Poszukuję takowego, ale kompletnie nie mam pojęcia, co wybrać i na co uwagę zwrócić.
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Wdzięczna będę za wszelkie porady.
Wersja do druku
Poszukuję takowego, ale kompletnie nie mam pojęcia, co wybrać i na co uwagę zwrócić.
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Wdzięczna będę za wszelkie porady.
ale to o ergonomiczne Ci chodzi czy o takie rusztowanie z rurek na plecy?
chodzi mi o nosidło turystyczne - takie dla większych dzieci, które już samodzielnie chodzą. Ergonomiczne mam, ale moja Córka nie lubi już być przywiązywana, a np. na górskie wyprawy nie wyobrażam sobie zabierać wózka ;-)
Ja mam Watch Tower Wolfskina - kupioną ongiś dla Julki i używaną z powodzeniem. Nie sprzedam na razie, bo ppewnie jeszcze użyję, ale mogę parę rad uzytkowych dać ;-)
1. ma być w miarę lekkie, samo bez dziecka.
2. musi mieć regulowane siedzisko i szelki oraz podpórki na nóżki ( w moim są to takie kieszonki z paskiem z tyłu, wkłada się w nie buciki i zapina za piętą), żeby nóżki nie dyndały.
3. daszek od deszczu i słońca
4. wygodnie jest, jak bez kłopotu samo stoi z dzieckiem w środku - ważne przy zakładaniu i zdejmowaniu.
5. dla mnie bardzo ważne, bo często chodziłam sama - pojemna kieszeń na bagaże pod siedziskiem dziecka. A mój Wolfskim nma jeszcze doczepiany plecaczek za pleckami dziecka.
6. miękko wyścielone w okolicy twarzy malucha - jak sobie zaśnie to opiera głowę. Ja nosze do tego mały rogalik na szyję, taką poduszkę
Na razie tyle mi przyszło do głowy. Dla mnie nosidło turystyczne jest jedyna szansą by wybrać się na szlak sama z dziećmi. Żadne ergonomiczne nie ma miejsca na niezbędne rzeczy.
Dziękuję Aniakom za wyczerpującą odpowiedź :-) Dobrze, że o tym oparciu dla nóżek wspomniałaś, bo pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, a to faktycznie ważne.
Jagienko, u mnie leży nosidło turystyczne Maya Bebeconfort, ma daszek przeciwsłoneczny, regulację kąta oparcia i szelek, wydaje mi się, że jest miejsce na nóżki, stoi z dzieckiem w środku, ma w miarę obszerny "bagażnik" i chyba dodatkowo taką kieszonkę-torebeczkę na pasek. Ja nosiłam w nim mojego starszaka po górach, dla mnie było ok. Jeśli chcesz wypróbować, sprawdzić, nie ma sprawy. Daj znać, mogę Wam pożyczyć.
wypróbuj jak masz możliwość, my chcieliśmy kupić, byliśmy już w sklepie,
ale jak przymierzył m z dzieckiem w środku to .... stwierdziłam ze uszyje MT
Jagienka, dawaj na pw, dogadamy szczegóły :)
Fajne są takie nosidło-plecaki Little Life: http://www.littlelife.co.uk/index.html
Witam, także przymierzam się do zakupu ale boje się że po MT i Hopku mi nie podpasuje....Więc tym bardziej chętnie wypróbuje.Jesli ktoś byłby skłonny do pożyczenia, np na na majowy weekend:oops: to będe niezmiernie zobowiązana.Poproszę o privy żebym nie przegapiła :) bo mało się udzielam chociaz podczytuje! Oczywiście mogę zaproponować kaucje albo coś.
A moze znacie wypożyczalnie takowego sprzętu? Swojego czasu Sherpa na Koszykowej miała taka usługe ale zlikwidowali punkt.
http://aak.pl/mambo/content/view/134/95/
oni maja wypozyczalnie
:-)
my kupiliśmy jakiś czas temu nosidło Deuter Kid Comfort. Mąż koniecznie chciał nosić Zosię ale po 2 dłuższych wyprawach nosidło poszło na sprzedać a mąż powiedział: miałaś rację, że się nie sprawdzi :lol: i przerzucił się spowrotem na Manduce!! :applause:
a ja chodze do nich na zajęcia dla maluchów :D
maryane skąd jesteś?
my mamy Deuter Kid II. Mąz w nim nasza dziecko. Starszak to uwielbia, a do manduki nie da się już wrzucić. Deuter nei ma tylko podpórek pod nogi, ale dziecko opiera je na stelażu i nie dynda. Mnie tylko denerwują 5punktowe pasy - są zbyt skomplikowane w obsłudze. Kiedyś nosiliśmy w VD, gdzie pasy były 3punktowe i było to o wiele prostsze.
To wszystko nie zmienia faktu, że ja w tym nosić nie za bardzo umiem, a tym bardziej wrzucic sobie sama na plecy
u mnie chwilowo temat nieaktualny, bo zrezygnowałam z wyjazdu, na który planowałam to nosidło kupić...
może bliżej wakacji pomyślimy, jak pojedziemy razem z Męzem, bo ja obawiam się, że sama w takim nosidle długo nie ponoszę ;-)
MT i ergo już u nas się nie sptawdzają. Tosia nie chce dać się w to wiązać już od poprzednich wakacji ;-) Wyrosła i tyle ;-)
witam co do nosideł turystycznych to my przy starszym synku zakupiliśmy takowe jak miał niespełna rok. Byliśmy wtedy nad morzem i z wózkiem o wielkich gabarytach byłoby mega niewygodnie. Sprawdziło się też bardzo jak z dwuletnim już Kacperkiem pojechaliśmy odkrywać uroki kielecczyzny. Kacper ważył wtedy już swoje, nosiliśmy na zmianę z mężem i obydwojgu było wygodnie. Mamy nosidło turystyczne f7 pro . Dla starszego dziecka na długie wędrówki jest wg mnie OK.
Dzięki za info. Znalazłam też wypożyczalnie w sieci sklepów Horyzont, co mnie urządza, bo jestem z Wawy.Do wyboru mają dwie wersje Wolfskina i Fiord Nielsen.powyżej 5 dni wychodzi 10zł za FN, 13,50 za podstawowa wersje wolfskina i 15zł za wersje de lux.Do tego można dopożyczyć daszki i inne akcesoria.Plusem jest zasada, że kwota za wypożyczenie jest odliczna od kosztu nowego nosidla jeśli zdecydujesz sie na zakup takiego.Minusem niestety cena Wolfskina - 699zł:frown no i fakt że muszę wypożyczyć od piątku 30 kwietnia do 4 maja nawet jeśli wyjeżdzam tylko na 1 dzień 3go...:duh:chyba tylko zostaje mi iśc do nich z Frankiem i poprzymierzac co pasuje
... ale padłam jak to zobaczyłam:omg: Zbyt wygodne dla rodzica nie jest, podejrzewam że dziecku też nie jest idealnie. Jeżeli chcesz się poczuć jak słoń który niesie na sobie stelaż z człowiekiem i bagażem zapraszam do zakupu:
http://www.nowamatkapolka.pl/go/_inf...id=552&lang=pl
Producent pisze:
To nie jest Mercedes wśród nosideł. To jest Jeep Wrangler!
Coś w tym jest :hide:
nosidlo turystyczne, czyli cos dla starszych dzieci :)
Mam jakieś spadkowe w domu i w to to tylko mój M. mógł Natke wsadzić i jako tako nosić.
M. ma 190 i 90 kg ,a i tak musiał mocno do przodu sie wyginać ,aby młoda nieciągneła go do tyłu.
To w takim czyms nosic zdrowo? Moim zdaniem niezbyt i chyba tylko starsze dzieci (czyt. kilkuletnie)? Bo co z tego że nie wisi, jak sztywne toto.
dzieciakom jest wygodnie, bo to jest jak krzesełko :) znajomi mają, młody się wozi jak na słoniu :) albo w lektyce ;) minę ma też jak cesarz jakiś
mój synek też próbowal na wujku jezdzić i baardzo mu się podobało, jest tak trochę wyżej i widzi jeszcze więcej niż w chuście na plecach.
w "nowej matce polce" niestety wybór asortymentu ogólnie idzie w kierunku, który można określic nazwą jednego z działów "jak miec spokój". zobaczcie to (polecam film reklamowy)
http://www.nowamatkapolka.pl/go/_inf...id=557&lang=pl
No widziałam tychże znajomych :D - ale nie podobało mi się :(
Ale ja zboczona jestem, lubię takie przyklejone dzieci a nie wsadzone w stelaż :ninja:
I w zalinkowanym w 1 poście nosidło-plecaku to ma się i dziecko i bagaż zmieścić? No to szacun, tak z 40kilo na plecach tachać to już coś... A na mnie jak 10kg noszę to patrzą z przerażeniem :lol:
a co w tym złego?
każdy wybiera to co chce i jest mu w danym momencie pomocne, fajnie mieć wybór ;)
ja polecam artykuły:
http://www.nowamatkapolka.pl/informator/?group=13
:)
ciekawe ile to to waży ze starszkiem
wyglada na co najmniej 5 kg
uczucie po założeniu czegoś takiego - jakbyś niosła mocno wypchany plecak ze stelażem. a dla dziecka - sa modele wygodne i mniej wygodne (np nogi za bardzo przyciśnięte, albo siedzisko za krótkie)
jak ktos lubi wyczynowe noszenie - proszę bardzo - ja wiem jedno - w dobrej chuście jestem w stanie nieść 25 kg zywej wagi (Damian) do 30 min (choć ramiona bolą) a w takim czymś nie wytrzymałam nawet 3 min.
a to cos do bujania mi się nawet podoba...
przydało by sie w nocy, jak młody nie chce usnac po karmieniu a ja jestem zbyt nieprzytomna żeby nosić (czy w chuście czy bez - rozbijam sie o ściany)
a bujać muszę nieraz i godzinę...tylko ta cena...
to turystyczne, w góry. ciężkie jest, ale bagaż się mieści, więc imo dla prawdziwych górołazów jak znalazł, kiedy nie można sobie pozwolić na komfort noszenia samego dziecka.
he he niezla bryka
mamy cos podobnego w domu - ale nawe jeszcze nie rozpakowane
Bo to dla masochistów, którzy lubia taszczyć zbędne kilogramy i w dodatku fatalnie rozmieszczone na sobie.
To mi jeszcze powiedzcie o co chodzi z tym zdjęciem w stopce tej strony:
http://www.nowamatkapolka.pl/themes/...efy/stopka.png
Bo rozumiem że jest to strona dla nowoczesnych wygodnych rodziców, więc co na to dziecko? Czyżby zdjęcie wszystko tłumaczyło?
To taki wózek na plecy..., ale po co? Przecież można w chustę ;)
apeluję o porzucenie Jedynych Słusznych Poglądów. Nosidło na stelażu nie jest obowiązkowym elementem wyposażenia, ale ma swoje zalety, ma swoich zwolenników i czasem ogromnie się przydaje. Nie wszystkim odpowiada dziecko "przyklejone" chustą (a nawet, śmiem twierdzić, nie wszystkie starszaki to lubią). U nas tego rodzaju konstrukcja, tylko dużo prostsza, sprawdziła się znakomicie: tata nie współpracował z chustą, twierdził, że mu niewygodnie, gorąco i do chrzanu. Dziecko w chuście na tacie też nie było zachwycone. A takie nosidło na stelażu lubili oboje. Jasne, że niemowlaka się w to nie wsadzi, ale samobieżnego roczniaka czy półtoraroczniaka - dlaczego nie? I dlaczego od razu na górską wyprawę? Moi "wynosili się" w tym do lasku i na łąkę za domem, tam sobie hasali, a potem było jak wrócić ze zmęczonym dzieckiem i całą resztą okołodzieckowych rzeczy.