Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Martu, fajnie że jesteś znów :kiss: Dawno Cię nie czytałam!
Nie poddawaj się tak łatwo - może chwilowo mniej nosisz, ale na 100% będą sytuacje, że motnięcie się przyda. I potrenuj z plecaczkiem koniecznie zanim zdecydujesz o wyprzedaży Z tym zawsze zdarzysz.
Uściski :-)
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
marta!!! stanowczo przywoluje cie do porzadku!!!
ja tez juz prawie nie nosze, ale z forum uciekac nie zamierzam i wyprzedawac chust tez nie, bo zawsze sie przydadza na jakims spotkaniu chustowym. poza tym - dla mnie rowniez plecaczki to nadal czarna magia! ale... ostatnio nawet mi sie udalo wsadzic maksa w MT na plecy - okazalo sie, ze ja ciagle za NISKO wiaze, a maks nic nie widzi. wiec ten dolny pas MT prawie pod cyckami wiaze i jest dobrze.
nie nosze, bo wrocilam do pracy i teraz w ogole malo spacerow z maksiulem, a jak juz to w wozku, ale chusty kocham i nadal wertuje ebay, chociaz juz nic nie kupie.
a poza tym - wegielku i alinko ja tez mam synka z wrzesnia - z 10.09.2007 :D :D :D
fajnie nie?
wiec marta, za duzo tu bratnich dusz, zeby sie wyprowadzac.
a BTW na pawie znajdziesz mnostwo chetnych :D
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Martu! Na plecy naprawdę łatwiej zapakować Małego w MT albo w nosidło. Szybko dojdziesz do wprawy! Tam tylko paski pociągnąć trzeba (sama tak przysposobiona biegam ze starszą do szkoły, bo czasem uda mi się zawiązać plecaczek, ale nie na szybko przed wyjściem). I wtedy 3 km Ci nie straszne!
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
ni e beczeć ja z was najgrubsza i w ergonomicznym noszę
ja nosz rozm. 50 więc weźcie się w garść co dopiero ja mam powiedzieć
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Martu, no coś TY... Ja mam klocuszka z marca 2007 i waży 13,5kg według ostatnich pomiarów.
Na plecach jej nie odczuwam, a każdą kropelką potu się cieszę, bo mi może nieco z tuszy spadnie ;)
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Martu -ja mam 13 kg z czerwca 2007.Noszę z przodu,a i z tyłu się nauczyłam z netu.
Jesli ja dałam radę,to i Ty też!!!
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Cytat:
Zamieszczone przez Bogusia
ni e beczeć ja z was najgrubsza i w ergonomicznym noszę
ja nosz rozm. 50 więc weźcie się w garść co dopiero ja mam powiedzieć
Bogusia ja też 48/50 :(
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Martu ie poddawaj sie tak latwo, poradzisz sobie pamietaj, że "chcieć to móc" :D
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
martu, ja na to z innej strony patrzę. Po ciąży zostało mi 6 kilo nadwagi MUSZĘ je zgubić, bo mi z tym źle. Dlatego też noszę małą jak najwięcej, żeby zgubić te sześć kilo. A że się spocę? Trudno. Umyć się zawsze mogę :D Jak masz taki arsenał akcesoriów do noszenia, to na pewno zmienisz zdanie :D Trzymam kciuki :D
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
no i chyba nie masz wyjscia :mrgreen:
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
Ja też z tych większych i też nie potrafię wiązać plecaczków.Sara nawet w MT na plecach nie może być bo...wychodzi :shock: Ale na forum jestem,czyta,chust nie sprzedaję,choć chętnie zamieniłabym mojego Dublina (maxi :oops: -ale dla męża miała być)na jakieś inne cudo (bo jednak chusty mi bliższe niż nosidła).Fajne babki tu są,inne wątki też ciekawe (prawie jak chusty) :D to uciekaj.Jesteś tu potrzebna :kiss:
Re: u nas chyba koniec z noszeniem:(
martu, mieszkamy po sasiedzku. kiedys juz ci proponowalam spotkanko, ale jakos chyba malo wyraznie.
wiec proponuje - ja tez coraz mniej nosze ze wzgledu na kregolup. odmowil mi posluszenstwa na calego, rehabilituje sie i czkeam an wyniki roznych badan. ale nosze, moze nierozsadnie, ale czasem wrzucam mloda na plecy.
spotkajmy sie, razem sobie ponarzekamy, pogadamy :mrgreen: