podjarałam się :)
wysłałam linki mężowi, bo siedzi w pracy. odpisał "a ta z pieluchami to pewnie z forum, co?"
:D
Wersja do druku
podjarałam się :)
wysłałam linki mężowi, bo siedzi w pracy. odpisał "a ta z pieluchami to pewnie z forum, co?"
:D
tak, ta z pieluchami, to ja, :D
tu się wszystkiego dowiedziałam, nauczyłam, nie wiedziałam, że to widać na twarzy. a może używam nieświadomie jakiegoś tutejszego slangu? :roll::lol:
coś wspaniałego oglądałam z zapartym tchem i ten głos Reni i iskra w oku i jak powtarzała że jest DUMNA!!! i nieszczepienie i chusta normalnie coś pięknego i w DDtvn pokazane cudnie i co czwartek oczywiście przed telewizorem koniecznie będę siedzieć
Podobało mi się, jak powiedziała, że nie jest eko fanatyczką, tylko eko ją fascynuje!
no cóż jestem pod wrażeniem osoby Reni
LoLoba jak ją wkręciłaś to szacun oby tak dalej :)
Dzięki!
Reni od razu była ekologiczna, nie chcę, zeby teraz było, że to JA i dzięki mnie i tak dalej. Nauczyłam ją wiązać elastyka, opowiedziałam o Rodzicielstwie Bliskości. Ale Reni i tak by do tego doszła, ze mną czy beze mnie.
LaLoba brawo! No i Reni brawo! Podobał mi się fragment o ubrankach "przechodnich", że fajnie jest kogoś wyposażyć w ciuszki po swoim maleństwie :) I chyba spróbuję tych orzechów, bo póki co uległam tylko mydłu marsylskiemu :oops:
reni jest bosska! Świetny program, genialny pomysł na cały cykl - chyba polubię telewizję :)
Bravo DDTVN - nareszcie jakieś fajne tematy ;) bravo Reni! Wstyd się przyznać, ale gwiazdy kojarzyły mi się z totalnym konsumpcjonizmem i gadżetami a tutaj takie zaskoczenie :)
Zmotywowała mnie do tych orzechów , chociaz na forum już mi się obiły o oczy.Teraz poczytam o nich konkretniej.
Łeeeee. Tak krótko? Więcej, więcej, więcej!
fajnie, że nie skonczy się na jednym odcinku tylko będzie więcej :)
Bardzo mi się podoba pomysł całego cyklu. Mam nadzieję, że do każdego będzie link, gdzie będzie go sobie można obejrzeć.
obejrzałam i bardzo mi się podobało, Reni tak naturalnie i ciepło o tym wszystkim opowiada. a Prokop, początkowo sceptyczny i po swojemu prześmiewczy, już po chwili słuchał zauroczony ;) oczywiście opowiedziane krótko i po łebkach, ale jak na wprowadzenie do cyklu to wyszło bardzo fajnie.
Zaraz oglądam, ale chciałam tylko, że rozmawiałam z przyjaciółką (dzieci z pieluch i chust jej wyrosły zanim udało mi się ją wciągnąć) i ona mnie o te orzechy zapytuje, bo widziała. A ja... nic nie wiem. Sama jakoś się nie wkręciłam (jeszcze). A jest z niej ekofanka i aż dziw, że nie odkryła wielo i chust. Młodsze ma 3 lata. Dopóki w tv nie zobaczyła to nie zainteresowało ją to - choć wspominałam.
Myślę, że wiele osób się tematem zainteresuje i tabuny nowych koleżanek zaraz będziemy na forum gościć (i znowu trzeba będzie większy serwer i przenosiny se se se). Teraz, jak pokazali na tvn i jeszcze Reni a na dodatek cały cykl - to modne normalnie będzie ;)
My też byliśmy zachwyceni Reni... :lol:
ale super! jak pozytywnie i ciepło mówiła o swoim rodzicielstwie, tak wiarygodnie, coś niesamowitego.
rany julek! jaka fajna babka :D
dokładnie, wszystko takie naturalne i proste zarazem, super!
Fajnie program się zapowiada :)
Czekam na kolejne odcinki ....mimo że TV w domu niemam ale na lapcioku sobie oglądne :P
i
...bardzo ładna kieszonka Reni ;)
gratuluje !
śliczna kieszonka. i ciekawa zajawka.. wreszcie coś, co nie będzie młócką i kolejnym poradnikiem jak przewijać :)
nareszcie. Z góry widać, że to będzie dobry cykl bo widać, że wybrano osobę, która nie "występuje w roli" tylko "jest". Na marginesie dodam, że to wszystko co usłyszałem kojarzy mi się z czymś oczywistym, normalnym i zwykłym - nigdy nie pomyślałem o sobie, że jestem eko-tatą (bardziej już mi pasuje określenie "świadomy").
La Loba - zamiast tańczyć z gwiazdami wracaj na forum bo ludzie tęsknią za tobą i twoim ciętym/miłym/ciekawym/radykalnym/... pisaniem.
mnie się najbardziej podobała uwaga o tym, że wszystkie grająco-ruszające się gadżety są sztuczne, zimne i bezduszne - ot całe sedno !!!
mnie chyba najbardziej urzekło ciepło bijące od Reni. Rzeczywiście, jak to ktoś już napisał, wydaje się ,że ona jest eko a nie jedynie wpasowuje się w rolę.
o jaaa a ja założyłam ten sam wątek o reni (chyba w tym samym czasie co tutaj;) ) i patrze nie ma odzewu troszkę się zasmuciłam że nikogo to nie interesuje, zwłaszcza, że Reni faktycznie jak "nasza", ale teraz czytam i ufff jednak wiecie o tym;)
a swoją drogą, też od razu do S. dzwoniłam i mu opowiadałam, jak to pokazują w tvn wszystko to co my staramy się wprowadzać do naszego domu:D miło...że więcej ludzi będzie miło szanse to poznać, a ciepło reni aż biło przez telewizor
My tez wlasnie obejrzelismy w internecie. Naprawdę fajnie, ze bedzie taki cykl. Z Reni bije cieplo i szczerosc. Przedstawia to w bardzo naturalny sposob.
Dla obejrzenia tego cyklu zapragnęłam telewizora :).
"La Loba - zamiast tańczyć z gwiazdami wracaj na forum bo ludzie tęsknią za tobą i twoim ciętym/miłym/ciekawym/radykalnym/... pisaniem."
Teraz piszę na www.rodzicielstwobliskosci.pl .
bardzo fajny program :) mnie raczej pieluchami nie zarazi bo za leniwa jestem, ale super, że o orzechach mówi, bo póki co to orzechy bardziej dziwią nasze rodziny niż chusta :D i większych dziwolągów z nas robią :D a tak, może ktoś zobaczy i już nie będzie myślał, że tylko my daliśmy się na to "nabrać" :)
Oglądałam dzis DD TVN, i odniosłam wrażenie, że Prokop po wizycie Reni zmienił front! A mianowicie Urbański pokazywał dziś te wszystkie kołyski, bujaki, leżaczki, które same bujają i grają, a Prokop stwierdził, że jemu się to nie podoba, że dziecko trzeba przytulać, że rodzica nic nie zastąpi. Od razu mi sie micha zaśmiała:D
Czy któraś z Was też to zauważyła?
Ja tam nie demonizuję huśtawek, bujaczków, leżaczków, byleby tylko dziecka nie trzymać w tym godzinami. Jasne, przytulanie i noszenie przede wszystkim, ale egoistycznie dawałam sobie prawo do samotnego (nooo, samotnego w kabinie:-), bo łazienka dzielona z potworem) 5-minutowego prysznica:-)
Zauważyłam:D Od razu pomyślałam, że chyba z Reni dłużej rozmawiał;)
Ja też byłam w przyjemnym szoku :)
I teksty że nic nie zastąpi kołysania taty...i o Reni wspomniał, i o chustach...
Nawet Urbański mówił że on też o chustach i nosidłach coś przygotował...no zobaczymy co...
Ciekawe co się takiego zadziało w TVN-ie że się "nawrócili"? :)
Edit: A ja bujak mam i czasem używałam jak Adaś był mały. Teraz sam już wchodzi, schodzi z niego i lubi się bujać :)
jeśli ktoś nie widział (jak ja) http://dziendobrytvn.plejada.pl/26,3....html#autoplay
Prokop rzeczywiście minę miał nieciekawą jak na to wszystko patrzył...
Analogowe wychowanie dzieci. Dobre hasło :D
a mnie to jakos wcale nie ruszyło. Chyba jestem nieliczna.. Ale nie rusza mnie ekologiczne jedzenie, pieluchy wielo, za to rusza przytulanie noszenie kołysanie :) Jak sobie pomysle ze nie mam czaus ugotowac nawet prostego obiazdu na zasadzie makaronu z czymś tam, to obiadki typu kasza z warzywami etc. to dla mnie kosmos. Mam dwie godz. dziennie dla dziecka, gotować dla nas eko nie będę kosztem niej.. Na eko trzeba mieć troche czasu
no i tu masz sporo racji...
ale 'kazdy mredal ma dwie strony' - wiec nie z wszystkim tak jest...
ja myslalam ze pranie raz na 2/3 dni to kosmos...tak odnosnie do pieluch-ale mnajac dziecko/dzieci to jest swietny patent na oproznianie regularnie kosza na pranie, przez co mniejszy bajzel jesdt!
co do gotowania...no z tym roznie u nas jest ale-akurat kasza to najszybsze co wymyslono...ja zagotowuje rano kasze-w tym czasie biore prysznic, potem garnek zakrywam, owijham recznikiem i...pod koldre :) i kolo poludnia mam ciepla wyrosnieta kasze0-wystarczy tylko warzywa na parze czy jakos udyuszone-wersja fast, to mrozonki (ja robie sama...ale mozna kupic...tylko te bez tluszczu-czyli same warzywa a nie warzywa na opatelnie...)
sprzatanie ekologiczne no to podobnie jak kazde inne :):):)
segregacja smieci-to mysle zaden problem...i wiecej czasyu, zachodu nie wymaga...ino dodatkowego kubelka ;)
jedyne co dla mnbie trwa dlugo to...wymianki :):):)
chyba ze nie poluje sie na cos gdzies, tylko po prostu z rodzina i znajomymi zyje sie pozyczajac, oddajac...
mysle ze to kwestia primo: organizacji, a secundo: nastawienia - i to drugie chyba ma wiekszy wplyw...
no to u mnie jest tak: bez dodatkowego prania niania wstawia pranie prawie każdego dnia. Jak przegapimy to sie piętrzy.
Gotowanie kaszy - fakt, proste, ale ja w ogóle nie gotuję bo nie mam kiedy.Rano jestem sama, musze siebie wyszykowac do pracy i małą (nie do pracy :) - uważac na nią a jednoczesnie spedzic z nią chociaż 10 min bez biegania ubierania itd.
Wieczorem jak mała juz śpi, szykuje rzeczy na jutro, sprzątam, prasuję i nie siadając na czterech literach ide spać ok. 11 zeby wstać tuż po 5. Do pracy pędem czas wyliczony, nie ma mowy na zakupy po drodze, z powrotem to samo. Wracam o 18, godzina dla małej i kąpanie i zasypianie. Zakupy jakiekolwiek czy załatwienie czegokolwiek tylko w weekend, albo urlop, bo szkoda mi tej JEDNEJ godziny po południu jaką mam dla mojej córki.
Ja więc bede eko tylko w zakresie chusty, rezygnuje z innych aspektów na rzecz marnej godziny dla mojej córeczki.