Tak, też się właśnie zastanawiałam co to za facet. Ktoś wie?
Wersja do druku
Marcin - doradca chustowy, był rano w DD, prawdopodobnie maż naszej forumki...chyba byłej (Laloby) ;)
poranny program genialny!! Prokop i Wellman - profeska :D
a to co teraz leciało to masakra jakaś - nawet Reni zwróciła uwagę tej dziwnej prowadzącej żeby się nie śmiała - mnie osobiście by to w życiu nie zachęciło do niczego...
odnośnie kursów to jak ktoś się zainteresuję to znajdzie te bezpłatne także :) sama jestem tego przykładem - szukałam i znalazłam :)
ps. A ten Marcin miał podpis "tuliluli.eu" :)
Nie oglądałam teraz tylko w DDTVN i ja zrozumiałam, że kurs to spotkanie z doradcą po kursie, z uprawnieniami. A nie, że trzeba profesjonalny kurs zrobić.
Tego z rana jeszcze nie widziałam, ale to z "między kuchnię a salonem" raczej ok. IMO Reni się po prostu idealnie do tego nadaje. Jest przekonana i jako medialna osoba nie daje się zaginać, nie zżera jej trema, mówi z fascynacją, ale nie wygląda na "opętaną" ;). Zwraca uwagę na wiele rzeczy (np. wypadki o których mówi się, że chustowe a wisiadłowo-torbowe) o których dziewczyny z forum zapraszane do różnych programów często nie powiedzą/nie uda im się wcisnąć/ zostaną zbite z tematu przez prowadzącego... itp.
Dobrze, że jest powiedziane, że najlepiej było by kurs, ale jak kogoś zachęci to podejmie decyzje o nauce z instrukcji/netu, ale będzie miał na uwadze jakie ważne jest żeby to ktoś fachowy pokazał. Będzie bardziej się obawiać i może przejrzy więcej instrukcji, zaglądnie na forum, poszuka darmowych kursów.
Bardzo mi się spodobało to nagranie. Bez zbędnych głupich uśmieszków, na temat.
Fajnie, że wśród gwiazd pojawił się ktoś taki jak Reni. Jednak miedialność to ważna sprawa.
Super wyszło nagranie z rana :heart: i brawa dla Marcina !!!
I widzę że nie tylko ja nie trawię Pani P ;)
no Reni sie starala w kapsulce niejako sprzedac szybko cala idee i fajnie, bo nie bylo w tym nic nienaturalnego. Prowadzaca - koszmar, jakas zakompleksiona baba, ktora mysli, ze trzeba z siebie zrobic blazna i wszystkich rozsmieszac, zeby zaistniec na ekranie.
co do prowadzącej - pani Dorota Deląg jest dla mnie nabzdyczonym beztalenciem aktorskim (jak i brat zresztą), nie trawię jej, tym bardziej od jej programu trzymałam się z daleka i jak widzę instynkt mnie nie zawiódł. a dzisiaj kto prowadził?
edit - właśnie obejrzałam dane na temat oglądalności, totalna padaka. ciekawa jestem kiedy zmienią prowadzące, bo pomysł z założenia ciekawy.
Dzisiaj prowadziła ta druga w okularach, nawet nie mam ochoty poznać jej nazwiska.
Cóż... "Mała czarna", którą bardzo chętnie oglądam a też "gadają" to to nie jest ;)
Porannego odcinka nie widziałam :( ale zaraz poszukam w necie Prokopa w chuście muszę zobaczyć ;)
a po południu oglądałam Miedzy kuchnią ... to masakra ta kobita skakała w tej chuście Reni jej uwagę zwróciła że żarty sobie robi.
Gdybym nie wiedziała o chustach więcej ta prowadząca by mnie do tego nie zachęciła :(.
Wiecie ja widziałam ten popołudniowy w miedzy kuchnią a salonem -jaką chustę miała Reni??Czy to był Leoś czarno-biały?
A i jeszcze jedno, czemu chusta kółkowa nie była rozłożona na ramie tylko na obojczyku była?
Dziewczyny można gdzieś obejrzeć to między kuchnio a salooonem? Nie lubie tego programu a tej baby znieść nie mogę (Delągowa to przy niej rewelka), brzydka, zestresowana, bełkocze i nie nadaje się jak nie wiem . Ani nie ma co posłuchać ani pooglądać ;-/. Ale chciałabym zobaczyć o chustach. Rano w tvn było super ;-) Reni u mnie plusuje jak nie wiem ;-)
to był Leoś cz-b... :D
i wiecie co... no mnie się to w MKS podobało :hide:
no Prowadząca się wygłupiała... ale też wspomniała ze trzy razy, że trzecie będzie nosić, bo jej się to podoba... skakała - ja też podskakuję. (co zazwyczaj kończy się chichotaniem albo piszczeniem wprost w moje ucho ;)) program widziałam drugi raz - wcześniej prowadzony przed DD, też z Reni. Ja nie mam pojęcia kim jest ta Prowadząca, ale ma chociaż jakiś charakter, kształt - nie jest megalaską, zimną sztywną i nijaką... spodobało mi się też, że Reni powiedziała, że te kursy to one zazwyczaj bezpłatne.
Powiedzieli, że są różne chusty, różne wiązania.
Mnie się trochę mniej podobało, że tak swobodnie mówione było o gotowaniu z dzieciem na brzuchu - to jest akurat średnio bezpieczne (wg mnie...), jeśli się nie ma dużej wprawy... (no i można sobie chustę poplamić :devil:)
A BRAKOWAŁO mi info gdzie się zgłaszać, jak kto zainteresowany. Wystarczyło podać namiar na KK ;)
Dla mnie prowadząca zbyt chaotyczna taka roztrzepana ale fakt kwestia gustu.
też "skaczę" bardziej się unoszę i młoda się chichcze ale nie aż tak jak ta w programie.
Co do gotowania to mnie wcale wygodnie nie jest, może kwestia wprawy ja się nie wprawiłam.
też widziałam!
o dziwo dzięki mężowi, który zawołał mnie i przerwał mycie samochodu ;)
ja nie mam tv, więc nie widziałam między kuchnia a salonem.
Ale widziałam link z ddtvn i super moim zdaniem wyszło
:) spokojnie, konkrety. Marcin dał totalnie radę, Brawo!!! W końcu jest świeżo upieczonym doradca, pięknie się spisał :D
a teraz powiem o kusrach-> ja aczynałam wiązać prawie 3,5 roku temu, uczyłam się z instrukcji rysowanej, trochę z forum itd.. teraz byłam na kursie na doradcę chustowego i teraz jest da mnie jasne, ze można też źle nosić w chuście. Wcześniej nie wpadła bym na to sama, bo który rodzic studiuje rozwój kręgosłupa czy bioderek by móc samemu rozsądzić które wiązania sa najlepsze na początek a które potem? I odwieczne pytania, którą chustę wybrać-na kursie dopiero zauważyłam, że naprawdę najlepiej uczy się na pasiaku. I nie powtarzam już hasła "nie ważne w czym się nosi, ważne żeby dobrze dociągnąć"-teraz już się z ty6m nie zgodzę. Jeśli mowa o rocznym dziecku i starszym to ok, ale jesli mowa o pierwszych miesiącach życia to na prawdę fajnie jest dowiedzieć się od doradcy co jest najlepsze-co najlepiej wspiera zdrowy rozwój naszego dziecka.
Jasne, ze kursy nie są jakies tanie, ale chodzi o nasze własne dziecko, kupujemy jakies gadżety dla malucha, to 50zł da się chyba odłożyć na taki kurs by potem przez cały okres chustowania mieć właściwa intuicję.
Ja sama przez cały okres noszenia w końcu ja sobie wypracowałam, wiele rzeczy które krążą po sieci intuicyjnie mi nie pasowało-bo miałam doświadczenie w noszeniu, obserwowałam Lwa jak się zachowuje, co Mu pasuje itd. Ale żałuję, ze nie wiedziałam tego wcześniej, jak miał te 6 dni gdy Go wpakowałam na pierwszy spacer w chuście.
takie ja mam doświadczenie.
i nie sadze aby ludzie się zaraz zniechęcali do chust bo ktoś polecił że dobrze jest wybrac się na kurs by wiedziec jak dobrze nosić- ja marzyłam o takim kursie ale u nas nigdy się nie odbył niestety...prowincja ;)
Brikola, 3,5 roku temu nie było aż tyyyylu doradców i siłą rzeczy musieliśmy sami sobie radzić.
Ale wtedy fajniejszy był klimat - dziewczyn- chustomamy obecne i oprzyszłe skrzykiwały się gdzieś u kogoś w domu lub w parku i uczyły siebie na wzajem, wymieniałay się doświadczeniami i trikami, razem spacerowały.
Teraz tego nie ma. Doradców jak grzybów po deszczu i jak się okazuje bez doradcy ani rusz...
no co Ty, u nas do teraz jest to co mówisz,a le niestety, biję się w pierś, bo cały czas tak uczyłam nowe mamy wiązać i niestety powielałam różne błędy zupełnie nieświadomie :/
ja tak trochę ot-owo , ale jak oglądacie w czwartki ddtvn to w programie "gotuj o wszystko" jest jeden tata który nosi w ergo Tuli :rolleyes:
ja powtórkę w necie oglądałam :) szkoda że to wszystko tak krótko przedstawiane... jest ale ogólnie super :)
ja tylko tak OT, co mi sie ten temat w nowych pojawia to mam odruch sięgania po pilota :)
Ja ogladam ddtv bo ogladam czyli po prostu tv włączony i fajnie, że o tym mówią ale ja się spotykam coraz częściej z opiniami, że to MODA i myślę, że można by kiedyś zrobić program o historii noszenia jak to kiedyś było zaprosić babcie, które nosiły-pokazać, że to nie MODA a WYGODA bo ja podchodzę do noszenia jako pomoc a nie poświęcam temu życie.
I gdybym nic nie wczesniej nie wiedziała i nie słyszała to pewnie też bym podeszła do tematu jako moda i gdybym ogladała dzisiejszy program pomyslalabym sobie "boże jacy ludzie nawiedzeni - trzeba kursy robić żeby własne dziecko nosić" i pewnie dałabym sobie spokój, sorry ale jakoś Reni i ten Pan bardzo mnie zniechęcili już sama nie wiem dlaczego za dużo chyba tego ględzenia, gdybym byla nie w temacie nie wiem czy bym cokolwiek zrozumiala - za szybko za dużo informacji jakoś to do mnie nie przemawia
A program między kuchnią a salonem - gdyby to ktoś piewszy raz obejrzal i pierwszzy raz zobaczyła chusty chyba nigdy by ich nie dotknął - porażka kompletna - wszystko przez prowadzącą .
Ale przeciez Oni wyraźnie zaznaczyli ze to nie jest Moda tylko sposob na bliskość z dzieckiem,wypłynęło odrazu jaki to plus dla taty:) i bardzo fajnie moim zdaniem wyszło.nie rozumiem dlaczego tu tyle głosów ze zniechęca mowa o tym ze dobrze jest wybrac sie na warsztaty.wielu ludzi taki kawał szmaty przeraża. I uważam ze Marcin bardzo dobrze zrobil mówiąc o tym ze nie zawsze internet tu pomaga bo krążą na youtube niestety różne porażkowe filmiki..nikt zreszta nie powiedział ze mozna tylko na warsztatach sie nauczyć,ale ze to jest dobry pomysł.wiem ze pisze tu z pozycji doradcy wiec mam szersze spojrzenie.wierzcie mi ze zanim nie wybrałam sie na kurs-a wybrałam sie dlatego ze dostalam propozycje wspolpracy ze Szkoła rodzenia-to wydawało mi sie ze to jest bez sensu,co ja tam sie nowego dowiem... I przeżyłam niezly szok;)
Brikola, masz rację, że dla wielu ludzi ilość materiału jest przerażająca, ale tym bardziej uważam, że mówienie o kursie, bez podania alternatywy, wiele mam zniechęci. Zanim w ogóle pomyślą, że mogłyby chustować uznają, że to nie dla nich, bo to takie trudne. Sama znam ze trzy dziewczyny, które sądziły, że niemożliwe jest nauczenie się tego samemu, nie wiedziały o forum, o klubach kangura, itd i że nie taki diabeł straszny jak go malują. A mama, która już zacznie nosić będzie szukać, dokształcać się, ćwiczyć (taką przynajmniej mam nadzieję:roll:). Chodzi o to, że wiele dziewczyn nawet nie zacznie, bo "przecież nie dadzą rady".
na prawde myślicie, ze zaraz ludzie się zraża? jak ktoś chce nosić to będzie nosił :)
mnie się podobało, widziałam dziś w necie, wg mnie fajnie że wspomnieli o tym że w ogóle istnieją takie warsztaty i jeśli ktoś sobie nie radzi może z takowych skorzystać. O chustach laikowo było już ddtvn wiele razy o warsztatach słyszałam po raz pierwszy i fajnie :) i super że kangurka pokazano :)