Gdybym nie miala chusty, pewnie jeszcze z godzine meczylabym sie, kolyszac na rekach mojego szesciotygodniowego synka, ktory zbyt przeciagnal swoj czas czuwania i nie mogl zasnac. Nie dziala na niego branie na rece, w zadnej pozycji, a sam w takich sytuacjach nie moze usnac.
Piec minut w chuscie i Michalek spi jak zabity....
)



)


Odpowiedz z cytatem


















