PDA

Zobacz pełną wersję : Konsekwencja w wysadzaniu i "pielęgnacja" nocnika



Aliszia
05-03-2013, 01:59
Powoli, jakoś tak naturalnie (stwierdziłam, że do niczego się nie będę przymuszać, jeśli nie chcę sobie tym zawracać głowy) zaczęłam wysadzać moją córkę. Pola ma obecnie 8,5 miesiąca i chyba od jakichś 2 miesięcy próbuję przejąć cięższe sprawy ;)

Sukcesy są, widzę, że mała czeka na mnie, że nie męczy się tak itd. same wiecie, jak to wygląda. No, ale do rzeczy: zrodziły się we mnie dwa pytania:

1. Jak to jest z konsekwentnością? Jeśli widzę, że Pola ma stałe pory załatwiania swoich potrzeb, a ja w jakiś dzień, akurat o TEJ godzinie chcę wyjść z domu i wiem, że nie będzie jak jej wysadzić, to mam wrażenie, że poniekąd nie szanuję tego jej prawa, że ona mi się odwdzięcza współpracą, a ja sobie co któryś dzień olewam jej sygnały i "każę" zapełniać pieluszkę.
Mam czasem wyrzuty sumienia; ) No, ale przecież nie będę ustalać naszych dziennych planów pod jej kupę! Jak sobie z tym radzicie?


2. Higiena nocnika. Jak i czym go czyścicie po każdym użyciu? Jak skutecznie wylać zawartość do toalety, żeby się wszystko nie rozchlapywało na boki? :hide: To jest wyzwanie godne mistrza!

wruuuu
05-03-2013, 09:52
U nas pory są różne a więc nie mam tego problemu na szczęście, często jest tak, że jak Filip dłużej siedzi czekając na siku to i kupę zrobi :D jak wybieramy się do znajomych to z nocnikiem a u dziadków nocnik już jest i czeka :)

Jeśli chodzi o wylewanie siuśków to chyba zależy od modelu nocnika bo u nas wszystko ładnie wypływa tam gdzie trzeba, po siku przepłukuje ciepłą wodą a po kupie myję mleczkiem zazwyczaj :P (wcześniej przepłukuję wodą oczywiście ;p :)

Aliszia
05-03-2013, 10:16
No własnie ja mam jakiś taki model nocnika, że nie ma tego jak wygodnie wylać. Jedyny, jaki był odpowiednio mały dla Małej Du.pki

Tzn. nie, że rozlewam, ale muszę się nieźle nagimnastykować, żeby temu zapobiec.

wruuuu
05-03-2013, 10:53
My mamy tego typu https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ_ys-KIPBLB_GTs3Mmi2DmFbyeRc6Us-73so_3cCIH-XwAjSxv3A

i tego https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR6LQBg45IBn-theR28Ip2U80fyIW-N7vCjlndrHiJuDH3U_pG5Kg

tytanowa@
05-03-2013, 12:33
Mamy nocnik taki jak ten 2 wruuuu specjalnie się nie wylewa. Siuśki wylewam do wanny i płuczę nocnik pod kranem (przy okazji przepłucze się wanna :)).

Ad1. Konsekwencja? E tam. Z resztą: prawie wszędzie da się dzieciaka wysadzić. Jak idziesz na zakupy do centrum handlowego i wiesz, że będzie 'kaka' :P to wysadzasz w odpowiednim do tego momencie w toalecie czy innym miejscu dla matki i dziecka i już :) Jak się nie da no to trudno! Ja wysadzam po prostu przed wyjściem, jak nie chce to nie, jak zrobi to super będzie sucha pielucha, traktuje to jako bonus. Porozumienie porozumieniem, ale żyć trzeba :)

Aliszia
05-03-2013, 22:51
O, to mój nocnik niemal identyczny! :)

No i dziękuję Tytanowa ;)

marytom
13-03-2013, 01:45
znam ten ból wyrzutów sumienia. Wysadzam moją od początku, ma 8 mies. skończone i świetnie sygnalizuje kiedy siku i kupa. No i problem, bo jak siedzi np. w foteliku samochodowym i mówi że chce to powinniśmy zatrzymać auto i wysadzić, tak? A tu warunki niesprzyjające i mówię jej, że do pieluchy, ta w ryk, ja ją lulam i uspokajam i mówię że do pampersa, ona zawiedziona, uspokaja się, ja myślę że zrobiła, a w domu okazuje się że cały czas trzymała i pielucha sucha. Nie dość, że wyrzuty sumienia to jeszcze zastanawiam się czy jej nie zaszkodzi takie wstrzymywanie :/