-
Fajnie zrobiłyście! Teściowa ok :D to dopiero dar od losu...
My też dziś byliśmy pobrać krew, ale dla odmiany trafiliśmy na taka miłą panią :D .
ale wiem co znaczy zołza-u mnie w przychodni jest taka pani. Pediatra z którymś tam stopniem specjalizacji, za to taka rutyniara, że masakra!!! Byliśmy tylko raz jak naszej nie było i więcej nie pójdziemy!
Czasem jak się taka trafi to aż myślę o jakimś czynie karalnym...
http://www.ticker.7910.org/as1cCqT0g...G1hIGp1vyA.gif
-
Re: Ucieczka...
Szkoda, że musiałyscie uciekać przed zołzą, ale widać całą akcja dobrze się skonczyła :)
Sama kiedyś myslałam, że jestem skazana na robienie badan w naszej przychodni rejonowej. Kiedyś przypadkiem weszłam do prywatnego laboratorium, tylko dowiedzieć się o nazwę badania i zaskoczyczyły mnie ceny podstawowych badań. Mile zaskoczyły. Do tego Panie są przemiłe ,a większość wyników jest gotowych tego samego dnia.
Wspaniałą masz teściową :)
-
tylko pozazdroscic takiej tesciowej :)
-
Brawo dla mamy , a zołza to prawdziwa babura
-
Re: Ucieczka...
w mojej przychodni czasem trzeba sie wyklocac zeby pielegniarki rece umyly i rekawiczki nowe zalozyly. :evil:
raz przezylismy mega awanture z pielegnairkamik ktore chcialy kluc nasza malenka wtedy Maje bez rekawiczek nowych na rekach.
-
Re: Ucieczka...
A ja zazdroszczę możliwości wyboru. U mnie niestety jest jedna przychodnia, jeden pediatra... I nawet nie ma gdzie uciec gdyby zaszła taka potrzeba.