PDA

Zobacz pełną wersję : kocham chustę !!!!



Karolina (crazy-house)
29-10-2008, 10:51
Gdybym nie miala chusty, pewnie jeszcze z godzine meczylabym sie, kolyszac na rekach mojego szesciotygodniowego synka, ktory zbyt przeciagnal swoj czas czuwania i nie mogl zasnac. Nie dziala na niego branie na rece, w zadnej pozycji, a sam w takich sytuacjach nie moze usnac.
Piec minut w chuscie i Michalek spi jak zabity....
:))

kajkasz1
29-10-2008, 10:58
Super!
No i gratuluję kolejnego chuścioszka!
Ja mam zawsze Was przed oczami w żywych kolorkach Polekonta.

Linda
29-10-2008, 13:19
Witaj w klubie! Niech wam sie dobrze nosi :)

agul
29-10-2008, 14:12
my tez zaczelismy ok 6 tyg i to samo bylo, tyle ze na zasniecie potrzebowal niecalej minuty!!

Dagmara
29-10-2008, 14:14
Jak to czytam to chcę być w ciąży już, a najlepiej w 40 tygodniu :D

Nata
29-10-2008, 14:51
Jak to czytam to chcę być w ciąży już, a najlepiej w 40 tygodniu :D


CZuję się wezwana do odp. Już sie na mojego chusciocha nie moge doczekać :love:
dagmara, niech Ci sie spełni!!!!! :baby:

węgielek
29-10-2008, 17:19
gdy rok temu zaczynalam wiazac Tomka, to nie zdazylam zejsc z naszego 4 pietra w bloku, by kolega usnal w chuscie. mial wtedy 2-4 tygodnie.
:)
chusta jest super. :mrgreen:

luxnordynka
29-10-2008, 18:02
Ja tez kocham chuste i zaluje, ze jej nie poznalli Martusia i Krzys. Ale u nas nie jest tak pieknie juz. Marysia zawsze kilka minut placze, czasem do 15 i to glosno. Za to jak zasnie to skutecznie :)). Nie przejmuje sie tym placzem, bo we wozku nawet po polgodzinnym ryku nie zasypia. Kocham chuste! Pozdrawiam

Ruda
29-10-2008, 20:24
:applause: :applause:

comega
29-10-2008, 20:31
Nie kocham chusty! :twisted:
Kocham cichutkie sapanie Chrystka, kiedy wtula się w mój dekolt siedząc w chuście! :D

Karolina (crazy-house)
29-10-2008, 20:41
Gabrysie nosilam do poltora roku, z tym ze zaczelam, w sprowadzonym z Finlandii Mobym, kiedy miala 4 miesiace.
Michalka nosze odkad skonczyl 7 dni :) (ku oburzeniu jego siostrzyczki- za pierwszym razem byla o chuste tak zazdrosna, ze maz zawiazal sie w polekonta i wzial ja do siebie, a ja do drugiej chusty wkladalam Michalka) :)
A jak Gabrysia prosi o chuste? "mamusiu chciałam do bzuska!!!" :) i to jest esencja chustowania. W chuscie jak w brzuchu :)

Meta
29-10-2008, 20:43
"mamusiu chciałam do bzuska!!!"
piękne :D

czukczynska
29-10-2008, 20:54
Żałuję,że nie wiedziałam tyle o chustach już w ciąży.I,że Julka nie miała szczęścia bycia chuścioszkiem.

gosiulek
30-10-2008, 10:13
ooooo ja też żałuję, że Maksiorek chusty nie poznał :(
a i tak nosiłam go na rękach non stop - tylko juz obiadów nie było i porządku jak przy zachustowanym Emilosie ;-)

niech instytucja chusty będzie błogosławiona :mrgreen:

Innana
30-10-2008, 19:40
Moje skończyło rok a usypiam go tylko w chuście. Czasem nie zdążę skończyć wiązać, a on już śpi.

fajerwerka_1
01-11-2008, 14:07
Ja też bardzo żałuję, że mój starszy chłopiec nie znał chusty. Czasem mam wrażenie, że coś stracił. Ze młodsza dostaje ode mnie więcej. Chociaż jego nosiłam wciąż na rękach, prawie pół dnia spędzał na biodrze. Gotowałam z nim, sprzątałam. Może więc nie stracił tak wiele, pocieszam się.

mamaija
01-11-2008, 16:21
....i ja też....mnie chusta uratowała od depresji, nie byłam w stanie wózka i malutkiej Meli z 2 piętra znieść :( , do 6 m-ca jej życia nawet mało z nią wychodziłam bo po prostu nie dawałam rady, a pózniej....to biegałam z nią wszędzie: odporności nabrała, pogodniejsza się zrobiła( bo to mała złosnica jest :roll: ) i żałuję, że wcześniej chust nie znałam, ......lepiejpóżno niż wcale :D

DZIĘKUJĘ WAM :kiss:

Ania_MK
01-11-2008, 17:18
Nie kocham chusty! :twisted:
Kocham cichutkie sapanie Chrystka, kiedy wtula się w mój dekolt siedząc w chuście! :D

ja dodam ze kocham cichutkie pochrapywanie Julci mojej :D