PDA

Zobacz pełną wersję : Prosba o pieluszkowe wsparcie



Agmani
16-02-2009, 22:01
Dziewczyny, czy ktoras z Was ma pieluszki, ktorych juz nie potrzebuje? Wzglednie szyjace, czy moglybyscie uszyc kilka (chocby po jednej)?
W Wawie jest dziewczyna, ktora niedlugo rodzi. Przez wieksza czesc ciazy byla bezdomna (tak: bezdomna - w ciazy - w zimie...). Udalo sie znalezc dla niej i jej chlopaka lokum, takze beda mogli wychowywac od poczatku swoje dziecko (ktoremu grozil dom dziecka). Dziewczyna bardzo chcialaby uzywac nowoczesnych wielorazowek, glownie ze wzgledu na oszczednosc, bo naprawde jest tam bardzo ciezka sytuacja finansowa.
Niestety ja nie pomyslalam, ze ona by chciala i wypuscilam wszystkie nasze mniejsze pieluchy na ebay. Obiecalam kilka uszyc, ale ja teraz na dwoch etatach i nie mam czasu. Wiem, ze Wy tez nie macie, ale ja juz w pietke gonie i wiecej niz kilka sztuk nie wymodze. Poza tym musze je jeszcze poslac do Polski.
Poniewaz maja pralke do wspoluzytkowania i nie maja suszarki, mysle, ze musza to byc polarkowe pieluszki.
Jezeli ktos bylby chetny do pomocy, to wysle na priva namiary. Poznalam tych ludzi bezposrednio, nawet bylam w ich koczowisku w czasach bezdomnosci, takze to jest sprawdzone na 100%. Jakby ktos mial jednak watpliwosci, mozecie zadzwonic do punktu zywienia bezdomnych przy kosciele na Sobieskiego w Wawie, to na pewno potwierdza (na priva moge podac dane, o kogo pytac).
Dzieki, wiem, ze na pewno znajdzie sie kilka dobrych dusz!

ps. Wyprawke juz zrobilismy w pare osob, ja tez ciagle odkladam ciuchy po Witku (tam tez bedzie chlopiec), takze teraz najwazniejsze bylyby te pieluszki.

rzufik
16-02-2009, 22:04
a czy mogłyby im się przydać np. ręczniki z ikei? te reklamowane na forum tutaj (używam dla roczniaka zamiast tetry) bo mogę kilka odstąpić... tylko nie wiem jak na noworodku się to sprawdzi...
a polarkowe to otulacze mogłyby być? jak zdążę to mogłabym uszyć może (nie wiem czy się wyrobie przed porodem ale spróbować mozna)

(jeju jak to bezdomna w ciazy zimą??? :omg: )

ala
16-02-2009, 22:10
czy to może Jacek i MOnika?
Jeśli tak to ja już szykuję dla nich paczuszkę.

Może będziemy wpisywały co wysyłamy, wtedy będzie łatwiej rozeznać się co jeszcze będzie im potrzebne????

węgielek
16-02-2009, 22:11
mam pare ciuszkow chlopiecych do oddania. pieluszek nie mam do oddania :(

Agmani
16-02-2009, 22:25
Ala - odpisalam na priv..

Wegielek - ciezka, dluga i dosc dramatyczna historia, powiedzmy delikatnie, dramatyczna od dziecinstwa. Ale tak, mozna byc w Polsce bezdomna-w ciazy-w zimie. Sama widzialam.

Dziewczyny, ciuszkow jest na razie duzo. Jezeli bedzie potrzebne cos konkretnego, to napisze, ale generalnie sa zaopatrzeni ciuszkowo, kosmetycznie, jest lozeczko i wozek ma byc. NA razie brakuje pieluszek.

Mysle, ze polarkowe otulacze sie przydaza!

Ala ma bardzo dobry pomysl, zeby wpisywac, to przynajmniej dziewczyna nie dostanie 2 pieluch i 20 otulaczy ;).

ala
16-02-2009, 22:28
to może jeszcze wpisujmy rozmiary :?:
aha i może by było dobrze przesłac jakiś liścik co i jak się stosuje
albo może któś z Wawy mógłby przeprowadzić szkolenie :mrgreen:

z szybkoschnących mogę wysłać:
2-3 otulacze polarkowe w rozmiarze 62-74
15 sztuk wkładek polarkowych na pieluszkę
wkładki z mikrofibry ale nie wiem jeszcze ile, bo musze dopiero uszyć
15 tetry

Bushido
17-02-2009, 11:00
ja mam na zbyciu dwa monkey doodlez uzywane M.Petit Dessous zielone z wkladka one size. jeden wonderoos bialy bodajze z wkladka.Petit Dessous techniczna czekolada one size chyba z wkladka. wszystkie uzywane ale stan dobry. jeszcze przejze co mam do oddania . nature babies stuffable w ciapki mam z wkladka do oddania tez a i mam wanienke jakby chciala do oddania :)
btw doczytalam czy ciuszki od roku wzwyz tez mozna oddac ? spodenki, bluzy, sweterki bluzeczki body ?
ostatnie btw:mam storcza vicky do oddania jakby chcieli dla maluszka :) ( za darmo oczywiscie) :)

ala
17-02-2009, 11:05
Bushido to dziewczyna zaszpanuje :) tymi pieknymi pieluszkami - super :applause:

darijah
17-02-2009, 11:06
chętnie pomogę, piszę pw

sylwus
17-02-2009, 11:51
Kurczę pieluszek na zbyciu nie mam, bo sama dopiero się "dorabiam". Mam ciuszki, ale jak widzę tych na razie nie potrzeba. Mogę kupić np parę tetr albo coś innego tylko muszę wiedzieć co.

Swoją droga przeraża mnie, że jest 21 wiek, jesteśmy w UE i takie rzeczy się dzieją... :szok:

atoja
17-02-2009, 11:58
Oddam nowe majteczki canpol rozmiar s i kilka nowych tetrówek. Mam też trochę pampersów i chusteczki do pupy. Poproszę o adres.


edit: adres już mam.
Spakowałam:
- majteczki canpol s -nowe
-majteczki canpol m -nowe
-majteczki sucha pielucha -używane kilka razy
-pieluszki tetrowe nowe (tylko 2 szt, myślałam że mam więcej)
-3 zabaweczki
-chusteczki do pupy 1 paczkę
-14 pampersów rozmiar 2
-smoczek nowy
-paczkę podpasek :oops: przydadzą się po porodzie

abeba
17-02-2009, 15:38
a kiedy ona rodzi? bo jakby było trzeba a nie było chętnych z samej Wawy, to ja mogę w marcu ją odwiedzić i przeszkolenie zrobić. Do oddania miałabym niewiele rzeczy i nie pieluszki, bo jak mały byl malusienki to jeszcze uzywałam jednorazówek :oops:

Anna Nogajska
17-02-2009, 23:45
pomyślę i na pewno coś przygotuję :)

ala
18-02-2009, 07:05
a kiedy ona rodzi? bo jakby było trzeba a nie było chętnych z samej Wawy, to ja mogę w marcu ją odwiedzić i przeszkolenie zrobić. Do oddania miałabym niewiele rzeczy i nie pieluszki, bo jak mały byl malusienki to jeszcze uzywałam jednorazówek :oops:

termin ma na 6 marca

Bushido
18-02-2009, 09:27
czy mozna poprosic na prv adres na jaki mozna to wyslac ? mam spakowana paczke tylko nie wiem gdzie ja poslac ? :?: :?: :?:

abeba
18-02-2009, 13:02
oj,do 6 marca (bo do 28.02 raczej nie zdążę) to ja koncze dwa teksty :( Ale jak peirwsze dziecię to może urodzi później? jak będę juz wolna (tekst pójdzie do spr) to sie odezwę, ok?

matka.kobitka
18-02-2009, 21:28
czy to mozliwe zeby post zniknal ?
pisalam, ze moge uszyc pieluszke, ale chyba moje wypociny marnie wypadna przy waszych paczkach :hide:

Agmani
22-02-2009, 21:57
a kiedy ona rodzi? bo jakby było trzeba a nie było chętnych z samej Wawy, to ja mogę w marcu ją odwiedzić i przeszkolenie zrobić. Do oddania miałabym niewiele rzeczy i nie pieluszki, bo jak mały byl malusienki to jeszcze uzywałam jednorazówek :oops:

Najpierw byla mowa o maju. A jak poszla na usg, to sie okazalo, ze wlasciwie juz moze rodzic, bo jest na samej koncowce. Takze pewnie "na dniach".

Agmani
22-02-2009, 21:58
czy to mozliwe zeby post zniknal ?
pisalam, ze moge uszyc pieluszke, ale chyba moje wypociny marnie wypadna przy waszych paczkach :hide:


Hihi, skromniacha. Szyj.
A post Ci chyba rzeczywiscie wcielo, bo widze tylko ten jeden.

ala
26-02-2009, 13:10
Monika już urodziła
Chłopak, ponad 3800g, poród naturalny, mama i synek czują sie
dobrze :-)

atoja
26-02-2009, 16:08
O rany a ja jeszcze paczki ni wysłałam :oops:
Zaraz wyślę męża na pocztę.

mart
26-02-2009, 19:33
ja mam do odstąpienia ochraniacz na łóżeczko i lekką kołderkę dziecięcą - używane ale w dobrym stanie. kołderka oczywiście jak dzieć podrośnie.
czy to się może przydać?
jeśli tak, poproszę jakieś dane do wysyłki/dostarczenia na pw.

McBaby
26-02-2009, 21:32
mam nową świeżutka paczkę Huggies newborn 3-6 i masę luźnych. Miałam wrzucić na allegro ale co tam. Czy takie też chcesz?

Daj mi adres na pw to wyślę w pn ups

mamaduo
27-02-2009, 21:29
ja pieluszek nie mam niestety, ale mam do oddania karuzelke na lozeczko i moge tez oddac ksiazke "Pierwszy rok dziecka dla bystrzakow". Jezeli sie przyda to podaj mi adres na pw. Mam tez nowa nieuzywana butelke canpola - pewnie bedzie karmic piersia ale moze sie przyda do herbatek? I moglabym tez jej wyslac vit K - mi zostalo prawie cale opakowanie a jej sie moze przydac jak by karmila piersia..

Bushido
03-03-2009, 16:41
wyslalam paczke na adres podany na prv i dzis dostalam zwrot :shock:
czy moze ktos cos wie ?

ala
03-03-2009, 18:10
hmm nie wiem o co chodzi, bo Agmani potwierdziła adres który podałam :omg:

Bushido
04-03-2009, 10:48
na paczke mam notke adresat odmowil przyjecia :omg:

ala
04-03-2009, 12:31
:omg: :omg: :omg:
to nie wiem o co kaman
napisałam do Margonik w tej sprawie ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi
jak będę coś wiedziała to dam znać

Iwanna.T
10-03-2009, 21:02
ja w tej samej sytuacji co Bushido.
Paczka wrócila do mnie :(

ala
10-03-2009, 22:52
Margonik mi napisała, ze Monika byla w szpitalu wiec moze dlatego nie odebrała
napisze do niej jeszcze raz i spróbuje coś ustalić

Iwanna.T
10-03-2009, 22:55
kurczaki, szkoda.
Ale boję się jeszcze raz wysyłac...

PS: jestem zadłużona u paczkonoszki, bo nie mialam drobnych na "odebranie" zwracanej przesyłki :hide:

ala
12-03-2009, 08:51
wstrzymajcie sie z wysyłka pieluch

Bushido
12-03-2009, 10:39
czekam w takim razie na info bo mam paczke do wyslania po raz drugi :)

ala
12-03-2009, 11:24
nie wiadomo czy pieluszki bedą wogóle potrzebne, ponieważ Margonik nie może sie skontaktowac z Monika i Jackiem, maja wyłaczony tel

yetta
13-03-2009, 01:42
i jak sytuacja? cos wiadomo?

ala
13-03-2009, 01:58
cisza narazie :roll:

Agmani
19-03-2009, 13:00
hmm nie wiem o co chodzi, bo Agmani potwierdziła adres który podałam :omg:


No mialam od Margonik ten sam adres i sprawdzilam przez wiki maps, ze sie zgadza.
Strasznie mi przykro, ze ponioslyscie koszty :x
Niestety tez nie mam zadnych nowych informacji - na odleglosc zreszta jeszcze trudniej.
Mam nadzieje, ze ludzie nie zmontowali jakiejs glupoty i ze dadza sobie pomoc - ze wzgledu na malego chocby. Shit.

ala
29-03-2009, 18:24
Akcja odwołana

dziekujemy wszystkim za chęć pomocy i przepraszamy za kłopoty z tym związane

J. i M. nie mieszkają już pod wskazanym adresem, wrócili koczować na działki - bez prądu, wody itp
Synek został oddany do adopcji

Iwanna.T
29-03-2009, 18:35
mam nadzieję że mały znajdzie szybko odpowiedzialnych rodziców.

rzufik
29-03-2009, 22:07
smutne :(

atoja
30-03-2009, 15:21
:? Przykre to bardzo.........

yetta
30-03-2009, 15:31
:(

Agmani
31-03-2009, 00:21
Widze, ze Ala juz napisala (dzieki!).
Przykre, ze ludzie nie dali sobie pomoc. Wlasciwie to szkoda dla tej dziewczyny. Mysle, ze mozna miec obawy, ze powrot na dzialki to kolejne ciaze, moze alkohol i pewnie koniec szans na normalne zycie, z praca, domem, dzieckiem itd. Ale trudno, na sile pomoc sie nie da.
Dla maluszka trafienie do adpcji to pewnie w gruncie rzeczy najlepsze, co moglo mu sie przytrafic. Ma duze szanse na cieply, kochajacy dom, odpowiedzialnych rodzicow, ktorzy beda go madrze wychowywac i zadbaja i o jego rozwoj i o ew. lekarzy, szkoly itd. I dziecko nie bedzie mialo takiej traumy, jak a by mialo, gdyby bylo kiedys wyciagane od rodzicow przez kuratora. A zdrowy noworodek rodzine znajdzie szybko, na takie dzieci cale kolejki czekaja.
Przepraszam, ze to w sumie przeze mnie ponioslyscie koszty przesylki :( . Ja w sumie tez nie wiem, co sie stalo z rzeczami, ktore przekazalam (a szkoda, dzisiaj dostalam pytanie od mojej niegdysiejszej krawcowej, ktora spodziewa sie czwartego dziecka i prosi o ubranka itd.), ale w sumie nie to jest najwazniejsze...Dzieki temu, ze sporo ludzi wspomoglo te pare, maluch urodzil sie w szpitalu, a nie gdzies w krzakach. I dziewczyna poszla do lekarza, gdzie okazalo sie, ze ciaza jest bardziej zaawansowana, wiec nie zaczelo sie z zaskoczenia, w srodku nocy, na pustkowiu. Mysle, ze to naprawde moglo tylko pomoc temu malemu, w koncu urodzil sie zdrowy i silny.

Jasnie Pani :)
31-03-2009, 00:24
Tak mnie wlasnie trafilo.... moja znajoma adoptowala niedawno miesiecznego chlopca... moze to on... male szanse, ale jesli tak, to trafil bardzo dobrze

Agmani
31-03-2009, 00:29
Tak mnie wlasnie trafilo.... moja znajoma adoptowala niedawno miesiecznego chlopca... moze to on... male szanse, ale jesli tak, to trafil bardzo dobrze


Nie wiem i nie chcialabym probowac sprawdzac. Mam nadzieje, ze Jas (Monika mowila o Jasiu, wiec przyzwyczailam sie go tak nazywac, chociaz moze ma juz inne imie) tez dobrze trafi(l). Znam kilka rodzin adopcyjnych i to sa wspaniali ludzie. Oczywiscie, ze moze sie zawsze cos zdarzyc, ale chocby wspomagajac sie statystyka (i prostym rozeznaniem sytuacji, bo poznalam rodzicow Jasia osobiscie), mysle, ze na pewno bedzie mial lepiej w rodzinie adopcyjnej.
Takze smutno oczywiscie, ze tym ludziom nie udalo sie pomoc, ale dla malucha to pewnie laskawy los.

rzufik
31-03-2009, 00:33
jasne ze lepiej dla maluszka...bezsprzecznie. teraz ma szansę.
ale niezmiernie mnie smucą takie zdarzenia... was zapewne podobnie.
kiedy byłam z Franutkiem w szpitalu, dziewczyna, która urodziła 5 minut przede mną musiała opuścić szpital. dowiedziałam się od położnej ze odebrano jej dziecko. bo miała już wcześniej problemy ze skupieniem się na opiece nad starszymi dzieciakami. co 3 godziny przychodziła karmić malucha. akurat do pokoju przylegającego do mojego przez szybe (tak jest u nas na połozniczym). widziałam nie raz jak patrzyła na to dziecko długo po tym jak już się najadło. nie wyobrażam sobie co czuła. ale to był jej wybór przecież - tak naprawdę. wybrała siebie i swoje potrzeby zamiast potrzeb swoich dzieci. smutne, bo co te dzieci zawiniły?
oj rozkleiłam się. ehh niech te hormony ciążowe juz sobie idą jeśli jeszcze zostały :(

Agnen
31-03-2009, 00:41
Wiecie co, to jednak dość pocieszające, że
1) nie usunęła ciąży
2) nie porzuciła noworodka w krzakach
3) oddała normalnie do adopcji, więc chłopiec szybko znajdzie kochających rodziców, czego mu życzę z całego serca

Smutne jest to że rodzice wrócili na działki, czyli nie skorzystali z szansy wyjścia na prostą...

ala
31-03-2009, 10:45
cieszę się, ze są już albo dopiero się znajdą rodzice, którzy z czekali na dziecko i z wielką radością i miłością przyjmą małego do siebie
Adopcja to wg mnie najlepsze co mogło go spotkać.
Zastanawiam sie tylko czy można przedłożyć milość do mężczyzny nad miłość do dziecka :baby:

Iwanna.T
31-03-2009, 12:44
można dziecka w ogóle nie kochać...

Agmani
31-03-2009, 20:20
Mysle, ze to bardziej skomplikowane niz sie wydaje.
Przykladamy z natury rzeczy wlasna miarke.
A to patologia, od zycia plodowego, alkohol, melina, mama w dziwnych zwiazkach, przemoc roznego rodzaju, zaniedbania, brak perspektyw, byc moze lekkie opoznienie (a moze tylko skutek zaniedban, tego nie wiem). W takich srodowiskach oddawanie dzieci (zeby do adopcji chociaz!) na garnuszek panstwa to chyba nic nadzwyczajnego. I pewnie skrzywiona psychika, emocje, zranienia, zle wzorce. Do kompletu dochodzi facet starszy, dominujacy, podporzadkowanie mu. PRzykre to wszystko, ale w sumie cieszyc sie, ze dziecko ma szanse wyrastac w normalnych warunkach, gdzie jego charakter i wartosci beda sie ksztaltowaly normalnie, a rodzice beda o niego dbac. A dziewczyny nie ma co oceniac, to moze byc zupelnie inny tok myslenia czy niemyslenia/niezdawania sobie sprawy/ nieumiejetnosci odczuwania, braku sily, charakteru itd. Szkoda, ze to juz pewnie oznacza dalsze oddawanie dzieci, wejscie w trwala bezdomnosc, pewnie alkohol. No ale na to nic nie poradzimy, nie da sie pomoc komus wbrew jego woli.

Iwanna.T
31-03-2009, 21:43
szkoda ludzi, ale wbrew komuś nie da się mu pomóc.