Zobacz pełną wersję : Przeprosiłam się z jednorazówkami - już nie :)))
Coś mi się ostatnio od tej ciąży węch polepszył i nie byłam w stanie znieść zapachu (nie oszukujmy się-smrodu :? ) pieluch zdejmowanych z dziecka i leżących w łazience i płukanych...
ech, ciężko było po prostu :cry:
Chcąc-nie chcąc zakupiłam paczkę pieluch i zakładam :hide:
Sprawdzę za jakiś czas, czy mi się odmieniło zapachowo i znów spróbuję i zobaczymy :roll:
buu szkoda. ale jak to mówią - nic na siłę :)
pogłaskaj nosek :) (nie wiem czemu mnie nie przeszkadza smrodek, maż się krzywi nieźle czasem ;) )
Hanka od malego tylko w jednorazowkach, wiec skali zapachu/smrodku nie znam, ale... wiem co to znaczy jak w ciazy wszystko smierdzi i baaardzo wspolczuje :kiss:
Hanti gdzieś pisała,że miała to samo ze smrodkiem pochodzenia "dzieciowego" :wink: ,mnie na szczęście to ominęło,ale... zestaw moltexów często w użyciu :lol: -leń mi wyszedł w trzecim miesiącu i nie mogę się go pozbyć 8))
Magda, widzę, że Twój suwaczek się nawrócił :lool:
Leń swoją drogą, ale smrodek mi w głowie świdrował :twisted:
Magda, widzę, że Twój suwaczek się nawrócił :lool:
szkoda,no nie?
był bardziej interesujący... :lol:
Magda, widzę, że Twój suwaczek się nawrócił :lool:
szkoda,no nie?
był bardziej interesujący... :lol:
:lool: Egzotyką zalatywało, a tak-nuda :lool:
Hanti gdzieś pisała,że miała to samo ze smrodkiem pochodzenia "dzieciowego" :wink: ,
poległam absolutnie i Kinia do huggiesów wróciła
Uczulenie na zapachy mi przeszło, się okazało po próbie :mrgreen:
Poza tym jestem teraz w domu i nie dokładam babci pracy wielorazówkami, więc sobie je zakładam dziecku na pupę i jest super.
Do tego znów usiadłam do maszyny i na razie mam trzy nowe pieluszki :jump: :jump: :jump:
Jednorazówki zostały na nockę, bo młody za dużo ostatnio sika, wypija litr mleka i potem muszę mu w nocy pieluchę zmieniać, boby utonął :wink:
Magda, widzę, że Twój suwaczek się nawrócił :lool:
szkoda,no nie?
był bardziej interesujący... :lol:
intrygujący nawet bym powiedziała
Anna Nogajska
02-06-2009, 22:03
a mnie można było gonić zapachem jednorazówek...to był koszmar..w ciepłe dni, jak gdzies w pobliżu był jakiś niemowlak w pampersie to normalnie szok :mrgreen:
Fajnie ze juz Twoj zmysl zapachu wrocil do normy i znow zawitaly wielorazowki.
A siadania do maszyny zazdraszczam okrutnie 8)) ze mnie noga z szycia.....
A te pieluszki takie śliczne wychodzą :mrgreen:
Scharon, ja jestem samoukiem maszynowym, więc zapraszam na przyuczenie :lol:
Magda, widzę, że Twój suwaczek się nawrócił :lool:
szkoda,no nie?
był bardziej interesujący... :lol:
intrygujący nawet bym powiedziała
To było coś, nie? :lool:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.