Mama z maluchem w chuście w brązach i pomarańczach (nati savanna?), wychodziła z lotniska. Ja byłam z Adasiem w Ince :)
Wersja do druku
Mama z maluchem w chuście w brązach i pomarańczach (nati savanna?), wychodziła z lotniska. Ja byłam z Adasiem w Ince :)
Rok temu byłam na Radomskim Air Show z Misiem w manduce i nie widziałam ( przez dwa dni ani jednej chusty czy nosidła :( )
ale to nie bylam ja - w Bielsko Białej :)