Czyli u nas 3-3.30. Niezbyt dobra pora, no ale trudno. Muszę jakoś dziecię spacyfikować na ten czas. No i na jeden komp tylko :hmm:.
Wersja do druku
Czyli u nas 3-3.30. Niezbyt dobra pora, no ale trudno. Muszę jakoś dziecię spacyfikować na ten czas. No i na jeden komp tylko :hmm:.
Matko, jakie to śmieszne, dostosowujemy nasze życie do polowań na chusty :hide: nie wiem czy płakać czy się śmiać :duh:
na jeden komp, z karty m. bez jego wiedzy i z dwójką żwawych dzieci :thumbs up:
no nie mogę, bo do 15 może być w przedszkolu... No ale ona duża i nie będzie przeszkadzać - jeszcze zaraz muszę do banku iść pieniądze wpłacić :mrgreen:
jborowa - wolisz afrodytę czy erosa?
Jakby co, to ja chcę szóstkę obojętnie z których :hey:.
buhuhuhu - o 15 wychodzę z pracy :P i jestem w drodze do domu - nici z waletynkowych róż
Te róże nawet mnie łamią :hide:
ja już podekscytowana siedzę, a to jeszcze ponad 2h :hide:
wolę obie :lol:
ząbkowanie + polowanie na Oschę...:duh:
to chyba niezbyt szczęśliwe połączenie :roll:
i mogliby kurcze powiedzieć, co jeszcze dziś wypuszczą.
Że niby jakaś niespodziewajka? :hide: nie starczy mi kasy :dunno:
no ja myślałam, że chodzi o godzinę rzutu na sklep.... Zresztą chyba i tak nie będę miała czasu by ogarniać co tam będzie - Eros wrap 5 do koszyka i koniec :mrgreen: starczy mi jeszcze na pół chusty, więc po co w ogóle mam sobie ochotę robić.... Chyba, że to ma być coś ładniejszego niż różyczki?
Nie no moim zdaniem żadnej niespodziewajki nie będzie....
O jakiej niespodziance mówicie?
Będą róże tylko z tego co napisane.I godzina wypustu podana.
No, dziękuję za uspokojenie mnie :)