:thumbs up::lool::lool::lool::lool::lool:
Wersja do druku
zdjęcia w galerii suupeerr!!!! jakby piłkę ktos Ci włożył:lol:
matko,jaka ja byłam tłusta w ciąży:hide:
Moja cierpliwosc została dzis podwójnie wystawiona na próbe. Nie wiem, czy cos jeszcze bedzie tak jak dawniej. Dlatego zamiesciłam (sprowokowana przez Fione ) zdjecia w galerii rosnących brzuszków....Taka mnie zapamietajcie...
P. S. Dla tych o mocnych nerwach moge na zamówienie wstawic zdjęcie Pan wspomnianych w opisie fot. nr 1
Mój MĄŻ MACHO SUPERTECHNIK DZIECIORÓB powiedział , ze on mi ta chustę "wygotuje", bo w Afryce to syf, malaria i korniki. na co powiedziałam :Dobrze, wygotuj, ważne tylko, żebyś nasza małą mulateczkę pokochał jak swoje:twisted:...Śmiesznie jest!
Sylvetta - no cudny brzuszek, cudny :) To teraz będziemy czekać na fotki Blanki (dobrze pamiętam, nie?)
PS.. No i na fotki chusty też... :ninja:
piękne fotki!!!!
laska jesteś w tej ciąży:rolleyes::applause:
to o której dziś ten osiołek się dowlecze i przywiezie do Cię Marię, Józefa i długo oczekiwane chusty?
Dzień dobry! Podzwignęłam się i oczywiscie wykonałam telefon do Józka. Ale nie odebrał. Pewnie drań pracuje. :roll: Wydrę im dzis tą chustę, chocbym miała skisnać, to będą ja miec. AMEN.
nooo! gdzie te zdjecia?! :ninja: ilez mozna czekac?!:roll: :D
zaglądam od dwóch dni, czekam na zdjęcia tego afrykańskiego cuda a tu nic:twisted:, trzebaby się na jakiegoś rumaka przesiąść a osiołka w spokoju zostawić :)
pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione z Główną Bohaterką wątku na czele:hello:
Pokaż wreszcie tą chustę dziewczyno, bo ciekawość już nas zżera:fire:
Swoją drogą szczęściara z Ciebie, taka figura w ciąży - pomarzyć!:mighty:
No gdzie ta chusta? Chcę popatrzeć!
Maaaam!
Nie było łatwo, najpierw Józek wywiązał się z umowy i przylazł na koncert. Józek dał mi spóźniony prezent ślubny (nic nie pasuje bardziej do naszej sypialni) - batik.
Nastepnie okazało się ze Maryja nie zdoła przyjechac. Juz miałam sie pochlastac, ale stwierdziłam, ze po prostu ją dorwe. I zawezwałam męza i pojechalismy
Nie umiem robic ładnych zdjęc - a nawet nie mam weny, rano ciszne do szpitala - mam głowe pełną dziwnych mysli.
Zaraz zamontuje zdjęcia.
Czekamy, czekamy:lol:
Pisze po raz drugi, bo sie skasowało:duh: Historia dzisiejszego wieczoru:
zdj. 1 Sylwia spiewa na koncercie piosenkę dla córeczki Blaneczki - powiedziałam publiczności, ze mają klaskac bez wzgledu na to czy im sie podoba czy nie, poniewaz specjalnie po to by dla nich zaspiewac przełozyłam poród z wczoraj na jutro. KLASKALI.
zdj. 2 Nasz ślubny prezent - batik - przedstawia kobiete , mężczyzne i beben - czyt. ciąze. Cudownie capi woskiem - czyli ze prwdziwny...
zdj. 3, 4, 5 MOJA Kanga z Tanzanii. Miałam miec rózową ale Józek zdecydowal, ze bardziej do mnie pasuje zielona. Nie wiem jeszcze jak ja ugryzc, wiem jak ja zmiekczyc - wodą z solą. Powiem tylko - ze bardzo mi sie podoba.:lol: