Ja też chętnie pokazuję pieluszki, ale ..naprawdę łątwo wyczuć czy ktoś jest chętny do -nawet- dyskusji na ten temat, czy z takich czy innych powodów..skończy się na atakowaniu ewentualnie wyśmiewaniu:)
Wersja do druku
Ja też chętnie pokazuję pieluszki, ale ..naprawdę łątwo wyczuć czy ktoś jest chętny do -nawet- dyskusji na ten temat, czy z takich czy innych powodów..skończy się na atakowaniu ewentualnie wyśmiewaniu:)
a wiecie, sobie uswiadomilam, ze mnie nikt nie wysmiewa pewnie dlatego, ze zdaje sobie sprawe jaki to bylyby koszty uzywania pampkow przy dwojce....no i dlatego jestem bohaterka:hide:
Ja spotykalam sie raczej ze zdziwieniem, ze mi sie chce to prac itp. ALe dzieki wielorazowkom Cora sama kupki wola (do siusiu jakos sie nie przylozylismy) i kolezanki, co to maja dzieci powyzej 2 lat dziwia sie, ze ona juz wola, a oni dopiero ze swymi dziecmi zaczynaja.
Niestety teraz jestesmy na jednorazowkach, bom w ciazy i wrazliwa jak na razie na zapachy, ale czekam momentu, kiedy bedzie oki i wrocimy do wielorazowek :).
to tylko napisze, ze sie takie rzeczy dzieja- nie w Pl co prawda, ale daje nadzieje :)
w Finlandii kazdy rodzic dostaje od tutejszego ZUSu takie super wypasione pudlo z wyprawka dla dziecka- glownie ciuszki, posciel, akcesoria kapielowe itd, ale sa tez dwa otulacze Imse Vimse, cztery flanelkowe formowanki (rozmiar NB, tez IV) i do tego kilka zwyklych tetrowych. do tego jest bardzo fajna ulotka, ktora tlumaczy co i jak, lacznie z instrukcjami skladania tetry w samolot! w szpitalu w ktorym rodzilam mozna bylo wybrac pomiedzy pieluchowaniem w pampki a tetra z otulaczem (nie pamietam jaki to byl) i polozne tez uczyly ta tetre skladac. wiec mloda jest na wielo od pierwszego dnia :thumbs up:
wsrod naszych znajomych kojarze tylko jedna rodzine ktora pampkowala na pelen etat, pozostali jednak wielo.
dojdzie do polski dobre, na pewno!
A ja wczoraj rozmawiałam ze znajomą starszą panią, która była strasznie zachwycona wielo i powiedziała mniej więcej tak: my wszyscy na tetrze i flaneli wychowani i tyłki mamy zdrowe, mamom naszym ręce od prania nie odpadły...strasznie mi się to podobało...Ja jak zaczynałam z wielo to miałam opory a teraz to nie wyobrażam sobie inaczej...
no właśnie, co strasznego jest w praniu w pralce?
no a jak się ktoś brzydzi kupy własnego dziecka, to też jakoś głupio
wielo są ok
coraz więcej osób pyta mnie z zainteresowaniem o nie ;)
ale tematem było EC
otóż: ja się nie wyśmiewam, ideologicznie jest pociągające hmm hmm, ale ja chyba jeszcze nie dorosłam
w każdym razie to chyba na razie nie dla mnie
(mimo że zaobserwowałam wiele ciekawych zachowań mego malucha i nie protestuję, kiedy załatwia się poza pieluszką ;))
O! Witam Foxy Lady :) To dzięki niej dowiedziałam się o wielo i o tym forum. No i cóż - strasznie się wciągnęłam, a teraz sama próbuję wciągać kogo się da :mrgreen:
no wlasnie dlatego ja poszlam na latwizne i zaczelam wysadzanie dopiero jak mala usiadla. Po poczatkowych sukcesach, kryzysie i naglym powrocie do formy - napawa mnie duma jej widok siedzacej na nocniczku :D:D:D:D:D
i tak podsumowujac - chociaz to tez raczej budzi podziw, ze mala taka mala a juz nocnikowa - to dla tych paru chwil mojej dumy i radosci z tak prostej czynnosci mojego dziecka wszelkie uwagi i krytyke swobodnie puszczam sobie mimo uszu :mrgreen:
Ja najczęściej spotykam się z niezrozumieniem osób, które mylą EC z treningiem nocnikowym i nie chcą zrozumieć różnicy. miewalam na warsztatch osoby, które przychodziły bardzo na "nie", a wychodziły na "tak", ponieważ w ciągu dwóch godzin zapoznały się z tematem szczegółowo.
Różniaste uwagi puszczam mimo uszu lub kwituję stwierdzeniem, że to jest wybór każdego rodzica.
Bardzo podoba mi się podejście z Finlandii. Dopoki jednak nie zaangażuje się w taki porgram pomocowy Państwo to będzie trudno....Np. zamiast becikowego pakeit wielorazówek :mrgreen: Żadna firma nie jest w stanie przebić się aż na taką skalę bez wsparcia. Nawet ulotek i książeczek w szpitalu nie wolno zostawić bez pozowlenia określonych osób....
Myślę, że na razie to co my wszystkie robimy jest ebzcenne: po prostu dzielimy się z innymi naszymi doświadczeniami. Nie zapominajmy, że wielo w Polsce są obecne od niespełna dwóch lat...dajmy sobie troszkę czasu.
Warszawie koło Ikei na Targówku jest Swiat Dziecka i tam jest stoisko eko, gdzie są te wszystkie dobrodziejstwa. Ale narazie to jedyny sklep stacjonarny o jakim wiem.
Ja się spotykam z dużym zdziwieniem i opinią, że mam genialne dziecko:ninja: