Zamieszczone przez
ankamk
Sory Confi ale ja właśnie z tych, która uczy swoje dziecko, że do obcego psa nie należy podchodzić. I żeby nie było, dorastałam w domu z mega spokojnym rottweilerem, który również pozwalał dzieciom na wszystko.
Na spacer wychodziliśmy na smyczy i w kagańcu, pies na chodniku nie srał, bo tak był nauczony, a ustronne miejsce można znaleźć nawet w dużym mieście.
Inna sprawa, że w takim włąśnie ustronnym miejscu natknęłam się kiedyś na kupkającego pana. Moje zaskoczenie było tak wielkie,że zabrakło mi języka w gębie. Nie sądzę, by ów pan posprzatał po sobie, więc czego tu oczekiwać ...
Chciałam podkreślić, że pies to jednak tylko zwierzę, inteligentniejsze i bliższe ludziom niż inne gatunki ale zawsze tylko zwierzę,które działa instynktownie,a nie logicznie.