Kojarzę, że nie powinno się jeździć komunikacją z dzieckiem na plecach, ale sama czytałam to chyba jako wypowiedź Truskafki w jakimś wątku. I faktycznie jeżdżę tylko z dzieckiem z przodu
Wersja do druku
Namiętnie jeżdżę autobusami:) Z dwójką dzieci:) Jest mi wygodniej (bo całą zimę ubieraliśmy się z Wojtkiem wspólnie) niż autem - stoi pod domem.
Siadam, Wojtek w chuście, biorę Weronikę na kolana i zajmuję mniej miejsca niż jak przemieszczałam się z Weronika w wózku:hide:
O wygodzie wsiadania i wysiadania nie wspominając.
Serio, z dwójką w autobusie jest mi wygodniej, niż było z jednym :rolleye:
Jeśli chodzi o podróż autobusem z dzieciem w chuście lub w nosidle, to u mnie średnio z tym było. Często z Nadią podróżowałam w mt i nikt mi miejsca nie ustępował. Osobiście na podróż autobusem wybieram wózek, ze względów bezpieczeństwa.
Tak naprawdę najczęściej reagują kobiety i to starsze. A chuścioszek wzbudza spore zainteresowanie.:D
A dzięukję :) Tak udała się :) Mnie również pewna starsza pani nie omieszkała pomóc przy wysiadaniu - przy zdejmowaniu Stasia z siedzenia ;) Wrażenia pozytywne więc bedziemy kontynuować ;)
U nas na szczęście bilety jeszcze nie podrożały, ale coś słyszałam, że w wakacje ma się to zmienić.