a mi wczoraj wieczorem pocztowcy przysłali smskiem zaproszenie po Wooloomooloo :)
jak bobas wstanie to idziemy odebrać :)
Wersja do druku
a mi wczoraj wieczorem pocztowcy przysłali smskiem zaproszenie po Wooloomooloo :)
jak bobas wstanie to idziemy odebrać :)
a ja czekam na Marsupi od Myrry:rolleyes:
Czekam na moje osobiste rybki karaibskie:applause:
Oj bardzooo, wystaw jeszcze raz swoje w pierwotnej cenie ;) bo są tego warte, a zrobię Ci piękną reklamę:mrgreen:
a do mnie dziś przyleciał drugi japanek jedwabny, fiolecik :love:
czy ktoś czeka na listy polecone opóźnione? bo ja czekam na trzy od 26 i 29 września...:duh:
Ja ciągle czekam na paczkę z tuliluli:-( Wiem, że wysłana tak więc to nie ich wina tylko PP:mad
Faza kompletowania stosu wstępnego. Czekam na pięciu listonoszy. Albo kurierów. Albo pół na pół. Albo jednego z pięcioma paczkami...
A ja czekam na japanka brązowego :)
a ja na girasol Love - już od wiosny czekam i ma w końcu dojść w połowie października....:twisted:
A ja czekam na rybki karaibskie, może dzisiaj przyjdą? Choć marnie to widzę:-(
Eeeeej, ja dopiero zaczynam, no chyba mam prawo, tak? :rolleye:
Przybył jeden umyślny. Z dwoma paczkami. W środku trzy nabytki :bliss: Zaraz zamotana w jednym z nich na spacer pognałam. Chodzę tera z gupim uśmiechem na paszczy. Taka, rzekłabym, na lekkim haju. No i co chwila układam, składam, porównuję :bduh:
Eeee, takie tam... drobiażdżki... Pesci pazzi wspomniane powyżej, agave i puder seide :oops::love::bliss:
:lol:
no to miłego noszenia :kiss:
:ninja:normalnie :applause:
aj, szaleję jeszcze :hide: i żal mi było, żeby popłynął za ocean - już by tutaj nie wrócił ;)
jak to takie same - kolor inny! :mrgreen:
oj, też bym chciała trzy chusty w jednym dniu dostać :mrgreen: Może przy następnym chuściochu zaszaleję :twisted:
Przyszedł dzisiaj i przyniósł pięknego pomarańczowego wełnianego japana :D Cudo
Tylko co ja staremu powiem :/ bana mi założy do końca mych dni :)
Umyślny, a właściwie kurier dostarczył dziś rozalkę :love: I to było dobre. Nie przestałam jednak czekać. Hm... W zasadzie odkąd zaczęłam chustowanie wciąż czekam na listonosza. Chusty wylatują ode mnie i przylatują. Ruch jak na Heathrow :lool:
Dziś czekałam ale jutro będę dosłownie dreptać pod drzwiami...silk leci :)
a mnie dzisiaj listonoszka przyniosła mięciutkiego iryska :)
A mnie polar dla duetu. Zaraz poszłyśmy w nim do lasu. Ciemno się już robiło, chłodno a my luzik :whistle:
a ja sobie na slonie czekam
hihi
:applause:
a ja na mojego bębniarskiego dudusia:)
A ja się wczoraj doczekałam mojej pierwszej chusty. Lato z Lenny Lamb.
Pierwszy szok minął i zaczynam powoli przymierzać się jak zawiązać małą po raz pierwszy.
Tremę mam jak nie wiem co ;)
Czekam na Grecję czerwona z wełną, zobaczy czy jest warta wszystkich pochlebstw:ninja:
Ja czekam na japana kaszmira, też jestem ciekawa, czy legenda go nie przerosła :-)
Ja czekam na dwie chusty - toć to siok! :twisted: Lecą do mnie czekoladowe palniki Vatka i tęcza LL :mrgreen:
a ja na grzałki didka czekam w obu wersjach i meę i oschę i dwa girasolki:hide: coś trza sprzedać chyba:?
Czekam na zinka, antracyta konopnego, lnianego natura oraz ziegla. I nie są to ksywki listonoszy ;)