Lubię sobie tak pochodzić po Rynku...
Lubię sobie tak pochodzić po krakowskim Rynku i uśmiechać się do tych, którzy na nasz widok się uśmiechają :D No oczywiście uśmiecham się również do tych, którzy mają dziwne miny :wink: - ale tych jest duuużo mniej. Rozglądam się tylko czy znajdę drugą mamę chustonoszkę a tu nic :( Krakowianki - gdzie Wy jesteście? A może by tak kiedyś umówić się i z każdej uliczki o tej samej porze wyjść i zadziwiać przechodniów?? Co Wy na to?
A to my na dzisiejszym spacerze - starsza córka na angielski - więc my - na Rynek - a co.
http://www.turpol.net/melkaj/rynek2.JPG
http://www.turpol.net/melkaj/rynek.JPG
Re: Lubię sobie tak pochodzić po Rynku...
Cytat:
Zamieszczone przez melkaj
Rozglądam się tylko czy znajdę drugą mamę chustonoszkę a tu nic :( Krakowianki - gdzie Wy jesteście? A może by tak kiedyś umówić się i z każdej uliczki o tej samej porze wyjść i zadziwiać przechodniów?? Co Wy na to?
Ha! my z Piotruchem bywamy w czwartki przed południem bo idziemy wtedy Pod Barany do kina :lol:
Już ze 2 razy umówiłyśmy się z zachustowaną koleżanką i po kinie robiłyśmy dodatkowy wypadzik do kawiarni ;-)
A zaskoczenie osób postronnych na widok DWóCH zachustowanych sztuk - BEZCENNE...