taki tam 'nibylist' do was, z łezką w oku ;)
Pierwszy raz widziałam chustę za nim jeszcze zaszłam w ciążę. To była chusta kółkowa mojej znajomej. Nosiła w niej swojego 3 miesięcznego synka, który sobie wtedy słodko spał. To był marzec 2007 roku, więc świadomość o chustach była znikoma.
Jak poszłam z nią do parku, to wszyscy się na nas gapili, a zwłaszcza na chustę. Raczej w taki negatywny sposób. Przerażeni, jak wtedy co wypuszczono pierwszy pociąg i ludzie obrzucali go kamieniami, bo się go bali ;) Mnie się jednak to jej chustonoszenie podobało.
Pomyślałam wtedy, że chyba to jest jakaś stara chusta jej prababki :lol: :oops: i że szkoda, że w mojej rodzinie się takich rzeczy nie przekazuje z pokolenia na pokolenie :D :D Chusta była taka ciemna i sztruksowa. Sztruksowa, dziwne nie? :)