no, ale skoro szalały, to zamiast się zgrzać, spocić i przeziębić, to się dobrze bawiły hartując? :ninja:
daj Pani czochu profilaktycznie i do przodu z optymizmem!
Wersja do druku
no, ale skoro szalały, to zamiast się zgrzać, spocić i przeziębić, to się dobrze bawiły hartując? :ninja:
daj Pani czochu profilaktycznie i do przodu z optymizmem!
mi. och i ach :applause: gratulacje Kochana i trzymam kciuki za szczęśliwe miesiące i za dalszy ciąg też :kiss:
No proszę, proszę, się Pani postarała :mrgreen:
mi., gratulacje i spokojnych 6 miesięcy :thumbs up:
dziękuję :kiss::kiss:
nie bardzo miałam wyjście - w końcu mi Iza termin "wydała" konkretny, czyż nie? ;)
noooo.. dobra ;-) rozpatrzone pozytywnie. I jak? działa?
GRATULACJE WIELGACHNE! Widzę, że wszystko zgodnie z planem i zaleceniem Siostry Izy ;)
dziękuję :)
no, jest mała obsuwka, ale (ufff...) zmieściłam się w wyznaczonym (trzymiesięcznym - ufff....) terminie :lol:
ojtamojtam, nie czepiajmy sie szczegółów
trzymam kciuki za spokój do rozwiązania sprawy ;)
mi., cóż za miła niespodzianka :) Gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!
dzięki, Suri!
btw - faaaaajny blog. urocze zdjęcia!
Dziewczyny,
widziałyście plan Tygodnia Bliskości?
idziecie na coś?
jak Wam się widzą te tegoroczne warsztaty?
opóźńienie niekoniecznie. W niedzielę wieczorem przemarzła, w poniedziałek wieczorem gorączka. Gardło pobolewało już w szkole..
Ja wiem, ze zwierzałam się kilka postów temu, co przy tempie życia naszego wątku sugerowaoby raczej przemarznięcie na wiosnę, ale Twój drugi suwaczek spowodował chwilowe ożywienie tu ;-)
choco - przesyłkęęę?? jakąąą??? a wiesz ze ja już mam w sklepie tenerki ;-) pewno już Wam niepotrzebne, nie?
w piątek mnie nie będzie, bo mam szkoelenie, ale.. mój monsz będzie !!!
pffffff!
ja mam świadomość tempa przepływu czasu :p i o TAKIE właśnie opóźnienie mi chodzi. pytam, bo u mnie to jest reakcja błyskawiczna - dziś wieczorem przemarzłam, to (najpóźniej) jutro rano dostanę gorączki (jeśli mam jej dostać). No i zaciekawiło mnie, że takie opóźnienie może być.. bo to mi poszerza obszar poszukiwań w razie jakiegoś temperaturowego niedomagania syna mego (póki co jedynego ;))
mi., dzięki :)
IzaBK, niestety pogoda teraz zdradliwa... Mam nadzieję, że Eli szybko minie i nie pozaraża Was wszystkich...
btw ostatnio przejeżdżałam przez osiedle i jeden samochód mi się rzucił w oczy- od razu domyśłiłam się, że to Wasz ;) Niezła jesteś :vagen:
suri - hahaha, reklama dźwignią handlu :lol:
choco - ale co to za przesyłka????????
Ela po dwóch dniach chorowania już zdrowiutka :thumbs up: jutro śmiga do szkoły.
ja chora :( zaraziłam się od Julki, którą zaraził mój mąż... a propo opóźnień - tak właśnie tu się stało, był chory 2 tyg temu, potem tydzień zdrowy, i po tym zdrowym tygodniu złapało Julkę, a wczoraj mnie :/ bez sensu
dodatkowo jesteśmy po wizycie u ortopedy z Julką - wszystko ok, ale... czemu zawsze musi być jakieś ale????
bardzo boli ją nóżka, nie może stać, bardzo płacze, nie ma mowy o wejściu po schodach - nie jest w stanie się podźwignąć na nodze, od razu upada
a jak już chodzi (jeśli chodzi) - to kuleje...
no masakra...
czemu to nie wyszło przed wizytą u lekarza????
dzisiaj chyba nas czekają odwiedziny na Niekłańskiej... :/