego dzieci sie go domagaja
Odpowiedz z cytatem
Katarzyny 29.03.2011
a trzeba było leżakować i przyzwyczajać kijankę do pozycji horyzontalnej albo bezruchu. 

Cierpliwości Gmurka i na Twoją córcię przyjdzie czas. 









