Moj dwulatek uwielbial ta ksiazke i smiali sie ze syarszym do upadlego.
Kurcze blade u nas kompletnie olane ;)
Za to Alfabet z ilustracjami Butenki czytamy ostatnio codziennie
Wersja do druku
Podrzucicie mi pomysły na książki przyrodnicze, jakieś pierwsze encyklopedie, itp. Najlepiej dużo tematów w jednej książce. Mamy różne Świat w obrazkach, mamy z okienkami Świat bez tajemnic, Pod ziemią, pod wodą, Mapy.
Dla jakiego wieku?
Sowo - i Tobie polecę ten wątek http://www.chusty.info/forum/showthr...ie-roczniakowi , sporo tytułów pada. I dopisuj koniecznie, jeśli trafiłaś na coś, czego tam jeszcze nie ma!
aniufrania - popatrz, czy wydawnictwo Multico czegoś nie ma, co by Wam pasowało; fajne są Moja pierwsza encyklopedia Larousse'a, niestety już kompletne resztki zostały np u Tego sprzedawcy na all http://allegro.pl/listing/user/listi...2-cul-1-3-0917
A, jeszcze książki Mrówki Zofii, cały czas się zbieram do zakupu, może nowe Animalium. Wajraki, choć może dla czterolatka jeszcze wcześnie? Jak nie zapomnę to potem zerknę na naszą półkę, bo na pewno coś tam jeszcze jest. Na pewno jest tam Tak się wszystko zaczęło (o ewolucji) i książki Nicoli Davies, m.in. Kupa czyli przyrodnicza wycieczka na stronę (osobiście zdecydowanie wolę tekst od ilustracji).
Dla oczytanego 4-latka :)
Mrówkę Zofię mamy, z Multico książki Kruszewicza o zwierzętach, ale jeszcze zerknę.
Edit: Nie muszą to byc książki typowo przyrodnicze. Bardziej takie pokazujące świat w różnych jego aspektach (rolnictwo, przemysł itp) :)
Mikołuszko jak najbardziej - za Wruu:)
Gadu - gadu Kwa kwa
a to widziałyście?
tylko w sumie nie wiem czy to takie fajne ;)
https://www.youtube.com/watch?v=dtfZ69uLXSg
jul, dzięki! Już zerkam do tego wątku. Już widzę, że sporo polecanek mamy, ale może jeszcze coś wybiorę.
Mój syn wygrał ją jakiś czas temu w konkursie dla przedszkolaków.
http://www.empik.com/encyklopedia-dl...0674,ksiazka-p
Chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie książka, męczy mnie i nie mogę sobie przypomnieć :) może Wam się coś skojarzy.
Z lat 80-tych jak przypuszczam. W Afryce. Jakieś małe zwierzę (małe słoniątko?) szuka przyjaciela, który byłby równie mały. Ale wszystko wokół jest ogromne. Widzi daleko jakieś zwierzę, malutkie. Ale gdy podchodzi bliżej, okazuje się, że zwierzę jest bardzo duże. Ten motyw powtarza się kilkakrotnie.
Tyle pamiętam. Tytułu nie mogę sobie przypomnieć za nic :)
Chani - jedyne co mi przychodzi do glowy to Tall Alborough'a - tylko, ze tam maly szympans wystepuje. i tekstu nie ma prawie wcale. i na bank nie jest z lat 80 ;) poza tym sie prawie zgadza - wszystkie zwierzatka sa wyzsze niz Bobo. ale jakos mam dziwne wrazenie, ze nie o to Ci chodzi...
Ja miałam tę książeczkę, więc stawiam, że z lat 70' - tytuł był chyba "daleko czy blisko?" ale nie jestem pewna.
Tym razem o Florkę zapytam :) Czy wszystkie części są takie zabawne jak Listy do Józefiny?
Natala, to na pewno nie ta ;)
Aniakom, też mi się taki tytuł kojarzy, ale pan google nic nie wyszukuje takiego.
a znacie książkę "jak dobrze mieć sąsiadów"? Bardzo się nam podoba, jest raczej dla dzieci młodszych, zabawna i z morałem taka o bliskości i że razem fajniej robić wiele rzeczy :D
A ja wczoraj oglądałam taką książkę u znajomych http://www.nieprzeczytane.pl/images/...8327428110.jpg i kurcze super jest, tylko dla chyba trochę starszych dzieci :(
Dziewczyny potrzebuje dobrej książki która opowiada o różnicach między dziewczynkami a chłopcami. Zameczy mnie pytaniami dlaczego ja nie nam siusiaka i gdzie jest ukryty :/ język obojętny, najlepiej i po ang i po polsku coś. Widział ktoś coś dobrego ? (Może być taka dla starszych, on jest zafascynowany ludzkim działem).
Sent from my SM-N9005 using Tapatalk