hanciaa
16-07-2012, 14:10
Jestem na forum kilka dni i postanowiłam się przywitać:)
Jestem mamą 6 miesięcznej Wiktorii. Chustujemy się jakieś 4 miesiące i bardzo żałuję, że zaczęłam tak późno. Do zakupu chusty przymierzałam się już w ciąży, ale jak widziałam wywijanie oczami w najbliższym otoczeniu i traktowanie tego jak fanaberię, to dałam sobie spokój na jakiś czas. Jak już urodziłam małą, to na poważnie zaczęłam się rozglądać za chustą. Wiki bardzo kolkowała a koleżanka ze stolicy bardzo zachwalała ten sposób uspokajania maluszka. Dwa miesiące się wahałam, aż w końcu zaryzykowała mając nadzieję, że mała to polubi i utrę nosa niedowiarkom:) Teraz z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że chustowanie jest genialne i jak słyszę "zapocisz ją", "na pewno jej niewygodnie" to specjalnie się chustuję a jak po 2 min dziecko śpi, pytam czy tak wygląda dziecko któremu niewygodnie. Pozdrawiam Was wszystkie i fajnie, że jest takie forum gdzie można pogadać ze "swoimi" :)
Jestem mamą 6 miesięcznej Wiktorii. Chustujemy się jakieś 4 miesiące i bardzo żałuję, że zaczęłam tak późno. Do zakupu chusty przymierzałam się już w ciąży, ale jak widziałam wywijanie oczami w najbliższym otoczeniu i traktowanie tego jak fanaberię, to dałam sobie spokój na jakiś czas. Jak już urodziłam małą, to na poważnie zaczęłam się rozglądać za chustą. Wiki bardzo kolkowała a koleżanka ze stolicy bardzo zachwalała ten sposób uspokajania maluszka. Dwa miesiące się wahałam, aż w końcu zaryzykowała mając nadzieję, że mała to polubi i utrę nosa niedowiarkom:) Teraz z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że chustowanie jest genialne i jak słyszę "zapocisz ją", "na pewno jej niewygodnie" to specjalnie się chustuję a jak po 2 min dziecko śpi, pytam czy tak wygląda dziecko któremu niewygodnie. Pozdrawiam Was wszystkie i fajnie, że jest takie forum gdzie można pogadać ze "swoimi" :)