alleeeee wapno z niej;)
Wersja do druku
alleeeee wapno z niej;)
pania - dokładnie! wapno, które nie przyjmuje do wiadomości innych metod wych., niż te które sama stosowała. babka ma podejście, że chusta to coś złego, że albo kaleczy dziecko albo psuje relacje z mężem...tzn. tak się jej wydaje...
szczerze, nie chce mi się kombinować, żeby potem mieć pod górkę.
eee, nie ma sensu. Ja tez bym tak zrobila jak Ty. Nudny temat bo nudny, trudno, napiszesz, zaliczysz i z glowy! powodzenia!:)
kundzia - O matko... Co za baba z tej promotorki! Kolejna mądrala z klapkami na oczach... A wystarczy tak niewiele - POCZYTAĆ!!! Świetnych profesorów mamy, nie ma co... I się dziwią, że nauka polska to fikcja... Ech!
Swoją drogą, ciekawe, jak ona wydedukowała, że chusta może izolować kobietę od mężczyzny :). Rozumiem, że wózek zbliża, tak? :D Można wspólnie pchać, czy jak? ;)
mój promotor na szczęście tylko się załamał gdy usłyszał mój temat i skomentował, że porywam się z motyką na słońce :ninja: ale, że on chce to zobaczyć :twisted:
szkoda, że Twoja taka nie jest :-?
kundzia - spokojnie :)
Ja wybrałam sobie temat ciekawy i ambitny, z dużą ankietą, itp. Promotor na początku się wahał, ale się wciągnął. No i co? Ledwo się wyrobiłam w terminach, co się namęczyłam to moje i tylko zazdrościłam koleżankom, które pisały na nudne, ale proste teoretyczne tematy. Także luz - może nikt Cię specjalnie nie doceni naukowo, ale za to spokój masz, czasu wolnego więcej i dzieckiem się można spokojnie zająć :)
Z pasem cnoty jej się pewnie skojarzyło :mrgreen:.
kundzia, może to i lepiej, że promotorka nie zaakceptowała twojego tematu. Z tego, co piszesz, ona już z góry wie, co ci ma wyjść z badań, pewnie i tak robiłaby problemy. Oczywiście, o wiele przyjemniej jest pisać magisterkę na temat, który cię pasjonuje, ale na pewnym etapie pisania ma się dość nawet najbardziej ulubionego tematu :roll: