-
kółkowa - kilka pytań
włożyłam dziś swoją małą pierwszy raz do kółkowej.
nie jest najgorzej - ale kilka pytań mnie nurtuje :oops:
pomożecie?
po pierwsze - ramię. czy nakładam chustę tylko na tej poziomej części ramienia czy też schodzi ona trochę w dół (jak w kangurku)? w pierwszym przypadku - wrzyna mi się w szyję, w drugim, jakikolwiek ruch ręką do góry powoduje, ze chusta się ześlizguje i mam pierwszy przypadek plus luzy na dziecku. jak Wy sobie z tym radzicie?
po drugie - dociąganie. gdzieś tu na forum przeczytałam, żeby dociągając nie ciągnąć chusty w dół tylko w poprzek. czy od siebie czy do siebie?
i dociąganie raz jeszcze - jak dociągam to kółka schodzą mi trochę w dół i ich ponowne podniesienie wiąże się z przesunięciem całej chusty a to wydaje mi się niewykonalne z dzieckiem w niej umiejscowionym! jak to robicie? zwłaszcza jak dziecko jest już dobrze dociągnięte?
z góry dzięki za pomoc!
-
Znalazłam dla ciebie fajny wątek o dociąganiu kółkowej :D
http://www.chusty.info/forum/viewtopic. ... sc&start=0
Ja ekspertką nie jestem i też ciągle walczę ze swoją o dobre ułożenie, ale podpowiedzi z tego wątku dużo mi dały. Jeśli nie znajdziesz tam wszystkich odpowiedzi to napisz, a najlepiej wklej jakieś zdjęcia.
Powodzenia :D
-
1. U mnie ramię jest w większości poziomo i troszeczkę schodzi. jak na zdjęciu:
http://lh5.ggpht.com/an.weatherwax/S...%99cie0063.jpg
2. Ja przed dociągnięciem kładę kółka na ramieniu, potem wsadzam młodą i dociągam a kółka mi zjeżdżają na miejsce :)
-
landa dzięki za ten watek - wydawało mi się, że się zapoznałam ze wszystkimi na temat kółkowej, ten musiał mi umknąć.
agnen - sliczna chusta :) ja też staram się robić tak jak pokazałaś na zdjęciu, ale jak tylko podnoszę rękę do góry to chusta mi zjeżdża w kierunku szyi :( i już przestaje to sie robić wygodne.
nic, będę ćwiczyć dalej.
-
Myślę, że sporo też zależy od chusty. Mnie bardzo długo zajęło opanowanie mojej Ellaroo, a w sumie z dociągnięciem górnej krawędzi wciąż mam problem. :? Poza tym, materiał mi się kręci na kółkach i trochę pomaga, gdy dociągam wewnętrzną krawędź w strone dziecka, a zewnętrzną na zewnątrz lub w dół. Może przydadzą Ci się moje spotrzeżenia, Mał-gosia.