Ja nie mam. Miałam ale jakoś mi nie podeszły. Z lnem mam.
Wersja do druku
Ja nie mam. Miałam ale jakoś mi nie podeszły. Z lnem mam.
Też nie mam jak na razie.
ja mam japana z merino:) nasza ulubiona, miękka, świetnie nosząca, cud miód.
Ależ szybki odzew! Dziękuję wam kochane.
Pati tak myślałam że ty to raczej tylko lny:D.
eesti, vin-dit - teraz musze gnać chatę ogarnąć ale odezwę sie jutro. I pioruny zaczynają trzaskać to chyba kompa wyłączę
ja mam didka z wełną i go uwielbiam, chętnie dam pomacać
wełny nie mam ale ... jadę na weekend na wyspę to mogę Ci coś przywieść z chust do macania (byłby pretekst do wycieczki w Wasze strony):
- amazonas lollipop
- bebina teracota
- wiekowe indio z lnem (chyba?)
- nati kalahari
- kawał alpejskich dzwonków
- kółkową elaroo
Potrzebuję pomocy w wiązaniu dla mojej koleżanki która chce spróbować nosić, ja własnie wyjeżdzam na dwa tygodnie. NIe wiecie czy spotkania w klubie kangura jeszce się odbywają?
potrzebuję pomocy... niechustowej :ninja:
Szukam na lewobrzeżu przyzwoitego pediatry - najprzyjemniej byłoby w okolicach Niebuszewa, Książąt ewentualnie (mieszkamy na Osowie), Jasnych Błoni (Przedszkole na Ogińskiego).
Przenieśliśmy się do Sz-na w grudniu ubiegłego roku a wciąż chodzimy do Świnoujskiej przychodni (na szczepienia jedynie, bo dziecko nie chorujące) - zaczęło się przedszkole więc na 50% zaczną się jakieś choróbska (na wyspę raczej jeździć nie będę). U mnie na osiedlu tylko rodzinny (a generalnie, jak coś jest do wszystkiego to ...).
Zdecydowanie odradzam lekarzy z przychodni na ul. Chopina.
Słyszałam, że jest jakiś dobry pediatra na Kadłubka, ale nie pamiętam nazwiska...
My sami szukamy dobrego lekarza.
Na Osowie jest przyzwoity rodzinny (z tego co słyszałam to akurat pediatra) Nikola Bera.
Właśnie się do niej przepisuję z ul.Łuczniczej.
Na Łuczniczej jest Alicja Zawadzka (bardzo fajna lekarka, nie nadużywa antybiotyków itp., ale kolejki są masakryczne więc zmieniam).
Kadłubka i Chopina to ta sama firma. Na Chopina należałam, zrezygnowałam i nie żałuję. Na Kadłubka byłam raz awaryjnie (jak Julka miała 3-dniówkę) i już na wysokości rejestracji miałam dość, pani doktor niezbyt w kontakcie z dzieckiem bo o zdenerwowanych 40 stopniową gorączką nie wspomnę.
Póki co to na Kadłubka znajoma polecała mi Dariusza Sobczyka, a na Łuczniczej Alicję Zawadzką.
Podnoszę więc wątek i czekam na dalsze typy.
Nawet jeśli nie pediatra a "medycyna rodzinna" i ponoć z głową to chyba ogólnie zdrowemu dziecku wystarczy. I może być lepszym rozwiązaniem niż makabryczne kolejki.
pediatry państwowego dobrego nie mam - sama chodziłam do rodzinnej, awaryjnie prywatnie :(
Ale jest fantastyczna pediatra - alergolog pulmunolog, jakby ktoś szukał, w Poradni na Słowackiego, to filia szpitala w Zdrojach - dr. G. Krassowska. Wyciągnęła mojego małego za każdym razem z każdego stanu. W dodatku zawsze miło, rzeczowo i słucha uważnie!!!
A słyszałyście może o dr. A. Jurksztowicz-Okwiecińskiej z Kadłubka? Ostatnio trafiliśmy na nią na Nocnym Dyżurze. Podejście do dziecka ma świetne. Pamiętała nas, choć byliśmy u niej wcześniej raz ponad rok temu (też na Nocnym Dyżurze):omg:
Wydaje mi się, że zna się na rzeczy. Pierwszy raz spotkałam się z lekarką, która osłuchiwała syna przez dobre kilka minut, a nie 20s. Zapytała się, jakie leki (na kaszel) mamy w domu, żebyśmy nie musieli kupować kolejnych. Podejście wg mnie super :thumbs up: Nie znalazłam tylko żadnych opinii o niej w internecie i nie wiem, na ile zna się na tym, co robi (czy np gdyby było coś poważnego, to czy to wykryje - nasza teraźniejsza lekarz rodzinna kilka miesięcy temu wypisała mi antybiotyki na anginę, a ja 3 dni później trafiłam do szpitala z zapaleniem opon mózgowych - nie ma to jak trafna diagnoza:duh: ). Ale chyba i tak się do niej przepiszemy, choćby ze względu na jej podejście do dzieci...
Ojej Esti, to miałaś przygodę niefajną.
Z Kadłubka kojarzę tylko jedną lekarkę, ale nazwiska nie pamiętam (siwa, włosy do ramion).
Przepisałam się na Osów. Jest ok. Młody był na razie tylko raz i był zwyczajnie przeziębiony.
Melduję się w celach rozpoznawczych. Chustować zacznę jak urodzę, na razie szkoliłam się warsztatowo.
Co do macania dysponuję elastyczną od pentelki i japanem Nati z kaszmirem.
Lokalizacja - centrum :D
Witaj!
Trzymamy kciuki za bardzo udane rozpakowanie!
Właśnie wróciłyśmy do domu po rozpakowaniu :D I jesteśmy już po pierwszych chustowaniach (elastyk, kieszonka). Najpierw był tatuś (ja po cesarce nie mogłam) - oglądać zleciały się wszystkie położne i pielęgniarki. Ja dopiero w domu, w czwartej dobie. Oba razy mała nawet nie mrugnęła przy wkładaniu, u taty rozglądała się dookoła, u mnie momentalnie zasnęła.
Witamy małą Aurorę :).
Śliczna panna.
gratulacje! Ale się szybciutko odważyłaś! :)
wiewiórko mam nadzieję że niedługo zobaczę młodą na żywo:lol:
Gratuluję! Śliczna jest :-)
gratulacje!!! cieszę się z kolejnego Chuścioszka szczecińskiego!
Może jutro się uda :D Dzięki
przeczytałam też o narodzinach i pierwszych dniach... podziwiam mamy, które przechodzą szpitalne pierwsze dni swoich dzieci. tulcie się teraz na potęgę. życzę rzeki mleka, aż po samo dno :)
także przeczytałam Waszą "sagę" o narodzinach:) dzielni byliście na potęgę! gratuluję Wam siły i odwagi ( przede wszystkim obolałej mamie) do przeciwstawiania się personelowi szpitala i realizacji własnego planu, w tych pierwszych dniach po cesarce. teraz tylko radości z karmienia i przytulania się do siebie życzę:)
Dzięki :) Dziś jednak nie dotarłyśmy, ale pojawimy się niedługo.
Cześć. Jestem tu nowa. Poszukuję pilnie chustomamy ze Szczecina. Przymierzam się do chusty na szybkie motanie i krótkie dystanse dla zaczynającego chodzić drobiażdżku. Nie mam pojęcia z czym jeść chustę kółkową czy kieszonkę. No i zaklepałam sobie u jednej dziewczyny do weekendu chustę kółkową. Ale chciałabym być pewna, że tego właśnie potrzebuję. I właśnie dlatego chciałabym się szybko spotkać z kimś, kto by mi pokazał jak wiązać i co jest ważne, na co zwrócić uwagę. Kangury w Szczecinie mają oficjalne spotkanie dopiero 28 lutego :cry:
Proszę o pomoc.
Ja niestety kieszonek, ani kółek nie nosiłam, więc i nie bardzo Ci mogę doradzić.
Ale jakbyś coś o motanych chciała, to zapraszam :)
Dzięki. Miałam długą Bebelulu w zeszłym roku. W domu na dłużej się sprawdziła, ale długo mi się wiązała, no i w torbie dużo miejsca zajmowała. Teraz służy w stolicy. Ale dzięki za chęć pomocy.
sourism a myslałaś o mai tei????? to do mnie dzwoniłas wczoraj:lol: mai tei mam w domu jakby co a o kólkowej moge poopowiadać i pokazać zasadę na długiej chuście ale swoją kółkową jak mówiłam będe mieć w pon...
To chyba się umówię na ten poniedziałek z Tobą.
Boję się, że nosidło będzie drogie, chociaż ma swoje zalety, tak myślę. A jak maluch, lepiej się czuje?
Hej! Idziemy się powymieniać?
Big Swap Party vol. 7
19 czerwca przyjeżdżam do Szczecina (bo mieszkam za granicą a w czerwcu jade do rodziców). Będę tydzień i bardzo bym chciała się spotkać z kimś kompetentnym. Mniej więcej od miesiąca noszę córeczkę, codziennie, bo nie mam innego wyboru (w wózku płacze, poza tym nie dam rady go znieść), po domu też czasem, bo jest nieodkładalna.. Wiążę kieszonkę, bo tylko to umiem, ale cały czas mi sie wydaje że jakoś źle jest związana.. Oglądam filmiki, próbuję dociągać jak najlepiej a i tak wydaje mi się że coś jest krzywo :hmm: Nie chciałabym zrobić córeczce krzywdy złym noszeniem dlatego wolałabym się z kimś skonsultować.
Czy pomocne chustomamy to są doradcy po jakichs kursach? Są jakieś określone ceny? Na jakiej zasadzie się to odbywa? :)
Z doradców to w Szczecinie na razie chyba tylko ja i Agata, która chyba działa też w Klubie Kangura. Inne mamy też są pomocne.
Małpa jest certyfikowaną doradczynią. Możesz ją znaleźć tu na forum, albo wpaść na spotkanie Klubu Kangura (nieodpłatne).